Skocz do zawartości

BMF

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3563
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    52

Odpowiedzi dodane przez BMF


  1. KCP mimo wszystko powinien się ogarnąć rzutowo jako-tako, za to Caruso jest w ataku bardzo słaby i z tokiem sezonu mam nadzieję, że wyleci z rotacji (dzisiaj +12 i wyjątkowo nie zrobił żadnej głupiej straty). Niestety on ma świetną reputację, bo jest biały, prawie-łysy, a potrafi w przechwyt i dunka, więc trochę to pewnie potrwa. Rondo bardzo dobrze pokazał się w 2nd unit, ale wszyscy wiemy, że następne mecze będzie grać wiele minut obok LeBrona, huura, dzisiaj na chwilę mieliśmy lineup Rondo-Caruso-Lebron-Davis-Dwight, perwersyjnie zacząłem żałować, że nie potrwało to dłużej. ;]

    Dobry mecz dla Lakers, Suns grają najgorszą koszykówkę z perspektywy obrony Lakers (kilku ballhandlerów i obaj wysocy rozciągający grę na obwodzie), cenny materiał. Dopóki Baynes ma przez te 25 minut impakt naprawdę elitarnego rolesa, a Suns jako team są hot za 3 od początku sezonu - dopóty Suns są for real. Drugie-trzecie najlepsze zwycięstwo w tym sezonie tbh. 

    Bardzo źle fizycznie LeBron wygladał te dwa ostatnie mecze... Mimo wszystko - 24 asysty przy 3 stratach, nie przeszło z Toronto, ale na szczęście dzisiaj świetny Kuzma.


  2. Westbrook wydaje się skończonym grajkiem tbh, niby kilkanaście meczów łącznie z preseason, ale drugi sezon z rzędu rzuca osobiste na poziomie Simmonsa, robi najgorsze statsy od drugiego roku w lidze, fatalnie wygląda w on/off, a w playoffach już w pierwszej rundzie może dostać Goberta albo innego Davisa pod koszem.

    Wiadomo, warto poczekać, sam pisałem, że u D'Antoniego ballhandlerzy lubią grać 120% niż do tej pory, ale na razie wygląda to cholernie słabo. A co do fitu, to polecam ogarnąć jak offball (nie)kryty jest momentami Westbrook gdy piłkę ma Harden.

    W ogóle, jest jakieś wytłumaczenie, że ~80% career FT shooter nagle rzuca sobie 60-kilka procent? Miał jakieś problemy z barkiem przed poprzednim sezonem, ale come on.

    • Like 1

  3. 26 minut temu, Lucas napisał:

    Bardziej chodziło mi o niezrozumiałe obcięcie regularnych minut, gdy Thybulle jako rookie daje kapitalną D i jest surowy w ataku, ale tu raczej powinno być inwestowanie minut i rozwój gracza (co u mnie się dzieje) niż nagłe przyspawanie go do ławki.

    Thybulle w ataku to jest jeden z najgorszych graczy w NBA obecnie, ciężko, żeby grał minuty w contenderze.

    • Like 1

  4. Teraz, fluber napisał:

    Mecz z heat zaburza obraz gdzie zagral chyba najgorszy mecz w sezonie.  Jak go wytniesz ze statow to wyglada to niezle.

    Westbrook dalej wygląda koszmarnie rzutowo, licząc preseason ma >25% za 3 i 60-kilka procent z FT na dystansie już kilkunastu meczów, czyli poziom z poprzedniego sezonu, ratuje go, że kończy 10% lepiej pod obręczą niż w całej karierze, ale nie ma szans tego utrzymać. Jak chcesz wyjąć najgorszy mecz Westbrooka, to wyjmij też najlepszy, i niewiele się zmieni.


  5. Nets z Irvingiem na parkiecie mają lepszy atak niż najlepsza ofensywa w lidze.

    Westbrook w prime w regularze był superstarem, obecnie to nie jest pewnie nawet poziom borderline allstara na Zachodzie, rok temu pomimo ~MVP George'a, OKC skończyło bez HCA, teraz też hamulcowy Rockets jak na razie. 

    • Like 1

  6. Dzisiaj gdyby nie ten brak gwizdka na Kuzmie byłaby szansa na comeback, bo zamiast -7 zrobiło się -12 po kontrze (potem Lakers i tak doszli chyba do -3). 

    Najgorsza u Kuzmy była końcówka chyba 1q w obronie - dwa razy łatwo ograny przez Siakama -> faul przy trafionej trójce Thomasa -> brak boxoutu i 2pts Toronto. 


  7. Dobrze, że wywołałeś, bo chciałem już to napisać, a nie miałem motywacji.

    LeBron był ot co niezły w defensywie w latach 05-08, w playoffach w 2008 roku nawet lepszy.

    09-13 - topowy obwodowy i anchor defensywy Heat i Cavs, ~DPOTY poziom w tych najlepszych.

    13-14 - bardzo przeciętny sezon*.

    W latach 14-18 po powrocie do Cavs... 17-18 - najsłabszy sezon w defensywie w karierze, słaby poziom w regularze i ot co bardzo przeciętny (Cavs tam jednak podnieśli poziom gry w obronie) w playoffach.

    Kiedyś analizowałem sobie statsy i w sezonach 14-15, 15-16 i 16-17 był raczej niedoceniany w defensywie, tzn. nie wiem czy w regularze to był poziom All-NBA D, może nie, ale nieźle/bardzo dobrze/świetnie wyglądał we wszystkich statsach (DFG%, RAPM - nawet jak ktoś chce wziąć poprawkę na ten stat - od Engelmanna miał na poziomie topowych obwodowych, jakiś RPM i inne takie). A był niedoceniany dlatego, że, po pierwsze, Cavaliers nie mieli wybitnego w defensywie rosteru*, więc nie mieli obrony ze ścisłej czołówki ligi, a po drugie - LeBron miał przeciętne (nie słabe, ale w to też nie chce mi się wnikać) finały 2015 i 2017. W 2015 roku musiał robić jakieś 36-13-9 (piszę z pamięci) i grać +40 minut, więc nie miał siły dokładać jeszcze mocnej gry w defensywie, w 2017 roku przy bardzo mocnym pace, robiąc triple double, miał przeciętne finały w obronie, co było okrutnie widoczne na tle peak Warriors (brak obrońcy na Kevina). 

    A w 2017 roku w RAPM za cały sezon od Engelmanna na przykład tak naprawdę wyglądał tak: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1CiOqGlz6zjjmjUlJBNOXflG6wYAS1RLjZjtZSQHraF4/edit#gid=0

    I raczej każdy oglądający Cavs wtedy się zgodzi, że w całym sezonie LeBron bardzo dobrze bronił, bo był jedynym obwodowym Cavaliers, który tam w ogóle bronił (nawet w tym ofensywnym brawlu w 1 round z Pacers wtedy miał mocne statsy w D na George'u na switchach), a że na YT jest jakieś bieda-video z finałów i ''horrible LeBron's defense exposed'', to idzie inna narracja.  Plus to, co LeBron najlepiej robi w obronie, jest cięższe do ocenienia niż jakiś lockdown D, a przecież nawet istotniejsze. 

    15-16 - miał bardzo dobry regular season i DPOTY poziom w całych playoffach, 32%DFG to był jakiś kosmiczny wynik na dystansie 21 meczów, biorąc pod uwagę jak wymiatał wtedy w team D. To ogólnie był sezon na poziomie peaku LeBrona w defensywie, tzn. nie tak mocny regular, ale w playoffach - wiadomo, @lorak często przytacza statsy LeBrona z finałów, jak genialnie wtedy grał w obronie, jak ktoś nie widział, a powinien, to niech sobie sprawdzi.

    * pamiętam, jak, january, pisałeś w trakcie sezonu 17/18, że LeBron to w sumie już jest skończony - i Ci odpisywałem, że LeBron faktycznie się opieprza w defensywie, ale gdyby grał w lepszym, dużo lepiej ułożonym w defensywie zespole, to wyglądałoby to inaczej. Wiadomo, że wyjąć można tutaj obrońców kalibru DPOTY (którzy wymiatają w prawie każdych warunkach), ale ludzie mocno nie doceniają tego, jak istotne dla indywidualnej obrony jakichś 90% ligi (5% najlepszych i 5% najgorszych może to nie dotyczy), jest to, jak cała drużyna jest ustawiona w obronie, z jakim gra intensity, jak funkcjonuje etc (patrz ubiegłoroczony Butler w regularze). I wiadomo, można się zastanawiać, co jest skutkiem, a co przyczyną (a raczej nie można stwierdzić tego) - Heat zanotowali spadek w obronie w sezonie 13/14, bo LeBron spadł z poziomu peaku w defensywie, czy LeBron bronił dużo gorzej, bo cała drużyna wyglądała na kolejnych tripach do finałów dużo słabiej? Dla mnie jedno i drugie.

    Więc - żeby wyrazić się jaśniej, ja nie sądzę, żeby LeBron robił coś, czego nie byłby w stanie robić w sezonach 15-17,  lub coś, czego nie chciałby robić w tamtych sezonach, a wygląda w obronie 'lepiej', dlatego, że jego partnerzy wyglądają lepiej. Dlaczego? Bo gra w najlepszej i najlepiej poukładanej drużynie defensywnie od czasów Heat '13, i pewnie każdy z osobna gracz tej ekipy poza Greenem powiedziałby coś podobnego (Dwight - najlepszy team w D od czasów Magic, etc). Przecież to, że Cook i Daniels nie są dziurami w defensywie, Davis wygląda jak DPOTY, Dwight ma impakt Boguta z Warriors, Bradley przypomniał sobie jak się gra w koszykówkę (wiadomo, na bazie 8 meczów, wciąż trzeba brać na to poprawkę) - wynika ze schematu opisanego powyżej, a nie z tego, że każdy z nich postanowił 'o, teraz będę sobie napierdalać w tym defensie'. 

    Mam nadzieję, że LeBron utrzyma ten poziom, bo o ile jestem fanem, więc obiektywnie muszę zakładać swój poznawczy nieobiektywizm, o tyle powyższe wydaje mi się ~+/- ciężkie do zakwestionowania (nie chce mi się wrzucać statsów i przykładów potwierdzających konkretne tezy, jak ktoś będzie chciał polemizować, to może wtedy), a tu jeszcze za sportowego 'życia' zaczął się niezly historyczny rewizjonizm, robiący z niego defensywnego leszcza, gdy tak naprawdę LeBron bronił przeciętnie/słabo tylko w sezonach 13-14 (po trzech tripach do finału, całe Heat było przeciętnie w defensywie) i 17-18 (po trzech tripach do finału, całe Cavs było kiepskie w defensywie). Mocny sezon w D, wygranie klasyfikacji asyst, rekord punktów - bardziej to by mnie nawet cieszyło indywidualnie, niż kolejne MVP.

    Ale jeszcze bym poczekał, to dopiero 10% sezonu zasadniczego za nami, powyższe niech każdy zwolennik 'dużej dawki' traktuje sobie jako hipotezę/życzenie. LeBron był niedoceniany w latach 14-17, bo nie grał tak w D oriented teamie jak teraz.

    • Like 3

  8. Griffin to 30-letni legit allstar na długiej umowie, który przez ostatnie cztery sezony przez kontuzje zagrał jeden, MOŻE dwa sezony na poziomie allstara, a ten sezon zaczął od dwucyfrowej liczby opuszczonych meczów. Ciężko tutaj mówić o jakimś dużym trade value, co nie znaczy, że nie zanotuje mocnego sezonu.

    • Like 1

  9. 2 minuty temu, julekstep napisał:

    Salty Philly fan detected! 😢

    Not really, za swój entuzjazm co do Browna i Simmonsa też będę musiał się wstydzić. :D Tak sobie oglądałem końcówkę na telefonie (bo na lapku Lakers) i Barton wygrał ten mecz Nuggets, to mnie naszło.

    Jak Jokic się szybko ogarnie w ataku to tutaj przy zdrowiu jest upside pomiędzy 55 a 60W, tylko w playoffach słabo mogą wyglądać konkretne matchupy.

    • Like 1

  10. 1 minutę temu, LeweBiodroSmoka napisał:

    ale to nie wina Jokicia tylko ławki, która jest póki co biedna, Beasley i Monte nie dają nawet połowy tego co w tamtym rs, Craig podobnie

    Nawet z Jokiciem, Nuggets mają trochę gorszy atak niż rok temu, pomimo tego, że reszta starterów gra lepiej. I słaba ławka Nuggets też, ale to inna sprawa.

    Wyrzucaliście Malone'a, koleś to topowy trener, wyrzucaliście Bartona - bardzo dobry początek sezonu.


  11. Wygląda na to, że Harris to jednak 35% shooter jak przez całą karierę, a nie ~40% shooter jak przez półtorej roku w Detroit i Clippers. A to, że tutaj dużo czasu gra na nieswojej pozycji, to już inna sprawa. Pewnie zacznie trafiać trochę lepiej, czasem będzie dobrze, ale jakoś nie mam nadziei, że te 40% to jego regularny poziom, on w Sixers zagrał >50 meczów i ma jakieś 33-34%.

    Na razie:

    Embiid, Harris on, Horford off (23min): +14,6 (118,8 ORTG)

    Horford, Harris on, Embiid off (136min): +6,5 (110,0 ORTG)

    Horford, Harris, Embiid on (71min): -3,5 (94,4 ORTG...)

    Harris on, Embiid, Horford off (53min): -23,4 (97,6 ORTG - ale to nie tylko wina Harrisa, bo Simmons też jest beznadziejny - 33%TS chyba)

    Na ten moment: Embiid gra nierówno, Horford wygląda słabiutko obok Embiida, Harris wygląda źle, zwłaszcza jako typowy obwodowy, Simmons generalnie wygląda słabo, do tego obaj grają słabo gdy nie ma mocnego wysokiego w lineupie, no i Richardson na razie robi w ataku słabe procenty. Jedyny plus to chyba Neto, kupuje sobie miejsce w rotacji swoją grą. 

    Niezły bałagan. Minuty bez Horforda i Embiida można zignorować (bo jak będą zdrowi, to ich nie będzie), ale jak Sixers ogarną atak: bez kreatora w HCO, bez scorera of the dribble, z Horfordem out of position, bez ani jednego topowego spot up shootera? Nie wiem. 

    Sixers powoli uderzają do poziomu Thunder zmarnowanej szansy na dynastię, poniżej przeciętnej prowadzona organizacja. 

    Tak jak pisałem po meczu z Suns, słabo grają Sixers, czwarta kwarta z Nuggets to epicko podarowano zwycięstwo, najsłabiej wyglądający team z półki tych mocnych contenderów obok Rockets.

    • Like 2

  12. Wiggins kilka ostatnich meczów faktycznie wygląda jak koszykarz.

    1 godzinę temu, LeweBiodroSmoka napisał:

    w naszej grze Dame to i tak luźno top5 na ten moment

    Lilllard to już od kilku sezonów w regular season jest ~top5 ligi. Niby nie jest dobrym obrońcą, ale zły też nie jest, a w ataku te 27-7 na ~59%TS przy 75+ meczach + świetny charakter i leadership. Np. Lilllard > Embiid easily na regular, od Kawhiego pewnie też jak znowu opuści ~20 meczów. 

    Tylko w playoffach trzeba jednak mieć opcję 1B dla Dame'a jak chce się grać o tytuł, a kilku innych ludzi (Kawhi czy inny LeBron) mocno podnosi poziom, więc jego wartość spada, ale to już pewnie pytanie, jak rozwiną się Tatum z Bookerem.

    • Like 2

  13. Heat nie będą tak dobrzy jak na starcie sezonu i grali b2b, but ... w tym momencie mógłbym odpalać mecze Lakers nawet tylko dla ich defensywy, świetnie to wygląda. :)

     

    Jeszcze 10-11 meczów, i padnie 33 tysiące punktów - Bryant jak przekraczał tą granicę robił 17ppg na 47%ts (37 lat), Malone 22ppg na 53%ts (38 lat), Kareem - 22ppg na 62%ts (miesiąc przed 38. urodzinami). LeBron - na razie 26ppg na 58%TS na 1,5 miesiąca przed 35-tymi urodzinami, pewnie mu podskoczy TS%, bo na razie słabo jak na siebie kończy pod obręczą, no i średnio z tym jumperem było do dzisiaj.


  14. Nurkic w Klutch, więc swoje jeszcze zarobi. 

    Simons może być tym lepszym Simmonsem (tak, bold...), ta podjarka nim w sztabie Blazers nie jest przypadkowa: bardzo dobre warunki fizyczne na guarda (chyba 6'10 wingspan), handles, pull up, ogólnie rzut, szansa na bardzo duży steal z tym late 1st. Ale ... Lillard-McCollum wygląda na duo, które tam może zostać w Oregon do spokojnej starości, więc w okolicach czwartego roku Simonsa i perspektywy zapłaty, wydając ponad 80 mln na w/w. dwójkę, zrobi się tam pewnie zbyt ciasno. Blazers świetnie rozwijają graczy, więc tu można być bardzo dużym optymistą.

    Ale to nie są problemy 'obecnych' Blazers, baaardzo ciekawe, co Stotts ze swoją reputacją zrobi z tym rosterem. Lillard, McCollum, paru utalentowanych strzelców (Hood, Simons) i ... Whiteside, mniej więcej tyle po tych wszystkich ruchach i kontuzjach zostało.


  15. Bardzo słabo wyglądają Blazers - wiadomo, do formy wróci McCollum (na razie duży slump), a na Zachodzie już teraz Warriors, Pelicans i Kings mocno in minus, więc jak Dame będzie zdrowy, to zrobią playoffy, ale kiepsko wyglądają w defensywie bez Nurkicia i Aminu, a do tego koszmarnie wygląda ich głębia: Curry i zwłaszcza Aminu to byli w swojej roli mega dobrzy rolesi, teraz? Bazemore to rok temu był już żart, a  Hezonja - come on. Jedyny pozytyw poza Lillardem to chyba fakt, że ten Simons pokazuje bardzo duży upside, w wieku 20 lat daje im bardzo dobre minuty z ławki.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...