Skocz do zawartości

karpik

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2692
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Odpowiedzi dodane przez karpik


  1. 4 godziny temu, ely3 napisał:

    Oby Victor jednak nie trafił do nich bo długo dłiugo potrwa zanim oni w ogóle będą w stanie konkurować w NBA

    Moim zdaniem Wemby nie będzie z marszu gotowy do dominowania, za cienki w barach jest na razie i w ataku za bardzo polega na jumperku, który (jeszcze) nie jest elitarny. No i on by mi w tych Spurs pasował całkiem całkiem. Z Sochana powinien być świetny roles, który docelowo fajnie by się uzupełniał z Victorem i tworzył świetny frontcourt. Jest Vassell, który zrobił wielki skok w tym roku i może się okazać legit 2-3. opcją za rok czy dwa. Jest Keldon, którego na razie przerasta bycie centralną postacią w ataku, ale on już pokazał, że jest wartościowym graczem, może po prostu w mniejszej roli będzie wyglądał lepiej. To nie są złe perspektywy, zwłaszcza, że Spurs mają jeszcze sporo picków. No i w San Antonio potrafią rozwijać swoich graczy.

    Ale ja też nie o tym w sumie, bo bardziej chciałem napisać, że nie wiem o co się czepiasz tych Thunder. Wiadomo, Bazley jest słaby i po sezonie pewnie odejdzie, ale OKC są obecnie na etapie sprawdzania w kogo warto inwestować, a w kogo nie. Giddey nie zrobił oczekiwanego postępu, zwłaszcza irytują jego straty, ale oprócz SGA mają cały czas Cheta (o ile będzie zdrowy, to będzie dobry), mają Dorta (ten mam wrażenie, że docelowo jest na handel), mają JRE, który staje się fajnym rolesem na pozycji 4-5, jest Poku, który wprawdzie raz gra fatalnie, a innym razem wymiata, ale wciąż nie skończył jeszcze 21 lat i co roku się poprawia, Jalen Williams wygląda na dobrego gracza. Thunder potrafią też wyciągać znikąd niezłych rolesów jak w tym roku Joe, a w zeszłym Wiggins czy wcześniej jeszcze Kenrich. Także tu jest sporo talentu i ten zespół potrafi być groźny dla każdego, a wciąż OKC jest w fazie sprawdzania na kogo mogą liczyć w przyszłości. Ten Dieng ma dopiero 19 lat i choć uważam, że raczej Thunder oddali za niego za dużo, to wiadomo było, że on jest mega surowy i oceniać go będzie można dopiero za jakieś 2 lata. OKC realnie czeka jeszcze ostatni sezon gry o nic, mają szczęście, że draft jest mocny i nawet gdzieś pod koniec top10 powinien być do wzięcia bdb prospect, jeśli dobrze trafią to są świetnie ustawieni z core w postaci SGA-Chet-X, kilkoma dobrymi rolesami i morzem picków. 


  2. Duke Zion reaktywacja, chyba już oficjalnie, bo to był kolejny mecz, kiedy Zion wymiata po obu stronach, tak, w obronie też. 

    Ze złych informacji, Herb skręcił kostkę i wyglądało to średnio, na szczęście jest Dyson Daniels, który jest jednym z lepszych rookies, ale przez to, że nie gra w tankerze, to nie ma tylu okazji, żeby się pokazać. Dziś akurat miał i szansę wykorzystał w 100%. Pels szybko zapomną o Lonzo, w sumie to już zapomnieli.


  3. 16 minut temu, ely3 napisał:

    A czemu trzech? Bo jak dla mnie to 4 .. Chyba ,że Nembharda nie liczysz

    Ano racja, czterech.

    17 minut temu, ely3 napisał:

    Sengun jest dla mnie lepszym niż Jackson po obu stronach . Jak wspomniałem Duarte to dobry strzał tylko po prostu teraz po tym jak Nembhard a przede wszystkim Mathurin rozwijają jest mniej potrzebny. On jednak jest ciut za niski na skrzydłowego i obecnie to on tylko jako rezerwowy może grać. Sengun byłby zabezpieczeniem na wypadek utraty Turnera bo mimo wszystko to nadal nie wiadomo czy Myles będzie jednak chciał zostać w Indianie a bez niego to jednak pod koszem Pacers mają krucho

    Sengun nie jest ujemnym graczem bo jego swing on/off jest +0,6..

    Sengun jest na chwilę obecną fatalnym obrońcą, dużo dużo gorszym od IJaxa, który jest ot, solidny, ale jeszcze rok temu był słaby. Oczywiście zawsze wziąłbym w drafcie Senguna nad IJaxem, ale to ze względu na potencjał Turka w ataku. Jackson to po prostu dobry materiał na rolesa, Sengun na kogoś więcej, ale w wygrywającej ekipie na dziś to on by wiele nie pomógł (choćby przez masę strat). Wiem, że jesteś jego fanem, ale chyba fatalni koledzy Senguna zamazują Ci jego obecny obraz.


  4. 26 minut temu, ely3 napisał:

    Senguna mogli brać bo by im idealnie pasował do składu.

    Oni na tamten moment mieli typka o podobnej charakterystyce do Senguna i stwierdzili, że ten gość jednak nie pasuje im do składu. Z perspektywy czasu jak widać chyba się nie pomylili, także nie wiem gdzie by im ten Sengun teraz pasował, zwłaszcza, że on jest wciąż ujemnym graczem.

    Ogólnie Duarte i IJax to bardzo dobre wybory, które po roku się dobrze bronią. Zawsze można po fakcie spojrzeć na wszystkich graczy i powiedzieć, że zamiast tego trzeba było brać innego, ale Duarte jest po prostu solidny po obu stronach i nie trzeba było na niego czekać. Czy Pacers potrzebowali rok temu NBA ready grajka i nie lepiej było pójść w upside? To już inna kwestia, ale sam Duarte jest spoko i jeszcze przez 3 lata grać będzie za półdarmo.

    IJax z kolei ma dopiero 20 lat i pokazuje potencjał elite rim protectora, nie ma problemów z łapaniem piłki, robi systematyczne postępy jako playmaker, czasem też trafi jumperka, co pozwala mieć nadzieję, że za kilka lat będzie w stanie może nawet ciepać trójeczki. Jak na #22 to uważam całkiem dobrze i wiadomo, że można było brać np Herba Jonesa, ale wciąż to jest świetny pick i Pacers w 2 lata dołożyli 3 rotacyjnych graczy z draftu, można rok później rozkminiać czy nie lepiej było pójść w X zamiast Y, ale oni rok temu nie mieli tylu informacji, ile my mamy dzisiaj i ostatecznie i tak skończyli z potencjalnym all-starem, potencjalnym topowym rim protectorem oraz dobrym gotowym z marszu do gry rolesem. Not bad.


  5. 4 minuty temu, ely3 napisał:

    Nie mam pojęcia po jakiego grzyba toczysz takie boje o niego.

    Jest taka zabawa na tym forum, która powoduje, że człowiek próbuje dostrzec pozytywy nawet w największym scrubie, bo akurat ma go w swoim zespole, którego jest GMem.


  6. Pels są znowu zdziesiątkowani drobnymi urazami i grają w kratkę, ten bilans moim zdaniem powinien być dużo lepszy i mam nadzieję, że z biegiem sezonu NOLA włączy wyższy bieg. W każdym razie wpadłem tu tylko po to, żeby powiedzieć, że nie widziałem jeszcze w tym sezonie, żeby ktoś tak mocno ograniczył SGA jak zrobił to Herb. 

     


  7. Ciężko się ogląda tych Hox w ostatnich meczach, oj ciężko. 

    Najpierw wypadł Capela, więc chłopaki z Hjuston se poskakali nad głowami Okongwu i reszty. W 4Q ustawili półstrefę i Atlanta w ataku grała moja-twoja z Dejounte i Trae, zero podań, zero ruchu bez piłki, nie było niczego oprócz wstydu. Potem z Heat (dalej bez Capeli) Adebayo z Dedmonem zgwałcili biednego Onyekę oraz Franka the Tanka, a po drugiej stronie całą drugą połowę grali strefą, a Hox nie wymyślili nic, żeby ją rozbić. Wyglądali tak, jakby pierwszy raz w życiu grali przeciwko strefie, no i rzucili 38 pkt w drugiej połowie oraz przejebali mecz w końcówce.

    No i wreszcie na meczyk z Sixers wrócił Capela, w Philly wrócił też Joel, więc w samą porę Clint wrócił, bo dzięki temu nie było gangbangu na deskach. Widać też było, że Atlanta chciała zbalansować swój atak i rzuty rozdzielić bardziej po równo. Do pewnego momentu wyglądało to nieźle, trójka zaskakująco dobrze wpadała i nawet Justin Holiday wydawało się, że wie po co jest na parkiecie. A potem Atlanta machnęła 10 strat w ostatnich 16 minutach i wszystko się posypało, w ostatnich 4 minutach oddali całe 3 rzuty no i przejebali mecz w końcówce.

    Ćwiartka sezonu za nami, więc można chyba coś więcej powiedzieć o Atlancie i o ile początek wyglądał całkiem nieźle i gorszy atak można było tłumaczyć slumpem i się generalnie nie przejmować licząc na to, że atak sam wróci na właściwy poziom, tak ostatnie mecze temu trochę przeczą i sugerują, że problem jest głębszy.

    Oczywiście Trae mógłby łaskawie zacząć trafiać jumperki na swoim normalnym poziomie, wiele by to ułatwiło, ale czy wyleczyłoby to Hox z wszystkich problemów? No nie bardzo. Atlanta przed sezonem oddała dwóch swoich najlepszych shooterów, trzeci najlepszy wciąż się leczy i nie zagrał jak dotąd ani minuty, w dodatku Collins zapomniał jak się rzuca. Efekt jest taki, że defensywy mogą być jeszcze agresywniejsze przeciwko Trae oraz Murrayowi i mieć mocno wywalone na resztę. Nie ma kto ich pokarać, bo nie dość, że shooterzy nie trafiają open looków, to te wszystkie Huntery, Collinsy i Holidaye są wątpliwej jakości decision makerami z tunnel vision oraz hujowym ballhandlingiem, co jest tragicznym połączeniem. Jak już oni dostaną piłkę w strefie, w której czują się komfortowo (dla Huntera oraz Collinsa to niestety mid range), to wszyscy wiedzą, że można wracać powoli do obrony, bo piłki już oni nie oddadzą. No i finalnie znowu, tak jak rok temu ofensywa Atlanty wygląda jeszcze w miarę jak gra Young (top10 w lidze), a bez Younga jest znowu dramat (najgorsza w lidze). Niestety Murray nie radzi sobie dobrze w minutach bez Trae, bo Hox gra zupełnie inny atak niż klasyczne motion Spurs. Tutaj jest mało ruchu bez piłki i przede wszystkim paczenie na to, co zrobi rozgrywający, a Murray nie jest takim czarodziejem jak Young, czego coach McMillan widocznie nie ogarnia.

    I a propos trenera, to wydaje się, że zaczynają się zbierać nad nim czarne chmury. Wiadomo, że nie wszystko to jego wina, bo front office mógłby mu jednak załatwić lepszą ławkę niż dwaj wakacyjni bracia czy młodziutcy Johnson i Griffin - w dodatku Okongwu nie zaliczył oczekiwanego skoku jakościowego, wręcz przeciwnie, obniżył loty. Nie jest też winą Nate'a, że Young czy Collins nie trafiają rzutów, które zwykli trafiać. Na plus wygląda za to defensywa starting five, zwłaszcza Collins się mocno poprawił, a Capela też wygląda bardziej jak ten z 2021 aniżeli z zeszłego sezonu. Jednak z drugiej strony Nate nie umie w adjustments, nie potrafi reagować w meczu, nie umie też ustawić żadnych sensownych zagrywek w ataku od prawie dwóch lat i po prostu polega na talencie kędzierzawego Younga. Źle się na to patrzy i po prostu człowiek zaczyna dostrzegać, że prawdopodobnie tu nic się nie zmieni na lepsze z McMillanem na ławce i może by się przydał ktoś lepszy w X & Os.


  8. 23 minuty temu, LeweBiodroSmoka napisał:

    w sensie pod jaką? teza jest taka, że nie zgadzam się z Twoją symulacją

    No nie zgadzasz się, bo traktujesz graczy, którzy są w slumpie jak scrubów, a tych którzy są hot celowo deprecjonujesz, bo nie pasują do Twojej tezy :)

    23 minuty temu, LeweBiodroSmoka napisał:

    Trae od dwóch sezonów ma problemy z regularnaścią i wciąż czytam, źe bo to albo tamto, cały poprzedni sezon powtarzałeś, że Young potrzebuje kogoś kto mu będzie krył tyłek i ułatwiał spacing

    Bez urazy Smoku, ale raczej mnie z kimś mylisz, Atlanta miała elitarny spacing w zeszłym roku. Pisałem, że Hawks brakuje drugiego ball handlera oraz point of attack, przyszedł Murray i od razu wygląda to lepiej (co mnie podwójnie cieszy z uwagi na to, że sam wymyśliłem podobną parę). Wyniki Hawks się poprawiły pomimo pogorszenia spacingu, Hawks rzucają jako zespół naprawdę fatalnie, a jednak mają ofensywę na poziomie średniej ligowej.

    23 minuty temu, LeweBiodroSmoka napisał:

    dostał Murraya i wciąż ma problem

    W zeszłym sezonie Young trafiał 53% eFG z pull up jumperków. To jest poziom elite - tier KD i Stepha, w tym roku trafia póki 43% eFG. Na czym polega więc to, że "wciąż ma problem"? Bo ja tu widzę jeden problem, którego dotąd nie było - nie trafia rzutów, które zwykle trafia. Pogadamy może za miesiąc, co? 

    23 minuty temu, LeweBiodroSmoka napisał:

    te problemy może i są chwilowe (pewnie tak) ale są i prosiłbym abyśmy przestali już biegać wkoło bo to chyba do niczego nie prowadzi

    Przecież ja nie udaję, że ich nie ma, ale jednocześnie nie zgadzam się z hasłami typu "dramatyczne ceglenie", "duży problem na obwodzie", "wierutna bzdura, że mój zespół rzuca na przeciętnym poziomie", "forma Davisa pozwala Ci myśleć o niezłym bilansie w T1", "Vassell to nie jest uznany shooter". 

     


  9. Oj Smoku teraz to Ty piszesz tylko pod własną tezę. 

    Jrue nie jest shooterem (ostatnie dwa sezony trafiał ok. 40% trójek), Trae nie jest shooterem (jeden z najlepszych w lidze w ostatnich dwóch sezonach), a Vassell wprawdzie trafia 3.2 trójki na mecz (tylko 9 graczy w lidze trafia częściej, a z tej dziewiątki tylko Curry i Huerter robi to na lepszej skuteczności), ale jeszcze nie jest "uznany", tak jak Poku (ten mi wygląda, że niedługo zejdzie na ziemię), więc co z tego, że trafiają? Użytkownik @LeweBiodroSmoka musi jeszcze oficjalnie ich uznać za shooterów, żeby byli legit. Szkoda, że w drugą stronę to już tak nie działa i tych uznanych shooterów, którzy mają chwilowo gorsze %, traktujesz jak scrubów.

    11 minut temu, LeweBiodroSmoka napisał:

    bo zagrał 6 spotkań więcej, ale całościowo rzuca o jedną trójkę mniej niż BI 

    Oddawanie 4 trójek w meczu przez startera to nie jest spore volume, that's my point.


  10. Teraz, LeweBiodroSmoka napisał:

    Tylko Ingram romansuje z trójką na poziomie 50% przy sporym volume, u Cb nie ma nikogo takiego i oczywiście jak pisałem - przy takiej sumie talentu ten wskaźnik będzie pewnie lepszy, ale mocno naginasz tu rzeczywistość, ale już nie będę się wykłócać o to no chyba, że będziesz chciał to kontynuować :)

    To nie jest spore volume, Ingram trafił zaledwie 24 trójki w tym sezonie, to jest mniej niż mój Kelly Olynyk :) 

    No i ja siebie porównuję do czwartej najczęściej trafiającej ekipy w lidze, a sam twierdzę, że jestem gdzieś w środku stawki, więc gdzie tu jest jakieś naginanie? 

    Mam nawet lepsze możliwości grania Zion-ball od Pels, bo ci nie mają stretch five, a ja mogę wyjść Jrue-Vassell-Poku-Zion-Olynyk i mam 4 shooterów obok Ziona i nawet nie brakuje mi rim protection (tu przyznaję, że dość niespodziewanie, bo nie miałem pojęcia, że Poku w tym sezonie będzie taki, jaki jest).


  11. 32 minuty temu, LeweBiodroSmoka napisał:

    bardzo kiepsko, choć Wood to i tak chyba drugi najlepszy gracz Mavs

    Naah, pozwól, że to wyjaśnię obrazkiem:

    wood

    Kidd przykłada ogromną wagę do tego, żeby nie tracić piłek, dlatego te wszystkie DFSy, Bullocki czy THJ grają sporo pomimo słabych % (no i nie zapominajmy, że Mavs mają piątą obronę w lidze). Wood często wychodzi poza schemat, co bywa nawet pozytywne, ale te jego ograniczone minuty i fakt, że nie kończy meczów to efekt tego, że trochę nie wiadomo co wymyśli. Myślę, że w ten sposób Kidd chce wymusić na nim bycie bardziej odpowiedzialnym w ataku.

    32 minuty temu, LeweBiodroSmoka napisał:

    a analiza jest krótka, jeśli startuje Bullock

    Pudło :)

    32 minuty temu, LeweBiodroSmoka napisał:

    jeśli ligową średnią mają Tobie dobić gracze grający po kilkanaście minut to chyba zbyt optymistycznie do tego podchodzisz jednak 

    Ja mam dość podobną sytuację jak real Pels, którzy są aktualnie na czwartym miejscu w lidze w 3P%. W starting five Pels mają tylko jednego gracza, który regularnie trafia (ale na niezbyt dużym volume - mowa o Ingramie, CJ był w podobnym slumpie jak Trae), więc taktyka Pels, kiedy grają starterzy polega na pchaniu piłki pod dziurę, a dopiero jak wchodzą zmiennicy, to poprawia się shooting. Vassell gra u mnie podobnie jak Murphy w Pels, ale trafia od niego nieco lepiej. Pels nie mają stretch five, u mnie jest Kelly i Poku. Tam w Pels te dobre procenty robią właśnie zmiennicy - Graham, Murphy czy Alvarado, bo starterzy oprócz Ingrama raczej zawodzą rzutowo. I starcza to, żeby być na czwartym miejscu w lidze pod względem 3P%, dlatego uważam, że nie ma przesady w tym, że twierdzę, że overall mój zespół rzuca nieco powyżej przeciętnej - starterzy zawodzą, ale lineupy ze zmiennikami już nie (a warto podkreślić, że zdecydowaną większość meczu jednak grasz lineupami ze zmiennikami).

    32 minuty temu, LeweBiodroSmoka napisał:

    gratuluję Ci powrotu Davisa na właściwe tory, w zasadzie to jego forma pozwala Ci wciąż myśleć o niezłym bilansie w s5 

    Uff, już się martwiłem, że trafię na Sotę w play-in. 

    Ja życzę przede wszystkim zdrowia, zdrowi Nuggets, Mavs i Lakers mogą dać naprawdę dobre playoffy w tym sezonie na Zachodzie.


  12. 14 minut temu, LeweBiodroSmoka napisał:

    ale to jest dobra wiadomość dla Mavs? bo to już drugi sezon z rzędu słyszę jak to Mcmillan wszystkiemu winny 

    Przecież Hawks grają dobrze w tym sezonie, gdzie czytasz, że McMillan jest wszystkiemu winny? Atlanta zamieniła shooterów na obrońców, więc lepiej broni, ale dodatkowo Collins czy Young rzucają gorzej niż rzucali, a Bogie leczy kontuzję. No, ale JC i Trae nie będą tak grali cały sezon.

    14 minut temu, LeweBiodroSmoka napisał:

    niech Karpiiu nie pisze, że jego zespół rzuca na poziomie średniej ligowej bo to wierutna bzdura póki co i wystarczy krótki research aby zadać temu kłam 

    To czekam na analizę ;)

    14 minut temu, LeweBiodroSmoka napisał:

    kto u Cb startuje na SF Karpiu?  bo przecież nie będziesz zmieniał docelowych lineupów pod cyferki, prawda?

    Przecież przed sezonem pisałem kto startuje, nic się nie zmieniło, ja wiem smoku, że Ci smutno, że Jokic nie grał w obu meczach z Dallas, ale ten zaczepny ton to mi się średnio podoba.

    W dniu 25.10.2022 o 15:02, LeweBiodroSmoka napisał:

    Trochę jaja patrząc na to co się dzieje z Lakers i AD póki co

    BTW, kiepsko się zastarzało, co nie?


  13. 15 godzin temu, ely3 napisał:

    Nie wiem co podziwiać bardziej

    Pomysł trenera ( świetny) indolencję obrony Raptors( to bardziej zdziwienie) czy samego AJ Griffina

    Tutaj przede wszystkim Anunoby popełnił monstrualny błąd idąc do Trae i zostawiając Griffina samego pod koszem. OG powinien zaczekać pod koszem na Younga i temu zostałby tylko floater z mid range - bardzo trudny rzut. Ale rozegrane to było świetnie, widać, że to wyćwiczony wariant, bo zagrany bez wzięcia TO.


  14. 23 godziny temu, january napisał:

    na obwodzie masz duży problem

    Taaa, chyba już wolę to Twoje spuszczanie się nad własnymi rolesami aka "Claxton-DPOTY campagne", ale jednocześnie pocieszna jest ta Twoja demagogiczna gimnastyka, bo sporo musisz ponaginać, żeby powstały takie posty, jak ten powyżej :)

    Sorry, ale jeśli rotacja na obwodzie z dwoma all-starami, gostkiem robiącym efektywne 20 ppg w tankerze, all around playerem broniącym na poziomie all-D, solidnym plastrem z contendera albo kolejnym 3&D grajkiem z PO teamu to jest "duży problem", to ja szczerze życzę każdemu GMowi w naszej zabawie takiego "dużego problemu".

    Po kolei 

    23 godziny temu, january napisał:

    Twoi gracze dramatycznie ceglą

    Young 32% 3P (wiadomo, że jest w slumpie, choć widać pierwsze sygnały, że wychodzi z niego, bo ostatnio gra bdb, a poza tym w żaden sposób jego gorsze % nie wpływają na spacing, bo obrony cały czas go mocno respektują), Holiday 34% 3P (troszkę niżej niż można się było spodziewać, mimo wszystko daleko od rzekomego dramatu, na tak wczesnym etapie sezonu jeden udany mecz może zmienić te cyferki o kilka pkt %), Vassell 44% 3P (jeden z najlepszych pure shooterów w lidze póki co - ponad 3 trójki trafione na mecz, z tym jego high release wygląda jak młodszy brat KD - Devin Durant), Jones 30% 3P (ten był w masakrycznym slumpie na początku, ale ostatnio znów zaczął trafiać), Bullock 29% 3P (cegli, ale on podobnie zaczął poprzedni sezon, więc w żaden sposób nie wpływa to na moją wiarę w niego, 9 sezonów > 16 meczów, każdy wie, że to pożyteczny zawodnik), Porter 35% 3P (mało grał jak dotąd, więc small sample size alert), Joseph 43% 3P (tu też mała próbka). 

    Także tak wygląda to rzekome dramatyczne ceglenie, jak dodamy do tego świetnie trafiających Poku oraz Olynyka, jedną czy dwie cegły Davisa oraz okazjonalną trójkę Ziona (trafia póki co 50%!), to wychodzi ogólnie zespół trafiający nieco powyżej przeciętnej, co jest dla mnie dobrą wiadomością, bo Trae, Jrue, Herb czy Reggie pójdą w górę z %.

    23 godziny temu, january napisał:

    Vassell nie może grać jednocześnie z Youngiem (dwóch fatalnych obrońców do chowania).

    O, a tu już popłynąłeś z fajną bzdurą :)

    Vassell często broni jako point of attack w tym sezonie, czyli częściowo przejął rolę Murraya w Spurs. Innymi słowy - nikt go nie chowa, bo to plusowy obrońca, choć osobiście wolę jak broni wings, bo się do tego nadaje dużo lepiej.

    23 godziny temu, january napisał:

    Ciężko skleić z tego legit lineupy

    Czy lineup Holiday-Vassell-Poku-Zion-Olynyk jest legit czy nie? 

    23 godziny temu, january napisał:

    Joseph jest  unplayable

    Cory trafia 43% trójek, ogólnie 56% TS, ma w tym sezonie 34 asysty przy 5 stratach (6.8 AS:TO), jak na trzeciego PG to myślę, że jednak jest ok, wiadomo, że szału nie zrobi, ale nie popełnia błędów, gra dla zespołu i trafia rzuty. Jeśli on jest unplayable, to 1/4 ligi jest unplayable.

    23 godziny temu, january napisał:

    OPJ dramatycznie źle wszedł w sezon w Raps

    Porter robi w 18 minut 6 pkt, 2 zb, 1 as i aż 1,4 stl i rzuca ze skutecznością 66% TS. Oby więcej takich dramatów!

    23 godziny temu, january napisał:

    Bullocku już Ci Camby napisał (fatalnie zaczął rozgrywki)

    No ja się zgadzam, że Reggie zawodzi, ale to nie ma wpływu na moją głębię, bo mimo wszystko ostatnie 9 sezonów pokazało, że to dobry zawodnik. Byli w beGM i tacy, którzy wywracali rotację do góry nogami pomiędzy jednym trymestrem a drugim, bo w jednym gracz X grał lepiej od gracza Y, a w drugim wszystko się odwróciło, więc od początku następnego trymestru gracz Y grał więcej od X. Ja po prostu poczekam aż Reggie znów zacznie trafiać, tytułów nie wygrywa się w listopadzie.

    23 godziny temu, january napisał:

    Herb Jones chyba odczuwa skutki urazu, bo po obu stronach boiska jest przynajmniej ze 2 poziomy niżej niż rok temu.

    No niespecjalnie. Ten sam %TS pomimo slumpu z początku sezonu, mniej strat, a w obronie robi to co zawsze, choć nieco częściej fauluje. 

    Ale próbuj dalej, doceniam starania, jeszcze 15 takich postów i może ktoś Ci zacznie wierzyć ;)


  15. 5 godzin temu, RonnieArtestics napisał:

    umie chociaż coś zagrać do kosza, ma swoje ruchy i mysle że o ile jest faktycznie surowy, to powinien wyrobić się w ataku na tyle, żeby nie być dziurą i niszczycielem spacingu

    Teraz jak w Spurs poza Tre Jonesem nie ma ani jednego PG, to Sochan czasem inicjuje tam ofensywę oraz gra nawet pick and rolle z Jakobem i...nie wygląda to źle :)

    Dla mnie jego początek w NBA jest imponujący, zwłaszcza jako playmaker nasz Polak rodak pokazuje duży potencjał. Dodatkowo trafił do dobrej organizacji, która potrafi rozwijać graczy, więc jest spora szansa, że rozwinie się rzutowo. Takie coś pomiędzy Draymondem i Scottie Barnesem jest naprawdę realne w jego przypadku.


  16. 33 minuty temu, Eryko napisał:

    dzisiaj z miśkami miał takie fantastyczne wejście w spotkanie, że aż z szokiem spoglądałem jak on z łatwością blokuje rzuty. I co właśnie najważniejsze. Z łatwością. Ma świetne timingi. Szkoda, że musiał opuścić boisko, bo zmniejszyło to ilość możliwych rozwiązań

    Yup, Poku w ostatnich 6 meczach robi w 24 mpg 13 ppg, 6 rpg i 3 bpg rzucając 63% FG i 59% 3P. Niesamowite, że zeszły sezon kończył grając jako PG, teraz gra na C i tak szybko udało mu się dostosować. Szkoda tej skręconej kostki, bo to ta sama, którą skręcił w meczu z Celtics kilka dni temu. Nawet jeśli to nic poważnego, to pewnie go usadzą na kilka spotkań na wszelki wypadek.


  17. Kings się świetnie ogląda na dzień dzisiejszy. Tak rozpoczęte zdanie zwykle ma jakieś ale po przecinku i tutaj go nie będzie tylko dlatego, że wcześniej postawiłem kropkę :)

    No tych "ale" trochę jest - Fox nie będzie trafiał cały sezon blisko 90% rzutów spod dziury, nie będzie też trafiał ok. 60% z short mid range (teraz jak on rzuca z left elbow to nieważne kto i jak to contestuje - praktycznie zawsze wpada), Huerter nie będzie cały sezon rzucał 50% trójek, tak samo Davis też za chwilę zejdzie na ziemię. Na play-in mimo wszystko powinno starczyć, na więcej nie - tej ofensywy nie utrzymają, a za słabo bronią, żeby wygrywać mecze, kiedy atak się nie klei.


  18. 9 godzin temu, LeweBiodroSmoka napisał:

    Te słabiutki Bamba od momentu gdy dostał większe minuty czyli w ostatnich 4 meczach gra na niemal 69TS i 141ortg (wg bbref) 

    No fajnie, ale my tu nie będziemy brali pod uwagę tylko tych udanych meczy. Może się ten Bamba rozkręci jeszcze, w zeszłym roku pamiętam, że dopiero gdzieś na wiosnę się obudził. W każdym razie jak na rotację contendera to wciąż słabiutki gracz.

    9 godzin temu, LeweBiodroSmoka napisał:

    nawet z Reedem moja rotacja zbytnio nie cierpi

    Reed to jednak powinien być 12-13. w rotacji, a nie dziesiąty, ale jak tylko on musi grać, to tragedii nie ma. Gorzej masz tak jak teraz, że musisz grać sporo minut dodatkowo Jaylinem, chyba, że chcesz kogoś przekonać, że Millsap wciąż żyje.

    9 godzin temu, LeweBiodroSmoka napisał:

    jak już tak bawimy się w wyliczanie to może ustosunkujesz się do formy Trae, który w ostatnich 8 spotkaniach nie wyszedł z 50TS i nie jest nawet blisko bycia najlepszym graczem Hawks? :) 

    ehh, smoku znowu sobie wyciągasz mecze, które Ci pasują, w dodatku wychodzi, że nie śledzisz Hawks, bo Youngowi bliżej jest do bycia najlepszym graczem Hawks właśnie za te 8 ostatnich gier aniżeli za początek sezonu - wtedy bezsprzecznie lepiej wyglądał Murray, w ostatnich meczach Trae gra coraz lepiej, coraz lepiej się odnajduje w nowej rzeczywistości Hawks i jest wybitny jako playmaker, a ofensywa Atlanty jest wyraźnie lepsza z Trae i bez Murraya w porównaniu z Murrayem i bez Trae. Po prostu Young nie wyszedł jeszcze ze slumpu, i choć powoli tracę cierpliwość, to jednak wiem, że w końcu zacznie trafiać na swoich normalnych procentach, nie liczę, że wrócisz wtedy i przeprosisz ;) 

    A jak już bawimy się w uszczypliwości - to jak tam ostatnio Conley? :)


  19. 13 minut temu, Szulim napisał:

    poza tym dyskutujemy nad tym czy w mojej subiektywnej opinii 9 graczy vs 10 to większa lub mniejsza głębia 

    W takim razie dyskutujemy o czymś innym :)

    Ja tylko mówię, że jak masz 9 chłopa do gry, tak jak nasi Nuggets, to masz c***ową głębię. Wypadł teraz Jokic i taki Jaylin Williams będzie musiał grać 20 mpg, a Bamba - minusowy gracz z tankera wskakuje do s5. Ja inaczej widzę pojęcie głębi. 

    Jako przykład głębi podałem swój zespół, bo mam 13 zawodników grających regularnie w swoich klubach, w tym 9 starterów. Jeśli Ty widzisz tu dyskusję 9 vs 10, to ja nic nie poradzę, ale twierdząc przy okazji, że Jaylin Williams jest lepszy od Otto Portera pokazujesz tylko, że nie masz dziś najlepszej passy w pisaniu postów na forum ;)

    I zauważ, że ja nie napisałem ani słowa czy powinienem czy nie być wyżej overall od Nuggets, to sobie sam dopowiadasz, bo ja doceniam Joka, świetnego w tym roku Granta czy Caruso, który mi tam super pasuje i też mam Denver wysoko. W każdym razie uważam, że tam każdy opuszczony mecz gracza rotacyjnego będzie ważył więcej niż w innych contenderach, bo Nuggets mają słabą głębię. Na dodatek teraz ten Jok złapał koronkę akurat przez 2 meczami z Dallas, jak opuści oba, to Denver będą mieć problem.


  20. Teraz, Szulim napisał:

    @karpik ale weź pod uwagę ze Otto nie grał połowy dostępnych gier a TS60% ma na niespełna 4 rzutach na mecz ;) 

    ale Ok, może mam średni pogląd na niego bo widziałem go w meczach ostatnio przeciw OKC i Indy a tam grał tragicznie 😂

    A bierzesz pod uwagę, że Jaylin Williams zagrał do tej pory w CAŁEJ SWOJEJ KARIERZE 27 minut i jak dotąd trafia na zawrotnej skuteczności 38% TS? ;)


  21. Teraz, MarcusCamby napisał:

    Problem w tym, że Bullock znowu nie broni. 

    Chyba 90% fanów Mavs dopomina się o więcej minut Josh Greena kosztem właśnie Reggiego, który jest w okrutnym slumpie i pożytek z niego w tym momencie jest żaden na parkiecie. 

    Broni broni, ale zgadzam się, że Josh Green w obecnej formie daje więcej Mavs, gra ze świetną energią i wnosi atletyzm, którego trochę Mavs brakuje. Pytanie tylko ile czasu będzie trwać jego hot streak w ataku, bo wiadomo, że na dłuższą metę tego nie utrzyma (tak jak wiadomo, że Reggie nie będzie cały sezon w slumpie).

    Ja obok mojego big 4 po prostu potrzebuję takich low usage rolesów jak Bullock czy właśnie Porter, którzy doskonalę znają swoją rolę i nie będą narzekać na brak rzutów, a z drugiej strony zostawią mnóstwo zdrowia w obronie.


  22. 6 minut temu, MarcusCamby napisał:

    Bullock to chyba obecnie jest w TOP10 najgorszych graczy ligi. Ja bym się wstydził podawać go jako członka rotacji. 

    U Ciebie grałby pewnie z 30 mpg, co chyba średnio dobrze świadczy o Twoich Pels 😛

    Ja się nie wstydzę. Broni bdb, nie wychodzi poza swoją rolę, nie traci piłek. Jak trójka mu wróci, to będzie dokładnie tym, kogo potrzebuję. Ostatnio z Clippers machnął 4 trójki w 4Q w crunch time. Nieźle jak na bottom 10 tej ligi.


  23. 46 minut temu, Szulim napisał:

    masz tam Temple, Reeda i owszem rookie Williamsa ale porównując go do gry np Otto Portera to chyba wole nawet Jaylina bardziej ;) 

    Temple to jeden z najgorszych graczy w lidze. Wiem co mówię, wystarczająco się na niego napatrzyłem w Pels. Reed to generalnie bardzo przeciętny gracz, który w dodatku zanotował słaby nawet jak na niego start - mnóstwo strat (5,5 TO per 36!) oraz słaba skuteczność, Jaylin wygląda jak random 2nd rounder, nic szczególnego, za mało grał w Thunder, żebym go oceniał. Anyway, jeśli wolisz go od Portera, który przed chwilą zdobył miśka i między innymi bez niego ławka Dubs wygląda tragicznie, gra dobrą defensywę i trafia na 66% TS, to ja nie mam pytań, po prostu zacznij oglądać uważniej tę ligę ;)

    53 minuty temu, Szulim napisał:

    poza tym - nie sprawdzałem (przy okazji tego Rankingu) siły terminarza - natomiast akurat top3 zachodu i tak jest wysoko poza wszystkimi - tobie dałem 2nd bo jednak więcej miałeś kontuzji j urazów po drodze przez ostatni mc niż Denver No i jednak Jokic jest zdecydowanie najlepszym zawodnikiem który może wyciągnąć zespół poziom wyżej a u ciebie takiego na razie nie ma ;) 

    Co ma siła terminarza i urazy do głębi Nuggets? Wydaje mi się, że rozmawiamy o czymś innym. Ty napisałeś, że Denver mają głębię, ja tylko sprostowałem, że tak nie za bardzo, skoro mają zaledwie 9 chłopa do gry. I tyle.


  24. 2 minuty temu, Szulim napisał:

    krytykowałem wprawdzie Jokica za początek sezonu, ale nie powiesz mi że masz np ty większą głębie niż Denver? owszem - ich rotacja to w tym momencie 9 do 11 zawodników, ale patrząc na ilość drobnych urazów w Mavs to ty średnio masz koło 8-10 zawodników więc wcale nie lepiej

    W Nuggets regularne minuty dostaje 9 zawodników, reszta jest albo poza rotacją albo poza ligą. Nie wiem więc skąd bierzesz 9 do 11. To jest 9 graczy - Jokic, Grant, O'Neale, Brunson, Caruso, Conley, Brogdon, Anderson i Bamba. Aktualnie pauzują Jokic z Brogdonem, więc siłą rzeczy trzeba dać spore minuty jakiemuś Davonowi Reedowi albo rookie Jaylinowi Williamsowi. To nie jest głębia, bo głębia jest wtedy, gdy w przypadku kontuzji rotacyjnego zawodnika możesz wpuścić innego gracza, który da sobie radę i będzie potrafił godnie zastąpić kolegę.

    Ja mam z kolei 13 graczy, którzy są aktualnie w regularnej rotacji swoich zespołów (choć spodziewam się, że zaraz Bball Paul wypadnie z rotacji Sixers na jakiś czas). 9 moich graczy jest starterami w swoich drużynach, a dodatkowo Porter, Joseph i IJax też zaliczali mecze jako starterzy. U mnie drobne urazy teraz leczą Jrue, Zion i Porter, ale wciąż nie mam problemu ze złożeniem sensownej rotacji i nie muszę korzystać z Vita Krejci czy BJ Bostona. To jest właśnie głębia, bo w pełnym składzie to mi brakuje minut dla takiego IJaxa czy Poku, którzy byliby rotacyjnymi graczami w takich Nuggets ;)

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.