Skocz do zawartości

MarcelW.

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    109
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana MarcelW. w dniu 6 Styczeń 2017

Użytkownicy przyznają MarcelW. punkty reputacji!

Reputacja

50

O MarcelW.

  • Tytuł
    Rookie
  1. Now to nie Go , po pierwsze, pod drugie takie żale to konsultanta NC + kieruj, ja nie mam całego pakietu a now posiadam ...
  2. MarcelW.

    Denver Nuggets 2018/19

    Odbiegając lekko od tematu przewodniego, zauważyliście , że w Denver jest najsztywniejsza publika w NBA ? Mecz z GSW był pełen emocji a tam teatr. Przechwyty zakończone kontrą i efektownymi wsadami a tam .... wszyscy siedzą na dupach. Porażka.
  3. Dokładnie, patrzy człowiek i od razu myśli ... SHOWTIME ... Porażka, fest może to LA Sparks :)
  4. W latach 90 była moda na kresz a nie ortalion Fajny strój, przypomina mi trochę pierwszą koszulkę Vancouver Grizzlies
  5. Racja. Dodałbym jeszcze kapelusz w Dallas i było by pięknie
  6. MarcelW.

    Turów bankrutem

    Jake po części masz rację. Na koszykarski Śląsk jeździło się aby zabić czas podczas przerwy ligowej w piłce kopanej. Pojechało się na halę, postało plecami do parkietu, wpisało meczyk do specjalnego zeszytu. Wszystko się zmieniło pod koniec lat 90 - tych. Nazwa Zepter w nazwie klubu spowodowała, że część fanatyków przestała chodzić na ten tworek, tacy jak ja którzy pokochali basket jeździli nadal na wyjazdy Śląska i latali na kosza. Nie było już młyna na koszu i wszyscy skupiali się wyłącznie na parkiecie. Do 2014 aktywnie udzielałem się na Śląsku ( piłkarskim). Śmiem twierdzić, że jakby wywalić działkowców z Oporowskiej na miejsce budowy stadionu miejskiego, a w miejscu działek postawić stadion to frekwencja byłaby znacznie bardziej zadawalająca. Wszystko siadło po przenosinach... ale to nie ten temat i nie ta bajka.
  7. MarcelW.

    Turów bankrutem

    Masz na myśli Zawiszę ?
  8. Sympatycy GSW to typki których jara piłkarska Barcelona, 2K na poziomie amator oraz Fantasy Draft z NBA Live ...
  9. Hyży musi trzepać ładną kapuchę za komentowanie ( również za wymuszoną grzeczność ) , chłop słynie z ciętego języka, aż dziw bierze , że jeszcze się nie odszczekał Wojtkowi Druga sprawa jest taka, że Radek strasznie buczy, ciężko się słucha jego wypocin.
  10. O tak ! Powrót do białej trumny ! Najlepiej !
  11. MarcelW.

    Ciekawostki...

    Niby fajnie bo jestem zwolennikiem mapek zwłaszcza kibicowskich ale do tej akurat podchodzę dość sceptycznie . Może znajdzie się jakiś grafik który zrobi mapkę Polski, była ankieta komu kibicujemy wystarczy dopisać miejscowości i zobaczyć jak rozkłada się u nas miłość do NBA
  12. MarcelW.

    Raven nadaje

    Przemek kto jak kto , ale Ty nie widzisz tutaj banału ? Proszę Cię! Kolega wygrał konkurs, a zrobił wjazd jak w Szewczyku Dratewce " dawno, dawno temu ... " "Lillard raczej nie koczuje w hali jak uchodźca lub mieszkaniec miasta w czasie klęski żywiołowej leżąc na łóżku polowym i jedząc mielonkę z puszki. Ma swój dom, drużyna połowę spotkań gra na wyjazdach i w czasie sezonu raczej ma kilka dni wolnych, więc teoretycznie "raz na jakiś czas" jest tu nawet na miejscu... " Ja pierdolę, poważnie ? To może lepiej trzeba było wypisać w jakie dni możemy go tam zobaczyć, a nóż przyjdzie komuś do głowy pomysł aby tam polecieć i poprosić o autograf... Dawno temu, a było to dokładnie 38 lat po incydencie w Roswell , a 10 lat przed incydentem na farmie Skinwalkera, w dalekiej Georgii narodził się Dwight Howard. Chłopak od małego marzył o koszykówce ( jak każdy który trafił do NBA ) , a z nudów jadł kozy i grał na bębenku . Ze względu na dość kwadratowe barki, w 3 klasie szkoły podstawowej namawiano go na lekcję pływania, puszczając mu do znudzenia VHS z pływającym ( i wygrywającym ) Timem Duncanem ... Ech. Raven2156 proszę nie odbieraj tego zbyt osobiście, miałem zakończyć swoje wypociny na tym pierwszym poście ale niechcący zostałem wywołany do tablicy. Trzymaj się i powodzenia.
  13. MarcelW.

    Raven nadaje

    Hej. Kurczę prosisz o opinię więc pozwól, że ją wyrażę. Już na wstępie rozwaliłeś mnie wytłuszczonym tekstem, pozwól, że zacytuję "Gdzieś tysiące kilometrów stąd w amerykańskim stanie Oregon raz na jakiś czas w hali Moda Center możemy dostrzec pewnego wyjątkowego faceta.. Faceta którego największym marzeniem od zawsze było by grać w koszykówkę". Cholera to trochę jak wstęp do opowiadania w 8 klasie szkoły podstawowej, i co to do cholery ma oznaczać " raz na jakiś czas" ? Nie śledzę zbytnio jego kariery ale to wygląda tak jakby średnio 3 razy w miesiącu chłop brał " chorobowe ". Tak jest ? Mam kosmicznego pierdolca na punkcie NBA z lat 90, mógłbym godzinami gadać i pisać o przygnębiająco ciemnej hali Air w Waszyngtonie, o brązie hali McNichols Arena, ryju Popeye Jonesa i mniej sławnym z braci Price niejakim Brencie. Szkoda,że Tobie to nie wypaliło, nie mniej jednak czekam na Twoje dalsze artykuły w bardziej poważnym tonie. Pozdrawiam.
  14. Odpowiem Ci zatem jak w podstawówce, tak League Pass na pewno nie jest dla zwykłych śmiertelników mogących żyć bez pomarańczowej piłki na co dzień.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...