Skocz do zawartości

PangLoss

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    266
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

99

O PangLoss

  • Tytuł
    Role Player

NBA

  • Ulubiony zespół
    Phoenix Suns
  • Ulubiony gracz
    Steve Nash

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. 2021 to chyba przede wszystkim kontuzje CP3 (g1 z LAL ramię przez które przez całą serię miał problemy z rzucaniem i kozłował jedną ręką, COVID z LAC nie mające wpływu i wreszcie w finałach dłoń po której kozłował jak pierwszoroczniak) które wydłużyły serię z Lakersami i były kluczowe w finałach.
  2. PangLoss

    Phoenix Suns 2021/22

    Takie piękne pudło z wolnego Bookera na minutę przed końcem w meczu przegranym jednym punktem….
  3. PangLoss

    Los Angeles Lakers 2021/2022

    Prawa ręka CP3 nie ograniczyłaby AD, chociaż na pewno bardziej absorbowałaby go w defensywie, natomiast miałaby zdecydowane przełożenie na jeszcze lepszą grę Aytona w ataku i przebieg meczy/serii. Suns ze zdrowym CP3 byli zwyczajnie lepszym zespołem i g1 przy całym niedoświadczeniu w PO Suns i stracie lidera było tego najlepszą ilustracją. Dlatego narracja często występująca nawet w mediach, że ze zdrowym AD Lakersi wygraliby z Suns, która powstała na podstawie przebiegu meczy numer 2 i 3 jest moim zdaniem chybiona, bo ze zdrowym CP3 Suns raczej spokojnie by tych Lakersów pokonali.
  4. PangLoss

    Los Angeles Lakers 2021/2022

    W g1 dopóki wszyscy byli zdrowi to raczej z nim jechał nieszczególny wydawałoby się wówczas Ayton. „Dominacja” Davisa jak i mityczna opowieść o Lakersach ogrywających Suns gdyby nie kontuzja Davisa zupełnie ignoruje fakt, że od g1 Suns grali bez Paula mogącego kozłować piłkę prawą ręką o rzucaniu nie wspominając, co miało gigantyczny wpływ na jakość ofensywy Suns a w szczególności Aytona, który nawet w tych okolicznościach debiutując w PO zagrał doskonale przeciwko utytułowanemu AD.
  5. PangLoss

    Golden State Warriors 2021/2022

    Trochę mitologizacja i dorabianie narracji post factum. G1 zacięta końcówka i Nash grający najlepszy sezon w karierze przypadkowo w końcówce zderza się nosem z Parkerem i w efekcie krwotoku nie gra w ostatniej minucie spotkania, będąc nie tylko alfą i omegą tego zespołu ale jednym z najlepszych clutch graczy tamtych czasów. Suns przegrywają. G2 Suns demolują przyszłych mistrzów mimo że Nash wygląda jak po walce z Tysonem (taki niezły pięściarz z jeszcze poprzedniej dekady), a Bowen kopie Amare po łydkach w powietrzu chcąc go ewidentnie wyeliminować za co nie dostaje suspension G3 przegrana, Spurs kontrolują mecz Suns są pod ścianą, przegrywają 2-1 i grają na wyjeździe. Wygrywają G4. Horry game. G5 przegrywają trójką Bowena z prawego skrzydła grając grube minuty całym składem z jednym centrem chyba 50- letnim wtedy centrem Kurtem Thomasem i jednym small ball power forwardem niezniszczalnym Marionem, co samo w sobie wówczas uchodziło za bluźnierstwo przeciwko zespołowi z Duncanem na 4. G6 przegrywają Spurs kontrolują mecz. Można na wiele sposobów interpretować tę serię ale pisanie o łomocie Suns przez Spurs w żaden sposób nie oddaje rzeczywistości tego co zaszło. Spurs wygrali tę serię bo mieli więcej boiskowego szczęścia. Tyle. Wystarczyłoby, żeby to Duncan dostał po przypadkowym zagraniu krwotoku z nosa zamiast Nasha w g1 i Spurs przegrywają tę serię 4-1 pomimo suspensions! Spurs 2007 to drużyna, która nie kojarzy mi się z twardością tylko finezją. Suns mieli wspomnianego już Kurta Thomasa czy Raję Bella i to nie twardość Spurs stanowiła problem tylko jakość ofensywy Parkera, Manu i Tima. Oni tam mieli taki mecz w którym ta trójka rzuciła z pierwszych 80 punktów wszystkie poza 6. Grali kosmos, wszyscy już albo jeszcze w prime, ale Suns byli i tak koszykarski lepsi. To nie twardość Spurs, której zabrakło Suns zdecydowała o przebiegu tej serii, jeśli już jakaś twardość to co najwyżej głowy Parkera w tym przypadkowym uderzeniu. To był przedwczesny finał tamtego sezonu i najlepsi Suns w historii, którym zwyczajnie zabrakło nawet nie tyle szczęścia co tylko braku koszykarskiego pecha do mistrzostwa. I na pewno nie dostali łomotu od Spurs!
  6. PangLoss

    Utah Jazz 2020/2021

    Jazz mimo braku czołowych graczy nie zwalniają tempa i praktycznie nie powinni mieć problemu z utrzymaniem pozycji lidera, a obawiam się, że w tym sezonie będzie to znaczący bonus. Ścieżka do finałów z pierwszego miejsca to może być GSW/MEM->DEN/DAL-> LAC/LAL/PHO, podczas gdy ścieżka Suns do finałów prawdopodobnie będzie wyglądać tak: LAL->LAC->UTH. Różnica brutalna i Suns sami sobie zafundowali problemy przegrywając masę spotkań ze słabymi ekipami. Oczywiście decydyjący wpływ na skalę trudności będzie miało to jak nisko spadną Lakersi i czy wygrają pierwszy mecz w play-in.
  7. PangLoss

    Portland Trail Blazers 2020/2021

    Lakers - Suns, Knicks, Rockets (b2b), Pacers i Pelicans (b2b Portland - Spurs (b2b), Rockets, Jazz, Suns (b2b), Nuggets Eliminujemy z równania Suns i Rockets - chociaż lepiej grać b2b z Rockets niż z Suns i zostaje nam: Knicks, Pacers, Pelicans > Spurs, Jazz, Nuggets Chyba jednak nie.
  8. PangLoss

    Phoenix Suns 2020/2021

    Ze słabeuszami to grają jak na topowy zespół tragicznie, o czym pisałem w jednym z postów - nie licząc Houston i Chicago przegrali ze wszystkimi zespołami z miejsc 11-15 w obydwu konferencjach i udało im się tego dokonać w sezonie w którym w sumie przegrali póki co 16 spotkań. Suns mają to szczęście, że sami pozostają w miarę zdrowi zwłaszcza od końca stycznia, a w meczach z solidnymi i świetnymi zespołami grają z osłabionymi rywalami. Dzisiaj wygrali o włos z rywalem grającym bez 3 starterów (Seth, Tobias i Ben nie grali) i nie licząc pierwszego meczu z 76-ers, meczy z Utah i ostatniego z Bucks to grają ciągle ze znacząco osłabionymi rywalami i jak bardzo by ich postawa nie imponowała w tym sezonie to ich bilans jest w nie małej mierze pochodną tej karuzeli szczęścia związanej ze zdrowiem. Dzisiaj gramy na przykład z Bostonem gdzie prawdopodobnie nie zagra Brown, Kemba i Williams, potem szpital brooklyński. Co do meczu - mam nadzieję, że ten mecz i ostatnie minuty trochę zbudują Bookera, bo Thybule w 2 połowie zwłaszcza po prostu zamknął i wyglądał bezradnie. Trzy zablokowane rzuty w ciągu 2 kwart to jeszcze się mu chyba nie zdarzyły w karierze i to wszystko na półdystansie i dystansie. Inna sprawa, że sam się w ten kozi róg zapędził czekając koniecznie do ostatnich sekund akcji z oddawaniem rzutu. Na szczęście w ostatnich minutach najpierw trójka, potem udane wejście pod kosz z zablokowaniem Thybule na plecach i na koniec świetny fadeaway pozwoliły utrzymać wynik. Embiid był oczywiście niesamowity i w końcówce wyczyniał cuda, ale nie zmienia to faktu, że Ayton długimi okresami bronił go doskonale. W tym sezonie gdy byli bronieni przez Aytona Giannis trafił 10 z 24 rzutów a Embiid 10 z 22. W tym spotkaniu Embiid trafił 4 z 11 rzutów gdy bronił go Deandre, z czego dwa ostatnie gdy miał 4 faule i ewidentnie nie chciał złapać kolejnego. Dla porównania Ayton broniony przez Embiida trafił 4 rzuty na 7 prób chociaż tutaj statystyka mocno przekłamuje obraz gry. Cieszy to, że CP3 i Booker ewidentnie coraz bardziej ufają mu w ataku i coraz więcej piłek grają do niego także w kluczowych momentach. W przypadku Bookera, nie muszę dodawać że często kończy się to stratą. Mikal Bridges gdy nie jest skoncentrowany na defensywie czołowego gracza rywali jak to miało miejsce w tym meczu przeradza się w bestię obrony z pomocy. Dzisiaj dostał dwie wystrzałowe asysty od CP3 najpierw przy podwojeniu na obwodzie potem podanie w kontrze przez całe boisko i cieszy, że i jego Paul zaczyna śmielej wykorzystywać. Doc generalnie postawił w tym spotkaniu na obronę ballhandlerów i podwajanie ich na zasłonach dość wysoko, co nie było samo w sobie głupie, ale chyba było głupie uparte trzymanie się tej strategii cały mecz. Suns nietypowo dla siebie zaczęli od przegrywania 15-5, ale gdy zorientowali się, że rogi boiska są do ich dyspozycji to dość chętnie z nich korzystali i gdy w 4q się już wstrzelili (Carter sieknął 3 trójki w ciągu 3 minut z tego samego miejscach rogu właśnie) to tylko cuda Embiida trzymały wynik. Paul miał chyba dzisiaj więcej rzutów z rogu za trzy niż przez cały sezon razem wzięty. Gdyby nie dywersyjna postawa Sarica, który jest strasznie usztywniony gdy się rusza, a na boisku wiele to on się nie rusza z zasady, do tego pudłuje na potęgę z dystansu i w obronie robił za chorągiewkę dla robiących z nim co chcieli Embiidem, Howardem czy Maxeyem to mecz byłby wygrany znacznie wcześniej. Zobaczymy czy w dzisiejszym b2b Słoneczni będą mieli energię żeby powalczyć po dwóch wyczerpujących spotkaniach w których kluczowi gracze - zwłaszcza CP3 grali długie minuty.
  9. PangLoss

    Phoenix Suns 2020/2021

    Jeżeli moje idiotyczne opinie na temat potencjału, zaangażowania i umiejętności Pana Koszykarza Deandre Aytona ktoś niestety przeczytał i mógł odnieść wrażenie, że mogą mieć cokolwiek wspólnego ze stanem faktycznym, a nie są wynikiem ignorancji, nieznajomości tematu na który postanowiłem się wypowiedzieć oraz kompleksów i zawiści autora to oficjalnie przepraszam za wprowadzanie w błąd.
  10. PangLoss

    Utah Jazz 2020/2021

    Chyba żadnej kalkulacji odnośnie rozstawienia przed PO tutaj nie ma, bo gdyby Jazz chcieli uniknąć LAL to właśnie zrobiliby wszystko co w ich mocy aby im sprezentować +2L do bilansu. Każde zwycięstwo Lakersów, zwłaszcza pod nieobecność Lebrona, przybliża ich do zakotwiczenia się na 5 miejscu, powyżej 4 raczej nie mają szans podskoczyć. Chyba, że na czas nieobecności Mitchela Jazz zaczną przegrywać i nie utrzymają pozycji lidera, ale biorąc pod uwagę moc pozostałego terminarza Suns i Jazz jest to mało prawdopodobne. Kontuzja Mitchela chyba skłoniła decydentów klubowych do bardziej zachowawczego podejścia w kwestii zarządzania ryzykiem odniesienia kontuzji przez zawodników.
  11. PangLoss

    Phoenix Suns 2020/2021

    Ayton ostatnio gra najlepszą koszykówkę w karierze i oglądając od kilku spotkań Suns najczęściej irytuje mnie, że nie dostaje piłki jeszcze częściej w ataku. W meczu z Sacramento poza jedną głupią stratą gdy nie złapał piłki w 1q grał absolutnie doskonale i w 4q to on stabilizował wynik na bezpiecznym względnie dystansie. Jestem bardzo ciekaw czy tym razem stawi się na parkiecie przeciwko Joelowi, który na pewno będzie chciał go zdominować. Ayton gra coraz pewniej i chociaż od Embiida dzieli go przepaść to pytanie czy jest już w stanie chociaż we fragmentach meczu rywalizować z nim po obydwu stronach parkietu. Jak wpadnie w kłopoty z faulami to będziemy Joela kryć Saricem i Craigiem a oni długo na parkiecie się nie ostoją. Booker kolejny mecz w którym to jego głupie straty i decyzje nie pozwalają Suns zbudować bezpiecznej przewagi i spokojnie dograć spotkanie. Ma 5 tygodni na ogarnięcie się, bo grając w ten sposób Suns nie wygrają ani z Portland ani z Dallas. Craig watch - dzisiaj świetna zmiana Montyego który złamał tradycyjną rotację i zmienił Sarica na Craiga jako rezerwowego centra w 4q i ten w pierwszej akcji złapał ofens Hassana, po chwili zablokował wchodzącego Wrighta i dał naprawdę świetną zmianę zarówno w defensywie jak i w ataku Przed Suns decydująca seria meczy, najpierw wyjazdowych: SAS, MIL, 76-ers, b2b BOS, BKN, NYK, a następnie powrót do domu na spotkania z LAC i UTH. Jeśli po tej morderczej serii będziemy na 2-gim miejscu to powinniśmy je utrzymać. Papierek lakmusowy jakości tego zespołu.
  12. PangLoss

    Phoenix Suns 2020/2021

    Bilans mają napompowany, co wynika z wielu czynników aczkolwiek zobaczymy jak będzie wyglądał za 5 tygodni, bo terminarz w najbliższym czasie mają brutalny i absolutnie jest możliwe że zaliczą zjazd w tabeli. Suns mogą spokojnie przegrać z każdym w PO, ale też spokojnie mogą z każdym wygrać (poza zdrowymi LAL o ile takie zjawisko w tym sezonie zaistnieje), pytanie czy mając CP3 mogą liczyć na wygranie 2-3 rund grając na intensywności PO co drugi wieczór (Ayton, który jest absolutnie kluczowym graczem w PO i jego ostatnia dyspozycja daje nadzieję, też niestety nie wygląda kondycyjnie najlepiej, a Saric jest mocno niepewny od ASG). Dallas czy Portland to są ekipy, które w zdrowiu mogą powalczyć i ograć każdego z topowych miejsc, o czym w ostatnim podcaście mówił chociażby Lowe i ciężko się z nim nie zgodzić. Memphis, Spurs, GSW czy NOH, którzy są wciąż w grze są jednak drużynami klasę gorszymi i pod tym względem ten pierwszy seed na zachodzie daje jednak dużą przewagę nad drugim, chociaż o skali trudności drabinki zdecyduje ostatecznie gdzie będą i w jakim zdrowiu Lakers i Nuggets.
  13. PangLoss

    Phoenix Suns 2020/2021

    Ławka gra ostatnimi czasy słabiej to fakt, ale tego bym nie łączył z nabytkiem Craiga. Po prostu Saric i Payne, którzy byli koniami pociągowymi tej ławki zeszli na ziemię jeśli chodzi o swoją efektywność, część zespołów nauczyła się już wykorzystywać słabe strony Sarica, który notuje najbardziej spektakularny zjazd i przeciwko co bardziej atletycznym wysokim jest nieefektywny zwłaszcza gdy rzut mu nie siedzi. Craig przejął głównie minuty Nadera i w części Kaminskyego, jest rezerwową 4-Kąkol na 15-20 minut, daje hustle, umożliwia switchowanie każdego w obronie i daje siłę i moc w walce na deskach czego bez niego zwłaszcza rezerwom brakowało. Póki co przyzwoicie rzuca co jest gratisem. Do tego poza Crowderem jest najlepszą opcją na silnych skrzydłowych w defensywie, w PO na pewno się przyda.
  14. PangLoss

    Phoenix Suns 2020/2021

    Wielkie zwycięstwo i to w meczu w którym tradycyjnie już w tym sezonie gracze Suns nie byli w stanie utrzymać, zbudować bezpieczną przewagę nad mającymi problemy w ataku rywalami. Wielkie spotkanie CP3, który w 4q przejął mecz gdy tego najbardziej potrzebowaliśmy i aż szkoda, że to nie on miał piłkę w ostatniej akcji. Booker niestety trochę na siłę szukał swojej gry i 6 strat, 0-6 za trzy, spudłowane dwa rzuty pod koniec 4q i do tego jeszcze spudłowany wolny w OT znacząco obniżają ocenę, chociaż długimi momentami grał naprawdę dobrze w ofensywie. Grał też naprawdę solidnie w defensywie w drugiej połowie mając często Mitchela przed sobą. Cichym bohaterem zdecydowanie dzisiaj był Ayton. Zdominował deskę, unikał jak ognia fauli i jego ofensywne zbiórki w kluczowych momentach robiły różnicę. Walczył i w parze z zaangażowaniem nie szły głupie decyzje. Kilka razy dał się ograć w obronie w defensywie, ale jego umiejętność utrzymywania się na nogach niskim Jazz z piłką była nie do przecenienia. Conley może mieć z nim koszmary. Suns byli w tym meczu w stanie z jednej strony w miarę powstrzymywać wejścia pod kosz z drugiej nie przesadzając z pomocą i zawsze dorzucali z rogu obrońcę do pomocy na Gobercie, co słabo funkcjonowało w pierwszym meczu. Człowiek oglądając Aytona na co dzień trochę zapomina, że jest jeszcze skala drewniactwa na parkietach NBA na tle której jawi się on niczym Olajuwon. Zrobienie z piłką czegokolwiek co nie jest dunkiem tak bardzo przerasta Rudyego, że po tyłu latach gry to patrzenie na to jest nawet epickie. Niewiarygodne, PZPN powinien mu czym prędzej wysłać honorową koszulkę Grzegorza Rasiaka, bo doskonalszej karnacji i podobnego mistrzostwa koordynacji w profesjonalnym sporcie możemy długo nie zobaczyć. Do tego ten okropny flop w 3q. Akcja meczu - Mitchell pudłuje wolnego w ostatnich sekundach i CP3 natychmiast podchodzi do niego przybić piątkę i pewnie szepnąć kilka miłych słów, mistrzostwo świata:)
  15. PangLoss

    Phoenix Suns 2020/2021

    W Bucks nie grał Holiday, w Dallas Porzingis (grał w 3-cim meczu, ale to był jego pierwszy mecz po kontuzji) poza tym jeśli mówimy o Dallas jako największym ze skalpów z puli 35 zwycięstw to najlepiej oddaje to skalę tego sukcesu. Z Mavs wygrywaliśmy mecze co sezon odkąd pamiętam nawet będąc zespołem tankujący. Mecz z 76-ers to był jedyny mecz z topowym rywalem w pełnym składzie, którym można się póki co chwalić. Suns też mieli swoje problemy zdrowotne związane z kontuzjami i covidem, ale oni są o tyle w komfortowej sytuacji, że mają naprawdę szeroką ławkę, więc dopóki nie wypada Booker, CP3 lub Ayton dla którego nie ma zmiennika to dają radę. A rywale tych meczy gdy ktoś wypadał mieli przeciw Suns w tym sezonie znacznie więcej i oczywiście chwała Suns za to, że umieli to wykorzystać, ale nie da się tego nie dostrzec i zignorować.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.