Skocz do zawartości

Julius

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3870
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    14

Odpowiedzi dodane przez Julius


  1. 14 minut temu, Koelner napisał:

    Barkley ogrywał backtobasket na lowpost wyższych,cięższych ;]

    Zgadza się, bo miał duża masę, siłę i nisko osadzony środek cięzkosci i byl w stanie uzywajac tego ich przepychac, czy po prostu technicznie ogrywać.

    Dzisiaj mamy podobny przypadek, gdzie staje PJ Tucker i wiekszosc C nie umie go przestawić. 

    Ale Shaq przy swoich potęznych nogach i wielkiej dupie był absolutnie najmocniejszym graczem jakiego liga widziala. Do tego dochodzila oczywiscue dynamika i niezwykla szybkosc jak na te warunki. 

    Shaq moze mowić, że Hakeem był najtrudniejszym rywalem w karierze....bo w sumie to kogo jeszcze na swojej drodze spotkał o podobnych warunkach/talencie? Albo był jakis Robert Traylor co byl prawie tak samo cięzki, ale niezwrotny i wolny, albo Tim Duncan co wygladal przy nim jak żyrafa. Nawet wieli Mutombo  odbijał sie od niego jak pingpong. No i młody Shaq dostał od Hakeema wjeba, ale to byl Shaq ważący nie wiem - kilkanaście jak nie lepej kg mniej od prime Shaqa. Jeszcze chłopak, gdy Ola był w primie i był prawdziwym facetem.

    Facet mężnieje ok 27-30r życia jesli chodzi o ciało, a że Ola był elite aletą i mial kosmos skillset i był dorosły, trenowany juz pare lat na poziomie NBA to w pierwszych latach był w stanie jeszcze sobie z Onealem radzic. 


  2. 2 minuty temu, Koelner napisał:

    jak chcesz zmierzyć ich siłę?

    Wiesz, mi cięzko uwierzyć, żeby Hakeem przy swojej budowie przepchnął Shaqa z 00-05 powiedzmy. Może na rękę by go rozjebał, ale c'mon... 


  3. 22 minuty temu, P_M napisał:

    Jokic i Embiid to robiliby 99% centrów ever, natomiast bronić Hakeema mieliby ciężko, szczególnie Jok. Nie wiem czy widzieliście taki stary trening Kobego z Hakeemem, gdzie staruszek Hakeem ma płynniejsze, zwinniejsze i bardziej kocie ruchy niż prime Kobe.

    No bo to Hakeem jednak uczył, a Kobe się uczył. Siłą rzeczy Olajuwon musial byc smoother. 

    Generalnie Hakeem dzisiaj bylby pewnie jeszcze lepszy niż w 90s. Lepszy spacing, szybsza gra - zamiast się masować moglby jeszcze lepiej wykorzystać to co mu bozia dała.


  4. 8 godzin temu, dannygd napisał:

    Dream by ich obu zjadł jak przekąskę, a chłopaki mieliby mokre koszmary senne do końca życia. Gość potrafi znikać w matchupach z Horfordem, Nurkicem, Adebayo czy Adamsem, to co by było z Hakeemem?

     

    Tak, a Hakeem nigdy nie znikł, w żadnym machupie ani na chwilę. Zawsze robił 40/20, a to że nie ma takich srednich statystyk kariery wynika tylko z tego, że wszysktich miażdżył w 1 kwarcie i potem do konca meczu odpoczywał. 

     

    ....

     

     

    8 godzin temu, dannygd napisał:

    walic te osobiste - przy takiej intensywności co on grał, to nie dziwie się, że nie miał 80% FT), ale trójkę na poziome Biida miałby bez łaski, w HCO był świetny (nawet jeśli % miał niższy jakiś rzutów, to głównie dlatego, że nikt wtedy nie oczekiwał od niego, żeby napierdzielał jumperki niczym Jordan, więc doskonalili je PF/C do pewnego poziomu tylko) - jak patrzę na Jokera czy Biida to mam wrażenie, że oni są 2x wolniejsi.

    Tak, kiedyś to była intensywność, dzisiaj nie ma. 

    Kiedyś po wsadzie/ celnym rzucie zawodnicy celebrowali sukces przez 10s zanim akcja była wznowiona. Dzisiaj 5s później jest oddawany rzut pod drugim koszem - często zanim zawodnik atakujący zdąży sie podnieśc. Dużo większy pace, duzo wiecej biegania, duzo bardziej mobilni zawodnicy, niższe i szybsze lineupy , dużo lepsze help D gdzie dobre zespoly są w stanie zrobić na Embiidzie double/triple teama i jeszcze zdążyć wrocic pod swoich. No i zamiast bronic centra rywali w post up typu Luc Longley  czy inny Brian Reeves musisz zapierdalać do Brooka Lopeza co ciepa trójki i jednoczesnie asekurować się przed penetracjami. 

    Nie mam wątpliwosci, że Hakeem by się dzisiaj odnalazł bo jego szybkosc, mobilnosć by w tym bardzo mu pomagała, ale pisanie, że intensity w 90s bylo wieksze jest lekko niedorzeczne. 

    Z drugiej strony to jak Joel jest duży, długi i jak morduje 1on1 , jakie ma low post game i jaki ma repertuar zagrań... no chyba by się nei pogniewał. 


  5. Ostatnio wpadł mi jakis filim na YT z 50 paroma bodaj punktami Pata Ewinga. 
    Dawno 90s nie widziałem. 

    Potem tego samego wieczora obejrzałem duel Embiid-Jokić. 
     

     

     

    Czy mnie się wydaje, czy Embiid wyglada przy nim jak Messi przy Rasiaku? 

    Nawet jeśli byśmy przyjęli że gramy na przepisach z 90s to Joel wydaje się zjadac go na śniadanie. Pierwszy krok, faceup, range, płynność ruchów, repertuar w low post. No i defensywnie gdyby mogl sobie stanąć w pomalowanym i bronić Pata ciałem zamiast switchowac pod 7 metrem to w sumie nie bardzo widzę, żeby Ewing był w stanie mu podskoczyć. 

    Podyskutowac możnaby o prime Shaqu bo jednak środek cięzkosci nizej i masa większa, choć w defensywie Shaqa nie widzę zbytnio przeciwko Biidowi. 

    Hakeem pewnie dałby radę. 


  6. 31 minut temu, ignazz napisał:

    wiem że Matisse był zawsze ceniony za obronę ( Sochan też) ale to kompletnie inny profil gracza

     

    To prawda, tylko też pamietajmy, że Sochan ma rytm meczowy, ma rzuty, moze sobie nawet okazjonalnie poklepać.
    Thybull trafil do contendera nazwijmy to, a na pewno zespolu gdzie są takie oczekiwania.

    2 słabsze mecze i wylatujesz na jakis czas z rotacji, gubisz rytm itd. 
    Dobry przyklad Joe, który teraz błyszczy w Pelicans, czy nawet Milton, który w małych minutach i malej roli wypadł całkowicie - gdyby nie kontuzja Maxeya pewnie nie odkleiłby sie predko od lawki.

    Niemniej Jeremy wydaje ma się mieć 'to cos' czego brakuje Simmonsowi -  głowę, bezczelnośc, agresję, brak kompleksów.
    Chlopak jest młody, dostał sie do swietnej organizacji, ktora buduje jego confidence i ustawia fajnie priorytety.

    Myślę, że losy wielu bustów moglyby się potoczyć inaczej gdyby trafili do Spurs, a nie jakichś small marketów. Spurs potrafia wybierać, ale też wprowadzać - umieli to robić majac mocny team, ale potrafią też dzisiaj - będąc w drugiej połowie tabeli.


  7. Działa to dobrze w RS, a w PO niestety raczej wiemy że tak kolorowo nie będzie. Zmienilbym Harrisa na jakosc w dół ale lepszy fit i flexibility.
    Nie ogladam ostatnio za wiele, ale zazywczaj jakies tam opcje na rynku się pojawiaja przed deadline. 

    Jakoś mam takie wrażenie, że przy wiekszej presji, meczu na styku wolalbym oddać rzut/piłke Meltonowi, Miltonowi, Joelowi, Hardenowi, czy Niangowi. 

    No ale obym się mylil. 


  8. Tak Tucker zagral kapitalną koncówkę, łacznie z tym tipem gdy bylo jeszcze na styku. 

    @ely3 Niang jest fajny, bo zdecydowanie najlepiej czuje się jako spot up shooter, a tego nam zawsze brakuje przy lubiących poklepać Biidzie/Hardenie. Ale też nie co noc gra tak jakdzis. Generalnie cieszy, że w tym sezonie ławka jakby trochę szersza. Melton, Milton, Niang, Harell, Maxey, Tucker - trochę więcej tej jakosci i ogrania jest wokół trzonu zespolu.

    Mnie ciekawi, czy Morey spróbuje ruszyć Harrisa i co da się za niego ewentualnie wyrwac. To przedostatni rok kontraktu, a w kontekście PO Harris cholera ani nie fituje jakos super do gwiazd, ani nie jest gosciem, ktory zrobi step-up i wrzuci w PO np 35 oczek.  Niby fajnie że te 17-18 pkt wrzuca mimo pojawienia się Maxeya, ale mam wrażenie że tutaj przydałby się jakis inny playa. Z drugiej strony w słabszej ekipie pewnie te 20-22ppg by wrzucił i moglby sie przydac w walce o PO.

     


  9. No miał dzień dzisiaj Joel.
    Szkoda, że 50/20 nie zrobił.  Początek 4Q kosmos, potem dagger za 3. 

    Ale robotę zrobił też Tucker. Swietna obrona na Joku, dobitka.

     


  10. Smuteczek mimo wszystko patrzyć na takiego Simmonsa. Miał być next LBJ, potem next Odom, a powoli trzeba będzie się zrzucać na bombonierkę dla Embiida że tyle lat go ciągnął na plecach - do tego stopnia, że blisko połowa pismakow w USA proponowała trejdnąć Biida i budować na Benku. 

    To dziś trochę scary brzmi, co ? 

    Może z wiekiem gość pójdzie po rozum do głowy i coś jeszcze wypracuje jesli nie ten neiszczęsny rzut-  to chociaż jakies ruchy bliżej kosza. Mimo wszystko court vision, obrona elite


  11. Fajny dzisiaj motyw z grą  Harden/Niang w 4Q. 

    Najpierw chyba 0/3 , a potem 2/2 , czy 3/3.  W identycznych akcjach/pozycjach. 

    Generalnie Sixers jak wcisnęli gaz to Knicks wlasciwie nie mieli nic od gadania - stopy w D, dość łatwo rzucane trójki. Dopiero jak Harris wrócił i spudlował open 3 to przestało to wygladac jak  NBA 2k a starzy dobrzy Sixers :)


  12. 19 minut temu, Vice-kontorezerwowe napisał:

    SZYMON MARCINIAK POPROWADZI FINAŁ MISTRZOSTW ŚWIATA

     

    Sztos. 
    Bardzo lubie goscia, fajnie sie go słucha. Trzymam kciuki za dobry 'występ'


  13. Swietne Maroko. 

    To z jaka swoboda wymieniali piłke, to jak grali piłką  pod kryciem na własnej połowie, to jak potrafili klepkami się uwolnić... no szacun. Momentami mialem wrazenie, że naszych by z 6-0 rozpykali... Zabrakło finiszu, ale i Francuzi pod własną bramką grali juz bardzo skutecznie i o ile czasem na skrzydle dali się ograc to juz w polu karnym wiekszosc czyscili dość pewnie. 

    Generalnie Francja to kapitalne połączenie siły, centymetrów, do tego szybcy skrzydłowi z dryblingiem + Griezman. Tak sobie oglądam i mysle, jak to jest mozliwe, ze Barca sobie pozwoliła na wypuszczenie Antoine, a trzyma Dembele. Ja wiem, ze w klubie Dembele gra duzo lepiej, ma większa rolę, ale w Grizmanie widać dodatkowo to, czego nei ma Ousman - IQ boiskowe. 

    Słabe punkty Francji w obronie to Kounde i Hernandez. Ten drugi znowu zrobil dzis karnego i mam wrażenie ze ma najbidniej jedną tego typu interwencję w meczu. Na razie to stykało, ale Argentyna z Messim może to wykorzystać. Ta Francuzka gra raczej niskim pressingiem z drugiej strony daje złudzenie, że grają od  niechcenia, ale podobnie jest z ARG. Potem jest ten moment gdy przeciwnik się otworzy i szybko transportują piłkę od ataku i tam Mbappe-Giroud-Grizmann robia robotę. 

    Swoją drogą Giroud to ciekawy piłkarz. W wielu gry Leo wygrywał złotą piłkę siedział  w 2 lidze, a dzis jest żądłem mistrzów swiata i ich najlepszym strzelcem. 

    Swoja drogą ta Barcelonska prawa strona i Francuzów wygląda bardzo tak sobie. Kounde nawet z Polską nie błyszczał, Dembele poza tym że grozi szybkoscią i dryblingiem to chyba na tym mundialu nic nie wykreował. Ze wzgledow oczywistych stawiaja na Mbappe, ale wieksza dywersyfikacja na skrzydłach by im nie zaszkodziła. ALe też Ousman gra duzo odpowiedzialniej niz w Barcy , potrafi przytrzymac pilke, oddac do tylu/srodka. 

    Z jednej stronie fajnie, że sędzia pozwolił na ostrzejsza grę, ale czemu z VARem nie dali tego karnego Marokanczykom, ani czemu maroko sie tego karnego nie domagało to nie kumam. 

    14 godzin temu, vero1897 napisał:

    Moim zdaniem za bardzo się sugerujesz wczorajszym spotkaniem gdzie Argentyna zagrała najlepszy mecz w turnieju a Chorwacja najgorszy.

    Argentyna gra z dobrą dyscypliną taktyczną i błyskiem Leo w ataku. Nie wyjeli do tej pory z szafy chocby Dybaly. Dla mnie to drużyna, która na tych MS gra typowo turniejowo. 1 mecz rozluznienie, moze stres - wpadka, ale od tego momentu tylko lepiej. Nie tak zjawiskowo jak Brazylia, nei tak ladnie klepia jak Hiszpanie, ale jednak maja to coś. 

     

    Dla mnei Francja mimo wszystko faworyt - sa mocni fizycznie, zdyscyplinowani i maja blysk w ataku. Jedyna szansa to Kounde/Hernandez i ich babol. Ale w tym meczu juz wszystko sie może zdarzyć - łacznie z gwizdkami pod Messiego i ARG.


  14. 1 godzinę temu, vero1897 napisał:

    Jeżeli uważasz, że Chorwaci i nasze orły na tle Argentyny zaprezentowały się podobnie to ja tu czegoś nie rozumiem

    Nie mowie że podobnie, ale finalnie niewiele lepiej. Niby coś tam piłką wiecej pograli, ale ARG dala im początkowo troche poszaleć nie dopuszczajac do niczego groznego, a potem wygrali mega pewnie. Rzekłbym, że jedno z pewniejszych zwycięstw na tym mundialu jakie widzialem full control. Pokazuje to ni mniej ni wiecej, że bardzo mocni... Wlaściwie chyba tylko Francuzi od poczatku dla mnie podobnie kompletnie wyglądali. 

    2 godziny temu, vero1897 napisał:

    Co do wywalenia Nawałki to sytuacja była taka, że jego już każdy z kadrowiczów miał dosyć i zwyczajnie ten układ się wypalił.

    Nie słyszałem, że kadrowicze mieli go dosyc, raczej zrobił sie smród wokół kiepskiej gry i fatalnej kondycji na MS w Rosji. Po Sousie wiekszosc wypowiadala sie tak, ze fajnie jakby wrocil na baraż przynajmniej.

     

    2 godziny temu, vero1897 napisał:

    Michniewicz też nie powinien nim nigdy zostać przez swoją przeszłość i te dwa wybory tylko pokazują jak funkcjonuje środowisko PZPN. Zresztą nie tylko Związek ale jak zauważyłeś dziennikarze też pozostawiają sporo do życzenia i często ich zachowanie tylko dolewa oliwy do ognia.

    Czesio przeszłość ma z prawnego punktu widzenia czystą, Jadczaki itp sie odgrażały, ale póki co nikt go nie zdołał pogrążyć, ani nic mu udowodnić. Nie mielismy poza Nawałką i Brzeczkiem lepszych opcji wówczas - tak sportowo przynajmniej bo Cześ z młodzikami osiągał neizłe wyniki, a w warsztatowo to chyba top3-4 polskich trenerów. Szwecję jebnął więc dostał dalej szanse. No  i gdyby nie ten syf wokół, ta jakaś kombinatoryka, nietransparentnosc, niezgrabnosc w wypowiedziach to powinien pracować dalej... 


  15. Powiem wam, że PZPN to niezłe bagienko.

    Ale też dziennikarze zrobili burdel jak zwykle.

    Niemcy z potencjałem nie wychodzą z grupy? 
    Flick zostaje.

    Polacy wychodzą z grupy w c***owym stylu, ale wychodzą, mimo, że selekcjoner jest krótko, a potencjał sporo mniejszy. 

    Jadczak cięty na Czesia jak skurwesyn od początku, te przecieki o premiach i w ogole wszystko co po MŚ bylo publikowane ewidentnie nastawione na wygenerowanie konfliktu i obniżenie szans Czesia na pozostanie. Nawałka był dobrym trenerem, po Rosji też prasa sie na niego rzuciła, a potem dostalismy kadencje Brzęczka, która byla wlasciwie czasem zmarnowanym - gra była kiepska, a i wyniki slabe. Oczywiscie Nawałka korzystał wielkimi garsciami z primeu Kryski, Glika, nie wspominając o Kubie i Piszczku.  Nawałka był dobrym trenerem, po Rosji też prasa sie na niego rzuciła, a potem dostalismy kadencje Brzęczka, która byla wlasciwie czasem zmarnowanym - gra była kiepska, a i wyniki slabe. Oczywiscie Nawałka korzystał wielkimi garsciami z primeu Kryski, Glika, nie wspominając o Kubie i Piszczku.  Dzis potencjał jest sporo mniejszy bo ci co stanowili o sile albo już odeszli, albo sie nieladnie zestarzeli. 

    Jaki jest Czesio każdy widzi. Generalnie ten cały przekaz medialny z PZPN - czy to Kulesza, czy Czesio to dramat. Facet pewnie ma coś tam na sumieniu  i strasznie się gotuje o byle co. Zamiast powiedziec krótko : miałem mało czasu, postawiłem na wynik, popracujemy nad lepsza grą w przyszłosci, spróbujemy zrobić transformacje, pójdziemy  w kierunku tego co z Francją próbował bornic swoich decyzji w najgorszy możliwy sposób. 

    U nas każdy selekcjoner na turniej jedzie raz, zbiera doswiadczenia i jest zastepowany innym bez doswiadczenia. Teraz z cześkiem bedzie podobnie - mimo wszystko szkoda, bo gdyby mogl zbudować nowych graczy w kadrze zamiast ciągle bac się o posade i wynik... pewnie byłaby wieksza szansa na dobry rezultat. 

    W PL dla mnie jedyny gosc godny uwagi to Papszun, ale tu znowu 0 doswiadczenia na stanowisku selekcjonera. Szewczenko to bedzie zakonczenie pewnego etapu w kadrze- zmarnowanie ostatnich lat lewego i skonczy sie tak, ze kolejnym selekcjonerem zostanie pewnie Probierz, albo Papszun czyli wrócimy do punktou wyjscia, ale z gorszymi pilkarzami. 

    Jesli nie Cześ to selekcjoner z doswiadczeniem i sukcesami z autorytetem, zza granicy - ale watpie, zeby Kulesza cos wymyslil sensownego. 

     

    A konczac temat premii - Czesio mysle ze by nie pogardzil bo nie zarabia tyle co pilkarze na zachodzie , pewnie chicial cos ugrać tym wynikem dla siebie, moze zalatwic jakas kaske dla pilkarzy i zjednac ich sobie. Ale wyszlo to fatalnie, nie wiem na ile poważna była ta oferta od Pisiurów, na ile luźna gadka, ale sposob w jaki prasa to podchwycila i te wszystkie headliny zajebały Cześka i przez tą pogon za sensacją obawiam sie ze czekaja nas znowu jakies wybory na chybcika i 2 letnia kadencja goscia, ktory nie powinien byc w ogole selekcjonerem

     

    Inna kwestia, że mielsimy w glowie Argentyne z Arabią gdy gralismy z nimi, tymczasem ARG przewalcowali Chorwatów i Ci wygladali niewiele lepiej niz Polacy. Niby ladniej grali piłką, ale calosciowo byli tak samo grozni jak my.  2 zespoly z ktorymi  przegralismy dalej graja w Mundialu, a jest spora szansa, ze zagraja ze soba w finale


  16. 4 godziny temu, RonnieArtestics napisał:

    Potencjał jest widoczny. Pierwsze kilka spotkan mocno mnie zmartwiło, bo jak oglądałem lowlightsy to sobie pomyślałem o Winslowach i Thybulle tej ligi. Ale to nie bedzie chyba case Thybulle, czyli gościa który nie trafi nawet łatwego lay-upa czy tam nie zrobi NIC sam z siebie w ataku. On ma juz teraz w prawie każdym spotkaniu dwucyfrową zdobycz, cos czego thybulle nie potrafi zrobić raz na dziesięć spotkań. Na pewno Sochan pokazuje że rzut z dystansu jest słaby, ale umie chociaż coś zagrać do kosza, ma swoje ruchy i mysle że o ile jest faktycznie surowy, to powinien wyrobić się w ataku na tyle, żeby nie być dziurą i niszczycielem spacingu. A w obronie wiadomo. Powinien być elitarny. Dodatkowo widać ze chłop po prostu ma charakter i odpowiednią mentalność. Oprócz tego trafił jak nikt z drużyną, która ma masę czasu i widać że stawia na niego. Nikt z rookies Spurs nie dostawał tyle minut chyba od czasu Duncana. Mysle wiec ze czekają nas jako polskich fanów NBA fajne lata… 

    Pamiętaj tylko, że Thybull gra w czymś co ludzie nazywać lubili contenderem z Embiidem, Maxeyem, Harrisem ,czy teraz Hardenem. 
    Spurs specjalnie nie udają, że grają o coś (choć graja bardzo przyzwoicie) - w takim zespole bez gwiazdy zawsze łatwiej jest o rzuty. Poza tym Spurs graja team basketball. 

    Niemniej podoba mi się agresja i bezkompleksowe podejscie Sochana do tematu, szczypanki z Adamsem, agresywne pójście na zbiórke, czy sama próba dunku nad Sabasem. 
    Słabo ten jego rzut wyglada, obawiam się trochę ,że niewyuczalnie... ale młody chlopak, wiec moze jeszcze go doszlifują


  17. Benek długo pozował na badassa i ja osobiście mu uwierzyłem. Te pierwsze sezony miał przecież naprawde mocno obiecujące, potem rozwój w obronie... ale fasada najwyraźniej pękła i gość jest mocno pogubiony. Taki case chłopaka z dobrego domu, co mial wszystko i wszystko przychodziło mu łatwo, ale kiedy musi już pójść pod prąd to najwyraźniej nie wykształcił w sobie tego mentalu, ktory pchałby go do cięzkiej pracy. Chociaż ciężka praca to też jest płytki i overrated zwrot. Czasami po prostu nie masz tego czegoś i trzeba się z tym pogodzić, a nie udawać że to masz... Nie popuszczać w majtki po neiudanym rzucie bo ktoś to widział tylko pracować nad tym na ile możliwe i jak ci mowia ze masz rzucac prawa to moze sprobować rzucac prawą... 

    Ben woli nakurwiać w CODa, dollary się zgadzaja. może za pare miesiecy-lat zejdzie z niego presja i znajdzie swoje miejsce. 


  18. 6 minut temu, LeweBiodroSmoka napisał:

    Nie był, gość wtedy to był dpoty kaliber i jeden z lepszych kreatorów w bardzo silnym teamie

    Tru i jego pierwsze  PO to prawie TD w serii z Miami, generalnie w rundę miał zazwyczaj bardzo dobrą... Dopiero w drugiej rundzie zazwyczaj przychodizła weryfikacja... 2 rundzie, ktorej sporo allstarów na oczy nie widziała


  19. Ile czasu dajemy Benowi zanim zaczniemy mowić o jednym z największcyh  collapsów kariery jaki sobie przypominam.

    3x allastar, dpoty caliber od pierwszych lat w lidze, nadal młody, fantastyczne narzędzia, a przez problemy mentalne wyglada to póki co bardzo nieciekawie. 

    Fakt, że Sixers wybrali i jego i Fultza, a konkretnie Colangelo wyglada podwójnie dziwacznie. 

    Miał gość rok przerwy, jest nadal młody... ale widać, ze glowa nie dojeżdża, albo po prostu koszykówka jest u niego zbyt daleko na liście priorytetów.


  20. 3 godziny temu, matek napisał:

    Harden ma striptizerki, Biid ciepły, więc główne opcje niezagrożone kwasem 

    Meet NBA Star Joel Embiid's Girlfriend & Swimsuit Model Anne de Paula

    cieply mowisz ?

    W dniu 22.10.2022 o 02:54, rw30 napisał:

    Harris to w ogóle przy Hardenie i Embiidzie to jest do utylizacji / sprzedania za najlepszy na rynku pakiet.

     

    Generalnie przy duzym centrze i dosc wiekowym PG (harden) dojebanie na SF Harrisa, który zawsze lepiej wygladał na 4 i na 4kę 40 letniego PJ Tuckera to troche taki dość oryginalny pomysł na koszykówkę w wykonainu DOC'a . Mamy S5 z najwyzszym overallem w zespole, 2nd unit za to nie istnieje. S5 potrzebuje szybkich obronców z dobrym rzutem i tyle. Tuckera fajnie miec na PO wrzucic go ZA embiida , zadaniowo zamiast Harrisa na 4, ale wówczas trzeba mieć kogos kto bedzie bronił tych małych.

    Harden jest obroncą jakim jest, Embiid jest dobry, ale mało mobilny  i musi uważać na faule / nie moze sie zajechać ganiajac za knypkami, Harris broni za szybkich graczy, a Tucker ni wc*** nie pasuje do ataku + pewnie wolalby pobronic bliżej post niż np swichować na 7 metrze na niskich rywali bo w sumie jest jednym z nielicznych obroncow w lineupie. 

     

    Znowu jakaś dziwna kosntrukcja, czekałem na jakis trade Harrisa za pasujace bardziej klocki - myslalem że Tucker/Harrell to taki pomysł, żeby załatać dzirę po nim i wytransferowac go za coś co umi bronic SG/SF i nie rzuca 25% za 3.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.