Skocz do zawartości

Gość (Przemek...)

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    5128
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    139

Zawartość dodana przez Gość (Przemek...)

  1. Zabawna jest krytyka jakości 21 letniego rozgrywającego, wypływająca spod klawiatury kogoś, kto w swojej ulubionej drużynie ma na tej pozycji Reggiego Jacksona, który znany jest w lidze z dwóch rzeczy: a) jest przepłaconym balasem, b) rzyga na ławce.
  2. Głupota. Po co Portland mieliby się wkopywać w kontakt rudego, połamanego Blejka? Jeżeli impotencja w Orlando będzie się nasilać (chociaż w dwóch ostatnich meczach przekroczyli magiczną barierę 100 punktów), to tam powinni szukać wymiany za McKlocucha. Trochę tego młodego tematu mają do zaoferowania, a przydałby się tam ktoś taki jako 1/2 opcja, a nie D.J Augustin lub ta łajza Fournier.
  3. Smutne, że duet, który w czasie hegemonii GSW robił normę prawie zawsze ponad plan, to teraz kiedy szanse w lidze się wyrównały - popadają w kryzys. Ale skoro Mario Hezoja gra tam w końcówkach meczów na styku to...
  4. Umieram do ostrego nepalskiego jedzenia, więc napiszę tak: warto mecz obejrzeć. Ta próba wsadu Ntilikiny nad Porzingisem to jest coś tak niesamowitego, jak podejście nieśmiałego, zakompleksionego chłopaka do szkolnej piękności i pokazana jej swojego okazałego przyrodzenia w szkolnej toalecie. Mam nadzieję, że to jest "TEN MECZ" który popchnie chłopaka do jeszcze śmielszej gry. Phil Jackson widząc te hajlajty powinien odpalić największego gibona jakiego ma w pudełku koło łóżka, zrobić sobie selfie i wysłać do tego c***a Millsa. Oby tylko ten ćwierć mózg trener, nie pomyślał sobie zaraz "hmmm ciekawe jak wyglądałoby połączenie Paytona i DSJ na parkiecie?" i wlepienie Frankowi DNP. Ten tłumok jest do tego zdolny. Piłka chodziła. Było zaangażowanie. Było zacięcie w obronie. Nie wiem czy napięli się, aby popsuć ten mecz dla Łotysza, czy też w końcu coś zaczyna tam klikać. Pewnie to pierwsze jak "Bby Portis Game" vs Bulls. 50% za 3 i dzień konia Morrisa raczej się nie powtórzą, więc trzeba się cieszyć z tego co jest. Brawo! Szkoda, że Luka tym c***owym i nieprzemyślanym rzutem na remis pozbawił nas dogrywki, która odbyłaby się bez Porzingisa. Jak kiedyś mi się odwidzi i w swoich ostatnich chwilach na tym padole łez poproszę żonę, aby mnie nie kremowała i nie stawiała na Play Station , tylko złożyła moje truchło do grobu, to na nagrobku niech mi da hologram z bloku Ntilikina na Hardaway'u Juniorze. Przybił go do tablicy jak Jezusa do krzyża. Mój syn
  5. Jak Rick w końcówce wpuścił Hardawya, to już widziałem, ze Knicks będą mieć W. Szkoda, że Luka tym rzutem całkiem z dupy, który wykonał z połowy zaprzepaścił szansę na dogrywkę.
  6. Ogólnie to czemu Baynes nie przedłużył z nimi kontraktu? Jakiś kwas, czy Danny Boy znowu poskąpił? Podpisali łacha Kantera za takie same pieniądze, jakie brodacz dostał w Suns, co jest grubym żartem
  7. Zabawnie się zrobiło. Po blamażu z Pistons ludzie pakują koszulki do szaf i zarzekają się, że nie będą już tracić czasu na Knicks w tym sezonie. Jednak później przewracają kartkę w kalendarzu na piątek i okazuje się, że Knicks jadą do Dallas, aby pokonać Kristapsa xD Jeden mecz i nagle narracja się zmienia! Prawie jakby to było game 7 finałów. Z szaf wyciągane są świeżo odłożone koszulki + ostrzone są widły i siekiery. Jeszcze tylko ten jeden mecz i jeżeli go wygrają, to im wybaczę wszystko! Co za cringe...
  8. Piszesz o całym spotkaniu, a ja o tych 8 minutach w których Drummond wyglądał jak by był zawodnikiem Knicks. I była to zasługa Robinsona, więc tak nie do końca "zniszczył wszystkich dziesięciu wysokich z rosteru Knicks."
  9. Dopóki Robinson nie zszedł z parkietu z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu, to robił jak chciał tego stat paddera z owłosionymi plecami i to suchym palcem
  10. Nie wiem ilu z Was ma jeszcze zapaloną świeczkę na ołtarzu Billa Simmonsa, ale wczoraj miała miejsce premiera 4 odcinków jego nowego podcastu "Book of Basketball 2.0", który ma być kontynuacją jego książki.
  11. Loża szyderców New York NIC. Odcinek 239 "Szokująca prawda" Opis fabuły: w tym odcinku David Fizdale główny trener New York Knicks przez przypadek odkrywa pradawny sekret trenowania zawodników w zawodowym sporcie. Jego praca okazuje się nie taka łatwa, jak było napisane w ogłoszeniu rekrutującym. Pogrążony w zadumie head coach, który spędza już 17 rok na ławce trenerskiej z czego 4 jako głównodowodzący nagle zrozumiał, za co tyle czasu brał pieniądze. Tym szokującym odkryciem podzielił się z mediami. Czy to objawienie zmieni jego postawę na stołu trenerskim i odmieni obliczę prowadzonej przez niego drużyny?
  12. Westbrook wyklęty! Przez Elda przeklęty!
  13. A ja mam odwrotne spostrzeżenia. Luka z resztą składu gra od poprzedniego sezonu i widać chemię gołym okiem, a KP wraca po prawie dwóch latach przerwy i może jest to jakieś wytłumaczenie, ale dla mnie jest jakiś osowiały. Do zasłon ledwo podchodzi i czasami jego obecność na parkiecie sprowadza się do stania na wprost kosza lub zejściem na blok i ustawienie się tyłem i czekaniem na podanie. Inni jak mrówki biegają koło Luki, a on tylko czeka na podanie. Nie podbiega pod zbiórki i bloki, a jak już dostanie piłkę, to od razu rzuca. Na razie to kilka spotkań w bardziej zorganizowanej koszykówce, niż to, co miał w NY. Zrzucenie rdzy + nauka nowego systemu musi trochę potrwać. Jeszcze się nie martwię, ale już mam pewien dyskomfort w oglądaniu go takim na parkiecie.
  14. Ja bym chciał dożyć chwili wywiezienia na taczkach Steve'a Millsa.
  15. Dzik Luka idzie śladami najlepszych:
  16. Morris znalazł idealny sposób na utrzymanie się w s5 i może zwiększenie liczby posiadań Tymczasem: Chyba liczą na to, że jak będzie grać kosmiczne minuty, to zwiększy mu to szansę na ROTY i będą się mieć czym chwalić w czasie wolnej agentury. Najśmieszniejsze jest to, że nawet jak wywalą Fizdale'a, to na ławce nie ma osoby, która mogłaby zostać HC do końca sezonu. Niby jest ten Mike Miller (nie ten Mike Miller), który był głównym trenerem w G-League, ale nie przesadzajmy.
  17. Zamiast zrobić mu miejsce do rolowania do kosza, gdzie Randle i Morris zapuścili korzenie i nie ma miejsca na cokolwiek, nawet na defensywę tych dwóch pajaców, i zrobić to żeby mógł stawiać zasłony i skakać do lobów, bo nic innego w ataku nie umie, to ten go wysyła na ławkę kosztem pogorszenia obrony, i zwiększenia posiadań Randla w post, a o za tym idzie zwiększenia liczy strat które produkuje...
  18. Gość (Przemek...)

    Seriale

    Klimat + Jan Frycz to jest sól tego serialu.
  19. Czyli ten wielki kozak DAR musi mieć otoczkę lepszych zawodników, żeby Twoja propaganda @january siana przez cały jego pobyt w Nets miała sens?
  20. A dlaczego nie gra na największy dzik jakiego nosiły parkiety NBA Trey Burke? Taki skarb i talent chować na ławce, to grzech!
  21. GOAT gif Coach. Co jak co, ale zespół do PO wprowadził
  22. We wczorajszym meczu, w akcie desperacji/zaćmienia umysłowego coacha Fizza pojawił się taki o to line up śmierci na parkiecie: Frank Ntilikina - Kevin Knox - Marcus Morris - Julius Randle - Bobby Portis. Jeszcze jeden PF i można krzyknąć "BINGO!". Zach Lowe przed startem sezonu w swoim podcaście żartował, że jeżeli Fizdale będzie przeczuwać zbliżającą się wizytę w pośredniaku, to powinien wystawić piątkę samych PFów. Wczoraj był tak zblazowany na twarzy, że coś może być na rzeczy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.