Skocz do zawartości

Gość (Przemek...)

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    5128
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    139

Zawartość dodana przez Gość (Przemek...)

  1. Czekałem aż ktoś go tu przywoła, ale nie myślałem, że na dzień dobry trade. Curry out i już niektórzy widzą #1 i LaMelo w składzie. Trade Machine jest rozgrzana do czerwoności szukając wymian za Greena, a o biednym all-starku ze wschodu nikt nie wspomni
  2. Gość (Przemek...)

    Kawa

    Znowu mi tagi usuną tematu Gorsze niż banicja
  3. Gość (Przemek...)

    Kawa

    Proszę mnie zgłosić do moderacji!
  4. Gość (Przemek...)

    Kawa

    To Twoja ekipa w LOLa? Pewnie jesteś wyznawcą Yerba Mate?
  5. Gość (Przemek...)

    Kawa

    A później co? Sok do piwa? Rurki na nogach? Kibicowanie Lakers? Lubię smak czarnej, mocnej kawy. Espresso i jestem szczęśliwy. Kiedyś w pracy miałem takiego gościa w biurze, który kupował różne fikuśne, drogie aromaty i dosypywał sobie do puszki z kawą. "Mistyczny Kwiat Wiśni", "Słoneczna Kalifornia", "Mokre Skarpetki" i takie tam. Nie dość, że to śmierdziało, to jeszcze smakowało tak, jakbyś jadł lukrecję z przeceny. Ble...
  6. Morris to akurat przez pierwszą połowę chodził zblazowany i ciągle na coś zły. Jakby u teściowej na obiedzie musiał siedzieć Musiało się to skończyć technikiem. Ma już 3 przewinienia w 4 rozegranych meczach w barwach Knicks. <emotki siły, łańcucha, underdoga>. Gdyby nie dzień konia Portisa i chęć udowodnienia "czegoś" Bulls, to mogłoby być różnie. Obrona Bulls w pierwszej części to było zabójstwo. Podwojenia, szybkie przekazania, 0 wjazdów pod kosz. Ten łysy tyran co ich męczy pompkami o 6 rano fajnie to poustawiał. W pewnym momencie nie mogłem już słuchać Mike'a i Clyde'a, którzy jak mantrę powtarzali, że nie ma rzutów z dystansu i wszystko jest pchane na grę w post. Niestety taka prawda. Ogólnie ja do tej pory nie rozumiem zapędów trenerskich Fizdale'a. Portis jest gorący jak silnik w Polonezie. Robią run. Są potrzebni ludzie z rzutem. Knicks dochodzą Bulls na kilka punktów. On zdejmuje Portisa i Knoxa i wstawia znudzonego Morrisa i Robinsona. Po tym Bulls odskoczyli znowu na bodajże 8 punktów, to wrócił do poprzedniej piątki. Jakby chciał to celowo przegrać. Ntilikina znakomicie w obronie. Rzucać się chyba nigdy nie nuczy, ale teraz przy kontuzji Paytona, chętnie zobaczę go koło Barretta w większej ilości minut.
  7. Od czasu ostatniej wizyty w PO, czyli od pamiętnego i magicznego sezonu 2012-2013, do teraz: w najczarniejszej, nowożytnej historii Knicks, nie zdarzyło się tak, aby rozpoczęli sezon od czterech porażek z rzędu. Blisko było w 2017-2018 (oraz w 2009-2010, bo dalej nie chciało mi się sprawdzać) kiedy to w czwartym meczu pokonali jednak Nets. Czy dziś Fizdale przejdzie do historii, po czym zostanie zwolniony?
  8. Gość (Przemek...)

    Brooklyn Nets 2019/20

    Nie chce aż tak bardzo deprecjonować wejścia Irvinga w nowy zespół, ale podczas meczu vs Knicks widać było, że drużyna grała lepiej bez niego na parkiecie. Bardziej dzielili się piłką, szukali się podaniami, mieli fajny flow, a nie byli zdani na jego łaskę kiedy ma piłkę w rękach. Dziś jeszcze mam w planach nadrobić mecz vs Grizzlies i trochę bardziej się temu przyjrzę.
  9. Gość (Przemek...)

    Brooklyn Nets 2019/20

    A może po prostu gra Irvinga źle oddziałuje na resztę zgranego kolektywu?
  10. Gość (Przemek...)

    Miami Heat 2019/20

    Kołcz Spo się nie pitoli w tańcu https://streamable.com/e9nah
  11. Odkładając (na chwilę) żarty o wymianie Fizza na Joergera na bok, nie można pominąć faktu, że najlepszy obrońca w zespole, który zawsze umiał "coś zrobić" z Kembą Walkerem zagrał żałosne 18 sekund. W meczu otwarcia, celebryci z MSG oraz ludzie z torbami na głowach, nie mogąc znieść padaczki jaką gra DSJ zrobili to: Ja mu teraz zwyczajnie, po ludzku, współczuję. Frank jest uznawany za busta, a tu ludzie wolą oglądać jego niż ciebie. Niezły mentalny shotgun w kolano. Później (nie mogę znaleźć filmu) realizator pokazał jak DSJ siedzi na końcu ławki, wzrok ma pusty i nieobecny, jakby się wyłączył i nie wiem czy słyszał jak Dotson próbuje go jakoś pocieszyć. Za kilka godzin ten filmik będzie viralem i zapewne będzie mieć podkład z "Sound of Silence". Z jednej strony Fizdale jest na gorącym krześle przez swoją bierność i brak reagowania na to, co się dzieje na boisku, ale tutaj zachował się dobrze. Nie poddał się nawoływaniu tłumów i zostawił go na parkiecie nawet koszem gówna jakie gra. Gdyby się ugiął, to straciłby tą drużynę jeszcze bardziej, a Smithowi pewnie jeszcze bardziej by to siadło na głowę. Co też jest zabawne, bo do znudzenia powtarza, że młodzi muszą zasłużyć na minuty, a pomimo to zmiennikiem Paytona jest DSJ, który w dwóch poprzednich meczach na te minuty nie zasłużył, a pytany o Franka odpowiada, że "dla niego przyjdzie jeszcze czas". Albo jest totalnym debilem, albo to jest coś narzucone odgórnie. No bo przecież jedyna namacalna nagroda za Porzingisa nie może okazać się niewypałem, nie? Są już 0-3. Przed nimi starcie z Bulls w MSG, a później dwa wyjazdy do Orlando i Bostonu. 4 listopada przyjeżdżają Kings i będę zdziwiony jeżeli Fizdale i jego okulary będą jeszcze trenerem Knicks do tego czasu. Ten zespół dotychczas popełnia średnio 22 straty na mecz. Masakra. Tylko Barrett i Robinson są ciepłym kocem chroniącym przed mrozem dziadostwa jaki prezentuje ta drużyna.
  12. Gość (Przemek...)

    Kawa

    Kawa jak wódka. Musi być czysta. Bez cukru i mleka.
  13. Butler w dalszym ciągu pępowinę przecina?
  14. 4 kwartę Knicks vs Nets & Mavericks vs Pelicans.
  15. W poprzednim spotkaniu za głupią stratę Porzingis z miejsca został zesłany na ławkę. Był zdziwiony. Dziś za to, że w końcówce Jrue porobił go małym palcem przy jednym kryciu, przesiedział końcówkę z ręcznikiem w ręku. I bardzo dobrze. Po latach paplających garniturów przy linii bocznej bez jaj i charakteru, nareszcie ma Trenera przez duże T, który nie pierdoli się w tańcu. Dziś wyglądał znakomicie. Te 5 bloków coś pięknego + on umie podawać, a to nowość, dla mnie, bo nie znałem tego wcześniej. Było kilka akcji ze ścięciem do obręczy, w których było znowu dużo ruchu jakbyśmy oglądali skrzydłowego/obrońcę, a nie gościa co ma 2,20. Może już tak nie myśli o tym kolanie? Oby tylko zdrowie dopisało. A Luka to Król. Tu nie ma co pisać, tylko trzeba to podziwiać. Powinni po cichu szukać jakiegoś jelenia na THJ. Brunson, Wright i Curry zjadają go na dzień dobry jakością gry, skutecznością i zaangażowaniem, a we trzech łącznie zarabiają mniej niż on sam.
  16. Morris to takie wielki "yoł yoł madafaka", a do póki będzie w składzie, to będziemy mieć festiwal izolacji i gry pod siebie, aby zarobić na następny kontrakt. Dopiero drugi mecz sezonu, a ja już nie mogę na niego patrzeć. DSJ za punkt honoru postawił sobie bycie strzelcem. Barrett drugi mecz z rzędu udowadnia mu, że wjazdy pod kosz się opłacają w tej lidze trójek, ale ten dostając piłkę do rąk wygląda gorzej niż gówno. Niech ta łysa, pusta głowa Fizdale'a mająca za zadanie eksponować fancy okulary mu to powie, bo jeszcze ze dwa takie mecze i nawet palety z wodą za niego nie dostaną. Niech bierze piłkę pod pachę i wkręca się pod kosz, bo takie jest jego przeznaczenie, a nie jumperkowanie zaraz przed linią za trzy. Knox taki cichy bohater dwóch spotkań. Obrona, zbiórka leży i kwiczy (przy takich warunkach fizycznych sad.face.exe), ale w ataku pewniej niż przed rokiem. Te wysokie trójki są fajne, bo wpadają. Jakby nie wpadały, to by irytowały i to bardzo. Chwilo trwaj! Zrobili fajny run w końcówce spotkania i byli prawdopodobnie o jeden krok bliżej Barretta w obronie na Irvingu oraz jedną nogę Randla za 18 mln $ od wygranej. Ciekawe kiedy pan ze zdjęcia poniżej zastąpi obecnego trenera? Jeszcze ze dwa takie spotkania, gdzie nie ma żadnej myśli przewodniej i krzesło rozpali się do czerwoności. Calipari z tego co pamiętam szału w New Jersey nie zrobił jak HC, ale może on ma jakiś schemat gry? Nawet "Jefe" Hornacek miał kilka bieda zagrywek, a Fizdale po roku wolnej amerykanki i nocy oczyszczenia nie ma nic...
  17. Gersson Rosas z Minnesoty będzie stać pierwszy w kolejce. Już w czasie trade deadline wolnej agentury chciał go sparować z KATem.
  18. Spurs zrobili "Spurs thing's" czyli ni z tego, ni z owego run 18-0 i było po zabawie. Pop nie takich leszczy zjadał na śniadanie, bo Fizdale był ciepły kiedy kontry Barretta i Paytona przestały działać. Reset mózgu i dobranoc. Zamieniłbym 17 Trierów na 1 Bryna Forbesa. @ignazz dawaj robimy deal, bo pamiętam że za nim nie przepadasz. Dziś będzie fajny mecz. Knicks nie bronią rzutów za 3, a Nets trójkami żyją i vs Timberwolves trafili ich aż 44%. Z kolei Nets mają przehajpowanego Allena pod koszem i dziada Jordana, więc Randle z Morrisem powinien mieć używanie w pomalowanym, o ile nie będą nieustannie rzucać za 3.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.