Skocz do zawartości

BMF

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3627
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    53

Odpowiedzi dodane przez BMF


  1. All bias aside, Westbrook ma sporo pecha, bo jak w prime miał impakt gwiazdy na dużym usage, to u wielu miał reputację przereklamowanego ballhoga - a teraz po 30-tce jest faktycznie przereklamowanym ballhogiem, więc ludzie reagują na zasadzie 'o, od zawsze mówiłem, że typek jest przereklamowanym ballhogiem''. 

    Rockets to jest na razie top3 ekip na razie, które oglądam (tzn. wstaję sobie i patrzę, jak i komu Harden tym razem zrobił 45pts), beznadziejna dla oka koszykówka, ale świetne one man show - i w sumie nie wiem, co tam D'Antoni wymyśli, i czy cokolwiek może wymyślić. Fit Westbrooka i Hardena - wiadomo, ale Rockets w tym momencie mają tak beznadziejną głębię, że tylko fakt, że Harden sobie potrafi zdobyć 40-45% pkt drużyny maskuje ten fakt i ciężko mieć pretensje do obecnego Westbrooka, że nie daje sobie rady bez Hardena mając House'a jako drugiego najlepszego ofensywnego gracza. 

    Paul też jest po drugiej stronie rzeki, a ma trzy lata więcej, więc nawet ze sportowego punktu widzenia nie ma co jebać Rockets i Moreya, że podjęli ryzyko, inna sprawa, że raczej się nie opłaciło, bo do roli ~elite rolesa CP3 nadaje się dużo bardziej. Bez niespodzianki tutaj.

    Jeżeli skończy się tak, jak wydaje się, że skończy się (Rockets wygrywają 50-kilka meczów i wymęczą drugą rundę), to ciekawe czy Harden będzie zadowolony z top3 w MVP voting, mega statsów i całej drużyny ułożonej pod niego bez żadnego team success, czy w końcu ucieknie z Houston. W sumie byłoby śmiesznie jakby trzecia gwiazda odeszła od Westbrooka w przeciągu 4-5 lat. ;] Harden to jest niezły taran, więc wciąż idzie zbudować wokół niego contendera na lata, ale raczej nie tutaj.

    Nie ma co w 100% skreślać tego Westbrooka, ale typek ma 31 lat i już rok temu był c***owy jak na gwiazdę przez 3/4 sezonu do momentu, gdy zaczął trafiać trójki - ale w playoffach (i to z Blazers bez Nurkicia) grał dramatycznie słabo. Nie wiem jakie sa podstawy, że może faktycznie grać dużo lepiej. 

     


  2. Harden bez Westbrooka w tym sezonie:

    +11.4 net

    113.6 ORTG

    61.8%TS

    Per36: 42.8pts (!), 6reb, 8.6ast

    Gra 36 minut na mecz przy pace ~109.

    Bez Westbrooka, drugim najlepszym graczem w ataku Rockets jest Capela, a trzecim chyba PJ Tucker w tym sezonie. ;]

    Tak, mieli łatwy terminarz, ale Wizards z tak grającym Hardenem powinni być w playoffach. To akurat będzie wymierne, bo D'Antoni zawsze mocno dzieli minuty między dwóch lead guardów i te 15-20 minut Harden gra/będzie grać bez Westbrooka. 

    • Like 3

  3. Trochę ma pecha Brown, bo dostał w tym roku bardzo przeceniany (w ofensywie) roster, a Embiid opuścił już cztery mecze, ale Raptors i Celtics (jak na RS) wyglądają for real, więc za błędy Branda raczej nie zapłaci Elton Brand. Może jakoś ogarną, wiadomo, to Wschód, ale raczej myślę, że w styczniu będzie bardzo gorąco, a realne możliwości ruchów samym rosterem są naprawdę niewielkie.

    Nie da się tego oglądać. 

    • Like 1

  4. Suns nie mają szans utrzymać tego poziomu, mają top3 trójek w NBA + kilku graczy gra absolutnie życiówkę by large margin, raczej ciekawe czy Ayton będzie w stanie być po powrocie na tyle dużym upgradem (ciekawe, czy w ogóle będzie) żeby Suns mieli realne szanse na playoffy. Na razie są bardzo dobrzy i jeszcze lepsi do oglądania, piękna koszykówka, ale ciekawe kiedy miesiac miodowy się skończy. 

    Carter jest znośny z tego co widziałem.


  5. 2 minuty temu, josephnba napisał:

    Ostatnio dużo oglądam Blazers i ich komentatorzy są bardzo przyjemni dla ucha

    True.

    Komentator Pelicans mógłby mi czytać twittera Skipa do spania.


  6. Nom, momentami są irytujący, ale LeBron tak jak już zawsze: najpierw to mega irytujące kaboom w Miami, potem bardzo słaby duet Cavs z najgorszym color commentatorem we Wszechświecie, teraz to. Mógł iść do Sixers (delikatnie above average duet na moje oko), to naaah. ;] 


  7. 57 minut temu, fluber napisał:

    Team jest dalej zbudowany pod westbrooka

    Więc jesteś zaprzeczeniem Hawks 14/15. Raptors 17/18 też nie jesteś, bo DeRozan nie był tam nawet głównym ballhandlerem. Masz (na razie) przeciętnie grającego lidera, który dominuje grę swoich ekip (ew. oddaje piłkę większym gwiazdom - Durant, Harden, George w ost. sezonie - ale takiej nie masz) i świetnych rolesów, ale ten lider nie jest znany z tego, że znacząco odpuszcza swój usage na rzecz rolesów. 

    Sam nie wiem, co z tego by wyszło, raczej nie zmieniła się moja perspektywa Hornets z mojego power rankingu. Np. nie wiem jak chcesz ułożyć rotację pod koszem, mając trzech graczy (Ibaka, Sabonis, Howard), którzy zdecydowanie wolą grać (obecnie) na centrze i nie dają solidnej trójki, mając słaby defensywnie obwód. Grasz Ibaką na czwórce, który się odbudował u Nurse'a, bo zaczął nim grać jako centrem przez ~90% czasu? TJ Warren na razie bez trójki i sporo punktuje off the dribble, więc słaby fit do Westbrooka, ale bez niego cholernie brakuje Ci size'u na obwodzie. Aż tak kolorowo nie ma.

    Ale - za wcześnie na realne dyskusje, nawet w odniesieniu do Westbrooka to tylko tezy, które można zbić frazą 'ledwie kilkanaście meczów w Houston'. 

    E: no, za Dwighta masz duży plus, ale jak mu znajdziesz minuty - nie wiem.


  8. KCP mimo wszystko powinien się ogarnąć rzutowo jako-tako, za to Caruso jest w ataku bardzo słaby i z tokiem sezonu mam nadzieję, że wyleci z rotacji (dzisiaj +12 i wyjątkowo nie zrobił żadnej głupiej straty). Niestety on ma świetną reputację, bo jest biały, prawie-łysy, a potrafi w przechwyt i dunka, więc trochę to pewnie potrwa. Rondo bardzo dobrze pokazał się w 2nd unit, ale wszyscy wiemy, że następne mecze będzie grać wiele minut obok LeBrona, huura, dzisiaj na chwilę mieliśmy lineup Rondo-Caruso-Lebron-Davis-Dwight, perwersyjnie zacząłem żałować, że nie potrwało to dłużej. ;]

    Dobry mecz dla Lakers, Suns grają najgorszą koszykówkę z perspektywy obrony Lakers (kilku ballhandlerów i obaj wysocy rozciągający grę na obwodzie), cenny materiał. Dopóki Baynes ma przez te 25 minut impakt naprawdę elitarnego rolesa, a Suns jako team są hot za 3 od początku sezonu - dopóty Suns są for real. Drugie-trzecie najlepsze zwycięstwo w tym sezonie tbh. 

    Bardzo źle fizycznie LeBron wygladał te dwa ostatnie mecze... Mimo wszystko - 24 asysty przy 3 stratach, nie przeszło z Toronto, ale na szczęście dzisiaj świetny Kuzma.


  9. Westbrook wydaje się skończonym grajkiem tbh, niby kilkanaście meczów łącznie z preseason, ale drugi sezon z rzędu rzuca osobiste na poziomie Simmonsa, robi najgorsze statsy od drugiego roku w lidze, fatalnie wygląda w on/off, a w playoffach już w pierwszej rundzie może dostać Goberta albo innego Davisa pod koszem.

    Wiadomo, warto poczekać, sam pisałem, że u D'Antoniego ballhandlerzy lubią grać 120% niż do tej pory, ale na razie wygląda to cholernie słabo. A co do fitu, to polecam ogarnąć jak offball (nie)kryty jest momentami Westbrook gdy piłkę ma Harden.

    W ogóle, jest jakieś wytłumaczenie, że ~80% career FT shooter nagle rzuca sobie 60-kilka procent? Miał jakieś problemy z barkiem przed poprzednim sezonem, ale come on.

    • Like 1

  10. 26 minut temu, Lucas napisał:

    Bardziej chodziło mi o niezrozumiałe obcięcie regularnych minut, gdy Thybulle jako rookie daje kapitalną D i jest surowy w ataku, ale tu raczej powinno być inwestowanie minut i rozwój gracza (co u mnie się dzieje) niż nagłe przyspawanie go do ławki.

    Thybulle w ataku to jest jeden z najgorszych graczy w NBA obecnie, ciężko, żeby grał minuty w contenderze.

    • Like 1

  11. Teraz, fluber napisał:

    Mecz z heat zaburza obraz gdzie zagral chyba najgorszy mecz w sezonie.  Jak go wytniesz ze statow to wyglada to niezle.

    Westbrook dalej wygląda koszmarnie rzutowo, licząc preseason ma >25% za 3 i 60-kilka procent z FT na dystansie już kilkunastu meczów, czyli poziom z poprzedniego sezonu, ratuje go, że kończy 10% lepiej pod obręczą niż w całej karierze, ale nie ma szans tego utrzymać. Jak chcesz wyjąć najgorszy mecz Westbrooka, to wyjmij też najlepszy, i niewiele się zmieni.


  12. Nets z Irvingiem na parkiecie mają lepszy atak niż najlepsza ofensywa w lidze.

    Westbrook w prime w regularze był superstarem, obecnie to nie jest pewnie nawet poziom borderline allstara na Zachodzie, rok temu pomimo ~MVP George'a, OKC skończyło bez HCA, teraz też hamulcowy Rockets jak na razie. 

    • Like 1

  13. Dzisiaj gdyby nie ten brak gwizdka na Kuzmie byłaby szansa na comeback, bo zamiast -7 zrobiło się -12 po kontrze (potem Lakers i tak doszli chyba do -3). 

    Najgorsza u Kuzmy była końcówka chyba 1q w obronie - dwa razy łatwo ograny przez Siakama -> faul przy trafionej trójce Thomasa -> brak boxoutu i 2pts Toronto. 

×
×
  • Dodaj nową pozycję...