Skocz do zawartości

Zdzich

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1636
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Ostatnia wygrana Zdzich w dniu 20 Październik 2018

Użytkownicy przyznają Zdzich punkty reputacji!

Reputacja

1645

O Zdzich

  • Tytuł
    All-Star
  • Urodziny 24.07.1991

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    łódzkie

NBA

  • Ulubiony zespół
    brak
  • Ulubiony gracz
    również brak

Ostatnie wizyty

15609 wyświetleń profilu
  1. Ten trzeci to przede wszystkim głupota Westbrooka. Otwarta przestrzeń, kryje ball handlera i jak ten go mija to kładzie mu rękę na biodrze. Ewidentny faul i ewidentna głupota. Nic nie miał prawa zyskać. I zanim ktoś powie, że to leciutki kontakt to przypominam, że jakikolwiek kontakt tego typu jest faulem już od długich lat. Nie można dotykać dłonią gościa na koźle. Ani mocno, ani lekko. W ogóle. To że czasem ktoś nie gwizdnie to nie zmienia faktu, że przepisy są tutaj bardzo jasne i wszystkim znane.
  2. Zdzich

    New York Knicks 2019-20

    A ja nie wiem czy Fizdale się pogubił. Po prostu nieraz dostaje się zadanie niemożliwe. Masz "mocny" skład, masz NY, masz MSG i Spike'a Lee - masz mieć PO. A kto rozsądny wierzył w to, że są w stanie o to walczyć? Może doszedł do wniosku, że jak szans nie ma, to bawi się tym, bo nieważne co zrobi to i tak tego nie zrealizuje? Albo widząc, że w klubie panuje burdel, za który on odpowie (chociaż nie jest najbardziej winnym tej sytuacji) to uznał, że jak już ma beknąć za kogoś to lepiej mieć z tego chociaż trochę funu. Reputacji sobie raczej nie popsuje, bo wszyscy wiedzą jak z Knicks jest patologia od góry do dołu i to go rozgrzesza.
  3. Zdzich

    Detroit Pistons 2019/2020

    A ja się zastanawiam, kiedy w końcu Pistons zrozumieją, że z tym trzonem to nawet PO to nie jest pewne i czas na twardy reset. Teraz mają ostatnią okazję, by to zrobić i spróbować się odbudować dosyć szybko. Jak tylko przedłużą Drummonda to ta ewentualna przebudowa przesunie się o co najmniej kilka dobrych lat. Wartość Griffina też będzie już tylko spadać. Z payrollu znikną zaraz Jackson i Josh Smith. Nic tylko rozwijać młodych, a ze starszyzny spieniężyć, co się tylko da.
  4. Zdzich

    Lakers '20

    Tutaj padły opinie o słabej obronie Lou Williamsa. Nie zaglądałem w statsy i nie wiem jak wygląda w liczbach, ale już w zeszłym roku wyglądał w D przyzwoicie. Oczywiście, że czasem popełnia błędy czy rywale wykorzystują jego braki. Za to widać po nim bardziej logiczną i zaangażowaną grę. Wynika to też z tego, że kryjąc najniższych na parkiecie to wie, że musi zrobić wszystko by nie dać rywalowi miejsca na open looka. Dlatego regularnie jest wyprzedzany i zatrzymywany na zasłonach, ale widać po nim, że zaraz stara się jak najszybciej wracać, odbudowywać lub przesuwać się wtedy do innych rywali. A mając obok Beverleya, Leonarda, a niedługo i PG13 to będzie miał jeszcze łatwiej. Generalnie przy słabych warunkach fizycznych lub zmysłach defensywnych to gracz musi nadrobić zaangażowaniem, a trener jasno nakreślić mu mniejsze zadania defensywie. I tutaj dochodząc do Kuzmy to nie wiem, czy to możliwe. Biorąc pod uwagę jego duże braki to pozycja dla niego w defensywie to SF maksymalnie. Im bliżej kosza i podkoszowych rywali to tym gorzej będzie objeżdżany i to już bez szans na naprawę przez kolegów. W tym sezonie dopiero zaczął grać to oceniać nie będę, ale pamiętam z ostatnich sezonów jego częsty brak zaangażowania w obronie. Musi się bardziej ruszać i przeszkadzać. Nikt nie oczekuję od niego bycie stoperem na kogokolwiek. Byle tylko nie dawał ciała po całości i to przy każdym ruchu rywala. No i Kuzma powinien wg mnie grać jak najwięcej, kiedy Davis gra na '4'. Brew na PF to średni pomysł, ale skoro tak chcę i Vogel z LeBronem się na to godzą to będzie to często grane. Ale wg mnie i tak będzie gigantyczny problem coś z tym Kuzmą sklecić, by on był dodatni graczem.
  5. Zdzich

    Charlotte Hornets 2019/20

    Nawet nie wiem czy biznesmenem jest dobrym. Prawda jest taka, że przy takiej marce jaką stanowi jego nazwisko to w zasadzie co by w biznesie nie robił to zawsze znajdzie się na tyle ogarnietych ludzi wokół, co te biznesy poprowadzą. On daje nazwisko i renomę, może też czasem nakłady finansowe, ale reszty to zapewne nie dotyka. Wg mnie to samo jest z Magiciem, LeBronem czy Tigerem Woodsem - dzięki pozycji w świecie sportu to wszystko mu biznesowo wychodzi. Ale to nie znaczy, że ma zmysł do biznesu czy że jest inteligentny. Nie idzie tego zweryfikować nijak.
  6. Zdzich

    Charlotte Hornets 2019/20

    Rozier musi grać. Po pierwsze to wstyd by się było przyznać, że nagroda pocieszenia za Kembę jest tak słaba, że nawet w S5 nie gra. Po drugie to jeśli ktokolwiek miałby się na Roziera nabrać i to bez dopłaty to musi jednak grać duże minuty. Chociaż Rozier realizuje to co każdy normalny w lipcu się spodziewał - zastanawia się jakim cudem Hornets byli tacy głupi
  7. Zdzich

    Detroit Pistons 2019/2020

    Jrue Holiday powoli zmienia Kyle'a Korvera na stanowisku "pasuje wszystkim" Nie nabijam się z Ciebie czy z tezy, bo się z nią zgadzam, ale pamiętam jak kilka lat temu jak każdy pisał w temacie każdego zespołu "przydałby się jeszcze Korver z ławki" i to z Cavs, Jazz, LAL, Clippers, 76ers, Rockets i pewnie jeszcze innych zespołów. Tak samo Jrue Holiday jest na tyle uniwersalnym graczem, że pasuje wszędzie. Jedyne czego nie potrafi to być liderem, a teraz poniekąd powinien nim być w swojej ekipie. A on jest fajną 2/3 opcją. Ale nie zmienia to faktu - pasowałby do Detroit. Tak samo do większości drużyn ;) Jeżeli chodzi o kontrakty w NOP to wcale nie ma ciśnienia na branie spadających kontraktów. Nie ma takiej złej sytuacji, że muszą już teraz wymieniać Holidaya, by mieć kasę. Jest do przedłużenia Ingram, a tak to reszta ma kontrakty debiutanckie jeszcze. Co więcej to Holiday jest ich najlepszym "niskim" graczem i najwszechstronniejszym. Więc Ball, Hart, NAW czy nawet Ingram mogą się ciągle wiele od niego nauczyć. Może grać na pozycjach 1-3 po obu stronach parkietu. Może grać z piłką, może być scorerem okazjonalnie, może być plastrem dla mocnych rywali po drugiej stronie. Nie wprowadza złej atmosfery i ogólnie wydaje się, że pozytywnie wpływa na zespół. Wiadomo, że pewnie wolałby grać o coś niż być w ekipie w trakcie przebudowy, ale taki profil gracza także pasuje do tego typu zespołu jak NOP. Jackson ma o wiele mniej zalet. Największą z nich jest kontrakt. Co z drugiej strony też rodzi problem, że skoro ma CY to by chciał grać jak najwięcej, by walczyć o kasę. A to może spowodować kłopoty, zwłaszcza w tak młodej ekipie. A na co można czekać? Zwłaszcza w Detroit czy w PTB? Niby początek sezonu i jeszcze jest dużo czasu, ale z drugiej strony to każda porażka waży tyle samo w tabeli, czy w listopadzie, czy w kwietniu. Zwłaszcza, że to nie 3 mecze, a już około 10, a szykują się następne są tuż tuż. Ciężko wyobrazić sobie, że Griffin wraca i nagle Detroit zaczyna wygrywać mecz za meczem. Tym bardziej, że jak do wymian dojdzie później, to też wpływa na ekipę na kilka meczów. Najpierw 1-2 mecze, gdzie nie grają, bo dopinają wymiany, przeloty, przeprowadzki, badania lekarskie. Potem wchodzą do ekipy, gdzie często wejdą na parkiet po 1-2 treningach z nowym zespołem i znowu kilka meczów może być spisanych na straty. Dołóż do tego te pierwsze 10 i już wychodzi około 20 meczów, gdzie grasz w okrojonym/niezgranym składzie, a to 1/4 sezonu. 1/4 sezonu potencjalnie zmarnowana na bilanse 6-14, 7-13. A to wszystko trzeba nadrobić, by się liczyć. A dalsze czekanie może powodować, że stracisz nie 1/4, a połowę sezonu na słabą grę i nawet wymiany w styczniu/lutym nie spowodują, że się dystans odrobi. Więc 8-10 meczów to już dostateczna dawka, by wyciągać wnioski i by powoli rozglądać się za nowymi możliwościami. Oczywiście - lepiej poczekać niż popełnić błąd. Ale samo rozglądanie się to wręcz jest wskazane.
  8. Zdzich

    Phoenix Suns 2019/20

    Przecież to Suns są twórcami najgłupszego ruchu tego lata, popełnionego tuż przed draftem. Teraz wygrali kilka meczów i już ogarnięci są? W raptem pół roku z największego pośmiewiska do dobrze prowadzonej organizacji? Wypalił im Rubio i Baynes. Ale poczekajmy trochę dłużej niż 2 tygodnie nim się zachwycimy. Tym bardziej, że Kings sprzed roku też nagle wyglądali jak ogarnięta organizacja, a offseasonowe ruchy przywróciły ich do kandydatury najgorzej zarządzanej drużyny ponownie. I to tuż po ich najlepszym sezonie od lat. A Suns to też często popełniali gigantyczne błędy w organizacji, więc ja w Suns po prostu nie wierzę. Trzeba na bieżąco obserwować i nie wyciągać zbyt daleko idących wniosków.
  9. Pretensje do MDA o to, że nie ogarnia, gdy traci Arizę, a oni mu dają Melo, którego i tak zwalniają zaraz, a rok później za CP3 dostaje Westbrooka to co on może ogarnąć? Defensywa wiele lepsza być nie może niż teraz. A sam skład Rakiet to z roku na rok jest coraz słabszy i mniej dopasowany. A jedynymi powodami dla których ciągle liczą się w walce o pierścienie są: 1) słabsza konkurencja na Zachodzie, a konkretniej mówiąc brak GSW; 2) James Harden i to co on może wyczarować w izolacyjnej ofensywnie Akurat pretensje to zamiast do MDA to prędzej do Moreya trzeba by mieć. To on odpowiada za konstrukcję tego rosteru.
  10. Tutaj niewiele da się zrobić, bo skład osobowy na niewiele pozwala. Grając grube minuty Hardenem, Westbrookiem i Gordonem to obrona w środku stawki wydaje się być poza zasięgiem. Coraz starszy Tucker i Capela tego nie zniwelują. Może się odrobinę poprawią, ale raczej dolne rejony to będzie ich lokata przez cały sezon.
  11. Zdzich

    New York Knicks 2019-20

    Widzę, że Fizdale chce wyciągnąć ze wszystkich maksimum! Ode props za przyszłą utratę pracy z przytupem.
  12. Zdzich

    Golden State Warriors 2019/2020

    Akurat niesamowite drafty to jest sekret sukcesu. Tak przecież Spurs budowali dynastię. A czy nie mają sekretu. Podejrzewam, że nie. Ale daję im dwa lata na pełną weryfikację. Mogą jeszcze kilkoma sprawnymi ruchami znowu stać się contenderami z krwi i kości.
  13. Zdzich

    Lakers '20

    Jedna uwaga - Jordan może powiedzieć, że najciężej mu się grało przeciwko Dumarsowi. Ale raczej wątpię, by analizował kto go najlepiej ograniczał. Po pierwsze to brak odpowiednich narzędzi w tamtym czasie za bardzo, a po drugie podejście graczy w tamtym czasie było zupełnie inne. Często utożsamiano fizyczność z jakością. Coś w stylu, że kto najmocniej stał przeciwko niemu na nogach od linii za 3 to musiał być najlepszy. A może się okazać, że ktoś wpuszczający go bardziej w pomalowane i dopiero pod samym koszem broniący mógł być lepszym obrońcą statystycznie (np. zamiast tracić siły na przepychanie się z kimś przez 6 metrów to zbiera siłę na jedno spięcie pod obręczą albo np. lepiej contestuje pod obręczą z powodu zasięgu ramion albo wyczucia), ale mało kto o tym wie, bo mamy brak takich danych. Po prostu samo odczucie gracza nie musi mieć pokrycia ze statystykami. Nie mówię, że tutaj tak było, bo nie wiem, ale to po prostu taka luźna uwaga, by nie brać słów koszykarza nigdy za aksjomat.
  14. Zdzich

    Golden State Warriors 2019/2020

    Ja nie byłem fanem, ale teraz obserwuję uważnie co się u nich dzieje. Lubię takie historie, gdzie jak wygrywali to byli pewni, że znają sekret jak to robić, by wygrywać, a teraz są w dupie i dopiero teraz się okaże czy znają ten sekret czy po prostu byli zarozumiali. Ale oglądam ich nie dlatego. Ciekawi mnie zawsze w takich sytuacjach czy ekipa potrafi się przemodelować, podjąć męskie decyzje i pozbyć się nawet ikon zespołu, wprowadzić jakościową świeżą krew, często zmienić styl. Udawało się to Spurs, gdzie Duncan z Popem wygrywali 5 pierścieni i to na co najmniej 3 sposoby. Oczywiście - Duncan w pierwszych czterech był zdecydowanie najważniejszym graczem (pamiętam o MVPF dla Parkera), a za piątym razem bez niego też by się nie udało, chociaż rola była już mniejsza i po prostu inna. I ciekawi mnie czy ta trójka graczy jest w stanie jeszcze raz wejść na poziom, by wygrywać. A także czy warto ruszyć Greena czy nawet Klaya (w najbliższej klasie draftu może być wysyp PG/SG, więc możliwe że będzie trzeba coś z Klayem lub pickiem zrobić od razu). Początek sezonu ma to do siebie, że czekam się na niego z utęsknieniem, ale jak już się zaczyna to dochodzę do wniosku, że w sumie to niech sobie grają, ale na poważnie to zacznę to oglądać w marcu. Na poważnie, czyli będę celował w konkretne zespoły i mecze, oglądał na żywo czy w całości. Teraz to tak zobaczę jakiś mecz jak mam czas, ale też jak nie obejrzę to nic straconego. Są ciekawsze mecze, które sobie w wolnym czasie ogarnę, chyba że zacznie mnie nudzić to zdarza mi się wyłączyć. No i czasem jak się obudzę z samego rana to może na żywo coś ogarnę. Chodzi mi o to, że bardziej jarają mnie teraz plotki, ploteczki, dramy, spiny, jakieś naprawdę konkretne mecze, które coś znaczą mimo że to początek, a także oglądam głównie graczy, a nie zespoły. Dlatego ciekawi mnie co u Jokicia, jak w GSW sobie radzą, czy Phila zazębia się, czy Porzingis będzie żywy, kiedy Doncić zdominuje ligę. Nie ciekawi mnie za to, że Young w dwóch meczach zagrał kosmos, że Drummond znowu w CY wymiata na początku czy to że DeRozan dalej ciska półdychę. Dla mnie sytuacja w Warriors jest jedną z ciekawszych na początku sezonu i przez rozwój wypadków w finałach, w offseason i na początku tego sezonu to jestem pewny, że będę oglądał ich mecze, a przede wszystkim śledził doniesienia od nich o wiele bardziej niż w ostatnich latach.
  15. Zdzich

    Denver Nuggets 2019/2020

    Nieraz gracze zaliczają sezon życia w ogóle albo w jakieś umiejętności, a potem wracają do starej normy. Czasem to trójki, czasem playmaking itp. Czy fani Nuggets biorą pod uwagę, że obrona Jokicia z zeszłego sezonu to był fluke, a teraz wraca na stare tory? Dwa sezony temu chwalono Jokera za grę ofensywną, za to w obronie mówiło się, że musi walczyć o to, by nie być ujemnym graczem. Po ciężkim przepracowaniu offseasonu przed poprzednim sezonie cała ekipa weszła na wyższy poziom defensywny, a Jokić nie był tylko nieujemnym graczem, ale dawał realną wartość defensywną. Nie taką jak Embiid czy Gobert, bo to najwyższa jakość, ale było nieźle. Za to ten sezon zaczął defensywnie bardzo źle. Pod koszem to punktują na nim bardzo łatwo i dużo. Nie wiem, czy to wina tylko nadwagi czy braku formy czy tego że rok temu pod tym względem miał nadzwyczajny sezon, a teraz już wrócił na swój poziom. Wiadomo tylko jedno - z tak słabym Jokiciem to sufit tej ekipy to I runda PO. Albo się facet ogarnie, albo się to szybko rozsypie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...