Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 04.12.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. 13 punktów
    Doncic to w ogóle urok nowości i jeszcze nic mu się nie zdążyło przykleić. Za rok już będzie do usrania wszędzie gadane, że dziura w obronie i ciągle płacze o gwizdki. Jak Mavs polegną w PO na blitzowaniu Doncica, to dodatkowo zostanie "graczem na RS", z którym "nic poważnego nie wygrasz". Circle of life.
  2. 12 punktów
    Ciężko widzę poprawę kondycji Joka w tym roku, nie w momencie jak do Maka wróciła kanapka Drwala.
  3. 7 punktów
    Wesoły mecz dziś. Jestem pod ogromnym wrażeniem gry Caruso. Wiadomo brakuje mu trochę skilla, nie wykreuje sobie rzutu, ale świetnie broni i braki nadrabia szybkim myśleniem. Tu fajnie poda, tam wjedzie w pomalowane. Czasem mnie irytował, ale od dłuższego gra pewnie i przyjemnie się na to patrzy. Davis po obu stronach wygląda zajebiście dziś season high na chorych procentach, sporo trafionych jumperów z trudnych pozycji. To jak broni guardów po switchach to jakieś wow. Kuzma się irytuje bo ma mało touches i rzutów, w dodatku prócz Lebrona prawie nikt nie dostrzega jego cutów gdzie przez ostatnie 2 lata sporo punktował w ten sposób. Często wygląda na zagubionego po obu stronach. Ma się od kogo uczyć więc niech pracuje i słucha bo podejście akurat ma dobre z tego co informują reporterzy będący blisko Lakers. O Lebronie szkoda gadać bo to co on wyczynia w tym wieku tylko pokazuje jak wielkim jest graczem. Generalnie Lakers są lepsi niż wielu się spodziewało w tym momencie sezonu i tu trzeba pochwalić kołczów. Teraz wyjazdy do ekip ze wschodu, a po powrocie Denver, LAC, Dallas i POR. 21-3 b2b games AD/Bron: 70 points, 10 assists, 16 rebounds AD/Bron: 82 points, 19 assists, 11 rebounds
  4. 7 punktów
    To samo zarzucano Nashowi. Impact Doncica na ofensywe jest chyba podobny (nowy mistrz pick’n’rolla?), tylko nie wiem czy obecny Porzingis ma porownywalny wplyw do chocby Borisa Diawa z tamtych Phoenix. Bilans Dallas jest niesamowity jak na ich zestaw osobowy, wygrywaja glownie ofensywa, w co 3 meczu notujac blow outy. To uproszczenie, ale liderem tej ofensywy Luka, wiec jemu daje najwiekszy credit. W defensywie to dla mnie gra na pamiec, czesto nie reaguje na ruchy przeciwnika off ball, cuty itp. Tak jakby brakowalo mu awareness. W Eurolidze to jeszcze uchodzilo mu na sucho, gral na ,,mniejszym” boisku, gdzie malo kogo trzeba bylo bronic od 8 metra. On ball wyglada lepiej niz w tamtym roku, jak mu sie chce to potrafic zejsc nisko na nogach, wykorzystac mase pod koszem, ma tez swietny footwork. Podsumowujac, przy obecnym stopniu obciazenia w ataku trudno jest oczekiwac wiekszego wkladu w D. Konieczne ku temu sa 2 czynniki, jeden niezalezny od Luki - forma Porzingisa, drugi juz zalezny - kolejny letni okres przygotowawczy. Postep szybkosciowy i wydolnosciowy juz jest widoczny, a to dopiero jedno lato z nim.
  5. 7 punktów
    Harden - 50 pkt. RW - TD Capela - 20 rebs. Wszyscy zadowoleni, wynik jest sprawą drugorzędną.
  6. 6 punktów
    ponoć jeden z tych rzekomych braci to właśnie jego matka .
  7. 6 punktów
    Specem nie jestem, ale ten single net rtg to z tego co rozumiem wyciaga jednego gracza z danej 5ki, nie biorac pod uwage tego naprzeciwko kogo gra, sily przeciwnika. I na ten net rating Doncica ma tez ogromny wplyw pozostala 4ka graczy, gdzie taki Porzingis grajacy glownie z Doncicem ma +4.9, a drugi najgorszy gracz Mavs ma +7(bardzo pozyteczny Kleber). Dla mnie to bardziej oznacza, ze lawka gra rewelacyjne, a nie ze Doncic slabo. Wskazuje pole do poprawy w setach/playcallingu S5 i niestety wskazuje, ze mozna realnie zalozyc spadek produkcji ławki, bo jednak na lawce z zalozenia graja slabsi gracze, ktorzy nie sa tak powtarzalni jak starterzy. Ja tego nie traktuje jak prosty miarodajny stat jak TS%, 3%, gdzie mozesz dolozyc kilka warunkow jak srednia ligowa, open/contested itd i wiadomo czy ktos jest dobry czy nie. Ten net rating dla mnie wymaga wiekszej interpretacji, ewentualnie brania calego 5man lineup, a nie jednego gracza. Duza ilosc blowoutow tez chyba daje tutaj dodatkowy ,,szum”, przy obecnej ofensywie, w dobie trojek gdzie jest mnostwo runow, proba okolo 20-25 meczow to za najwyrazniej za malo.
  8. 5 punktów
    Teraz w Bundeslidze Bayern miał dwa ciężkie mecze i Lewy został nakryty czapką przez obrońców - zwłaszcza w sobotę. Miał swoje okazje, ale bardzo mało i ciężko się na niego patrzyło. Czy przypadkiem jest, że to ekipy z potencjałem na LM? W kadrze też bywają mecze z mocnymi rywalami, gdzie Lewy nie strzela, ba nawet czasem nie dochodzi do sytuacji strzeleckich. W LM na wiosnę bywa od lat tak samo. Co wcale nie znaczy, że nie może, ale widać, że nie jest to powszechne. Umie strzelać mocnym rywalom i grać przeciwko nim dobrze, ale tylko czasem. Powiedziałbym wręcz, że "w cieplarnianych warunkach". Taktyka na Bayern jest dosyć prosta - próbujesz eliminować szybkie skrzydła i w środku nie pozwalasz grać Lewandowskiemu na swojej połowie. I wobec Lewandowskiego cały ten sezon wszyscy grali tak samo. I dlatego czołowe drużyny ligi niemieckiej też tak grały. Ale widać już czemu to są czołowe drużyny ligi - bo mają lepszych graczy. To nie znaczy, że to idealny patent na Lewandowskiego. On może i tak zrobić swoje. Ale szanse, że obrona da radę nie popełnić wielu błędów i zmarginalizować jego rolę rośnie. No i czy Lewandowski może dać coś poza golami? Oczywiście, że czasem dogra, czasem wrzuci, czasem kopnie z wolnego, ale ogólnie to nie jest to gracz ze zmysłem do gry kombinacyjnej, technicznej i z niesamowitym przeglądem pola. Czasem zrobi coś niekonwencjonalnego (jak bramka ze Słowenią), ale właśnie - czasem. I ze Słowenią. Może i to zrobić przeciwko Realowi czy Barcelonie. Ale tylko czasem. Nie jest to jego wina, że jest typem egzekutora, który z powodu pracowitości i chęci rozwoju nauczył się trochę więcej techniki i niekonwencjonalności. I tutaj mam wrażenie, że Del Piero, Henry, Szewczenko mają przewagę nad nim. Oni grali w czasach, gdy nie było takiego kultu bramek. Po prostu Messi i Ronaldo ścigając się stworzyli istny wyścig szczurów, gdzie na zawodników i ich przydatności patrzy się tylko przez pryzmat, ile goli strzelą. Nieważne z kim i kiedy. I tutaj wchodzi narracja z polskich mediów, które histerycznie zareagowały na 8.miejsce Lewego, bo on tyle postrzelał... Ale właśnie - już rok temu wybór Modricia był bardzo wyraźną sugestią, że trochę zaczyna ludzi to męczyć. Przyczyniło się do tego także na pewno dogonienie przez "śmiertelników" Messiego i Ronaldo. Okazało się, że i Kane, i Lewandowski, i Aguero, i Mbappe mogą strzelać podobną ilość bramek, ale nie zawsze przekłada się to na wynik. Mnie osobiście bardzo męczyło i męczy postrzeganie nagrody dla najlepszego piłkarza przez pryzmat ilości goli. Załadowanie 4 goli Crvenie w tej wyliczance jest tyle samo warte, co załadowanie 4 na wiosnę w LM, a o co jest trudniej? To nie jest konkurs króla strzelców. Ale polskie media tak na niego patrzyły, bo od lat przyzwyczaiły się do tego, że taki wyścig daje Messiemu i Ronaldo wygrane. Po pierwsze - trend się odwrócił nieco. Teraz doceniono po Modriciu Van Dijka, co mnie bardzo cieszy, bo facet tworzy sztukę, tak jak Messi w ataku, tak on w obronie. Grał niesamowicie przez cały rok po prostu. I wracając do Szewy czy Henry'ego to oni byli gorszymi egzekutorami, ale mieli o wiele większe możliwości innego wpłynięcia na wynik niż tylko krążąc w tuż przed bramkarzem. Ale wracając do sedna - Henry, Szewczenko czy Del Piero przegrywają w wyścigu o największą liczbę bramek. Ale tak samo Maradona zdecydowanie przegrywa z Pele, a niektórzy mają go za najlepszego w historii. Chodzi o to kiedy te bramki zdobywał, jak je zdobywał, jakie były czasy, jaki miał wpływ na drużynę, na rywala, na całą otoczkę. A niektórzy przez ostatnie lata sprowadzili to do cyferek tylko. Co mnie osobiście w futbolu się nie podoba. Bo sorry, ale stawianie Ronaldo tak wysoko i to nawet wyżej niż Lewego dla niektórych jest herezją, a dla mnie oczywistością. A czemu? Juve dostało cholernie mocnego rywala w 1/8 LM. Gość przegrał pierwszy mecz 0:2. W rewanżu władował hat-tricka przeciwko geniuszowi taktycznemu gry defensywnej i jeszcze mu pokazał, kto ma jaja. W 1/4 odpadł ze wspaniałym Ajaxem, ale nawet w tych meczach strzelał i szarpał. Lewandowski za to w tej samej fazie, gdzie szalał Ronaldo w rewanżu, to dwa razy przeszedł koło meczów. Może i to nie jego wina do końca, ale on w ogóle w nich nie wyglądał. Nie istniał w ogóle. W najważniejszych momentach. Nie, że był nieskuteczny i miał pecha - on wyglądał jak dziecko we mgle. I ten moment definiuje jego rok bardziej niż załadowanie hat-tricka jakiemuś Padderborn czy czteropaka w Belgradzie. Co nie oznacza, że to był słaby rok, bo nie był. Ale gdy mówimy o topie topów to tak - było w tym roku co najmniej kilku graczy, którzy w ważnych momentach potrafili błyszczeć - może nie zawsze i nie na stałe, ale mieli momenty. No i kolejny argument Borków i innych kretynów - że jak długo będą głosy oddawane przez Afrykę czy Azję, a Lewandowski nie będzie miał światowej marki, tak długo nie będzie miał szans... A Van Dijk to ma światową markę biznesową? Pewnie gorszą od Lewego. A na pewno miał gorszą na początku 2019 roku. To po pierwsze. Po drugie to Lewy potrafił otrzymywać sporadyczne głosy od tych "nietypowych państw". Więc to nie tak, że tylko Messi i Ronaldo. A po trzecie - czy oni nie zauważyli, że gdyby głosy oddawaliby tylko Europejczycy, to też by go nie było w TOP5? Poza Polakami i Niemcami na pierwszych miejscach to u większości Europejczyków nawet w TOP5 nie był.... Czyli cały świat się myli, ale Europa dobra... Ale Europa też zła, więc media kreują narrację, że nikt poza Polską na piłce się de facto nie zna, bo tylko my doceniamy Lewego, a jak się go nie docenia na TOP3 to się nie znają ludzie. Nawet wśród naszych sąsiadów to poza Niemcami to na liście TOP5 nie uwzględnili go na Litwie, na Ukrainie, na Słowacji i w Rosji. Raptem Czesi na piątym i Białorusini na czwartym. Nawet nasi "bratankowie" nie docenili Lewego w ogóle... Może Szapakowski, Borki, Pole i Bońki by wykazały odrobinę pokory i uznały, że skoro nawet w Europie i to nasi sąsiedzi go nie widzą w TOP5, to może tak rzeczywiście jest? I nie chodzi o to, że Lewandowski jest słaby. Jest dobry. Nawet w skali świata. Ale miejsce w TOP10 za ostatni rok to tak właśnie... Akuratnie. Nie mogę się zgodzić z tym, że brak Lewandowskiego w TOP5 to coś nieprawidłowego. To jak najbardziej prawidłowa rzecz. Messi, kwartet z Liverpoolu i Ronaldo to przed nim wg mnie. Ronaldo oczywiście bliżej 5-6 niż 3.miejsce, ale i tak przed Lewym - za Atletico i Ajax (odpadli, ale akurat on nie zawiódł). Mbappe ma ten sam problem, co Lewy, czyli jest ze "słabszej" ligi. No, ale PSG pewniej zdobyli majstra o wiele od Bayernu, więc tutaj ten maleńki plusik. Chociaż chyba bym dał go za Lewym. Reszta to już raczej nie, chociaż Tadić zagrał kosmos na wiosnę i też mógłby być wyżej. Bycie w TOP10 na świecie w najpopularniejszej dyscyplinie to mega wyczyn. Ale żeby w tej dyscyplinie być w TOP3 to trzeba być nieskazitelnym lub mieć tych skaz bardzo mało. Lewy miał jedną gigantyczną skazę jaką jest brak bramek na wiosnę w Europie od dawna i fatalny dwumecz z Liverpoolem, a kolejną skazą (już mniejszą od poprzedniej) jest fakt, że liga niemiecka jest coraz słabsza z każdym rokiem.
  9. 5 punktów
    To jeszcze nic. Jak mam otwarte forum i widac akurat moj avatar to jak cora to zobaczy to pokazuje palcem i krzyczy 'tata juleczek!' xD
  10. 5 punktów
    Nie chce mi się za bardzo wrzucać dodatkowych highlightsów bo kto będzie chciał to sobie sam zobaczy, więc napiszę tylko, że Fournier gra kozacko w tym sezonie.
  11. 5 punktów
    Straszny wysyp kontuzji w tym sezonie
  12. 4 punkty
    a jego matulka jest ostrym milfem
  13. 4 punkty
    Bardzo prosto, jeden z nich do doktor nauk prawnych Uniwersytetu Jagiellońskiego, a drugi to niedoszły absolwent Warszawskiej Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej:)
  14. 4 punkty
    Nie jest. Jokic gra poniżej swego poziomu, ale wciąż daje impakt borderline all stara (na rl zachodzie).
  15. 4 punkty
    od wtedy, gdy w ofensywie nie nadrabiają wystarczająco, aby pokryć te braki w D.
  16. 4 punkty
    Zależy jak definiujesz atletyzm, tzn. niektórzy ludzie utożsamiają atletyzm z verticalem, a np. taki LeBron jest dalej dużo bardziej atletyczny od LaVine'a (albo jakiegoś Derricka Jonesa, żeby był gośc z tej samej pozycji), bo wciąż w skali ligi ma wybitną kombinację siły i szybkości na swojej pozycji, a to jest nieporównywalnie ważniejsze od samej 'skoczności' (Karl Malone case), więc kończy >70%FG pod obręczą oddając ~40% rzutów z 0-3ft, co jest wciąż elitarnym poziomem. LeBron atletycznie to dalej ścisły top wśród ''obwodowych'' (cokolwiek to oznacza obecnie), tylko mocno spadł pod tym względem, bo kiedyś był jednym z najlepszych atletów ever, więc niektórzy gubią perspektywę. Atletycznie LeBron jest na poziomie ~Simmonsa, może trochę słabszy, nawet pełnią podobną rolę w tym sezonie (point guard w ataku, wing w obronie).
  17. 4 punkty
    Niezłą macie fazę z tym uciekaniem na obwód Townsa gdy trafia 45% za 3 i robi 26ppg na 65%ts (w ostatnich 10 meczach 26ppg na 69%TS). ;]
  18. 4 punkty
    Może niech LBJ trochę zwolni i zostawi coś na PO bo na razie to wygląda jak typ który wpadł na imprezę i każdemu wypłacił po liściu by pokazać kto rządzi.
  19. 4 punkty
    Yes! Sorry, rodzina mi się powiększyła i troszkę olałem te tabelki tutaj.
  20. 4 punkty
    Nie miałem pojęcia że FVV urodził dziecko, normalnie ewenement
  21. 4 punkty
    ja jestem tata juleczek a zona mama mamitka xD
  22. 4 punkty
    ok, czas wskakiwać na bandwagonik
  23. 4 punkty
    Trzęsiecie gaciami jakby Aldrigde to miał być jakiś difference maker w Lakers. Przecież to kolejny człowiek, który potrzebuje piłki w ataku, który nigdy nie był rolesem, w dodatku potencjalny cel na pickach, który nie pasuje do defensywy Lakers. No i kontrakt jeszcze ponad 2 i pół roku. Ja tam trzymam kciuki, żeby jaśkowi się udało.
  24. 4 punkty
    Są też tacy, którzy się cieszą że ich nie było w tym roku. W zeszłym sezonie grałem w lidze z typkiem, który według Twoich i Barcylovera projekcji był absolutnym faworytem. Przez cały tydzień mi pisał, jaki to jest super. Nie będę pisał o kogo chodził, ale ostatecznie zajął ostatnie miejsce i obecnie robi za gwiazdę w innej popularnej grze na forum beGM.
  25. 3 punkty
  26. 3 punkty
    Mnie by najbardziej smieszylo jakby KD upadl i sobie glupi ryj rozwalil!
  27. 3 punkty
    Nigdy nie zrozumiem jak mozesz krytykować Irvinga i wychwalać Murraya skoro Jamal to uboga wersja Kyrie. Jakieś chore zamiłowanie do izolacji, Hero ball . Dziś w drugiej połowie był 1/8 z czego prawie wszystkie to jakies głupie akcje na mid rangu . W ostatnich 3 minutach to on był głównym sprawcą porażki Denver. Dwie identyczne akcje gdzie kozłował kilka sekund i kończył wjazdem i oddaniem rzutu przez ręce z odchylenia blisko linii końcowej z boku kosza. To jest strefa o bardziej niskiej skutecznosci a on odpalił dwie takie akcje. Gdzie nawet nie szukał kolegów.
  28. 3 punkty
    Przyznam szczerze, że ostatnimi czasy ligę włoską śledziłem mocno z doskoku, jednak w tym tygodniu udało mi się obejrzeć dwa pełne mecze i... jestem wniebowzięty tym co zobaczyłem Najpierw trafiłem na mecz Cagliari vs Sampdoria, gdzie Sardyńczycy wyciągnęli wynik z 1:3 na 4:3 bramką w doliczonym czasie gry, a wczoraj zerkałem sobie na Atalanta vs Hellas, w którym gospodarze w końcówce rzucili się do ataku i przegrywając 1:2 wpakowali rywalom dwie bramki i ostatecznie wygrali mecz 3:2. Nie wiem czy miałem po prostu szczęście, ale w tych meczach było naprawdę wszystko (parady bramkarzy, dramaturgia, kontrowersje, piękne bramki), a jakby nie patrzeć oglądałem drużyny, które raczej nie należały w ostatnich latach do ligowej czołówki (może troszkę Atalanta) i kojarzyły mi się z dość słabymi występami. Tak czy siak Cagliari i Atalanta zyskały sobie nowego sympatyka i jak będę miał czas zerknąć na jakiś ich meczyk, to na pewno to zrobię. Ps. Wiem, że oglądania Milanu trzeba unikać jak ognia, a w ostatnim czasie Napoli też nie powinno być pierwszym wyborem
  29. 3 punkty
  30. 3 punkty
    O to wizytówka SERIE A, LAZIO - JUVENTUS Kapitalna oprawa, trzeba pochwalić Lazio. Ponad 60 tysięcy ludzi, atmosfera wielkiego piłkarskiego widowiska, brawo! Co do meczu, pierwsza połowa była naprawdę dobra. Juventus momentami grał znakomicie, podania na jeden kontakt, skutecznie w obronie. Lazio było wręcz zagubione, a Juventus grał swoje. W końcu świetne podanie Bentancura wykorzystał Ronaldo, 0:1. Lazio coś próbowało w ofensywie, bo siłę to mają ogromną (Sergej, Alberto, Correa, Immobile), ale atakowali dosyć nieporadnie. I to nie tak, że grali źle. Nie, nie. Po prostu Juventus był lepszym zespołem, jednakże w ostatniej minucie kunsztem wykazał się Luis Alberto (niedoceniany gracz) i Luiz Felipe doprowadził do wyrównania, 1:1. Pierwsza połowa mogła się podobać. Przechodzimy do drugiej. Niezwykle intensywne pierwsze 15 minut. Akcja za akcję. Najpierw Luis Alberto oddał strzał, za chwilę zrewanżować się próbował Ronaldo. Szybkie tempo, naprawdę szybkie. Arbiter spisywał się dobrze, ale faul na Matuidim był ewidentny. Żółta kartka, a nie puszczenie gry, bo dzięki temu Lazio mogło skutecznie skontrować, jednak Bonucci to profesor i zatrzymuje Rzymian. Gramy dalej. Tempo nie spada, nadal gra się toczy od pola karnego do pola karnego. Bardzo dobry w tym meczu CR7 głodny gry, szuka drugiego gola. Lazio też nie odpuszcza, groźnie kontruje, ale defensywa Juventusu utrzymuje wysoki poziom. W Lazio nie do przejścia jest Acerbi, topowy obrońca tego sezonu. Juventus zaczyna zwalniać, chce kontrolować wydarzenia i proszę - błąd Strakoshy, Dybala może z piłką zrobić wszystko, Ronaldo czekał na podanie, ale Paolo trafia prosto w bramkarza, szkoda! Tutaj powinna być bramka. Nie minęła minuta, a Lazio jest na połowie Juve. Świetne wyjście Szczęsnego zapobiega groźnej akcji. I gdy wydawało się, że Juventus w końcu uspokoi tempo tego meczu... Lazzari wychodzi sam na sam ze Szczęsnym, Cuadrado nie trafia w piłkę i dostaje zasłużoną czerwoną kartkę. Duże emocje. No i dochodzimy do akcji meczu. Luis Alberto wykonał genialne podanie z połowy boiska, Milinković-Savić przyjął piłkę niczym Berbatov i pokonał Szczęsnego, wow! Jako fan Juventusu napiszę tyle - czapki z głów. Ale to nie koniec. Mija dwie minuty, a tu kolejna kapitalna akcja Lazio, słuszny rzut karny po faulu Szczęsnego. Immobile strzela pewnie, ale Szczęsny broni, piłka wraca do Immobile i ponownie broni Szczęsny! Co za mecz... Juventus w 'dziesiątkę' próbuje odwrócić losy tego meczu. Za to należy się szacunek, bo w sumie to zdominowali rywala na jego połowie. Niestety, ale Lazio nie dało się zaskoczyć. Za to przeprowadziło mistrzowską kontrę, Caicedo i jest 3:1. Zasłużone trzy punkty, świetny mecz. Gratulacje, tak czy siak - FORZA JUVE!
  31. 3 punkty
    Lonzo Ball. 6'6 guard o niezłych warunkach fizycznych nie potrafi wjechać w pomalowane i dostać się na linie FT więcej niż raz na mecz. Bust jak c***. On nawet nie broni tak dobrze w tym sezonie, a to była jedyna rzecz za jaką można było go chwalić po wejściu do ligi. Przy jego szklanym zdrowiu i braku postępów to prędzej za 3 lata go nie będzie w lidze niż dobije poziomem gry do hype'u wykreowanego przez tatuśka. Nowy Jason Kidd LOL.
  32. 3 punkty
    Stary wez proszę przeznacz kieszonkowe na nie wiem, swiezaki, karty Panini, burdel, bo szkoda żebyś przelewał pieniądz na LP nie rozumiejąc czym jest koszykówka . Nie będę na to odpowiadał , ale to ze stawiasz Olynyka nad Drummondem świadczy tylko o tym ze masz nierówno pod sufitem, albo ze beGM za bardzo Ci wszedł w życie . Szanujmy się . pi****lenie pi****leniem, ale takie gowno co tu wrzucasz , to meh , wole obejrzeć Shreka 3 z córka yo
  33. 3 punkty
    Moim zdaniem za duza wage przykladasz do sukcesow zespolowych. Zwlaszcza w przypadku kiedy wygrywa ktos kto nie ma jednego wybitnie wyrozniajacego sie gracza. Kiedy wygrali wlosi wygral cannavaro zlota pilke ale drugi byl... buffon. Bo w sumie nikt tam sie nie wybijal. W liverpoolu sa salah, mane, van dijk i allison. Ja nie jestem w stanie wskazac najlepszego pilkarza z tej czworki. Allison nie gral na poczatku sezonu w liverpoolu i nikt nawet nie zauwazyl. Messi wygral mistrzostwo i superpuchar top 2 ligi na swiecie, byl krolem strzelcow ligi mistrzow ( o polowe wiecej bramek niz drugi strzelec), krolem strzelcow la liga ( o 15 bramek wiecej niz drugi strzelec), w ktorej odpadl w polfinale jednym golem, gdzie w polfinale strzelil dwie bramki, zdobyl medal mistrzostw kontynentu, przegral dopiero fibal copa del rey i strzelil w nim gola. Plus jeszcze prawie 20 asyst i przede wszystkim barcelona bez niego nie istnieje. W topowych klubach nie bylo bardziej wybijajacego sie poziomem ponad innych gracza.
  34. 3 punkty
    Cześć Wam. Fajnie, że jest to forum. Dowiedzialem się o nim z interii, gdzie ktoś zareklamował. Myślałem, że to fake, ale zaryzykowalem i jednak faktycznie fani NHL maja swoje forum Dawno, dawno temu interesowalem sie hokejem dzieki wujkowi z Kanady, ktory wyslal mi bluze Flames, kasete VHS ze skrotami i smiesznymi rzeczami z NHL (cos w stylu NHL Weird na YT). Sila rzeczy lubilem najbardziej Calgary. No i oczywiscie reprezentacje Kanady Co do reprezentacji, to sie nie zmienilo, ale klub, to tak. Brak transmisji w TV i traktowanie po macoszemu NHL spowodowal ze wypadlem z obiegu na 2 dekady. Dopiero ze dwa lata temu ponownie zakochalem sie w NHL. W sumie, to jakbym przygode z hokejem zaczynal od nowa. O ile Kanada zostala moja ulubiona repra (poza Polska oczywiscie), tak z klubsmi nie bylo nic sprecyzowanego. Ni to Calgary, ni to inne kanadyjskie druzyny. Az tu jak przeczytalem kiedys o miejscowosci Cheektowaga kolo Buffalo, gdzie 40% przyznaje sie do polskiego pochodzenia, to sie zakochalem w Sabres. Duzego zwiazku nie widze pomiedzy jednym a drugim, ale stalo sie. Buffalo jest moja najbardziej ulubiona druzyna NHL. I mam nadzieje, ze w koncu po 8 latach awansuja do PO. Pozdrawiam i mam nadzieje, ze dzieki Wam i temu forum dokladniej poznam na nowo te lige. P.S. Dodam, ze zaintsresowalem tez hokejem mojego syna (zobaczymy na jak dlugo). Tak mu o Crosbym nawijalem, ze najbardziej Pingwiny lubi. Ma na razie 6 lat, ale lubi ze mna skroty ogladac (przez kilka minut )
  35. 3 punkty
    Ciekawe czy w wieku 35. lat ten Grek będzie w stanie odgrywać równie ważną rolę
  36. 3 punkty
    A pomyśl jak szczęśliwy jest w wigilię KARPik, kiedy nie musi być na (a nie przy!) stole, tylko zajmować się beGM
  37. 3 punkty
    Dla mnie to zawsze byla dobra odskocznia. Zamiast siedzenia przy stole, mozna bylo zabunkrowac sie w pokoju i zajac sie czyms powaznym jak BeGM.
  38. 3 punkty
    @ttr, nie będę tłumaczył czegoś co już tłumaczyłem a Ty próbujesz odwracać kota ogonem. Zresztą ostatnim postem potwierdziłeś, że jesteś typowym Visca el Łebkiem i żaden argument do Ciebie nie trafi a więc nie ma z Tobą dyskusji. Z mojej strony EOT. @ignazz, faktycznie jak teraz to czytam to niefortunnie dobrałem słowa, ale wiesz o co mi chodziło i to się liczy.
  39. 3 punkty
    Clippers są w top5 regulara pomimo tego, że George i Kawhi opuścili 17 meczów, to zajebisty wynik. George opuścił cały camp, Kawhi podobno nie jest w pełni zdrowy i nie trenował w offseason (ale z nim to jak zwykle 7 różnych wersji, tak czy siak gra na razie średnio), więc to, że na razie duet George-Kawhi wypada tak sobie można zignorować. Clippers dalej mają najlepszy roster w NBA (star power + mocni rolesi), ale duet George-Kawhi to nie jest żaden pewniak (fit; zdrowie Leonarda po runie z Raptors; chimeryczny George), to jest raczej nadzieja dla Lakers i Bucks.
  40. 3 punkty
    A jak Ty chcesz zrobic opis thunder jak oni 28 mecz graja w nocy z 20 na 21 grudnia?:)
  41. 3 punkty
    Ładnie Morey z Hardenem zaorali Rockets, ale tak jak zawsze piszę - nie ma wybitnych GM-ów, są tylko tacy, którzy w pewnym momencie dostają dobre okazje.
  42. 3 punkty
    Dobrze, że zaznaczyłeś "przed sezonem" bo już bym musiał jechać tutaj z Tobą ;).
  43. 3 punkty
    Albo ludzie o skłonnościach masochistycznych
  44. 3 punkty
  45. 3 punkty
    Taka ciekawostka: "Holy, Kobe Bean Bryant! After adjusting for pace, Bryant’s 2005-06 campaign floats to the top of the list, up from his previous spot of 11th-best. It’s one thing to average 35.4 points per game, but it’s another to do it while playing at a snail’s pace. In Phil Jackson’s return to the Staples Center bench after a one-year hiatus, the Lakers barely cleared 90 possessions per game, over 40 fewer possessions per game than Chamberlain’s record-holding ‘61-62 campaign." https://www.nbcsports.com/philadelphia/nba-insider-tom-haberstroh/rockets-james-harden-really-having-best-scoring-season-ever
  46. 3 punkty
    Dwight dzisiaj trafił trójkę z rogu i rzut z dalekiego półdystansu. Rondo trafi 17 z 34 trójek w tym sezonie i ma 73% z osobistych. O co chodzi? Ale to było na wyjazdach. U siebie Jazz przed tym meczem mieli 8-1. Denver 8-2. Lakers kontrolowali oba te spotkania od pierwszej do ostatniej minuty, co biorąc pod uwagę okoliczności (b2b w wyjątkowo ciężkich lokalizacjach, choroba części zawodników) można uznać za imponujący wyczyn. Dla mnie mecz w Salt Lake City to od początku było "calendar loss", w życiu nie spodziewałbym się takiego blowoutu. Czemu Bucks wyżej niż Lakers? No i jak najbardziej Raptors tak jak mówisz - IMO Bucks, Raptors, Lakers i Clippers to top 4.
  47. 3 punkty
    Koniec Jokicia koniec pewnej epoki na forum palić jerseye !uno!uno! Ogarnie się NJ jeszcze w tym sezonie, ale "waga to mu w sumie pomaga" i "co się czepiacie, że się opierdala, zajebisty jest" na zawsze w naszej pamięci.
  48. 3 punkty
    Właśnie ostatnio żeśmy z Januszami wspominali, jak knicksowy fanbase tankował po Chrisa Tafta, było to 14 lat temu. Po drodze był chyba jeszcze Mayo, potem John Wall, Zion i teraz czem prędzej trzeba brać następnego na wczoraj. Ciekawe jak będzie się nazywał koleś, po którego będą tankować za 10 lat. Pewnie jakiś De'Vonteydray Jones-Robinson IV, rocznik 2011.
  49. 3 punkty
    Masz sporo racji. Może poza tym ze bym skończył z piwkiem na kanapie. Z piwkiem bym zaczął
  50. 2 punkty
    Gdyby OKC nie ogrywało młodzieży i chciało realnie walczyć o playoffy, zrobiło jakąś wymianę, to dopóki zdrowy jest CP3, mieliby szanse, bo to nie jest słabszy team od takich Wolves, a mają sporo assetów - ale za dużo ogrywania jest tej młodzieży, SGA jest na razie bardzo słaby (tak, świetnie zagrał z Sotą) i momentami jak chciałem sobie poogladać Paula, miałem go dosyć. Pewnie Paul zrobi sobie krzywdę, ktoś weźmie Gallo (szkoda, że Lakers nie mają jak tego zrobić) i skończy się na 33-49, ale niezły team do oglądania, Paul-Gallo-Adams - check, jacyś prospekci - check, kilku śmiesznych graczy - check, kilku randomów których nikt nie zna - check, coś tam grają - check.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...