Skocz do zawartości

KIJEK_PL

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    582
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O KIJEK_PL

  • Tytuł
    Starter

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie powiem
  1. KIJEK_PL

    snooker

    I ta celebracja - widać było, że zależało mu na tym tytule. Świetnie przygotował się do turnieju i poza meczem z Doughertym pojechał wszystkich bez większych problemów. Do tego licznik zatrzymał się już na 986, więc za chwilę pęknie 1k. Oby tysięczny brejk był maksymalnym w deciderze w finale MŚ
  2. KIJEK_PL

    Golden State Warriors 2018/19

    W listopadzie po czwartych finałach z rzędu i kilku porażkach czytam, że: a) Thompson to żaden all-star, Durant nic by nigdzie nie wygrał, c) Green rozwala zespół od środka. Słabiutki support ma ten Curry...
  3. KIJEK_PL

    snooker

    To wbicie do środka przy 4 próbie wyjścia ze snookera bodajże LOL :D:D
  4. KIJEK_PL

    Golden State Warriors 2018/19

    Normalka, co sezon mają takie doły, a w poprzednim było już bardzo gorąco. Poza tym listopad jest Panie i Panowie. Większość ludzi tam jest ze sobą piąty rok - na pewno nie jest łatwo znaleźć motywację, gdy do maja/czerwca tak daleko
  5. KIJEK_PL

    snooker

    Do szczęśliwych zagrań też można zaliczyć faul Wilsona przy rozbiciu czerwonych w deciderze. Fakt faktem miał sporo szczęścia, ale Wilson nie trafił banalnej czerwonej na mecz przy 9:8, chwilę później z kolei Osa sczyścił pod presją stół na 9:9. Na pewno Ronnie wygrał to nie tylko szczęściem, a zimna krew przy decydujących wbiciach była zdecydowanie jego atutem, a nie Wilsona.
  6. KIJEK_PL

    Ubaw po pachy ;)

    Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest zestawienie tego screena z autorem posta
  7. KIJEK_PL

    łapu-capu

    Mnie rozśmieszyło gupawe
  8. KIJEK_PL

    Golden State Warriors 2018/19

    A pisałem, że nie warto To jak gra w szachy z gołębiem #pdk Poza tym Lu zaczynasz wchodzić w tematy lekarskie (zwieracze), a tutaj Krul jest tylko jeden, więc sam się prosiłeś :D:D
  9. KIJEK_PL

    Golden State Warriors 2018/19

    Bo nie umieją czytać ze zrozumieniem. Dopowiadają sobie to, co im pasuje pod 'dyskusję' z samymi sobą. Poza tym nie wiem czy wiesz, ale Rappar to jedyny nieomylny użytkownik tego forum i do tego jeszcze LEKARZ (czyt. zna się na wszystkim) :D Co do porównania - chodzi nie tyle o to, że to byli/nie byli contenderzy, tylko o to, że gracz związany do tej pory wiele lat z jednym franchise przechodzi gdzie indziej, co budzi kontrowersje wśród kibiców. Moim zdaniem to naturalny ludzki odruch, bo każdy z tej trójki znaczył bardzo, bardzo wiele dla swojego pierwszego klubu w NBA.
  10. Nie no krytykowanie kogoś, kto jest przegrywem nie jest hejterstwem
  11. No ale wiesz jak to jest z hejterami. Hejtują nie tych, którzy są nieudacznikami, tylko tych, którzy odnieśli sukces Jaki byłby inny sens hejtowania?
  12. KIJEK_PL

    Lojalność w NBA

    Zapewniam Cię, że lojalność jako taka również często jest poddawana próbie, tak jak każda inna cecha człowieka. To nie bajka, że nigdy przenigdy nie pojawia się rysa na wizerunku głównego bohatera. To samo było też u Kobego, wiadomo, że egzystowanie w jednym środowisku przez wiele lat powoduje tarcia i konflikty. Sztuką jest się dogadać i dość do jakiegoś porozumienia. To zresztą jest w tej chwili kwestia dotycząca ogółu społeczeństwa. Dużo łatwiej jest odpuścić, rozejść się, niż walczyć i próbować. Tym bardziej doceniam tych, którzy wytrzymali i na swojej lojalności zbudowali legacy. Pomimo (a może właśnie dlatego), że sam bym tak nie umiał.
  13. KIJEK_PL

    Lojalność w NBA

    Moim zdaniem nie do końca. To nie jest robota jak każda inna, bo poza kontraktem możesz zarabiać hajs na 100 różnych sposobów. Jakbyś miał nawet dobrze płatną robotę, ale na boku w międzyczasie udałby Ci się jakiś dochodowy biznes, to zapewne dużo mniej byś przywiązywał wagi do tego czy zarobisz x, czy 1,25*x w 'normalnej robocie'. I z tego dzisiaj wynikają te przejścia - najlepsi z najlepszych mają tyle hajsu i tak umieją nim zarządzać, że wysokość kontraktu nie jest dla nich najważniejsza. Więc moim zdaniem w takiej sytuacji trochę inaczej rozkładają się priorytety -> hajs kontraktowy nie jest najważniejszy. I nie mam o to bólu dupy, tak po prostu jest. Zarabiać można na wiele sposobów, a w dzisiejszym świecie będąc znanym możliwości zarobku są nieograniczone wręcz.
  14. KIJEK_PL

    Los Angeles Lakers 2018/19

    Ingram ostrożny jest, ręką zasłania jaja, żeby LeBron mu nie ukradł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...