Skocz do zawartości

karpik

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2627
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez karpik

  1. Jakbyśmy cały czas wybierali według kolejności A (1 do 16), czyli AAAAAAAA, to jakim cudem wowo miałby wybierać 2 razy pod rząd, skoro miałby ciągle pick nr 1? Wybory pod rząd są właśnie kiedy A się styka z B.
  2. Serio tak trudno zrozumieć, że A oznacza kolejność wybierania od 1 do 16 (czyli od wowo do chomika), a B od 16 do 1 (czyli od chomika do wowo)? Mamy trzecią rundę w systemie ABBAABBA. Gdzie macie problem?
  3. Chyba Ci barszcz z uszkami zaszkodził. wowo fajny frontcourt zbudował.
  4. Fixed. Penny obok Kareema. Ładnie.
  5. W tej najlepszej obronie w historii (pewnie chodzi Ci o Spurs 2004) oprócz Parkera był jeszcze przecież Hedo Turkoglu, w Celtics 2008 oprócz Perkinsa grał Ray Allen. Ludzie generalnie przeceniają man2man defense i bardzo nie doceniają roli trenera w układaniu obrony. Jeśli uważasz, że Paul George będzie w stanie bronić najlepszego rywala i do tego biegać off the screen, to powodzenia, ale nikt nie jest w stanie tego zrobić. Nawet młody, wybiegany mudżin, jak PG. Magic to świetny shooter z dalekiego mid range, dużo lepszy niż LaBron czy Wade, Barkley to PF, którego i tak trzeba respektować dalej od kosza. Spacing to nie tylko 3 point shooterzy, Spurs mają świetny spacing grając Duncanem, Splitterem i Parkerem. ai3 miał w składzie z tego co pamiętam Amare, Carmelo i Gervina. Każdy z nich jest gorszym obrońcą od Magica i Barkleya.
  6. Ona nie tyle była stronnicza, co po prostu powstała na podstawie dostępnych meczów. Tak czy siak, Barkleya trzeba respektować na bliskim mid range. Znowu są dostępne wyniki analizy na realgm z tych samych 84 meczów. Nie ma oczywiście co patrzeć na ppp, bo wygląda na to, że nie uwzględnia TOs, ale 76% + faul w prawie co 3 akcji na post up robi wrażenie. Nawet jeśli są to "tylko" najlepsze mecze.
  7. Przez sam fakt, że Magic zapewnia mocną zbiórkę, Magic i Nash w kwestii defensywy nawet nie stoją obok siebie. Defensive boxscore stats też ma lepsze. To raz. Dwa, mamy mało danych nt defensywy Magica, ale Lakers z b2b to 7. i 9. obrona ligi z 40-letnim Kareemem pod koszem oraz Worthym i AC Greenem na skrzydłach. Szału ni ma. Gdyby Magic był taką dziurą i wiecznym problemem w obronie, to Lakers szorowaliby defensywne dno ligi, bo w ich rosterze (poza starzejącym się Cooperem) nic ciekawego pod względem obrony nie było. Trzy, Magic w 88 opuścił 10 meczów (w trakcie których Lakers byli 5-5). Drtg Lakers z całego sezonu: 107.3, Drtg w meczach bez Magica: 111,5. Nieźle jak na dziurę w obronie pokroju Nasha. Co do tego rzekomego "pewnie by się pokłócili" - to ma być jakiś argument? To ja odpowiem, że pewnie by się nie pokłócili. Fajna dyskusja btw. RappaR - Kevin Johnson też potrafił dominować gałę i Barkley nie miał żadnego problemu. Przecież Magic to nie Al Harrington, że grając na post up nikomu nie poda piłki. Kareem też jej potrzebował i Magic mu ją umiał dostarczyć. Kompletnie nie rozumiem Twojego problemu z post up, skoro Magic całe życie grał ofensywę na nim opartą. Poza tym nie ułożyłem jeszcze żadnego gameplanu.
  8. No jasne, że popsuta, ale daje przynajmniej obraz ulubionych miejsc Barkleya, no i dalej jest to próbka 84 meczów (w tym PO) ;] Z 10-15 na baseline był groźną bronią, nawet jeśli odjąć mu 2-3% FG o których pisze RappaR, a to już wystarczy, żeby łatwiej mu było o wjazd pod kosz.
  9. Z tym pace to dobre, i to mówi fan LAL. Suns'93 - pace 99.8 (4. w lidze), Lakers'87 - pace 101.6 (10. w lidze), Lakers'88 - pace 99.1 (11. w lidze). Ogólnie polecam obejrzeć tamtych Lakers, bo mam wrażenie, że niektórzy mają tu jakiś zakrzywiony obraz i wyobrażają sobie jakąś hybrydę Suns D'Antoniego z Nellie ball wyjętą prosto z lat 80-tych. No a Barkley tak jak ely3 pisał, był jednym z najlepiej biegających PFów jaki kiedykolwiek się pojawili i na obecności Magica tylko skorzysta. Dodatkowo rzuca świetne outlet passy. No i oczywiście wziąłem Barkleya sprzed sezonu 93/94, kiedy miał problemy ze zdrowiem, dlatego dobrze, że nie wspominasz o serii z Rockets, ponieważ nie ma ona znaczenia. Lakers oczywiście opierali grę zawsze na transition, ale HCO było heavy post up z Kareemem, Worthym i Magiciem. Magic grał całą karierę obok dwóch post upujących zawodników, więc z Barkleyem też da radę, zwłaszcza, że zajmują raczej inne sektory (Barkley baseline, Magic elbow/wing). No i ciekawostka: In his last season, he wore number 32 instead of his 34 to honor Magic Johnson, who had announced prior to the start of the season that he was HIV-positive. Although the 76ers initially retired the number 32 in honor of Billy Cunningham, it was unretired for Barkley to wear. Following Johnson's announcement, Barkley also apologized for having made light of his condition. Responding to concerns that players may contract HIV by contact with Johnson, Barkley stated, "We're just playing basketball. It's not like we're going out to have unprotected sex with Magic." Dalej uważasz, że Magic z Barkleyem to zły fit w szatni? Zresztą to jest jeden z najbardziej polewkowych zarzutów w tego typu grach: "na boisku dobrze by się uzupełniali, ale w szatni zrobiłby się kwas". Tak się składa, że na realgm Dipper 13 zrobił shot chart Barkleya z lat 88-96 (większość meczów jednak do 93r., w sumie 84 mecze, także próbka nie taka mała). Oto wyniki: At Rim: 537/663 FG (81.0%) In Paint (Overall): 600/862 FG (69.6%) Mid-Range: 196/449 FG (43.7%) 3 Point: 63/202 FG (31.2%) - See more at: http://forums.realgm.com/boards/viewtopic.php?f=64&t=1244886#sthash.SUHB2v2p.dpuf Jak widać baseline jumper z 10-15 ft to jest jego druga zabójcza broń, obok kończenia spod dziury, gdzie był lepszy nawet od LeBrona. Co do obrony, to pozwólcie mi ich obudować. Generalnie nie planowałem przed draftem żadnego z nich, ale się skusiłem, bo uważam, że w ataku pasują do siebie doskonale i obaj tylko korzystają ze swojej obecności. PS Obrony Magica na poziomie Nasha nie ma co komentować. All time great łapu-capu poziom. E: Wut? Co to ma być? Że Pippen "zamknął" Barkleya, bo Chuck miał na nim 0-1 FG?!! Plus trzy razy krył go od piłki na low post i poszedł zły entry pass? RappaR, myślałem, że jesteś poważniejszy. Co ten filmik ma udowodnić?
  10. Aha, a mógłbyś zapodać jakimś źródłem czy po prostu tak Ci się wydaje? W ogóle narzekał ktoś kiedyś na Johnsona w szatni Lakers?
  11. dh12, Ty z kolei chyba za bardzo się napatrzyłeś na boxscore stats. Poziom naszych zespołów będzie pewnie wyrównany, więc jeśli widzę, że u Ciebie liderami są Robinson, który znikał przeciwko Golden State Warriors i Jimowi Petersenowi oraz T-Mac, który nie umiał zamknąć serii przy prowadzeniu 3-1, to mam poważne wątpliwości czy taki zespół da sobie radę. Jako fit nawet dają radę, ale oni są po prostu za młodzi na sukcesy. Ty to chyba nazywasz "the secret". Oni go nie znają.
  12. dh12, fajny skład. HCA po regular season i epic fail w pierwszej rundzie.
  13. Z czym konkretnie się nie zgadzasz? Nie rób już tutaj z Barkleya obrońcy w typie Carmelo. Barkley był dobry w man2man defense i zapewniał spokój na tablicach, zresztą Suns 1993 nie bronili źle (9 DRtg) pomimo tego, że pod koszem obok Charlesa główną siłę stanowli Mark West, Oliver Miller i Tom Chambers. Do tego Barkley bronił czasem silniejszych SFów, także znaleźć ludzi pasujących do niego na pewno się da. W każdym razie stwierdziłem, że skoro mam 6'9 PG, to mogę sobie pozwolić na posiadanie 6'6 PFa. Atak na poziomie all-time już mam.
  14. Charles Barkley 92-93 Jak dotąd: #11 Magic Johnson 87-88 #22 Charles Barkley 92-93
  15. Bez jaj, za tydzień będzie miał je rozegrane, ja nie widzę nic złego w wybieraniu graczy z obecnego sezonu. Po prostu chomik wziął obecną wersję Duranta, a Rappar George'a. Uważasz, że przez najbliższy tydzień, jak już dobiją do tych 120, coś się w ich grze zmieni? Formalizm tylko psuje zabawę (w której zresztą nie bierzesz udziału).
  16. Ale Westbrook-Durant chyba działa nie najgorzej. A Payton jest Westbrookiem bez tych najgorszych westbrookowych przypadłości. Jako fit, uważam, że dobry wybór. Chociaż ja wychodzę z założenia, że przez pierwsze 2-3 rundy trzeba brać best player available.
  17. Robinson z tamtych lat wygrał łącznie 1 mecz w playoffs zaliczając spektakularnego faila przeciwko Nellie ball. David kręcił w tamtych meczach nawet niezłe boxscore stats, ale grał głównie przeciw Jimowi Petersenowi i rookie Tyronowi Hillowi, a i tak w najważniejszych momentach znikał, a ich go 2 guy był Terry Cummings. 3 lata temu obejrzałem całą tę serię przy okazji niedokończonego ostatecznie pojedynku z lorakiem w poprzednim all-time fantasy. David znikał, a jego obowiązkiem było kręcić na tych leszczach 40-20 co wieczór. W elimination game zdobył 18 pkt. Biorąc go masz po prostu zero leadershipu i nie wiem po prostu jak to ma wyglądać przeciwko Hakeemowi, MJowi, Birdowi czy Magicowi. Dla mnie Robinson to late 1st round pick w tej zabawie, ale da się go na pewno dobrze obudować, łatwiej od Mosesa.
  18. Pierwsza połowa lat 80-tych, czyli najlepsze czasy Mosesa, to są najsłabsze czasy obok przełomu millenium w tym drafcie. Pod koszem była to rywalizacja właściwie tylko KAJ vs Malone, za nimi był dopiero Parish czy Sikma, ale to nie była nawet w połowie ta sama konkurencja co 10 lat później. W tamtych czasach w zasadzie liczyły się tylko 3 zespoły - Lakers, Celtics i Sixers. Sama nagroda MVP nie jest przecież miarodajna, np jak Malone ją dostawał w 79 roku, to Rockets mieli przedostatnią obronę w lidze. Przede wszystkim biorąc Mosesa nie masz tego, czego ja bym oczekiwał przede wszystkim po centrze - topowej obrony, nie podałeś z których lat bierzesz Mosesa, ale pewnie tego z b2b MVP. W ogóle tamci Sixers to jedna z najbardziej napakowanych ekip w historii. 4 all-starów + Bobby Jones - all-star rok wcześniej. Philly byli bardzo mocni przed przyjściem Malone, po jego przyjściu wskoczyli oczywiście level wyżej, ale i bez niego to była ekipa, która 2 razy doszła do finału, a raz przegrała w ECF z Celtics w G7 1 pkt. Wybór młodego Admirała to już w ogóle dla mnie jakaś pomyłka, chyba, że uda się go jakoś sensownie obudować.
  19. Generalnie się oczywiście zgadzam, że center jest ważniejszy niż PG, ale centrów do wyboru zostało jeszcze dość sporo i w związku z tym taki Moses nie zapewnia przewagi pod koszem, bo zbliżoną jakość do niego można będzie jeszcze dostać w drugiej, a przy odrobinie szczęścia nawet w trzeciej rundzie. Z kolei Magic na tle innych PG bardzo mocno się wybija i jak sam słusznie zauważyłeś w ostatnich 3 dekadach tylko on i Isiah (chociaż Pistons dominowali w obronie, nie w ataku) wygrali tytuły jako liderzy swoich drużyn. Dlatego też ja dostałem zdecydowanie najlepszego gracza na swojej pozycji w historii, Ty z kolei biorąc Malone albo dh12 z Robinsonem macie świetnych centrów, ale świetni centrzy są jeszcze dostępni, a PG z półki Magica jest tylko jeden i poszedł z 11. pickiem.
  20. Miałem brać Dirka, ale teraz to ja napiszę, że Magic to steal ;]
  21. Moses przed Magiciem? Wow! Osobiście uważam, że Moses Malone jest mocno przeceniany i przede wszystkim trudny do obudowania, tzn jest raczej przeciętnym obrońcą i nie da się na nim oprzeć ataku w all-time lidze. Z drugiej strony Moses nie potrzebuje wielu zagrywek na niego, żeby być efektywnym i dominuje na deskach. No ale jak dla mnie #9, to za wysoko ;]
  22. Ja uważam, że nie ma co wprowadzać zamieszania, zwłaszcza, że Rappar nie może już pewnie edytować pierwszego posta. Znając życie, zaczęłyby się problemy, jeden czy dwóch userów pomyliłby kolejność wyboru itd. Dlatego prościej będzie jak Julius po prostu będzie wybierał jako #9. Swoją drogą Ronnie się dzisiaj nawet zalogował i dalej się nie odzywa. Rappar, uważam, że naprawdę nie ma na co czekać. Nikt po nim płakać nie będzie. Julius is fo real.
  23. Dlatego dobrze by było, gdyby Rappar, czyli organizator się wypowiedział na ten temat. Jak dla mnie deadline do jutra do południa, jest jak najbardziej ok, bo wtedy miną w sumie 2 doby od ostatniej wizyty na forum tego chłopaka. Ja rozumiem, że nie każdy ma obowiązek wchodzić na forum kilka razy dziennie i ma prawo gdzieś pojechać, itd., zwłaszcza, że mamy okres przedświąteczny, ale Ronniecośtam nie jest powszechnie znanym userem i w sumie nie wiadomo (bo sam nic nie powiedział) jak dużo ma czasu. Julius się oczywiście spóźnił, ale każdy go zna i wiadomo, że jak wejdzie do gry, to nikomu nie będzie przedłużał niepotrzebnie zabawy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.