Skocz do zawartości

january

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    8562
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    79

Ostatnia wygrana january w dniu 28 Czerwiec

Użytkownicy przyznają january punkty reputacji!

Reputacja

4796

O january

  • Tytuł
    Hall of Fame
  • Urodziny 22.09.1992

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie powiem

NBA

  • Ulubiony zespół
    Lakers, Nets, Hawks
  • Ulubiony gracz
    Russell, Ingram, Huerter

Converted

  • Location
    Bytom

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Dalej wydaje mi się, że nic takiego nie pisałem (tzn taka wiadomość byłaby w moim stylu , ale nie składałbym chyba oferty SnT). Inna sprawa, że skończyłem robić listę (według kolejności) FAsów wszystkich i czekam na kolejne tury. Może jakieś głosy od reszty ludu, bo coś mocno zwolniło ?
  2. Nie, chyba sobie dołożyłeś jakieś wspomnienia, albo ja mam totalne zaniki pamięci. Serio kompletnie mi się wydaje, że czegoś takiego absolutnie nie było Inna sprawa, że fluber zrobił dużo (głównie słownie, bo tam Love'a nie oddał etc) by zatrzymać LJ, jak kogoś winię za te pasma siwizny co się u mnie pojawiły to jego za zeszłoroczny lipiec...
  3. Pamiętaj : Rubio i Morris chcą podążyć za Gobertem
  4. Anthony Davis "chcę grać jako PF" Marcus Morris "nie ma tu dla mnie miejsca" #problemyKnicksvol7.
  5. Przede wszystkim LMA powinien iść do Bux, to było okropne^
  6. Jak coś to Rubio się przyjaźni z Gobertem Sla poszedł wtedy w priorytet na PG13 nie na LeBrona.
  7. No tak traktujesz legendy! Carter płacze do dziś. Zero tu ringchaserów. Sure, sure. U mnie większość kadry niezmieniona od roku Przecież jak Butler zostanie to mam 13 graczy w rosterze i spokojną kasę z wyjątków na 2 pozostałych^ To nie ja piszę bulwersująco "ku*wo". Spadła Ci odporność i wzrosła nerwowość po byciu basenowym w Minnesocie
  8. Oddałeś jego przyjaciela do Sacto, smutno mu. Chce dostać piłkę, w NYK nie dostanie - smutno mu x2. Chce zbierać pieniądze - w NYK się nie wypromuje jako enta opcja, co w crunch siedzi - smutno mu x3, nie lubi GMa przerzucającego graczy jak kartofle - smutno mu x4. Managment zamieszanie, przerzucanie kartofli, Gobert case i Irving w szatni zniszczyli atmosferę.
  9. CM tak napisał przez pomyłkę do Morrisa i się dziwi czemu chce odejść #takbyło.
  10. No ale myślisz, że Twoje przerzucanie kartofli, traktowanie ringchaserów (Carter) jak śmieci, oddanie Goberta nie ma wpływu na swoich i innych FA? I jeszcze Irving w szatni? Rubio jak nie dasz 2x przebitki finansowej vs inny team, już jest dla mnie poza NY. Morris to samo. A Tucker tylko za hajsem pójdzie teraz. Na ringchaserów za minimum nie masz szans. Więc uzupełnienie składu takie łatwe nie będzie Powodzenia!
  11. Tzn CM będzie miał problemy z uzupełnieniem składu ze względu na swoje ruchy, ale ofk Leonard-Davis (+ ta łajza Irving, co na 40 ts w PO grała, zobaczymy co pogra za rok) to główny kandydat do tytułu jeśli uda się tam dwóch graczy lepszych niż Reggie Bullock (tacy gracze na NYK może zerkną) dokooptować. Niemniej... NBA to NBA, Warriors w RL zrobili 3 tytuły, a nie 5 Kto wie, czy ich Giannis, bądź Tecu (jak ściągnął PG13) szybciej nie ukarze ;>
  12. Pycha kroczy przed upadkiem CM, zobaczymy czy bez Woodena 1R PO w końcu przejdziesz, bo to na ten moment Twoje CV A co do reszty FA to masz ogólnie przejebane ze względu na dotychczasowe ruchy Musisz ostro przepłacić Rubio, Morrisa i Tuckera by zostali w NYK, którzy chwilę po tytule oddają graczy z s5 Rubio jak ktoś mu zaoferuje nawet niższą ofertę ze względu na przyjaźń z Gobertem ucieknie w sekundę. Nikt tam nie chce być podpisany i z marszu za pół roku wymieniony^ A ringchaserów po wywaleniu Cartera w wymianie nie dostaniesz żadnych^
  13. Według doniesień z Nowego Jorku, wśród wolnych agentów mistrzowskiego zespołu panuje fatalna atmosfera. "Było nam dobrze amigo, zostaliśmy campeones gdy prowadził nas wielki Wooden. A tu znowu nawiało nam tego hombre de mar, carramba, hijo de puta. Mój serdeczny amigo już został wysłany do Kings. Znów nas traktują jak te sacos de papa. Nikt tu pewny nie jest dnia czy godziny. Oj nie, nie. Jeśli Knicks nie zaoferują mi dwakroć wyższej umowy niż inny team to adios. Chętnie podążyłbym za Rudym" - powiedział wplatając naleciałości językowe anonimowy rozgrywający z NYK. O zdanie zapytaliśmy też jednego z weteranów, czy rozważyłby grę za niższe pieniądze w poszukiwaniu pierścionka pod wodzą człowieka morza. "Not possumus! Never! Never. Do dziś słyszę w słuchawce płacz oszukanych Pau Gasola i Vince'a Cartera. Obietnicom tego przebiegłego szarlatana nie można ufać, przehandluje Cię przy pierwszej okazji".
×
×
  • Dodaj nową pozycję...