Skocz do zawartości

Gregorius

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    159
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

197

O Gregorius

  • Tytuł
    Role Player

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie powiem

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Gregorius

    LeBron vs Jordan - tak na poważnie

    no właśnie nie wiem. Wiem tylko ze jak zwykle odpowiedz była na teze której nie napisałem wiec wszystkie opcje opisałem.
  2. Gregorius

    LeBron vs Jordan - tak na poważnie

    Chyba nie zrozumiałeś co przeczytałeś. Albo co bardziej prawdopodobne zrozumiałeś i odpowiadasz nie na temat .
  3. Gregorius

    LeBron vs Jordan - tak na poważnie

    Oczywiście ze wpłynęła na Jordana negatywnie. przez te 2 lata stracił okazje na kolejne osiągniecie które pozwoliło by mu się utrzymać jako GOAT.
  4. Gregorius

    LeBron vs Jordan - tak na poważnie

    Bez złośliwości. Jak Ciebie traktować poważnie po takim wpisie? Nie liczy się jak się zapowiadali (ale zapowiadali się dobrze bo poszli z wysokimi numerami draftu wiec ktoś potencjał widział) tylko jacy byli w rzeczywistości. Własnie oceniając z perspektywy czasu możemy ocenić stan faktyczny a nie fałszywe narracje. To tak jakby powiedzieć że Kawhi jest słaby bo zapowiadał się słabo podczas draftu. Swoją droga to jest właśnie to co pisałem o fanach MJ którym zostały praktycznie takie argumenty.
  5. Gregorius

    LeBron vs Jordan - tak na poważnie

    To jest ten mocarny skład LBJ w rzeczywistości. Bo wymienianie zawodników w drużynie zarówno tych którzy przyszli w wymianach jak i tych wymienionych. Manipulowanie lub wymyślanie okoliczności żeby tylko oczernić LBJ lub rzucanie tez bez pokrycia w argumentach jest coraz częstsze odkąd ciężko wymyślić spójne i obiektywne kryteria gdzie MJ będzie GOAT i LBJ będzie niżej . Skład z jednoego z ostatnich meczy w sezonie Starters MP FG FGA FG% TRB AST PTS +/- LeBron James 45:18:00 9 20 .450 7 9 27 11 Jeff McInnis 42:00:00 8 16 .500 2 7 16 9 Zydrunas Ilgauskas 40:14:00 4 14 .286 14 3 18 11 Carlos Boozer 39:35:00 9 14 .643 8 4 18 17 Ira Newble 28:06:00 4 7 .571 3 1 8 10 Reserves MP FG FGA FG% TRB AST PTS +/- Kevin Ollie 14:42 0 0 1 3 0 3 Tony Battie 10:32 2 5 .400 3 0 4 -7 Dajuan Wagner 06:00 0 1 .000 1 2 0 -5 Lee Nailon 05:26 1 2 .500 0 0 2 -11 DeSagana Diop 05:26 0 0 0 0 0 -11 Kedrick Brown 02:42 0 1 .000 0 1 0 -7
  6. Gregorius

    LeBron vs Jordan - tak na poważnie

    Szanuję że masz takie zdanie choć nie zgadzam się z nim i widzę argumenty w druga stronę.. Ale jako że to forum dyskusyjne to może przedstawisz jakieś argumenty za swoją teza. Może mnie przekonasz bo na razie zdecydowanie tego nie widzę.
  7. Gregorius

    LeBron vs Jordan - tak na poważnie

    LBJ wg danych z NBA.COM nie zgadza się o 1 rzut. Powinien mieć 147/315 . (Mniej o jeden rzut za 3) . Edit : mogę to przeliczyć ale nie mam play by play żeby sprawdzić Jordana.
  8. Gregorius

    LeBron vs Jordan - tak na poważnie

    na bazie tego co napisałeś ja mam inne pytanie . Czy może mi ktoś racjonalnie wytłumaczyć dlaczego wiele osób uważa za rok 2011 za dyskwalifikujący lub rok za który należy coś odjąć czy odkupić pozostałymi sezonami. Przecież nawet ten rok słaby jak na LBJ powinien mieć wartość dodania w przekroju ocen całych karier. W przypadku innego zawodnika rozumiem ze ten rok byłby ważny gdyby nie miał odpowiednio dużo sezonów na wysokim poziomie. Oceniając kariery zawodników liczy się sumaryczny wpływ z wszystkich sezonów. Oczywiście rozumiem że mogą być tez kryteria jak prime ale tutaj też jeden sezon nie będzie brany pod uwagę. Dla mnie porównując dwóch zawodników z których obaj maja takie sukcesy w 8 sezonach ale zawodnik B ma jeszcze sezon taki jak w 2011 miał LBJ to wydaje mi się racjonale za przyjęcie ze B jest lepszym zawodnikiem. Edit : Ronnie pytanie jest do wszystkich szczególnie tych uważających inaczej niż ja. To nie atak na Ciebie
  9. Gregorius

    LeBron vs Jordan - tak na poważnie

    Gwoli wyjaśnienia o ile faktycznie zastanawia mnie faktyczna siła w tamtych czasach przeciwnych zespołów oraz jak naprawdę silne było wsparcie Jordana w latach 88-90 w porównaniu do pozostałych zespołów z tamtego okresu to ..zdanie o GOAT dotyczyło bardziej LBJ i tego że meczy mnie że co chwila od niego się tego wymaga jednocześnie nie przykładając tych samych kryteriów do Jordana. Edit: Dodatkowo zastanowiły mnie np. taki zespół jak Houston. Dwa wybory w drafcie Samson i Olajuwon i zespół od jednego z najgorszych w NBA w sezonie w sezonie 82-83 melduje się w finale w sezonie 85-86 pokonując po drodze LAL . Dlatego o ile na pewno Jordan sam nie był w stanie wygrać (nikt nie jest) to w porównaniu do LBJ osiągnął moim zdaniem w pierwszych sezonach mniej i mniej podniósł poziom Chicago niz LBJ Cleveland.
  10. Gregorius

    LeBron vs Jordan - tak na poważnie

    Dobra. Temat ponownie zrobił się nie zjadliwy przez parę osób z obu stron (a szczególnie fana Jordana). Ale mimo wszystko myślę że warto spróbować raz jeszcze ze względu na parę bardzo wartościowych postów. Postaram się w punktach zaznaczyć parę tematów które warto przedyskutować przy okazji porównania MJ i LBJ. I przy okazji iż chęcią skonfrontuje to co usłyszałem od paru znajomych z USA z tym co sądzicie. 1) Pierwsze co chyba jest dosyć ważne to poziom emocji jakie towarzyszą tym porównaniom. Tak jak zostało wspomniane wcześniej dla wielu kibiców w Polsce NBA zaczęła się od pierwszy transmisji w polskiej tv ,pierwszy magazynach o koszykówce czy IO w 1992 roku. Moim pierwszy oglądanym i zapamiętanym meczem był finały Portland vs Chicago. To oznacza że karierę Jordana śledziliśmy za młodu w okresie jego absolutnego Prime. W przypadku LBJ jego kariera zaczęła się w dobie wszechobecnego internetu gdzie każda decyzja była oceniania i komentowana przez tysiące osób. Dlatego dla większości z nas czas kariery kiedy postrzeganie Jordana nie było zbyt dobre nas ominął. Z tego co usłyszałem Jordan przed zdobyciem mistrzostwa był postrzegany jako w najlepszym razie ten 3 za Birdem i Magicem (dla części amerykanów którzy mieli okazje śledzić NBA od co najmniej od draftu Jordana, Bird czy Magic w dalszym ciągu jest wyżej niż on ). Do tego w USA Jordan zaczynał być traktowany jak gracz przereklamowany którego cyferki nie przekładają się na wyniki zespołu. Wiec nie jest tak ze MJ w świadomości osób oglądających go na żywo dominował cały czas. Jego dominacja to tylko 6 sezonów. I teraz możemy zgadywać co zdarzyło by się gdyby nie zrobił sobie przerwy ale ..ja zrobił. 2) Temat drugi który mnie intryguje ale nie ufam swoim wiadomością żeby się wypowiadać jest mityczna siła przeciwników Chicago w latach 84-90 O ile bez problemu jestem w stanie zaakceptować siłę Bostonu, Det czy LAL to w tym czasie Chicago nigdy nie było wyżej niż na 5 miejscu (raz) to od osoby która ma być GOAT powinno wymagać się żeby albo pokonał silniejszego przeciwnika w PO lub żeby stać go było na lepszy bilans po RS żeby wygrać więcej niż 3 rundy w PO przez cały ten czas. Tym bardziej że NYK czy Houston w tym czasie potrafiły zanotować dużo większy progres niż Chicago. 3) Punkt trzeci to może śmieszna myśl że poza rzadkimi przypadkami pierwsze numery draftu jeżeli podnoszą w znaczący sposób wyniki zespołu maja bardzo ciężką drogę do zbudowania silnego zespołu. Dla mnie LBJ i David Robinson byli ofiarami tego jak bardzo podnosili poziom swojego zespołu i przy okazji to jest pierwszy punkt gdzie widzę przewagę LBJ na Jordanem. Wyniki Chicago po przyjściu Jordana : 83/84 Chicago Bulls 27/55 .329 SRS -4.69 miejsce 22/23 84/85 Chicago Bulls +JORDAN 38/44 .463 -0.50 miejsce 14/23 85/86 Chicago Bulls +Oakley 30/52 .366 -3.12 miejsce 19/23 (kontuzja Jordana) 86/87 Chicago Bulls 40/42 .488 1.26 miejsce 14/23 87/88 Chicago Bulls +Pipen,Grant 50/32 .610 3.7 miejsce 7/23 88/89 Chicago Bulls - Oak + Bill 47/35 .573 2.13 miejsce 9/25 89/90 Chicago Bulls 55/27 .671 2.74 miejsce 5/27 W pewien sposób nawet kontuzja Jordana wyszła mu na dobre. Chicago w drafcie do sezonu 89/90 miało w drafcie wybory : 11,9, 8(wymiana za 5 Pippen’a),10 ,11, 6(wymiana) i 20. Dla porównania Cleveland : 10 (2004),brak (2005), 25 (2006),brak (2007),19 (2008).Do tego strata Boozera przed sezonem 04/05 i pechowe podpisanie Larrego Hughesa przed sezonem 05/06 który już w pierwszym sezonie zagrał tylko 30 meczy, a w następnym połamał się w finale. Swoją droga progres Cleveland od wyboru LBJ: 02/03 Cleveland 17/65 .207 -9.59 miejsce 29/29 03/04 Cleveland +LBJ 35/47 .427 -3.07 miejsce 21/29 04/05 Cleveland -boozer,+gooden 42/40 .512 0.27 miejsce 18/30 05/06 Cleveland + larry hughes 50/32 .610 2.17 miejsce 7/30 06/07 Cleveland 50/32 .610 3.33 miejsce 6/30 i finał. 4) Jordan wszedł do NBA jako ukształtowany zawodnik. LBJ często oceniany był po jego stażu w NBA zapominając w jak młodym wieku zaczął odgrywać wielka rolę w NBA. Tak żeby wyniki LBJ pokazać w odpowiednim kontekście wyniki innych wielkich graczy w wieku 19 lat: Kobe Bryant : 15.4 pkt,3.1 zb,2.5 ast FG% 0.43 (drugi sezon) Tracy McGrady: 9.3 pkt,5.7zb,2.3 ast,FG% 0.43 (drugi sezon) LBJ 20.9,5.5zb ,5.9 ast FG% 0.42 Pierwszy sezon. To tylko pokazuje jak unikalny był LBJ i tutaj tez ma dla mnie plusa w stosunku do MJ. 5) Wiemy że Jordan kiedy miał mocny zespół ułożony pod siebie był wstanie wygrywać ale ponieważ wygrywał tylko w takich zespołach możemy tylko przypuszczać czy poradziłby sobie w zupełnie innych rolach. O ile przed mistrzostwem z LAL miałem Mj i LBJ jako 1a i 1b na mojej liście GOAT to obecnie wygrywa LBJ. Ważnym argumentem było to że potrafił wygrać z trzema różnymi zespołami pełniąc w nich trzy różne role w zależności od potrzeby zespołu. W MIA stał się świetnie broniącym PF , rozgrywającym i trafiającym rzuty za 3 na poziomie zbliżonym do 40%. Bronił z racji zajmowanej pozycji lepiej niż MJ kiedykolwiek. W Cleveland jako one men army gdzie momentami dokładał świetna obronę ale odpowiedzialny był praktycznie za wszystko. Oraz w LAL gdzie był pełnoprawnym rozgrywającym , a mimo tego zakończył finały jako najlepszy punktujący ,zbierający i drugi najlepszy asystujący. Punkt 6 i 7 został mi do napisania ale skrótowo : MJ wygrywał tylko posiadając najlepszy suport w lidze w danym roku i jednocześnie w najsłabszym okresie jeżeli chodzi o siłę zespołów. Wielcy zawodnicy rozsiani po wielu zespołach bez należytego suportu lub będący już dawno post prime. LBJ możliwe ze miał słabsza konkurencje (choć akurat w finałach na pewno silniejsza poza rzadkimi przypadkami) ale tez zdecydowane słabsze wsparcie. Do tego suport LBJ ocenia się często przez pryzmat nazwisk lub oczekiwań jak w MIA gdzie patrząc na grę Bosha czy Wade rzadko kiedy można powiedzieć ze LBJ grał w dwoma SS jednocześnie. Do tego sposób budowania składu spowodował że skład ten posiadał wiele dziur w składzie których można było łatwo wyeksponować. Edit: parę literówek i poprawki stylistyczne (pewnie nie wszystkie )
  11. Gregorius

    LeBron vs Jordan - tak na poważnie

    Zbiorzo apropo głupot. nie napisałem że kłamiesz. Tylko że JORDAN wygrał kiedy miał najlepszy zespół w lidze ,a dlaczego miał takich zawodnikow (FA,Draft) jest bez znaczenia. Grant vs LAL : 14.6 7.8 1.6 1.6 0.6 plus bardzo dobra obrona. Najlepsza seria Goodena w PO podczas gry w CLE przeciwko Washington Wizards w 1 rundzie (Wszystkie pozostałe serio pkt miedzy 8-11 pkt i 8 zb) . Do tego fatalna obrona: 14.5 10.0 2.8 0.3 0.5
  12. Gregorius

    LeBron vs Jordan - tak na poważnie

    pomijajac reszte głupot i nie odpowiedzenie na zadane pytania. Szansa była do momentu połamania LBJ. On gwarantuje ale nie kiedy jest połamany . Ile razy trzeba napisać żebyś zrozumiał ze chodziło o prime wersje LBJ która jest gwarantem szansy na PO. Nie każda wersja np kontuzjowana czy z rookie sezon.
  13. Gregorius

    LeBron vs Jordan - tak na poważnie

    Ty chyba nie rozumiesz co czytasz. Tak najprościej jak się da. Kolega Zimny nie poleciał bo nie miał na myśli zawodników kontuzjowanych czy post prime. Tylko zawodnika zdrowego i albo młodego albo w prime. Skład zawsze ma znacznie i zawsze mogą wystąpić warunki które wszystko zmienią. W Twoim zaślepieniu całkowicie pomijasz warunki i kontekst w jakim odbywały się dane sezony, serie. Do tego w swoich jedno zdaniowych postach stosujesz niespójne kryteria. Jak to często powtarzane 6 na 6 (Co jest głupota samą w sobie bo prowadzi do wniosku że lepiej przegrać wcześniej lub nie awansować do finału niz w nim przegrać) bo rozumiem że jako GOAT masz Jordana ,a nie Rusella. Kto jest wg Ciebie wyżej Kobe czy Bird? Wyżej strasznie walczysz o znacznie składów czy supportu. Zapominasz o tym kiedy wypadało by wspomnieć że Jordan wszystkie swoje mistrzostwa zdobył mając najlepsze wsparcie ze wszystkich gwiazd grających w tamtym okresie. I nie jest to zarzut do niego że zdobył tyle ile mógł. Tylko dziwnie czemu oczekuje się od LBJ że on to zrobi.
  14. Gregorius

    LeBron vs Jordan - tak na poważnie

    Odpowiadając tobie to poprzedni sezon jest kolejnym dowodem na na wyższość Jordana. Jordan z tym składem w swoim 16 sezonie na pewno doprowadził by ten skład do mistrzostwa. Tak jak to cała swoją karierę robił. Odpowiedz dla reszty żeby nie manipulować poprzednim sezonem (18-19) : Do momentu kontuzji LBJ LAL mieli bilans 20-14. Jak wrócił z niezaleczona kontuzja bilans wynosił 27-26 jednak ze składu wypadł L Ball. Bez Balla bilans doszedł do 30-34 i z zespoły wypadł również Ingram. Przy stanie 33-42 LBJ ponownie kontuzjowany. Zasadniczo LBJ zagrał 55 meczy. Cześć z tym meczy nie w pełni sił bez dwóch starterów. Z takim składem i w takich okolicznościach żaden zawodnik by na jego miejscu nie awansował. Do tego Zimny miał bardzo dużo racji w tym co napisał. Tym bardziej że pisał o młodych zawodnikach lub w prime. Trzeba dużo złej woli żeby do polemiki z nim wybierać wersje LBJ w jego 16 sezonie gdzie dodatkowo był po raz pierwszy kontuzjowany.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.