Skocz do zawartości

mycek

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2107
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana mycek w dniu 28 Styczeń 2017

Użytkownicy przyznają mycek punkty reputacji!

Reputacja

214

O mycek

  • Tytuł
    All-Star

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. mycek

    Chicago Bulls 19/20

    Nawet James Harden nie moze uwierzyc w glupoty, ktore proboje sprzedac Jim Boylen
  2. mycek

    Chicago Bulls 19/20

    KC Johnson podaje, że taki jest plan, taki o którym tutaj mówi Paxson. Trzeba jednak przyznać, że dość niejasno i nejednoznacznie. Otóż chodzi o to, że jeśli kontuzje oszczędzą Bulls to będą oni zespołem walczącym o PO w przyszłym sezonie. Wiemy, że na wielkich FA nie ma co w dzisiejszej lidze liczyć. Więc tak naprawdę Chicago teraz stoi na rozdrożu. 1) Rozdzielić te 23mln na 2-3 weteranów. Mniej ryzykowna i bardziej pewna opcja 2) Nie patrząc specjalnie na potrzeby dołożyć jeszcze jakiś potencjał (Randle 24 lata) i pogodzić jakoś ludzi. Bardziej ryzykowna i mniej pewna opcja. Dlatego przez następne dni będą zapewne pojawiać się informacje o zainteresowaniu Bulls graczami typu Randle, Rozier może Russell. Czyli młodzi, mający coś tam za uszami ale w miare dostępni. Jednakże moim zdaniem, Bulls nie pójdą tą drogą. Rok temu wzięli Parkera, wyszło jak wyszło. Moim zdaniem w dzisiejszych warunkach ważny jest balans w zespole, a dodanie np. takiego Randle go burzy. Bulls mają złe doświadczenia z takimi niepewnymi opcjami i moim zdaniem pójdą w uzupełnienie składu weteranami tak jak donosi KC i sugeruje Paxson. Jasne, jest jedna opcja, która była dyskutowana i która poniekąd łączy te dwie drogi: Malcolm Brogdon. 50/40/90 w TRZECIM sezonie gry. Za kilka lat obstawiam, że najlepsza 4/5 opcja w dobrym PO zespole jaką możesz sobie wyobrazić, no ale tak jak już było mówione, Bucks wiedzą co mają i nie puszczą tego od tak.
  3. mycek

    Chicago Bulls 19/20

    Jesteś w stanie podać przykład jego "mało wiarygodności"? I tak z ciekawości ile dla Ciebie jest warty Beverly (mln$/sezon)?
  4. mycek

    Chicago Bulls 19/20

    https://twitter.com/KCJHoop/status/1143925943079178240 Generalnie K.C Johnson nie spekuluje, on wrzuca pewne informacje. Więc zgaduje, że Bulls nie beda pakować się w jakiś gruby kontrakt. Darren Collison za 9mln na sezon Terrence Ross za 14 mln na sezon Room exception na jakiegos wysokiego (Gibson, Ed davis, Dedmon) Kozlujacy: Collison, White, Arch Podkoszowi: WCJ, Gibson, Gafford Obwód: Lavine, Valentine, Porter, Ross, Markkanen, Hutchison I walka o PO.
  5. mycek

    Chicago Bulls 19/20

    Masz na myśli perspektywe następnych kilku lat tak? Nie wydaje mi się, że Gafford będzie dostawał regularne minuty w przyszłym sezonie. Dobrze będzie jak wejdzie na parkiet na jakieś 8-10 minut co mecz (uśredniając). Prognozuje, że WCJ będzie grał jakieś 20-28 w meczu, a to już jest dużo jeśli chodzi o niedoświadczenie. Bulls potrzebują jakoś sprytnie załatać dziurę pod koszem, żeby właśnie wnieść trochę doświadczenia, ale także, żeby młodzi mieli się od kogo uczyć.
  6. mycek

    FA/Trades Anno Domini 2019/2020

    Malcolm zagrał dopiero trzy sezony w NBA. Middleton siedem - stąd moja teza, że ma więcej miejsca na improvement. Brogdon jest niesamowicie efektywnym i juz wygrywającym graczem. Myślę, że nigdy nie osiągnie tej półki co Middleton jeśli chodzi o pure-scoring, ale mimo to uważam, że z jego efektywność po atakowanej stronie parkietu powoduje, że bez wahania dałbym mu 18% swojego salary cap. Szczególnie jeśli obserwujemy trend, w którym wielkie gwiazdy chcą kumulować się w konkretnych big markets i takie "szaraki" nie mają dużego pola manewru i muszą skupiać się poprostu na kolekcjonowaniu wygyrywających graczy i czekanie na jakąś anomalie, która spowoduje przyjście do nich jakiegoś gracza z wyższej półki.
  7. mycek

    FA/Trades Anno Domini 2019/2020

    Brogdon jest lepszym graczem z większym miejscem na improvement niz Middleton, który przymierzany jest do maxa więc tak, 80/4 dla Malcolma to promocja na tym rynku
  8. mycek

    FA/Trades Anno Domini 2019/2020

    Tak. Tam nawet nie ma jasno powiedziane, że to będą Bulls. Nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że ta plotka została spropagowana przez obóz Bucks. Nie oszukujmy się, jeśli Middleton ma dostać coś w okolicach maxa, to 20mln i to jeszcze nierosnące za Brogdona to relatywnie mała kasa i generalnie okazja dla samych Bucks. Moim zdaniem genialne zagranie GMs z Milweukee. Puścić plotkę, która ustawi korzystną i realistyczną cenę za Brogdona, poczekać, aż ktoś się napali i da taki właśnie ktontrakt dla Malcolma i wyrównać.
  9. mycek

    Chicago Bulls 19/20

    Jeśli przeniesie do NBA to co robił w NCAA czyli: - finishing - zbiórka - obrona obręczy - super zasłony To jak dla mnie to on moze wgl nie rzucac.
  10. mycek

    Chicago Bulls 19/20

    Jeśli chodzi o White to nie powiem, że nie zadałbym mu pytania ile to jest 8x7, ale mimo wszystko gość na dość sporej próbce pokzał, że coś tam rozumie koszykówkę i w najgorszym przypadku będzie off-guardem z ławki. Krytyczne jest również to, że w szatni Boylena nie ma miejsca na pajacowanie o czym przekonał się właśnie Payne. White na warunki NBA jest surowy zarówno jeśli chodzi o skilla jak i podejście, ważne żeby dobrze go pokierować. Daniel Gafford? Wow. Troche poczytałem, pooglądałem i z miejsca nasuwa się jedno pytanie: dlaczego poszedł tak nisko? Moim zdaniem super wybór.
  11. mycek

    Chicago Bulls 19/20

    Masz jakies source? Brogdon byłby idealny. Russell to byłoby największe "boom", ale konsekwencje podpisania go mogłyby być bardzo kiepskie.
  12. mycek

    Chicago Bulls 19/20

    Jest jedna rzecz, która bardzo mnie boli w odniesieniu do ludzi typu: Rubio, Rivers, Payton, Randle. Mianowicie ich efektywność strzelecka. Pamietam jak sprawa wyglądała z Rondo. Z jednej strony ok, miał kto rozegrać piłkę, zaskoczyć podaniem, które otwierało raz na jakiś czas jakies easy points. Z drugiej strony notoryczne odpuszczanie, krycie na radar powodowało, że bilans przydatności dla drużyny wychodził na minus. LaVine i Markkanen część swojej gry opierają na ISO i to jest ok. Chodzi o to, że kiedy wiadomym jest, że np Zach będzie robił drive na kosz to żeby na obwodzie było jak najwięcej ludzi, którzy mogą zagrozić rzutem. Posiadanie Rubio czy Paytona powoduje, że ich obrońca doskakuje raz po raz do Zacha i sam Zach robi sie nieefektywny bo głupi rzut albo głupia strata. Takich posiadań w zeszłym sezonie była masa. Cholernie ważne jest, żeby przyszły rozgrywający Bulls umiał rozegrać, ale też żeby umiał rzucić. Tutaj jestem absolutnym fanem średniej hybrydy (Collison) niż super playmakera z wizją i słabym rzutem (Rubio, moze Payton). Ja to widze tak, że to ma być piąta opcja do oddania rzutu, ale jednak opcja, a nie gość, który może być kryty na radar. Nie oszukumy się, Lavine nie odda piłki, będą momenty, gdzie będzie kozłował, Markkanen podobnie. Tak jak pisałem wyżej, ja chciałbym mieć obok nich kogoś kto ich uzupełnia i kreuje a niekoniecznie zawodnika, który kozłuje i czeka na odpalenie podania. Mówi się, że wzięcie dziś rozgrywającego w kontekscie Bulls byłoby błedem, gdyż zamiast przyśpieszyć proces rozwoju młodych zawodników to raczej go spowolnią. Oglądałem i słuchałem trochę o prospectach i tak: Garland moim zdaniem wyrobionym na podstawie opinii innych ludzi jest wart ryzyka. White niekoniecznie. Darius może skończyć jako superstar, mówi się, że White nie ma na to szans. Są również zdania, mówiące o tym, że Bulls będą chcieli wziąć wingmana: Reddish, Hunter, Doumbuya. Co do ostatniego, jedna rzecz jest bardzo intrygująca: to co umie i jaki ma wiek. Hunter, Culver, White, Reddish, Sekou. Obstawiam, że to będzie grupa spośród której będą wybierać Bulls. Wszyscy z nich oprócz ostatniego moim zdaniem nie mają szans na bycie "kimś więcej", myślę, że ktoś z nich wypali, ktoś będzie bardzo dobry, ale jeśli miałbym wskazać gościa, który ma potencjał na coś więcej to powiedziałbym, że to będzie Sekou: Jaka jest druga strona medalu? Zdecydowanie największe ryzyko ... no, może mniejsze niż branie Reddisha
  13. mycek

    Chicago Bulls 19/20

    Oczywiście to Draft wpłynie na to jaką strategię trzeba będzie przyjąć podczas wolnej agentury. Ja mam nadzieję na rozwiązanie w którym w czwartek do Bulls trafia rozgrywający (White, Garland) i potem dobierany jest kolejny kozłujący weteran, który domyślnie miałby wchodzić z ławki, skrzydłowy, żeby utrzymać głębie składu i na koniec jakiś weteran pod kosz. W takim scenariuszu Rubio nie do końca się sprawdza, bo nie jest jeszcze bardzo stary i nie zgodzi się na grę z ławki, do tego ten rzut jest mocnym ograniczeniem. Beverly ok, ale tylko właśnie wtedy, kiedy przed nim będzie młody zawodnik z draftu z potencjałem na kreowanie innych. Tak czy siak według mnie pierwszym wyborem powinien być Collison za rozsądne 10mln za sezon, następnie Terrence Ross za 14 mln za sezon i podkoszowy za cap room. Jeśli ja byłbym GM to próbowałbym się dogadać jakoś z Cavs. Mają Sextona, nie szukają rozgrywającego a bardzo ważne jest, żeby Bulls byli w czwartek przed Suns. Logicznym jest, że Cavs będą szukać kogoś na skrzydło i z #7 będzie dostępnych mnóstwo opcji. #7 + protected pick i jeśli chcą to Dunn za #5. Wtedy Bulls nie muszą się martwić co zrobią Suns bo z #5 biorą kogoś z wspomnianej dwójki Graland/White. Oczywiśćie, że będzie. Ten core nie jest okazem zdrowia, każdy z czwórki Lauri, Zach, Porter, WCJ ma większą lub mniejszą przeszłość jeśli chodzi o kontuzję. Myślę, że skoro nie ma szans na superstara to trzeba budować szeroką równą rotację, żeby móc rotować ludzimi i dzięki temu wygrywać pojedyńcze mecze w RS. Rivers to cancer na poziomie Dunna, Payton to raczej kiepski pomysł. Jak ich widzisz jako fit? Podobnie jak wyżej. Langford to nierzucająca dwójka, która bardzo kiepsko pasuje. Samanić z #38? Trzeba przyznać, że jesteś optymistą Bardzo bym się zdziwił. Bulls bardzo dobrze poprowadzili przebudowę. Tak naprawdę dwa lata tankowania i mają młody trzon z potencjałem na rozwój. Paxson nie lubi ryzyka i wątpie, żeby zaczął robić jakieś większe zmiany teraz kiedy brakuje trochę potencjału (#7) i wteranów (FA) żeby stworzyć zespół walczący o PO Może, ale jednocześnie nie pokazał nic wyjątkowego jeśli chodzi o skill koszykarski, który zapewniłby mu stałe miejsce w rotacji. Oczywiście, mam nadzieje, że będzie progress, ale tak jak pisałem wyżej: krytycznym jest, żeby wypracować u niego warsztat a nie traktować jako potencjalnego drugiego Pippena.
  14. mycek

    Chicago Bulls 19/20

    Off-season - #7 pick draftu 2019 - ~21 do ~28 mln cap room Rotacja Rozgrywający: -, -/Dunn, (Arch) Obwodowi: Lavine, Valentine, Porter, -, Hutchinson, Markkanen Podkoszowi: Carter, -, Felicio Kris Dunn Niestety, ciężko wyobrazić sobie wieksze raczydło niż Kris Dunn. Arogancki, pewny siebie, leniwy, młody zawodnik, który kompletnie się nie rozwinął. Odpowiednik Andrew Wigginsa z Wolves. Potencjał był, ale zabrakło i dalej brakuje pracy, żeby wyrobić sobie jakiś warsztat. Fatalna etyka pracy. Jeśli zastanawiasz się, dlaczego nie widzisz zdjęć Krisa Dunna pracującego nad swoją grą to odpowiedź jest bardzo prosta. On tego prawdopodobnie nie robi. Overrated w obonie, fatalny w ataku. To jest niesamowite, jak bardzo defensywy rywali olewały tego gracza. Bardzo mi się podobała oficjalna krytyka Dunna przez Paxsona w mediach jakiś czas temu. Wydaje mi się, że to było ostatnie ostrzeżenie i taki mentalny kopniak, żeby w końcu wziął się do pracy. Przedstawmy jednak też wizję Dunna, który powiedział, że źle się przygotował do poprzedniego sezonu bo ... nie spodziewał się roli w jakiej zostanie postawiony. Kompletna ignorancja. Wiadomo było, że Lavine i Markannen będą pochłaniać trochę posiadań i byłoby ultra przydatne, gdyby Dunn był jakimkolwiek zagrożeniem z dystansu. Tymczasem nie zaprezentował kompletnie nic, jego każde "teoretyczne" zalety są bardzo overrated, włączając w to - tak jak wspomniałem - jego obronę. Kandydat do natychmiastowego odstrzału. Szczególnie jeśli Bulls wydraftują młodego rozgrywającego. Słaby koszykarz i potencjalnie gigantyczny problem w szatni. Zastanawiałem się, jaka byłaby cena za niego, ale w sumie mógłby odejść za darmo. Zach Lavine Bardzo złożona sytuacja. Jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że jeśli jest w meczowym "gazie" to jest TOP10 ofensywnych zawodników w tej lidze, co pokazał w zeszłym sezonie nie raz. Cały problem z Lavinem sprowadza się do tego, że kolejni trenerzy pozwalają, albo są zmuszeni do dawania mu piłki w jego ręce co jest fatalnym pomysłem. Lavine to pure scorer, ale ma gigantyczne tendencje do głupich decyzji a co za tym idzie strat i nieefyktywności. Najlepsze co może spotkać Lavine to granie z nim w lineupie prawdziwym, rozsądnym rozgrywającym, który potrafiłby znaleźć go w odpowiednim momencie. Lavine cały czas się rozwija, już w zeszłym sezonie pokazał, że można na niego liczyć. W lidze, w której trzeba myśleć bardziej o ataku niz o obronie Lavine to skarb. Szczególnie, że nie bierze rocznie więcej niz 20mln. Krytyczne jest to, zeby znaleźć mu odpowiedniego rozgrywającego. Denzel Valentine W zeszłym sozonie nie zagrał ani minuty. Wiadomo było, że jego sufit to role player. Ok, Denzel potrafi rzucać, podawać i zbierać. To jest dobry powód do trzymania go wysoko w rotacji. Może pełnić rolę energizera z ławki i mam nadzieje, ze odnajdzie się po kontuzji Otto Porter Bardzo intrygująca postać. To on był powodem, dla którego Bulls zrobili TOP1 offensywe w lutym w NBA. Jeśli popatrzeć na staty to raczej ma się pewność, że nie zostaną one utrzymane, ale wydaje mi się, ze cholernie ważne jest, żeby mieć w składzie takich dwóch Otto Porterów. Glue guy, 3andD, w dodatku pokazuje, ze może przejmować inicjatywę w ataku w pojedyńczych posiadaniach. Świetnie wszedł do zespołu i idealnie się wkomponował. Ma poważne przebłyski, żeby twierdzić, że jego wysokość kontraktu to nie pomyłka. Jest jednak jeden poważny problem z Otto. Kontuzje, dlatego trzeba mieć głębie na obwodzie. Porter jest był i mam nadzieje, żę będzie świetny, ale trzeba zadbać o tą głębie, żeby nie okazało się w połowie sezonu trzeba dobierać graczy z G-League, tak jak to było w zeszłym RS. Chandler Hutchinson. Hello Tony Snell my old friend? Oby nie, ale Byki same się o to proszą. Wiecie, były porównania, żę Tony Snell to nowy Kawhi Leonard, bo ma podobną fryzurę (!). Teraz porównuje się Chandlera do Pippena. Ehh. Tak bardzo ciężko ustrzelić cos w drafcie w drugiej rundzie, a Bulls notorycznie robią błąd, że pokładają nadzieje, w zawodnikach wybieranych w tym właśnie etapie i "pompują" sztucznie balonik, który w końcu pęka. Jasne, widać że Hutchinson to Bóg pracy, wygląda świetnie, ale mam nadzieje, ze znajdzie się ktoś w Bulls kto rozsądnie go poprowadzi i wypracuje u niego przynajmniej dwa NBA-rady skille, które pozwolą mu być stałym członkiem rotacji. Lauri Markkanen To jest ten czas. Lauri miał swoje ups and downs w zeszłym sezonie. Z jednej storny genialny podczas "runu" Bulls w lutym, z drugiej strony kompletnie wycieńczony i wręcz niezdolny do gry na końcu RS. Z jednej strony potrafi przejmować pojedyńcze posiadania i robić różnicę swoim świetnym skillem i warunkami fizycznymi. Z drugiej strony znika na długie momenty. Myślę, że jeśli Bulls postawią się w sytuacji, gdzie będą walczyć o PO to dla Lauriego to będzie sezon prawdy. Albo idziemy w stronę bycia TOP2 tego zespołu i brania odpowiedzialności za losy drużyny wraz z Lavinem, albo przekształcamy się w bardzo solidnego startera, ale tylko startera Wender Carter Ciężko coś powiedzieć. Mało grał, co może źle wpłynąć na jego rozwój. W obronie przebłyski geniuszu, ale też w każdym meczu foul trouble. W ataku nic szczególnego a nawet powiedziałbym, że minusowy. Bardzo młody, bardzo dużo pracy przed nim, ale potencjał jest, ale znowu, fajnie byłoby, gdyby balonik pod tytułem "nowy Al Horford" przestał być pompowany. Narazie więcej razy widziałem go w reklamach Kia niż na parkiecie i gość musi bardzo dużo nadrobić. Cristiano Felicio Jeden z wielu błędów GMs, który w to lato boli. Boli bo te 8mln więcej w cap room mogłoby zrobić z Bulls zespół walczący o PO w momencie. Koszykarsko nie ma co pisać. Drewo, poziom Krisa Dunna, albo jeszcze niżej. Odpuszczany w ataku, czasem niezdolny skończyć prostej akcji. Wolny w obornie. Urodził się, 15 lat za późno. Ławka trenerska Tutaj muszę pochwalić GMs. Boylen był na początku kontrowersyjny, ale miał przebłyski, zdobył zaufanie szatni. Przekonał zawodników do tego stopnia, że na początku go nienawidzili, a kilka miesięcy później Zach Lavine płacić jego karę finansową od ligi. Myślę, ze w czasach kiedy pragnie się mieć za trenera Tyrone Lue, warto dać Boylenowi szasne, szczególnie, że dostaje jako asystenów: gościa z Nets, który prowadził im offensywę. Gościa z Rockets, który jest specem od pracy z wyokimi (Lauri&WCJ) i dodatkowo potrafi ustawić obronę. Serio, ławka trenerska jak dotąd bardzo na plus. Jest mentor, ojciec, opiekun: główny trener i są kompetentni asystenci, a tego dawono nie było. Wolni agenci (ewentualne przedłużenia) Ryan Archidiacono Są dwa wyznaczniki słabości Krisa Dunna. Jednym z nich jest właśnie Ryan. Wiadomo, że tacy zawodnicy to raczej koniec rotacji. Mało atletyczny, ale waleczny. Taki Delly z cavs, albo VanVleet z Raps. Ale i tak był o niebo lepszy niż Dunn. Offensywa z nim była plusowa, to jest gość od czarniej roboty i daje kilka fajnych rzeczy na parkiecie. O ile byłem wielkim przeciwnikiem trzymania go w składzie, o tyle przekonałem się do niego i myślę, że warto go przedłużyć, jest jednak jeden haczyk. Niech GMs nie robią tego w pierwszy dzień wolnej agentury oferując mu 8mln za sezon (!!!) Robin Lopez Tutaj jest rozdarcie. Z jednej strony chcesz żeby wrócił, z drugiej masz świadomość, że fajnie jakby jego posiadania były oddane młodym wysokim. Jakoś mam takie nastawienie, że niezależnie co się z nim stanie to będę zadwolony. Luwawu/Selden/Harrison/Blankeney Ehh takie raczydła, że trzymałbym się od nich jak najdalej. Mam nadzieje, że Bulls odejdą od stawiania na graczy z G-League i używania ich w rotacji Walter Lemon aka Derrick Rose Drugim wyznacznikiem słabości Dunna jest ten zawodnik. To niesamowite, że w kilka spotkań, człowiek z nikąd pokazał więcej niż Kris przez cały sezon. Kosmicznie było oglądać jego pojedyńcze akcje bo ma dokładnie takie same ruchy jak jego idol - Derrick Rose. Czy powinni go zatrzymać? Moim zdaniem fajnie byłoby mieć taką alternatywę na ławce. Draft #7 Jedna loteria już się odbyła, w czwartek kolejna. Z jednej strony Evan Turner, Wes Johnson, Ekpe Udoh, Derrick Williams, Jan Vesely, MKG, Thomas Robinson, Benett, McLeomre, Wiggins, Parker, Exum, Stauskas, Hezonja, Mudiay, Stanley Johnson, Bender, Dunn, Chriss, Fultz, Ball, Ntilikina. Z drugiej strony: Eric Bledsoe, Jimmy Butler, Booker, Antek, Leonard, Draymond, Gobert, Lavine, Harris, Jokic, Nurkic, Siakam, Brogdon. Rozumiecie przekaz? Na przestrzeni kolejnych draftów bardzo często zdarza się tak, że z wysokimi numerami idą busty, a gdzieś dalej są perełki, które za chwilę rządzą ligą. Noc draftu to tylko kolejna loteria. Nie wiem czy Bulls mają szczęście czy skilla ale na przestrzeni dekady całkiem spoko wybierają w drafcie, jak będzie tym razem? No właśnie tak naprawdę nikt tego nie wie. Można wybierać bezpieczniej, można wybierać odważniej ale na koniec dnia liczy się to, jak poprowadzisz rozwój wybranego zawodnika. Bulls szukają PG, to nie jest tajemnica. Mówi się, że dano obietnicę Garlandowi i White, ok, wydaje mi się, że jedna z obietnic należy do Bulls co jest logiczne. Z jednej strony fajnie, ale może okzać się, że Bulls są o jedno, dwa miejsca za nisko. Z drugiej zaś, patrząc po tym kim interesowali się Bulls na przestrzeni lat jeśli chodzi o PG (Marquis Teague, Jerami Grant, Delon Wright, Cameron Payne, Lonzo Ball etc, etc) to mam pewne obawy. Ale będąc poważnym, jeśli ktoś przystawiłby mi pistolet do głowy i kazał wymienić OBECNIE najbardziej sensowne i w miare realistyczne opcje dla Bulls to: Gracze których bym chciał: 1. Garland. Sytuacja jest prosta. Steph Curry, Damian Lillard, Trea Young. Jesli przychodzisz do draftu i masz masę yellow flag, ale umiesz rzucać po koźle i jest rok 2019 to bierzesz tego właśnie rzucającego kurdupla 2. Coby White. Tak jak z kazdym wyborem - jest ryzyko, ale umie wejść na kosz, rzucić, podać. 3. DeAndre Hunter - chyba najpewniejsza z tych wszystkich cholernie niepenych opcji. Mowi się, że NBA ready 3andD, potencjalnie drugi Otto Gracze, które budzą we mnie zarówno negatywne jak i pozytywne emocje: 4. Jarret Culver - 3andD z potencjałem na scoring ale narazie bez 3 i scoringu? Niby NBA ready obrońca, ale w tej lidze już nie chodzi o bronienie 5. Cam Reddish - Niby warunki na poziomie Paul'a George, umie coś samemu wykreować, coś rzucić, ale z drugiej strony fatalne staty i bardzo duze overall yellow flag Gracze, których będę traktował jako ciekawostka i nastawiam się, że albo będzie coś extraordinary albo bust: Nassir Little, Rui Hachimura, Sekou Doumbouya #38 Nie wiem, nie ma sensu spekulować i nie ma sensu się nastawiać ani pozytywnie ani negatywnie Wolni agenci (nowi) Krytyczny punkt off-season Bulls w kwesti zbudowania zespołu na PO. Bulls maja trzy/cztery dziury do załatania, żeby wejść do grona zespołów walczących o PO: Jeden lub dwóch kozłujących, jeden obwodowy, jeden podkoszowy. Zakładając, że draftem uzupełnią jedną pozycję to zostają jeszcze dwie/trzy. Opcji jest mnóstwo. W tym roku jest wiele ciekawych weteranów do uzupełnienia sładu. Na pewno najbardziej palącą potrzebą jest: (Listy są posegregowane wedłgu potrzeb i fitu do obecnego rosteru) Rozgrywający D'Angello Russell - Bulls mogą zgromadzić środki, żeby zaproponować mu maxa. Dwie sprawy: Nets wyrównają w przeciągu 3 dni a sami Bulls stracą w ten czas kilku ciekawych FA do podpisania. Nie jestem pewnien czy Russell będzie wygrywającym graczem w przyszłości, a najważniejsze dla Bulls teraz jest to, żeby przekonać się czy Lavine nim będzie. Jeśli okaże się, że nie to Russell to kiepski pomysł, no i tak jak mówię, nierealny Kemba Walker - Byłby super fitem do Bulls, ale jednocześnie nie ma szans na zaoferowanie mu kontraktu, jaki może dostać w Charlotte i innych drużynach Malcolm Brogdon - Jeśli trafiłby do Bulls to na kontrakcie około 20mln na sezon. Brogdon to zdecydowanie gracz wygyrwający, ale wydaje mi się, że nie pasuje do Bulls, którzy potrzebują na tej pozycji first pass gracza a nie combo guarda. Darren Collison - Definicja tego, co jest potrzebne Bulls, ale również deficja przeciętności (stabilności) i braku upside. Z miejsca mógłby kreować wysokich i Lavine, dobry obrońca, grozi rzutem, nie potrzebuje piłki w ręku, perfect fit. Ricky Rubio - Heh, weźcie sobie staty Rubio i Dunna z zeszłego RS. Praktycznie nie ma różnicy. Sęk w tym, że chodzi o styl. Rubio to z jednej strony generał, który kreowałby ludzi, ale z drugiej strony dziura w ataku spowodowana brakiem rzutu. Terry Rozier - Najbardziej intrygująca a zarazem realna opcja. Jest combo guardem więc z definicji nie pasuje do Lavine. Cholernie nieefektywny, ale boje się, że Bulls mogą się na niego nabrać, niby może ma jeszcze jakiś potencjał, ale jeśli nie wypali to witamy kolenego Dunna. Derrick Rose - Heh, scorer, były informacje, że chętnie wysłucha propozycji Bulls w to lato, ale bardzo duze yellow flag jeśli chodzi o fit zarówno na parkiecie jaki i w sztni. Derrick jest shot-first i fajnie byłoby go puszczać z ławki. Jedyna opcja jaką widzę to wzięcie Darrena do grania ze starterami a Derrick z ławki jako piersza opcja w ataku, co mogłoby działać całkiem fajnie. Elfrid Payton - Pułapka. Niby jakieś przebłyski, jakieś triple-double, ale z drugiej strony znowu, brak rzutu = słaby fit Pat Beverley - Są rumory, że chętnie trafiłby do Bulls. Grozi rzutem, ale to nie jest rozgrywający. To jest jeden z najleszych obrońców na obwodzie, grający na pozycji rozgrywającego, raczej nie uczyni młodych zawodników lepszymi. Corey Joseph - To samo co wyżej, fajny combo guard, ale nie daje tego, co jest najbardziej potrzebne - kreowania innych. Obwodowi Terrence Ross - Najlepsza opcja jeśli chodzi o wypadkową potencjalnego kontraktu, upsidu i fitu Khris Middleton - Bardzo dobry fit, ale pojawia się problem: kto wchodzi z ławki i kto nie dostaje kasy bo Middleton rozbił bank Bojan Bogdanovic - Kolejna opcja z Indiany która fajnie pasuje Jeremy Lamb - Miał przebłyski, aczkolwiek oczywiscie yellow flag jeśli chodzi o etykę pracy Rodney Hood - Podobnie jak wyżej Wayne Ellington - Bardzo ciekawa i potencjalnie tania opcja. Solidne wsparcie rotacji Caldwell-Pope - Bulls byli o krok od pozyskania go w trade deadline (zamaist Portera). Podobnie jak wyżej Marcus Morris - Już są rumory, że Bulls są jednymi z zainteresowanych, ale trzeba pamiętać, że to będzie dotyczyć połowy free agents - jak co roku. Wydaje mi się, że spoko weteran, pytanie jak wpłynie na szatnie Danny Green - Jeśli Toronto się rozpadnie, a będzie chciał dostać kontrakt powyżej 10mln na rok, to można mu go zaproponować (jeśli inni FA nie wypalą). Trzeba jednak pamiętać, że to opcja raczej dla drużyn walczących o coś więcej Trevor Ariza, JJ Reddick, Wes Matthews - Podobnie jak wyżej, opcja dla drużyn walczących o coś więcej Wilson Chandler - Podobnie jak Morris, może okazać się ciekawym fitem, ale pytanie co z szatnią. Thabo Sefolosha - Wiekowy, solidny i pewnie wart minimum Keef Morris - Wydaje mi się, że jedna z ostateczności Rudy Gay - Podobnie jak wyżej Al-Faouq Aminu - Niby daje jakąś wartość, ale ma swoje ograniczenia i nie jest dobrym fitem do Bulls Julius Randle - No i ten pan jest chyba najgorszym fitem jaki można sobie wyobrazić. Nie rzuca, zabiera piłkę, miejsce i posiadania innym zawodnikom a co gorsza kompletnie nie jest graczem wygrywającym, puste kalorie. Podkoszowi Taj Gibson - To byłoby świetna informacja dla Bulls, gdyby Taj chiał wrócić na jakimś niższym kontrakcie, zobaczymy. Joakim Noah - Tak tak, miał świetną końcówkę sezonu w Memphis, w Bulls mógłby sobie grać raz na jakiś czas, bardziej chodzi o to, żeby trzymał szatnie, tylko jak by zareagowali młodzi na powrót gościa, który był tutaj gwiazdą? Brook Lopez - Jesli zarząd stwierdzi, że priorytetem jest wysoki to jest to całkiem fajna opcja. Dwyane Dedmon - Cos zablokuje, cos rzuci, wydaje mi się, że spoko opcja Ed Davis - Solidna opcja za niską cene Cousins - Jeśli okaże się, że Bulls nie będa mieli kogo podpisać, to mogą pomyśleć o DeMarcusie co jest pomysłem w stylu Roziera: ryzykujesz duzo, zyskujesz/tracisz duzo Potencjalne wymiany Lonzo Ball Mówi się, że Bulls mogą oddać #7 za niego. Powiem tak, jak dobrze by Ball nie przepracował lata. Jak bardzo by się nie starał, jak bardzo by jedo ojciec go nie promował to nie da sie być wygrywającym zawodnikiem w tej lidze z tym co on prezentuje. Dzisiaj w NBA chodzi o rzucanie zza łuku, o szybim, efektywnym zdobywaniu punktów. Kilkanaście lat temu tacy zawodnicy jak Kris Dunn, Jerami Grant czy może nawet Cam Payne spokojnie mogliby się utrzymać w lidze, dziś jak nie rzucasz a grasz na pozycji, która wymaga od Ciebie kozłowania piłki to masz problem. Jeden z największych talentów tego stulecia Ben Simmons ciągle jest poddawany wątpliwości co do jego przydatnosci w szerszej perspektywnie właśnie przez rzut. Ball nie ma warunków ani talentu Simmonsa, Lonzo to niestety definicja busta rzucającej NBA. Wymiana po niego to będzie krok wstecz, wróc kilka kroków wstecz podobnie jak: Zach Lavine Tak jak pisałem wyżej. Lavine może być jednym z lepszych graczy jeśli chodzi o stosunek cena/jakość offensywna jeśli tylko zbuduje mu się otoczenie, które nie pozwoli mu robić swoich głupich błędów i pomysły żeby pomóc Lakers w dostaniu Davisa przy pomocy Lavine są śmieszne i mam nadzieje, że to tylko głupie plotki.
  15. mycek

    Chicago Bulls 2018/19 - Czas Freda

    @BullsFaN a kim jest Portis w tej lidze? Kim? wstaw portisa do dowolnej innej druzyny NBA, jarasz sie nim? Sufit ustawiony na poziom Channinga Frye, rzuci trojke i to co rzuci odda w obronie. To samo mialem pisac o tym podcascie. No sorry chlopaki, ale jarac sie seanem kilpatrickiem przez 10min serio? serio?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...