Skocz do zawartości

Rodman91

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    425
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana Rodman91 w dniu 28 Marzec 2018

Użytkownicy przyznają Rodman91 punkty reputacji!

O Rodman91

  • Tytuł
    6th Man

NBA

  • Ulubiony zespół
    Spurs
  • Ulubiony gracz
    Jordan
  1. Było tak tylko z dwóch powodów. Po pierwsze po tak genialnym regularze Stefka 2015/2016 w playoff grał już gorzej i po 73-9 oraz przewadze w finałach 3-1 GSW przegrali frajersko mistrzostwo więc krytyka głównie spadła na lidera. Mimo, że każdy wiedział, że w tamtych playoff nie był całkiem zdrowy. A przez słabszą dyspozycję lidera GSW nie przypominało tej maszyny z regulara. Curry jest tam najważniejszy. Po drugie brak MVP finałów mimo, że grał cztery razy w finałach. Do tego w trzech wygranych. Moim zdaniem na dobrą sprawę oceniając finały to: W 2015 Curry był słabszy w finale od Jamesa. Niekoniecznie gorszy od Iquadali, który dostał za to, że krył całkiem dobrze Lebrona. Zwłaszcza w ostatnich spotkaniach. Równie dobrze mógł wtedy wygrać MVP finałów Curry skoro prawie zawsze daje się zawodnikowi z wygranej drużyny. Jedyny wyjątek od tej reguły to Jerry West. W 2016 Curry był słabszy od Jamesa i nie potrafił nawet wygrać matchupu z Irvingiem. W 2017 Curry był słabszy zarówno od Jamesa i Duranta. A Irving też mocno nie odstawał, bo miał spotkania z świetną ofensywą. W 2018 Curry był minimalnie słabszy od Jamesa i Duranta. Właściwie jednym spotkaniem zaprzepaścił sobie szanse na wygranie nagrody. Fakty są takie, że Durant potrzebował Currego w dobrej dyspozycji, a Curry potrzebował Duranta. O ile w finałach 2017 Durant stawiał przysłowiową kropkę nad "i" to w 2018 GSW miało mistrzostwo zaklepane już po pokonaniu Rockets. Chyba nikt poważnie nie sądził, że CC bez Irvinga po takich męczarniach na słabiutkich wschodzie cokolwiek ugra z GSW, którzy już byli naoliwieni po ciężkiej serii z jedenym godnym ich rywalem Rockets, którzy mieli najlepszy bilans wtedy i HCA.
  2. Mimo wszystko za 2 mieli znacznie lepszą skuteczność i grając nawet na faul byliby bliżej wygranej niż tak pałując rzuty. A co do tych playoff to najpierw muszą się Rockets znaleźć w 2R. O awans GSW przeciw Clippers to raczej każdy jest pewny. To będzie seria bez historii. 4-0 lub 4-1.
  3. Nic nie zdarza się dwa razy. Ale ten decydujący mecz 7, gdzie mieli 27 nietrafionych trójek pod rząd to mega niefart. Cały sezon im wchodziło, a w najważniejszym meczu nic. Najgorsze w tym wszystkim brak reakcji trenera, by coś zmienić i więcej grać pod kosz.
  4. Obrońcy mistrzowskiego tytułu i główni faworyci do mistrzostwa także w tym roku dobrze zaczęli. Curry zmierza już po 4 mistrzostwo, a Durant po 3. Jak ten czas szybko biegnie. Jeśli ktoś ma ich pokonać w serii best od seven to chyba tylko Rockets, jeśli zagrają trochę lepiej niż przed rokiem. Nie widzę innej drużyny z zachodu, która mogłaby postawić się GSW. Ale tym razem w ewentualnej serii między nimi HCA będzie miało GSW. Trochę przez te ostatnie lata przyzwyczaiłem się, że skład finału jest identyczny. Cztery finały z rzędu CC v s GSW zrobiły swoje. Dziwnie będzie oglądało się finał tym razem bez Jamesa. Z drugiej strony będzie może ciekawiej.
  5. Rodman91

    Golden State Warriors 2018/19

    Spokojnie. Są po 2 mistrzostwach z rzędu i mamy końcówkę sezonu. Innym mistrzowskim drużynom po dwóch mistrzostwach z rzędu też się nie chciało walczyć w zasadniczym o jak najlepszy bilans i było dużo gry na pół gwizdka np: Bulls 1993, LAL 2002, Heat 2014. A potem dwie z tych trzech drużyn i tak zdobywały mistrzostwo. Nadal GSW jest faworytem choć mam nadzieję, że tym razem Rockets lub inna drużyna utrze im nosa.
  6. Rodman91

    Los Angeles Lakers 2018/19

    W 2015 mając zdrowego Irvinga i Love byłaby szansa na mistrzostwo dla CC. GSW w 2015 nie była jeszcze drużyną tak silną jak w 2016. Przez pierwsze trzy spotkania finałów 2015 CC gryźli parkiet dosłownie. Zaangażowanie godne podziwu. Ale sił starczyło na takie granie tylko na trzy mecze. Z Irvingiem i Love mieliby szerszy skład oraz znacznie lepszą ofensywę kosztem trochę gorszej defensywy.
  7. Rodman91

    Los Angeles Lakers 2018/19

    Zwyczajnie wschód jest dużo słabszy niż zachód w tej dekadzie, a wielu w ogóle nie brało tego pod uwagę. Dużo łatwiej dostać się na wschodzie do finału. Z taką grą Cavs jak w poprzednich playoff to wylecieliby w 1R na zachodzie na 100%. Zresztą moje zdanie jest niezmienne. W sporcie liczą się tylko 1 miejsca. Nikt nie pamięta drugich po latach. Może nawet lepiej dla Jamesa byłoby, gdyby grał na silniejszym zachodzie i miał teraz bilans finałowy z 2/4 zamiast 3/9. U mnie James nawet po wygraniu mistrzostwa w 2016 był nadal za Jabbarem, bo mniej punktów, mniej tytułów, mniej MVP. A teraz trudno ocenić tą sytuację czy wpływa na jego legacy. Bez kontuzji Jamesa sądzę, że LAL mieliby chyba awans, ale odpadliby pewnie w 1R. Wiele powie o Lebronie przyszły sezon. Czy pokaże dobrą koszykówkę w silniejszej konferencji w playoffach.
  8. Grało się inaczej, bo były inne przepisy i na więcej pozwalali. Oczywiście takie sytuacje brutalne jak ta z Malonem i Thomasem w regularze były rzadko. Ale już serie w playoff zdarzały się bardzo intensywne z twardą defensywą. Przykłady - Bulls vs Knicks z 1992 i 1993 czy Bulls vs Heat 1997. Przy takiej grze to Harden nie miałby sił nawet na atak
  9. Rodman91

    Los Angeles Lakers 2018/19

    Trudno się nie zgodzić. Każdy lubi być chwalony, a nie krytykowany. Nie dziwne, że im nie zależy. Rozwalił ducha zespołu. To tak jak z laskami. Dużo łatwiej zaciągać do łóżka ładne panny na pierwszej randce, gdy je chwalimy waląc ściemę niż krytykujemy.
  10. Rodman91

    Los Angeles Lakers 2018/19

    Porównywanie 39-40 letniego Jordana powracającego z drugiej emerytury po 3 latach przerwy do 34 letniego Jamesa nie ma sensu. Każdy kto choć trochę uprawiał sport wie, ze jest różnica między utrzymaniem optymalnej formy wieku 30, a wieku 35 lat, a jeszcze trudniej w wieku 40 lat być tak dobry jak wieku 35 lat. Jabbarowi wydłużył karierę maksakrycznie Magic, a Malonowi Stockton. Bez tak dobrych podających bardziej, by zgaśli.
  11. Rodman91

    Los Angeles Lakers 2018/19

    Z pewnością ma sporo w nogach. 8 finałów z rzędu ostatni raz kto miał w nogach w tej lidze ? Ano właśnie. Nadal jest spora szansa, że większość fachowców będzie Jamesa wstawiać w rankingu alltime za Jabbarem, który ma więcej punktów, tytułów i MVP. Jeszcze jeden tytuł lub przeskoczenie Jabbara w klasyfikacji punktowej i ma zaklepane 2 miejsce.
  12. Rodman91

    Los Angeles Lakers 2018/19

    Sądzę, że się mylisz. Bryant awansowałby z tą drużyną grając 80 meczy, ale byłoby tak jak w 06 i 07. Raczej out w 1R. James też dałby awans LAL w tym roku, gdyby nie doznał tej kontuzji. Ale co z tego. Też out w 1R.
  13. Rodman91

    Kto pobije Jabbara?

    Nie wiemy co będzie z jego zdrowiem i nie wiemy jaka będzie jego motywacja, gdy będzie miał ponad 36 tys. punktów. Może pójdzie za ciosem i zwyczajnie nie odpuścić. Wiadomo, że z dzisiejszej perspektywy to nadal daleko. Kto powiedział, że James mając 38 lat definitywnie pożegna się z ligą. Jabbar i Malone przyszli co prawda w późniejszym wieku do ligi, ale grali do 42. W razie jak będzie blisko i będzie czuł się na siłach nie odpuści. Zobacz ile ma lat Nowiztki i Carter, a nie są takimi tytanami zdrowia jak James. Nie zapominaj też o jednym fakcie. James ma w nogach 8 finałów z rzędu, a teraz będzie miał co roku dłuższe wakacje i więcej siły na regular, bo już nie będzie seryjnie tak daleko zachodził w playoff.
  14. Rodman91

    Kto pobije Jabbara?

    Rzeczywiście ta pogoń Nowika za Wiltem niebywała Tak niewiele brakuje. James, jeśli będzie nadal dbał o ciało i miał wysoką etykę pracy, omijać go będą kontuzje oraz będzie miał ambicje gonić Jabbara to przy wysokim współczynniku szczęścia (zdrowie, kontuzje), które w jego wieku będą kluczowe jest w stanie pobić Jabbara. Na ten moment niby nadal jest daleko, ale etapami najpierw Bryant, Malone, Jabbar motywacja będzie rosnąć i już nie odpuści.Tylko kontuzje mogą mu zabrać ten rekord. Nadal w pamięci ten zerwany achilles Bryanta i po powrocie zmarnowane dwa sezony, a trzeci już grał na oparach.
  15. Rodman91

    Los Angeles Lakers 2018/19

    Trudne do uwierzenia, ale co raz bardziej możliwe - brak LAL w playoff mających w składzie LJ. Szanse maleją. W kolejnym meczu James minie w klasyfikacji punktowej MJ więc poprawi się mu trochę humor. Ale raczej nikt nie wyobrażał sobie przed sezonem, by LAL zabrakło w playoff, gdy James dołączył do tej drużyny. Kontuzja odebrała kilka winów to fakt, ale jak widać po całym długim sezonie granie na słabym wschodzie, a na silniejszym zachodzie to jednak nie to samo. Ciężej wyszarpać jakiekolwiek winy grając na pół gwizdka na co można było sobie pozwolić często na wschodzie. Więcej wysiłku kosztują zwycięstwa. Jak pisałem wcześniej poprzednie 8 lat gry wstaw LJ zamiast wschodu na zachód poza GSW/SAS i robi max 3 finały zamiast 8, a w klasyfikacji punktowej playoff nadal pewnie byłoby 4 miejsce bez meldowania się co roku w finałach tylko odpadając w 2R czy finałach konferencji. Miałem 95% pewności. Teraz nawet 99%. To samo dotyczy się samych finałów. SAS w 2013 czy GSW 2016 miały trudniejszą drogę przez playoff niż drużyna ze wschodu. Nie przypominam sobie, by KB przed zerwaniem achillesa tak odpuszczał w obronie. Nie twierdzę, że jest lepszym graczem od LJ, ale jego mentalność była trochę inna. Nawet jak zupełnie nie szło to nie potrafił się z tym godzić. Ciekawe czy w razie braku awansu do playoff (odpukać to słowo) legacy króla może ucierpieć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...