Skocz do zawartości

Gość (Przemek...)

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    5128
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    139

Zawartość dodana przez Gość (Przemek...)

  1. Gość (Przemek...)

    Brooklyn Nets 2020/2021

    Kidd dostał kumpli do kielicha, którzy traktowali go jak ziomka, a nie trenera. Niby byli już starzy, ale jakoś (z pomocą sędziów w serii z Raptors) dostali się do 2 rundy i zebrali manto od Miami. Nash niby ma swojego kumpla Durtanta, który jest tak fajny, że do spółki z Irvingiem wyśmiał go w podcaście i teraz dostanie Hardena, który pierwszemu będzie się kłaniać w pas MDA, a potem może Nashowi. Jak to w szatni gdzieś nie pierdolnie - a Irving już coś tam wcześniej mówił, że Harden to nie tak bardzo jest tu potrzebny - to mogą się spotkać z Lakers w finale, ale muszą rozmienić teraz Harisa na kogoś pod kosz i obrońcę na obwód... Zabawne, że po tylu latach formowania przeróżnych "BIG 3" i tak dalej, kiedy Lakers udowodnili, że wystarczy dwóch + dobrze dobrany support, ktoś dalej powiela te schematy...
  2. Gość (Przemek...)

    Houston Rockets 2020/2021

    Przypomniałeś mi, że Howard i harden razem grali Dalej mi się nie chciało grzebać. A co do picków i cen za sprowadzenie niektórych graczy, to wolałem przemilczeć, gdyż nie jest to przyjemny temat dla kibiców Rockets Nie chodzisz do tematu Nets i nie piszesz o Kingu i Dannym Ainge'u
  3. Gość (Przemek...)

    Houston Rockets 2020/2021

    Ogólnie to z nim jest niezła historia. Postaram się to ułożyć chronologicznie, bo nie chce mi się dziś pracować Jak coś to proszę o poprawki Z Paulem mieli już mitycznych GSW na widelcu, ale "męskie cyce" i fochy CP3 o brak zaangażowania Hardena w meczach play-off's doprowadziły do wymiany po Westbrooka. Na którą miał nalegać nowy właściciel i Harden, a Morey był temu przeciwny. No to wylądował Russell - stary kumpel z czasów OKC -, Morey pomyślał, sprzedał Capele i uknuł szczfany plan mikro/ultra/hiper/niepotrzebne skreślić small ballu. Niby fajnie, ale Lakers z Davisem zmieli ich z planszy i zakończyli sen o graniu niskim składem. Na koniec rzekomo Westbrook też miał kilka "ale" do zaangażowania Hardena w meczach play-off's. Nowy sezon i tak: Morey out. D'Antoni out. Druga gwiazda śpi na hali treningowej i nalega żebyś robił to samo, ale przecież w Atlancie są panienki no to jak trenować? Do tego: nowy właściciel, nowy GM oraz rookie coach, który coś tam sapie o zmianie filozofii gry, żeby więcej dzielić się piłką i tak dalej. Harden wymyślił sobie trade request, tylko nie wziął pod uwagę, że nie ma dźwigni w postaci schodzącego kontraktu. Myślał, że jak pójdzie w tango, to rura włodarzom Rockets zmięknie. A tu dupa, bo Tilman Fertitta chce za niego dostać pełną cenę jego wartości. Inne kluby o tym wiedzą i albo czekają na poważny kryzys, albo robią jakieś shitowe propozycje wymian, które Houston na dzień dobry odrzuca. Propozycja wymiany Westrbooka za Walla dostaje zielone światło od Hardena. Wymiana jest dokonana, Wall się cieszy, bo w końcu zagra w jednej drużynie z Cousinsem i ogólnie sielanka, tylko dalej Hardena nie ma na przedsezonowym zgrupowaniu. Harden widzi, że się nic nie dzieje, więc publicznie daje listę klubów, do których chciałby zostać wymieniony. Wspomniane przez niego zespoły mówią "dzięki, ale raczej nie", więc lista się powiększa, ale dalej nie ma ruchu. W końcu zjawia się w zespole i mogą zaczynać sezon. W meczu otwarcia robi rekord NBA, bo przed nim żodnyn grajek nie zrobił +40 punktów i +15 asyst w pierwszym meczu sezonu. Jednak telefon dalej milczy. Wszedł na "The Athletic" -stronę dla burżujów - i odświeżył posty Jona Krawczyńskiego z czasów kiedy Jimmy Butler chciał wymiany. Naczytał się tego i owego i z łagodnego, małomównego Jamesa nagle wyszedł gbur, który rzuca w rookiech piłkami na treningach, a dla reszty jest nieprzyjemny. Listonosz dalej nie przyszedł z ofertą, więc gra na odwal się i liczy na lepsze czasy. Coś pominąłem?
  4. Gość (Przemek...)

    Houston Rockets 2020/2021

    Postawić strip club koło hali Jak wyjdziecie poza forum, to w kwestii Hardena dopadną Was dwie opinie: jedna jest od ludzi, którzy krzyczą na chmury bo on tylko rzuca za 3 i nie gra w obronie, a kiedyś jakby tak grał w czasach Karla Mielona, to by dostał łokcia, czopsa i kopa i by go już w lidze nie było bo kiedyś to były czasy, a teraz nie ma czasów i tylko za 3 rzuca pipa bez obrony bla bla bla. A druga od ludzi młodszych "hehehe no poszedł na k**** i z czego aferę robić?".
  5. Gość (Przemek...)

    beGM - Random shit.

    Kyrie przysłał Ci chociaż zdjęcie tortu z urodzin siostry, czy jesteś tak przez niego szanowany jak Steve Nash: czyli gówno wiesz, bo jesteś za krótki żeby Ci się spowiadał?
  6. Gość (Przemek...)

    Brooklyn Nets 2020/2021

    No właśnie za to mogli go ukarać surowiej. Trudne czasy wymagają innego działania, a moim zdaniem pandemia jest takim trudnym czasem i była to okazja dla ligi, aby odzyskać trochę władzy i twarzy. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że dyscyplinowanie gracza leży po stronie klubu, ale nie mówimy tu o jakimś Plumlee, który nagle poszedł z kolegami robić urbex w ruinach Detroit, a o graczu z TOP10/TOP5 ligi, który jakby nie było, jest jej rozpoznawalną twarzą. Twarzą na której wzorują się młodzi ludzie i skoro jest przyzwolenie przez klub i ligę , że gość idzie na wódkę, dziwki i lasery, ma w dupie przepisy i obostrzenia, nie przestrzega protokołu i zasad ustalonych odgórnie, to po co ja się mam do tego stosować i np: nosić głupią maseczkę, skoro Harden tego nie robi? I tu liga już powinna znaleźć jakąś lukę w CBA i zrobić z niego przykład, że się nie fika. Oni zamiast tego dali mu 50 koła kary - czyli kwotę jaką James daje swoim ziomkom w prezencie urodzinowym - i tyle. Teraz sytuacja z Irvingiem jest podobna. Nie tylko KI pluje w twarz pracodawcy, z którym ma podpisaną umowę, za którą pobiera potężną wypłatę, ale też jego samowolka oddziałuje na wizerunek ligi, która stara się jakoś przetrwać i funkcjonować w czasie pandemii.
  7. Gość (Przemek...)

    Brooklyn Nets 2020/2021

    Dlatego liga miała szansę coś zrobić przy akcji z Hardenem, aby jakoś odzyskać "twarz", to wlepili mu żałosną kwotę kary i pogrozili paluszkiem.
  8. Jeżeli Porzingis jest gotowy i zdrowy (na jego warunki i możliwości ofkors) to niech wraca jak najszybciej. Ale jeżeli jego powrót jest podyktowany absencjami w drużynie z powodu pandemii, to niech Dallas nie świruje pawiana i czekają z jego debiutem. Nic na siłę.
  9. Gość (Przemek...)

    Toronto Raptors 20/21

    A co jeżeli Nate Bjorkgren był tam mózgiem, a nie Nurse?
  10. Gość (Przemek...)

    Houston Rockets 2020/2021

    Kto słuchał jako komentatora Wally'ego Szczerbiaka, ten się w cyrku nie śmieje...
  11. Gość (Przemek...)

    Coronavirus Shit 2021

    Ntilikina jak już coś. I jest lepszy niż Twój "Durant 2.0" Cleanthony Early.
  12. Gość (Przemek...)

    Coronavirus Shit 2021

    to 73 wcielenie WIELKIEGO Johna Starksa było prospektem @Alonzo z tego co pamiętam. Proszę mnie do tego beztalencia nie przypisywać. U mnie w stajni talentów poza WCS (który się ogarnia delikatnie pod Carlisle) są same dziki.
  13. Po bardzo złym starcie sezonu, Król Luka wraca powoli do siebie. W dwóch ostatnich meczach średnio 35-12-12 i 30% za 3. Nie jest rewelacją ten procent, ale to lepsze niż 16% z pierwszych pięciu spotkań. Dalej jest zapasiony i po trzech krokach pojawiają się rumiane policzki, ale widać postęp. A na dodatek:
  14. Tylko i wyłącznie za Dżuljusa Randla
  15. BOOMER TIME: Drugi klub bez znaczenia gdzie. Las Vegas, Las Palmas, idc. Jeżeli dwa nowe kluby, to rzut monetą o pierwszy pick. Ukróciłoby to tankowanie w sezonie poprzedzającym powiększenie ligi, a nowe zespoły miałby szasnę na pozyskanie gracza z topu draftu. Taki psychiczny bufor. Każdy zespół powinien mieć prawo objąć protekcją 8 zawodników ze składu. Przysłowiowy Thibodeau zachowuje rotację, a Ty możesz sobie wybrać coś z pozostałych co nie dokońca jest jeszcze szrotem, ale przydatnym roleplayerem. Chyba, że pozwalamy na protekcję 10 zawodników, ale nowe teamy mają prawo do rozmowy z wolnymi agentami 24 godziny przed rozpoczęciem FA.
  16. Knicks nie będą jacy? Już w tym sezonie padła propozycja żeby grać nim więcej na trójce, więc...
  17. To by tłumaczyło tą 20 meczową absencję z podejmowaniem decyzji co do składu. Jeżeli zrobią "Morris move" i go oddadzą za spadające kontrakty i pick, to będzie ich dobry, trzeci ruch w ciągu dwóch lat, zaraz po wybraniu Barretta i oddaniu wspomnianego Morrisa za pick
  18. Spokojnie Boys Knicks mogliby olać tankowanie w tym sezonie i walczyć o odzyskanie honoru organizacji i próbować doczłapać się do play-offs, jeżeli środki finansowe jakie mają do dyspozycji, mogliby wydać na kogoś sensownego w czasie lata. Już pisałem o tym wcześniej: każde, w miarę sensowne nazwisko, zniknęło z listy potencjalnych celów. Został się tylko niezdecydowany Leonard, ale on raczej nie zostawi LAC dla Knicks. Więc teraz: albo jadą z Barrettem (nie podoba mi się, że gra tyle minut) Robinsonem, Toppinem i tym Quickleyem (czy jak on się tam nazywa) na full, ale idą w kierunku draftu i wysokiego picku, albo grają Randlem i Burksem, robią 29 winów i wydają w lato siano na duet Oladipo/Drummond, kanibalizując pozycje dwójki z czwórki młodych, zgarniają 9 pick i każdy wraca do śmiania się z Knicks. Gdyby sytuacja na rynku FA była inna i George i Goberty byliby dostępni, nawet jako RFA, to grajcie i walczcie o honor. Ale skoro najlepszym co mogą dostać jest DeRozan, to lepiej niech walą w tank po kolejnego młodego i nie wpieprzą się w umowę, która ich udupi jak np: Hornets z Haywardem.
  19. Allonzo wafel Trier to nie był Twój gracz? W sezonie 17-18 pod wodzą Jefe Hornaceka Knicks zaczęli sezon od 6-4. Już wówczas ludzie wychodzi na barykady i krzyczeli KNICKS ARE BACK! Ja bym się jeszcze wstrzymał z huraoptymizmem. Fajnie, że wygrywają. Fajnie, że ludzie, którzy chcieli wrzucić Randla przez dwa sezony do dołu z wapnem, teraz piszą, że "Randle gra tak, jak zawsze chciałem żeby Carmelo grał w barwach Knicks". Fajnie, że Payton gra życiówkę, ale daję sobie brodę ogolić, że on oraz Randle nie dowiozą tej skuteczności do końca sezonu. Chytruz wspomniał, że TT się zmienił, a tymczasem Barrett jest liderem minut w NBA i gra po 38 minut na mecz. Drugi jest Randle z taką samą ilością czasu średnio spędzanego na parkiecie. Do tego 6 zawodników na dzień dzisiejszy jest poza składem z powodu kontuzji, które mogą być pokłosiem jego znanych na całą ligę ciężkich treningów. Co do ostatniego to tylko tak gdybam, i może to być nie prawda, ale nie można takiej ewentualności wykluczyć. I teraz o co oni tak naprawdę walczą? O 8 miejsce w konferencji, które oddali ich od czołówki mocnego draftu? Chcą pokazać, że marka "Knicks" się odbudowała i mając całą gotówkę świata, kogo chcą przyciągnąć za rok podczas FA? Leonard to jedyne słuszne nazwisko, które raczej zostanie w LAC. Zatem drugim w kolejce jest Oladipo, trzecim jest kto? John Collins? Lonzo Ball? Lowry? Drummond? DeRozan? A jeżeli coś ruszą w tym sezonie i zrobią wynik ponad stan, to będzie parcie na więcej w przyszłym i zrobią jakiś głupi ruch.
  20. Tom (nie Tim lol) robi jak na razie wszystko dobrze i piszę to bez cienia złośliwości. Gra tymi młodymi, którymi ma grać (Barrett, Robinson) a tymi, którymi nie (Ntilikina, DSJ, Knox, ten litewski Kanadyjczyk) nie zawraca sobie głowy, bo to zwyczajne busty. Jak wróci Toppin, to powinien łyknąć trochę minut Randla. Swoją drogą dla obrońców tego ostatniego, polecam prześledzić karierę Juliusa i sprawdzić kiedy następuje "skok" jakościowy jego gry i czy nie wiąże się to z nową umową w następnym sezonie. Dla leniwych: tak, jest to ze sobą połączone i dzieje się to również teraz. To zwykły dziad i statpadder i nie ma sensu więcej o nim pisać. Chyba, że Leon zrobi z nim to, co z Morrisem rok temu i odda go za jakiś późny pick i niech się martwi ktoś inny czy podjąć opcję na 19 mln. Reszta składu jest lepiona na ślinę, więc rolę mentora ma Rivers, który naucza młodych w social mediach o wyższości jednego fastfoodu nad drugim, a najlepszym strzelcem za 3 jest Bullock, który z racji tego musi grać wysokie minuty. Zarząd ostatnio powiedział, że chce poczekać do minimum 20 spotkań, aby zobaczyć, czy zmiany w składzie są koniecznie. I to też jest dobre podejście, bo nie ma nic gorszego niż overreatcting po 6 spotkaniach, co można zaobserwować i tutaj
  21. Chyba do niego dotarło, że czas rzucania fikuśnych trójek przez ręce się skończył. Po meczu wyszedł na halę i rzucał przez godzinę. Zdjęcie mówi wszystko. Pomijając już MVP level i czystą kartę w klubie i inne przywileje twarzy organizacji, to zastawia mnie jak bardzo Carlisle gotuje się w środku i powstrzymuje od posadzenia go na ławce przy niektórych jego rzutach? Ma od Cubana powiedziane wprost, że Luka robi co chce? Bo pamiętam, że Porzingis na początku przygody z Dallas za dwa głupie błędy w ofensywie najpierw miał wywód przy stoliku sędziowskim, a później walk of shame do ławki ze spuszczoną głową. Gdyby np: THJ czy Burke robili takie rzeczy, to by się Rick zamienił w demona i odgryzł im głowę na środku parkietu...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.