Skocz do zawartości

Rodman91

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    459
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana Rodman91 w dniu 28 Marzec 2018

Użytkownicy przyznają Rodman91 punkty reputacji!

Reputacja

163

O Rodman91

  • Tytuł
    6th Man

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Wrocław

NBA

  • Ulubiony zespół
    Spurs
  • Ulubiony gracz
    Jordan

Ostatnie wizyty

2849 wyświetleń profilu
  1. Rodman91

    Lakers '20

    Z tymi 5% to popłynęli ostro. Lekkoatleci najlepsi zjeżdżają do 5%, a nie koszykarze
  2. Rodman91

    Lakers '20

    Oceniasz go zbyt surowo. Na boisku nie patrząc na suche cyfry nie wyglądał słabo w latach 2008-2012. Dobry rozgrywający bez nabijania na siłę cyfr jak Westbrook, dobry obrońca jak na PG, dobrze zbierał jak na niskiego i drobnego, nie pękał psychicznie. W ofensywie sprawdzał sie jedynie na wejściach, gdy robił zmyłki, że podaje lub w kontratakach, a tak rzeczywiście był kompletnie nieprzydatny, ale był od tego, by głównie/tylko rozgrywać, a nie rzucać, bo od tego byli inni w drużynie. To, że tak słabiutko rzucał z półdystansu, za trzy, rzuty wolne wynikało z jego nienaturalnie dużych dłoni. Podobnie miał Shaq.
  3. Rodman91

    Lakers '20

    Przynajmniej szanse są wyrównane dla Clippers i Lakers, a z Leonardem w Lakers byłoby pewnie przesądzone, gdzie tytuł trafi w 2020. Rockets wydaje się, że znów nie da rady. A w 2021 do grona faworytów dołączą GSW i Nets, jeśli Thompson (GSW) i Durant (Nets) wrócą do b.dobrej formy. Zwłaszcza mam obawy do Duranta, bo statystyka jest przeciw niemu, że po powrocie ne będzie prezentował w 100% tego co przed kontuzją, ale zobaczymy.
  4. Grał rzekomo z pękniętą kością, a nie złamaną. To dość istotna różnica.
  5. Rodman91

    Golden State Warriors 2019/2020

    O czym ty gadasz. Pisałem od dawna, że na 99% Durant odejdzie i będzie szukał nowych wyzwań. Dla mnie to było pewne. Bez tej kontuzji było to jeszcze bardziej oczywiste. Wreszcie będzie normalny układ sił w nba. Bo GSW z Durantem to było lekkie przegięcie. Lakers, jeśli pozyskają Leonarda to też byłoby niedobre dla rywalizacji. Im więcej drużyn ma wyrównane szanse na mistrzostwo tym ciekawsze widowisko dla mnie.
  6. Ja to widziałbym tak: Rockets 2018 > Raptors 2019 > Rockets 2019 Rockets w 2019 to nie była ta sama drużyna co rok wcześniej w 2018. Zresztą w trakcie sezonu grali też mniej przekonująco.
  7. Wiesz, możliwe, że Paul Gasol zrobił postęp mentalny, ale Garnett nie był w 100% sobą. W game 7 finałów 2010 P.Gasol I K.Bryant zbierali wszystkie piłki jak chcieli, a Garnett zebrał tylko 3 zbiórki. Czy to byłoby możliwe w finałach 2008 w decydującym meczu, gdzie jest walka na maksa ? Nie ma takiej możliwości.
  8. O to chodzi, że Garnett sprzed poważnej kontuzji kolana wciągał nosem P.Gasola w finałach 2008, bo był na parkiecie wszędzie. Był liderem zespołu i grał świetny basket po obu stronach parkietu dając impakt zarówno w ofensywie, a jeszcze bardziej w defensywie, a po operacji kolana w 2009 w finałach 2010 to był cień Garnetta. Gość grał na jednej nodze. Nic nie zbierał. I też słabiej bronił. Bardzo to widać jak obejrzysz sobie wszystkie mecze obu finałów po sobie na jakiej gra intensywności w finale 2008, a jak w 2010. Możliwe, że bez tej kontuzji poważnej kolana Garnetta to Boston Celtics miałby tytuły trzy lata z rzędu 2008-2010. A Bynum to ciągle miał kontuzje kolan
  9. Doświadczeni są, ale raczej na wyższy poziom już nie wejdą, a pojawią się inni głodni zwycięstw. Na razie są w miejscu jakim są. Ale czy Harden, jeśli zdobędzie mistrzostwo w 2020 i MVP finałów zasługuje, by być wyżej w Alltime niż Leonard ? Po Westbrooku to nie spodziewam się, by mógł zdobyć jako opcja nr 1 tytuł. Nawet jako opcja nr 2 będzie to ciężkie.
  10. Widziałem tu post, gdzie osoba robiła listę kandydatów do wejścia do TOP 10 Alltime i tam był Harden i Westbrook właśnie. Piękne cyfry z sezonu regularnego to za mało, by dawać kogoś tak wysoko. Chamberlain kręcił też piękne cyfry w regularze, a w playoff przeciw dobrym zespołom znacznie gorsze. Ale on przynajmniej 2 razy wygrał ligę. W przyszłym sezonie otworzy się furtka na zachodzie. Harden powinien z tego skorzystać. Chyba, że dostanie bęcki od kogoś ze wschodu. Rockets mieli zresztą realne szanse ograć GSW rok temu, ale kontuzjował się C.Paul. I obsrali się w game 7 u siebie. Do TOP 15 Alltime z obecnych graczy wiadomo, że trafi z miejsca James, bo jest od dawna w Top 5. Ale ma szansę Durant, a być może też Curry. Harden natomiast ma potencjał. Nie wykorzystał szansy w 2018. Może uda się mu za rok. Ale to też nic pewnego. Zespołów jest dużo, które będą chciały wykorzystać słabość GSW.
  11. Świetny post. Wiele z tego o czym piszesz można jednak zobaczyć już gołym okiem. Cyfry też nie zawsze są w stanie oddać wszystko. W finałach 2017 niby cyfry Duranta i Currego były porównywalnie dobre, ale każdy widział kto rzeczywiście przejął mentalnie te finały i wziął piłkę w swoje ręce, gdy było trzeba czyli oddawał rzuty z największą presją. Durant złamał ducha drużyny Cavaliers. I to on zabrał im zwycięstwo w mecz nr 3. Zarówno Durant i K.Thompson lepiej grają pod presją. U mnie przy ocenie graczy: Liderowanie w playoff >>>>>> liderowanie w RS średnia PPG playoff >>>>>> średnia PPG z RS Ilość wygranych MVP Finals >>>> ilość wygranych MVP sezonu Gracze jak Nash, Westbrook, Harden nic nie wygrali więc do TOP 20 nigdy nie wbiją, a na sezon regularny się sprawdzali. Jak widziałem post tu kogoś, że Westbrook i Harden kiedyś wbiją do TOP 10 Alltime za samą grę w RS z nabijania cyferek na obecnych przepisach bez solidnej obrony to padłem. Stephen Curry jest lepszy od nich, ale traci błysk przy presji. Lepiej nadaje się na RS niż na playoff. Ale czy był jakikolwiek tak drobny gracz jak on, który dominował w playoff jak najwięksi , którzy stawiali kropkę nad i ? Nie. Tym bardziej na starszych przepisach obronnych zamęczyliby Stefka. W obecnych czasach przynajmniej nikt nie może go dotykać, opierać się na nim, zamęczać fizycznie tym, a mało kto zwraca na to uwagę ile to zabierałoby sił komuś postury Currego. Więc ma więcej energii na szaleństwa i odpalanie tych rzutów. Sądzę, że w obecnej lidzie młody R.Miller bardziej, by błyszczał niż w czasach jakich grał.
  12. Ja pamiętam sytuację pewną, gdy był gigantyczny nacisk na grę zawodnika mimo, że nie powinien w ogóle grać.. Mianowicie 22 letni Ronaldo przed finałem mistrzostw świata w 1998. Był przerażony gigantyczną presją, którą nakładał na niego naród. I gość nie wytrzymał. Dostał bardzo silnego ataku podobnego do padaczki z powodu stresu mimo, że nie chorował wcześniej na tego typu dolegliwość. Cesar Sampaio, zapobiegł temu, że Ronaldo udusił się własnym językiem. Przed meczem był gigantyczny nacisk federacji Brazylii, by zagrał w tym spotkaniu. W spotkaniu nie pokazał nic. Niczym duch. Grał pod naciskiem mimo, że było nawet realne zagrożenie życia. Zresztą sam chciał grać wbrew wszelkiej logice. Więc o czym my tu w ogóle mówimy. Presja w takich sytuacjach była i nadal jest. Durant wiadomo, że nie powinien wracać, a jednak dostał pozwolenie.
  13. Wszystko się zgadza się w 100% w tym co piszesz poza jednym. Żaden z tych zawodników nie powróciłby tak szybko w trakcie sezonu regularnego czy pierwszych rund, ale to był finał nba. I tu tkwi haczyk i cała różnica. Skończyło się tragicznie dla Duranta i Thompsona.
  14. Jak najbardziej. Mało realne jest, by powrócili za 2 sezony i dominowali znów przez 2-3 lata. Nawet ciężko im będzie zdobyć na tym samym trzonie choćby jeszcze jeden tytuł. Wszystko się kiedyś kończy. Statystyka jest przeciw nim Natura nie lubi próżni.
  15. Te finały jeszcze bardziej pokazują jakim cyborgiem pod względem fizyczności i odporności na kontuzje jest Lebron James. 8 finałów z rzędu w nogach, gdzie jest nr 1 w zespole przez większość regulara i playoff, a ominęły go poważniejsze kontuzje i właściwie grał, jeśli mnie pamięć nie myli we wszystkich spotkaniach playoff 2011-2018 w jakich uczestniczyły jego były drużyny Heat i Cavaliers.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...