Skocz do zawartości

Gość (Przemek...)

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    5128
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    139

Zawartość dodana przez Gość (Przemek...)

  1. Zaraz wpadną Pistonsoniacy narobić szumu, że Drummond coś tam, coś tam. Po drugie w Knicks to działa tak: znane nazwisko sukces. Wcale by mnie nie zdziwiło, gdyby pozyskali jednego lub ich obydwu czy to w trade deadline czy tow czasie lata. Millsowi płonie krzesło i musi wykonać jakiś ruch. Blatt jako konsultant na Europę raczej nie wystarczy.
  2. ^ Tego z Gryffindoru? Sądzę, że Knicks nie powiedzieli ostatniego słowa. Ostatnio padła informacja od Iana, że w potencjalnej wymianie, nie chcą tylko picków w drafcie, ale i zawodników którzy pomogą wygrywać. Zatem deal po Love'a może się wydarzyć jak i sypnięcie kasą dla Drummonda w czasie lata.
  3. Gość (Przemek...)

    Lakers '20

    Szkoda, że Bogdan nie jest w Klutch Sports Już by było po temacie...
  4. Gdyby dziś powstała taka reklama, to z miejsca ktoś by się przyczepił o: - gloryfikowanie przemocy. - Godzilla uznana by była jako terrorysta, który niszczy miasto. - Za ten łokieć Barkley byłby zawieszony na 6 spotkań bez wypłaty. - Dodatkowo ten celowy łokieć byłby upatrywany jako "znęcanie się nad zwierzętami". - Uderzył kogoś/coś w okularach. - Zostałby oskarżony o zbyt głośnie odbijanie piłki, które straszyło zwierzęta niczym fajerwerki w sylwestra (pomimo obrony miasta przed potworem) - Kiedy Godzilla po łokciu Sir Charlesa przewraca się na budynek i go niszczy, to rodziny ofiar zmarłych w tym budynku pozwałby Barkley'a za odszkodowanie. - Zostałby skierowany na testy antydopingowe, bo kto to widział, żeby zawodnik NBA był wielkości drapacza chmur?
  5. Niestety tak. Dennis cierpi na przewlekła chorobę, która dotyka niektórych koszykarzy i nazywa się "bustoidoza", która przejawia się głównie tym, że osoby dotknięte tą chorobą są parodią koszykarza. Jedynym lekiem jest ograniczenie roli w zespole oraz zabranie minut w rotacji. Niestety jest to choroba zakaźna. Kiedy jej pierwsze zalążki wystąpiły w Dallas, oni bardzo szybko zastosowali kwarantannę, po czym znaleźli znachora w Nowym Jorku, który do spółki z najwyższym szamanem mieli go uzdrowić. Nie wyszło. Dłuższe oglądanie go na boisku może powodować: łzawienie oczu, złość, apatię, depresję oraz chęć popełnienia powolnego i bolesnego samookaleczenia.
  6. Zmienił się trener i od razu nastawienie jest inne. Swoją drogą, to Mike'a Millera zatrudnił jeszcze Phil Jackson, więc ręce w górę dla leśnego dziadka Wrócił Payton, który jest jedynym "rozgrywającym", który dzieli się piłką i szuka ludzi stojących na wolnych pozycjach. Minuty Smitha Jr oraz tego balasa Triera zostały mocno ograniczone/sprowadzone do 0, co tylko polepszyło ruch piłki. Randle gra życiówkę, a Morris już trochę się wypalił w względem początku sezonu i dlatego jak wspomniałem kilka postów wcześniej: to jest najlepszy moment, aby ich oddać z jakimkolwiek zyskiem. I nie podniecałbym się tak bardzo tym runem 3-0. Raz zatrzymują Nets na jakiś śmiesznych % z gry, aby za chwilę męczyć się z rezerwami rezerw Waszyngtonu.
  7. Knicks są niepokonani w tym roku. Już nic tej siły nie zatrzyma. Idą po play-off's. Idą po Wasze majątki. Idą po Wasze dusze. Nawet Carmelo dziś nie dał rady tego zatrzymać...
  8. Gość (Przemek...)

    Lakers '20

    LeBron powinien się zadeklarować, że jak Collison wybierze LAL, to mu wybuduje salę królestwa, czy jak to się tam u nich nazywa
  9. Gość (Przemek...)

    TOP 10 dekady Trenerów

    Zamieniam nr 7 na Terry'ego Stottsa i mogę się pod tym podpisać. Chociaż Kerra nie cenię tak wysoko, ale już nie chce mi się tego przepisywać
  10. Randle i Morris już wyższej wartości na rynku nie osiągną. Powinni już teraz próbować ich opchnąć najlepiej w pakiecie z DSJ i Knoxem jako bonusem.
  11. Gość (Przemek...)

    Seriale

    Dawno nic głupszego nie oglądałem. O ile S1 jeszcze można zaliczyć to tych głupot, przy których wiesz że marnujesz życie, ale później możesz spojrzeć w lustro bez wyrzutów sumienia i zażenowania, tak S2 to jest taka fantazja, że tam jeszcze obcych brakowało, albo klonowania czy innego dziadostwa. Obejrzałem w końcu Wiedźmina. Dobre streszczenie opowiadań i wprowadzenie do głównej fabuły. Jaskier dobrany idealnie. Reszta ok i bez zgrzytów. Triss porażka. Mogli to zrobić specjalnie, aby była gównoburza i darmowa reklama, bo widzieli, że ludzie i tak to obejrzą. Kto ich tam wie. Kto nie znał wcześniej sagi przez czy to książki czy gry może się nie odnaleźć w tym świecie, a skok sprzedaży opowiadań Spaka świadczy o tym, że ludzie jednak chcą poznać pierwowzór. Czekam na kolejne sezony, bo materiału mają aż nadto, a jak by czegoś zabrakło z książek, to mogą zaczerpnąć coś z gier. Dwa dodatki do części 3 aż się proszą o dobrą ekranizację.
  12. Dziś szukając przepisów na drinki wpadłem na coś takiego. Polecam
  13. Jak śpiewał wielki zespół "Top One" (nie Zenek Martyniuk moi Kochani. To nie jest jego utwór) "ja jestem tylko zwykłym grajkiem" i ze mną czy beze mnie, nic się na forum nie zmienia. Ale miło, że zaczynasz od przytyku osobistego Odniosę się najpierw do słów człowieka_Dotsona, który napisał, że Barrett podejmuje głupie decyzje. Zapytam zabawnie: czy w organizacji która podejmuje same głupie decyzje ich rookie musi robić coś na opak? Poza tym od kiedy, od 19 letniego rookiego wymaga się gry jak profesor i to w takim środowisku jakim się znalazł? Sam nie jestem fanem pisania "ma jeszcze czas" ale Barrett to najlepszy prospekt od czasów Porzingisa jaki zawitał w MSG, więc dałbym mu jeszcze następny sezon (może pod innym trenerem i zarządem) zanim wybuduję mu szafot. Takiemu Knoxowi można już przygotowywać ostatni posiłek, bo nie nauczył się niczego, przez te dwa lata i nie ma nic, co mogłoby go utrzymać w tej lidze. W tym zespole nie ma trenera. Miller jest 5 trenerem w przeciągu ostatnich 5 lat. Sama organizacja trąbi na prawo i lewo jak to chce budować kulturę gry na młodych zawodnikach, ale nie wie jak ma się za to zabrać. Nie ma rozgrywającego w tej drużynie. Od powrotu Paytona wygląda to lepiej, ale nie pokładajmy nadziei w Efridzie. Dwóch najlepiej opłacanych graczy ma swoje ISO show każdej nocy i mają na to przyzwolenie. Nadzieja na centrze wchodzi z ławki za zwłokami Gibsona i nie jest w stanie sam sobie stworzyć sytuacji do rzutu, bo jest zależny od podań i dobitek i utrzymać poziomu fauli na normalnym poziomie. Reszta to szrot z G-League jak nie gorzej. Taki jest obraz środowiska gry #3 wyboru w drafcie. Kilka razy to jego "ponadprzeciętne wbicie pod kosz" dawało tym tłumokom chwilę oddechu. Barrett jest (do tej pory) najczęściej oddającym rzuty wole debiutantem, własnie dzięki swojej umiejętności wjazdu pod kosz. Sprawę zawala jego % z rzutów wolnych, ale to przypadłość również całej drużyny, która źle je trafia. Im dalej od kosza, tym ma gorszą skuteczność. Jednak rzuty za 3 z rogów wpadają mu na przyjemnej skuteczności 35%, co może być odrobinę budujące. Jest pierwszy w ilości i trzeci w średniej ilości zbiórek z tej klasy debiutantów. Dla mnie to nie jest źle, kiedy obrońca - w drużynie PFów - zbiera 5 piłek. Jeżeli chodzi o ilość przechwytów, to wyprzedza go tylko Thybulle. W obronie nie jest taki od końca ostatni, ale to raczej nigdy się u niego nie poprawi i nie zmieni się w sensownego defensora. Rozgrywającym raczej nigdy nie będzie, ale kiedy ma piłkę w rękach nie waha się jej oddać kiedy ktoś jest wolny. W połączeniu z jego penetracjami, można stworzyć kilka akcji do tego, aby Ellingtony tej ligi mogły zdobywać punkty po jego odegraniach na obwód. Ale do tego potrzeba trenera. Nie robię z niego kandydata do ROTY czy All-Stara w przyszłości, bo nawet pomimo słabej klasy draftu nie ma chyba szans na TOP3. Jednak uważam, że nie powinno się gościa etykietować jako "busta" kiedy nie rozegrał nawet jeszcze połowy debiutanckiego sezonu.
  14. 19 lat. 31 gier w NBA i już 95% na busta. Nic dziwnego, że to forum traci użytkowników...
  15. Gość (Przemek...)

    Seriale

    Przerwę na chwilę ten ból dupska o czarną Triss i muskulaturę Chada z USA i wspomnę, że "Rojst" wjechał na Netflix
  16. Gość (Przemek...)

    Utah Jazz 2019/20

    Rubio zamienia wodę w wino na oczach spragnionych surykatek z prerii Arizony, ale w Mormonowie wiedzą lepiej...
  17. I tak i nie. Blatt ma najwięcej oleju w głowie z tego całego head office'u. I bardzo bym się cieszył z takiego obrotu sprawy gdyby nie dwa aspekty. Jest starym kumplem Millsa oraz (nie pamiętam teraz nazwiska) jakiegoś gościa - również z biura, bo znają się z czasów studiów na tej samej uczelni. Miał być trenerem, ale wybrali Fizdale'a. Nie przeszkodziło im to w weekendowej "delegacji" w europie, aby go namówić, czyli pobalować za kasę Dolana na starym kontynencie. I wszystko byłoby ok, gdybym nie miał przeczucia, że to kolejny dupochron dla Millsa. Kolejna warstwa, która ma go ochronić przed zwolnieniem. Na spotkaniu z Dolanem powie, że ma w składzie człowieka, który w pierwszym sezonie w NBA wprowadził Cavaliers do finałów i ogólnie jest super cool i wie jak zbudować mistrzowski team. Kolejne znane nazwisko do kolekcji. Nie ma zbyt wiele władzy, aby zagrozić prezydentowi, ale jest na tyle rozpoznawalny, aby narobić medialnego szumu. Drugim problemem jest stan zdrowia Blatta. Niestety wykryto u niego stwardnienie rozsiane oraz pogarszające się kłopoty z pamięcią. Przez to zrezygnował z trenowania w Panathinaikosie. Teraz nie mogę przestać myśleć o tym, że Mills wykorzystał chorego kolegę, aby kupić sobie trochę czasu na stanowisku. Bo wszystkiego się można po nim spodziewać. Może też być tak, że zrobił mu zwyczajnie przyjacielską przysługę, bo jak mówił sam Blatt "szuka nowych wyzwań i chce otworzyć nowy etap swojej kariery", a Mills po znajomości załatwił mu fuchę, a ja wyolbrzymiam zło Millsa. I mam nadzieję, że się w tym aspekcie mylę, bo Blatt zwyczajnie nie zasługuje na takie traktowanie. Plotki o oddaniu Smitha Jr. są piękne, ale pewnie mało prawdziwe. Gdyby jednak: to jeżeli w ten deal nie jest włączony Wiggins idący do Knicks, to powinni ubić muchę w kiblu jak najszybciej.
  18. Gość (Przemek...)

    Ubaw po pachy ;)

    ^ @josephnba prawda to?
  19. O ile na Morrisa jakiś chętny powinien się znaleźć, bo to, jak śrubuje statystyki czyni go łakomym kąskiem + jego kontrakt spada po tym sezonie, tak Randle to grubsza sprawa. Gość zawodzi we wszystkim + ma najdłuższą umowę jaką zaoferowali mu włodarze w czasie lata. Ale może znajdzie się jakiś desperat. Zresztą o czym będziemy tu dyskutować. Zaraz znajdą się rycerze, którzy powiedzą, że po serii 10 porażek z rzędu i zmianie trenera, Knicks są 3-1 i wracają. To nic, że nabili te wygrane na zespołach +/- swojego poziomu, ale chemia się poprawiła i bla bla bla, więc po co rozsprzedawać skład? Gdyby nie ta opcja zawodnika na ostatni rok w kontrakcie Chrisa Paula na 44 mln, to bym dzwonił do Oklahomy z pytaniem czy nie pomóc im w pozbyciu się CP3. Przez dwa lata nic się tu nie zmieni, a za pozbycie się go z ksiąg, Presti mógłby coś dopłacić + kulawy i starty Paul > każdy PG Knicks w ostatniej dekadzie.* *BTW ostatnio Mike Vorkunov z "The Athletic" oraz Ian Begley z "SNY" (dawniej ESPN) zrobili swoją TOPkę dekady jeżeli chodzi o graczy Knicks. Obydwaj podali identyczne s5: PG: Raymond Felton SG: J.R Smith SF: Carmelo Anthony PF: Kristaps Porzingis C : Tyson Chandler
  20. Lepszy temat jest z Morrisem. Woj i Lowe w swoim podcaście wspomnieli, że Clippers są rzekomo zainteresowani Marcusem. Mają sypnąć za niego swój pick z pierwszej rundy + Harklessa i Pattersona. Trudno mi w to uwierzyć, aby do tego doszło, ale trzymam kciuki za ten ruch.
  21. Gość (Przemek...)

    Gry komputerowe

    "Nioh" miało być odpowiedzią/klonem "Dark Souls". Ma podobny stopień trudności (ale szału nie robi), szybką i dynamiczną walkę rodem z "Bloodborne" oraz ogrom broni, zbroi, amuletów i innych cudactw, które tak jak w "Diablo" wypadają z każdego przeciwnika. Wszystko skąpane jest w japońskim klimacie. Na początku byłem zajarany i grałem namiętnie. Teraz służy jako tło do odsłuchiwania podcastów. Historia w tle niby zawiera historyczne postacie, ale nie porywa. Sama walka po pewnym czasie nie stanowi już wyzwania, a stopień trudności (przy założeniu, że robimy wszystkie zadania poboczne) nie jest tak ogromnym kłopotem kiedy zdobędziemy lepszą broń. Czasami więcej czasu spędza się u kowala przeglądając łupy, niż np: robiąc zadania poboczne. Dla fanów gier soulslike może być, ale jeżeli jeszcze nie graliście, a chcecie coś w klimatach Japonii to polecam grę roku "Sekiro: Shadows die twice".
  22. Gość (Przemek...)

    Seriale

    Masz darmowy miesiąc, jeżeli nie chcesz się wiązać na dłużej jakimś abonamentem, więc dwa pierwsze sezony na spokojnie obejrzysz + 2 obecnie dostepne odcinki trzeciego sezonu. Trzeci sezon swoją drogą zaczął się na pełnej. Tylko ten Szyc w obsadzie...
  23. Gość (Przemek...)

    Miami Heat 2019/20

    Jeżeli Luka przechodzi płynnie z ROTY od razu na poziom MVP, to czemu mam rozpatrywać go w kategorii nagrody jaką jest MIP?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.