Skocz do zawartości

Kamanwislak

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

9
  1. Szkoda, że ostatecznie nie udało się stworzyć budżetu pozwalającego na grę w Europie. To byłby na prawdę duży krok w rozwoju drużyny. Jasne - fajnie jest pograć sparingi z czołówką europejską ale jeszcze lepiej zagrać dziesięć ( co najmniej ) spotkań o stawkę z drużynami z innych lig. Promuje to klub i jest dobrą kartą przetargową w walce o lepszych, zagranicznych zawodników. Ostatecznie w Lidze Mistrzów zagra Stelmet, w eliminacjach Rosa a w FIBA Europe - Stal Ostrów. Trzy drużyny więc nie jest źle, na jesień Polskie drużyny powalczą trochę w Europie to zawsze cieszy. Toruń w tym czasie znów będzie mógł wypracować sobie dobrą sytuację w tabeli i HCA w play-offach. Kilka drużyn jak Anwil, Dąbrowa na pewno będą chciały zaatakować górną czwórkę - może być ciekawie Jednak oczywiście władze nie mogą ustalić normalnych zasad. I po pierwsze nie ma sponsora - kluby muszą wpłacać wpisowe co baaaardzo ogranicza budżety nie których drużyn + nie wiadomo ile dokładnie zespołów zagra w lidze. Ostatnie 17stym stał się GTK Gliwice po wykupieniu dzikiej karty. Drzwi dalej nie są zamknięte - jest zielone światło dla 18 drużyn w PLK
  2. Kamanwislak

    Finał PLK

    W drużynach zachodnich czy nawet tych mocniejszych Polskich - mam tu na myśli zespoły, których jasnym celem jest walka o tytuł i gra w Europie występuje jednak stabilizacja składu. Stelmet swój trzon Polaków trzyma od dawna, zagraniczni gracze podpisywani są na więcej niż 1 rok ( Djurisić, Moore ) albo często wracają i są znani sztabowi - Dragicević. Jeśli poszła by jasna deklaracja i były by oficjalnie zadeklarowane że Toruń gra w pucharach to jest dodatkowa karta przetargowa przy negocjacjach z obecnymi i przyszłymi zawodnikami. Większość czarnych graczy, którzy jeszcze nie spadli nisko w hierarchii stawia taki warunek. Polskiemu Cukrowi wyraźnie brakuje ognia w rzutach za trzy żeby powalczyć na prawdę ze Stelmetem. Jeśli twoim najlepszym rzucającym zza łuku jest Aleks Perka to jednak będziesz miał ciężko walczyć o tytuł. Pod koszem Mbodj robi swoję, Trotter i Weaver też ale brakuje jeszcze jednej osoby ( albo Wiśnie w b.dobrej formie ), który rozciągnie grę i rzuci trójeczkę.
  3. Kamanwislak

    Finał PLK

    Mam nadzieję, że właśnie wezmą udział bo dla rozwoju polskiej ligi i w ogóle koszykówki potrzebna jest nam systematyczna rywalizacja międzynarodowa. Powinniśmy "obstawiać" wszystkie miejsce jakie mamy w europejskich pucharach. W tym roku chyba nawet pięć mamy do dyspozycji ( 2 BCL + 3 FIBA Cup ). Niestety często jest tak że vice mistrz czy brązowy medalista jeśli sukces był niespodziewany nie startuje w przyszłym roku w pucharach. Energa Czarni 2x z rzędu zdobyli brąz - ani razu nie grali w pucharach. Anwil rok temu czwarte miejsce - nie podjął rękawic. Tylko Rosa i Stelmet chciały grać. Dlatego cieszą mnie deklarację Rosy, że mimo odpadnięcia w ćwierćfinale mają zamiar zgłosić się do pucharów. Stelmet też jest pewniakiem do zgłoszenia. R8 Basket mimo gry w I lidze przebąkuje o grze w pucharach. Teraz pytanie co zrobi właśnie Toruń i trzecia BM Slam Stal.
  4. Kamanwislak

    Finał PLK

    A czy wiadomo coś, są jakieś informacje pochodzące z klubu na temat tego czy Twarde Pierniki są zainteresowanie wystąpieniem w przyszłym sezonie w europejskich pucharach? Wydawał by się to kolejny naturalny krok w rozwoju klubu.
  5. ~ Co to ma być ?! Co to za zwierzę, czy to zwierzę, co to jest, w co ja się wpakowałem ~ zastanawiał się Rolo. Jego uderzenie wydawało się na tyle mocne, że powinno co najmniej oszołomić na dłuższą chwilę ochroniarza ale jak już można było zauważyć nic takiego nie miało miejsca. ~ Ja pi****le on chyba ma zamiar biec tu, k**** mać. Nie siej paniki, nie siej paniki. k**** co robić ?! ~ ~ Ten jebany grubas, którego wyciągnęliśmy z dziury albo leży nie żywy albo wykorzystując moment nieuwagi spierdolił stąd a teraz ja zostałem w sytuacji w, której już witam się ... ~ tu przerwał swoje rozważania Rolo. Postanowił, choć cały czas miał wyraźnie widoczną minę niepewność coś zrobić. Widząc, że coś ma chyba ruszyć w jego kierunku. Rolo postanawia zrobić co następuje. Rzuca w stronę rywala czymś co ma pod ręką, może być jakaś rzecz z plecaka, kawałek szmaty którą urwie, byle nie proca. Od razu kucnąć, złapać jak najwięcej piachu z podłoża i rzucić w oczy rywalowi a następnie SPIERDALAĆ w bezpiecznie miejsce.
  6. Rolo ze strachem wyczekiwał na to czy jego próba odstraszenia ochroniarza będzie skuteczna. Gdy usłyszał głosy oraz kroki powoli zmierzające w jego kierunku wiedział, że przeciwnik albo się nie boi i wie, że to podstęp albo jest na tyle głupi aby to samemu sprawdzić .W każdym razie był pewny, że istnieje duże prawdopodobieństwo konfrontacji. Przygotowując się do niej, Rolo rzucił okiem na swoje najbliższe otoczenie w poszukiwaniu dużego albo ostrego kawałka kamienia który mógłby użyć w walce. Jeśli tak owego nie znajdzie nie czując się pewnie zacznie najzwyczajniej w świecie uciekać. - k****, k****, k****. Chyba ten ochroniarz jest za głupi i po prostu zaraz wyjdzie sprawdzić czy nie stoi tu 100 innych ludzi. Idiota, każdy normalny zaczął by zwiewać. Jeszcze ten grubas w środku jest z nimi. Dobra tam, za młody jestem na takie ryzyko. Albo znajdę jakiś k**** dobry kamień albo uciekam i nigdy mnie już nie zobaczą - myślał chłop Rolo szuka kamienia zgodnego z powyższym opisem, jeśli go znajduje próbuje wykorzystać wychylenie rywali i uderzyć go w głowę z całej siły. Jeśli nie znajdzie pasującego mu kamienia, robi taktyczny odwrót.
  7. Rolo słysząc, że Hugon " po wejściu " do środka nie jest tam sam nie miał zamiaru ruszać za nim, przewidywał że takie rozwiązanie może skończyć się jego śmiercią lub przynajmniej kilkoma mocnymi ciosami wymierzonymi w niego. Nie miał zbyt pomysłu co zrobić z tym faktem więc próbował improwizować. Zaczął krzyczeć: - Dawać, dawać wchodzimy tu, jest ich tam zaledwie dwoje. Ci z tarczami przodem, reszta z łukami za nimi. Szybko wchodźcie tylko nie bijcie niziołka on jest z nami. - wydarł się Rolo a następnie zaczął uderzać stopami, rękoma i wszystkim co się da aby stworzyć wrażenie że cała masa ludzi znajduje się w pobliżu.
  8. - H...H...Hugoooon... o ja pi****le gdzie ty biegniesz idioto! - krzyknął Rolo widząc biegnącego towarzysza - Ja pi****le, co on robi. Przecież nie widać nigdzie tamtego kolesia z okna czyli może być wszędzie np. za tamtymi drzwiami które właśnie rozbija drogi Hugon. k****!! - mówił do siebie w myślach chłop Rolo postanawia nie zostawać samemu na podwórzu. Jeśli przez 15 sekund po wejściu Hugona do środka nie usłyszy strzałów, ciosów miecze i dźwięku zarzynanej świni to wbiega do pomieszczenia tam gdzie Hugon.
  9. Rolo po trafieniu rywala szybko ogarnął że takie bydle nie podda się po jednym trafieniu. Znalazł następną amunicje do swojej procy i już miał wystrzeliwać po raz kolejny w kierunku okna ale usłyszał Hugona, który wołał go do siebie. ~k****, w końcu mówi z sensem. Lepiej będzie jak znajdziemy tamtych dwoje i będzie trzymać się w czwórkę. Nie ma pojęcia co tam się może w środku dziać ale skoro tu na zewnątrz jest przejebane to w środku musi być jeszcze gorzej... ehh a mogłem teraz spokojnie krowy doić to mi się k**** zachciało żyć w lepszym świecie... k**** co ja miałem w głowie... ~ Nie mając za dużo czasu na rozmyślanie co by było gdyby Rolo postanowił oddać kolejny strzał z procy w kierunku okna i zaraz po nim gdy Oleg będzie zajęty unikaniem lecącego pocisku doskoczyć do wozu i Hugona.
  10. ~Trafił mnie jebany~- pomyślał Rolo opatrując miejsce gdzie dostał strzałą. ~Tylko k**** to jest akurat najmniejszy problem, Hugon miał chyba rację, nie sądzę abyśmy przypadkowo trafili na tak nerwowych i uzbrojonych typów. Coś tam w środku się dzieje, i pewnie nie jest to chlanie wódy do zgonu... k**** na huj się pakowałem w tę podróż... no cóż czasu nie cofnę a i uciec będzie ciężko, trzeba działać~ Rolo postanawia odpalić swoją procę.Zawsze ma przy sobie 2-3 kamienie do załadowania ale zanim je użyje patrzy czy w pobliżu nie ma jakiś szczątków marmuru/ kamienia w końcu są na terenie posesji rzeźbiarza. Jeśli je znajdzie to ich używa ponieważ swoje chcę zachować na później. Ładuje procę i próbuje zestrzelić delikwenta stojącego w oknie.
  11. Rolo wytrzeszczył oczy gdy Hugon zaczął opowiadać historię o tym jak zagrożeni są pozostali towarzysze. Z jednej strony nie był pewien czy to nie jest jakaś pijacka opowieść, która ma jedynie zwrócić zainteresowanie na Hugona czy coś na prawdę się dzieje. Rolo wiedział jedno - nie może prowadzić takiej rozmowy przy nowo poznanych ludziach. - Yyyy, to ja dziękuje i na chwilę idę - zwrócił się do osób z którymi rozmawiał, złapał Hugona za ucho i odciągnął kilka metrów dalej. - k**** jego w te i na zad. Co ty Hugon mi tu pierdolisz, próbuję jak człowiek zdobyć jakieś informacje, dowiedzieć się czegoś pomocnego a Ty podchodzisz, panikujesz i ... śmierdzisz - zwrócił się do niziołka zdenerwowany Rolo Wziął oddech, popatrzył na kompana - zobaczył, że chyba Hugon mówi prawdę, a przynajmniej uważa że wersja, którą powiedział jest prawdziwa. - Hugon czy ty jesteś pewny, że oni są w niebezpieczeństwie? Bo jeśli pójdziemy tam i okaże się inaczej to wszyscy ale to k**** wszyscy dostaniemy srogie lanie a wiedz, że jeśli tak będzie to gdy wyjdziemy z tego żywo to i ja Ci przyłożę. - Skoro widziałeś jak szli do piwnicy to na podwórzu nie powinno być nikogo. Przerzucę Cię przez bramę, ty jak wylądujesz na ziemi to otworzysz mi ją od środka, wejdziemy i zobaczymy co dalej. Rolo pierwszy raz podejmował działania pod presją, dlatego nie wymyślił dalszego planu. W środku siebie liczył, że po przerzuceniu Hugona okaże się, że nic im nie jest a Hugon dostanie jedynie soczystego kopa za próbę ponowną wejścia na teren pracowni.
  12. Rolo spojrzał na parobków odpowiadających na jego pytanie, zrobił minę która mogła wyrazić " na pewno mnie zatrudni " - chciał tym samym pokazać swoją pewność siebie chociaż akurat przy rzeźbach nigdy nie robił. - Spokojnie. Jeśli Pan Di Morti jest tak dobrym fachowcem jak mówią to na pewno pozna się na moich umiejętnościach i nie będzie miało tu nic do rzeczy jego wybrzydzanie. Jak pracowały poprzednie osoby, które mistrz wyrzucił ? Jak dobry fach miały ? Rolo spokojnie odpowiedział parobkom, udając że wierzy że wybredność mistrza polega "odrzucaniu" słabych pracowników, choć od razu w głowie zapaliła mu się lampka ostrzegawcza, że kryterium wyboru może być zupełnie inne...
  13. Chciałem zapytać w którym momencie zaczyna rozmowę z Rolem Hugon. Trochę chaotycznie to wygląda, bo Rolo nie stoi razem z nim tylko odszedł kilka/kilkanaście metrów i rozpoczął interakcję z parobkami i teraz nie wiem czy gruby poszedł za mną i muszę brać go pod uwagę czy stoi i mówi sam do siebie.
  14. W momencie gdy Gerald razem z Alexandrem weszli do środka spróbować zyskać trochę informacji Rolo poczuł się samotny. Mimo iż nie znał długo swoich towarzyszy oraz były między nimi sprzeczki na pewno nawiązała się między nimi specyficzna relacja. Może to było zaufanie ? A może tylko potrzeba wzajemnej pomocy tak aby otrzymać nagrodę. Nie wiedział tego dokładnie, wiedział jednak że stojąc i czekając na kompanów nic mu nie pomoże, zaczął więc rozmyślać. ~ Dobra, oni poszli do środka, będą próbowali się czegoś dowiedzieć. Stojąc tu jak widły w gnoju nie pomogę im w niczym i nie zbliżymy się do nagrody za dziewkę. Hmn... ~ Rolo rozglądnął się w okół siebie ale wszędzie widział tylko witryny zakładów i sklepów co akurat nie było niczym dziwnym w końcu znajdowali się w dzielnicy rzemieślniczej. ~ Dobra, idę. Podejdę do któregoś z tych warsztatów i spróbuję nawiązać rozmowę o Di Mortim. Jako chłop powinienem udawać... chłopa ? ~ Rolo zaśmiał się pod nosem ~ No tak, wejdę tam i spróbuje udawać, że szukam pracy i miałem pracować u rzeźbiarza nazwiskiem Di Morti ale nikt mi nie otworzył i spytam czy dobrze trafiłem, potem rozmowa powinna jakoś pójść... Rolo, lekko poprawił ubranie i ruszył rozglądać się za jakimiś pracownikami, którzy będą wyglądali na takich, którzy wejdą z nim w rozmowę. [ Rolo szuka jakiś ludzi wyglądających na takich co lubią dużo mówić, gdy tak owych znajdzie wprowadza swój plan w życie ]
  15. Rozumiem, że ja jestem cały czas przed wejściem. Z tego miejsca muszę podjąć jakąś akcje ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...