Skocz do zawartości

karpik

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2572
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Zawartość dodana przez karpik

  1. karpik

    beGM - Random shit.

    To zależy jaki gracz. Jak masz Bird rights, to możesz każdego weterana z tymi prawami podpisać na 5 lat za wyjątkiem graczy kończących rookie contract (chyba, że się kwalifikują na 5-letnią umowę).
  2. Po pierwsze to ja tylko tak startuję i jak widać po rotacji, Penny gra niemal tyle samo co Cooper czy Iggy. Piłka jest tylko jedna, mając takie big 3 jakie mam, szczerze wątpię, żeby granie Pennym większych minut kosztem topowych obrońców było dobrym rozwiązaniem. No tak było, ale przypominam, że mam w drużynie prime Curry, Giannis i Dirk, Penny był zajebisty, ale nie tak zajebisty jak wyżej wymienieni. Minuty Sabasa by mogły pójść nieco w górę, ale poradziłbym sobie normalnie, tak jak to robią współczesne defensywy. Podwajałbym, zacieśniał pomalowane, zmuszał do oddania piłki i wykorzystywałbym szybkie rotacje moich obrońców. Zadaj sobie lepiej pytanie w drugą stronę, czyli jak większość zespołów ma zamiar zatrzymać podkoszowy duet Giannis-Dirk, bo mismatche działają w obie strony, a koszykówka nie jest sportem, gdzie zespół ma za zadanie wybronić jak najwięcej akcji, tylko gramy na 2 kosze i wygrywa ten, co zdobędzie więcej punktów. Zauważ też kiedy ostatnio drużyna z dominującym centrem wygrała ostatnio tytuł, bo wydaje mi się, że rzucanie piłek na low post, to nie jest obecnie najlepszy sposób prowadzenia ofensywy.
  3. East 1st round (1) Philadelphia 76ers – (8) Detroit Pistons Głos: 4:1 (2) Orlando Magic – (7) Washington Wizards Głos: 4:1 (3) Indiana Pacers – (6) Miami Heat Głos: 4:3 (4) Cleveland Cavaliers – (5) Milwaukee Bucks Głos: 2:4 West 1st round (1) Los Angeles Lakers – (8) Oklahoma City Thunder Głos: 4:1 (2) Denver Nuggets – (7) Houston Rockets Głos: 4:2 (3) Minnesota Timberwolves – (6) Phoenix Suns Głos: 1:4 (4) Dallas Mavericks – (5) Los Angeles Clippers Głos:
  4. George 21.9 oraz 28, Robinson 29.8 (przy ponad 40 mpg tho) oraz 27.6, Lillard 25.8 oraz 30. Także z tych trzech graczy, jeden z nich miał jeden sezon, kiedy rzeczywiście robił 30 ppg. W PO żodyn z nich się do tych 30 ppg nie zbliżył.
  5. Mógłbyś ich wymienić?
  6. karpik

    ATF POST 76 - Opisy

    Nawet się ucieszyłem z 8. picku, bo to zawsze lepsza zabawa wybierać z niepierwszymidwomapickami, a ósemeczka daje spory wachlarz możliwości. No więc postawiłem na Stefka Curry jako mój wybór nr 1 i to w sumie zdefiniowało resztę moich wyborów. Wiadomo, na początku bierzesz przede wszystkim BPA, ale ja akurat starałem się dobierać graczy tak, by jak najlepiej pasowali do Curry'ego i systemu, w którym Curry wyrósł i odnosił sukcesy. W dużym skrócie, postanowiłem zrobić wersję Dubs z back2back (być może najlepszy zespół w historii ligi?) na sterydach. I najlepsze, że chyba mi się udało. Postawiłem na graczy, którzy są team-first, mają high BB IQ, umieją grać z piłką lub bez, umieją podawać, rzucać i stawiać zasłony, czyli takich, którzy albo się odnaleźli w systemie Kerra, bo tam po prostu grali, albo mają takie umiejętności, że łatwo mi sobie ich wyobrazić w tym systemie. Przedstawię więc po kolei graczy i co mnie motywowało do ich wyboru, przy okazji podając ich odpowiednik z tamtych Dubs, żeby łatwiej było sobie wyobrazić rolę danego grajka w tym zespole (choć wiadomo, że nie zawsze będzie to 1:1): 1. Steph Curry 2015/16. No, ma robić to samo, co robił w Dubs. Back2back MVP, człowiek podwajany czasem kilkanaście metrów od kosza, jeden z kilku w historii, który zrewolucjonizował koszykówkę. 2. Giannis 2021/22. Najbliżej mu do roli Draymonda, ale oczywiście z większą rolą scorera. Giannis świetnie pasuje do Curry'ego, bo presja jaką wywiera na defensywach rywali jest podobna, do tej, którą wywiera Steph, ale dzieje się to w zupełnie innych strefach na boisku, także ten duet powinien do siebie świetnie pasować. Jedyna rzecz, która mi w tym duecie nie pasowała, to fakt, że żaden z nich nie jest go2guy na alltimerskim poziomie, no, ale w następnej rundzie został wybrany... 3. Dirk 2010/11. Tutaj najbliżej mu jest do roli KD. Gracz, który nie dominuje piłki, potrafi się odnaleźć jako spot up shooter, cutter, utrzymuje dobre ball movement, ale co najważniejsze, gdy ofensywa śmiga tak sobie, trudno jest wypracować quality shots, Dirk jest człowiekiem, któremu rzucisz piłkę na ISO, i on zrobi robotę, tak jak robił to KD. I Dirk ma tu jeszcze łatwiej niż KD, bo Curry z Giannisem mają jeszcze większe gravity od Curry i Klaya. 4. Manu 2007/08. Najbliżej mu do Klaya, choć nie jest tej klasy shooterem, to wykorzystuję jego lepszy ball handling i passing, więc Manu jest po prostu sobą, gra drive&kick i stara się szukać kogoś z big 3 na dobrej pozycji. 5. Michael Cooper 1986/87. Tu się zaczęły moje wybory ściśle pod fit, na tym etapie Coop był jedynym graczem, który zapewni mi jednocześnie DPOTY level na pozycjach 1-3, trójkę oraz passing. W ataku byłby odpowiednikiem jakiegoś Iana Clarka czy Quinna Cooka. Po prostu ma za zadanie trafiać open trójki, atakować closeouty i podawać. Cooper był jednym z najlepszych shooterów swoich czasów, i co najważniejsze, trafiał w kluczowych momentach. W finałach w 87r był 14/23 za 3, sam trafił tyle samo trójek co cały zespół Celtics razem wzięty, a Lakers nie licząc Coopa, w 6 meczach trafili za trzy ledwie dwa razy. Dodatkowo Cooper trafiając 6 trójek w G2 ustanowił rekord finałów, który pobił dopiero 8 lat później Kenny Smith. W obronie Cooper broni najlepszego gracza rywali z pozycji 1-3. 6. Arvydas Sabonis 1996/97. Wybierałem między nim a młodszym Gasolem. Wybrałem Sabasa, bo u niego największym problemem była kondycja, grał po 24 mpg, więc całościowo miał mniejszy impakt od Marca. Jednak u mnie Sabas/Gasol był potrzebny na ok 20 mpg, a w tym ograniczonym czasie uważam Sabonisa za nieco lepszego od Gasola. Jest większy, lepiej się nadaje do bronienia Shaqów i Embiidów, a dodatkowo ma jeszcze trójkę, której prime Gasol nie miał. Jego rola to mix Zazy, Boguta i Davida Westa. Używam jego świetnych podań do ścinających cutterów, ale też dodatkowo rozciąga mi grę. Ktoś powie, że w tych sezonach była skrócona linia za 3 i to się nie liczy, że Sabonis trafiał wtedy ponad 37% trójek. No jednak nie do końca, bo mamy dane z sezonu 96/97, z których wynika, że z odległości 24 ft+ (a więc za dzisiejszą linią) trafiał 40% (12/30). Sabonis lubił po prostu wyjść nieco dalej od kosza i trafiał te dalsze trójki bezproblemowo. 7. Andre Iguodala 2012/13. Zastanawiałem się między nim i Artestem. Ron był nieco lepszym obrońcą, ale fakt, że nie dał rady załapać i wpasować się dobrze w trójkąty spowodował, że nie wierzę, że Artest by się odnalazł w równie trudnym systemie Dubs. Iguodala wiemy, że się sprawdził. Ma być sobą, ale nieco młodszym i bardziej atletycznym. Bierze na siebie tych silniejszych koni pociągowych rywala z pozycji 2-4. 8. Penny 1995/96. Oczywiście ma być turbowersją Livingstona, który miał być swego czasu nowym Pennym, ale mu się to nie udało. Penny w ósmej rundzie uważam, że jest jednym z najlepszych wyborów pod względem value. Hardaway był w zasadzie bdb we wszystkim, w ataku full package - zagra post up, picka, kreuje własny rzut, świetny podający oraz cutter. W obronie bardzo szybki i długi, dobrze czyta passing lanes. Nie poziom all-D, ale mocno plusowy obrońca, co w połączeniu ze wszechstronnością w ataku daje gracza pasującego w zasadzie do każdej drużyny. Trójkę miał raczej taką sobie (35% i 31%), ale w PO rzucał lepiej (40% i 36%), tyle, że przy skróconej linii. Rotacja Curry 38 Penny 10 Cooper 24 Manu 24 Iguodala 26 Penny 14 Manu 8 Dirk 38 Sabonis 10 Giannis 38 Sabonis 10 Tak z grubsza by wyglądała standardowa rotacja. Zawsze gra jeden z dwójki Curry/Manu oraz Giannis/Dirk oraz zawsze gra Curry lub Giannis. Reszta dobierana w zależności od potrzeb. Przeciwko Shaqom i Embiidom mogę też zawsze wystawić lineup w stylu Curry-Cooper-Giannis-Dirk-Sabonis, żeby te wszystkie krule post upu nie miały za łatwo. Jak gram w ataku? Tak jak Dubs, czyli flow offense. Mnóstwo podań (przypominam - mam samych dobrych podających), ruchu bez piłki, zasłon, ścięć pod kosz, po prostu read and react. Każdy z zawodników u mnie ma bdb BB IQ i uważam, że idealnie pasuje do tego typu gry. Oczywiście najwięcej rzutów oddawałaby moja najważniejsza trójka - Steph, Giannis (który miałby duużo miejsca pod koszem przy tym spacingu) oraz Dirk. Jak jednak wiadomo, w PO nie zawsze taka ofensywa śmiga jak dobrze naoliwiona maszyna, lepsze defensywy potrafią wbijać szprychy i zatrzymywać ruch piłki. Na taki scenariusz został właśnie wybrany Dirk, który w razie problemów z ofensywnym flow, dostaje piłki na mid-post i robi swoje 1 na 1 z obrońcą, tak jak KD w Dubs. Jak wiemy, tamten Dirk był po prostu killerem i ultra clutch, tu ma wokół siebie świetnych podających i shooterów, także warunki po prostu lepsze niż miał w Mavs. W dużym skrócie mam tutaj elite 3 point shootera, elite scorera pod koszem oraz elite mid range shootera. Wszystko otoczone świetnymi rolesami. Pick your poison, argubly najlepszy atak w zabawie. Jak gram w obronie? Też jak Dubs, stawiam na wszechstronność moich graczy, obronę opieram na help D Giannisa oraz man2man Coopera oraz Iggy'ego. Nie mam dziur, nie mam graczy notorycznie gamblujących w defensywie. Stawiam na dobre rotacje, czytanie gry i size pod koszem. Najsilniejsze strony: - ultra star power nawet jak na warunki ATF - ten star power jest świetnie do siebie dopasowany, Steph, Giannis i Dirk operują w różnych strefach - epickie ball movement - spacing - wymuszanie FTs, Giannis i Dirk to w tym ścisła czołówka - w sumie to po prostu najlepszy atak w całej zabawie - moi gracze wygrywają pierścionki - Steph, Giannis, Dirk jako liderzy, Manu jako druga/trzecia opcja, Cooper i Iggy jako rolesi, tylko Penny i Sabonis nie wygrali, choć Hardaway grał w finałach gdzie robił 26-5-8 na 64% TS. Największe wady: - brak elite rim protectora, choć wydaje mi się, że grając nowoczesną defensywę z mnóstwem rotacji i ciągłą presją na ballhandlerach, poradzę sobie bez takiego gracza. - początkowo planowałem brać samych graczy z ostatniej dekady, a wyszło, że mam w składzie jednego gracza z lat 80-tych i dwóch z 90-tych, jak już zdążyłem się rozeznać, nie każdy wie kim był Cooper, domyślam się też, że w pamięci większości ludzi, obraz Sabonisa jest bliższy temu z serii vs Lakers'00, a nie tej młodszej i lepszej wersji, którą ja wybrałem.
  7. Magic był bdb shooterem, kiedyś go wziąłem w ATF i z ciekawości obejrzałem wszystkie mecze w PO jakie znalazłem z tamtego okresu i policzyłem mu skuteczność rzutów z dalsza, może gdzieś to jeszcze jest na forum, ale z tego co pamiętam, to mid range rzucał w okolicy 45%, a trójki też mu ładnie wpadały, szkoda, że rzadko rzucał. Słabe procenty wynikały z tego, że wiele z tych trójek, to były heaves, tak z pamięci prawie połowa i co ciekawe, wiele z tych heaves były tylko minimalnie niecelne.
  8. Jak policzysz tak, jak należy, czyli uwzględniając FTs, to Holiday miał najmniej prób zdobycia pkt spośród tej trójki, poza tym seria trwała 7 spotkań. Powtórzę się po raz kolejny, Jrue nie wymyślił siebie na nowo w ciągu roku. Po prostu grając z grubsza podobnie przeciwko lepszej obronie Celtics, na większym volume, jest nieco skuteczniejszy niż przeciwko słabszym Nets. Ja też nie. Atak Nets z Irivngiem, Hardenem oraz Durantem był najlepszy w lidze, ale Irvinga nie było przez pół serii z Bucks, a Harden nie miał jednej nogi. Także raczej nie masz racji.
  9. Ale zdajesz sobie sprawę, że to jest ze sobą połączone, bo lepsze rozwiązania systemowe są właśnie powiązane z tym, że przede wszystkim Giannis jest na innym poziomie niż rok temu z Nets, a Jrue też zalicza lepszą ofensywnie serię niż rok temu. Na wszelki wypadek się powtórzę, gra słabo w ataku, ale nie tak słabo jak rok temu z Nets. Nie ma na świecie zawodnika, który by celowo pudłował rzuty za 2 pkt. Mam nadzieję, że ten wątek uda nam się raz na zawsze zamknąć. Bucks mają taki gameplan, żeby Holiday z Giannisem byli agresywni w ataku i żeby to oni oddawali trudne contestowane rzuty. Zazwyczaj te rzuty bierze na siebie Middleton, bo je najlepiej trafia, ale go nie ma. Bucks wolą ceglącego Jrue niż ceglących Allena czy Portisa, i jednym z powodów jest na pewno to, że te rzuty Jrue lubią potańczyć na obręczy, bo biorąc pod uwagę przewagę Bucks na deskach, istnieje po nich szansa na zbiórkę i dobitkę, większa niż jakby np Portis rzucał swojego fadeawaya, bo raz, że rzucając go, nie ma go pod koszem do walki o zbiórkę, a dwa, że te rzuty częściej się kończą long rebound niż rzuty Holidaya. Po prostu umiejętność dostawania się pod kosz przez Holidaya (wczoraj była nawet akcja gdzie przepchnął na post up Theisa co skończyło się FTs, czyli PG pojechał bully ball z centrem xD) jest kluczowa dla Bucks, bo nikt inny poza niezłomnym Grekiem nie robi tego tak dobrze jak Jrue. Największą przewagę na deskach Bucks mają pod koszem, więc niecelne rzuty z bliskiej odległości dają większą szansę na skuteczną dobitkę niż rzuty z dalszej odległości. To jest toporna koszykówka, ale nie wiem czy Bucks mogliby coś lepszego tutaj wymyślić. Oni nie mają bez Middletona zbyt wielu ludzi zdolnych kreować sobie rzut, na pewno pod tym względem Celtics mają sporą przewagę.
  10. Sorry, źle policzyłem. 7 zbiórek w ataku było, czyli 47%. Po tych 7 zbiórkach Bucks (w 6 posiadaniach) zdobyli 8 pkt, z czego 3 celne rzuty to były putbacki bezpośrednio po rzucie.
  11. karpik

    beGM - Random shit.

    Play-in u nas się skończyły 8 maja, a w realu 16 kwietnia
  12. Tylko czemu mnie cytowałeś? Czy ja twierdzę inaczej? Mierzy się z lepszą defensywą, ma więcej obowiązków w ataku i gra na zbliżonej (nieco lepszej) skuteczności. Ofensywa Bucks całościowo wygląda również nieco lepiej niż vs Nets, a grają bez swojej drugiej opcji. Ty nie widzisz postępów, ja widzę. Chyba, że jednak widzisz, na co wskazuje Twoje ostatnie zdanie, bo właśnie to jest wydaje mi się powód poprawy. Bucks (w tym Jrue) wyciągnęli wnioski z zeszłego roku, kiedy cudem się prześlizgnęli przez drugą rundę. Przecież od ponad roku regularnie piszę, że Jrue to jest słaby scorer w PO, nie wiem co jest w tym nieobiektywnego. Nie pisałem też nigdzie, że niecelne rzuty Jrue są czymś dobrym (bardzo proszę mi nie wmawiać takich głupot, bo szkoda mi czasu na tego typu dyskusje), ale można zauważyć, że są "różne rodzaje rzutów" i Holiday oddaje takie, po których w razie czego łatwiej jest powalczyć o zbiórkę. Np wczoraj po 15 pudłach Jrue, Bucks mieli aż 6 zbiórek w ataku. Po 40% pudeł Holidaya Bucks byli w stanie utrzymać posiadanie.
  13. Klasyczny fluberyzm, rzucasz jednym statsem pasującym pod tezę, a ignorujesz całą resztę. Rok temu w serii z Nets Jrue był trzecią opcją, robił 15 ppg na niespełna 43% TS, teraz jest drugą opcją, robi 22 ppg na 44% TS przeciwko znakomitej, dużo lepszej od Nets, defensywie Celtics, także na pewno gra lepiej, co wciąż nie znaczy, że jest dobry jako scorer. Holiday nie powinien w normalnej sytuacji oddawać tylu rzutów, ale Bucks bez Middletona potrzebują go agresywnego w ataku, naciskającego rywali i atakującego kosz. Nawet te jego pudła zazwyczaj tańczą jeszcze po obręczy i pozwalają powalczyć o zbiórkę w ataku.
  14. karpik

    beGM - Random shit.

    W przyszłym roku chyba warto skrócić czas play-in, bo i tak tam tylko wiatrem wiało, przez co jest mniej czasu na Playoffs.
  15. No, ja uważam, że można się zastanowić czy jakoś się da usprawnić ten system, na pewno nie poprzez wpompowywanie dodatkowej kasy, ale może jakoś inaczej. Wyprzedaż w Socie też wynikała z finansów. Po prostu w zeszłym roku nie ogarnęli w porę trejdów, które by ich uchroniły przed płaceniem podatku. Ja generalnie nie mam większego problemu z tym systemem, decyzją ws Herba się po prostu dostosowuję, ale sama decyzja i powód jest lekko absurdalny, na co zwracam uwagę
  16. To są dane oparte na boxscore oraz on/offach, a Garland najwięcej minut spędził z 3 najlepszymi obrońcami Cavs, czyli Allenem, Mobleyem i Okoro. Trae Young w tej statystyce jest na 21. miejscu jako plusowy obrońca, no nie
  17. Brogdon to nie jest jakiś no name, którego LeBron czy Butler nawet za bardzo nie kojarzą, żeby można powiedzieć, że będzie im zwisało to, że rozmieniłeś go na future picki. On był normalnie ogłoszony jako zawodnik Lakers, twitter by się tym strasznie jarał, tak samo Twoi gracze. Ogólnie nie było w całej historii takiej sytuacji, żeby contender celowo oddał tej klasy zawodnika nie otrzymując w zamian nic, co by pomogło w bieżącym sezonie. Ja nie dillonbrooksuję Herba, pisałem o tym, gdy go podpisywałem, nawet z Tobą o tym dyskutowałem, a Ty wciąż to powtarzasz, a to niestety jest kłamstwo. Ale jeszcze raz: Chcę utrzymać moje potencjalne S5 przez kolejne 2 lata, dlatego nie mając żadnego wyjątku, nie byłem w stanie dać Herbowi kontraktu dłuższego niż 2-letni w tym sezonie. Także zostały 2 opcje - albo to co ja zrobiłem, czyli wziąłem go na 2way, wkomponowuję go w zespół, w przyszłym sezonie dam mu normalną umowę do 2024 i na koniec kontraktu, Herb, jako 3y vet, będzie mógł dostać dobrą kasę na rynku. Druga opcja to właśnie dillonbrooksowanie, czyli stashuję go w tym roku i podpisuję na 2 lata w przyszłym, wtedy Herb w 2024 może maksymalnie dostać MLE w pierwszych dwóch latach, realnie najgorsza opcja dla niego, a dla mnie z finansowego punktu widzenia najlepsza. Wybrałem pierwszą opcję, bo wydaje mi się kompromisem między interesem klubu i zawodnika. Ten ktoś to bardzo dobry starter, a nie byle bolek, który realnie wsparłby Twój zespół w walce o tytuł. I powód jest ten sam, co mój, tyle, że Ty mógłbyś zbankrutować już w tym roku. Zawodnicy tak na to nie patrzą (vide LeBron chcący Westbrooka). Nieważne czy dobrze zrobiłeś czy nie, bo w oczach zawodników się osłabiłeś. Jeśli uważałeś, że to zły fit, mogłeś za niego otrzymać lepszy, ale postanowiłeś dostać picki, na które LeBron, Steph czy Butler mają wywalone. Zawodnikom nie robi to raczej różnicy, w obu przypadkach celowo osłabiamy zespół na teraz, bo myślimy o przyszłości finansowej klubu. Różnica jest tylko taka, że jedyny problem jaki z tym mam jest taki, że są to przykłady ilustrujące, że coś w tym systemie finansowym nie jest tak, jak powinno, skoro doprowadza to do tak absurdalnych naszych decyzji (absurdalnych, bo są one dobre z punktu widzenia długofalowej płynności finansowej zespołu, a jednocześnie nie do wyobrażenia w real), a Ty widzisz drzazgę w moim oku, nie dostrzegając belki u siebie.
  18. Zdrówka życzę. Zdecydowanie lepszy to raczej nadużycie, bo Garland też jest minusowym obrońcą na co dzień, a tu mu się szykuje seria, gdzie będzie w dużej mierze ciągnąć atak samemu, bo jego sidekicki trafiają na koszmarne dla siebie matchupy, także Garland będzie musiał dać od siebie jeszcze więcej w ataku, co spowoduje, że będzie miał mniej sił na obronę. No można na nim ukryć większość graczy z pozycji 2-5, ale jeśli masz pomysł, żeby ukrywać na nim Garlanda, lżejszego na oko o 15 kg i niższego o głowę, to szczerze wątpię, żeby wyszło z tego coś dobrego. Nie widziałem, żeby Porter w tym sezonie był broniony przez PG, a także nie widziałem, żeby Garland bronił PFa. Porter poza jumperkiem, potrafi ściąć pod kosz, zagrać prostego post upa, stawia świetne zasłony, dobrze zbiera i podaje. Także ja nie muszę tu po chamsku rzucać piłki do Otto vs Garland na zwykłe ISO i liczyć na jego scoring, ale Porter mając wokół siebie 4 bardzo utalentowanych graczy (Trae, Jrue, Bojan i AD), może właśnie świetnie czerpać z talentu wokół niego i punktować "z flow ofensywy" korzystając z podań Trae czy Jrue, a mając na plecach Garlanda, nie będzie miał problemu z utrzymaniem pozycji na post up czy też przepchnięcia go i zebrania piłki w ataku. Porter to nie jest Mo Harkless, tylko inteligentnie grający weteran, który wie w jaki sposób jest w stanie pomóc drużynie mając w ataku mismatch. No możesz korzystać z Winslow, tylko to co on Ci da w obronie, odda z nawiązką w ataku
  19. Pod względem emocji, walki z obu stron, wielkich akcji, zdecydowanie najlepszy mecz w tym sezonie. Bucks to wyrwali serduchem i nieprawdopodobnym talentem Giannisa, bo tak obiektywnie patrząc, to ofensywa Celtics wygląda po prostu lepiej, z lepszym ball movement, z większą liczbą graczy, którzy potrafią coś zrobić z piłką. Celtics udało się w tej serii sprowadzić atak Bucks do tych samych izolacji, które pamiętamy z zeszłego roku z serii z Nets. Tylko teraz Giannis i Jrue są lepsi, lepiej potrafią wykorzystywać niewielkie luki, jakie zostawia im obrona. Zajebista seria.
  20. Pan Porter jest zajebisty, na pewno lepszy od Justina. Regularnie jest częścią najlepszych lineupów Dubs, w G4 trzymał ich w grze swoimi trójkami. Trochę szacunku się należy
  21. Ale, że Kempa czy Dwighta nikt nie wziął, to dziwna sprawa.
  22. A Ty go nie brałeś czasem w drugiej czy trzeciej rundzie? Bo jak tak, to po prostu troszkę za wcześnie. Penny jako jeden z koni pociągowych raczej nie da rady, ale w ostatniej turze, po prostu nie mogłem się powstrzymać. Skoro Shaun Livingston wyglądał legit w Dubs, to Penny w jego butach powinien być zajebisty.
  23. karpik

    ATF POST 76 - Draft

    Penny 95-96 @Pablo81
  24. No, generalnie się zgadzam, ale to jest pokłosie tego jak wygląda nasz system finansowy. Herb Jones, jak widać po załączonym obrazku po lewej stronie, jest moim najulubieńszym graczem obecnie w całej lidze i ostatnim graczem, któremu szczędziłbym kasy ze względu na skąpstwo. Niemniej jednak nasz system jest bezlitosny i jak w trzylatce przekroczysz budżet np o 1 mln, to choćbyś miał alltimerski skład, to dostajesz hard cap i się musisz rozsprzedać, żeby przetrwać. Herb jest tego ofiarą, bo normalnie jako GM bym zapytał właściciela o zdanie i niech on podejmie decyzję czy ewentualnie chce płacić więcej czy nie za rok albo dwa. U nas nie możesz tego zrobić. Poza tym jest jeszcze trudniej, bo w realu mając kilku potencjalnych prospektów i jedno miejsce w rosterze przed sezonem, tak jak miałem rok temu, to byłbym w stanie zweryfikować ich przed preseason i już wtedy wiedziałbym, że Herb zasługuje na miejsce w składzie. U nas jest to nie do zweryfikowania, bo nie widzimy zawodników w trakcie training camps. Także gdyby było trochę elastyczności w finansach, to bym wolał, żeby Herb grał, bo szkoda, żeby tego nie robił, skoro jest zajebisty. Ale nie ma tej elastyczności, co jest odejściem od rzeczywistości, najlepszym przykładem są nasi Wizards, którym właściciel nałożył hardcap 2 lata pod rząd mając w składzie Hardena oraz Duranta, rzecz nie do wyobrażenia w real. A taka sytuacja Herba jest tylko konsekwencją tego jak bardzo trudny jest nasz system finansowy, który nie wybacza najdrobniejszych błędów. Moim zadaniem jest dbać o to, żeby nie doprowadzić do katastrofy. I bardzo fajnie, że wspominasz o mentalu moich Mavs, bardzo chętnie sam Ci przypomnę jak rozmieniłeś Brogdona za picki będąc głównym faworytem do tytułu w zeszłe wakacje. Powód był ten sam co mój, więc mam nadzieję, że w drodze po tytuł będziesz równie konsekwentny i wpłynie to negatywnie na Twój zespół
  25. XD Cooper w wybranych przeze mnie latach pobił rekord finałów w trafionych trójkach w pojedynczym meczu (6), wystąpił w 3 point contest w czasie ASW, był odpowiednio czwarty i drugi w całej lidze w 3PM. 35 lat później mogę się dowiedzieć, że nikt nigdy nie przedstawiał go jako dobrego shootera. I co lepsze ten ktoś jest fanem Lakers.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.