Skocz do zawartości

Julius

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3746
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    14

Ostatnia wygrana Julius w dniu 20 Sierpnia

Użytkownicy przyznają Julius punkty reputacji!

Reputacja

1465

O Julius

  • Tytuł
    Super-Star
  • Urodziny 05.09.1988

Kontakt

  • AIM
    5286624

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie powiem

NBA

  • Ulubiony zespół
    76ers
  • Ulubiony gracz
    Erving, Iverson

Converted

  • Location
    Wrocław
  • Interests
    Sport, Muzyka, Komputery
  • Occupation
    Kibic koszykówki

Ostatnie wizyty

19482 wyświetleń profilu
  1. Julius

    Philadelphia 76ers 2020/2021

    Dwight za ta kase jest spoko, chociaż wolałbym szybszego i bardziej gibkiego Nerlensa. Nie wiem jak to sie ma do wolnych dolarów w payrollu, nadal mamy MLE ? Roster idzie w lepszym kierunku, ale bardziej podoba mi się powrót flixibility niż contendowania. Nadal brakuje drugiego ballhandlera/closera... chyba że ma byc nim Maxey, ale no... sami wiecie - to rookie. Wracamy trochę do konstrukcji rostera z czasów Colangelo, tyle że mamy więcej doświadczenia i Covingtona, Bellineliego i JJ zastąpi Green, Korkmaz, Curry. Plusem jest Harris bliżej kosza. Są plotki o DJ Augustinie - chyba niezła opcja dla nas, pytanie czy bardziej bedziemy szukali teraz backup PF, czy raczej zostaniemy przy koncepcie grania z Benem bliżej kosza...
  2. Julius

    Philadelphia 76ers 2020/2021

    Szkoda. Bardzo fajny grajek. Liczyłem, że zobaczę go więcej w tym sezonie. Ciekawe czy uda się ściągnąć Noela na backup....? Na pewno na dłuższą metę jest bardziej 'proven' od Pelle , a przy Biidzie trzema jednak mieć w głowie kilka spotkań out co sezon. Byłoby fajnie. Noel to jedna z moich ulubionych twarzy processu. Wydaje się też, że z Simmonsem powinno im się fajnie grac.
  3. No dobra. Dzieje się w Philadelphii. Jak co sezon - po rozczarowujących PO człowiek zaczyna sobie wmawiać, że w tym roku może bedzie lepiej, może będzie ten breakout year... Sixers po wejsciu do gry Simmonsa zrobili duży krok w przód, ale cięzko im się utrzymać na pozycji legitnego contendera. Cały czas jest niby blisko, ale cały czas to zespół z 2 gwiazdami i na drugą rundę PO. Lubię Daryla Moreya. Zawsze lubiłem, uważam, ze mimo niepowodzenia w Houston to i tak topowy manager, raczej rzadko robi głupie ruchy. Nie boi się działać i potrafi zbierać małe assety, żeby wziąć większe assety. Póki co zdołał pozbyć się Ala Horforda. fuck. jak to brzmi... czy to sukces? Horford to nadal bardzo dobry C w tej lidze. Biorąc pod uwagę zdrowie Embiida... dobra. Nie ma co się rozwodzić. Za dużo dolarów mieliśmy na C. Big Al to świetny grajek, dobrze wygladal z Simmons-Harris, jako C, ale metryka nie sprzyja, będzie tylko gorzej, nie dało się go połączyć z Biidem (lub Brett nei potrafił) , a juz na pewno nie z Simmonsem i Biidem. Fajnie byłoby wziąć z SAC Buddyego, ale Morey wybrał cap relief i flexibility... w Dannyego Greena jakos super nie wierzę, jest po drugiej stronei rzeki, ale nadal potrafi rozciągać grę i nie jest dziurą w obronie. To miłe. Tobias Harris leci za to na PF gdzie czuje sie zdecydowanie lepiej i gdzie lepiej może bronić. Dalej. Seth Curry za Josha Richardsona i 2nd roundera. Tak jak się spodziewałem. Josh był moveable asset więc został oddany. Szkoda, bo 'ponoc' jako jeden z nielicznych potrafił byc też się odezwać. Shooting Setha Curryego, jego kontrkat - to na pewno rzeczy do lubienia... Butlera zamieniliśmy więc na Setha Curryego, Dannyego Greena i dorzucilismy przy tym trochę picków... hmmm ekhm... no nic. było minęło. Zyskalismy zatem trochę flexibility w payrollu, zyskaliśmy dwóch 40% shooterów za 3 pkt, zeszliśmy z rozmiaru.. i wydaje się, że dodaliśmy trochę ludzi, z którymi będzie się grało łatwiej i Simmonsowi i Embiidowi - czy to razem, czy osobno. Embiid/Pelle (świetnie wyglądał w tych krótkich okresach, które grał - szybki, świetnie contestuje przy obręczy) Harris/Scott?? Green//Maxey/Thybylle Curry/Korkmaz/Thybulle Simmons/Milton Wygląda mi to na granie szybsze, z lepszą optymailzacją naszych gwiazd. Ciekawe czy Moreyowi uda sie ruszyc Harrisa (i czy w ogole bedzi chciał to zrobi?) O ile Rockets w tym deadline nie przetrejduja gdzieś Jamesa Hardena to obstawiam, że gdyby w/w rosteer nie wypalił to Simmons<->Harden moze być realnym scenariuszem... Do tego Doc na ławce - moze wreszcie uda mu się zrobić z Sixers zespół. Nadal jest sporo mankametnow , ale... wygląda to jakby nieco bardziej świeżo... Maxey - ktoś, coś? ponoć fajny prospect.
  4. Julius

    Philadelphia 76ers 2019/20

    ogólnie Phila z tego co widzę przedłużyła też Branda. Ciekaaaawe. Jedyne wytlumaczenie to takie, że BRAND chciał podejmować inne decyzje, a ktoś w środku organizacji wypchnął Jimmiego, czy namawiał na Harrisa... Analityk? Brown? Trudno powiedziec. Joeger, Rivers, Morey - no wygląda to na pewno duuużo powazniej. Szczególnie liczę że Dave w koncu zmontuje sensowną obronę, bo mając takie klocki to co gramy woła o pomstę do nieba.
  5. Julius

    Philadelphia 76ers 2019/20

    GOOOOD news!
  6. Julius

    LeBron vs Jordan - tak na poważnie

    Dopiero w tym tygodniu obejrzałem sobie The Last Dance, fajnie było powspominać... Pippen, Grant, Harper, Rodman, Kukoc, Pax. Phil Jackson na ławce... fuck. Zawodnicy i trener z karierami przed lub po grze z MJ, trzeba oddać Krause że potrafił roster poukładać na kozaku, oni nawet bez MJa byli przecież contenderem. Pewnie nie wygrywaliby mistrzostwa bez MJa, ale tam naprawdę mieli mocne paczki na przestrzeni tych 8 lat. Właściwie MJ nieustannie miał 2 DPOTy caliber ludzi obok siebie. Nie czarujmy się w kwestii organizacji, supportu Mike miał właściwie idealne warunki, ekipę świetnie skrojoną pod siebie. Miał niesamowity instynkt i chęć branie na siebie zdobywania punktów, James to jednak coś bliżej Magica tylko z wyjebanym longevity. Jordan gdyby grał bez przerw, jakby jeszcze na rok sklecili paczke moglby miec i 8 i 9 mistrzostw - część primeu jednak stracił grając w bejsbol, tudzież nieco chyba przedwcześnie kończąc karierę. Z drugiej strony m.in dzieki temu postrzega się go jako niepokonanego. Nie jestem jakimś wielkim fanem LeBrona, chociaż jak to zwykle bywa zacząłem go ostatnio - pod koniec kariery zacząłem bardziej go doceniać, złapałem się nawet na tym, że po cichu kibicowałem mu w tym roku, żeby zdobył mistrzostwo. Idąc do Heat poszedł nieco na łatwiznę, ale mielismy przedsmak tego co by było gdyby grał w dobrej organizacji. Wade iBosh to był talent, ale przecież wcale to nie był jakis perfect fit. Odchodząc z Heat powinien wygrywać misrzostwo właściwie co roku.. gdyby tylko miał w miarę sensowny team. Gość jest one man army, od wielu lat wystrczy go wlozyc do dowolnego zespołu i mamy gotowego contednera. Chyba tylko prime Shaq był równie natychmiastowym gwarantem contendowania. Pamiętajmy też, że medycyna sportowa mocno poszła do przodu, odżywki, suple etc sprawiają, że dzisiaj mimo wszystko łatwiej jest mieć długie kariery - szczególnie z dobrą etyką pracy, trzymając odpowiednią wagę itd. Cięzko odpowiedzieć w sposob jednoznaczny kto jest GOAT> Micheal mimo wszystko miał niesamowity styl gry, on pływał po parkiecie, był niesamowicie smooth... a LeBron? przy MJ wydaje się troche Dwightowaty - kwadratowy, toporny, kanciasty. Myślę że gdyby grali w tych samych latach, w podobnie mocnych zespołach po prostu podzieliliby się mistrzostwami. Nie wyobrażam sobie by prime Mike nie wyrwał nic LeBronowi. Ani też że James z supportem - juz po wygraniu pierwszego miśka, z trenerem lepszym niz Mike Brown, czy Ty Lue nie wygrałby z MJem. Dla mnie James wskoczył tym miśkiem na ten sami tier co MJ, przeskoczyć raczej go nie przeskoczy z mniej i bardziej obiektywnych względów. Świetnie, że Lakers nie podpisali Leonarda, bo to mistrzostwo byłoby gówno warte. Natomiast z Davisem, ktory sam nie byl w stanie zrobic PO, z washed up Rondo, Greenem, JRem... to imponujące równie jak to z Cavs i patrząc przez pryzmat kariery... wieku, impactu na grę... co tu dużo gadać... James jest wielki.
  7. Julius

    Philadelphia 76ers 2019/20

    Każda zmiana daje jakąś tam nadzieje, że bedzie lepiej... Jak wiadomo rzeczywistość wszystko weryfikuje. Harris pod Dociem miał najlepszy sezon w karierze. Shamet pod Dociem też wyglądał znacznie lepiej niż pod Brownem. Sixers potrzebują desperacko jakiegoś kleju w swojej grze i ten klej musi się pojawić juz w RS, bo jesli nie ma og w RS to tym bardziej - nie będzie go w PO. Generalnie lubię Riversa jako postac, ostatnio akurat tak się złożyło, że na Netflixie zacząłem oglądać 'Strategię życia' i mysle sobie, że troche Ubuntu w Philly by nie zaszkodziło. Trzeba się odkuć, troche podciągnąć wartosc zawodnikow przed ewentualnymi wymianami. Miejmy nadzieje, że Rivers pchnie to do przodu. Moim faworytem od początku był chyba Joerger. MDA i jego kiepskie defensywy to nie to w co chciałbym sie bawić. Lue jest w sumie unproven, ale troche tak jak zrookiem - poki nie zacznie trenować znowu sam i nie zweryfikuje go boisko... mozna liczyc ze jest magikiem i bedzie top. SvG długo nie trenuje nie wiem, czy jest w stanie w dzisiejszym baskecie byc efektywnym. Jego przygodad z Pistons nie zachęca...
  8. Julius

    Philadelphia 76ers 2019/20

    Siedzę sobie własnie i rozkminiam na ile Doc ze swoim doświadczeniem miestrzowskim jako HS, ex coach KG , Piercea, CP3, Leonarda jest w stanie wnieść jakiś autorytet, złapać ten zespół za jaja i wyciągnąć z niego wiecej... a na ile trzeba jakiegoś mózga taktycznego. Nie byłem fanem MDA, Lue też tak se, ale jak tylko Rivers wyleciał byłem prawie pewien, że trafi do nas. Nie podoba mi się ten wybór, ale liczę, że może autorytet + powiew świeżego powietrza zrobi Sixers dobrze... Niemniej Doca nigdy za jakiegos super HC nie miałem i nie spodziewam sie wiele dobrego po nim... chyba wolałbym juz Lue, przy ktorym moznaby się łudzić, że jego trenerska gwiazda rozbłyśnie...
  9. Julius

    Philadelphia 76ers 2019/20

    Jeżeli po serii, w ktorej bądź co bądź Biid wyszedł jako jedyny z twarzą piszesz takie rzeczy... to jak najbardziej pasuje to do Twojego komentarza. W poprzednich latach w PO wyglądał jednak abstrahując od statystyk na dużo bardziej zagubionego, mniej pewnego. W serii z C's przez większość czasu wyglądał tak jak miał wyglądać - był totalnie nie do zatrzymania 1on1, grał dużo pod koszem, mądrze podawał, odgrywał do obwodu. Zgadza się, chłopak miał parę błysków, liczę że w przyszłym roku będzie jasnym punktem zespołu, ale póki co wymienianie go w kontekscie super supportu z jakim gra Biid jest niepoważne, bo poza kilkoma świetnymi występami miał też całą masę kiepskich i grał mega mało Embiida nie rozlicza się z trójek jeżeli dominuje w post. Oczywiście, fajnie byłoby jakby wrocil do swojego poziomu, ale chodzi o to żeby trafiali ludzie, ktorzy robią mu miejsce (i ktorym on robi miejsce) Sixers ogląda się beznadziejnie od 2 lat. To nie zasługa braku Simmonsa. Nawet w serii z Raptors atak był toporny jak cholera i graliśmy właściwie tylko Embiidem i iso Butlerem. Ale to nie jest kwestia nauki, bo Embiid jest wysokim, w erze niskich. Dostosowuje się do tego co mu proponuje Brown regularnie. Ale w jaki sposób on ma się niby bardziej dopasować do Horforda i Simmonsa? Rzucać 45% za 3? Embiid jest nie do powstrzymania pod koszem. Jest tam totalnym mismatchem o ile nie gra przeciwko Gasolowi. Tam jest jego miejsce i nigdy tak dużo nie było go tam. Nigdy nie punktował tam tak swobodnie, pewnie. Niestety, żeby to grać trzeba trafiać z obwodu, a te pozycje na obwodzie Joel kreował lepiej niz kiedykowliek. Trzeba też mieć kogoś, kto potrafi rzucić po koźle, bo 100% akcji nei może pojsc przez Biida. Horford nie ma z kim grać, bo co z jego dobrych podan/zaslon/hand offów, skoro żaden z obwodowych poza Shakiem nei potrafi grać po koźle, skoro właściwie nei gramy pick n rolli? To w dużej mierze efekt odejścia JJ'a, zresztą podobnie jak TJ'a, z ktorymi Biid grał bardzo dużo dwójkowo. Zresztą Butlera również. W tym roku cięzko było mu oddać i liczyć, ze ktos zapunktuje. JJ'a zastąpił Korkmaz, a Butlera Horford, który w RS tak niemiłosiernie ceglił za 3 że głowa mała. Oczywiście Embiid nie jest bez winy, ale większość zmian, ktore poczyniono były co tu dużo ściemniać zmianami pod Simmonsa (wywalenie Butlera, dodanie Big Ala) , kolejny sezon bez pozyskania drugiego ballhandlera. Te zmiany jak się okazało tylko utrudniły życie Embiidowi.
  10. Julius

    Philadelphia 76ers 2019/20

    ojp człowieku , o czym ty w ogole mowisz? tak, szczególnie o grze obok Miltona marzą Irvingi i Lebrony tej ligi. Joel dominował totalnie pod koszem, a to najlepsze co może zrobić dla zespołu. Większość 1on1/ post upow konczyl punktami, lub wymuszonymi faulami lub też oddaniem piłki na wide open trójkę. Embiid znacznie poprawił umiejetnosc podawania z podwojeń, mniej traci, mniej rzuca trójek, stawia dobre zasłony. Problemy pojawiały się, zawsze wtedy, kiedy rywale dochodzili do wniosku, że można go bezkarnie podwajac, czy potratrajać, bo po odrzuceniu na obwód leci cegła i 25% za 3... czyli dość szybko, a innego pomysłu na atak Sixers nie maja i to akurat juz nie zasługa Embiida. 30/12 na 60% ts, 15fta na mecz. 115ortg 111drtg w serii z Celtics Dla porównania: Najlepiej opłacany w zespole Harris 16ppg, 46% ts , 13% za 3 , 118drtg, 108 ortg Drugi najlepiej opłacany Horford 7ppg 7 rpg w 32mpg 0 trafionych trójek, 113ortg, 118drg Najlepszy strzelec Sixers za 3 Korkmaz 0 trafionych trójek Thybulle 1 trafiona trójka wyciągnięty z odmętów rezerw Burks 3 trójki no i Josh Richardson 10. Powiedz @dannygd bo ja się chętnie dowiem (pewnie nie tylko ja) jak jeszcze Joel moglby grac bardziej drużynowo, aby bardizej zaangazować kolegów? Powienien ściągać 4 obrońców na siebie, żeby bylo wiecej miejsca na obwodzie? A może zbierać przynajmniej 1 piłke na posiadanie, żeby przy tej zabójczej skutecnzości dało się jeszcze coś dorzucic?
  11. Julius

    Philadelphia 76ers 2019/20

    to je dobre
  12. Julius

    Philadelphia 76ers 2019/20

    Co do Branda to zdaje się że będzie miał nieco mniejszą władzę niz miał - co w dalszej perspektywnie może doprowadzić do wymiany GM. Przypomnę tylko, że Sixers po wywaleniu Colangelo zostali z ręką w nocniku - tj kluczowy offseason bez GM'a - tą rolę próbował pełnić Brett Brown.... Co znamienne - Brett w liście pożegnalnym podziękował Hinkiemu, Brandowi, włascicielom, ale pominął Colangelów. To chyba sporo pokazuje odnośnie tego jak Colasi byli porządani w Philly. E tam. Brett to bardzo solidny trener, myślę że najlepszy jakiego Sixers mięli od czasów Larry'ego Browna. Po prostu nie był dość dobry już na tym poziomie i do tego rosteru. Zrobił sporo dobrego, zagrał niezłe serie z Heat, całkiem ok z Raptors z perspektywy czasu. Pamiętajmy że z Sixers zagrał pierwsze PO w karierze, więc jako HC on również był żótodziobem. To jak szybko Sixers przeskoczyli z tankerów do contenderów to również jego zasługa. Myślę, że powinien spokojnie znaleźć w lidze miejsce jako HC w jakimś młodym teamie. Dla mnie jego HCO jest trochę redflagiem, ale może bez 3 non shooterów bedzie mu łatwiej coś ugrać. Właściwie od trejdu po Fultza Process to na swój sposob równia pochyła. W tym trejdzie stracilismy 2 mega ważne picki i cięzko było to przeskoczyć , do tego utrata GM przed kluczowym offseason. Zrobił się mess, widać że brakowało w biurze kogoś kto trzymałby mocno lejce... Mimo wszystko nei sądziłem, że tak utalentowany skład może tam mocno spaść. Zresztą widać było, że w domu grali na miarę potencjału, niestety na wyjeździe wychodziły grube braki mentalne. Fatalnie dziś wygląda kontrakt Harrisa, ale gość ma 27 lat, więc tak naprawdę powinien wchodzić w prime, liczę że w nieco lepszych okolicznościach gość będzie w stanie pokazać więcej niż to co dzisiaj. Kto wie, czy ofiarą paskudnej sytuacji w payrollu nie będzie Josh Richardson. Obok Scotta tylko jego kontrakt wygląda na taki do ruszenia. Generalnie paradoks jest taki, że fatalne kontrakty Harris/Horford wyglądają trochę jak wyrok na jednego z Simmons-Embiid. Trzeba chyba niezłego magika, żeby opchnąć gdzies Big Ala, który w przyszłym roku bedzie mial 34 lata i 3 lata sutego kontraktu przed sobą. Jakie są plusy i jasne punkty, ktorych można chwycić się przed kolejnym sezonem? Duży fart, ze udało się podpisać Shake'a Miltona na tak korzystnym kontrakcie - w obecnym payrollu będzie na wagę złota - od jego rozwoju sporo będzie zależeć. Nowy trener powinien dać mu nieco wiecej swobody, ustawić jakies pick n rolle w ataku, ze swoją trójką powinien być ważnym ogniwem - czy to S5, czy ławki. Joel - mimo wszystko zagrał bardzo dobre playoffy. Dominował machupy, wreszcie nieźle rozrzucał z podwojeń, grał dużo więcj pod koszem tam gdzie jego miejsce... gdyby nie jakaś obłędna nieskuteczność obwodu mógłby tam szaleć dużo swobodniej. Wygląda na dużo bardziej dojrzałego, pewnego swoich umiejętności. No i Josh Richardson. Nie wiem, czy zostatnie użyty do pozyskania jakiegos shootera, czy dołożony, aby ktoś łyknął Horforda... ale gość był przyzwoity z tyłu i potrafił zapunktować kozłując nie będąc dziurskiem w D. Jak lubię Matissa i mam śwodomosc ze to rookie, to nie licząc chyba niezłego G1 przeciw Tatumowi w całe serii zaliczył 90 ortg i 120drtg. Gość jest młody, ale nie wiem, czy możemy sobie pozwolić na trzmanie tak słabych ofensywnie graczy. Pamietam, że jak miał fluke i trafiał +40% za 3 Sixers zalcizyli w RS niezły run - to też powinna być podpowiedź czego nam trzeba. RoCo like player - z trójką i szybkimi nogami i długimi lapami do help D. Niektórzy nazywają to też Mikal Bridges. Niektórzy wierzą jeszcze w reaktywację Zhaire'a Smitha, przez ktorego to Bridgesa ni mamy. Smith gra nadal na rookie dealu, który moze byc też ruszony celem zrobienia jakichs oszczędnosci. Ja mimo wszystko szukałbym tu upsideu, choc jego zdrowie to cholerny redflag delikatnie mówiąc. Od Bretta nigdy nie dostał szansy, a jego profil pasuje do tego czego Sixers trzeba. Korkmaz z Celtics naprdzeciwko atletycnzym rywalom wyglądał kiepsko, do tego totalnie nie potrafił znaleźć sobie miejsca w ataku. Jest tani, ma jeszcze rok na okazanie się przydatnym w lepszym systemie. Trochę mało tych jasnych punktów, mało miejsc na postęp, ale też pamiętajmy że Sixers wyglądali dużo gorzej niż na papierze i mysle, że dobrze draftując, zmieniając rozsądnie trenera i formując odpowiednie lineupy spokojnie powinni wskoczyć na poziom solidnego top4 konferencji. Niech wreszcie zaskoczy obrona i niech pojawi się jakiś pomysł na atak, żeby to się dało oglądać bo od 2 lat jesteśmy niby contenderem, a ta gra jest po prostu neiznośna dla oka. Jak złapiemy flow, c***owe kontrakty będą wyglądać troche lepiej, do tego skrócą się o rok i wtedy może komuś uda się opylić któregoś wafla. Istnieje jeszcze jakaś mała szansa, że Simmons pod jakimś coachem z jajem wreszcie weźmie się poważnie za rzucanie. Przynajmniej spot up
  13. Julius

    [1st round East] Celtics vs Sixers

    Wiesz, tak naprawdę wymianiasz tutaj błedy 3 różnych GMów w relatywnie krótkim czasie. A zmiany te odbywały się bo liga stwierdziła że zainterweniuje, a potem bo Bryan nie umiał trzymać języka za zębami i zonka twitowała brudy z wnętrza organizacji. Wybór Okafora cięzko tak naprawdę mocno krytykować. Niektórzy widzieli w nim #1, w obliczu problemów zdrowotnych Biida wydawał się bardzo bezpicznym pickiem , w ostatrczności dobrym trade assetem. Zresztą w tej klasie poza Porzingodem nic ciekawego juz w top10 się nie działo. Gdybysmy wiedizeli to co dzis... można było brac Bookera (po ktorego chciałem robic w c*** trade up). Fultz to przykład dramat, bo to kim miał być to było idealne uzupełnienei potrzeb Sixers, z nim oddaliśmy kolejny asset (1st rounder) , do tego jego wysoki rookie deal zaczął wadzić w sallary w kontekście lata i oddaliśmy go za frytki. To był wg mnie najbardziej istotny błąd, bo nie dość że pozbawił nas zawodnika (Fultz, Tatum) to jeszce picku, a na dokładkę wzmocnił bezpośredniego rywala zza miedzy. Trade po Butlera, Harrisa - w gruncie rzeczy złe nie były (tj nie oddaliśmy c*** wie ile, a miały potencjał) Najgorszym ruchem IMO był 5 lat max dla Harrisa, szczególnie w kontekscie podpisania Horforda. Bo Ala jakos jeszcze idzie IMO upchnąć, dobrze wygląda z Simmonsem jak backup Biida, ktory lubi byc kontuzjowany. Harris jest potwornie rozczarowujący, ale może wynika to z gameplanu , konstrukcji ataku, MOŻE cos jeszcze uda się z tym zrobić kumatemu coachowi?
  14. Julius

    Philadelphia 76ers 2019/20

    Brand został m.in dlatego, że w ciagu jednego sezonu zrobił 2 grube trejdy (Butler, Harris) co zrobiło ponoć spore wrażenie. Teraz to czego boję się najbardziej. Nie sztuką jest wywalić trenera. Sztuką jest znaleźć lepszego. Dlatego też przed sezonem byłem całkiem zadowolony, że Brett został. Pytanie na ile unikanie wzmocnień 2nd ballhandlerem to była decyzja managmentu, na ile Browna. Dość znamienne jest to, że za czasów Colangelos nikt taki nie został pozyskany (no... Fultz, ale każdy wie jak się to skonczyło) ani za czasów Branda - tj. był Butler, ale to sg/sf mimo wszystko - niekoniecnzie primary ballhandler jakiego trzeba było. Nie sądzę, żeby Ty Lue był takowym, raczej nie wierzę też na tyle w Udokę. Stan Van Gundy to jedna z opcji, chociaż obawiam się, że koszykówka mogła za mocno odjechać i raczej wolałbym nie. Mówie się o Jayu Wrightcie - nie mam zdania, nie znam człowieka. Mnie najsensowniej wygląda chyba Dave Joerger.
  15. Julius

    [1st round East] Celtics vs Sixers

    Obrona jako tako wygląda w końcu. Ale atak poza brickfestem z otwartych pozycji to krew z oczu. @Koelner też na to zwróciłem uwagę. Co z tych mismatchy, skoro nie potrafimy ich wykorzystywać... Pomyśleć, że Sixers zamiast Horforda lub Harrisa spokojnie mogli mieć Kembę - assety były.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.