Skocz do zawartości

BMF

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4542
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    82

Odpowiedzi dodane przez BMF


  1.   Nie wiem gdzie, kiedy i za co odejść może Harden, ale jak gracz z ~top3 ligi zgłasza trade request, to właśnie takie ruchy zmieniają układ sił w NBA.

    Stein pisze, że Lakers zastanawiali się nad kontraktem dla Dellavedovy, więc po pierwsze, dobrze, że go nie zaoferowali, a po drugie: pewnie skończy się na kontrakcie dla centra + guarda, i z jednym wolnym miejscem w rosterze i z vet minimum pod hard capem na potencjalne wzmocnienie w okolicach deadline przy buyoutach. 


  2. Lakers na ten moment są na papierze najlepsi, ale trzeba poczekać na to jak rozwiąże się sytuacja z Hardenem, zanim będzie można wygłaszać takie definitywne oceny, bo można wyobrazić sobie scenariusz, gdzie JH mocno wzmacnia jakiegoś contendera.

    I Lakers nie są ,,murowanym faworytem'': LeBron zaraz skończy 36 lat i kiedyś w końcu zanotuje playoffy/kluczową serię w stylu Birda '88/Shaqa '05/Duncana '08/Bryanta '11, gdzie niby ktoś dalej jest w prime, jego drużyna to poważni kandydaci do tytułu, ale po dobrym regularze w playoffach kompletnie nie dojeżdżaja co jest symbolicznym końcem gracza X w wymiarze w jakim do tej pory go znaliśmy. 

    Heat '13 byli na papierze lepsi, od lutego mieli 37-3, w tym 27W streak, ale Wade połamał się na playoffy. :] 


  3. Pisałem przed offseason, że kombinacja: LA + LeBron + tytuł + szanse na repeat powodują, że nie ma szans żeby Lakers się osłabili - ale czegoś takiego jednak się nie spodziewałem. :) Piękny kontrast do wydania maxa na kwartet Green-KCP-McGee-Cook sprzed roku.


  4. 15 minut temu, Koelner napisał:

    Ale to jest chyba „nałóg” , jeśli oglądanie fame mma tym jest to ok 🙄

    Bez znaczenia, logika ''nie kupuję produktu X, bo to niemoralne, bo źle wpływa na młodzież'' w przypadku Fame MMA trochę nie ma sensu, gdy prawie każdy kupuje produkty mające pewnie bardziej negatywny wpływ na młodzież niż walki znanych ludzi. 

    Prawdopodobnie nigdy nie kupię żadnego PPV na Fame MMA, bo mnie to po prostu nie interesuje, ale come on, jesteśmy na forum NBA, jakbyśmy chcieli przypisywać jakąś obiektywną wartość zainteresowań, to sport raczej nie będzie powyżej przeciętnej listy rzeczy jakimi można się interesować, argumenty ,,jak znajdujesz czas na X?'' mają zastosowanie do każdego z nas. 


  5. 2 minuty temu, Koelner napisał:

    dlatego wspieranie tego typu rozrywki przez osoby dorosłe jest niemoralne :)

    Mam nadzieję, że nie pijesz alkoholu, nie palisz papierosów, nie jadasz fast foodów i od 18. roku życia brzydzisz się pornografią.


  6. Tak jak pisałem, Marc był kiepski w bubble, ale w regularze: 1) był świetnym obrońcą; 2) w ataku było gorzej, ale wciąż dawał bardzo użyteczny skillset dla Lakers (39% za 3, 6.0 AST/100 posiadań). Jak bedzie w stanie to powtórzyć jeszcze przez rok, to chyba najlepszy ruch offseason dla LA, ale czy będzie - zobaczymy.

    Wciąż trzeba poszukać jakiegoś centra na regular za vet minimum, Markieffa/gracza o profilu Markieffa do smallballu z AD jako centrem w playoffach, a jak za vet min udałoby się ogarnąć jeszcze kogoś ciekawego na obwód, to byłoby idealnie.  


  7. 37 minut temu, Tecu napisał:

    Mam nadzieję, że wyczerpująco odpowiedziałem na zadane pytanie, choć mogłem po prostu napisać - nie 😀

    No chyba nie.

    1. Złożyłeś 5y-25% maxa.

    2. January chyba myślał, że bonusy rosną automatycznie po spełnieniu kryteriów, a nie są negocjowane.

    3. Dlatego January napisał Ci, że Twoja oferta to 25% max + potencjalny wzrost za All-NBA Team.

    4. Ty odniosłeś się do tego posta, ale go kompletnie nie sprostowałeś, ba, raczej wręcz przeciwnie.

    5. January wpisał Twoją ofertę jako DPE max (projected 170/5).

    6. BeGM przegłosowało maxa-maxa, a okazało się, że tak nie było.

    7. Ty po roku piszesz, że Twoja oferta to było 25% max, a ktoś popełnił błąd

    Jak gdzieś sprostowałeś post january'ego, to zwracam honor. Jak nie - obaj popełniliście błąd, ale miałeś okazję poprawić błąd january'ego. Jaka powinna być ocena - nie wiem, wydawało mi się dziwne, że nikt nie odniósł się do tego w ubiegłym roku biorąc pod uwagę, jak pedantyczni są ludzie jeżeli chodzi o  kontrakty w beGM, więc poświęciłem kilka minut i poszukałem.


  8. W dniu 31.07.2019 o 10:34, january napisał:

    @Tecu  : Twoja oferta na Simmonsa extension : liczy się przy maxie jako podstawę 25% z sezonu 20/21. Ofk jak Simmons np będzie w all-nba to ta oferta sama w sobie też podrośnie. Więc jest to na chwilę obecną około 170/5.

    W dniu 31.07.2019 o 10:47, Tecu napisał:

    Wiem jaki kontrakt dostał Simmons.

    Oficjalnie salary na sezon 20/21 będzie ogłoszone za rok, więc to spekulacje, dlatego jeżeli musiałem to wpisałem kwotę z salary aktualnie obowiązującego a nie z czegoś co jest niewiadome.

    Czyli january myślał, że to nie jest negocjowane, więc wpisał to w ten sposób, a Tecu nie protestował, pomimo tego, że usłyszał, że mu wzrośnie kontrakt?


  9. Teraz, Behemot napisał:

    Widzieliście Marca w PO? On już naprawdę powinien grać w Europie.

    Raptors w playoffach generalnie byli w wątpliwej formie, niby siedem meczów z Celtics, ale w fartownych okolicznościach, a Siakam też wyglądał fatalnie. Wiadomo, że Marc może być po drugiej stronie rzeki, i gdyby nie playoffy nie byłby do wzięcia za minimum, ale w regularze dawał bardzo wartościowe minuty w Raptors (super advanced statsy w top3 drużyn regulara) - niewiele do stracenia i mnóstwo do zyskania.


  10. Yup. No i obrona w lineupie LeBron-KCP-Matthews-Davis-Gasol to mogłaby być miazga, jeśli Marc byłby w stanie przez te 15-20 minut grać na poziomie z ostatniego regulara.


  11. LeBron czy MJ?

    Wiadomo, że Zion.

    Zion wzbudza mocno ambiwalentne odczucia u mnie, tzn. wydaje mi się zarazem przeceniany i niedoceniany. Przeceniany - bo jest injury prone, a przede wszystkim - typ skandalicznie się rozrósł w porównaniu do czasów Duke. Tzn. w Duke był wielki, ale nie wpływało to na jego grę: Zion przy swojej masie zachowywał się na parkiecie jak typowy energizer, dzięki czemu (pomimo braków fundamentals) miał świetny impakt nie tylko w ataku, ale też w obronie. W NBA wyglądało to już słabo: Zion się mocno rozrósł, co mocno wpłynęło na jego grę - wygladał słabo w obronie nie tylko dlatego, że przejście z NCAA do NBA jest tak wymagające, ale głównie dlatego, że w NCAA był po prostu w lepszej formie fizycznej, a do tego w college'u gra się z wolniejszym pace. Przez to wszystko Zion, który w Duke robił te ~+2bpg i +2spg i po prostu roznosiła go energia, w NBA jak typowy high-volume gracz w ataku, w obronie po prostu się opieprzał, do tego stopnia że nawet coastował zbiórki (6.0 DRB/100?), a że jest undersized big, dało to taki, a nie inny efekt. Zion jest z kolei niedoceniany, bo jako 19-latek będący fizycznie pod formą bez rzutu robił 23ppg na 62 TS% z mocnymi +/- cyframi w -0,55 SRS teamie, z kapitalnym gravity w ataku - ciężko o lepszy wyznacznik tego, jak dobry może być w przyszłości. Jak ktoś myśli, że np. Morant jest lepszym prospektem, to przykro mi, ale nie jest.

    Zobaczymy. :) 

    Ingram będzie legit gwiazdą, Hart jest zaskakująco solidny, Ball powinien to poskładać w całość (playmaking w transition, spot up 3, obrona), Lewis to może być fajny wybór na PG, Alexander-Walker ma mimo wszystko potencjał na wszechstronnego guarda, Hayes z kolei (patrz niżej) podoba mi się mniej, ale z kolei powinien być ew. łatwy do sprzedania, bo będzie robić mocne statsy dzięki swojemu freakowemu atletyzmowi

    Co mi się podoba?

    Griffin dobrze wykorzystuje okazję do akumulacji przyszłych picków: assety pozyskane od Lakers i Bucks powinny wystarczyć w teorii do pozyskania w pewnym momencie trzeciej gwiazdy.

    Oddanie Holidaya: Holiday tak długo był niedoceniany, że stał się przeceniany – ani nie jest mocnym scorerem, ani nie jest mocnym kreatorem, ani nie jest mocnym spot up shooterem. To dalej bardzo dobry two-way gracz, ale ani wiekowo nie pasował do Pelicans, ani nie był niezbędną częścią tej drużyny, zaś te picki otrzymane za niego to chyba max, co można było wyciągnąć.

    Pelicans mają świetny core: Zion i Ingram to top młodych duetów w lidze, oraz wciąż dobrych prospektów do zbudowania potężnego contendera.

    Wybór Lewisa pod względem value/wybór: jeden z niewielu prospektów w tym drafcie, który mi się podobał. Pokusevski byłby być może lepszy, a Pelicans mogliby sobie na niego pozwolić mając tyle assetów i młodzieży, ale nie będę narzekać (chyba, że ... - patrz niżej).

    Wyrzucenie Gentry'ego: był po prostu słaby, ciężko tutaj się rozwodzić. 

    Co do generaliów: Pelicans są w ścisłym topie najlepszych perspektyw w NBA.

    Co mi się nie podoba?

    … ale patrząc na szczegóły nie wygląda to już tak cute.

    Adams: to dobry center, ale to jest słaby fit dla Ziona: już w poprzednim sezonie (pomimo tego, że Favors ma znośny midrange, a oni wyglądali razem w statsach dobrze) raczej oczywiste było, że Zion potrzebuje stretch 5 z rim protection: to wprawdzie wciąż unikalny skillset, ale można go było targetować w wymianach/były krótkoterminowe opcje na FA. Pelicans pozyskali Adamsa w contract year i planują go przedłużyć: to pewnie w dalszym ciągu może działać dobrze, ale po pierwsze: to nie powinna być opcja long term dla Pelicans, po drugie – w drafcie (zbyt) wysoko wybrali Hayesa, który z grubsza dubluje się z Adamsem skillsetem. To jasny wyznacznik tego, że Griffin nie za bardzo ogarnia, co powinien z największym chyba zadaniem zrobić => słaby ruch.

    Bledsoe: to bardzo dobry starter, ale to słaby fit dla Pelicans z Zionem i Adamsem, na wieloletnim kontrakcie. Nie wyobrażam sobie nieruszenia go przed sezonem, bo Bledsoe-Redick-Ingram-Zion-Adams to gwarancja bieda-spacingu i marnowanie ‘gravity’, jakie daje Zion => brak trade’u to będzie słaby ruch.

    Brak 3&D: już w poprzednim sezonie Pelicans nie mieli żadnego 3&D na pozycjach 3/4, który mógłby bronić LeBronów tego świata (nie, Jrue nie za bardzo sobie z tym radził): Ingram może kiedyś tam będzie dobrym obrońcą, Hart jest fajny, ale trochę undersized i … tyle.

    Przeładowany backcourt: to samo, co o Bledsoe, plus fakt, że są jeszcze na pozycjach 1-2: Lewis, Alexander-Walker, Ball, Redick i Hart. Tutaj trzeba zrobić ze dwa trade’y.  

    Van Gundy: pisałem kilka tygodni temu, że Stan to może być dobry wybór dla Pelicans, ponieważ w Magic był świetny w optymalizowaniu talentu swojej drużyny (inside-outside; Hedo jako point forward; obudowanie Dwighta strzelcami – zrobienie z ostatnich w trójkach Magic, pierwszą drużyną w trójkach; wyciąganie maxa w defensywie z rosteru, jaki dostał), a z Pelicans musi z Griffinem zrobić z grubsza to samo. W tym momencie Pelicans robią coś przeciwnego (dwóch słabo fitujących starterów do największej gwiazdy).

    Co Pelicans powinni zrobić w offseason?

    Jak wyżej: oddanie Holidaya, center dobrze fitujący z Zionem, zamienić przeładowany obwód na pozycjach 1-2 na wzmocnienia na pozycjach 3-4, zachować flexibility w salary pod przyszłe ruchy dopóki Zion jest na rookie umowie. Jako, że Pelicans nie zrobili punktu 2, na razie nie ruszyli punktu 3, a do tego traktują Adamsa długoterminowo (punkt 4), którego za rok będą musieli przedłużyć – widzę dużo znaków zapytania. No i punkt 5 – przy wyjątkowo krótkiej przerwie między sezonami, czym bardziej zwlekają z potencjalnymi ruchami Pelicans, tym gorzej. Udało się tylko oddać Holidaya – i to na fajnych warunkach – i za to należą się brawa. Nawet ten wybór Lewisa może być słaby, jeśli Bledsoe zacznie sezon jako starter w Pels. Pisałem to już january'emu - Pelicans mają tak duży komfort, że mogliby nawet przepłacić np. Mylesa Turnera, w zamian za perfekcyjny fit, jaki daje. Ingram pewnie zostanie przedłużony na maxie jak zamkną pozostałe ruchy.

    Oczywiście nie ma co przesadzać, bo Pelicans mają dalej świetne perspektywy, a jeśli Zion będzie zdrowy, mogą nawet na Zachodzie otrzeć się o playoffy. Ale nawet mając świetne perspektywy, to właśnie te szczegóły powodują, że ktoś buduje mistrzowski team, a ktoś inny kończy jak OKC czy Sixers, albo Boston, czyli mocne/bardzo mocne teamy, które miały zdominować ligę, a którym brakowało czegoś do przejścia na mistrzowski poziom.

    Czekam na dalsze ruchy jeszcze przed początkiem sezonu, bo tutaj musi się jeszcze sporo wydarzyć.


  12. Nie było rumorsów, że Wallowi zrobiło się przykro, że Wizards chcą budować team wokół Beala? 

    Teraz, january napisał:

    W ogóle to rok temu po loterii Ziona się biliście o to kto ma założyć temat Pels, a teraz FA się już zaczęło, a dalej nie ma topiku, gdzie mógłbym pobluzgać na Griffina, shame on you.

      Założę jakoś niedługo jak Ci się nie chce. :] 


  13. Nie lubię HW, ale Whiteside w Blazers przestał marnować possessions w ataku i wyglądał nieźle, w obronie jego atuty i mankamenty dobrze pasują do tego, jak wykorzystywaliby go Lakers, a LeBron daje dodatkowe punkty finisherom w ataku. Jedyny problem chyba jest taki, że nie każdy headcase nawet obok LeBrona dostosowuje się do określonej roli, bo Dwight zachował się dziwnie dopiero po sezonie, ale nie grymasił gdy został de facto zbenchowany na jedną serię: nie wiem czy Hassan zrobiłby to samo.

    Lakers brakuje backup C i winga do smallbalu z AD jako centrem, ciekawe czy się uda złapać ich za minimum.


  14. Grant dostanie pewnie większe minuty i ważniejszą rolę w Pistons, to chyba wystarczające argumenty, żeby nie pisać o jego ułomności umysłowej. Czasami ktoś (w tym przypadku Grant) zasadnie dojdzie do wniosku, że w sumie co z tego, że Nuggets są dużo lepsi niż Pistons, skoro to nie do końca jest jego zasługa? Część dalej wybierze lepszy team, bo daje to określone korzyści, niektórzy wybiorą team, gdzie pograją trochę dłużej i oddadzą trochę więcej rzutów, bo np. myślą, że dzięki temu się lepiej rozwiną. To, że to pierwsze ma być jakimś standardem, a drugie wyznacznikiem głupoty, to już uroki NBA. 

    Co najwyżej typ okaże się zbyt ambitny i będzie musiał pogodzić się z rolą rolesa zarabiającego fortunę, może skorzysta i się jeszcze rozwinie, już w czasach Sixers wszyscy się zachwycali jego work ethic. 


  15. 11 godzin temu, Lucas napisał:

    Denver oferowało mu dokładnie tyle co Detroit, ale Jerami stwierdził, że woli większą rolę w Detroit xD To akurat dobrze pasuje do argumentu o niskiej inteligencji.

    Świetny przykład jak kultura amerykańskiego sportu (może tylko NBA)  jest niekiedy komiczna, gdy ludzie nawet od Jeramiów Grantów oczekują, że będą wybierać team success > reszta, bo inaczej są (według nich) debilami. :]  


  16. Markieff miał chyba opinię lepszego Morrisa w pierwszych ich sezonach w NBA, ale obecnie Marcus jest lepszym strzelcem, obrońcą, potrafi też lepiej kreować sobie rzut. Markieff był użyteczny w playoffach, bo był hot za 3, a w defensywie pasował do 'smallballu' z AD jako centrem ze swoją mobilnością, ale jego awareness w team D jest bardzo słabe, a tych +40% za 3 przy normalnej dawce nie utrzyma, Marcus za to potrafił w playoffach bardzo dobrze bronić LeBrona będącego na misji, a w ostatnich trzech sezonach rzuca 39% za 3 w RS i 43% w PO. Dlatego jeden z nich to poziom MLE wzwyż, a drugi ponownie czeka na okazję, ale możliwe, że skończy na minimum w contenderze. Przepłacili go może o 3-4 miliony Clippers, ale to był pewnie ich drugi najlepszy gracz w PO, ich problemy leżą  gdzie indziej.


  17. Marcus jest wyraźnie lepszy niż Markieff.

    Clippers pewnie podpiszą Rondo i ruszą Beverleya i/lub Lou za jakiegoś wysokiego. Raczej było wiadomo, że Clippers nie utrzymają całego rosteru, za to ten Harrell to niespodzianka, ale z tego co się pisze zrezygnował z większej kasy żeby iść do LAL, a nie jest powiedziane, że wziąłby podobny paycut dla Espanyolu. 


  18. Harrell de facto podpisał roczny kontrakt, jak będzie zdrowy w Lakers to za rok dostanie dużo większe pieniądze niż MLE, od mocniejszego teamu niż Charlotte. 

    5 minut temu, Reikai napisał:

    ylko pamiętaj, że Vogel robił już cuda w tych Lakers, świetny trener i ścisła czołówka zdecydowanie. Ukryje Harrella tak, jak wyciągnął maxa z Rondo czy Dwighta.

    Yup, nie było w poprzednim sezonie gracza w LAL, który nie pokazał maxa/nie rozwinął się (Kuzma).

    Ciekawe czy ten kontrakt to nie jest złe info dla Kuzmy, bo możliwe, że trzeba będzie go ruszyć za jakiegoś guarda.


  19. Lakers za minimum mogą podpisać Gasola czy Noela, a to czy KCP zostanie zależy tak czy siak od tego czy chce repeatować za proporcjonalne do jego impaktu pieniądze - jak nie chce grać o tytuł w LA za 10 mln/year i woli kilka milionów więcej w NY, to już jego osobista decyzja. Harrell i Matthews to chyba max co Lakers mogli wyciągnąć za MLE-BAE nie tracąc flexibility na przyszły rok, ciężko byłoby rezygnować z MLE żeby przepłacić KCP. Caldwell-Pope to fajny gracz, ale bywa streaky, ma ograniczone handles i nie jest stopperem na gwiazdy, jego value to po prostu MLE. 

    Lakers mają kreatorów i obrońców, żeby Harrell był jeszcze lepszy niż w Clippers.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.