Skocz do zawartości

Wyparlo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1116
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Ostatnia wygrana Wyparlo w dniu 9 Kwietnia 2019

Użytkownicy przyznają Wyparlo punkty reputacji!

Reputacja

874

O Wyparlo

  • Tytuł
    All-Star

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Wyparlo

    Polityka w Polsce i na świecie

    Dobrze to sobie rozkminiłeś. Są już kursy po dzisiejszych wyborach i STS wystawił pojedynek Duda vs. Trzaskowski po 1.90-1.90, a więc 50-50% procentowo. Zobaczymy czy kursy mocno się zmienią do dnia wyborów. Duda może dzisiaj tylko uderzyć z całej siły pięścią w stół, bo marzec-kwiecień był na kursach 1.30-1.40 na wygranie wyborów, a teraz będzie miał ciężki bój.
  2. Wyparlo

    Sezon NBA zawieszony

    Wyszedł na głupka/hipokrytę i tyle z tym tekstem, bo media to wtedy mocno podłapały ten tekst, a biznesmen Zakol James szybko jednak już był gotów grać i bez kibiców.
  3. Wyparlo

    Sezon NBA zawieszony

    Warto też przypomnieć, że jeszcze na początku marca mówił, że nie będzie grał meczów bez fanów:
  4. Wyparlo

    LeBron vs Jordan - tak na poważnie

    Często się mówi jak koszykówka szybko się rozwija i jest coraz lepsza i lepsza. Ostatnio przypadkowo wyświetlił mi się ten film z obroną Bowena w G4 finałów 2007 i mega świetna była ta defensywna rotacja Spurs na LeBronie (świetny Duncan), a Bowen wprowadzał LeBrona do jumperkowania - chociaż akurat jego jako wzór nie dawałbym, bo pozwalał na otwarte jumpshooty. Chociaż pewnie też o to chodziło Popovichowi, więc Bowen z celu się wywiązał. W każdym razie, jeśli ktoś chce sobie zobaczyć GOAT LeBrona w 2007 przeciwko Spurs w G4 finałów. Przy okazji też widać, że jednak przydaje się oglądać mecze, bo to chyba historyczny finał w małych punktach, a Damon Jones piłuje przy przegranym meczu w ostatniej sekundzie trójkę, aby podbić swoje staty/wynik.
  5. Wyparlo

    Sezon NBA zawieszony

    - tutaj ktoś to dobrze wytłumaczył.
  6. Wyparlo

    Sezon NBA zawieszony

    Jego to nie obchodzi, bo i tak będzie grał na kontrakcie weterana, gdzie dotychczas w karierze zarobił 233,478,229. Za ten sezon też ma kontrakt weterana i pewnie te dogranie sezonu daje mu jakieś 250 00-350 000 dolarów, a więc ja mu się wcale nie dziwie, że mu się nie chce grać, bo pokazał, że dalej jest w stanie grać, a nie zarobi nawet 1% swojego wcześniejszego budżetu. Teraz nic nie zarobi patrząc na jego kieszeń, bardzo prawdopodobnie nie wejdzie do PO i może sobie zepsuć tylko opinię tymi 8 meczami RS, którą zbudował wcześniej w tym sezonie, a dodatkowo odbyć ogromną orkę.
  7. Wyparlo

    Sezon NBA zawieszony

    Nie jest pojebany, a rozsądnie myśli. Zobacz ile zarobił przez całą karierę, a teraz będzie musiał za totalne grosze ze swojej perspektywy orać przez 30-40 dni w zamknięciu na obozie przygotowawczym + 8 meczów RS, które zapewne nic nie dadzą oprócz tego, że Portland nie będzie w PO. Nie dziwie mu się, że się zastanawia, bo czeka go duża orka, która prowadzi donikąd. Teraz rozpoczyna się biznes, bo LeBronom, Giannisom będzie zależeć na grze, aby zdobyć mistrzostwo, a Irving czy Melo Anthony mogą ugrać jako bojownicy w walce o rasizm/sprawiedliwość. Pewnie rok temu LeBron byłby takim bojownikiem, kiedy nie miałby nic z dalszego grania, ale każdy patrzy biznesowo i pod swój interes.
  8. Wyparlo

    LeBron vs Jordan - tak na poważnie

    Bosh świetnie się komponowałby, bo Ben Wallace odszedł w 2006, a wtedy Bosh po 3 sezonach wszedłby w najwyższe obroty. Melo od razu po wejściu do NBA grał dobrze i nie musieliby czekać na niego wiele lat. Wade zrobił świetną karierę, ale akurat on w Pistons to science-fiction, bo ktoś zostałby GOAT GM, aby brać w 2003 na SG/PG Wade'a, kiedy mieli już 25-letniego Hamiltona rzucającego 20 punktów na mecz. Patrząc pod roster najlepiej pasowałby Bosh, bo mógłby grać do 2010 z Billupsem, Hamiltonem i Prince'm, którzy do tego czasu trzymali się bardzo dobrze. Gdyby jednak GM okazał się GOAT i wziął Wade'a, a Hamiltona wymieniłby na pick/innego mocnego zawodnika to prawdopodobnie Pistons skończyliby z 3-peatem w latach 2005-2007. W każdym razie ten pick dawał im ogromną możliwość i tylko jedno mistrzostwo to ogromne rozczarowanie, a organizacja powinna stawiać czoła LeBronowi o wiele dłużej i być jego koszmarem przez wiele lat.
  9. Wyparlo

    LeBron vs Jordan - tak na poważnie

    Dzięki. Nie wiedziałem o tym, a widzę, że to strasznie daleki interes, kiedy jeszcze Jordan grał w Bulls. W każdym razie jak świetnie Detroit zyskali ten pick, to zepsuli wszystko decyzją, bo mogli mieć Melo albo Bosha i wówczas zapewne zdobyliby tych mistrzostw więcej, niż tylko w 2004.
  10. Wyparlo

    LeBron vs Jordan - tak na poważnie

    Pewnie w 2000 pisalibyśmy na tym forum, że Jordan jest GOAT i nie trafi się taki drugi. Mamy 2020 i na razie wygląda, że nie trafi się taki drugi jak Jordan czy LeBron. Jednak, jeśli koszykówka utrzyma zainteresowanie przynajmniej w obecnym stopniu w najbliższych 40-50 latach (powinno mi się to jeszcze udać zobaczyć i większości forum) zapewne pojawi się kolejny mega talent i tutaj droga na GOAT'a już jest wyznaczona. Jordan i LeBron zamulili swoje początkowe granie pod względem sukcesów, co świetnie widać po pierwszym poście w tym temacie. Ktoś chcący zostać GOAT'em będzie musiał zdobyć mistrzostwo/mistrzostwa jako lider/mocny sidekick w początkowych pięciu sezonach, a potem mocno budować dalej legacy mistrzostwami. W sumie o wszystkim decyduje szczęście, los i pech. Gdyby Pistons mieli pierwszy numer draftu w 2003, to pewnie ten temat byłby wyczerpany, bo LeBron mógłby tam zdobyć 7-10 mistrzostw i od pierwszego sezonu nabijać mistrzostwa. W przypadku dobrych ruchów w 2010 Detroit, kiedy Billups i Hamilton mocno zestarzeliby się mogłoby zakończyć się dwucyfrową ilością mistrzostw dla LeBrona i dla Detroit Pistons, a organizacja całościowo zniszczałaby Jordana. Tak wyszło tylko jedno dla Cleveland Cavaliers.
  11. Jak ktoś chce sobie zobaczyć jak Michałowicz zaczynał komentować spotkania. Widać ogromny jednak progres względem lat 90-tych i też śmieszne dzisiaj określenia z przyczyny czasu: "Drużyna z Portlandu", "słabszy skrzydłowy" i kilka innych perełek. Szukałem też spotkania/spotkań, które komentował legendarny Dariusz Szpakowski. On w końcu komentował kiedyś NBA i jest coś w necie? Bo nie mogę znaleźć.
  12. Wyparlo

    Jerry Krause

    W Bulls w okresie Jordana wykonał chyba perfekcyjną robotę. W ruchach transferowych robił świetne decyzje, mistrzowskie podpisanie Pippena (nie przypominam sobie lepszego kontraktu dla klubu, a zarazem gorszego dla zawodnika), brak przyjaźni z Jordanem, która pozwalała mu działać na własną rękę, a nie prośby Jordana, a zarazem dzięki temu MJ ciągle był na dużej motywacji, aby udowodniać coś Krause'owi. Patrząc też historycznie po 1998 i odejściu najważniejszych postaci, to Krause nie miał szans z draftu skleić mistrzowskiego teamu do 2003 nawet biorąc najlepszych możliwych zawodników, bo drafty 1999-2001 nie mają żadnego zawodnika, który wprowadził jako samodzielny lider drużynę do finałów NBA. W ogóle jest tam malutko talentu i nie było z czego szyć, bo nie było materiału. W 1999 świetnie wybrano Artesta z numerem 16. Od Branda z 1 też nie szło raczej nic ciekawszego wziąć. Dopiero w późniejszych latach Marion, Odom, Jason Terry, Hamilton stanowili ważne ogniwa mocnych ekip, ale w latach działań Krause'a nic nie daliby, a też nigdy nie byli samodzielnymi liderami mocnej ekipy. 2000 to tragiczny draft pod względem poziomu - 4: Marcus Fizer i 8 numer Jamal Crawford. W tym drafcie to już straszna bryndza i tylko 16 - Turkoglu i 43 w tym drafcie Michael Reed okazał się jeszcze wartościowy z niższych numerów od Crawforda, ale w latach działań Krause'a też nic nie dałby, bo Redd dwa pierwsze sezony miał słabe, a ogólnie jako lider też nie nie dał Bucks wielkiego. W 2001 wybrał z 2 Tysona Chandlera i 4 Eddy Curry. Tutaj zrypał, że nie wziął Pau Gasola, który poszedł z 3 numerem i to jest w zasadzie jedyna rzecz na przestrzeni trzech lat, o którą się można dowalić. Jeszcze z ciekawszych graczy z 10 poszedł Joe Johnson i 28 Tony Parker. Chociaż w latach 1999-2001 trzeba oddać Spurs, że przy takiej bryndzy wybrali sobie w 1999 z 57 Manu i 2001 z 28 Tony'ego Parkera. Przy tak słabych draftach znaleźli dwie podpory, które stanowiły o ich sile przez 20 lat. Ale nawet, gdyby Bulls sobie wybraliby wtedy obu to i tak brakowałoby ciągle zawodnika na poziomie zbliżonym do Duncana, a te drafty takowego nie miały. I pewnie też Parker bez twardej ręki Popovicha mógłby nie rozwinąć się tak mocno. Patrząc więc na pracę Krause'a po odejściu najważniejszych stał na straconej pozycji nie szło zbudować mistrzowskiej ekipy na draftach, bo nie było wtedy żadnego wielkiego zawodnika na poziomie lidera prowadzącego do mistrzostwa.
  13. Wyparlo

    The Last Dance

    Oglądałem serial po 2 odcinki w każdym tygodniu. Między serialem łyknąłem sobie mocno reklamowany w tamtym roku dokument - "Diego Maradona" i Last Dance jest dla mnie dwa poziomy wyżej od tego dokumentu. Dlatego patrząc historycznie na dotychczasowe produkcje sportowe wg mnie Last Dance - sztos. Widać, że w Polsce też się świetnie przyjął i topowi dziennikarze sportowy w Polsce są mega zajarani (Borek, Twarowski, Święcicki). Czytałem ostatnio polski wywiad z dziennikarzem Lazenbym, który napisał książkę o MJ'u. Fragment: Roland Lazenby: Latem 2008 roku, przy okazji testów sprawnościowych dla młodych koszykarzy (Draft Combine, przyp. red.), siedziałem w Orlando z Michaelem Jordanem. Rozmawialiśmy o jego karierze i o tym, co było dla niej kluczowe. „Najważniejsze było wyczucie czasu”, rzucił. Zaskoczył mnie. I znowu Jordanowi się to udało. Świetnie trafił czasowo z tym dokumentem, bo cały świat koszykarski i wiele sportowego znowu patrzył z podziwem MJ'a, a większość następnych produkcji stworzonych za jakiś czas będzie porównywana do tego dokumentu i zapewne przez to będzie od razu na straconej pozycji, bo nie sądzę, aby dokument o Kobe okazał się lepszy.
  14. Wyparlo

    The Last Dance

    Możliwe - nie chcę oceniać, bo mnie tam nie było, a ci goście wyglądało, że chcieli zrobić skok na kasę Jacksona. Jednak zagłębiłem się wtedy mocniej w temat i tych dzieciaków jest naprawdę wiele i trudno też wierzyć, że MJ jest całkowicie czysty w tej sprawie. Kolejnych dwóch też wytoczyło mu procesy, kiedy jeszcze żył, a szczególnie ten z 1993 wygląda, że został nakarmiony kasą, aby zamknął się i nie drążył tematu. W każdym razie bardziej chodziło mi, że dostrzegam podobieństwa u obu, którzy mieli serdecznie mediów i bardzo chętnie odcinali się od świata w swoich uzależnieniach i chociaż byli ubóstwiani przez cały świat, to oni tego nienawidzili.
  15. Wyparlo

    Old Man Yells At Cloud thread

    Niestety nie mam takiej doskonałej pamięci, ale starałem się poszukać po forach bukmacherskich swoją analizę na ten zakład, ale nie znalazłem niestety swojego wpisu do tego zakładu. Mogę jedynie dodać, że Diaw nie bronił go doskonale, ale po prostu pozwalał na jumpshooting i ograniczał wjazdy, a LeBron pudłował - musiałbym teraz te mecze ściągać i obejrzeć jeszcze raz, aby wyłapać, który to był dokładnie. W każdym razie znalazłem chociaż w tematach o finałach z 2013 i 2014 linie na LeBrona. Ja pamiętam, że miałem wtedy powyżej na jego 27,5 albo 28,5 i wtedy szczęśliwie weszło, ale szło to mega opornie przy tak pasywnej defensywie Diawa, który pozwalał mu na otwarte rzuty z półdychy. W ogóle scoring wtedy mu szedł opornie, bo na linii 25,5 w 2013 zrobił - 4 porażki, 3 wygrane. 2014 4 porażki i 1 wygrana przy linii 28,5 i 3 porażki i 2 wygrane przy linii 27,5. Z przyczyny czasu zapamiętałem, że szło mu wtedy mocno pod górę i jak widać pamiętam to dobrze, bo więcej szło wygrać obstawiając na jego undery.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.