Skocz do zawartości

karpik

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2613
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez karpik

  1. No trochę ta seria komicznie wygląda jak na ECF, bo bardziej tu wybieramy ekipę z mniejszą liczbą problemów i dyskusja jest o tym kto był mniej połamany/słaby. Ja na razie mam minimalnie wyżej Sixers, chyba głównie ze względu na przewagę parkietu, ale nie mówię, że nie zmienię tu zdania. Jeśli chodzi o zdrowie, to warto przypomnieć, że Mitchell też serię z Mavs kończył z kontuzją (rok temu z Clippers zresztą też) i traktując go jako w pełni sprawnego trochę dajemy mu fory za to, że odpadł w pierwszej rundzie i nie zdążył pogłębić urazu później. Mam też wątpliwości czy obrona KATa vs Embiid nie odbiłaby się na efektywności w ataku, bo to jest jednak spore obciążenie (samego pomysłu nie krytykuję jakby co, ale to zawsze w tym przypadku jest wybieranie mniejszego zła). I w sumie te dwie kwestie przeważają szalę minimalnie na stronę Philly, bo forma rolesów i matchupy są chyba nieco korzystniejsze dla Magic.
  2. Po tragicznych do oglądania finałach konferencji, przynajmniej ta seria wynagradza i jest po prostu zajebista. Jak dotąd jedna z najlepszych serii ever pod względem poziomu gry. Obie ekipy świetnie bronią, obie świetnie egzekwują w ataku (zwłaszcza w transition), no i obie świetnie rzucają. W sumie jak dotąd żaden zespół nie miał meczu, gdzie jakoś wybitnie pudłował, cały czas się trzymają w okolicach 40% za 3, dziś Dubs w sumie tylko lekko odstawali (negatywnie) i Celtics w G1 (pozytywnie dzięki 4Q). Oczywiście fajnie by było gdyby Steph wreszcie dostał nagrodę, która mu się już kilka razy należała, no i póki co idzie mu całkiem nieźle, zwłaszcza, że od czasów poprzednich tripów Dubs do finałów trochę się pozmieniało i nie ma już obok siebie legitnej drugiej opcji oraz GOAT obrońcy, bo zostały z nich tylko koszulki, a najlepsze wsparcie dają Andrew Wiggins i (momentami) Jordan Poole. No i propsy w tej serii dla Kerra, bo rzadko się zdarza, żeby trener prowadzący od lat ten sam zespół potrafił wciąż świetnie reagować i robić in-game adjustments (nie mówiąc już o tym, że trzeba mieć jaja, żeby posadzić na ławce Draymonda).
  3. Eastern Conference Finals: (1) Philadelphia 76ers – (2) Orlando Magic Głos: 4:3 Western Conference Finals: (1) Los Angeles Lakers – (2) Denver Nuggets Głos: 4:0
  4. To w przypadku autopilota nie redukujesz liczby głosów? Przecież dyskusja nie jest o tym czy dobrze byłoby znaleźć nowe osoby, bo to jest oczywiste, tylko co jeśli takie osoby się nie znajdą przez dłuższy czas. I nie wiem w jakim świecie lepsze dla zespołu x byłby marazm autopilotowy od prowadzenie tej drużyny przez GMa y w ściśle określony sposób (jaki, to jest kwestia do ustalenia). Generalnie wybór takiego GMa mógłby być w drodze konkursu. Mamy np 3 kandydatów, wszyscy opisują swój plan na nadchodzący sezon i głosujemy kto prowadzi zespół x, a potem ta osoba ma realizować swój plan, tzn jeśli planem jest awans do PO, to blokowane są wszelkie ruchy osłabiające drużynę, chyba, że nagle dwóch najlepszych graczy łapie season ending injury, to wtedy GM może przedstawić plan B, który musi ponownie zostać zaakceptowany przez ligę (czyli pozostali GMowie bawią się we właściciela).
  5. Tu masz rację, tylko to jest problemem nawet teraz, bez multiteamów i jeden z powodów dlaczego brakuje chętnych do gry. Gdyby każdy tu grał fair, odzywał się do wszystkich (w miarę) z szacunkiem i nie próbował wyc***ać kolegów, to pewnie by nie było teraz tej dyskusji. Ale jest jak jest, prowadzenie drugiej drużyny może wyglądać tak jak to przedstawiasz, ale gdyby to zrobić z głową, to wcale nie musi. Tu chodzi bardziej o to, że jak nagle się okaże w offseason, że jest 5 wolnych ekip, to zostawienie tego na barkach Rady wygląda na średni pomysł, lepiej, żeby ktoś też przejął taki obowiązek i prowadził drużynę zamiast totalnego braku aktywności. Można też z góry takiemu GMowi ustawić jakiś cel na sezon (tank, play-in, druga runda, etc) i blokować ruchy, które nie są zgodne z celem zespołu.
  6. karpik

    beGM i Simbasket - wolne miejsca

    Bierz Dubs, jest sporo ludzi (w tym ja), którzy Ci pomogą na początku i odpowiedzą na każde pytanie.
  7. W przypadku posiadania 2 teamów zawsze można wprowadzić warunek, że ewentualne wymiany między dwoma zespołami prowadzonymi przez jedną osobę zatwierdza najpierw rada, a potem dodatkowo jest jeszcze czas na zablokowanie wymiany przez resztę GMów (np 5 głosów na nie blokuje deal). Takie zabranianie odgórne jest bez sensu, bo jeśli jakaś wymiana ma sens dla obu ekip, to nie widzę powodu do blokowania.
  8. Nie, uważam, że Lopez może dawać dobre 20 mpg w contenderze, co na tym etapie kariery powinno mu bardziej pasować aniżeli 25 mpg w ekipie, której celem jest walka o play-in. No Ty możesz wiązać z nim przyszłość, ja tylko mam wątpliwości czy Lopez wiąże przyszłość z Jazz xD Skąd taki pomysł? Przecież wyraźnie napisałem, że będzie Ci tylko bardzo trudno. Jest znacznie więcej przykładów drużyn, które nie zrobiły takiego postępu
  9. Z całym szacunkiem, ale Jazz wygrali 11 meczów w mijającym sezonie, a Lopez pewnie by tu przesiedział cały sezon w garniturze = nie czuje żadnej relacji z tym zespołem. I Utah będzie bardzo trudno wejść do play-in, co na tym etapie kariery jest i tak bardzo marnym celem dla Lopeza. Finansowo by na tym nie stracił, ale on w sezonach 20/21 + 21/22 + 22/23 u nas zgarnia łącznie 60 mln, podczas gdy w realu 38, także nie przekonujesz mnie, Lopez z całą pewnością szukałby tu możliwości pójścia do contendera, bo swoje zarobił.
  10. @Szulim kasa dla Lopeza jest spoko, ale wytłumacz mi dlaczego Brook miałby się wiązać na dłużej z tankerem i jaki ma w tym interes (poza finansowym, ale on u nas zarobił więcej niż w real), bo ja wciąż bardziej widzę go naciskającego w trakcie sezonu na wymianę lub na buyout, jeśli to pierwsze się nie uda.
  11. Dwight jest już bardzo stary, nie wiem szczerze mówiąc czy znajdzie zespół.
  12. Nance jest tu dyskusyjny, miał spoko sezon, bo zagrał ponad połowę meczów, co jak na niego jest dużą liczbą. Szczerze to nie sądzę, żeby ktoś mu dał jakiś dłuższy kontrakt z gwarantowaną kasą, ale jak jeszcze ktoś tutaj wykaże zainteresowanie, to zawsze mogę zmienić na opt-out.
  13. Oshae Brissett - Nets (6M) - TAK Davis Bertans - Knicks (15M) - TAK Monte Morris - Knicks (12,2M) - TAK Zach Collins - Knicks (1,8M) - NIE Juan Toscano-Anderson - Knicks (1,8M) - NIE Andre Drummond - Sixers (1,8M) - NIE Myles Turner - Raptors (23M) - NIE Tim Hardaway Jr. - Raptors (10M) - TAK Lou Williams - Raptors (1,8M) - TAK Paul George - Bulls (41,3M) - NIE Reggie Jackson - Bulls (4,5M) - NIE Kristaps Porzingis - Cavaliers (31,4M) - TAK Kevin Love - Cavaliers (25,6M) - TAK Raul Neto - Cavaliers (1,8M) - NIE Mike Muscala - Cavaliers (1,8M) - NIE Jonas Valanciunas - Pistons (16,5M) - TAK Kelly Oubre Jr. - Pistons (13M) - TAK Svi Mykhailiuk - Pistons (1,8M) - NIE Dalano Banton - Pistons (1,5M) - NIE Fred VanVleet - Pacers (10,6M) - NIE Justin Holiday - Pacers (5,2M) - TAK Jeff Green - Pacers (1,8) - NIE Georges Niang - Pacers (1,8M) - NIE JaVale McGee - Bucks (1,8M) - NIE Gabe Vincent - Bucks (1,6M) - NIE Jordan Nwora - Bucks (1,6M) - NIE Terrence Ross - Hawks (11,5M) - TAK Serge Ibaka - Hornets (14,2M) - TAK Torrey Craig - Hornets (7M) - TAK Hassan Whiteside - Hornets (6,3M) - TAK Cody Zeller - Hornets (1,8M) - NIE Pat Connaughton - Hornets (1,8M) - NIE Jock Landale - Hornets (1,6M) - NIE Khris Middleton - Heat (37,7M) - NIE Victor Oladipo - Heat (6M) - TAK Derrick Rose - Heat (6,2M) - TAK Furkan Korkmaz - Heat (1,8M) - NIE P.J. Tucker - Magic (4M) - NIE Khem Birch - Magic (3,2M) - TAK Kevin Durant - Wizards (44M) - NIE Danilo Gallinari - Wizards (7,5M) - TAK Cory Joseph - Wizards (7,5M) - TAK Andre Iguodala - Wizards (1,8M) - TAK Dwight Howard - Wizards (1,8M) - TAK Cody Martin - Wizards (1,8M) - NIE Bojan Bogdanović - Mavericks (11M) Ivica Zubac - Mavericks (8,8M) Terry Rozier III - Rockets (13M) - NIE Larry Nance Jr. - Rockets (8,8M) - TAK Mason Plumlee - Rockets (3,7M) - TAK Ish Smith - Rockets (1,8M) - NIE Rajon Rondo - Rockets (1,8M) - TAK Markieff Morris - Rockets (1,8M) - TAK Jeremy Lamb - Grizzlies (13,5M) - TAK Taj Gibson - Grizzlies (5,2M) - TAK Elfrid Payton - Grizzlies (1,8M) - NIE Luca Vildoza - Grizzlies (1,6M) - TAK Montrezl Harrell - Pelicans (13,9M) - TAK Wesley Matthews - Pelicans (4,4M) - TAK Malcolm Brogdon - Nuggets (25,4M) - NIE Paul Millsap - Nuggets (5M) - TAK Garrett Temple - Nuggets (1,8M) - TAK Bryn Forbes - Nuggets (1,8M) - NIE Patty Mills - Thunder (5,2M) - TAK Luke Kennard - Thunder (1,8M) - NIE Robin Lopez - Blazers (1,8M) - NIE Brook Lopez - Jazz (17M) - TAK Domantas Sabonis - Warriors (17,5M) - NIE Joe Ingles - Warriors (12,5M) - TAK Malik Monk - Lakers (1,8M) - NIE Nicolas Batum - Lakers (1,8M) - NIE Rudy Gay - Lakers (1,8M) - TAK George Hill - Lakers (1,8M) - TAK Justise Winslow - Clippers (23,8M) - TAK Evan Fournier - Clippers (5,2M) - NIE Javonte Green - Clippers (1,8M) - NIE JaMychal Green - Suns (10M) - TAK Ricky Rubio - Kings (18,7M) - TAK Marcus Morris - Kings (15,5M) - TAK Joe Harris - Kings (15M) - TAK Thaddeus Young - Kings (14M) - TAK Jordan Clarkson - Kings (7,2M) - NIE
  14. East 2nd round (1) Philadelphia 76ers – (5) Milwaukee Bucks Głos: 4-3 (2) Orlando Magic – (3) Indiana Pacers Głos: 4-3 West 2nd round (1) Los Angeles Lakers – (4) Dallas Mavericks Głos: XXX (2) Denver Nuggets – (6) Phoenix Suns Głos: 2-4
  15. Niemal połowa Twojego ofensywnego gameplanu dotyczy Batuma, rozumiem, że to on jest Twoją pierwszą opcją? Sam sprowadzasz dyskusję do tego typu absurdów... Wiadomo, Trae Young to totalny wafel, na którego defensywy mają wywalone. Na wszelki wypadek (bo meczów nie oglądam na co dzień) włączyłem se randomowy mecz z serii z Heat w randomowym momencie i zrobiłem screeny, które wyglądają tak: Masakra jaki ten Young jest c***owy, a defensywa Heat ostentacyjnie pokazuje jak bardzo mają na niego wyjebane. Rozmowa z botem byłaby bardziej rzeczowa i miałaby więcej sensu. Nigdzie nie pisałem, że zamierzam switchować na zasłonach, znowu coś zmyślasz. Łatwiej by było, gdybyś nie pisał tak absurdalnych rzeczy. Ja o Rzymie, Ty o Krymie. I tak, mam tutaj podobnie skonstruowaną defensywę pod koszem, bo Davis i JJJ to ten sam typ obrońcy (długi, mobilny, świetny jako rim protector i potrafiący ustać guardom na obwodzie), a Zubac broni podobnie do Adamsa dropem. I tak się składa, że nawet ten Adams sprawiał Dubs sporo problemów, a Steph grał jak na niego mocno przeciętną serię w drugiej rundzie. Żadnego rozpierdolu pomimo grania drop coverage nie było. Jimmy Butler rok temu był -86 w czterech meczach, Heat bez niego byli +4. Jimmy Butler trafiał niespełna 30% FG i nie przekroczył nawet 40% TS, a Heat bronili z nim o 23 pkt/100 poss gorzej, niż bez niego. Trae Young był -58 w pięciu meczach, Hawks bez niego byli -2. Trae Young trafiał słabe 32% FG i kiepskie 46% TS (still better than Jimmy), a Hawks bronili z nim o 1 pkt/100 poss lepiej, niż bez niego. Już samo G3, gdzie Trae grał dobrze i trafił game winnera daje mu wielką przewagę nad kupą i smrodem, który zrobił rok temu Butler. Ale wiadomo, że narracja musi się u Ciebie zgadzać, szkoda tylko, że po roku wychodzi u Ciebie taka hipokryzja, bo w sytuacji analogicznej rok temu kontekst miał znaczenie i broniłeś Butlera pomimo jego naprawdę tragicznej gry, a w kwestii Younga kontekst nie jest ważny (ba, on ma przecież jeszcze gorzej!). Bardzo słabe to jest, zwłaszcza, że nie zamierzam odmawiać Ci wiedzy i jedynym wyjaśnieniem jakie mam, jest to, że piszesz absurdalne głupoty po to, żeby wygrywać w jakiejś internetowej gierce fantasy XD A Ty poważnie nie zauważasz, że Davis to wciąż bdb gracz, który bez problemu trafia spod kosza przeciwko o głowę niższym rywalom. XD W takim razie mam pytanie kto w rosterze Hawks jest na poziomie Anthony Davisa bądź Jrue Holidaya, bo może niezbyt uważnie oglądam Atlantę i nie wiem jakie skarby w jej rosterze się kryją, Jako, że nie mam zamiaru marnować więcej czasu, to gratuluję Ci wygranej serii oraz mam nadzieję, że spotkamy się za rok, tym razem w zdrowiu i pełnych składach.
  16. A to najmocniej przepraszam. Następnym razem będę pamiętał, że jak deadline jest do piątku, to zamieszczenie opisu o czasie jest słabe. Eh, wskaż mi proszę gdzie piszę, że Bojan ma być główną opcją w ataku albo daj spokój z takimi głupotami. Dodatkowo mam nadzieję, że nie porównujesz gry Butlera (zawsze myślałem, że to Twoja trzecia opcja) do Luki mającego w Mavs piłkę w łapach przez 90% czasu. Poza tym Butler z tego co piszesz jest głównym obrońcą Younga, więc wynikałoby z tego, że Jimmy ma tutaj niezły zapierdol po obu stronach. Dziwna taktyka mając Stepha i LeBrona w obwodzie. Co nie znaczy, że będzie źle bronił Stepha, który też nie jest graczem w typie Garlanda (bo tego dotyczył ten cytat, który oczywiście w kluczowym miejscu tendencyjnie uciąłeś). Mieliśmy przykład w tym sezonie. Curry zdobył 8 pkt nie grając złego meczu, po prostu miał mało pozycji do rzutu. No i dlatego piszę, że Batum coś by tam nastukał, ale dramatu nie przewiduję. Podaj przykłady zarzutów ad personam, bo chyba coś Ci się przyśniło. Wyraźnie napisałem, że Curry jest lepszy, także chyba sam siebie nie szanujesz Co nie zmienia tego, że Bojan nie jest bolcem (halo! Co to za dziwne zarzuty do graczy Mavs?!) oraz Curry nie kryje regularnie tego typu graczy. XD Looney w serii przeciwko podobnie skonstruowanej defensywie pod koszem (Grizz) zdobywał 5 ppg, strach się bać. Lepiej wyglądał przeciwko Mavs, bo tamci grali większość czasu bez centra. Oglądam, mam wrażenie, że uważniej od Ciebie. A jeszcze ciekawostka - Green + Looney bez Curry'ego mają wyższe Ortg w tych PO niż ze Stephem. Jeśli człowiek trafiający 18% FTA przeciw któremu stosuję taktykę "hack" jest dla Ciebie grywalny w ataku (nie jest tutaj lob zagrożeniem, bo nikt mu nie zdąży loba rzucić), to Ty tu nie wychodzisz nawet z 40 Ortg Te 4 akcje, to praktycznie 4 straty z Twojej strony, z mojej perspektywy warto to zrobić Odpowiem Ci Twoim własnym cytatem z zeszłego roku: "Dużo pomyj na Jimmy’ego tu się wylewa, więc pokrótce: 2b1. Seria „fluke” przy wracaniu po kontuzji – wiem, że zagrał pod kątem scoringu dramatycznie, ale nie on pierwszy i nie ostatni z superstarów miał taki wypadek przy pracy, zwłaszcza pod kątem dołku rzutowego. Można było się nad nim znęcać za to w 1r PO u nas, ale to już za nami. 2b2. Wiem, że Wolves próbują iść w narrację oceniania JB wyłącznie za te 4 spotkania co jest grubo nie fair. Jakbyśmy się spotkali w 1r PO to owszem można iść w taką narrację. Ale Jimmy to top3-top5 performer 2 ostatnich lat w PO (w różnych warunkach w Sixers i Heat), po swoim najlepszym RS w karierze. Jak będą go bronić lekceważąco to ich będzie karał, jak dobrze to i tak powinno być o niebo lepiej niż vs Bucks. 2b3. Okoliczności (support) – w tym sezonie w Heat Jimmy nie mógł się w PO chować jak w poprzednich PO, czy w poszczególnych meczach RS. Dragić się postarzał, Herro był dramatyczny cały rok i finalnie nawet grając katastrofalnie jako scorer to Jimmy musiał nieustannie próbować. Dodatkowo trójka Heat delikatnie mówiąc zawiodła w tym sezonie. Tutaj naprawdę ma kto prowadzić atak zamiast Butlera jak coś. 2b4. Okoliczności (inny D rywala). Bux postawili na Butlerze monstrualnie niewygodny zestaw – Tuckera i Giannisa. Dwóch świetnych (no niestety PJ po miesiącach dramatycznej gry w PO wrócił na pełnej) arguable najsilniejszych w lidze perimeter defensorów, którzy jednocześnie lekko grać mogą jako smallball C. Duet, który mocno napsuł krwi przecież o niebo bardziej utalentowanemu scorerowi Durantowi serię później. W momencie gdy Jimmy nie trafiał jumperów to ten zestaw odciął mu całkowicie grę 1v1 – zarówno poprzez drive, jak i postup, gdyż nie był w stanie siłowo przepchnąć tego duetu. Tu oczywiście ma przeciw sobie znacznie słabszych fizycznie defensorów, a w dalszej części opisu pokażę jak korzystam z niego w tej serii." Warto podkreślić, że zeszłoroczny Butler zagrał gorszą serię od tegorocznego Trae. Tradycyjnie więc widzisz świat tak jak Ci wygodnie (albo jesteś hipokrytą). Jakie topowe rim protection? Bez jaj. Ty masz zamiar switchwać picki Trae z AD z tego co piszesz oraz bronić Bojana Currym. To jest moja przewaga pod koszem, bo ktokolwiek będzie bronił po tym switchu Davisa, to jest to mismatch. To samo Curry z Bojanem. Pisałem, że mam zamiar to próbować, gdy w Lakers odpoczywa LeBron. Czy to oznacza, że masz zamiar grać dużo minut bez LeBrona? Davis ma tutaj punktować pod koszem i wykorzystywać przewagę size oraz być help defenderem, bo leszczami pokroju Looneya czy Hartensteina nie musi się zbytnio przejmować. Chodziło oczywiście o to, że Davis ma pomagać przy wjazdach Butlera/Jamesa. Young jest jednym z najlepiej podających graczy w lidze. Nie jesteś w stanie mu zafundować tego co zafundowali mu Heat, bo nie masz tak dobrego personelu, a ja mam więcej opcji w ofensywie od Hawks.
  17. Dzięki również za serię, niestety nie miałem czasu podyskutować, a z pewnymi rzeczami się nie zgadzam. Zgadzam się na pewno w jednym, że Clippers w przyszłym sezonie powinni zamieszać mocno na Zachodzie
  18. Nie mam ostatnio zbyt wiele czasu, więc nie będzie długo, może to i dobrze. Rotacja i minuty: Young 38 – Holiday 10 Holiday 28 – Vassell 20 Bojan 30 – Vassell 10 – Poku 8 Porter 24 – Davis 14 – Bojan 8 – Poku 2 Davis 24 – Zubac 24 Jak widać zwiększam w tej serii rolę Zubaca w stosunku do serii z Clippers i staram się zdominować grę pod koszem grając sporo minut na dwóch wysokich. Mecze raczej kończę piątką Trae-Jrue-Vassell-Bojan-Davis, czyli najlepszą możliwą kombinacją obrony na obwodzie, shootingu i kreowania ofensywy, chyba, że big ball by świetnie działał, to wtedy kończy Zubac zamiast Vassella bądź Bojana. W połowie G5 kontuzje łapie Porter, co skutkuje większymi minutami Zubaca oraz Poku, w ewentualnym G6 do starting five wskakuje Zubac i gram tak: Young 40 – Holiday 8 Holiday 32 – Vassell 16 Bojan 30 – Vassell 18 Davis 20 – Bojan 10 – Poku 18 Zubac 28 – Davis 20 Matchupy i założenia defensywne: Batum – Young Curry – Jrue Butler – Bojan LeBron – Porter Looney – Davis Nie boję się Batuma vs Young, tzn nie jest to idealne rozwiązanie i Batum samym size i inteligentną grą coś tu nastuka, ale z drugiej strony Young nie jest też tak fatalny jak próbuje to przedstawiać Jasiu (mam nadzieję, że każdy już się przyzwyczaił do tego w jak bardzo przejaskrawiony sposób on przedstawia graczy – gloryfikacja swoich i zniesławianie nieswoich). W ataku najbardziej się boję Stepha, stąd wysyłam na niego Jrue. Niech sobie Curry radzi z fizyczną obroną i walczy o każdy centymetr, żeby uzyskać jakiekolwiek separation. W jedynym meczu tego sezonu, gdy się spotkali – Steph rzucił 8 pkt, a Jrue był właśnie głównym jego obrońcą. Bojan na Butlerze i Porter na LeBronie to dwóch silnych i dość długich obrońców, na pewno nie wymarzone matchupy, ale należy pamiętać, że mają za plecami Davisa, który ma za zadanie im pomagać tak często, jak tylko to możliwe. Looney to co najwyżej przeciętny finisher – nie grozi jako lob threat, dziebko drewniane ręce, często ma problem ze złapaniem piłki. Także pomysł na ograniczenie ataku Lakers jest taki, że na Stepha na początku meczu rzucam Jrue, a Butlera z LeBronem staram się powstrzymywać jak najdalej od kosza poprzez help D Davisa. Poza tym Lakers grając full time z niegrożącymi dalej od trumny centrami sami niejako ograniczają swoją ofensywę i pozwalają Davisowi robić to, co umie najlepiej, czyli pomagać i kasować drives. Pierwszy u mnie z ławki wchodzi zwykle Vassell za Younga i wtedy zmieniam krycie rzucając Vassella na Curry i Jrue na Butlera. Gdy wraca Young do gry z rezerwowymi lineupami, to mogę go tam ukrywać na Reavesach tego świata. Jak w Lakers schodzi odpoczywać LeBron, to odpowiadam grą na dwie wieże z AD i Zubacem. Liczę tutaj na wykorzystanie przewagi pod koszem, bo Lakers mieć wtedy będą jako wysokich np. Batuma z Looneyem, czyli znacznie mniej size i kg, a Davis na Batumie wciąż może być świetnym help defenderem. Jak wchodzi w Lakers Claxton, to ja wpuszczam IJaxa, Hernangomeza czy Reeda i robię hack-a-Claxton. Claxton był w tych Playoffs 4-22 z FT (tak, trafiał 18% FTA) i wyglądał na linii jak poor man’s Ben Simmons. Claxton na tym poziomie jest absolutnie niegrywalny w ataku i Lakers mają do wyboru patrzeć jak Nic pudłuje z wolnych (w tych PO miał serię 11 pudeł z FTs) albo wpuścić wolnego na nogach Hartensteina bądź Theisa. Żadna z tych opcji nie jest dobra dla LAL. Główne założenia w ataku: Od początku gram pod kosz i staram się wykorzystać brak legit rim protectora w pierwszej piątce Lakers. Spodziewam się sporo switchowania w obronie, więc celuję tutaj w Curry’ego bądź kogokolwiek, kto kryje Davisa (Butler czy LeBron w pojedynczych akcjach nie są źli jako obrońcy na AD, ale Davis świetnie wymusza faule). Young mając naprzeciwko siebie Butlera z Looneyem ma ciężki matchup, nie tak ciężki jak vs Heat, bo Looneyowi daleko do Adebayo (zwłaszcza, że on dopiero niedawno dołączył do LAL, więc nie dawałby tu tyle co w Dubs), ale na pewno miałby kłopoty ze zdobywaniem pkt, dlatego zamiast atakowania Looneya na switchu, ma on za zadanie dostarczyć piłkę pod kosz do Davisa bądź Bojana. Zdążyłem przeczytać gameplan Januarego i nie mam pojęcia czemu właśnie Steph ma bronić Bojana i czemu to ma nie być problemem W serii z Mavs dopóki bronił go Dinwiddie czy Brunson, to Bojan grał serię życia, grając sporo post up i kreując sobie pull up jumperki. Materiał poglądowy poniżej: A jak komuś się nie chce oglądać, to zamieszczam cytaty z forum: Także Curry na Bojanie (choć ofc lepszy od Spencera) to bardzo zły pomysł, bo Bojan jest wystarczająco skilled by wykorzystać swoją przewagę wzrostu i wagi i łatwo rzucać ponad Stephem. Jeśli wchodzą Hartenstein lub Theis, to szukam ich na mismatchach vs Trae. To będzie kreowało podwojenia, co jest wodą na młyn dla mojego ataku (świetne ball movement + shooterzy), a jeśli na parkiecie zostaje Claxton, to on sam zatrzymuje atak Lakers pudłując kolejne FTs. Gram też na dwie wieże z Davisem i Zubacem, bo zdaje sobie sprawę, że Trae i Jrue nie będą mieć tu jakiejś turbo efektywnej w ataku serii i liczę na to, że mając przewagę pod koszem, zdominuję deski i może i brzydko oraz topornie, ale będę zdobywał punkty. Moje największe zalety: 1. Spora przewaga pod koszem, która powoduje, że Lakers nie mogą pójść w small ball i z konieczności cały czas grają Looneyami czy Hartensteinami, czyli non-factorami w ataku lub nawet niegrywalnym Claxtonem, co z kolei pozwala Davisowi skutecznie pomagać pod koszem. 2. Mam personel, który jest w stanie zamęczyć Stepha i zaserwować mu bardzo ciężką serię. Jrue + Vassell jako obrońcy plus o głowę wyższy i znacznie cięższy Bojan jako matchup w obronie. Moje największe problemy: 1. Nie widzę za bardzo opcji, żeby Trae i Jrue zaliczyli tu świetne serie w ataku. 2. Bojan z Porterem jako obrońcy na Butlera i LeBrona są tylko przyzwoici. 3. Brak HCA, kontuzja Potera w G5. Jaki widzę wynik tej serii? Jasiu jak zwykle przecenia swój zespół i nie docenia rywala. Zachowuje się jakby nie widział dość oczywistych wad i słabych punktów swojego zespołu, przy okazji lekceważąc moje atuty. Od początku PO wiedziałem, że serii z Lakers nie wygram, ale propozycja sweepu jest wg mnie obraźliwa i zapamiętam ją sobie Ja uważam, że mam sporo do zaoferowania w tej serii i twardą grą jestem w stanie się całkiem mocno postawić Lakers. Sama obecność Davisa powoduje, że Lakers nie mogą używać swojego teoretycznie najlepszego lineupu do zamykania meczów z LeBronem/Batumem na 5, Jrue grał absolutnie wybitną defensywę w tych PO, zwłaszcza w drugiej rundzie, mam też sporo wartościowej broni w ataku jak Young, Bojan czy trafiający trójki w drugiej rundzie Porter. Dlatego uważam, że poległbym po ciężkiej walce w 6 meczach, a może nawet doprowadziłbym do G7, w którym pewnie przegrałbym blowoutem
  19. karpik

    beGM - Random shit.

    To zależy jaki gracz. Jak masz Bird rights, to możesz każdego weterana z tymi prawami podpisać na 5 lat za wyjątkiem graczy kończących rookie contract (chyba, że się kwalifikują na 5-letnią umowę).
  20. Po pierwsze to ja tylko tak startuję i jak widać po rotacji, Penny gra niemal tyle samo co Cooper czy Iggy. Piłka jest tylko jedna, mając takie big 3 jakie mam, szczerze wątpię, żeby granie Pennym większych minut kosztem topowych obrońców było dobrym rozwiązaniem. No tak było, ale przypominam, że mam w drużynie prime Curry, Giannis i Dirk, Penny był zajebisty, ale nie tak zajebisty jak wyżej wymienieni. Minuty Sabasa by mogły pójść nieco w górę, ale poradziłbym sobie normalnie, tak jak to robią współczesne defensywy. Podwajałbym, zacieśniał pomalowane, zmuszał do oddania piłki i wykorzystywałbym szybkie rotacje moich obrońców. Zadaj sobie lepiej pytanie w drugą stronę, czyli jak większość zespołów ma zamiar zatrzymać podkoszowy duet Giannis-Dirk, bo mismatche działają w obie strony, a koszykówka nie jest sportem, gdzie zespół ma za zadanie wybronić jak najwięcej akcji, tylko gramy na 2 kosze i wygrywa ten, co zdobędzie więcej punktów. Zauważ też kiedy ostatnio drużyna z dominującym centrem wygrała ostatnio tytuł, bo wydaje mi się, że rzucanie piłek na low post, to nie jest obecnie najlepszy sposób prowadzenia ofensywy.
  21. East 1st round (1) Philadelphia 76ers – (8) Detroit Pistons Głos: 4:1 (2) Orlando Magic – (7) Washington Wizards Głos: 4:1 (3) Indiana Pacers – (6) Miami Heat Głos: 4:3 (4) Cleveland Cavaliers – (5) Milwaukee Bucks Głos: 2:4 West 1st round (1) Los Angeles Lakers – (8) Oklahoma City Thunder Głos: 4:1 (2) Denver Nuggets – (7) Houston Rockets Głos: 4:2 (3) Minnesota Timberwolves – (6) Phoenix Suns Głos: 1:4 (4) Dallas Mavericks – (5) Los Angeles Clippers Głos:
  22. George 21.9 oraz 28, Robinson 29.8 (przy ponad 40 mpg tho) oraz 27.6, Lillard 25.8 oraz 30. Także z tych trzech graczy, jeden z nich miał jeden sezon, kiedy rzeczywiście robił 30 ppg. W PO żodyn z nich się do tych 30 ppg nie zbliżył.
  23. Mógłbyś ich wymienić?
  24. karpik

    ATF POST 76 - Opisy

    Nawet się ucieszyłem z 8. picku, bo to zawsze lepsza zabawa wybierać z niepierwszymidwomapickami, a ósemeczka daje spory wachlarz możliwości. No więc postawiłem na Stefka Curry jako mój wybór nr 1 i to w sumie zdefiniowało resztę moich wyborów. Wiadomo, na początku bierzesz przede wszystkim BPA, ale ja akurat starałem się dobierać graczy tak, by jak najlepiej pasowali do Curry'ego i systemu, w którym Curry wyrósł i odnosił sukcesy. W dużym skrócie, postanowiłem zrobić wersję Dubs z back2back (być może najlepszy zespół w historii ligi?) na sterydach. I najlepsze, że chyba mi się udało. Postawiłem na graczy, którzy są team-first, mają high BB IQ, umieją grać z piłką lub bez, umieją podawać, rzucać i stawiać zasłony, czyli takich, którzy albo się odnaleźli w systemie Kerra, bo tam po prostu grali, albo mają takie umiejętności, że łatwo mi sobie ich wyobrazić w tym systemie. Przedstawię więc po kolei graczy i co mnie motywowało do ich wyboru, przy okazji podając ich odpowiednik z tamtych Dubs, żeby łatwiej było sobie wyobrazić rolę danego grajka w tym zespole (choć wiadomo, że nie zawsze będzie to 1:1): 1. Steph Curry 2015/16. No, ma robić to samo, co robił w Dubs. Back2back MVP, człowiek podwajany czasem kilkanaście metrów od kosza, jeden z kilku w historii, który zrewolucjonizował koszykówkę. 2. Giannis 2021/22. Najbliżej mu do roli Draymonda, ale oczywiście z większą rolą scorera. Giannis świetnie pasuje do Curry'ego, bo presja jaką wywiera na defensywach rywali jest podobna, do tej, którą wywiera Steph, ale dzieje się to w zupełnie innych strefach na boisku, także ten duet powinien do siebie świetnie pasować. Jedyna rzecz, która mi w tym duecie nie pasowała, to fakt, że żaden z nich nie jest go2guy na alltimerskim poziomie, no, ale w następnej rundzie został wybrany... 3. Dirk 2010/11. Tutaj najbliżej mu jest do roli KD. Gracz, który nie dominuje piłki, potrafi się odnaleźć jako spot up shooter, cutter, utrzymuje dobre ball movement, ale co najważniejsze, gdy ofensywa śmiga tak sobie, trudno jest wypracować quality shots, Dirk jest człowiekiem, któremu rzucisz piłkę na ISO, i on zrobi robotę, tak jak robił to KD. I Dirk ma tu jeszcze łatwiej niż KD, bo Curry z Giannisem mają jeszcze większe gravity od Curry i Klaya. 4. Manu 2007/08. Najbliżej mu do Klaya, choć nie jest tej klasy shooterem, to wykorzystuję jego lepszy ball handling i passing, więc Manu jest po prostu sobą, gra drive&kick i stara się szukać kogoś z big 3 na dobrej pozycji. 5. Michael Cooper 1986/87. Tu się zaczęły moje wybory ściśle pod fit, na tym etapie Coop był jedynym graczem, który zapewni mi jednocześnie DPOTY level na pozycjach 1-3, trójkę oraz passing. W ataku byłby odpowiednikiem jakiegoś Iana Clarka czy Quinna Cooka. Po prostu ma za zadanie trafiać open trójki, atakować closeouty i podawać. Cooper był jednym z najlepszych shooterów swoich czasów, i co najważniejsze, trafiał w kluczowych momentach. W finałach w 87r był 14/23 za 3, sam trafił tyle samo trójek co cały zespół Celtics razem wzięty, a Lakers nie licząc Coopa, w 6 meczach trafili za trzy ledwie dwa razy. Dodatkowo Cooper trafiając 6 trójek w G2 ustanowił rekord finałów, który pobił dopiero 8 lat później Kenny Smith. W obronie Cooper broni najlepszego gracza rywali z pozycji 1-3. 6. Arvydas Sabonis 1996/97. Wybierałem między nim a młodszym Gasolem. Wybrałem Sabasa, bo u niego największym problemem była kondycja, grał po 24 mpg, więc całościowo miał mniejszy impakt od Marca. Jednak u mnie Sabas/Gasol był potrzebny na ok 20 mpg, a w tym ograniczonym czasie uważam Sabonisa za nieco lepszego od Gasola. Jest większy, lepiej się nadaje do bronienia Shaqów i Embiidów, a dodatkowo ma jeszcze trójkę, której prime Gasol nie miał. Jego rola to mix Zazy, Boguta i Davida Westa. Używam jego świetnych podań do ścinających cutterów, ale też dodatkowo rozciąga mi grę. Ktoś powie, że w tych sezonach była skrócona linia za 3 i to się nie liczy, że Sabonis trafiał wtedy ponad 37% trójek. No jednak nie do końca, bo mamy dane z sezonu 96/97, z których wynika, że z odległości 24 ft+ (a więc za dzisiejszą linią) trafiał 40% (12/30). Sabonis lubił po prostu wyjść nieco dalej od kosza i trafiał te dalsze trójki bezproblemowo. 7. Andre Iguodala 2012/13. Zastanawiałem się między nim i Artestem. Ron był nieco lepszym obrońcą, ale fakt, że nie dał rady załapać i wpasować się dobrze w trójkąty spowodował, że nie wierzę, że Artest by się odnalazł w równie trudnym systemie Dubs. Iguodala wiemy, że się sprawdził. Ma być sobą, ale nieco młodszym i bardziej atletycznym. Bierze na siebie tych silniejszych koni pociągowych rywala z pozycji 2-4. 8. Penny 1995/96. Oczywiście ma być turbowersją Livingstona, który miał być swego czasu nowym Pennym, ale mu się to nie udało. Penny w ósmej rundzie uważam, że jest jednym z najlepszych wyborów pod względem value. Hardaway był w zasadzie bdb we wszystkim, w ataku full package - zagra post up, picka, kreuje własny rzut, świetny podający oraz cutter. W obronie bardzo szybki i długi, dobrze czyta passing lanes. Nie poziom all-D, ale mocno plusowy obrońca, co w połączeniu ze wszechstronnością w ataku daje gracza pasującego w zasadzie do każdej drużyny. Trójkę miał raczej taką sobie (35% i 31%), ale w PO rzucał lepiej (40% i 36%), tyle, że przy skróconej linii. Rotacja Curry 38 Penny 10 Cooper 24 Manu 24 Iguodala 26 Penny 14 Manu 8 Dirk 38 Sabonis 10 Giannis 38 Sabonis 10 Tak z grubsza by wyglądała standardowa rotacja. Zawsze gra jeden z dwójki Curry/Manu oraz Giannis/Dirk oraz zawsze gra Curry lub Giannis. Reszta dobierana w zależności od potrzeb. Przeciwko Shaqom i Embiidom mogę też zawsze wystawić lineup w stylu Curry-Cooper-Giannis-Dirk-Sabonis, żeby te wszystkie krule post upu nie miały za łatwo. Jak gram w ataku? Tak jak Dubs, czyli flow offense. Mnóstwo podań (przypominam - mam samych dobrych podających), ruchu bez piłki, zasłon, ścięć pod kosz, po prostu read and react. Każdy z zawodników u mnie ma bdb BB IQ i uważam, że idealnie pasuje do tego typu gry. Oczywiście najwięcej rzutów oddawałaby moja najważniejsza trójka - Steph, Giannis (który miałby duużo miejsca pod koszem przy tym spacingu) oraz Dirk. Jak jednak wiadomo, w PO nie zawsze taka ofensywa śmiga jak dobrze naoliwiona maszyna, lepsze defensywy potrafią wbijać szprychy i zatrzymywać ruch piłki. Na taki scenariusz został właśnie wybrany Dirk, który w razie problemów z ofensywnym flow, dostaje piłki na mid-post i robi swoje 1 na 1 z obrońcą, tak jak KD w Dubs. Jak wiemy, tamten Dirk był po prostu killerem i ultra clutch, tu ma wokół siebie świetnych podających i shooterów, także warunki po prostu lepsze niż miał w Mavs. W dużym skrócie mam tutaj elite 3 point shootera, elite scorera pod koszem oraz elite mid range shootera. Wszystko otoczone świetnymi rolesami. Pick your poison, argubly najlepszy atak w zabawie. Jak gram w obronie? Też jak Dubs, stawiam na wszechstronność moich graczy, obronę opieram na help D Giannisa oraz man2man Coopera oraz Iggy'ego. Nie mam dziur, nie mam graczy notorycznie gamblujących w defensywie. Stawiam na dobre rotacje, czytanie gry i size pod koszem. Najsilniejsze strony: - ultra star power nawet jak na warunki ATF - ten star power jest świetnie do siebie dopasowany, Steph, Giannis i Dirk operują w różnych strefach - epickie ball movement - spacing - wymuszanie FTs, Giannis i Dirk to w tym ścisła czołówka - w sumie to po prostu najlepszy atak w całej zabawie - moi gracze wygrywają pierścionki - Steph, Giannis, Dirk jako liderzy, Manu jako druga/trzecia opcja, Cooper i Iggy jako rolesi, tylko Penny i Sabonis nie wygrali, choć Hardaway grał w finałach gdzie robił 26-5-8 na 64% TS. Największe wady: - brak elite rim protectora, choć wydaje mi się, że grając nowoczesną defensywę z mnóstwem rotacji i ciągłą presją na ballhandlerach, poradzę sobie bez takiego gracza. - początkowo planowałem brać samych graczy z ostatniej dekady, a wyszło, że mam w składzie jednego gracza z lat 80-tych i dwóch z 90-tych, jak już zdążyłem się rozeznać, nie każdy wie kim był Cooper, domyślam się też, że w pamięci większości ludzi, obraz Sabonisa jest bliższy temu z serii vs Lakers'00, a nie tej młodszej i lepszej wersji, którą ja wybrałem.
  25. Magic był bdb shooterem, kiedyś go wziąłem w ATF i z ciekawości obejrzałem wszystkie mecze w PO jakie znalazłem z tamtego okresu i policzyłem mu skuteczność rzutów z dalsza, może gdzieś to jeszcze jest na forum, ale z tego co pamiętam, to mid range rzucał w okolicy 45%, a trójki też mu ładnie wpadały, szkoda, że rzadko rzucał. Słabe procenty wynikały z tego, że wiele z tych trójek, to były heaves, tak z pamięci prawie połowa i co ciekawe, wiele z tych heaves były tylko minimalnie niecelne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.