Skocz do zawartości

Elwood

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2549
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    42

Ostatnia wygrana Elwood w dniu 21 Listopad 2017

Użytkownicy przyznają Elwood punkty reputacji!

O Elwood

  • Tytuł
    Super-Star
  • Urodziny 10.08.1983

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta

NBA

  • Ulubiony zespół
    Suns
  • Ulubiony gracz
    Ch.Barkley
  1. Elwood

    Futbol europejski

    tak z ciekawości spytam - co jako gracz Hajto odyebal że jest w yak zacnym towarzyskie?
  2. Elwood

    Szał zmian i wymian offseason 2018

    nie woj a ja podalem kryspinowi w smsieNie wchodząc na forum Potem krysp to sprzedał Woyowi za 2 bilety na nickelback Wyjebalismy 2 potencjalnych chemików ze skladu Teraz jeszcze tylko Warren za startera na pg i mamy smieszne roto na po za 2 lata
  3. Elwood

    Filmy

    to do roboty pójdź to hajs zarobisz i biedy nie będzie
  4. Elwood

    Futbol europejski

    Ostatnio slyszalem, ze pewna wiewiórka w usa co plywa na desce idzie na emeryture i dala pozegnalny show Same here Kuba jest za stary i za slaby na Wolfsburg, a mimo to jest brany do kadry Tak, dal nam wiele radosci i jakosci Ale w meczu o stawke(a teraz juz tym są mecze towarzyskie) to takie wystepy to biedny stan umysłu Nie ma miejsca w profesjonalnej drużynie na ludzi bez ogrania czy formy A jeszcze fakt, ze ostatni "występ" kuby i kamila to było nieskuteczne "hit me" przy niskim pressingu na japońcach..
  5. Elwood

    Futbol europejski

    grosik nie gra, nie ma klubu ktory by go na powaznie chcial a do tego po mundialu dal kilka wypowiedzi/wpisow mogących budzić niesmakNie bronię powołań bo większości chłopa nie znam ale pominięcie gościa nie lapiacego się do rotacji Hull to nie jest najgorsza rzecz świecie Jak coś to moge czepiać się mlodego prawego obrońcy Dynamo który wczoraj w meczu o wszystko w pierwszej połowie miał 9 interwencji przy czym 7 nieudanych. Schodzi niepotrzebnie do środka, podchodzi potem za blisko pod krytego gracza i po minięciu wyprawia glupoty na poziomie faulu
  6. Elwood

    Phoenix Suns 2018/2019

    Jak masz średnią wieku w klubie predysponującą Cię do korzystania ze wszystkich zjeżdżalni w lunaparku tylko w towarzystwie rodziców to wiesz, że będziesz ogrywał młodych duuuh Jak dla mnie to jakikolwiek piłkarz ze względnie poważnego piłkarskiego rodu nie może mówić przed spotkanie z klubem klasy Dżibuti Dżizas że przeciwnik będzie wymagający. Najpierw była pompa z Aytona, teraz coś w składzie Suns ma nie wypalić... Jakby w poprzednim sezonie wypaliło cokolwiek Lepszy trener Lepszy skład Zmarginalizowany Chriss Fakt, to nie są wzmocnienia na miarę Legii/Wisły Ale również faktem jest, że nie mamy prawie Chorwata który po 2 miesiącach chce wracać do rodziny Albo innego typa, co chce spędzać czas z córką, ale po drodze do niej zahacza o Grecję by smyrnąć nowy kontrakt piórem po tym, jak ze starego go zwolniono, by miał więcej czasu dla córy Mamy sprawdzonego serba na ławie, co wydaje się być pierwszym poważnym ruchem trenerskim od 10 lat. Dla przypomnienia Terry "Harry" Porter Alvin "wiewiór" Gentry Lindsey "Lohan" Hunter Jeff "cry me a river" Hornacek Earl "burrito" Watson Jay "silent" Triano I w końcu Kokoskov, który z wyglądu ma więcej z emerytowanego agenta KGB niż z ciepłego troskliwego misia Skład Len out, Dudley, Ullis, Williams, Payton również Ayton, Bridges, Ariza na rok, zdrowy Knight, nawet Okobo in Do tego brak czasu na grę dla tych patafiksów wydraftowanych 2 lata temu spejson poprawiony, deska również defensywa nawet na papierze wygląda lepiej nie ma wodotrysku, nie będę bredził o ósemce, ale c`mon będzie reagge na lodzie w kontekście radości z gry a jak nie, to KGB przekręci komuś torbę btw będziemy łowić rozgrywającego btw2 ruszyło fbref, czyli piłkarski bref, i jest to kozaczne btw3 księżyc zaćmiony, jatka wychodzi na łowy
  7. Elwood

    Phoenix Suns 2018/2019

    Najpierw ktoś zgubił dywan na trasie toruńskiej. Potem drugi ktoś przyszedł na kurs nauki jazdy pod wpływem alkoholu. Trybuna Ludu ogłosiła, że wraca w nakładzie kolekcjonerskim. Spice Girls się rozpadły. A na koniec fanatyk Jazz wraz z fanatykiem Lakers zabrali się za przepowiednie dotyczące Suns – to jakby FanKlub Realu(nie, nie tego sklepu, co go Auchan wchłonął) robił fanzin Barcelony. Shame on u, widzimy się po lekcjach za trzepakiem. Tak naprawdę tekst o Phoenix Suns można zacząć i skończyć w tym samym miejscu. Bigos. Z jednej strony mamy kupę świeżych składników – młoda kapustka, świeżo uzbierane grzybki z wkładką; kiełbaska biegająca jeszcze wczoraj po chlewiku i boczuś w wydaniu na chrupko. Były aromatyczne przyprawy i woda z ujęcia ołowianki. I na pierwszy rzut oka to wszystko wyglądało świeżo i elegancko niczym Ty po wyjściu z 2nd handu. Sęk w tym, że w tej zabawie samo „freshh” nie wystarczy. Najlepszy bigos to taki odgrzewany, po kilku dniach, gdzie składniki się przenikną, poznają swe dobre i nie tylko strony, a i kolor jego ciemny niczym kadra Francji na mistrzostwach. Tak, rasizm – don`t give a fakizm. Byli lepsi, bo byli bardziej zgrani, szybsi, zdolniejsi i bardziej im się chciało od reszty. Nie dlatego, że na zdjęciach w nocy ich ujęcia nie wychodziły. Po prostu im się chciało. A teraz musi się zachcieć graczom Suns. Zmiana trenera? In plus; wszak od czasów Hornego (a tak naprawdę od czasu odejścia grającego trenera do Los Andreas) na ławce był nieład, brak posłuchu, latające krzesła/ręczniki i mina rodem z tasiemca Ewy Drzyzgi. Earl, lat 40, mopuje parkiet na sucho. A teraz Kokoskov. Złoty chłopiec Serbii w trykocie Słowenii; pierwszy asystent w NBA który była spoza USA. Człowiek, który dał sobie radę z krnąbrnymi i zajadłymi młodzikami serbskimi. W końcu człowiek, który na jazzie w USA zaczynał(pierwsza robota na kontynencie to bycie prawą ręką Snydera w Missouri) i na jazzie się nie skończył. Lubię bałkańską mentalność. Ambicja, buńczuczność, taka zajadłość wręcz. Charakter wojownika …a w tle dało się usłyszeć „przez jakie „h” pisze się charakter? c***u, powiedz”… Jeśli ktoś ma ogarniać stajnię augiasza złożoną z zagniewanych młodocianych to albo Serb z narodowości i charakteru albo Samuel L. Jackson. SLJ był zajęty, więc mamy co mamy, i cieszymy się tym, co mamy. Kolejna sprawa – skład, a raczej jego bolączki. Obecni kibice Suns ostatnie sukcesy widzieli na jutubie, gdzie nagrania robione ziemniakiem, jak to Nash obsługiwał Amare święciły sukcesy. Jutub, żadne redtuby nie mają niczego z cyklu „Nash does Amare”. Tymczasem od chwil tamtych niezapomnianych minął już hektar czasu, zaś my pokazaliśmy tyleż pięt achillesowych ileż nóg było. A mianowicie. Nadmiar na danej pozycji – checked. Jak był dobry rogrywający, to dokoptowano mu dwóch innych. Nie mniej innych uważających się za równie dobrych + brata jednego z nich, gdyż Pho jest taaaak dobre w zarządzaniu rodzinnymi koneksjami, że potrafi ustawić sobie zdublowanych skrzydłowych, by nawet jedną szafkę i jeden ręcznik pod prysznic mieli. Generalnie zestaw trójgłowego smoka sprawdził się pod Dannym Ainge niemal 20 lat temu, nie sprawdził się zaś pod wodzą człowieka, który z twarzy wygląda jak mim na ulicy, który udaje, że jest otoczony niewidzialną ścianą, a w kapeluszu zamiast drobnych ma kapsle od Harnasia z napisem „nie masz szczęścia; masz Harnasia”. Tym razem serbski coach dostaje przeładowany obwód, przy czym jedno miejsce udało się już sprytnie zluzować wysyłając Elmera Fudda do Taborowa Gniezno Brooklyn Nets. O jakości Dudleya niech świadczy fakt, że m.in. Markizzz Chriss oraz Jax podziękowali Dudleyowi za leadership i wkład w ich rozwój. Yep. Hot head + parkietowy gangsta, strzelający z palca, zrzucili właśnie odpowiedzialność za swe nieodpowiedzialne zachowanie na „dirty” Jareda, który to przeniósł swe talenty do Nets. Jak to powiedział kilka godzin temu „nie zamierza rezygnować z gry na Brooklynie, chce być przydatnym ogniwem”. Ten sam Jared, który ostatni raz był przydatny w czasach, gdy Lou Scola i Jerry O`Neal dogorywali na parkietach. Generalnie jak jesteś po tej stronie Styxu to raczej klub z Ciebie rezygnuje, a nie Ty z klubu. Jared. Elmer. Whateva. Siekierka na drogę, koniom lżej. Jared out, został obwód na 5 fajerek, przy czym: Booker na ten moment ma cholernie poważne papiery na bycie top 3 wśród rzucających obrońców w lidze. Ofensywny All inclusive, defensywna przyczepa do malucha. Można się czepiać jego obrny, ale jak masz w duecie z Ulisem/napalonym Knigtem bronić kogokolwiek, to znaczy, że wiele nie wybronisz. Poza tym praktycznie brak pozaboiskowych wybryków, w ciągu 3 lat na parkiecie zagotował się raptem dwukrotnie, a talentem i zasięgiem i tak już przebija nowy nabytek Spurs. Kolejny stały punkt programu, czyli Warren, którego każdy by chciał mieć z ławki, a nie każdy rozumie, że T.J. błyszczy tak głównie dlatego, że w składzie nie było błyszczeć nikomu innemu. Bez zasięgu, z przeciętną motoryką, z przerośniętą głową. Bubblehead Warren „za godziwą cenę” byłby wypchnięty z Arizony, aczkolwiek w kontekście straconych ok. 40 spotkań w ubiegłym sezonie przez tercet Ariza/Book/Jax oddawanie go wydaje się być aktem nierozsądnym. Coś jak sytuacja, gdy odpalasz dziecku bajkę w necie, bajka się kończy, ty jesteś w drugim pomieszczeniu, a na ekranie przed twarzą dziecka wyświetla się napis „next player: midget fucked by horse at Police stadion with bracelet on his balls”. Wystarczy tych freebies ze strony Suns w tej dekadzie. Niby nowy, a już stary. Niby z potencjałem , a już się jakby wystrzelał. Josh Jackson, ja i mój JJ. Atletyczny ewenement, jawny przykład na gmo w bananach z biedry. Niski skrzydłowy o wzroście 6,9, zasięgu środkowego i afro króla lwa. Na nowy sezon w zamysle small Ball ma biegać po czwórce, sporadycznie zaglądać za łuk i robić zamieszanie w defensywie. A defensywy ma się on uczyć od Trevora Arizy, czyli koszykarza, którego chyba nikt nigdy nie brał na poważnie. Artest dla ubogich, gracz/mentor i kolejny ujebany kontrakt w dziejach Suns. Człowiek ,który atletyzm zostawił na deptaku w Waszyngtonie, wchodzi w swój 14 rok, nigdy nie był dobrym duchem szatni/wokalnym przywódcą i dostaje 15 baniek za rok „gry”. Z jednej strony, na kogoś trzeba było wydać hajs – i to w krótkoterminowym ujęciu. Z drugiej zaś, Ariza w Suns na rok, to jakby mi jeszcze ze dwóch stoperów dorzucić do Juventusu. Albo wspomniany wcześniej bigos zagryzać surówką z kapusty kiszonej. Too much love will kill u. I ostatni, czyli Mikal Bridges. Człek, który w oczach mych wygląda lekko drewniano z motoryką/gibkością ciała, lubi kontakt fizyczny(if u know what i mean) i może bardzo sympatycznie wejść w ligę pod wodzą naszego trenera. Nie wiem czemu, ale przed chwilą wyświetlił mi się tytuł „Brutalna ścieżka serbskiego wojownika”. Coś musi być na rzeczy. Obwód mamy przepchany, przeładowany i generalnie ułożony. Kłopot bogactwa, jeśli ktoś lubi takie stwierdzenia. A co z resztą? Ayton, który wypali, bo nie po to ma warunki, chęć do gry i nauki i kogoś wartościowego na ławce oraz na zmianie, by to spi*****ić. Prześmiewcy DeAndre pewnie równie mocno się śmiali jak brano Duranta za Odenem. Tyson mówi, że chce zostać, Susn Tysona chcą, kontrakt jest solidny więc czemu nie? Plotki kilka tygodni temu krążyły jakoby ktoś z dwójki Dudley/Chandler miał obejrzeć zachód słońca po raz ostatni. Guess what, JDud. Poza tym jest nawrócony Knight (będę pełnił taką rolę, jaką przydzieli mi trener – ławka, starter, whateva), durny Chriss (shieet, i can count to five – look – one, two, five), Dragan Bender (aktor porno z taką ksywą kosiłby miliony) oraz grupa graczy, o których nikt za miesiąc nie będzie pamiętał. Okobo? Ryli? Był truskaw, był James i był Ulis. A teraz jest już niemal w pełni profesjonalny Elie Okobo, który rozegrał 3 sezony w Pau Orthez, które to jest niezłym klubem, ale ostatnie mistrzostwo wygrali 17 lat temu, a w historii klubu jedną z legend jest Lawrence Fendeburke. Taki Górnik Zabrze francuskiej koszykówki. 4 lata, 2 ostatnie w TO, 6 baniek – jak wypali to będzie kradzież życia. Jak nie, to nikt tego nie zauważy. Trza do roboty dymać, bo już i tak spóźnienie. Przepowiednia? 30w i serce i jaja zostawione na parkiecie to marzenie. Liczę na zamordyzm i twarda łapę trenera, progres Booka i spasowanie się z Aytonem. A reszta się poukłada z czasem. No bo na c*** drążyć temat? Jebło to webło, gorzej już nie będzie. Yanet Garcia jest wolna, jakby co. A, i Earl W. jest poszukiwany listem gończym za podprowadzenie skrzynki wina „Arizona”. Podobno na miejscu zostawił kartkę z napisem „nie mogłem się powstrzymać, tęsknię, jestem tu legalnie”. Wiem, słabe jak historia Bulls w erze post-Jordanowskiej. Ale i tak lepsze od występu Anity Włodarczyk na pewnej tegorocznej imprezie charytatywnej. Tymczasem zapraszam na Iron Maiden do Krakowa oraz 1 sierpnia na śpiewanie pieśni powstańczych. Albo i nie. Cya p.s. Alex Len odszedł w zapomnienie niczym grzywka Paytona, waleczność Williamsa i "rozmiar nie ma znaczenia" Ulisa. teraz to już naprawdę Cya
  8. Elwood

    Lojalność w NBA

    Bang mister, 100% prawdyGra w kosza to ich robota, a do roboty sie chodzi by hajs kosić Lojalność sprawdza się pod trzepakiem jak się za bajtla w kambojów bawisz Lojalność względem pracodawcy/pracownika jest podrzedna względem lojalności w rodzinie, wśród bliskich Wczoraj u Tonego Bourdaina jedna włoszka fajnie powiedziała My tworzymy idoli i my ich potem niszczymy Tyle, że to "my" w dwóch częściach zdania to zwykle dwie rozne strony barykady
  9. Elwood

    GŁOSOWANIE 2018 E-NBA AWARDS

    MVP im Jamesa Hardena - BaMFF DPOTY im Rudiego Goberta - Jędras jędrula, od zawsze pierwszy Artest jezioranów ROTY im Bena Simmonsa- dla mnie RAven jest wciąż "żółty" - chwilami posty wskazujące na "tabelkowe" postrzeganie ligi, spory zapał i duża knaga i tak naprawdę to jest 100% rookie. Simmons też był "przeterminowany" MIP im Viktora Oladipo - fluber - z czlowieka, przez którego dział "inne" stał się typowym stołem biesiadnym w urodzinowy wieczór, do człowieka, który wraz z Lechem skakał przez płot. umnie ciekawie pisać o koszykówce, wie co to spalony, robi zacne pierogi Sixth Man im Lue Williamsa - ja, who-yeah Troll of the Year im Draymonda Greena - julekstep, taki forumowy KAwhi, zaraz wyciągnie wujka z szafy Beat Post Award Rusella Westbrooka - tu nagroda wspólna oznaczona opcją "ignoruj". Best Avatar Award im Karla Anthony Townsa - Jennifer Aniston Signature Master Award im Paula George'a - Bronisław Komorowski Boję się Caps Locka Award im JJ Barei - nie wiadomo Czemu on jeszcze nie ma bana Award im Demarcusa Cousinsa - LBS, tak dla zasady za kibicowanie brylakom BŁAGAM Wróć Award im Chrisa Bosha - Buła. Springer. CWebb. Kosi. Krzemyk.Bastilion. Jak dobrze, że Was już k**** nie ma. Wskazałbym AF9, ale on podobno zmienił płeć, wyznanie i zainteresowania. Więc zostaje August Ames. Interpunkcji używają tylko słabi Award im Javelle McGee - Ignacy "drugie miejsce na świecie w martwej grze" Mam tu statystykę i nie zawaham się jej użyć Award - lorak bawił się słupkiem, zanim to było jeszcze modne Największy Homer Award - kcp78, ten to zamiast krwi ma kofeinę w płynie Do dziś wspominam... Award - nie, nie wspominam --- All-E-NBA Team - BMF, January, ely, Kucio, Lo All-E-NBA Defensive Team - Józef, Jędras, Lo, julekstep, Raper All-E-ENBA Troll team - kcp78, julekstep, kontorezerwowe, ptak, rw30(milimetrów)
  10. Elwood

    Futbol europejski

    Neymar jak to zobaczył to się w łóżku w pościeli kwadrans rolował Brazylijczyk by musiał to wietnamu pojechać, by mieć swoją ekipę, a i tak by go pewnie jakiś lokalny tong po wypunktował no pain no pain... they see me rollin, they hatin
  11. Elwood

    Szał zmian i wymian offseason 2018

    Bro, mój zespół podpisał 5 niskiego skrzydłowego do kolekcji, wymiana Bismarka na cokolwiek to przy tym małe myki
  12. Elwood

    Szał zmian i wymian offseason 2018

    A myślałem, że z Rapparem jesteście qmple :] A tu tak go jedziesz
  13. Elwood

    Futbol europejski

    Oficjalnie, po Krychę zgłosił się Locomotiv Moskwa Nieoficjalnie, Dinamo - a ten film był wysłany zamiast CV Takie domki w słupsku if u know what i mean A z poważno smutnych rzeczy, to Buffon ma w poniedziałek mieć światła lasery i pompę na powitanie w PSG.
  14. Stary Ball - Kawhi - Młody Ball 2 balls, 1 kawhi a już myślałem, że po wspólnym koncie morrisów i płaskiej ziemi irvinga nic mnie zdziwi.. Bo najwięcej chorych jest w szpitalu a najwięcej "sztywnych" gości na cmentarzu Szkoda Popa, że na stare (nawet jak na niego) lata musi ze swoją opcją nr 1 ogrywać sceny rodem z tragikomedii.. może pójdziemy na badania nie no, co ty, trener to pokaż, jak truchasz po boisku no daj spokój no truchtaj weź się trener bo nie pobiegniesz ta, ja nie pobiegnę i pobiegł do wujka
×
×
  • Dodaj nową pozycję...