Skocz do zawartości

Artlan

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1098
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Artlan w dniu 12 Stycznia 2019

Użytkownicy przyznają Artlan punkty reputacji!

Reputacja

477

O Artlan

  • Tytuł
    All-Star

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie powiem

Ostatnie wizyty

5531 wyświetleń profilu
  1. Z was to jednak są nieźli zamordyści. Przeszkadza wam lajtowy czarny humor (chociażby oburzenie Seby po wrzuceniu memu komiksa z Hitlerem) i karykatury Jezuska (nawet te niewulgarne jak z ,,NIE") a złośliwe przytyki utożsamiacie z chamstwem. Za to do szczucia na przeciwników PiS jesteście pierwsi. Głównym problem jest to, co PiS dotychczas zrobił i o tym jak najbardziej dużo się mówi i pisze. A obawy o kolejne naruszenia praworządności oraz upartyjnienie państwa są jak najbardziej uzasadnione. Julkom i Deltom nie tylko to nie przeszkadza, ale jeszcze to bezkrytycznie popierają, Gowiny i flubery troszkę są sceptyczni, ale w sumie to wyjebane, zatem Jarosław nie ma specjalnych powodów aby się cofnąć. Pytanie tylko gdzie jest granica, w końcu nawet repolonizację prywatnych mediów i sfałszowanie wyborów można uzasadnić ,,troską o dobro państwa".
  2. Oczywiście. Dublerzy to jest jedna kwestia, partyjni funkcjonariusze i niezbyt kompetentni ludzie to druga. Pamiętam, że w czasie pierwszych rządów PiS spore kontrowersje wzbudził wybór na sędziego TK Marka Kotlinowskiego, który był urzędującym prezesem Ligi Polskich Rodzin. Tyle tylko, że on na tle swoich partyjnych kolegów wyróżniał się pozytywnie i nie stawiałbym go na równi z paniami P. oraz panem P. Ponadto pozostałe kandydatury PiS nie budziły większych zastrzeżeń. Tym razem Partia poszła na całość i przy tak bezkrytycznym elektoracie pójdzie dużo dalej (po sądach przyjdzie czas na media).
  3. Do TK weszli partyjni funkcjonariusze: - sędzia nieradząca sobie w sądzie rejonowym (!) - przecież to jest podobny przypadek co powołanie Brzęczka na selekcjonera pomimo braku sukcesów w esktraklapie - pisowska krzykaczka - partyjny funkcjonariusz będący twarzą ,,reformy" wymiaru sprawiedliwości a do tego były komuch (przy jednoczesnej krytyce Rzeplińskiego za króciutki epizod w PZPR xD) - jedyny dziekan w Polsce, który nie poparł uchwały przeciwko łamaniu praworządności - trzech dublerów (jeżeli ktoś się zgodził zostać dublerem to trudno mieć o nim dobre zdanie) Gdyby PiS wszystko przeprowadził od początku do końca legalnie to pewnie powstające wakaty w TK obsadziliby doświadczeni prawnicy, tak jak to było nie tylko za rządów PO, ale nawet za pierwszych rządów PiS. A wtedy nie byłoby mowy o podległości wobec Prezesa, no i przede wszystkim Trybunał działałby dużo sprawniej. Teraz jest to niemożliwe, bo zwyczajnie wiele sensownych osób nie zgodziłoby się wejść do obecnego TK.
  4. Za PO nie raz i nie dwa TK orzekał nie po myśli rządzących. Za PO nie było wśród sędziów politycznych awanturników i prokuratora PRL. Leon Kieres był wprawdzie senatorem Platformy, ale nigdy nie był partyjnym kacykiem, do tego w głosowaniu poparł go również klub PiS. http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&NrKadencji=7&NrPosiedzenia=18&NrGlosowania=23 Za PO Trybunał nie miał tak fatalnych statystyk jeżeli chodzi o liczbę rozpoznanych i zakończonych spraw (w internecie jest szczegółowe zestawienie). Po raz kolejny nie wychodzi ci odgrywanie symetrysty. To daj jakiegoś linka (tylko nie do clicbaitowego artykułu). I najlepiej żeby było porównanie do odszkodowań w innych państwach. Możemy się też zabawić - ja podam trzy dobre zmiany w sądownictwie wprowadzone przez rząd PO-PSL a ty wymienisz trzy wprowadzone przez rząd PiS.
  5. Jest ogromna różnica czy wprowadzasz sędziego legalnie czy nielegalnie i to w dodatku pod osłoną nocy. Ponadto samo to, że ktoś się zgodził zostać dublerem chyba nie najlepiej o nim świadczy, prawda? Poza tym gdyby nie było tej całej imby z Trybunałem to całkiem możliwe, że kolejnymi sędziami zgodziliby się zostać ludzie z dorobkiem oraz rozumiem i godnością człowieka, a nie różne Piotrowicze.
  6. Może być w punktach? https://archiwumosiatynskiego.pl/wpis-w-debacie/prof-matczak-od-pieciu-lat-zmierzamy-do-katastrofy-czas-sie-cofnac/ Ja bym do tego dopisał zignorowanie wyroku NSA i kuriozalną sytuację z tym sędzią z Olsztyna i jego przełożonym. A wracając jeszcze do aborcji. O ile lekarze jako ogół są z reguły bardziej liberalni (jak większość wykształconych ludzi) o tyle sami ginekolodzy to z reguły konserwatyści mający jakąś obsesję na punkcie rodzenia. Sporo jest historii o komentarzach do 30-latek w stylu ,,to pani jeszcze nie rodziła?" czy niechętnym podejściu albo wręcz utrudnianiu dostępu do legalnej aborcji (oczywiście mówię głównie o publicznych placówkach :)). To też jest ciekawe zagadnienie.
  7. Nie jest wcale dyskusyjna i w ogóle nie jest wątpliwa. Przecież właśnie dlatego zlikwidowano Kolegia Ds. Wykroczeń. Ja bym wiele rzeczy chciał co nie oznacza, że w tym celu złamałbym prawo czy ryzykował sankcjami ze strony UE. W ogóle to zadziwia mnie ignorancja twoja i flubera. Wy naprawdę myśleliście, że niezależność i niezawisłość sądów to jest jakaś koncepcja, idea, postulat czy pomysł na państwo istniejąca tylko w publicystyce. Coś jak koncepcja małżeństw jednopłciowych czy ekologicznego podejścia do gospodarki. Nie, to jest akurat podstawowa zasada naszego systemu prawnego i nie da się tego zmienić zwykłą ustawą. Nie wiem zresztą jak można popierać wschodni model zamiast zachodniego. Wyobrażacie sobie np. spór obywatel vs ZUS albo Skarbówka w sytuacji, gdy sędzia musiałby się tłumaczyć z niekorzystnego dla państwa rozstrzygnięcia przed politykiem? Wyobrażacie sobie, że Sobotka, Jagiełło, Lipiec czy Pęczak zostaliby skazani w sytuacji, gdy przełożonym sędziego byłby partyjny kolega oskarżonego? Rząd PO-PSL reformował sądy powoli i bez rewolucji, ale w miarę skutecznie. To co robi PiS to jest dążenie do prawnej anarchii. Już sam fakt, że wszystkie partie i wszystkie środowiska mówią w tej sprawie jednym głosem o czymś świadczy. Wymowne jest również to szczucie przez PiS na opozycję, sędziów oraz instytucje unijne. Tak się nie zachowuje ktoś, kto ma dobre intencje.
  8. Jeżeli robią to notorycznie to oczywiście, że powinieneś ich tak traktować.
  9. A co sądzisz o ludziach, którzy rozróżniają urodzenie martwego dziecka w 9 miesiącu ciąży od ,,urodzenia" martwego ,,dziecka" przed 22 tygodniem ciąży? Bo to drugie nie jest nazywane urodzeniem tylko poronieniem.
  10. To po prostu argumenty przemawiające za tym żeby pro-liferów traktować z przymrużeniem oka, bo nie wiadomo co by zrobili w sytuacji podbramkowej. Swoją drogą ciekawa jest sprawa z tym ,,ratowaniem życia matki". Podejrzewam, że przy ryzyku poważnych powikłań na poziomie powiedzmy 2-3% liberalny lekarz zrobi aborcję, konserwatywny już niekoniecznie, bo to raczej małe ryzyko jeżeli stawką jest nowy bombelek. Oczywiście mówimy o publicznych placówkach, bo prywatnie to ten konserwatysta nawet nie będzie oceniał stopnia ryzyka.
  11. Post nie był kierowany do ciebie. W zasadzie to żaden już nie jest ale ten nie jest również z tego powodu, że ty w tej akurat kwestii masz wyjątkowo bardziej umiarkowane poglądy. To już nie jesteś kato betonem?
  12. O ciebie i twoje środowisko.
  13. Artlan

    Filmy

    Mnie najbardziej intryguje jak oni z Kevina Spacey zrobili drugoplanowego bohatera w ,,Podejrzanych". Przecież on występuje w prawie każdej scenie i jest kluczową postacią filmu. Za to Anthony Hopkins ma Oscara za pierwszy plan a na ekranie widzimy go przez 15 minut.
  14. Dobra, teraz wracamy do aborcji. Odsetek respondentek, które co najmniej raz w życiu przerwały ciążę (w ramach obecnych przepisów prawnych) w procentach: Lewica - 27 Centrum - 30 Prawica - 36 Trudno powiedzieć - 24 Oczywiście większość tych decyzji jest podejmowana wskutek badań prenatalnych. Co oznacza, że "pro-liferzy" widząc dziecko z downem nie mają problemu z aborcją. Z siódmej strony badania CBOS: https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2013/K_060_13.PDF Ale to nie koniec pokazu hipokryzji tego środowiska (do którego należą również lekarze). Zacytuję profesora Dębskiego: Natomiast za komuny jak lekarz zabiegów nie wykonywał, to nie wykonywał naprawdę. Nie tak jak dziś, że wielu państwowo nie robi, ale w prywatnych gabinetach już bardzo chętnie. Jakiś czas temu zostałem zaproszony do telewizji, zrobili prowokację dziennikarską, poproszono mnie, bym skomentował. Otóż dziennikarka tej stacji zadzwoniła na numer jednego z lekarzy, co to ogłaszają się w gazetach, że w prywatnym gabinecie "wywołują miesiączki". Przez telefon bez problemu umówiła się na zabieg. Rozmowę nagrała. Widzom puszczano to nagranie ze zmodyfikowanym głosem lekarza, ale mnie, tam, w studiu, ktoś puścił bez tej przykrywki. Od razu rozpoznałem głos kolegi. Kolega pracował wtedy w szpitalu, którego dyrektorem jest profesor Chazan. Znam też trochę lekarzy, którzy "nawrócili się", przestali przerywać ciąże, jak już "wyskrobali" sobie dwa porządne mieszkania w Warszawie albo piękną willę. Teraz są już bardzo przeciw. O jednym lekarzu, znane nazwisko, przez lata mówiło się nawet "złota łyżka". A teraz jest publicznie przeciw i pierwszy chce rzucać kamieniem. Nie wypada mi lub wręcz nie wolno mi wymieniać nazwisk, zwłaszcza kiedy obowiązuje mnie tajemnica lekarska, ale bardzo drażni mnie ta hipokryzja.Żonie jednego znanego przeciwnika diagnostyki prenatalnej robiłem amniopunkcję, w wielkiej tajemnicy, żonie obrońcy życia terminowałem ciążę z zespołem Downa. Pytałem: jak to jest, przecież jesteście przeciw? A oni mówili: słuchaj, to naprawdę "wyjątkowa sytuacja" Wyjątkowa, bo dotyczyła ich osobiście, a nie ich pacjentek. Bo dla pacjentek zawsze mają żelazne sumienie. Podobne refleksje miałem kiedyś, dyskutując z kobietą, słuchaczką jakiegoś programu, do którego mnie zaproszono. Ona opowiedziała, że miała pięć aborcji, ale teraz zrozumiała, że to grzech, i żąda, aby aborcji całkowicie zakazać. Ale ona do tego wniosku doszła, jak już była w menopauzie. Teraz chce nawracać młode dziewczyny. Czy to ma sens?
  15. Zaczynam się zastanawiać czy ty naprawdę wierzysz, że jesteś zabawny. Typowa dyskusja z partyjnym betonem: - podaję 10 argumentów przeciwko działaniom PiS - hehehe i co z tego ty antypisiorze? xDDD To mi trochę przypomina ten dowcip. Facet zesrał się teatrze. Widz obok niego to zobaczył i mówi: - zesrał się pan - tak, a o co chodzi?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.