Skocz do zawartości

karpik

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2585
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    32

Zawartość dodana przez karpik

  1. Mitchell nie grał tak źle moim zdaniem. Po prostu jako jedyny był w stanie ciągnąć atak Jazz i zdecydowanie na jego plus jest to, że zawsze jest agresywny i się nie poddaje. Czasem to przynosi lepsze efekty, czasem gorsze, tak jak wczoraj, ale moim zdaniem akurat tego Jazz potrzebowali. Problemem jest jednak to, że Mitchell jest "tylko" dobrym podającym. Jako, że oglądam jakieś 90% meczów Trae i porównując ich playmaking, to oglądając Mitchella, zawsze w meczu zdarza się kilka akcji kiedy łapię się za głowę czemu Mitchell forsuje rzut, gdy ja z perspektywy ekranu widzę, że ma zajebisty kąt na podanie na czystą pozycję. Przy Trae takich przypadków praktycznie nie ma, on zazwyczaj ma w meczu wręcz kilka podań, kiedy te kąty widzi tylko on.
  2. Bo Royce ma niby bronić Brunsona, ponieważ Conley chyba nam oficjalnie zdziadział i nie nadaje się w tej serii kompletnie do niczego. Już w drugiej połowie RS Conley był słaby, ale można było wierzyć, że gra ekonomicznie i przygotowuje się do PO. Jak widać tak się nie stało, więc Jazz mają tylko 6 sensownych graczy z czego dwóch to centrzy. Także Bojan na Donciciu to jest konieczność, a jednocześnie symboliczny obraz bezradności tegorocznych Jazz. On nawet nieźle tego Lukę bronił, ale z drugiej strony nie był w stanie dać w ataku tego, co w meczach 1-3, tym razem Clarkson dał Utah życie, no i fart w końcówce, ale na dłuższą metę to się nie uda. Będę zdziwiony jak Mavs tego nie zamkną w 6 meczach.
  3. Może i sprawdzone, ale to jest aktualnie największy problem Twojej drużyny. Żaden z nich nie nadaje się na grę w crunch time w PO, Adams to już w ogóle został zakopany w serii z Wolves. Najgorzej, że nie bardzo przygotowałeś alternatywę dla nich. Grizzlies mają takową.
  4. To był taki typowy mecz Hawks z tego sezonu. Maszyna losująca tym razem nie miała litości dla Huntera, Gallo i Collinsa, którzy nic nie dawali, McMillan bezradnie patrzył jak Heat robią 21-0 w 3Q i zrobił zmiany, które i tak by zrobił, więc weszli Delon, Bogie i Okongwu i nagle zaklikało. Śmieszne, że w pierwszym meczu Bogie był fatalny, tak jak Onyeka w obu meczach w Miami, a Hunter i Collins w nich byli w miarę produktywni. Już w trakcie sezonu pisałem, że nigdy nie wiadomo kto w tej ekipie będzie w dobrej dyspozycji, tym razem wyszło, że piątka Trae-Delon-Huerter-Bogie-Okongwu wygrała mecz, choć nie jestem pewien czy oni w tym sezonie zagrali tak przez choćby minutę. Trae ma w tej serii super ciężko, bo Tucker i Bam grają niesamowitą obronę. Tym razem jednak Young opanował się w drugiej połowie i nie forsował nic na siłę, tylko brał co dostawał od defensywy Heat, a w końcówce kolejny raz przejął mecz. Delon Wright gra niesamowitą serię póki co. Oby McMillan nie wpadł na pomysł, żeby w nagrodę w następnym meczu dostał 15 minut.
  5. Celtics: 14-13 Nets: 9-18 Knicks: 14-13 Sixers: 22-5 Raptors: 15-12 Bulls: 4-23 Cavaliers: 16-11 Pistons: 15-12 Pacers: 14-13 Bucks: 17-10 Hawks: 5-22 Hornets: 13-14 Heat: 19-8 Magic: 18-9 Wizards: 13-14 Mavericks: 18-9 Rockets: 18-9 Grizzlies: 10-17 Pelicans: 7-20 Spurs: 6-21 Nuggets: 21-6 Wolves: 16-11 Blazers: 5-22 Jazz: 3-24 Thunder: 16-11 Warriors: 14-13 Lakers: 17-10 Clippers: 16-11 Suns: 17-10 Kings: 13-14
  6. karpik

    beGM - Komunikaty ligi beGM

    Zaraz wpadną, byłem pewien, że głosujemy do niedzieli, a miałem mało czasu w tygodniu.
  7. Jrue na poziomie PO to mocno średni scorer co widać było doskonale w zeszłym roku, ale z drugiej strony, on zwykle robi te wszystkie małe rzeczy, które ułatwiają Giannisom i Middletonom robić te duże rzeczy. Bez Khrisa jednak nie ma wyjścia i musi zrobić step up. Bucks w ostatnich PO też źle zaczynali serie, więc może akurat oni tak mają i się ogarną, ale jednak męczenie się w pierwszej rundzie z Bulls to nie jest dobry prognostyk. Może też się okazać, że teoretycznie mała strata w postaci Tuckera będzie jednak mocno boleć, jeśli oznaczać to będzie 30 mpg Wesa Matthewsa, a tak póki co jest.
  8. Grali jak Booker był kontuzjowany, w grudniu. Zastępujesz Bookera Johnsonem (czyli lepszym zbierającym) i martwisz się o zbiórki? Na miejscu Suns miałbym inne zmartwienia. Generalnie to miała być seria w nagrodę za walkę Pels do samego końca, ale nagle się robi fajnie, bo Suns bez Bookera są do pyknięcia, a przed nami 2 mecze w NOLA. Tzn najbardziej prawdopodobny scenariusz to wciąż 2:2 po 4 meczach, ale jeśli ma być w którąś stronę 3:1, to chyba bym na Pels stawiał, a to już dużo biorąc pod uwagę jaką drogę przeszli w tym sezonie. A gra jest tu o znacznie więcej, bo w drugiej rundzie można fartownie trafić na najsłabszych od kilku lat Jazz. Mówiłem już, że propsuję Willie Greena? Świetną robotę wykonuje, no i ma tonę szczęścia, bo takie trójki Alvarado to wpadały w najlepszym możliwym momencie. Pewnie przereagowuję po dobrym meczu, ale te Pelikany kolejny raz pokazują serducho w tym sezonie i mogą się okazać takimi zeszłorocznymi Hawks.
  9. Największym plusem po stronie Hawks, a w zasadzie to jedynym, jest to, że takie combo jak: tragiczny Trae, beznadziejny Bogie, pudłowanie wszystkiego co tylko da się spudłować, a z drugiej strony perfekcyjny mecz Heat, już się raczej nie powtórzy.
  10. Jak na 1st vs 8th seed powinna być dobra seria. Hawks lubią być underdogiem, Heat są faworytem. Capela raczej out, ponoć Collins ma spróbować wrócić, ale jednak komfort posiadania przez Hawks dwóch dobrych obrońców na 5 właśnie się skończył. Bez JC Atlanta radziła sobie świetnie, bez Capeli może być gorzej, ale z drugiej strony, to jest szansa dla Okongwu pokazać, że jest gotowy zostać starterem. Matchupy chyba będą tak wyglądać: Trae - Lowry Huerter - Strus/Herro Hunter - Butler Gallo - Tucker Onyeka - Bam Wiadomo, że większość atutów jest po stronie Heat - HCA, zdrowie czy też po prostu lepszy skład. Niemniej jednak Atlanta miała naprawdę mocną końcówkę sezonu i wierzę, że będą w stanie się postawić i przynajmniej zrobić tu porządną serię. Trae jest lepszy niż rok temu, gra dojrzalej i skuteczniej, ale raczej braknie tu wsparcia, co wcale nie jest moim zdaniem takie złe z punktu widzenia przyszłości Hawks, bo kolejny sukces w postseason mógłby zamazać prawdziwy obraz i potrzebę zmian w Atlancie. Na razie, biorąc pod uwagę jak mało udany był to rok dla Hawks, oni są team happy to be here, a dla Heat to must win.
  11. karpik

    Playoffy 2022 random shit

    Fajne te play-in w tym roku. Hawks zagrali jak weterani, nie jestem pewien czy rok temu, by wyszli na prostą grając taką kupę jak w pierwszej połowie, ale w tym roku ładnie zareagowali po fatalnej pierwszej połowie. Na koniec zadecydowało star power Younga oraz lepiej opanowane emocje, Cavs kompletnie się posypali w ataku w drugiej połowie. Cavs akurat mi tylko trochę szkoda, zagrali fajny sezon, posypali się przez kontuzje, ale jednak Hawks pod koniec sezonu byli zdecydowanie lepszym zespołem. Jeśli ktoś ma się postawić Heat, to będzie to Atlanta. Pels też fajnie, że weszli kosztem Clippers, ale tutaj piszę bardziej z perspektywy kibica Pels. Oni po prostu zasłużyli na taką nagrodę po tym jak wyglądał ich sezon. Z Suns pewnie wiele nie ugrają, ale zbiorą doświadczenie, które za rok powinno się przydać. Sam meczyk bardzo fajny. Pels ładnie zaczęli, po przerwie Lue zrobił adjustments i wydawało się, że Clippers w swoim stylu odrobią straty i wygrają, w międzyczasie Green próbował reagować, ale pomysły miał delikatnie mówiąc takie sobie, mam nadzieję, że Tony Snell już nie zagra w tym sezonie. Ale w końcu zaklikał im lineup z Nance na piątce i w 4Q zrobili ładny run, Clippers mieli problemy z rim protection i zbiórką i byłem mega zdziwiony, że Lue nie wrócił do gry z Zubacem czy Hartensteinem, bo ten lineup 5-0 przestał działać już na początku 4Q. Także ostatecznie Green chyba wypadł lepiej i poza tym nieszczęsnym Snellem, to lepiej reagował od Lue. Wygrana oczywiście lepiej by smakowała, gdyby grał George, ale taki to sezon.
  12. Eh, znowu robisz z siebie ofiarę, zamiast rzeczowo porozmawiać.
  13. Nie zgodzę się, bo nie jestem lekarzem, a tym bardziej lekarzem Wizards Jestem przekonany (choć nie pewny), że Kuzma w związku z tym kolanem opuściłby kilka gier, żeby sprawdzić jak kolano zareaguje na odpoczynek i w razie czego wróciłby, gdybyś wciąż walczył o play-in. c_m to źle rozumie, ale istotnie zawyżanie własnego bilansu powoduje, że ma się do rozdania mniej W innym zespołom. Tak więc nie można samemu sobie zawyżyć bilansu, ale można reszcie zaniżyć, co zrobił fluber.
  14. Dallas Mavericks Skład praktycznie nie zmienił się w stosunku do T2, jedynie przyszedł Trent Forrest. Rotacja (w nawiasie orientacyjne minuty) Tradycyjnie w pełnym składzie wyglądałoby to tak, ale taki skład zagrałby co najwyżej w 5 lub 6 meczach, także wiadomo, że nie należy do tej rotacji poniżej przykładać wielkiej wagi, ważniejsze jest to, co jest poniżej (tabelka plus opis). Young (34-36) – Holiday (32-34) – Jones (28-30) – Bogdanovic (30-32) – Davis (33-35) Ławka: Vassell (27-29) – Pokusevski (8-10) - Porter (21-23) – Zubac (18-20) Szczegółowo absencje przedstawiają się tak: (o – znaczy, że grał, x – znaczy, że był zdrowy, ale zaliczył DNP, | - znaczy kontuzja). Trymestr rozpocząłem piątką Trae-Jrue-Herb-Bojan-AD, ale już w trzecim meczu kostkę skręcił Davis, więc jak zwykle do piątki wskoczył Zubac i jego minuty wzrosły do ok. 27 mpg. Zmiennikami Zubaca tak jak w T2 byli Jackson oraz Hernangomez, IJax pewnie grałby nieco więcej, ale korzystałbym z obu w zależności od potrzeb, trochę bym też próbował ustawienia z Porterem jako small ball 5. Poza AD (oraz tradycyjnie Zionem) jedynym poważniejszym urazem w moim zespole była kontuzja Bojana mniej więcej w połowie trymestru, przez którą opuścił 10 meczów. W S5 zastępował go w tym czasie Porter, który z konieczności grał wtedy więcej (ok. 27 mpg), a dużo dodatkowego czasu otrzymał przede wszystkim Poku (ok. 26 mpg). Trochę więcej grał też Vassell (ok. 30 mpg) oraz starterzy. Raczej w ten sposób bym załatał dziurę po Bojanie, czyli zawężając rotację, bo potencjalni zastępcy (Windler, Facu czy Mays) delikatnie mówiąc nie prezentowali odpowiedniej jakości, żeby się przebić do rotacji. Jedynie Forrest ze względu na obronę mógł tu być traktowany jako gość do zapchania czasu gry, zwłaszcza jeśli brakowało w tym czasie jeszcze dodatkowo kogoś. Pod koniec sezonu wrócił Davis, przy czym u mnie pewnie by to nastąpiło z tydzień później, bo mając pewne playoffs (i chyba niezagrożony 4. seed) na pewno nie miałbym powodu forsować jego powrotu tak jak zrobili to Lakers. Indywidualnie wyglądało to tak (w nawiasie liczba meczów, kiedy gracz był dostępny): Trae Young (26) – śmiało mogę powiedzieć, że to był najlepszy okres w jego karierze. 30-3-10 (3.3 3P przy skuteczności 39%) na 63% TS mówi chyba samo z siebie, a jego Hawks wykręcili bilans 17-10. Jakby się ktoś pytał czy Trae jest superstarem (pozdro LBS), to tak, jest. Jrue Holiday (25) – kolejny rewelacyjny trymestr, Jrue robił 19-4-7 (2.2 3P przy skuteczności 43%) na 60% TS. Razem z Youngiem tworzy chyba najlepszy backcourt w lidze w T3. Sidekick z Trae na boisku i lider oraz główny playmaker, gdy Young odpoczywa. Herb Jones (26) – robił 10-4-2 na 55% TS. Ścisła czołówka obrońców w lidze, pewnie gdyby grał w bardziej medialnym zespole byłby rozważany do all-D team, a może nie mam racji i będzie rozważany pomimo gry w Pels. Zresztą jeden obrazek może tu powiedzieć więcej niż słowa. Bojan Bogdanovic (16) – gdy grał, to robił to rewelacyjnie robiąc średnio 18-4-2 (3.3 3P przy skuteczności 40%) na 60% TS. Miał nawet mecz z 11 trafionymi trójkami, szkoda, że kontuzja go spowolniła. Anthony Davis (6) – znów, tak jak w T2 złapał kontuzję w trzecim meczu i znów wrócił pod koniec trymestru. W tych 6 grach AD robił średnio 20-8-4 na 57% TS. Ja nie będę raczej tu pod ścianą jak real Lakers, więc na pewno jego powrót wyglądałby inaczej i pewnie AD wróciłby później i na limitowanych minutach, żeby przygotować się do PO. Devin Vassell (24) – bardzo przyjemny trymestr Vassella, wróciła mu trójeczka (2.2 trafionej na mecz przy 39% skuteczności), broni jak zawsze na poziomie, średnio wyszło mu 14-4-3 na 54% TS, w Spurs jest już starterem, a u mnie 6th manem, który przejmuje wszystkie minuty za Trae i Jrue, a czasem gra też jako trójka. Aleksej Pokusevski (26) – Poku to zdecydowanie największe pozytywne zaskoczenie drugiej części sezonu w moich Mavs. Koniec podśmiec***ek, to jest już legit grajek, wciąż ma problemy ze zdobywaniem punktów (ale akurat u mnie to nie jest wielki problem, bo ma kto to robić), jednak to jest już całkiem fajny all-around player, dobry zbierający oraz help defender, który swoją długością i dobrym ustawianiem powoduje sporo problemów, a w ataku przede wszystkim bardzo fajny playmaker, którego podania są zwykle w punkt jeśli chodzi o dokładność oraz timing. Truskaweczką na torcie jest jego gra w transition. Średnio Poku robił 11-7-4 na 51% TS, Thunder (czyli ohydny tanker) byli z nim na parkiecie w całym T3 +11, a bez niego -299! Po tym jak Poku poprowadził OKC do wygranej nad Suns robiąc triple double, został zakopany, żeby czasem nie wygrał im już jakiegoś meczu. U mnie na pewno nie miałby tyle piłki w rękach, co w OKC (gdzie w niektórych meczach był głównym ballhandlerem), ale wykorzystywałbym go jako extra passer, wysoki do gry pick&pop z Trae/Jrue oraz dostawałby kilka okazji do kreowania po hand offach. Otto Porter (19) – tutaj mieliśmy shooting slump (26% 3P), ale poza tym, dawał to co zwykle, czyli świetnego role playera i obrońcę. Średnio 7-7-1 na 54% TS, większość opuszczonych spotkań było spowodowanych load management, a nie kontuzjami. Ivica Zubac (27) – znów zamiast backupem był przede wszystkim starterem i wywiązywał się ze swojej roli bardzo dobrze. Średnio 12-9-2 na 62% TS. Solidny do bólu. Isaiah Jackson (18) – trochę go kontuzje przyhamowały (najpierw kostka, potem miał wstrząśnienie mózgu), ale trudno się nie jarać jego potencjałem. Wciąż raczej surowy, ale 2.2 bpg w 21 minut mówi samo za siebie i pokazuje, że należy w niego inwestować. Średnio robił 11-6 na 62% TS. Willy Hernangomez (27) – bardzo solidny trzeci wysoki w rotacji, średnio robił 9-6 na 57% TS. Gra głównie wtedy, gdy nie miałem dostępnych Davisa oraz IJaxa, ale czasem też gra kosztem Jacksona (np. przeciw bardziej misiowatym centrom). Trent Forrest (17) – bardzo silny guard, dobry w obronie, ale bez rzutu, więc siłą rzeczy jego rola nie może być zbyt duża. Średnio robił w T3 4-2-3 na 46% TS. Paul Reed (27) – nie pograł za wiele w Sixers, ale coś tam nawet pokazał. Średnio w 6 minut robił 4 pkt, 2 zb i 1 stl na 69% TS. U mnie marginalna rola, dostaje szanse w meczach, gdy wypada więcej graczy. Reszta nie nadaje się nawet do tarcia chrzanu, choć taki Facu musiałby pograć z 10 minut w meczach, gdy brakowało Trae bądź Jrue (@Sixers, @Wolves i @Cavs, więc i tak trudne mecze do wygrania). Terminarz 56 Los Angeles Clippers 57 Los Angeles Clippers 58 @Miami Heat 59 @New Orleans Pelicans 60 @Utah Jazz 61 @Golden State Warriors 62 @Los Angeles Lakers 63 Golden State Warriors 64 Sacramento Kings 65 Utah Jazz 66 New York Knicks 67 @Houston Rockets 68 @Boston Celtics 69 @Brooklyn Nets 70 @Philadelphia 76ers 71 @Charlotte Hornets 72 Minnesota Timberwolves 73 Houston Rockets 74 @Minnesota Timberwolves 75 Utah Jazz 76 Los Angeles Lakers 77 @Cleveland Cavaliers 78 @Washington Wizards 79 @Milwaukee Bucks 80 @Detroit Pistons 81 Portland Trail Blazers 82 San Antonio Spurs Średnio trudny, przewaga meczów na wyjeździe (15 vs 12), ale sporo meczów z tankerami oraz zespołami z okolic walki o play-in. Mocne strony: - Absolutnie dominujący trymestr w wykonaniu Trae. Aż 6 meczów z ponad 40 pkt (najwięcej w lidze w T3), 4 mecze z co najmniej 15 asystami (też najwięcej w lidze w T3). Jego Hawks mający problemy z kontuzjami - prawie cały trymestr bez Collinsa plus drobniejsze urazy Gallo i Sweet Lou wykręcili 17-10, a sezon zamknęli 12-5. - Jak zwykle atak. Young plus shooterzy i dobrze rollujący do kosza wysocy, to łatwy przepis na sukces. - Tradycyjnie też wszechstronność. Pomimo tego, że musiałem po kontuzji Bojana skrócić rotację w tym trymestrze, to moi gracze mogą śmiało grać na wielu pozycjach (taki Poku chyba grał od 1 do 5 nawet) i ich uniwersalność sprawia, że łatwiej mi łatać dziury takim graczami niż jakbym miał wystawiać zawodników, którzy mają problemy z kozłowaniem piłki albo zwykłym extra passem. Słabsze strony: - Tu też już tradycyjnie kontuzje Ziona i Davisa nie pozwalają mi zrobić 27-0. - Przez to, że oszukaliście Stanleya Johnsona i wysłaliście go na ławkę Sixers zamiast u mnie na parkiet, w kilku meczach muszę korzystać z ziutków, żeby załatać rotację. Proponowany bilans Znakomici Trae oraz Jrue wspomagani Herbem, Bojanem, Zubacem, Vassellem czy Porterem, a w kilku meczach Davisem, to świetny zespół, dlatego uważam, że 18-9 lub 17-10 to taki w sam raz bilans.
  15. To co uprawiasz teraz, to jest takie malowanie trawy na zielono. Ty wrzuciłeś wypowiedź Unselda przed meczem z Rockets 21 marca, że zamierzają być super ostrożni, przez co sam stwierdziłeś, że Wizards zrobili mu shutdown, i na tej podstawie uważasz, że u Ciebie nie opuściłby ani jednego meczu. Ja przytoczyłem wypowiedź tego samego człowieka z 27 marca, który twierdzi, że nie mają zamiaru robić mu shutdownu, a Kuzma nie gra, bo odczuwa dyskomfort w kolanie. Teraz z kolei twierdzisz, że to ja wrzucam jego wypowiedź w trakcie sezonu (w domyśle, że to nie Ty), a Ty patrzysz z perspektywy po, tak jakby to coś zmieniło. Wizards grali generalnie do końca w miarę mocnym składem, więc ten Kuzma raczej nie udawał tego dyskomfortu, o którym było pisane i uczciwiej by było z Twojej strony przedstawić mniej zerojedynkowy obraz, bo ten Kuzma jest wyraźnie niejednoznaczny.
  16. No Ty twierdzisz, że dostał shutdown: A trener Unseld twierdzi, że nie ma żadnego shutdownu
  17. Raczej mało śmiała, bo chyba każdy ma w T3 z tej trójki najwyżej Boston. Pytanie tylko czy na tyle wyżej, żeby odrobić stratę i przeskoczyć Nyx oraz Hornets.
  18. Mógłbyś dać linka do tej wypowiedzi? Bo ja znalazłem coś takiego "Kyle Kuzma is experiencing some “legitimate discomfort” in his right knee, but Wizards coach Wes Unseld Jr. said Sunday the team has no plans to shut down the forward for the rest of the season." https://www.washingtontimes.com/news/2022/mar/27/kyle-kuzma-legitimate-discomfort-right-knee-injury/ No i zastanawiam się, który Unseld ma rację
  19. karpik

    Głosowanie Waivers PT. 2

    Salary Forresta jest u mnie błędnie wpisane jako gracza drugorocznego (u nas jest rookie).
  20. 2 lata temu Redick Ci coś pomógł, ale w ostatnim sezonie, to raczej średnio, w offseason musiałeś dopłacić do jego zrzucenia. A Poole chętnie bym zapłacił grubą kasę, bo na nią zasługuje, ale jakoś tak nie miałem akurat.
  21. Za JJ Redicka, wprawdzie 35-letniego but still. W zamian dostałem Plumlee, Poole i pick, z którym wybrałem tego ziomeczka z mojego avatara.
  22. Z flubera bym się nie śmiał na Twym miejscu. To on wydraftował Twojego obecnego franchise playera.
  23. karpik

    Oklahoma City Thunder 2021/22

    Niby końcówka RS, ale pięknie się oglądało Thunder w drugiej połowie vs Suns jak po prostu cieszyli się grą i zblowoutowali nie takich znowu do końca rezerwowych miszczów zachodu. Poku został 12. najmłodszym graczem w historii NBA z triple double, a w ogóle od momentu gdy OKC posadzili SGA i zrobili z niego lidera tego zespołu, czyli ostatnie 7 meczów, Poku robi średnio 13-7-7, także to triple double trochę wisiało w powietrzu i nie jest wielkim zaskoczeniem. Eld by się cieszył z końcówki sezonu w Thunder, wysoki pick niezagrożony, a młodzi (Sarr!) pokazują, że Presti będzie miał z czego lepić.
  24. karpik

    Atlanta Hawks 2021/2022

    Piękny meczyk z Nets oraz wygrana pomimo genialnego KD i Hawks właśnie wskoczyli na 8. seed. Durant trafiał dosłownie wszystko, nawet running three from one leg, ale reszta się kompletnie nie stawiła. W dodatku Nets bardzo często faulowali i dzięki temu Hawks trzymali się w grze trafiając wolne (choć sporo też pudłowali). To plus chwila dobrej gry w 2Q sprawiło, że było +15 do przerwy. No, ale KD dalej robił swoje, chyba nawet na chwilę nie zszedł z parkietu w drugiej połowie i w 4Q wydawało się, że Nets jednak dojdą, bo Atlanta grała totalną kupę, ale meczyk wzorowo zamknął Trae dwoma floaterami i trójeczką. Ogólnie zrobił 11 pkt w półtorej minuty. Hawks zostały mecze @Raptors, Wizards, @Heat i @Rockets. Trza z tego wyciągnąć jakimś cudem 3-1 i powinno być dobrze, w sensie play-in z Cavs i ewentualny drugi mecz u siebie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.