Skocz do zawartości

Przemek_Orliński

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    5036
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    138

Ostatnia wygrana Przemek_Orliński w dniu 24 Czerwca

Użytkownicy przyznają Przemek_Orliński punkty reputacji!

Reputacja

6937

O Przemek_Orliński

Kontakt

  • Strona WWW
    http://airball.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

NBA

  • Ulubiony zespół
    New York Knicks
  • Ulubiony gracz
    Jason Kidd

Ostatnie wizyty

41385 wyświetleń profilu
  1. Przemek_Orliński

    Offseason 2020

    Wtedy nie przyda się w derbach LA jako obrońca na Kawhia. Mam nadzieję, że pomogłem
  2. Przemek_Orliński

    Draft Class 2020

    Bardzo podoba mi się to, co zrobiło Dallas. Liczyłem po cichu na moich dwóch ludzi w tym drafcie czyli Bey'a albo Bane'a, ale nie jest źle. Polubię Greena - takie mam przeczucie. + ta wymiana z 76ers i pozyskanie Richardsona też bardzo ok. Oddali dobrego strzelca do zespołu łaknącego spacingu za obrońce, który powinien znakomicie odnaleźć się koło Luki i wspomoże defensywę. Jeżeli pytasz o tych łachów z Nowego Jorku, to mając 46 PFów wybierają kolejnego PFa, który (z tego co czytam) wyżej wała nie podskoczy, oraz z późniejszym pickiem robią loda z połykiem Calipariemu, który tak mocno drepcze koło zespołu, że pewnie za dwa lata zostanie ich trenerem jak Tom T. zostanie zwolniony. Jak PG nie było, tak nie ma, ale c*** z tym skoro mają młodego Amare urodzonego na Brookynie i prawa do Ante Tomica który 11 LAT TEMU BYŁ ADRIATIC MVP!!11!!11!!!!!
  3. Cytując nieodżałowanej pamięci @Elwood "Nuff Said!"
  4. Mam wrażenie, że to nie jest już zawodowy zespół sportowy. To jest szeroko zakrojony eksperyment społeczny na niespotykaną dotąd skalę. Ilość rzeczy które, mogły się nie udać, wystrzeliła poza wszelkie normy. Kiedy postronne osoby myślą sobie: w tych Knicks gorzej/dziwniej już być nie może, to sterujący tym eksperymentem mówią: sprawdzam! Jednak trzeba założyć temat, żeby mieć miejsce do podziwiania prężnego rozkwitu nowego management w Nowym Jorku. Czy ktoś jeszcze pamięta uprzedniego monarchę Steve'a Millsa i jego szczurzą mordeczkę i ten wiecznie nieuprasowany szary garnitur? Każdy! Bo nie da się zapomnieć jednej z największych szarych eminencji w historii tej organizacji. Każdy winny tylko nie on! A kiedy przyszedł jego czas, to i tak przeniósł się kilka biurek dalej i pozostał blisko. I tak to się kręci w Gotham. Leon Rose jest mokrym snem Jamesa Dolana, któremu marzyło się, aby podobnie jak w GSW czy w Lakers sprawami od zespołu zajmował się były agent, który w przeszłości reprezentował zawodników. Innymi słowy: zna temat od podszewki, ma swoje "know how" i ma portfolio zawodników, którzy mogą dzięki temu łaskawszym okiem spojrzeć na okrytych złą sławą Knicks, przez pryzmat nowego prezydenta. "Kingpin" (bo taką ksywę nadały mu Nowojorskie media - ni c***a nie jest podobny do komiksowego pierwowzoru oraz do Vincena D'Onofrio odtwarzającego jego rolę w pewnym serialu) już zdążył pościągać swoich kumpli i poobsadzał ich na najwyższych stanowiskach w organizacji. Każde nazwisko ma przy sobie gwiazdę, że kiedyś, gdzieś tej osobie podawało się rękę jako pierwszej, a później się tej ręki nie myło. Taki to był zaszczyt. Kiedyś. Teraz nie do końca, bo: raz, że Covid-19, dwa, że zwietrzały jak stary ser żółty. Jaja zaczęły się na dobre przy wyborze trenera. Ilość nazwisk powaliła na kolana nawet najtwardszych zawodników. Kiedy opłacane pismaki jak np: Stefan Bondy pisali rozprawki o Jasonie Kiddzie i snuły wspomnienia na temat JVG, tak w tym samym czasie po banicji wrócił Adrian Wojanrowski i zrzucił bombę o Tomie T na pięć lat. Jednak czy to była taka bomba? O jego koneksjach i przyjaźni z Rosem mówiło się od czasu przyjścia Leona do NYK. Każdy wiedział jak to się skończy, a ta karuzela nazwisk miała być tylko zasłoną dymną i wymówką na wypadek, gdyby ktoś zarzucił im nepotyzm. Wielki Tom T. wylądował i już nic tego nie zmieni. Pismaki dostały nowy temat i mieli teraz pisać peany na rzecz nowego trenera. Każdy wie, jakie to zarzuty zostały wywlekane, jeżeli chodzi o jego trenerskie rzemiosło. Teraz rzekomo przeszedł metamorfozę, czas wolny od trenerki poświęcił na sprawdzanie nowinek koszykarskich i takich tam. Jeździł z pielgrzymkami do innych drużyn i robił notatki i wyciągał wnioski, które zamierza wprowadzić w życie w Knicks. Zupełnie inny człowiek! Też kłamałem w czasie rozmów o pracę Szkoda tylko Mike'a Millera, który objął zespół po wyrzuceniu Fizdale'a i kończył sezon w roli head coacha. Miał być jednym z asystentów nowego trenera - tak wiecie: na mur i beton - jednak ostatecznie nie znalazło się dla niego miejsce w składzie asystentów. Kolejna niespełniona obietnica... Mówiło się sporo (za kadencji Fizdale'a), że brakowało ludzi do rozwoju talentu. Rose wyszedł temu naprzeciw i zatrudnił każdego możliwego asystenta, trenera, coacha, mówcę i motywatora, jaki tylko zgodził się tam pracować. Ilość analityków i ludzi od sprawdzania innych ludzi jest powalająca. Rzekomo Spike Lee został poproszony o przeniesienie się ze swoim karnetem do czwartego rzędu, aby zrobić miejsce dla asystentów, którzy powinni być jak najbliżej boiska i obserwować. Oby tylko komputery w MSG udźwignęły te wszystkie dane. Skład (na chwilę obecną) pozostał bez zmian w stosunku do sezonu poprzedniego. Milion pięćset PFów i żaden nie jest i nie powinien być starterem. Jedynym rozgrywającym jest szklany Elfrid Payton. Ntilikina dla mnie umarł. Jak smak chrupek serowych. Kiedyś och, ach jakie pyszne i fantastyczne, a teraz klasycznie papryka pod piwo. Knox i Smith Jr. to busty. Dla tego pierwszego sprowadzili nawet Kenny'ego Payne'a z Kentucky, aby tchnął nowe życie w byłego gracza tego uniwersytetu. Z kolei DSJ ma taką propagandę w mediach społecznościowych Knicks, że panujący prezydent tego kraju mógłby być zazdrosny Promowany jest na każdym kroku i chyba tylko ślepy nie zauważy, że jest to próba podbicia wartości największego kąska, jaki dostali w wymianie za Porzingisa. xD (dalej z tego kisnę okrutnie) Mitchell Robinson zmienił agencję i od tej pory jego interesy będzie reprezentować Rich Paul. Zatem granie za 1,5 mln dolarów za sezon zaraz się skończy. Najlepsze jest to, że M-Robowi najlepiej wychodzi bieganie z mikrofonem i zaczepianie kolegów na durne wywiady. Nie dodał nic do arsenału ofensywnego. W czasie off-season można podziwiać go na sali treningowej oddającego rzuty za 3. Nigdy nie będzie mieć to przełożenia na prawdziwy mecz, a mógłby w tym czasie ćwiczyć p'n'r i ścięcia pod kosz, ale prawda jest taka, że takich akcji nie ma z kim grać w tym zespole. Jestem ciekaw, jak ta masa analityków wyceni jego talent, kiedy usiądą do stołu w sprawie negocjacji nowego kontraktu. Jeżeli w tym sezonie będzie to samo co w poprzednim, to nie wiem, czy jest sens wiązać się z nim za jakieś chore pieniądze na długie lata. Czy Tom T. obudzi w nim defensywną bestię? I na końcu zostaje RJ (bez kropek) Barrett. Bezdyskusyjnie najlepszy gracz ubiegłego sezonu. Dużo nierówności i wahań jakości gry. Jednak miło się ogląda te jego zmiany tempa przy wejściach pod kosz. Sądzę, że gdyby oddać mu piłkę do rąk na dłuższy czas, to też wyszłoby z tego coś dobrego. Kandydatura Freda VanVleeta jako cel w tym off-season wydaje się mieć ręce i nogi przy sparowaniu go z Barrettem, jednak nie za takie pieniądze, jakie chodzą w plotkach. Nie wiem jak podziałało na niego, nie wybranie go do dwóch pierwszych piątek debiutantów. W sumie rzucę okiem na kilka spotkań Knicks tylko dla niego. Gdyby chcieli łyknąć jakiś spory kontrakt, to nie ma problemu. Szybko i sprawie mogą zrobić miejsce w salary. Mają opcję drużyny na kilka kontraktów, a inne są częściowo gwarantowane. Nie chce mi się wchodzić w polemikę na temat pozyskania Chrisa Paula, Oladipo, Westbrooka czy kogo tam jeszcze Marc Berman wyciągnie z kapelusza. W pierwszej kolejności powinni pozbyć się tego pryszcza Radnla i dać (moim zdaniem) czas Tomowi T. na grę tym, co ma. Nie zapominajmy, że to jest New York Knicks koszykówki i na konferencjach oraz zebraniach partyjnych mówi się o inwestowaniu w młody talent i prosi fanów o cierpliwość, a następnie ściąga się przepłaconą "gwiazdę" stojącą nad koszykarskim grobem z nadzieją, że zrobi to, co Chris Paul w ubiegłym sezonie w Oklahomie. Co zrobią z #8 wyborem? Też nie wiadomo. Ilość doniesień i zmian koncepcji z niewiarygodnych źródeł jest ogromna. Raz, że nic nie zrobią. Dwa, że będzie przesuwanie się w górę po konkretne nazwisko. Trzy pójdą w dół zamieniając pick na niższy, ale przytulając innego gracza. Takie plotki chodziły ostatnio o wymianie z Orlando, którym mieliby oddać #8 + DSJ (xD) za ich 15 + jakiś łakomy kąsek. Ale to tylko jedna z wielu plotek. Knicks w tym sezonie będą znakomitą historią do śledzenia ich z doskoku. Trener vs młodzi. Taj Gibosn i jego 79 minut w meczu. Obserwowanie ostatniego roku Scotta Perry'ego na stanowisku GM'a + on w roli kozła ofiarnego jako jedyna osoba z poprzedniego reżimu. "Rozkwit młodych talentów". Wewnętrzna walka o prym w organizacji. Poznanie kierunku, w jakim chcą iść z przebudową, mając Toma T. na pięcioletnim kontrakcie. Czy nie zadrży im ręka przy samobójczym sprowadzeniu jakiegoś niewygodnego kontraktu? Kieliszkiem zimnej wódki będą wszędobylskie plotki i dziennikarze, którzy jak sępy będą tylko czekać na kęs padliny. Portfolio byłej firmy agencyjnej Rose'a jest bogate w polaryzujące nazwiska. Wystarczy jedna iska, aby MSG stanęła w ogniu. A takie coś jest bardzo potrzebne drużynie będącej w ciemnej dupie od ponad 20 lat...
  5. Przemek_Orliński

    Czego teraz slucham

    Takie tam z rana. Ale perkusja pięknie chodzi
  6. Przemek_Orliński

    NBA Finals: Lakers - Heat

    Niesamowite. W 2010 roku zostawił w lusterku wstecznym Cleveland Cavaliers, aby rozpocząć nowy rozdział w swojej karierze! Teraz, dziesięć lat później wygrał mistrzostwo ze swoją trzecią drużyną! Czy ówczesne poświęcenie było tego warte? Oczywiście, że tak! Danny Green jest prawdziwą legendą!
  7. Elton Brand zrobił dla siebie i swojej "kariery" najlepszą możliwą rzecz. Rivers otwiera przed nim parasol ochronny. Lou byłby tylko czapką z daszkiem w bardzo deszczowy dzień, gdyż narracja, że jest niedoświadczony i wygrywał tylko z LBJ na pokładzie mogłyby generować niepotrzebny szum w mediach. Natomiast po zatrudnieniu MDA biedny Elton musiałby zakasać rękawy, włączyć telefon i wziąć się do pracy i zrobić wymiany pod styl gry Mike'a. A po co tak się męczyć? A tak ma spokój, znane nazwisko na ławce i kupił sobie trochę czasu na okupowanym stołku Woj podał jeszcze, że rzekomo Alvin Gentry zasiądzie po prawicy Doca, więc tym bardziej "jaja wywalone"
  8. Przemek_Orliński

    Brooklyn Nets 2019/20

    Wczoraj miała miejsce premiera podcastu Duranta i jego pierwszym gościem został - zaskoczenie - Irving https://podcasts.google.com/feed/aHR0cHM6Ly9mZWVkcy5tZWdhcGhvbmUuZm0vdGhlLWV0Y3M?sa=X&ved=0CAIQ4aUDahcKEwjI_J23vZDsAhUAAAAAHQAAAAAQCQ&hl=pl-GB
  9. Oby już nigdy nie wróciły te paskudztwa:
  10. Przemek_Orliński

    NFL

    Chciałem tylko napisać, że Giants do wora, a wór do jeziora. Dziękuję.
  11. @ignazz jak Boston pyknie Miami, to nie zapomnij napisać, że to była sprężyna Silvera, bo liga chciała finału dwóch najbardziej utytułowanych drużyn w historii NBA, żeby podbić oglądalność w czasie pandemii
  12. Przemek_Orliński

    Chicago Bulls 19/20

    Józkowi z tej radości pomylił się Beal z Westbrookiem xD
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.