Skocz do zawartości

nawciarz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    211
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

125

O nawciarz

  • Tytuł
    Role Player

Kontakt

  • AIM
    6942317

Converted

  • Location
    Trzebnica
  • Occupation
    fan sportu

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. nawciarz

    FA/Trades Anno Domini 2019/2020

    Do tego Jamal Murray jest pickiem pozyskanym w wymianie z Knicks, więc w tym ich obecnym postępie ma swój mały wkład. I tak dalej za jego kadencji wykręcili najlepszy bilans w historii klubu. Postęp Denver to bardziej zasługa scoutingu Jucia i wydrfatowania Jokicia niż nowego GM-a, więc ciężko zakładać, że z Ujirim byliby teraz słabsi. I nazywanie utraty picków zamienonych na Musę i Kurucsa by pozbyć się kontraktu Carrolla wydymaniem przez Marksa to gruba przesada, błędem tu było jedynie danie kontraktu Carrollowi. Wymiana Rossa na Ibakę było bdb ruchem, przecież Serge był bardzo dobry w ostatnich czterech meczach finałowych.
  2. nawciarz

    MVP, MIP, DPOTY 2019

    Z kolei względem sezonu 2014/15 to jest tylko 1,3ppg, 1,3rpg i 2,6 pp TS. Po drugie dobrze tu widać wpływ trenera u Skilesa ładnie w cyferkach wypadał, u Vogela gorzej, a teraz rewelacyjnie u Clifforda. U Clifforda to normalne, że centrzy dobrze wyglądaja. Al Jefferson i Howard u niego jakoś wyglądali. Z kolei Cody Zeller wręcz rewelacyjnie, dwa sezony temu z nim mieli bilans 33-29, a bez niego 3-17 i na boisku to było widać, bo pamiętam, że Kwiatkowski na szóstym graczu często o nim wspominał. O ile zgadzam się, że z walki o MIP powinni być wyjęci ludzie na rookie kontraktach z loteryjnych picków. Jednak Siakam to dopiero 27 pick i na pewno nie można powiedzieć, że jego rozwój był spodziewany. On bez problemu z poziomu solidnego rolesa wskoczył na poziom gracza o impakcie all-stara. I w sumie się zastanawiam czy on już nie jest najlepszym zawodnikiem Raptors? (w meczach bez Kawhiego Toronto wyglądało bardzo dobrze)
  3. Trzeba by zacząć od tego, że auta elektryczne wcale nie są tak super ekologiczne.
  4. nawciarz

    Sport

    Parę lat temu stworzyłem sobie ranking wszechczasów, który uzupełniam na bieżąco. Obejmuję on skoczków którzy odnosili sukcesy w czasach począwszy od pierwszej edycji PŚ w sezonie 1979/1980, z tym że nie obcinałem zawodnikom medali mistrzowskich z wcześniejszych latach. https://sheet.zoho.com/sheet/editor.do?doc=1ff030ea1af35f06f8303927d7ea62b3ed4c00ca646e2913da5a1adf686d8fea9ed8d7e141f5bcfaa0c2d64d089abdd0f90d13aa211f2cee7fa788ba791a29b1
  5. nawciarz

    Philadelphia 76ers 2018/2019

    Co do Simmonsa, to trzeba pamiętać, że w drugiej części sezonu mieliśmy najłatwiejszy terminarz w lidze. Spoko że kozacko wygląda na tle większości, ale on musi mnie przekonać w meczach z czołówką. Narazie miał katastrofalną serię z Bostonem, gdzie "rak" McConnell był dużo lepszy. I w tym sezonie dość przeciętnie wyglądał w meczach z Bos, Tor, Ind. Dlatego piszę że podnosi on podłogę, a ogranicza sufit drużyny, bo jest idealny do wyciągania maksa z przeciętniaków przeciw przeciętniakom, a średni grając obok all-starów przeciwko innym all-starom. Ja jako kibic liczę na mistrzostwa, a nie na wypady w drugiej rundzie, więc dlatego tak się tego Bena czepiam. Grając na wschodzie nie można mieć trudnego terminarza, więc nawet jak dalej będą tak nie przekonująco grali to te 50W spokojnie zrobią. Bardziej martwi nasz SRS, bo w zeszłym sezonie mimo przeciętnego bilansu świetnie w nim wypadaliśmy. Teraz bilans ok a SRS 16, zwycięstwa wymęczone i z czołówką wschodu bilans 2-6, gdzie jedna wygrana z mocno osłabionym Toronto.
  6. nawciarz

    Philadelphia 76ers 2018/2019

    W sumie nie wiem czemu tak się wszyscy tego TJ uczepili. O ile w obronie rzeczywiście za często jest dymany i nie może grać razem z Simmonsem, to w ataku w HCO często gra z nim wygląda lepiej niż z Benem i na te 10-15 minut grania z ławki byłby całkiem spoko. Simmons naprawdę ma bardzo malutko do zaoferowania w HCO i w ogóle nie kreuje kolegów z drużyny, na szczęście potrafi wykreować siebie wbijając się pod kosz, ale z lepszymi obronami i z tym ma problem. W HCO miało by sens granie nim obok rozgrywającego z dobrym rzutem, ale wtedy grając bliżej kosza wchodzi w przestrzeń, która powinna być królestwem Embiida, czego chce sam Joel. I mając 208cm nigdy nie będzie miał takiej kontroli własnego ciała i tego co się dzieje wokół niego podczas kozłowania jak pg ze wzrostem 190cm. Na szczeście jest kozakiem w graniu z kontry i ogólnie napędzania szybkiego ataku i generowania punktów i asyst w takiej d'antonowskiej koszykówce 7 second or less, kiedy obrona rywali często jeszcze nie jest dobrze ustawiona, ale i tak mimo tego on bez TJ generuje niewiele lepszy ORTG niż ten według wielu "rak" TJ bez niego. Ciężko mi optymistycznie spoglądać w przyszłość, kiedy Ben jest takim raczyskiem w HCO, a taki gracz dominujący piłkę i potrzebujący ją by być efektywnym, o ile z reguły podnosi podłogę drużyny tak jak nie jest ~top15 ligi to z reguły ogranicza jej sufit. Dlatego przede wszystkim brakuje nam porządnego ballhandlera z dobrym rzutem, bo wtedy może by te wady Bena choć w jakimś stopniu dałoby się ukryć. Tu najbardziej boli to że Fultz póki co jest kompletnie bezużyteczny i zapomniał jak się rzuca, bo on powinien być tym kto te miejsce by zajął. I póki co raczej jestem zadowolony z Butlera, a z resztą punktów polishllamy się zgadzam, zwłaszcza z tym że Brown jest do wywalenia po sezonie. Na ten sezon, szkoda tego transferu z dniu draftu. Mikal Bridges bardzo fajnie prezentuje się w Phoenix i byłby idealny żeby zastąpić Chandlera w pierwszej piątce. Muscala jeszcze nie jest taki straszny(choć powoli można, a nawet trzeba przekazywać jego minuty Boldenowi), ale daleko mu do Saricia i Ilyasovy, a ich wszechstronności w ataku bardzo brakuje. Zwłaszcza tęsknie za wszędobylskością Daria, on naprawdę świetnie czytał grę i potrafił w ataku dostosowywać się do sytuacji i robić drobne rzeczy które akurat były nam w danej chwili potrzebne. Było trzeba to walnął tróję, zagrał picka z Redickiem, ściął na koźle czy bez piłki pod kosz, wywalczył ofensywną zbiórkę.
  7. Akurat nigdzie nie napisałem że Churchill dobry, tylko zanegowalem że gorszy od Guevarry. Choć przyznam że dotąd nie zaglebialem się w historię Winstona. Ogólnie wniosek powinien być taki, że nie ma co stawiać Hitlera czy Stalina jako jakis wyjątkowych zbrodniarzy, bo wielu władców ma mnóstwo krwi na rękach. I Piłsudskiego też nie wielbie. W sumie dlatego najbliżej mi do libertarianizmu i jak największego ograniczenia władzy państwowej.
  8. https://www.polskieradio.pl/39/247/Artykul/168404,Che-Guevara-idol-z-piekla-rodem Che to jeden z największych skurwieli w historii świata i powinno się go raczej stawiać obok Hitlera czy Stalina, a nie pisać że był lepszy od Churchilla.
  9. nawciarz

    Filmy

    Zgryźliwych tetryków akurat jeszcze nie oglądałem, ale główni aktorzy Jack Lemmon i Walter Matthau grali razem w jedenastu filmach i kilka z nich już widziałem i to jest zdecydowanie najlepszy duet aktorski. Produkcje z nimi można praktycznie w ciemno oglądać. Ogólnie obydwu bym umieścił w top 10 ulubionych aktorów (wraz z Paulem Newmanem z Twojego avka).
  10. nawciarz

    Filmy

    Ja od roku katuję starsze filmy. Więc może co nieco popolecam. Z amerykańskich westernów: Rio Bravo Butch Cassidy i Sundance Kid W samo południe Pojedynek w Corralu O.K. Biały Kanion Ostatni pociąg z Gun Hill Człowiek zwany koniem Niebieski żołnierz Zdarzenie w Ox-Bow Dyliżans Rzeka czerwona Dwa złote colty Z włoskich tzw. spaghetti westernów: Wiadomo Trylogia dolarowa Sergio Leone, a zwłaszcza dwa ostatnie z niej czyli: Za kilka dolarów więcej oraz Dobry, zły i brzydki Faccia a faccia Człowiek zwany ciszą Gringo Śmierć jeździ konno Z innych starych mniej znanych filmów: Śledztwo w sprawie obywatela poza wszelkim podejrzeniem Noc i miasto (z dużą rolą polskiej legendy zapasów, mistrza świata z 1906,1921 i 1922 roku Stanisława Cyganiewicza) Wyrok w Norymberdze Dni wina i róż Sybil Na zachodzie bez zmian z 1930 Twarze na sprzedaż Twarz w tłumie Oto jest głowa zdrajcy Obława Zabójcy z 1964 Cudotwórczyni Wielki sen Wzgórze Gilda Być albo nie być z 1942 (komedia wojenna nakręcona w czasie wojny przez Niemca, w której Polacy ośmieszają Niemców) Burzliwe lata dwudzieste Opowieści o detektywie Czerwona linia Kradzież na South Street Mniej znane filmy Hitchcocka: Sznur i Łódź ratunkowa Z Japońskiego kina: te bardziej znane: Ran i Harakiri, a zmniej znanych: Pijany anioł i Zły śpi spokojnie Kurosawy, trylogia Dola Człowiecza Kobayashiego i powalający klimatem Honor Samuraja
  11. nawciarz

    BIG3

    Nie ktoś w komentarzach, tylko Phil Jackson o tym kiedyś zatweetowal. Jako że coś w tym jest to teraz to ludzie wszędzie powtarzają.
  12. nawciarz

    Philadelphia 76ers 2018/2019

    Ja jako kibic Sixers póki co jestem zadowolony z tego off-season. Cieszę się, że nie pozyskaliśmy LeBrona, bo wolę się cieszyć z sukcesów opartych na rozwoju Embiida, Simmonsa i Fultza, bo przy budowaniu dream-teamów sukcesy już wcale nie dają powodów do radości. I brawa dla zarządu się nie podpala. Nie byłem fanem Ilyasowy i Bellinelego, w zeszłym sezonie sie dobrze wpasowali, bo dali to co akurat nam było potrzebne. Jednak prawda jest taka, że pomogli głównie klepać tankerów i w sumie mają wiecej wad niż zalet, więc dawanie Ilyasowie kontraktu 21/3 to dla mnie głupota. Bjelica to młodsza wersja Ilyasowy. Chandler też dla mnie upgrade nad Bellinelim. I tak najwięcej zależy od zdrowia Fultza, bo jak poradzi sobie ze swoimi problemami i odzyska swój rzut, to już będziemy dużo silniejsi niż w poprzednim sezonie.
  13. Niby dwie siedmomeczowe serię mieliśmy, ale tak naprawdę to były żałosne finały konferencji. Mecze nudne bez emocji. Drużyny poza palowaniem cegieł za trzy nic nie potrafią, większość jest jak dzieci we mgle i nie wiedzą co mają z piłką zrobić. I naprawdę utwierdzily mnie w przekonaniu że trójki zabijają NBA i gdyby nie to, że moja Philadelphia znowu zaczęła się liczyć to bym sobie chyba już odpuścił oglądanie. I jeszcze jest lekko odschoolowa Utah fun to watch, bo od oglądania Houston to mi oczy krwawią. Nic dziwnego że LeBron, który jako jedyny potrafi na różne sposoby zdobywać punkty, robi kolejne finały obojętnie kogo ma w składzie.
  14. I tak wyłączając pierwszą kwartę LeBron miał dużo lepszy support w tym meczu w porównaniu do supportu Tatuma.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...