Skocz do zawartości

jamalcegłacrawford

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    354
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

278

O jamalcegłacrawford

  • Tytuł
    6th Man

NBA

  • Ulubiony zespół
    Cavs, Clippers
  • Ulubiony gracz
    LBJ, CP3, PG13
  1. jamalcegłacrawford

    Gry komputerowe

    Nic nie mówię, sam to rozkminisz. Łatwo nie jest, ale warto - i dla ulepszeń i dla historii.
  2. jamalcegłacrawford

    Gry komputerowe

    Znaczy przegapiłeś ją, bo była kilka metrów od Ciebie . Nie będę spoilerował, miłej zabawy. Ja już nie mogę się doczekać jak po pracy znów zasiądę. Myślałem, że "Soulsy bez lootu" mi nie wejdą, ale jest zupełnie inaczej.
  3. jamalcegłacrawford

    Gry komputerowe

    O Pani Motyl nie napisałeś. Nie zabiłeś jeszcze, czy też poszła bez problemu? Ja z wymienionych powyżej tylko z nią miałem kłopoty i posiedzenie dłuższe niż godzinę. Ogr to parówa oparta na prostych patternach, a facet na koniu jest dobry, żeby się pouczyć timingu blokowania.
  4. jamalcegłacrawford

    Gry komputerowe

    Gram od kilku dni i jeszcze nie płakałem. Kilku pierwszych bossów poszło bez większych utrudnień (max 10-20 powtórzeń). Z czymś konkretnym masz problem?
  5. Nie no, Lakers zbierają klaunów, a Howard to inna kategoria - buc.
  6. A tak zupełnie serio: kto ma gorszą technikę rzutu - Lonzo czy Fultz 2.0?
  7. Ah, sweet memories... Clippers-Rockets. Naprzemienne faulowanie DAJ i Harden skaczący na grzyba jak tylko ktoś zbliży się do niego na metr. To było NBA na miarę naszych czasów! Dramaturgia meczów, nieprzewidywalność, piękne akcje i walka do końca! Taką koszykówkę chcą oglądać kibice. No bo przecież w NBA chodzi o rozrywkę i tylko skrupulatna praca sędziów nam ją zapewni.
  8. Nie mam nic personalnie do Hardena, a Chrisa Paula nawet lubię. Niestety boleśnie mi się ogląda mecze, w których ci dwaj panowie rzucają się na rywali jak paralitycy i od razu patrzą w stronę sędziego. Jeśli tobie się podoba, to może powinieneś przerzucić się na oglądanie łyżwiarstwa figurowego mężczyzn - takie samo dziwne i pedalskie na pierwszy rzut oka.
  9. Przecież w symulkach nie zawsze chodzi o brak kontaktu. Bywa, że "faulujący" trafia w piłkę, a "faulowany" i tak tarza się z bólu. Tutaj jest jeszcze gorzej, bo Harden czy Paul sami skaczą na obrońców. Mecze Rockets wyglądają po prostu idiotycznie, tak jak kiedyś idiotycznie wyglądały mecze Clippers, w których hackowany był DAJ. Zresztą wszystko zaczęło się od mojego posta, w którym napisałem, że chciałbym żeby te przepisy się zmieniły, a ty odpisałeś, że ty byś nie chciał, bo to super zagranie ze strony Hardena. W ostatnich postach już się trochę z tego wycofałeś i przyjąłeś linię obrony "przepisy to przepisy - nic nie poradzisz". A własnie poradzić można i takie głupie przepisy zmienić. Nie mam nic więcej do powiedzenia.
  10. Symulki w piłce nożnej też są spoko, bo najlepszym graczom się udaje skutecznie nabierać sędziego. Dobra, kończymy to, bo nie ma sensu na takie pierdy odpowiadać.
  11. Otóż to. Chcesz takie mecze oglądać? Takie parady, symulki? Ja nie chcę i dlatego chciałbym, żeby takich zagrań nie gwizdali, a symulantów upominali, że grozi to technikiem. I, błagam, nie pisz mi tylko, że "to jest element gry". Nie jest! To naginanie przepisów, które jest dozwolone tylko dlatego, że nie jest zabronione. Takie mamy pedalskie czasy.
  12. Czyli jak? Wcale? Nie zastawiać, nie contestować, rozłożyć czerwony dywan pod kosz? Serio, chcesz oglądać taką soft koszykówkę? Tylko czekać aż się zaczną turlać po faulach jak Neymar. Kiedyś to były czasy, a teraz to nie ma czasów...
  13. O czym ty mówisz? To jak niby ten obrońca ma bronić, żeby Harden na niego nie skoczył i nie było gwizdka?
  14. Ja tak tylko czekam kiedy ten absurd (naskok Hardena na obrońcę i udawanie, że chciał rzucać) zostanie przez ligę rozwiązany. Z hackowaniem sobie jakoś poradzili.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...