Skocz do zawartości

Julius

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3847
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    14

Ostatnia wygrana Julius w dniu 20 Sierpnia 2020

Użytkownicy przyznają Julius punkty reputacji!

Reputacja

1543

O Julius

  • Tytuł
    Super-Star
  • Urodziny 05.09.1988

Kontakt

  • AIM
    5286624

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie powiem

NBA

  • Ulubiony zespół
    76ers
  • Ulubiony gracz
    Erving, Iverson

Converted

  • Location
    Wrocław
  • Interests
    Sport, Muzyka, Komputery
  • Occupation
    Kibic koszykówki

Ostatnie wizyty

20929 wyświetleń profilu
  1. A więc mistrzostwo z Wigginsem w miejsce KD. Hmm.. : )
  2. Chokers gonna choke? Szkoda CP3 mowiac szczerze... mimo wszystko fajna kariera z takim smrodkiem w PO. Wyglądał momentami nieziemksko wszystko clinic, a tu nagle takie farfocle odstawia.
  3. Chłopaki, pierdolicie takie kocopoły coponiektórzy, że oczy bolą. Ja rozumiem, że niektórzy mają taką mentalnośc, że zawsze leżącemu kopa należy dołożyć, jak juz wszyscy kopią, ale na spokojnie... 1. Sixers w tym rosterze zagrali od deadline. Mieli niby starpower, ale brak czasu na zgranie, brak backup C, brak shootera. Póki Biid grał sezon życia to można było grać dalej swoje, ale odkąd sobie ujebał palucha nie można bylo grac przez niego tyle co wczesniej. Spójrzcie na staty z serii ze zdrowym Biidem i po urwaniu palucha. Nie mowiąc juz o rozjebaniu czaszki. Jak ktos tam napisał, że w G3 Biid juz wygladal OK, to mało nie parsknąlem. Jednonogi Biid ma kosmiczny impact, ale jak jest połamany to gra musi iść wokół niego, a nie PRZEZ niego. 2. Wypalony Harden Tak, to nie jest Harden z Houston, ale też w Houston miał prime fizyczny + cały roster ustawiony pod siebie i każdą zagrywkę. Tutaj wszedł na zupełnie inny schemat, jako sidekik. Rivers miał problem żeby oganąć rotację, ławkę, sensowne lineupy więc cięzko sie dziwic, ze nie umiał przestawić Philly basketball na Hardena z dnia na dzien. Oczywiście - Harden stracił pierwszy krok, często zbyt wiele kombinował, nie był agresywny, ale jak ktoś jakis sport kiedys uprawiał to wie, że kompletnie inaczej funkcjonujesz w schemacie cwiczonym od lat, a w nowych okolicznosciach, gdzie zespołowi wyrwało dopiero co kręgosłup. Oczywiście nie tłumaczy to jego 0/2 w 2nd half elimination game, ale gośc z takimi walorami, IQ, passingiem spokojnie może byc drugą opcją mając obok Embiida i coraz lepszego Maxeya. 3. Embiid. Odnosze wrażenie, że gdyby Joel nie wrócił to miałby dużo lepsza prasę. Sixers wygrai G3 i 4 i nagle wszyscy stwierdzili że jest zdrowy. Obejrzyjcie sobie go z Raptors przed kontuzją i po. No i pomyslcie sobie, że z Miami był jeszcze większymi zwłokami. Oczywiscie, jak to BMF lubi pisać - zdrowie to też Skill, ale paradoks jest taki, ze Embiid w tym sezonie był najzdrowszy ever. Pisałem o tym w wątku z Raps, ze Sixers muszą dązyć do grania wokół niego, a nie przez niego. Przy obecnym tempie, nie da się grac nim każdej akcji w ataku i obronie (a do tego dążą rywale, żeby go zamęczyć) Embiida można podwajac, potrajać, odcinać, ale tylko jeśli shooterzy nie trafiają. Sixers nie zbudowali nigdy legitnego spacingu wokół niego. Zawsze atak wyglada lepiej jak jest obok JJ Redick , czy Seth Curry. Starpower to jedno, ale balans w ofensywie to drugie. Sixers chcieli grac jakby mieli obok Biida 4 shooterów , a nie mieli legitnego spot up shootera nawet jednego. Harden lubi rzucać 3 po koźle, Harris najchętniej atakowałby kosz po jakimś mismachu, Thybull nie umie trafić 40% z czystych pozycji. Dlatego Sxiers fajnie wygladali jak był Seth i Danny obok - bo otwierali miejsce Embiidowi i karali rywali za double teamy o triple nie bylo nawet mowy. 4. Co dalej? Sixers muszą rozwiązac latem temat Harrisa, ktory jest takim Joshem Richardsonem 2.0 - niby fajny grajek, niby nawet nieźle wyglada, ale w sumie jak zastąpisz go innym, pozornie mniej fajnym grajkiem to mozesz miec taniej i lepiej. Gość słabi fituje z Biidem bo na 4 nie ejst ani rim protectorem, ani typowym spacerem z przodu. Trzeba tu pójsc w elite 3pt shooting, albo zbalansowanego goscia z solidną trójką i dobrą obroną/rim protectrion. Dzis w NBA liczy się ballhandling i kreowanie rzutu, albo zajebisty rzut. Tobajas jest solidny, ale zarabia jakies 2x za duzo. Blokuje roster, nie daje impactu max playera, a kuriozum jest takie, że ludzie czepiaja się Simmonsa, Embiida, Hardena, coachów, a nikt sie nie czepia Harrisa, ktory zarabia wiecej od Embiida. Roster to klocki, te klocki mogą w pewnych schematach zagrać , w innych mniej. Harris wg mnie nie gra. Nie gra też Thybull, choć on przy zamianie Harrisa na shootera mialby szanse zaskoczyc. Wiek , forma Hardena, obrona to redflag i nawet w dobrym ficie moze byc problem z takim czyms jak Tatum/Brown, ale core Embiid, Harden, Maxey wyglada bardzo obiecująco. Maxey powinien byc tylko lepszy przy Biidzie i Hardenie moze byc momentami 1/2 opcją, pytanie czy uda się rozsądnie podpisać Hardena i wymienic na cos wartosciowego Tobajasa. Embiid jest szklany, ale nawet rozje***y kontuzjami jest zawsze najlepszym graczem Sixers. Jeśli dobierze się roster przed sezonem i ułoży fajnie grę Harden-Maxey-Joel to uważam, że Sixers będą spokojnie w stanie nawiazać walkę z każdym. Cięzko jednak grac jak twoj lider jest polamany, trener nie ma planu B, druga opcja jest ledwie dokoptowana, a ty nie masz dla lidera backupu, na obwodzie shooterów, ani obroncow. Core uważam jest playable, nie fituje idealnie, ale jest i tak najlepszy ever, natomiast supporting cast jest ciągle słaby. Roster jest zbyt płytki i zbyt slabo spasowany.
  4. Butler to topowy lider, ale IMO, nie ta półka impaktu, żeby robic z Miami real contendera. Grający razem 20 czy 30 pare spotkan Sixers pod Riversem, z rozje***ym Embiidem i bez backup C robią z nimi 2-2. Seria ta, kolejny raz pokazuje, jakim kozakiem jest Embiid. Jego impakt jest tak dojebany, że mimo braku g2g, ławki, trenera itd właściwie z każdym są w stanie stoczyc wyrównana serię, a do wygrywania brakuje im tak naprawde tylko zdrowia i coraz mniej puzzli. Gdyby Harden był przed sezonem i latam mozna byloby podpisać odpowiednich rolesów, mielibysmy to wszystko zgrane to też inaczej by Sixers wygladali. Sixers mają od c***a talentu, tylko jak zwykle w PO jestesmy z jakimis brakami. Za czasów Simomnsa brak backup PG, brak drugiego ballhandlera, za czasów Butlera troche brak czasu i płytka ława (wynikajaca z trejdow po Harrisa, Butlera w trakcie sezonu), a teraz brak backup C i legitnego shootera. Fajnie, że Harden przypomnial sobie choc jeden mecz jak sie gra w kosza. Sixers muszą nauczyc sie grac z nim jako 1 opcja i wówczas może byłaby szansa, żeby jebnąc MIami, nawet ze zwłokami Joela. Swoją drogą toughness Biida pasuje do Philly niesamowicie. Prawdziwy sukcesor Iversona, a w lidze Kobego. Ktoś ostatnio z takimi urazami grwał?
  5. Taka śmieszna rzecz, że poki co w Sixers to na playoffy najbardziej dojechał Tobajas Harris. Co tam skłoniło Doca do powrotu grania DAJ ? chlop nam w 17min -22 wykrecil. Szkoda bo jakby w 4Q było bliżej to moze Harden by zebral dupe i cos tam trafil, a tak przeszedl obok meczu i przy prawie -20 w 4Q nie jest to jako super dziwne. Jeśli jest szansa na gre Joela od G3 to wyrwanie G2 byłoby pewnoe kluczowe dla losów serii bo jest szansa na wpierdol w G3 u siebie. Sixers mają na to papiery personalnie, tylko nie wiem czy coachng dojedzie w ore na tąserie.
  6. Ech... Pisałem w wątku z Raptors, że wkurwia mnie DOC graniem po +40min w meczach na +20. Najpierw kciuk o obręcz, teraz taka kontuzja gdy było juz po frytach. Miala byc fajna seria, a będzie walec. Ciekawe czy Harden ma jeszcze tyle paliwka, żeby wykręcić jako alpha dog jakies 4-3, 4-2 z Heat na Houstonowskich cyfrach coby przypieczętować supermaxa latem
  7. Sixers z c***owego dla siebie machupu i duzo slabszego na papierze zespolu trafili na #1 z HCA, dalej nie machupują się super, ale też ciśnienie jest jednak po drugiej stronie. Szkoda, że kolejne PO mowimy o zdrowiu Embiida, choć paradoks jest taki że w tym sezonie Joel zagrał zdecydowanie najwięcej spotkań w karierze i względnie niewiele mu dokuczało. Rozjabal zobie nie oczodół (dzieki Fultz), nie kolano, nie plecy (pray for ben simmons) a kcika rzucającej ręki przy całkiem efektownym dunku. Szkoda, bo taka postac rzeczy odbiera Sixers grożną bron, jakim jest streching Embiida, który robił miejsce na wjazdy Maxeyowi , Hardenowi, czy Harrisowi. Znowu trzeba go pchac bliżej kosza i znowu jest to łatwiej bronić. Sixers są straszną chimerą, nie wiem czy to kwestia zdrowia/skillsetu Embiiida, czy cały czas jednak nieogarnietych HC, ale wyglądają jak contender, żeby za chwile wygladac jak borderline PO team. Pisałem po 2-0 z Raptors, że tacy Sixers - grający PG Hardenem i wykorzystujacy Maxeya, Harrisa jako scorerów są w stanie zajść daleko. Sixers pałujący ofensywę przez Embiida stracą flow, stracą siły Embiida w 4Q i stracą dobrego Embiida w obronie. Joel jest zajebisty, nawet na jednej nodze jest kozakiem, ale w momencie, gdy gramy atak 80% przez niego i wokół niego upraszczamy rywalom robotę - jeśli dość mocno go zmęczą, zniechęcą, osaczą + dojdą jakies kiepskie gwizdki to Sixers stają. Harden, Harris, Maxey ma potencjał, żeby wokół Joela funkcjonowac zajebiscie efektywnie i jednoczesnie kreowac miejsce samemu Embiidowi na podwojeniach . Nie wiem, czy Doc będzie potrafil tak to ulozyc, czy rywal pozwoli... ale Miami są teoretycznie do zrobienia. ale nie Embiidem , a Sixers wokół Embiida. Takim Hardenem jak w G6. Takim Harrisem jak w sumie w całej serii z Raptors. Cholera Tobajas Harris był najrówniejszym graczem Philly w tej serii. 18/10 43% trójek, solidna obrona. To nie jest gosc co sam zrobi serie, ale robił swoje. Jesli w Miami zjawi się James Harden, a nie pan pączek, weźmie zespol na siebie i wykorzysta to co ma wokół siebie to Sixers mogą to wygrać, bo Joel nawet kontuzjowany to nadal scisly top ligi. Ale to nie one man army LeBron , nie można się przyglądać mu i liczyc że wszystko wygra sam, a Harden nadal ma tyle skilla że może przejąc na siebie ciężar gry i wówczas nawet taki Embiid jakiego dziś mamy wystarczy. Jeśli Sixers maja grac to co w G5 i 6 to słabo to widzę. Czasami drużyny rodzą się w bojach, bólach. Może tym razem. Ileż mozna miec pecha.
  8. k**** jakby nie mozna bylo tak zagrać w poprzednich spotkaniach. W straszne dołki Sixers wpadają. Miałem nadzieje, że Harden to potrzyma za morde bardziej i zamiast szybkiego 4-0 jest nerwowe 4-2. Martwi mnie przed serią z Heat, że Embiid od kontuzji palca nie trafił żadnej trójki. To jednak dawało Sixers fuzo miejsca w ataku.
  9. No ze 200 mozna było spokojnie postawić. Wszak to 2 wizyty w osiedlowym warzywniaku dzisiaj...
  10. Ile jest na 4-3 dla Raptors obecnie, wydaje sie dobry bet faktycznie.
  11. Jak przeczytalem przed G4 o palcu Biida poczułem mooocne kłopoty. Problem Sixers rozpoczął się od tego, że Biid przestał polegać na swoim rzucie. Od kontuzji jest chyba 0-5 czy 0-7 za 3. Ktos kto siedzi w cyferkach niech zerknie i na midrange , obstawiam ze też jest w c*** gorzej. Doc cały atak postawił na Joelu, a z Hardena zrobil przeprowadzacza piłki. Jak się okazauje że Joel skutecznie moze z tą łapa punktować tylko spod kosza to droga do obrony ataku Sixers jest duuzo prostsza. Nie zdziwie się jak Sixers to wtopia. Chyba ze kark skręci sobie Siakam wtedy z 3cim garniturem moze Doc sobie jakos poradzi. Harden no niestety żanua znowu 4/11 z gry , 5TO OG Annunoby (ktorego jest w sumie fanem od draftu) wali nam trójki po jakichs stepbackach, gdzie Green nie dorzca do obręczy. Bardzo c***owo sie oglada Sixers i niestety w duzej mierze znowu wszystko rozbija się o zdrowie Joela. Gdyby nie ten paluch pewnie by sie skonczylo na 4-1/4-1, ale rozje***y kciuk rzucajacej reki to nie jest lajtowa kontuzja dla krola strzelców ligi. Miałem nadzieje, że Harden ma cos w baku... ale wyglada na to że albo nie ma, albo nei a ochoty tego przepalac, albo nie ma pomysłu jak to co ma wykorzystac, bo gosc jest totalnie pasywny, a mimo rozjebanej reki dalej wszystko gramy przez JO.
  12. Podwojenie to słabe słowo, bo wlasciwie cały difens na nim wisi przy tych tzw podwojeniach. Dotychczas wygladalo to kiepsko bo jebał spacing Simmons. Z Hardenem jest duzo lepiej, ale jeszcze lepiej było jak był Seth Curry. Tutaj dochodzimy do istotnego aspektu - Sixers brakuje legitnych spot up shooterow. Harden woli rzucac po koźle i przez to to podwajanie robi się takim 2 na Biidzie i 2 jeszcze gdzieś bardzo blisko odcinając mozliwosc skutecznego podania. To jest w tej chwili najlepszy sposob na Embiida, ale też wynika z nie do konca idealnej kostrukcji rosteru. Biid dużo piłek odgrywa szybko , dobrze i dokładnie, ale przez to że nie potrafimy trafiać z tych open lookow/podejmować szybkich decyzji rzutowych umożliwiamy permanentne osaczanie Joela - dalej dochodzi zmęczenie meczowe + jakis tam uraz i pojawiaja sie niedokladnosci i straty.
  13. Czułem, że to może byc taki właśnie mecz i niestety był. Szkoda, ze o 20 nie mozna obejrzeć czegoś lepszej jakosci. Generalnie propsy dla Harrisa bo jako jedyny od początku wyglądał bardzo dobrze po obu stronach parkietu. Wkurwiajacy dzisiaj strasznie Harden. Mało agresywny, mało zdecydowany tak pływał na midrange z tą piłką i jakos bez przekonania atakował, bez przekonania podawał. Duzo strat, kiepska skutecznosc z gry, słabiutkie +/- widoczne gołym okiem. Maxey też dziś bez szału, ale jemu takie mecze mogą sie zdarzać, Hardenowi nie powinny. W obliczu problemow z palcem Joela powinien wyjsc, wrzucic 40 i zamknac serie i pozwolić mu się kurowac. Sędziowanie pomijam bo było c***owe, ale poza Harrisem i Joelem mialem takie wrażenie, że po prostu chcemy mniej. Raptors niczym pitbulle otoczyli Embiida, zagrali szerszą rotacją i ten mecz wybiegali i wygrali a tych stratach Biida i Hardena
  14. Obudził mnie ok 6 rzygajacy kot wiec właczylem sobie 4Q. CP3 zamordował Peliksy w pojedynkę. No może przy małej asyście Crowdera. Ciekawe, czy uda im się dojechac do finałów, maja naprawde fajna pakę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.