Skocz do zawartości

mycek

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2110
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez mycek

  1. mycek

    Chicago Bulls 2016/17

    Serio?!, ... serio?! Minelo 48 meczow RS, Butler wczoraj zagral swoj trzeci na slabym poziomie. Poza tymi wyjatkami co noc stawia sie na parkiecie i dostarcza to, czego sie od niego wymaga i wiecej. Trudno, ze taka dyspozycja zbiegla sie z ta sytuacja w szatni/mediach, ale wczorajszy mecz tylko potwierdza to, ze Butler jest easy top12 ligi. Bulls dostali wpierdol od Miami heat, ktorzy sa fatalni na wyjazdach, owszem, maja ostatnio bardzo dobra serie zwyciestw, ale zagrali bez swojego najlepszego zawodnika. To w TAKIM meczu McDermott i Mirotic powinni blyszczec, to w TAKIM meczu Gibson powinien zdobyc 15 a nie 8 punktow, to w TAKI meczu Rondo powinien bardziej skupic sie na zdobywaniu punktow. Co do tego ostatniego: Jakze ubolewam nad tym, jak widze, ze Rondo ma jednak troche paliwa i potrafi wejsc na kosz i skonczyc szybkim 'kelnerem' - te akcje sa niestety sporadyczne. Butler powinien byc opierdolony!? BUTLER!? Mirotic wyglada jak imitacja koszykarza, boi sie, jest chudy, zmarnował swoj talent po krolewsku, nie jest warty nawet rozwazenia jego podpisania latem. McD jest tylko troche lepszym pozytywem, ale kolejny mecz, gdzie moze blyszczec, a oddaje 5 rzutow. Damn. Granta wgl przemilcze, MCW nawet nie gra, taki jest slaby. Wiecie, gdybym dostal za Butlera pick, ktory gwarantowalby mi Fultza, Morrisa czy Balla i jakichs graczy NBA (a tego nie mozna powiedziec o zdecydowanej wiekszosci tego rosteru) to pewnie bym to przyjal - ale tak jak mowie, przyjalbym bo dostalbym 80% szansy ze rola Butlera w niedalekiej przyszlosci bedzie zastapiona tym graczem z draftu + Bulls zgarna ludzi, ktorzy umieja grac w koszykowke. k****. Butler robi 25-5-5 na 60%TS, trafi mu sie jeden slaby mecz i komentarze w stylu: 'trzeba go opierdolic'. O to chodzi, ze Butler moze i MA opierdolic tych amatorow. Przyklad: Bardzo bawi mnie Grant, ktory placze na twitterze, ze trenuje non stop od x lat, wszystko robi zeby wygrywac, ma 193, 88kg, idealne warunki na granie w NBA, ma jakis tam talent, ktory wywindowal go do NBA, siadasz, otwierasz basketball reference i co? 5ppg, 1.5 ast, <40% z gry i 31% za 3 i tak jest z co drugim gosciem z tego rosteru... KAZDY tak pierdoli: a) Grant - "noooo rzucalem w lato z kimstam i bede teraz ogarem zza luku" - 31% b ) Mirotic - "nooo wzmocnilem sie fizycznie, bede walczyl z kazdym o zbiorki" - sylwetka patyka i paniczny strach przed wejsciem na kosz c) McD - "aaaakkuuuuuurwwwaaa ale ja jestem pewny siebie, biegalem po piasku latem, jestem zwinny jak kocur" - obawy przed wszystkim, bezsensowne, nieatletyczne bieganie, tyczka w obronie. itd, itd. (juz nawet nie mysle o Portisie, bo mnie zaraz KREW ZALEJE). TYLKO BUTLER robi jakis improvment w swojej grze. TYLKO na niego mozna liczyc. Skoro robi 25-5-5 na 60%TS w c***owym zespole co - jeszcze raz powtorze - plasuje go w TOP12 tej ligi, to moze postawic w koncu w 100% na niego i go wspierac w takich meczach jak ten wczorajszy. Hm? I juz nawet nie chce sobie myslec, jakie cyferki krecilby, gdyby jego podania zamienialy sie na asysty, a nie na cegly mirotica i reszty towarzystwa, jakby mial prawdziwych STRZELCOW wokol siebie, ktorzy robili by mu miejsce, a nie stawali na drodze do obreczy, no bo przeciez tylko spod kosza moga zdobyc jakies pewne punkty, zeby nie bylo przypalu ze maja 0/5 z gry. NO BO PRZECIEZ WIECEJ RZUTOW NIE ODDADZA!? Ale dobrze, dobrze. Po ASG lepiej nie bedzie, juz dawno nie bylo. Kolejny rok, te same problemy. Wade odejdzie. Mam nadzieje, ze uda sie jakos pozbyc Rondo, w noc draftu Lopeza. Moze majac wyczyszczone salary, podpisza kogos wkoncu kto PASUJE DO LIDERA i nie zawiedzie oczekiwac w 100% przypadkow.
  2. mycek

    Chicago Bulls 2016/17

    Przynajmniej nie z deszczu pod rynne
  3. mycek

    Chicago Bulls 2016/17

    Mhm, to jeszcze crawford za 2 1rd picks bulls dla nix po anthonego i done deal
  4. mycek

    Chicago Bulls 2016/17

    http://www.espn.com/espnradio/play?id=18565827 To jest tak chore, ze nie ma co tego traktowac powaznie, ale w kazdej plotce jest jakies ziarno prawdy. A tutaj takie cos od Woja (woj === prawda) Edit: Woooooooow. Hoiberg ma jądra pod prąciem jednak!
  5. mycek

    Chicago Bulls 2016/17

    Nie wiem, Bulls moga probowac sie przebudowywac ale: a) wymieniajac butlera beda chcieli picki, w ktorych beda szukali opdowednika jimmego (25-5-5 gracz), podejmujac takie decyzje, jakie podejmowane sa w draftach i w trade deadlinach obstawialbym, ze ta przebudowa skonczylaby sie tak jak w sacramento... tylko odpowiednik Cousinsa bylby wymieniony za odpowiednika Tyrusa Thomasa. JEDYNA opcja z sprzedawaniem Butlera to opcja celtics, bo Bulls dostaja ten pick, ale dostaja tez graczy NBA, a obecnie takich nie maja. Fred i Forman z Paxsonem nie poleca, nie ma szans.
  6. mycek

    Chicago Bulls 2016/17

    Jakies plotki. 1) Bulls sa bardzo 'hot' jesli mowimy o Rubio. Na szczescie Thibs jest jeszcze bardziej choro-zajarany podbijaniem wartosci swoich graczy i jest w stanie oddac Rubio w pakiecie tylko za ... Butlera. 2) Kompletnie nie ma chetnych na Rondo - nikt w lidze go nie chce (oprocz Cavs - ale to po buyout). Mowi sie ze zespol X przyjmie Rondo tylko wtedy, gdy dostanie z nim w pakiecie ... oczywiscie Butlera. 3) Wg. dwoch GM konferencji wschodniej, problem Formana polega na tym, ze bardzo zawyza wartosc swoich assetow. Przykladem teraz jest Mirotic, ktory probuje byc opchniety za jakis tam pakiet, ale nikt go nawet nie chce, bo kazdy widzi co wyrabia na boisku. Forman musi chyba nie wpuszczac na mecze telewizji/fanow/kogokolwiek zeby opchnac JAKIEGOKOLWIEK zawodnika Bulls poza Butlerem. Bylem optymistyczny patrzac na nadchodzacy deadline, ale patrzac zimnym okiem... no way jose, no chance lance.
  7. mycek

    Chicago Bulls 2016/17

    trolling ?? Jesli mialbym brac pod uwage tylko wczorajszy mecz to w skladzie zostawilbym Butlera, Wade i Valentine... Co tam w skladzie ... w organizacji!! Tez widzieliscie ten moment w meczu gdzie bylo jakies -20 i bylo zblizenie na Hoiberga a ten szeptal do siebie "c'monn, c'monn". Facet jest tragiczny, nawet nie chodzi o trenerke, tylko o body language.
  8. mycek

    Chicago Bulls 2016/17

    Problemem w wyborach draftowych Bulls jest fakt, ze oni bardzo płytko podchodza do sprawy. Pierwsza kwestia: roznica w poziomie fizycznosci NCAA i NBA. Wezmy na warsztat McDermotta, Valentine, Portisa i Mirotica. Tam gdzie byli, byli gwiazdami swoich druzyn. Dominowali, szczegolnie McD i Valentine. Forman duzo jezdzi po meczach ligi akademickiej i oglada zwodników. Sposob dobry, ale cholernie ciezko nie popasc w euforie widzac +20ppg McD w Craighton czy srednio prawie triple-double Valentine w Michigan. Potem przychodzi draft, gracz jest dostepny, Forman go bierze i sciany jeszcze nie ma bo jest summer league gdzie Bobby Portis wyglada jak drugi Kevin Garnett, bo poprostu dominuje fizycznie wszystkich januszy tam grajacych. Przychodza pierwsze mecze w NBA i nagle okazuje sie ze ciezej jest urwac sie po zaslonie niz w NCAA, ciezko contestowac rzut kiedy wingspan masz na poziomie tego ile masz wzrostu, ciezko robic to co w SL gdy okaze sie ze kazdy twoj przeciwnik jest tego samego wzrostu, tylko ze jeszcze wyzej skacze i jest silniejszy. Druga kwestia to przeswiadczenia. Przeswiadczenia ze skoro pan M. Teague ma brata w NBA, ktory robi furorę to owy M. tez bedzie, nawet jesli nie umie KOZŁOWAĆ i rzucac jako pg juz na poziomie NCAA. Potem jest przeswiadczenie ze Tony Snell ma w sumie podobne warunki do Kawhiego Leonarda, chociaz tak naprawde nie, no i ogolnie ma te warkoczyki na glowie to kariere w NBA tez zrobi. Teraz wezmy te dwie sprawy i dodajmy sposob w jaki inwestuje sie w mlodziez w Bulls. Ogladajac mecze, mam wrazenie ze najgorsza rzecza, ktora moga zrobic Bulls jest a) danie pliki w rece Denzelowi, zaraz po tym jak jakims cudem dostanie minuty, b ) danie rzutu portisowi, zipserowi itd. Co sie tyczy McD? Kompletnie nie mozna od niego oczekiwac konsekwencji na żadnej plaszczyznie, podobnie sprawa stoi z Miroticem. To tez troche zniszczylo Snella. Mlodzi w Bulls traktowani sa jak zlo, niewazne kto trenuje, Thiibs czy Hoiberg. Nie ma touches, nie ma zagrywek, nie ma nawet pomyslu na to, jak ich rozwijac. Smutne, ale prawdziwe. Wielkim wyjatkiem od tego jest Jimmy - ale doskonale wiemy, on osiagnal to co osiagnal, dzieki swojej ciezkiej pracy. Sa opinie, ze nie ma bardziej pracowitego zawodnika w lidze niz Jimmy Butler i chwala mu za to.
  9. A jakie opcje w lato ma cp3? Wez sobie pierwsze osemki obu konferencji na ten moment. Jedyna opcja, ktora jest w miare prawdopodobna sa Spurs no i oczywiscie Clippers jako klub 'macierzysty'. Gdyby w Bulls powstala koalicja Melo-Wade-Butler to mysle ze Cp3 sklanialby sie do dolaczenia do nich niz ladowania sie w Spurs czy nie daj boze Nix. Tam mialby najwieksze szanse na zdobycie pierscienia. Nie mow mi ze team gdzie w linupie jest cp3 wade melo i butler nie wejdzie do finalow konferencji. Mowi sie ze ma powstac super team przyjaciol. Bedzie to ciezkie do zrealizowania ale przy trade Bulls po Melo zebranie trzech z czterech panow jest bardzo latwe. Co do hajsu to wystarczy zrzec sie praw do Gibsona, MCW, wymienic Lopeza za spadajacy kontrakt w noc draftu i Bulls maja 25-27 mln dla Cp3 w pierwszym sezonie gry.
  10. Melo i Wade w Bulls teraz = CP3 w Bulls latem.
  11. mycek

    Chicago Bulls 2016/17

    Jestem ciekawy Waszej opinii. Jesli mielibyscie na stole Jahila Okafora po jakiejs promocyjnej cenie, to weszlibyscie w to? Wbrew pozorom to jest bardzo dobre pytanie. Jesli nie bedzie rewolucji w Bulls (o ktorej kilka tygodni temu gadal Butcher) to maja oni na najblizsze lata Wade i Butlera - dwoch nierzucajacych niskich. Dodanie do tego Okafora, ktory kompletnie nie rzuca robi robote marketingowo (kolejny homeboy) ale pod wzgledem sportowym to bardzo ciezki potencjalny lineup. Bulls poza ta trojka musieliby sie obudowac samymi shooterami a o to byloby ciezko. Btw, fani 76ers. Jaka jest cena za Okafora?
  12. mycek

    Chicago Bulls 2016/17

    Czyli poł sezonu zajeło Hoibergowi ogarnięcie, że na ławce ma to czego chce. Wystarczy zeby Valentine kręcił się gdzieś obok Wade czy Butlera, czekał na podwojenia tych panów i gdy przyjdzie okazja walił tróje. Niby jest McD ale na niego to nie za bardzo mozna liczyc. Co do meczu no to widać słabości trenera. Hot zawodnik meczu - Denzel Valentine. Przed ostatnia akcje dostaje MCW (ISO!!!!), a ostatnia McD (zimny cały mecz).
  13. TuPalnik, to daj te raporty/zrodla ze wade jest w Chicago tylko dla Butlera, bo az mi sie wierzyc nie chce. Ta propozycja to nie jest do konca moj pomysl. KC Johnson - czyli najpewniejszy insider Bulls pisał latem, że Bulls chcieli wtedy za Butlera od Cs: startera, rolsa i picki. Teraz wartosc Butlera jest wieksza, Jimmy robi ~25-5-5 - to jest poziom top 10-12 ligi. Nie dziwie się, że chca duzo, na pewno wiecej niz w lato, dlatego wydaje mi sie, ze pytają o taki wlasnie pakiet, o ktorym pisalem wyzej.
  14. No to moja propozycja odnosnie ostatniej informacji adriana wojnarowsiego równoległej rzeczywistości: Boston dostaje: Butler, Gibson, McDermott Bulls dostaje: 2017 1rd pick, future 1rd pick Memphis, Amir Johnson, Jaylen Brown, Jae Crowder i Avery Bradley Boston: Thomas/Rozier Smart/Green Butler/McDermott Gibson/Olynyk/Jerebko Horford/Zeller Cóż tu duzo mowic: Gwarancja conajmniej siedmiomeczowej serii z Cavs w finale konferencji juz teraz i zachowanie jednego z picku Nets. Bulls: Bradley/MCW Wade/Valentine/Grant Crowder/Brown Mirotic Lopez/Amir/Felicio Jesli ktos chce obszernie pogadac o tym dlaczego widze sens w trade Butlera to zapraszam do dyskusji. Tutaj skupie sie na "technicznym" aspekcie wymiany. Bulls robia to co podobno Forman chce: totalną przebudowę i robią to dobrze. Dostają dwóch starterów NBA, którzy są młodzi i będą filarem pod gościa zgarniętego w drafcie 2017 (zakładam, że nie da się zjebać TOP3 gracza "najmocniejszego draftu dekady" true? hm?). Do tego wszystkiego lecą jeszcze prospecty w postaci Browna - w którym można doszukiwać się zalążków drugiego Butlera (pracowitość) i pick Memphis, który za kilka lat będzie wart sporo. Etap1: "Prowadź nas Dwyane Waderze" Generalnie tankowanie... Wade robi to co chce - pomaga Chicago off court, w międzyczasie raz na jakis czas pojawia się na parkiecie, rzuca 20-25pkt, koszulki się sprzedają, wszyscy są zadowoleni. Zwycięstw nie ma, skład nie ma talentu. Ale - co najważniejsze, Hoiberg dostaje klocki, które chce mieć i zaczynają się pojawiać głosy: Etap2: "Teraz to juz nie masz wymówek panie Hujbergu" Nadchodzi draft, tankowanie Bulls sie nie udało, bo pewno gdyby włączyć "tank mode" to nagle znalazłyby się zwycięstwa w Bulls (ehh te paradoksy wietrznego miasta) - no ale jest pick w powiedzmy top3, i jakiś tam pick koło top10. Bulls biorą sobie ładnie coś na 1 i coś na 3 - bo to chyba tylko jest w tym drafcie (excited!). Wade nigdzie się nie rusza bo 25mln $ to dużo jednak pieniędzy jest, robi jako mentor dla młodych. Rolsy zgarniają bardzo ładny hajs i w capie jest jakieś na oko 40mln do wykorzystania. Na Paula, Griffina, Duranta, Kure itd nie ma szans, w Chicago dalej bardziej możesz niż nie możesz dostać kulkę, no ale dajemy panu Hujbergowi kolejne klocki, które odziwo i w odróżnieniu od gdziś mniej więcej ... zawsze - pasują. Ibaka i George Hill. Jak to się dzieje? Co prawda głupotą jest dawać im 5letnie kontrakty, ale można im sypnąć więcej hajsu za mniej lat - na co nie zasługują, ale salary się musi zgadzać. No i rzucamy okiem: TOP3 2017 draft (pg)/Hill Wade/Bradley/Valentine Crowder/Brown/TOP10 2017 draft (sf) Ibaka/Crowder Lopez/Ibaka Mało ludzi pod koszem, dużo na obwodzie. Mówi wam to coś? SMALLBALL - masz panie Hujberg wszystkie klocki, które żeś pan chciał mieć, masz młodych ludzi, masz spacing, masz tyle talentu, że się można w nim utopić. Nie ma krnąbrnych czarnoskurych ludzi, których się będziesz bał, masz samych młodych i fajnych weteranów, którzy może się bedą Ciebie wkońcu słuchać, no chyba, że nie masz planu, masz? Ale panie, wtedy będzie era rzucania za 3 - będziesz miał diament na jedynce z draftu, który zakładam, że jeśli to bd top3 pick to bedzie umiał rzucać, masz +2 trójki na +40% od hilla, bradleya, crowdera, valentine, masz wspomniany diament na pg, masz browna, który w coś się zmieni, jeszcze niewiadomo w co, masz Ibake, dwóch ludzi w tym rosterze rzucać by nie umialo zza łuku. Ale gdyby było żle to: Etap3: "Przybądź o Davisie i uratuj nas" Gdyby ten roster nie wypalił, to już by było bliżej niż dalej do końca kontraktu (25/5 !!!!) Freda, można byłoby go zwolinić już nareszcie i czekać na wybawienie następnego home guya: Anthonego Davisa. Generalnie przepraszam, napisałem to po zobaczeniu 1q ostatniego meczu z Cavs - walenie głową w mur, zaraz nastepne Qs, Bulls wygrają, będzie lepiej.
  15. Why? Przeciez Lou idzie na 6mana?
  16. mycek

    Chicago Bulls 2016/17

    Alez to nie chodzi o to, ze MCW jest lepszy od Rondo, czy Rondo od MCW. Hoiberg usadzil Rajona bo ten ma wyjebane na obrone i ogolnie na bieganie. "Obrona na koncowki" to ostatnia rzecz, ktorej mozna oczekiwac od Rondo. Gosc jest fatalny, obawialem sie o to po tym co widzialem w sacramento, no i niestety to sie spelnilo. Odpuszczanie spotup shooterow kosztem "czyhania" (niepotrzebnie) na zbiorke. Przechodzenie pod zaslonami, odpuszczanie ludzi w izolacjach, chamsko oczekujac pomocy, ktorej zazwyczaj nie bylo no i najwazniejsze brak powrotow do wczesnej obrony. I tak polowa sukcesu, ze Wade ogarnia jako tako obrone.
  17. mycek

    Chicago Bulls 2016/17

    Po spotkaniu. Rondo poza rotacja. MCW i Grant na PG.
  18. Dla Bulls spoko, jesli zamiast Turnera dostaja Aminu i kontrakt Varejao i oddaja dodatkowy pick w 1rd + Portis zamiast McDermott. Doug wydaje sie byc bustem w stosunku do tego jaki byl hype na niego, ale w Bulls musi zostac. Generalnie G.Hill to jest gosc, ktorym Bulls tak czy siak w lato beda zainteresowani. Broniacy, zajebiscie rzucajacy PG niepotrzebujacy pilki - definicja zawodnika pod Wade/Butlera.
  19. Bulls maja mnostwo problemow. Bylo to do przewidzenia. Malo kto jednak wie, ze do pewnego momentu sezonu Bulls mieli top5 atak NBA. Dzialo sie to, poniewaz Wade, Butler i ludzie, ktorzy nie mieli rzucac - rzucali. Teraz Bulls cierpią, bo forma rzutowa spadła, a raczej się ustabilizowała. Wade, Butler cisną tą jedna trojke na mecz na 33% - OK, tak miało byc. Problem w tym, ze Nikola i Doug mieli robić 2 na +40%, a jak jest, kazdy widzi. Lopez załatwia Bulls 3 rzeczy. Pierwsza z nich, to akcje dwójkowe. Ciekawa sytuacja była podczas wczorajszego meczu i pojawia się bardzo regularnie w innych. Standardowa akcja pnr. Butler/Wade przy piłce, zaslone stawia Felicio/Portis. Ekipy wiedza, ze moga sobie odpuscic 'rolujacych' kosztem podwojenia Jimmego lub Dwyane, bo - doslownie - felicio czy portis czesto maja problemy z konczeniem akcji pod koszem i wystarczy, ze jest na nich tylko ktos z pomocy i powodzenie akcji uwarunkowane jest tym, czy wade/butler beda w stanie odpalic jakies magiczne podanie z podwojenia, ktore dojdzie do CENTRALNIE rak Bobbego/Cristiano bo jesli nastapi chociaz drobna niedogodnosc, to pilka odbije sie od czola jednego lub drugiego i wyladuje na trubunach. Majac Lopeza, Bulls moga miec swoj pomysl na atak w postaci grania pnr/pnp z Lopezem non-stop. Gosc w tym sezonie niesamowicie rzuca i od zawsze byl uwazany za goscia, ktory potrafi zlapac pilke, podac, czy wykonczyc akcje. Druga sprawa to alternatywa. Alternatywa dla "planu B" offensywy Bulls. Czesto jest tak, ze wyzej wspomnianej zaslony nie ma kto postawic, wiec wade/rondo czy butler kozlują, Mcdermott biega bez celu, Mirotic stoi na 8 metrze i czai sie na kolejna cegle, sekundy mijaja, kazdy kibic, ktory wykupil drogi bilet i drogi popcorn zajada go zastanawiajac sie kiedy bedzie ich podwyzka ceny, Rainsdorf przelicza hajsy i smieje sie wszystkim w twarz, a Taj Gibson czy Rolo stoja na 5 metrze na baseline i czekaja na rzut z midrange. I wszystko byloby dobrze, gdyby nie to, ze to cholernie nieefektywny rzut i wykonuja go goscie, ktorzy niekoniecznie maja do tego predyspozycje. No ale jesli nie ma sie wgl talentu rzutowego, to trzeba polegac na wysokich. Nie zrozumcie mnie zle, Rolo i Taj to MVP tej druzyny, ale nie daja easy points, nie daja jakichs zagrywek. Oni i tak trafiaja zaskakujaco duzo tych rzutow, ale poleganie na rzucie z midrange jest troche slabe. Lopez daje mozliwosc grania 1on1. Jest wielki, ma umiejetnosci, potrafi kocznyc akcje w post. Ze stylem. Taj tez skonczy, ale wczesniej musi miec 5 sekund na przepchniecie kogos, porobienia fakow, rzucenia, zebrania, sprzedania kosy pod zebro przeciwnikowi, ponownego rzucenia i zebrania, zrobienia upandunder i moze trafienia. Kocham Taja, ale widac, ze chlop stara sie niemozebnie, bo ma CY i z tego starania wychodzi 12ppg. Damn. Lopez ma latwosc zdobywania punktow, o ktorej nikt nie mowi, bo wszystcy sa zrozpaczeni jak musza ogladac Nets. Fajnie byloby zobaczyc na co go stac w innej druzynie. Szczegolnie takiej, ktora go potrzebuje. No i trzecia sprawa no to ten spacing. Lopez trafia ponad 2trojki na mecz na prawie 38% - dla Bulls to jest jak manna z nieba, a dostaja to od wysokiego, czyli automatycznie nie ma problemu ze "ktos stoi w pomalowanym i zabiera miejsce na wjazdy Butlera i Wade". Lopez to jest perferct fit dla Bulls - pod kazdym wzgledem.
  20. Brook Lopez za Taja Gibsona, 2 1-rd picki i rajona rondo. Bo Nets nie maja pickow, a chca sie przebudowac. Nikt im nie da dwoch 1rd pickow i to juz w przyszlym drafcie. Do tego homeguy Taj, którego mogliby sobie zostawic na dluzej po sezonie jako niezaprzeczalny wzor dla mlodych graczy, ktorych by sobie pozyskali w drafcie i ktorych maja juz teraz. Rondo tylko dla wyrownania kontraktow, wiec mogloby go sobie zwolinic czy whatever. Bulls musza sie pozbyc pułapki jaka jest a raczej bedzie Taj. 33 lata na karku, a nie widze powodu dlaczego nie mialby dostac kasy takiej jak Noah w poprzednie lato. Taj lepszy nie bedzie, teraz gra CY i sezon ma bardzo bardzo dobry, ale po zgarnieciu +15baniek za sezon obnizy loty. Swietna opcja jako mentor dla mlodych (Deng w Lakers). Bulls maja duzo mlodych, ktorym zmarnowali talenty. Jesli mialbym znow patrzec na to jak papraja kariere nastepnych rooksow to juz wole niebroniacego Lopeza, ktory jednak od razu da to czego Bulls tak bardzo potrzebuja. Jednoczesnie dorzuci punkty spod kosza i bedzie swietnym gosciem od spacingu. Jest w miare mlody i ma brata w Chicago. Same pozytywy dla niego i dla Bulls tez. Aha i jego kontrakt konczy sie wtedy, kiedy Bulls beda mogli sie gruntownie przebudowac bo na rynku beda PG i DMC
  21. mycek

    Chicago Bulls 2016/17

    Robi wrażenie
  22. mycek

    Chicago Bulls 2016/17

    Joseph, tak mowisz o Cousins-ie, ale jesli ja mialbym do wyboru dwóch niebroniących srodkowych z dobra lub bardzo dobra technika, ktorzy z miejsca wyniesliby atak na wyzszy poziom to brałbym raczej Lopeza niz DMC. Problem z Demarcusem jest taki, ze jest cholernie nieefektywny. Ma duzy skill, wokol niego jest bardzo duzy fejm ale wg. mnie jest bardzo overrated. Tylko raz w karierze zblizyl sie do granicy 50% fg. Generalnie oscyluje na poziomie 45-46% - jak na obronce jest to ok, ale zalozeniem bylo ze DMA bedzie mial 10pkt procentowych wiecej w tej lidze. Dochodzi tez kwestia tego jak trudnym czlowiekiem jest DMA => dodanie go do i tak mocno naladowanego leadershipem Bulls mogloby wszystko spieprzyc. Lopez zas tez nie potrafi bronic ale dla Bulls bylby wiekszym fitem overall. Zagra tylem do kosza, ale tez rzuci i to rzuci porzadnie za 3 - a to sie przyda, z bratem mogliby stworzyc swietny duet. Bulls pokazali ze maja swoj styl i postawienie obok siebie Robina i Brooka nie sprawiałoby im problemów. Ostatnia kwestia to co oddac za jednego czy drugiego. W przypadku DMA pakiet musialby zawierac Butlera... Tak jak pisalem na DMA jest fejm, transfer jest wyczekiwany od dawna i oczekwiania tez sa spore. Butler gra jak top10 chwilami top5 ligi w tym sezonie wiec nawet nie ma o czym mowic. Lopez tez nie bylby tani, ale mysle ze Nets odpuscili by Butlera. Ale teraz druga strona medalu. Offensywa Bulls prosperuje tak dobrze ze wzgledu na dominowanie deski przez Gibsona i Lopeza - oni sa niesamowici. Lopez ma mecze gdzie zalicza wiecej zbiorek off niz def - niewazne. Wazne jest to ze trzeba by bylo oddac jednego z nich. Taj jest podobno idealnym gosciem w szatni w tym sezonie. Do tego stopnia, ze grajac w CY, w meczu z Wizz podszedl do trenera i doradzil mu, aby ten postawil bardziej na Niko zeby nabral pewnosci siebie - DAMN! - W CY - gdzie kazdy punkcik liczy sie do srednich co zamienia sie na dolary. Dalej jest sprawa tego, ze obaj panowie sa slabi/bardzo slabi w D. Oddanie Taja lub Lopeza niszczy to co udalo sie stworzyc w D, bo nie oszukujmy sie - to oni sa glownymi filarami. Ciezka sprawa. Bulls mogliby nawet skusic Nets jakas oferta w stylu Grant + Mirotic + mnostwo pickow + Felicio czy Portis - no jednym slowem duzo smieciowych/srednich rzeczy za jedna konkretna, ale na to sa bardzo male szanse, bardzo. Musialby wyjsc jakis konflikt mieczy lopezem i nets, a sam zainteresowany musialby opowiedziec sie konkretnie za Bulls. Tak mysle teraz i na DMA nie ma najmniejszych szans - ja sie ciesze. Wydaje sie ze Bulls aby wbic do ECF musza sie wzmocnic tak, zeby nie oddawac ani Lopeza ani Taja a dodac kogos z kim mozna konkretnie pograc w offensywie.
  23. mycek

    Chicago Bulls 2016/17

    Jesli ktos ma jakies watpliwosci dotyczace tej wymiany to proponuje sobie zobaczyc jak wyglada: - obrona chicago bulls na obwodzie w meczach PS - gra paul zipsera. MCW to topowy obronca pnr, jest długi, umie biegać i w przeciwienstwie do snella pokazal juz cos w dotychczasowej karierze. Bucks zostali okradzeni, snell jest ok gosciem ale ma bardzo duze problemy z mentalnoscia i psycha - co blokuje jego kariere w NBA.
  24. mycek

    Chicago Bulls 2016/17

    Bardziej chodziło mi o indywidualne staty poszczególnych zawodników, którymi można byłoby poprzeć jakieś teorie na dany temat. Nie zgodze się. Doug McDermott - już w trzecim sezonie czołówka shooterów. Niko Mirotić - niedoceniany shooter, 39% przy 3 trójkach trafinonych per36 to świetny wynik Denzel Valentine - drugi shooter zeszłego draftu z cyferkami, które łapią się do top10 jeśli brać ostatnie kilka-kilkanaście draftów wstecz Isiah Canaan - pewny siebie shooter, który może grać fałszywą jedynke i trafiać bardzo dobrze za 3, co pokazał w poprzednich sezonach. Tony Snell - ile by nie narzekać na jego grę, to jednak ma jeszcze potencjał na byćie spoko 3andD w NBA. Utrzymuje poziom 35-37% zza łuku Paul Zipser - świetny fizycznie - co ułatwi mu start w NBA z pieknie wyglądającym rzutem z czym idzie również skuteczność Portis - Od poczatku Ncaa i Nba pokazywał że umie rzucać - w SL tylko to potwierdzał - choć trzeba pamiętać, że to tylko SL. Do tego jest Rondo, który jest lepszym shooterem niż Rose i w zeszłym sezonie trafiał 37%. No i Butler, który powinien poprawić się w skuteczności w stosunku do poprzedniego sezonu, a to twierdzenie próbowałem udawadniać kilka stron temu - możesz poczytac. Pomyśl o rosterze Bulls nie jako nierozerwalnym trio rondo-butler-wade. Ale jak o 3 koszykach: W pierwszym koszyku masz: Rondo, Butler, Wade. W drugim: Lopez, Gibson W trzecim: Canaan, Valentine, Snell, Zipser, Portis, Doug, Mirotic Teraz weź dwóch z pierwszego dodaj jednego z drugiego i dwóch z trzech. Co byś nie wybrał, to wychodzi Ci mniej lub bardziej (ale zawsze zadowalająco) dopasowany linup, gdzie jest miejsce dla wysokiego, jest miejsce dla kreatora/kreatorów i jest miejsce dla przynajmniej dwóch gości zapewniający spacing. Teraz tylko kwestia Hoiberga by dopasował te klocki do siebie, tak by wycisnąć z każdej konfiguracji jak najwięcej - o czym mówił wczoraj i będzie mówił przez cały sezon. Może być tak, że Fred bedzie grać RBW tylko przez jakieś 10-12 minut w meczu razem - zobaczymy jak będzie, ale już wczoraj pod koniec swojego wywiadu wspominał po cichu, że jeden z liderów będzie grał z drugim składem (patrz koszyki). Nie zgodze się. Bulls mają baaaaardzo długą ławkę rezerwowych, na której znajdziesz wszystko, czego chcesz - dosłownie - do tego kazdy z gości od 5 do 15 miejsca w rotacji jest mlody, na dobrym kontrakcie, z miejscem na improvment. Co jak co ale do głębi składu nie ma szans się przyczepić. Pozycja pf? Przy takim obwodzie, ważne jest, aby rozkminić kto z trójki portis-taj-niko jest najlepszy dla jakich konfiguracji wade-rondo-butler. Niko to specyficzny gracz, dający specyficzne rzeczy, to samo Taj - i co dobre, jest zupełnie inny niż Mirotic. Portis jeszcze do końca się nie określił, ale pokazał, że może być hybrydą - czegóż chcieć więcej? Bardzo dobrze. Bardzo mnie to cieszy. Butler i Wade grają nimal IDENTYCZNIE. I to jest spoko. Fred może sobie oprzeć gre na tym co dają Ci dwaj zawodnicy i mieć to all day all night - przez 48min w meczu, albo od jednego albo od drugiego. Co jak co ale Wade wie jak zdobywać punkty. Rose nie do końca wiedział - to był bardzo duży problem. Dwyane to inteligenty gość i dalej ma swoją wartość, co pokazał rok temu. Butler jest extra zmotywowany i jest wkońcu liderem więc też powinien conajmniej utrzymać swój poziom. Tak, tutaj racja. Na dzień dzisiejszy jest bardziej czarno biało niż kolorowo pod tym względem. Dużo wątpliwości: co z poziomem zaangażowania rondo i wade? co z mobilnością douga, lopeza? co z siłą Portisa i Mirotica? Jakbym musiał obstawiać to dziś obstawiłbym, że Bulls będą mieć problemy w D.
  25. mycek

    Chicago Bulls 2016/17

    Po prostu grzecznie zapytałem . Nie rozumiem Twojej reakcji Ale jakbyś kiedyś chciał poprzeć swoje przypuszczenia jakimiś danymi, wnioskami lub po prostu to rozwinąc - to zapraszam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.