Skocz do zawartości

matek

Super Moderator
  • Liczba zawartości

    8621
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    53

Ostatnia wygrana matek w dniu 29 Listopada 2019

Użytkownicy przyznają matek punkty reputacji!

Reputacja

3937

O matek

  • Tytuł
    Hall of Fame

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie powiem

Ostatnie wizyty

27996 wyświetleń profilu
  1. matek

    Polityka w Polsce i na świecie

    Dziwne, że nikt nie zaproponował opcji głosowania przez profil zaufany. Tyle spraw można w ten sposób załatwić, a głupiego głosowania nie?
  2. matek

    Audycja zawiera lokowanie produktu

    No raczej a pasuje mi ten mBank mocno, cholera. Mogliby go nie sprzedawać. Wielkie dzięki za odpowiedź.
  3. matek

    Audycja zawiera lokowanie produktu

    W sumie przy okazji mam pytanie, a nie orientuję się w temacie kompletnie i nie wiem, jak to może wyglądać w praniu. Mam konto w PKO, mam też w mBanku - co w sytuacji, gdy mBank zostałby przejęty przez PKO? Moje konto przechodzi pod jedną apkę/stronę z PKO? Jak to jest rozwiązywane w podobnych sytuacjach?
  4. matek

    Polityka w Polsce i na świecie

    Plakaty Dudy i Kosiniaka wiszą już od dawna (oficjalnego startu kampanii?) w wielu miejscach.
  5. matek

    Coronavirus

    Chytrze, od tego zaczynają tym razem.
  6. matek

    Coronavirus

    Wuj mojej żony dzwonił wczoraj i zdał relację z North Caroliny - w sklepach nie ma amunicji. Broń jeszcze dostaniesz, ale amunicji nie ma! Masa ludzi obawia się najść na chaty, jak sytuacja będzie mocno kryzysowa, i zbroją się po zęby. Może być ciekawie.
  7. matek

    Coronavirus

    Nikogo nie bronię. Chodzi tylko o to, że blokowanie na siłę gadki o polityce w wątku tak mocno politycznym, jak covid, nie ma sensu.
  8. matek

    Coronavirus

    Temat aktywny od dwóch miesięcy, a cały czas ciężko zrozumieć, że nie da się uniknąć polityki w rozmowie o tej epidemii Zamiast tego mamy ciągłe próby sztucznego kierunkowania tego tematu.
  9. matek

    Kolarstwo

    https://kolarsko.pl/2020/03/18/w-studiu-przebijalismy-sufit-adam-probosz-i-dariusz-baranowski-wspominaja-triumf-michala-kwiatkowskiego-w-mediolan-san-remo/
  10. matek

    Polityka w Polsce i na świecie

    Zależy od mediów. Poza tym nie mieli nic na niego, to atakowali otoczenie.
  11. matek

    Coronavirus

    Mam wygaszony mandat, sorry. Za to u mnie na Orlenie nigdzie nie ma cudownego płynu ich produkcji, a żonka przy każdym wyjściu z chaty oczekuje, że w końcu baniak przywiozę.
  12. matek

    Coronavirus

    Cześć chłopaki. Na wstępnie dziękuję za wysyp bardzo merytorycznej wartości, wiele informacji czerpię właśnie z tego tematu i dzień zaczynam zazwyczaj od lektury postów na naszym forum. Syf się zdarza, ale już wiem kogo nie czytać i sprawnie przechodzę dalej. Sam obserwuję sytuację, robotę mi zamknęli i raczej jestem na bieżąco, ale w żadną panikę nie wpadam, chociaż teraz z każdej wizyty w spożywczaku wracam z paczką makaronu, tak asekuracyjnie, poza tym uwielbiam makarony i głównie nimi żywiłem się też do tej pory ale bez spiny, jakoś będzie. Jestem wkurwiony tylko tym, że moja fryzjerka zamknęła tymczasowo zakład już drugi tydzień, ale pozytyw jest taki, że może wrócę po sześciu czy siedmiu latach do fryzury na 2mm. Druga sprawa, to traktowanie politycznych postów tutaj, pierdolony żart. Temat corony jest na maxa powiązany z polityką i tego nie unikniemy, a tutaj wylatuje z niezrozumiałych powodów część bardzo wartościowych wpisów, szkoda. Trzymajcie się, oby tak dalej. Czołem Wielkiej Polsce!
  13. matek

    Wszelakie Dyskusje Miedzyligowe

    Oświecony się znalazł, zagraniczny pewnie. A tysiące pobrań dziennie tych grajków to sami nasi robią. To część gry, a próby jakiegokolwiek blokowania są idiotyczne, gdy liga jest cały czas aktywna.
  14. matek

    Kolarstwo

  15. matek

    Kobe nie żyje

    Sierpień 1998 Normalne wakacje i czekanie na rok szkolny, szykowanie wyposażenia. Dostałem od rodziców dzienniczek z koszykarzem na okładce, to co lubiłem najbardziej. Żółta koszulka Lakers, którą znałem dzięki babce od historii, która była fanką Magica, jakiś młody gość z krótkim afro składa się do wsadu... Mój szał na punkcie kosza ograniczał się wtedy do naszej ligi, ale ten bodziec sprawił, że zacząłem szukać informacji na tyle, ile mogłem, o tym właśnie gościu w żółtej koszulce z 8. Kobe Bryant. Poszukiwania pochłonęły mnie na całego, czerpałem z każdego możliwego źródła informacje całym sobą. Pierwsze mecze i byłem oczarowany... wsiąkłem. Tak już zostałem z Kobe i Lakers na zawsze. Dziś już wiem, że na dłużej, niż KB. Dzięki Kobe namówiłem ojca na pierwszą antenę, żeby oglądać mecze. Three-peat Nie czekałem długo na pierwsze sukcesy. Jeden, drugi, trzeci puchar. Bardzo chciałem, żeby miał chociaż jedno MVP Finałów. Kosił je Shaq, ale do niego nie czułem jakiejś wielkiej sympatii. Marzyłem, żeby Kobe był niepodważalnym liderem. Później pierwszy kryzys i zbudowanie składu z Karlem i Paytonem, ależ się wtedy jarałem. Chciałem kolejnych mistrzostw, chciałem też pierścienia dla Malone'a. Nie wyszło. Colorado Pierwszy stres, jaki odczułem w związku z karierą gracza. Bałem się, że to koniec, że zamkną Bryanta i więcej nie zobaczę go w lidze. Trochę już rozumiałem, byłem przekonany, że laska chce po prostu kasy. Na szczęście rozeszło się po kościach, ale zostawiło ślad na zespole. Pluton Nastały biedniejsze lata, ale wiernie trwałem przy Kobe i Lakers. Lubiłem T-maca czy KG, ale to nie było to samo, po prostu, nigdy. Kolejny stresik pojawił się przy okazji słynnej wypowiedzi o Plutonie. Obawiałem się, że to koniec historii Kobe&Lakers, odejście było blisko. Udało się im wyjść na prostą. B2B Powrócił na szczyt, nie kryłem radości. Wspaniały moment. Dodawanie kolejnych klocków, w tym Artesta, którego też lubiłem. Chyba mój najlepszy czas w oglądaniu Lakers, najwięcej pamiętam właśnie z tego okresu i najchętniej do niego wracam. W międzyczasie wyczekiwane MVP RS, to było coś. W końcu też wygrał Finals MVP, miał wszystko. Achilles Stres związany z jego karierą po raz kolejny, ale już ostatni. Znałem historię powrotów graczy po tej kontuzji, nie obiecywałem sobie zbyt wiele. Chciałem, żeby po prostu wrócił. To, że tyle jeszcze pograł i na dobrym poziomie, to moim zdaniem ogromne osiągnięcie. Zdawałem sobie jednak sprawę z tego, że sukcesy się już prawdopodobnie skończyły. Pod koniec jego kariery nie interesowały mnie już nawet wyniki Lakers. Wiedziałem, że nie mają składu na walkę o pierścienie, cieszyłem się każdym kolejnym meczem i lałem na śmiechy z jego pożegnalnego sezonu. Starałem się nacieszyć jego obecnością na boisku. Wspaniały koniec, odszedł po swojemu. Wiele wspomnień, ale spodziewałem się, że jeszcze odegra ważną rolę w Lakers lub nawet w lidze, jak nacieszy się domem. Nie zdążył... Dwa zastrzeżone numery. Mistrzostwa ligi, oplimpiskie i świata. MVP RS, Finałów i ASG. Król strzelców. Wygrane konkursy. Rekordy strzeleckie, wspaniały mecz z Raptors. Świetne ciuchy. Historia. Wszystko widziałem. Po odejściu z ligi nie było widać ani trochę, że żałuje, że chciałby pokazać "mógłbym wejść na boisko i skopać wam dupy", nie próbował patrzeć z góry na graczy, nie krytykował. Odciął się na całej tej presji. Cieszył się kolejnym rozdziałem, wiecznie uśmiechnięty, czerpiący szczęście z przebywania z rodziną, które moim zdaniem udzielało się ludziom wokół. Ta rodzinna część rozczulała mnie najbardziej od lat, jestem wrażliwy na te sprawy, i chyba to najbardziej boli w całej sytuacji. Widać było wsparcie, radość i szczęście. Nie pasował do otoczenia, to było piękne. Zawsze mi się to u niego podobało, podobnie jak u Beckhama, mojego jedynego naprawdę ulubionego piłkarza, którego uwielbiałem w podobnym stopniu i w podobnym czasie zaczęła się moja przygoda z jednym i drugim (i zaskakujące, że obaj zerwali tego samego achillesa). Beckham po karierze, poza biznesami też stawiał szczęście rodzinne na pierwszym miejscu, nie ukrywał tej miłości. Kobe tak samo. Sam mam dwie małe córki. Mocno siedzi we mnie to, co spotkało Giannę, ale też jakim ciosem to będzie dla pozostałych dziewczyn. Dramat. Gianna. Dziecko, które wydaje mi się, że znam od urodzenia. Zawsze na rękach Kobe była właśnie ona. Wydawało się, że była to ogromna więź. Do końca razem. Za każdym razem, gdy pojawiał się po zakończeniu kariery na meczu Lakers, zawsze sprawiało mi to radość. Luz, uśmiech, reakcje ludzi i graczy - zawsze robiło się przyjemniej. 26 stycznia 2020 Rano oglądałem z żoną powtórkę meczu Lakers, LeBron prześcignął Bryanta i sporo o nim przy tej okazji pogadaliśmy, sama pamięta mistrzostwa 2009-10... wieczorem bombardowanie informacjami, liczyłem że to będzie ktoś inny, czekałem na jakiś twitt Kobe, jakieś info w mediach, że jest ok. Niestety. Jakieś dziwne uczucie towarzyszy mi już kolejny dzień. W niedzielę nie mogłem zasnąć do 2 z grubymi minutami, wstałem o 6. W poniedziałek c+ pokazało minidokument z jego ścieżką, niby tylko dziesięć minut, ale na koniec pękłem, nie dałem rady. Ponad 2/3 życia poświęcone na śledzenie wyjątkowego gościa zostawia ślad, to siedzi w człowieku. Niektórzy nie rozumieją, inni doskonale wiedzą, jakie to uczucie. Od niedzieli przeczytałem masę wpisów, oglądałem zdjęcia całymi wieczorami, nie wierzę. Coś się skończyło. Za szybko. Boli. I loved His game...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.