Jump to content

Chytruz

Użytkownik
  • Content Count

    8,064
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    128

Everything posted by Chytruz

  1. Chytruz

    Pelicans 19/20

    W tej erze load managementu i psychozy minut, to trochę im już odpierdala w tej NBA tbh. Zion jest na boisku od 3.5 minuty, team ma runa i odrabia straty w 4Q (jeszcze przeciwko bezpośredniemu rywalowi do PO), a Gentry dosłownie sra pod siebie i z każdą kolejną akcją, która nie przynosi przerwy w grze, starzeje się o 2 lata, że to już granica 4 minut się zbliża matko boska co robić i czy brać czas żeby go zdjąć, bo od tego momentu każdy kolejny krok Ziona grozi eksplozją kolan. Dobrze, że skończyło się na 6:47, nawet nie chcę sobie wyobrażać co mogłoby się stać gdyby musiał zagrać 8 minut. O dwucyfrowej ilości nawet nie wspomnę, bo takie ryzyko zakrawałoby na szaleństwo.
  2. Albo Drummond w Mavs. Dampier, Mbenga, Diop, Haywood, Brand i Kaman na ostatnich nogach, Eddy Curry, (Noel?), DAJ. Jak im wpadł Chandler dwa razy, to w obu przypadkach żegnali się z nim w najbliższy offseason. Albo Mavs bardzo nie umieją w centrów, albo tego całego Doncica to wzięli nie dlatego, że go tak dobrze mieli rozkminionego, tylko przypadkiem im wpadł, dlatego że biały.
  3. Chytruz

    Seriale

    Btw, s02e04 Succession to chyba jedna z najlepszych rzeczy w historii swiata.
  4. Jakbym grał przez pół sezonu takimi lineupami jak Hawks grali bez Trae, to bym rzucał nawet przed słabiutkiego Teague płatki róż jak wchodzi na zmianę zamiast patrzeć jak mój beznadziejny rookie nie potrafi przeprowadzić piłki przez połowę. Kołczu też wygląda na typa do zaorania, w ataku nie wiem jak to możliwe być bottom 1 mając Trae, top2-3 Hawks jest spokojnie lepsze od 1/4 ligi (dobra, dużo opuścili, but still, Warriors aktywnie się sabotują i nadal są wyżej). Wczoraj jak Raptors zaczęli chyba od 9-0 to wziął szybko timeout, po którym Hawks dostali trójkę Reddisha, który rzuca na ujemnej skuteczności. W obronie zespoły, którym brakuje organizacji i nie są w stanie nikogo powstrzymać to normalka i jest takich kilka w każdym sezonie, ale Hawks idą krok dalej i oni nawet nie wracają do obrony ani nie trzymają floor balance jak oddają rzut w ataku, dając co chwilę pół-kontry z autostradą do kosza. Collins idzie na ofensywne zbiórki (typowo gameplanowo-trenerska kwestia), co już na wejściu jest średnim pomysłem kiedy grają czterema guardami i undersized C i w takiej sytuacji ta banda swingmanów, których nie ma co wymieniać z nazwiska musi zabezpieczać tyły, a oni jeszcze człapią w pomalowane i patrzą na piłkę. Najgorzej, że pewnie zachowa robotę, bo "taki daliśmy mu skład, więc nie jego wina". Marnowanie czasu Trae nawet w najmniejszym stopniu, jest nie do zaakceptowania.
  5. A propos trejdu Teague, to ogladalem ostatnio Hawks pare razy i tam jest mega dramatyczny coaching, tego ich typa trzeba czym predzej wypierdolic, zeby im tej pieknej mlodziezy nie gorszyl. No wiec ogladam mecz z Raptors wczoraj, Hawks jak zwykle cierpia na niedobor ballhandlerow czy ogolnie rotation-quality graczy i przechodza meki bez Trae. Cam Reddish wyprowadza pilke spod kosza wygladajac przy tym jak brzydki chlopak probujacy zagadac do ladnej dziewczyny, casualowo podbija do niego FVV, zabiera mu pilke z kozla i trafia layupa. No to Reddish probuje znowu i nadludzkim wysilkiem udaje mu sie dotrzec do linii polowy, kiedy musi sie ratowac wzieciem czasu, bo nastepny koziol znow by skonczyl w rekach FVV. Co wtedy robi weteran 11 sezonow, nowy nabytek Hawks, Jeff Teague? Siedzi na lawce obok Trae lul. Jest na to nazwa, "Wes Johnson".
  6. k****, rotuje dwunastoma zawodnikami a i tak rosnie mi strata w slotach, bo polowa ciagle polamana.
  7. Sorki, ale Curry został już wyjaśniony w trzech meczach między 25 i 29 października.
  8. Gdyby CP3 był nadal w Rockets, to byśmy teraz czytali na Rotoworld, że pojechał zasięgnąć drugiej opinii w sprawie kolana. On jest w tym sezonie zdrowy tylko dlatego, że zarządzający tą symulacją robią sobie jaja.
  9. Chodzi mi o szeroko pojętą umiejętność utrzymania się na nogach między atakującym, a koszem. Daleko od kosza i/lub przy szybkich graczach z kopytem z pierwszego kroku Jimmy nie ma już tej mobilności, którą mają co lepsi specjaliści, żeby brać obojętne kogo z pozycji 1-3. Podsumowując, uważam, że jest ogólnie wciąż bardzo dobry (przede wszystkim w team D), ale nie jest to poziom najlepszego obwodowego w całej lidze. Dla mnie to numer 1 w tym sezonie do oglądania, głównie dzięki Jimmy'emu zresztą. Jakby efektem ubocznym jednak ostatecznie doszedłem do wniosku (wcześniej też miałem mocne podejrzenia), że Jimmy to trochę kłamczuszek i gdzieś na nocnej szafeczce leży u niego "Black Mamba's 10 easy steps for successful propaganda"
  10. A gdzie ja ci cos pisalem o grze na pickach? Od razu odpowiem: nigdzie.
  11. Schemat defensywny nie spowoduje, że będziesz potrafił szybciej lub wolniej przesuwać się na nogach. Ogólnie daruj sobie takie teksty, bo jak patrzymy na to samo i widzimy co innego, to możemy się w nieskończoność przerzucać burackimi wstawkami co kto ma z oczami. Raczej typowe ocenianie po renomie wyłazi u ciebie u Butlera, bo jak z rzeszy plus-minus podobnego poziomu graczy w lidze doszedłeś do wniosku, że akurat ten jest jedynym najlepszym i mało kto zapieprza tak jak on, to mogę tylko strzelać, że odegrał tu rolę PR Jimmy'ego, który zawsze chętnie przypomni, że gra the hardest, a potem tylko półgębkiem dodaje, że "rules and conditions may apply". Jimmy "zapieprzający jak mało kto", to już jest chyba całkowicie życzeniowe spojrzenie na sprawę.
  12. Chodzi ci o ten snake oil z PPP z play type? Po pierwsze dej pan spokój, ja na to nawet nie zamierzam patrzeć, po drugie no dobra, popatrzyłem i jest w 71% percentile przy ~20 possesions total. Gdyby ten stat i przy tej próbie cokolwiek znaczył, to nawet bym się zgodził z tym wynikiem. Butler jest bardzo dobry w team D i ho-hum, not-great-not-terrible 1 na 1, brakuje mu lateral quickness żeby przykryć PG daleko od kosza i brakuje mu effortu żeby porównywać go ze specjalistami. Overall good to very good, ale gdyby to wystarczyło by być top 1 obwodowym w lidze, to by bardzo źle świadczyło o poziomie ligi. Jak na swoje standardy to może i nie ma, ale w porównaniu do Butlera wciąż dużo lepiej.
  13. Oglądałem ~1/4 meczów Heat i Jimmy regularnie zostaje w chmurze kurzu kiedy musi coś zadziałać przeciwko szybszemu ballhandlerowi daleko od kosza. Od #1 nie-wysokiego obrońcy w lidze wymagałbym nieco więcej. Nie wiem o co chodzi ze Smartem, w sytuacji kiedy obaj grają na 100% w obronie to on jest i tak wyraźnie lepszy w prawie wszystkim, a nawet gdyby byli identyczni, to w real life Smart przeważa effortem. Effort poniżej 100% w obronie dla #1 opcji w ataku to nie jest żaden zarzut gdybyśmy chcieli oceniać graczy overall (szczególnie obwodowych), ale jak porównujemy tylko defense vs defense, to volume powinno mieć takie samo znaczenie jak przy ocenianiu graczy ofensywnych.
  14. JIMMYYYYYYYY.... JIMMY JIMMY JIMMY - Bunk Moreland Wiem, że all-def 1st to nie jest dosłownie 5 najlepszych obrońców bo pozycje itp itd, ale stawiam diamenty przeciw orzechom, że Jimmy ponad wszelką wątpliwość nie jest jednym ze ścisłej czołówki obrońców w tym sezonie (czy to ma być top5, top10 czy top-ileś). Te obwodowe gwiazdy, które robią atak prawie zawsze mają taryfę ulgową w obronie, w przeciwieństwie do rzeszy ligowych szaraków i Jimmy nie jest wyjątkiem, mimo że lubi sprzedawać głodne kawałki jak to Jimmy plays the hardest. Typ musiałby być bogiem, żeby grając na 60% zmatchować impact gracza, który skupią się głównie na obronie jak np. Smart. To po pierwsze. Po drugie Jimmy często nie jest w stanie ustać mniejszym guardom, czego można by było wymagać od rzekomo #1 defensywnego winga. Po trzecie obrona Heat jest relatywnie jeszcze mniej zależna od indywidualności niż przeciętny team.
  15. Ja zgadzam się, że wódkę najczęściej pije się z innych przyczyn niż smakowe, więc do tego nie musisz mnie przekonywać, do twojego postu odniosłem się dlatego, że twój przykład był beznadziejny. Szczególnie kiedy większość snobów "delektuje się" wszystkim, tylko nie wódką, a ty wszystkie argumentu opierasz na wódce.
  16. Melon jest dobry, moge spokojnie wpierdolic kilogram na jednym posiedzeniu. Tort czekoladowy tez jest dobry, ale kilograma nie zjem. Arbuzy mozesz jesc wielkimi kesami, ale steka nie bardzo. Jedno i drugie jest dobre. Moj dezodorant ladnie pachnie, ale nie kiedy psikam sobie nim prosto do nosa. Lubie ogladac The Wire i pornosy, The Wire moge ogladac 4 godziny z rzedu, ale przez 4 godziny na pornhubie nie bede sie dobrze bawil. Lubie kiedy masazystka wbija mi lokiec w plecy, nie lubie kiedy John Cena robi mi elbow slam z drabiny. I teraz uwaga, szok: Mozna lubic Cole i whisky, jedno pic pol litra na raz wielkimi lykami, drugie nie. Mysle, ze tego typu koncepcje sa w stanie pojac male dzieci.
  17. Ja alkoholu nie lubie i prawie w ogole nie pije, po prostu twoj argument jest, sorki ale to najlepsze okreslenie - idiotyczny, i przypomina mi argumenty antivaxxerow. Pierwsi ludzie, ktorzy poslugiwali sie ogniem musieli miec wieksze wyczucie niuansu, zeby sobie ogrzac rece przy ognisku i rzucali sobie ukradkiem spojrzenia zazenowania, kiedy przodek darkonzy tlumaczyl, ze jesli cieplo, ktore emituje jest takie mile, to dlaczego nie wsadza glowy do ognia?
  18. Dokładnie, to samo z wodą - wszyscy w kółko powtarzają, że "bez wody nie ma życia" i inne pierdoły, a jak przychodzi do waterboardingu w Guantanamo, to też się okazuje, że nikomu to nie odpowiada.
  19. Chytruz

    Lakers '20

    Zawsze tez mozna ograniczyc swoja konsumpcje NBA jedynie do koszykowki...?
  20. Część meczu podwajali go zaraz za połową (w sumie jeśli ktoś zastanawia się jak wyglądałaby NBA z rzutem za 4 punkty, to wydaje mi się, że mniej więcej tak). Co robili przez resztę meczu, to ciężko powiedzieć, bo trudno to było w ogóle uchwycić - JVG sprzeczał się sam ze sobą czy to jest "triangle nad two" czy może "diamond and one". Ogólnie jakieś insanity.
  21. Hawks powinni teraz grać głównie piątką Young-Teague-Hunter-Huerter-Collins i spokojnie awansują z ostatniego miejsca w ataku. Do obrony to oni nawet nie wracają w połowie akcji, także żadna strata.
  22. Pfff, badania pewnie nawet nie otarly sie o czolowke incelstwa. Bariera wiekowa to tez slaby pomysl, bo porno pewnie wieksze szkody czyni w demografii "young adults" niz nieletnich.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.