Skocz do zawartości

Kily

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2475
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    3

Ostatnia wygrana Kily w dniu 18 Sierpnia 2015

Użytkownicy przyznają Kily punkty reputacji!

Reputacja

612

O Kily

  • Tytuł
    Super-Star

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Kily

    top 30 all time enba

    LeBron LeBronem*, ale jak się trafiały "pojedynki" Wade vs Leonard to była totalna komedia. Do wyboru airball albo strata na koźle. Polecam np. 4:49 w 3 kwarcie albo 5:19 w 4 kwarcie w G4. *on akurat nawet pomimo zajebistej obrony Leonarda i dostania od niego czapy od czasu do czasu trafiał ogólnie na dobrych procentach i jego głównym problemem było to, że strat miał tyle co asyst, a że Spurs szybko odjeżdżali to efekt przede wszystkim tragicznej gry kolegów
  2. Kily

    [NBA Finals] Heat - Spurs

    6:30 przy 90-72
  3. Kily

    top 30 all time enba

    Różncia taka, że Lebron nie był na tyle c***owy, by nie potrafić w domu Kawhiego zdobyć 30 pkt, a Kawhi był To wciąż nie 30 pkt, ale 29 pkt na skuteczności przekraczającej 90% TS to nie najgorzej jak na c***owego
  4. Kily

    top 30 all time enba

    Dobrze byłoby czytać chociaż te niedawne wpisy w tym wątku. RappaR już odpowiadał na Twoje pytanie: Inna sprawa, że ta bezdyskusyjność dla różnych forumowiczów dotyczy różnych zawodników:
  5. Kily

    top 30 all time enba

    Przy czym za Duncanem oprócz znanego nazwiska wiele nie przemawia.
  6. Kily

    top 30 all time enba

    To jest ciekawe, bo z jednej strony racja, że LeBron był w obu seriach niewątpliwie najlepszym zawodnikiem na boisku, jednak z drugiej trudno powoływać się tu na precedens Westa*, który w '69 nie dość, że w dużo większym stopniu zdominował serię, to jeszcze był bardzo blisko wygrania tytułu, przegrywając G7 dwoma punktami i robiąc tam 42/13/12. Tak czy inaczej nie rozumiem płaczy o brak MVP finałów w '14 dla Duncana z jego 15/10, gdy Kawhi zdobywał więcej punktów na nieporównywalnie lepszych skutecznościach (75% vs 60% TS), miał dużo lepsze +/- i miał w sumie wszystkiego więcej oprócz zbiórek (średnio o 3,5 mniej). Łatwiej argumentować, że Duncan powinien mieć 2 finals MVP zamiast 3 niż, że powinien mieć 4 zamiast 3 (nawiązuję do finałów 2005). * swoją drogą West jest bardzo niedoceniany na tym forum
  7. Kily

    top 30 all time enba

    Doskonale pamiętam, że to były wyrównane mecze i gdyby nie takie kwiatki jak ta przykładowa strata w końcówce, do której link wyżej wrzucałem, to obraz serii mógłby być zgoła odmienny. W ogóle ta sekwencja była dość znamienna, że jak był otwarty wynik to mamy taką parodię ze strony LeBrona na 1,5 minuty przed końcem, a jak już wie, że przegrał to nagle pięknie kozłuje i trafia
  8. Kily

    top 30 all time enba

    Już pisałem, że sam LeBron w 2014. To co pokazał dom starców wokół niego było mega słabe i LBJ mógł sobie mieć najlepsze TS, a i tak z łatwością padł tam rekord różnicy punktowej pomiędzy zespołami. Wyrobnicy z Cavs 2007 przynajmniej bardzo dobrze bronili i gdyby LeBron w ataku zaprezentował coś więcej niż żenadę to tamta seria byłaby przyzwoita do oglądania.
  9. Kily

    top 30 all time enba

    Pewnych umiejętności może i brakowało, ale na pewno jego umiejętności nie były aż tak słabe, żeby tak fatalnie pudłował z otwartych pozycji (lub zwyczajnie bał się podjąć próby rzutu) z każdej odległości i tak często tracił piłkę bez pomocy obrony w najbardziej niedorzecznych sytuacjach. LeBron to już wtedy była najściślejsza czołówka zawodników NBA. Natomiast zupełnie kogoś takiego nie przypominał w serii finałowej ze Spurs.
  10. Kily

    top 30 all time enba

    Wbrew obiegowej opinii LeBron miał IMO w finałach 2007 wokół siebie lepszą drużynę niż z emerytami w finałach 2014. Tamci Cavs oczywiście mieli braki, jednak w PO bardzo dobrze bronili. Natomiast grę samego LeBrona w obu tych seriach finałowych dzieli absolutna przepaść. LeBron w 2007 zaczął serię od tego, że przez całą pierwszą połowę G1 nie był w stanie zdobyć chociaż jednego rzutu z gry. Całą serię Spurs go prowokowali do jumpshotów z każdej odległości, co kończyło się tragicznym festiwalem cegieł, który kontynuował na linii rzutów wolnych, jednak najgorszym koszmarem dla oczu były jego straty. Na to naprawdę nie dało się patrzeć. Tytułem przykładu: https://youtu.be/zpnSvRxTiy4?t=733 Twierdzenie, że w tej serii mentalnie LBJ dał radę to IMO grubsza forma zaklinania rzeczywistości. Inna sprawa, że mu się to upiekło, bo i tak w tamtym sezonie osiągnął więcej niż się spodziewano sensacyjnie awansując ze wschodu przeciwko Pistons.
  11. Kily

    top 30 all time enba

    Odpowiedź jest raczej w finałach 2007 właśnie. Prawdopodobnie aura finałów to dla głowy LeBrona aż do 2012 było za dużo. Być może musiał przeżyć powszechną krytykę po 2011 żeby zeszła z niego presja oczekiwań. Być może musiał po prostu dojrzeć i sobie to poukładać w głowie. W każdym razie to na moje oko 2011 to nie był incydent, a kontynuacja historii z 2007. Postrzeganie Kobego jako clutch playera to chyba największy mit funkcjonujący wokół NBA.
  12. Kily

    top 30 all time enba

    Tak naprawdę dwa razy - w obu pierwszych seriach finałowych. Po prostu w 2007 ze Spurs nikt mu nie miał tego za złe, bo w przeciwieństwie do 2011 nikt nie oczekiwał wygrania serii ani niczego podobnego, ale psychika LeBrona wówczas ewidentnie nie dojechała na parkiet.
  13. Kily

    top 30 all time enba

    Jest Was dwóch na tym koncie czy to było jakieś zwykłe przeoczenie, że raptem kilka dni temu wymieniłeś Pippena jako tier 3 all time pomijając zupełnie CP3?
  14. Kily

    Making The Case - Goat

    No widzisz, a dla mnie taki Russell nie miałby szans na tak wielki impact jaki miał w swoich czasach. Raz, że zasady typu błąd 3 sekund w obronie by mocno utrudniały mu taką dominację po tej stronie boiska. A dwa, że przy linii rzutów za 3 punkty i naturalnym rozwoju gry w tym kierunku znaczenie gry na obwodzie naturalnie wzrosło. Zresztą to nie jest przypadek, że dzisiejsi najlepsi centrzy to goście rzucający po 80-kilka % z FT, 30-kilka (lub nawet 40+) % za 3, a nawet wygrywający jakieś kozłowane konkursy dla maluchów typu Skills Challenge (patrz Jokić, Embiid, KAT). W dzisiejszych czasach nie wystarczy dominować wokół obręczy jak to było dawniej. Z kolei Westa podrzuciłem celowo jako gracza bardzo daleko wyprzedzającego umiejętnościami swoją epokę, a którego styl gry pasował dużo bardziej do czasów współczesnych niż ówczesnych. Oczywiście równocześnie zgodzić się trzeba, że ogólnie poziom gry był o wiele niższy. Yup.
  15. Kily

    Making The Case - Goat

    Ja w sumie w tej kwestii nie postawiłem żadnej definitywnej tezy i nie mam na twardo wyrobionego poglądu. Niemniej jednak łatwiej jest oceniać gracza względem czasu, w jakim grał i brać następnie poprawkę na to czy w danych czasach było mu łatwo czy trudno i tą drogą ewentualnie dojść do wniosku, że nr 2 czy nawet nr 5 z jednych czasów jest lepszy niż nr 1 z innych. Dużo trudniejszym zadaniem jest IMO realna ocena umiejętności kogoś, kto grał dawno. Jednemu będzie się wydawało, że Jerry West miał tak dobre umiejętności, że dzisiaj również by wymiatał (zwłaszcza, że zmiany w przepisach by mu pomagały), inny będzie miał całkowicie przeciwne odczucia i trudno o przekonujące argumenty w dyskusji. Tak. Można wyskoczyć kiedyś na piwo, ustawić się na oglądanie czegoś czy coś
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.