Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 11.12.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. 3 punkty
  2. 2 punkty
    Czyli szukales moich wypowiedzi sprzed miesiaca zeby mnie poinformowac ze to ja mam obsesje?:)
  3. 2 punkty
  4. 2 punkty
    Dla porównania poniżej: Podobno zajebisty roles, lepszy od Drummonda.
  5. 2 punkty
    Przeczytanie kilkunastu ostatnich postów skłoniło mnie do napisania w tym temacie. Więc po kolei: 1) Zatzut, że Lewandowski strzela przeciwko słabym drużynom. Bilans Roberta: vs. BVB - 19m 18g 2a vs. Real Madryt 8m 6g 1a vs. Arsenal 8m 4g 4a vs. Juventus 2m 1g 1a vs. Roma 2m 1g 2a Z topowych, z którymi grał, tylko Liverpoolowi i Napoli nic nie strzelił, ale z Włochami zaliczył w 2m 2a. 2) Zarzut, że Lewy jest tylko finiszerem. W BL w 304 meczach zaliczył 62 asysty. Sheva w 399 grach w Serie A i PL 38 asyst. Zresztą staty przytoczone w pkt.1 pokazują, że Robertnie nie jest tylko i wylącznie od wykańczania akcji. 3) Warto by też dlożyc na chwilę lekturę Bravo sport i obejrzeć trochę meczów nie tylko w TV, ale i na żywo, wtedy doceni się pracę, jaką Lewandowski wykonuje na boisku. Jak bierze udział w fazie defensywie gry, jak skupiając na sobie uwagę obrońców i wyciągając ich z linii obrony stwarza miejsce dla skrzydłowych, jak optymalizuje swoja grę dla dobra zespołu (Nie oddaje tylu, często z nieprzygotowanych pozycji, strzałów jak CR czy Robben). Ma po prostu zajebiscie wysokie futbolowe IQ, jest pracowity i świadomy swoich atutów i słabości. 4) Nazwanie Lewego "menelem", to już k..wa lekka przesada. Jak zaczynałem interesować się piłka, to Polacy byli dumni, że Koźmiński gra w Serie A, potem powodami do radości były gole Niedzielana w NEC i kariera Żewłakowa (Michała) w Anderlechcie, człowiek żył legendą Furtoka i Bońka (odpowiednio: 60 g w BL i 31 w Serię A). A teraz ktoś pisze o Lewandowskim - 218g w BL i 61 dla Polski - per "menel". O tempora o mores...
  6. 2 punkty
    Heat-Hawks na minutę do końca 111-117. Heat-Hawks w 4 minucie dogrywki 133-117, lol Dużo kozackich występów ze strony gospodarzy: 2x triple-double z career highs w poszczególnych kategoriach Bama i Butlera, 10 trójek Duncana, 36 oczek Nunna. Natomiast ja bym wyróżnił ten "najcichszy" - Derrick Jones Jr zagrał w ostatnich kilkunastu minutach fenomenalną defensywę na Youngu (notabene dawno nie widziałem tak bezwzględnie wykorzystywanej przez jakiś team dziury w obronie przeciwnika, Heat po prostu rżnęli akcjami po Youngu równo). Dla meczu szkoda, że Pierce postanowił utrzymać limit minut dla Huertera i go ściągnął na dogrywkę, typ tam chwilowo jako secondary playmaker jest dość niezbędny. Już 4-0 są Heat w OT w tym sezonie, a nie ma połowy grudnia.
  7. 1 punkt
    Lubię czasem komuś coś miłego podrzucić. Dziś @Alonzo Harrison Barnes is trying to put Cory Joseph on an award tour. Joseph got a laugh out of it, too. “My boy Harrison, he’s campaigning for me,” Joseph said. “I love it. I need that.” After the Kings beat the Houston Rockets 119-118 on Monday night, Barnes was in the locker room calling for Joseph to be an All-NBA second-team defender. That’s right. Second team. Why not first team? “Whoa, whoa, whoa,” Barnes said. “I gotta make sure my guy’s still working. It’s early.” Buddy Hield has been known as an offensive player without much of a defensive game. Joseph, however refused to accept Hield or any of his teammates cannot put the effort in to be better defenders. “He’s a dog, man,” Hield said. “Sometimes, he will stay on me like, ‘Man, you’ve got to do this better.’ He keeps it real and he’s the one that sets the tone for us and that’s big for a veteran like him. “He might not end up on the stat sheet scoring 20-something points, but he did all the little things for us. They’ll point out in film how he boxes out the bigs as a little guy. He does all the little things that cause us to win basketball games that nobody sees. That’s why you need guys like Cory on your team. They help you win basketball games in a different way than on the stat sheet.”
  8. 1 punkt
    Spoko. Ty widzisz sprawę tak, ja inaczej. Nie mam zamiaru twierdzić, że zapodaję jakieś prawdy objawione i moje zdanie jest jedynym słusznym Za to w temacie Benna w zupełności się zgadzam: to wystarczy Monty: No, to teraz ciekawe, ile z moich optymistycznych przewidywań na resztę sezonu pójdzie się... walić. Cytując klasyka: Popatrz, Kochany Panie Kapitalisto, jaka piękna katastrofa. Bardzo możliwe, że oświadczenie Bettmana ma z tym coś wspólnego. Tylko naprawdę, obyśmy teraz nie mieli całego cyrku pod hasłem #me too. Zaraz pełno takich gwiazdeczek ze sztachetówki w remizie w rodzaju Aliu zacznie sobie przypominać, że ten im zwrócił uwagę, ten im przywalił, ten na nich krzywo spojrzał, tamten przesunął z drugiego ataku do trzeciego, a ten jest taki niedobry, że krzyczy w trakcie meczu. Powoli mi to pachnie paranoją. Ludzie, emocje to są emocje, hokej to nie jest sport dla księżniczek na ziarnku grochu, a jak dwaj teoretycznie dorośli mężczyźni coś do siebie mają, to niech dadzą sobie po razie i pójdą na wódkę, a nie stawiają sprawę na zasadzie: Tatusiu, a dziesięć lat temu on mi zabrał w piaskownicy łopatkę i nie chciał oddać. Serio, gdzie ja żyję? (I żeby nie było, nie mam zamiaru bronić Petersa, bo po tym, jak się męczyłem, oglądając go w Canes, nikt mnie nie przekona, że Pan Materac nie jest cienki jak glut grzechotnika). A jak już stawiamy sprawę na zasadzie, jaki to ten Peters zły, bo komuś tam przyłożył, to (mimo całej sympatii dla niego) Brind'Amour, który podobno to widział i (jak rozumiem?) nie chciało mu się otworzyć gęby, żeby powiedzieć "stary, wuluzuj", też powinien wylecieć jak meteor. Naprawdę, niech Bettman się zajmie pożyteczniejszymi rzeczami, bo gdzie mamy dwudziestu paru chłopa w jednym pomieszczeniu, tam zawsze muszą wyniknąć jakieś kwasy, a jak są kwasy, to nie każdy i nie zawsze utrzyma nerwy na wodzy. Serio, nie dajmy się zwariować.
  9. 1 punkt
    Przecież January napisał ze Olynyk jest elitarny, ma na to statystyki, cała garść, czekam na narracje ze przy Lebronie byłby GOATem, wszak Lebron jest królem kreowania wysokich, c*** w to, ze Olynyk ostatni raz w pomalowanym był jak się wprowadzał do swojego nowego apartamentu (khe khe khe)
  10. 1 punkt
    dobrze Was strollował i trzech się uzbierało
  11. 1 punkt
    Będzie transfer do Bucks?
  12. 1 punkt
  13. 1 punkt
    sweet Lou to mogę zrozumieć, choć on jest właściwie starterem (31mpg), ale Dennis Schroeder... ... Schroeder nie ma nawet startu do Derricka w tym sezonie, bo to nie ta liga
  14. 1 punkt
    Ciekawe o ile lepiej by wyglądało SAS jakby miało Dannego Greena i Bertransa (których pozbyli się za darmo).
  15. 1 punkt
    przecież mówiłem, że w tym sezonie już luźno ponad 100 meczów łyknąłem i to pomimo faktu, że niedziele spędzam w podróży w skrócie to wykańczam sobie pracę na uczelnię i obecnie zaliczam gówno sesję, ale po drodze rozk*rwiłem matrycę w laptopie, więc w gorącym okresie, gdzie trzeba było intensywnie pracować byłem przez tydzień bez narzędzia pracy, więc teraz nadganiam te zaległości, bo mam jeszcze ciekawą współpracę nagrane poza tym wszystkim, ale wymaga trochę mojego wkładu, więc to wszystko wymaga sporej uwagi, dodatkowo postanowiłem zadbać wreszcie o wagę i nie wyglądać jak Carmelo a należę do wysokiego percentyla siły to też sporo energii pożera takie story, nie wiem czy powinienem się tak rozpisywać, but who cares
  16. 1 punkt
    Jest Trey Burke (którego swoją drogą chętniej bym widział częściej razem z Simmonsem który może przecież grać na 4 szczególnie jak Scott kaleczy)
  17. 1 punkt
    ja i tak z nadzieją czekam aż coś odwali, bo póki co zbyt nudno jest, closer z niego dobry, ale na pewno nie typ na top 10 jak niektórzy tutaj próbują wciskać
  18. 1 punkt
    Tak już po extensions. Daty wrzuciłem.
  19. 1 punkt
    1 Trymestr. 21.12. 23:59 - deadline na wymiany. 25.12 23:59 - deadline na wrzucenie opisu (obecność obowiązkowa) 2.01 23:59 - deadline na głosowanie bilansów (obecność obowiązkowa)
  20. 1 punkt
    więc pomóż mi wejść na właściwą drogę po czym odróżniasz prawdziwy pasek TVP od fejkowego ?
  21. 1 punkt
    No sie ma. Jeśli w nadchodzącym drafcie nie będzie prospekta z hajpem przed typu jak LBJ/Zion/Davis to pewex że PO. Nazbierana tona picków a wynik sportowy ten sam. Mistrzostwo samo w sobie. Co do pytania drugiego. Co najwyżej może mieć swoje pięć minut coś jak Yogi Ferrell albo skończy jak Burton w zeszłym roku. Kozaczył kilka meczów i zgasło się chłopakowi. Zrobi wszystko aby się dostać coś gwarantowanego a nie two way. Szwabik nam się rozkręcił. Dobrze, dobrze niech kręci cyfry. Może się kto na niego złapie w TD i go weźmie precz.
  22. 1 punkt
    Czołem wszystkim Trafiłem tutaj tak samo, jak Szabla. Postaram się rozejrzeć po forum w ciągu kilku dni (z czasem ostatnio u mnie różnie); widzę, że nas mało, ale do tego chyba wszyscy kibice NHL w Polsce zdążyli się przyzwyczaić... Ten temat chyba będzie dobry, żeby napisać coś na początek? Początki? Rety, to jakoś przed wojną światową (i to pierwszą), bo lato 1993 roku, kiedy TVP pokazywała na żywo (ha, ha, wiem, że pewnie niektórzy nie uwierzą, ale naprawdę były takie piękne czasy) wielki finał Canadiens de Montreal (z Royem w bramce) vs LA Kings (z "Greckim"... nie w bramce). Powiedzmy, że tak się zaczęło, a wyraz twarzy mojego ojca, kiedy ok. 4 nad ranem obudził go okrzyk GOOOOL! to jedna z rzeczy, których się nie zapomina. Są rzeczy, których kupić nie można, te sprawy I nie napisałbym, dlaczego zaczęło się od Canadiens. Otóż w LA Kings grał wtedy wspomniany The Great One, bodaj czy nie z Jarim Kurrim... i chyba przez wzgląd na niego komentujący mecze pan Darek Szpakowski sympatyzował z Kings. Więc oczywiście na przekór (jak widać po avatarze, mam dziwną słabość do kibicowania przegranym) powiedziałem sobie, że o, takiego. (No i proszę, stało się. Raz moi wygrali. Coś takiego). Potem tak naprawdę było długo, długo nic. Jeśli ktoś pamięta lata 90., to pamięta, w jaki sposób TVP zaczęła pokazywać hokej zza oceanu. Zamiast pokazać bramki, a do nich dorzucić całą trzecią tercję, robiono coś w stylu trochę dłuższych "hajlajtów". Ekhm. Bez komentarza, bo wulgaryzmów pewnie nie dopuszczacie. Do oglądania hokeja (no dobra, po drodze była jeszcze olimpiada w Nagano... z kumplem chcieliśmy obrzucić jajami czeską ambasadę, ale jak wytrzeźwieliśmy, to nam przeszło i tak oto nie doszło do wojny dwóch mocarstw europejskich) wróciłem jakieś dziewięć czy dziesięć lat temu. Początkowo uznałem, że zostajemy przy Canadiens (przynajmniej będę miał niezły staż jako ich kibic, nie?), i tak było do momentu, kiedy trafiłem na mecz Kanadyjczyków z Carolina Hurricanes. Nie pamiętam już, który to był rok, ale w mordę, przecierałem oczy, jak to widziałem. To była jakaś sama końcówka RS, o losach Canes miał decydować ostatni mecz z Tampą bodajże, a ci grali tak, jakby po końcowej syrenie świat miał się skończyć. Skończyło się na 6-1, a Hurricanes zyskali we mnie wiernego (przynajmniej na kilka lat) kibica. (Pominę już fakt, że Canadiens w międzyczasie udowodnili, jak ładnie potrafią dawać kopa w tyłek zasłużonym zawodnikom, a w kilku ich meczach widziałem takie przewały, że dzisiaj o Referees de Montreal lepiej przy mnie nie wspominać). (Aha... Oczywiście 6-1 spowodowało, że Canes wyprztykali się ze wszystkiego, z grającymi o nic TBL przegrali i z PO nic nie wyszło. Później miałem się przekonać, że długi wyjazd na ryby na początku kwietnia to dla kibica Hurricanes normalka). Cóż, po tamtej drużynie (m.in. Skinner, E. Staal, Brandon Sutter*, Ruutu, Ward w bramce i Maurice na ławce) śladu nie ma, a ostatnie lata w wykonaniu Canes... no dobra, wiadomo, jakie były. Postanowiłem, że mój masochizm będzie miał granice (najwyżej mnie zjedziecie za to, że nie jestem z drużyną na dobre i złe, ale kto z Was przez kilka lat oglądał taką serię EPIC FAILS, przy której Kojot od Strusia Pędziwiatra jest mistrzem osiągania sukcesów?!) i czasami pooglądam co innego. Dzisiaj numer jeden to Stars, ale także Hurricanes (bynajmniej nie dzięki wynikowi z zeszłego sezonu... swoją drogą brawo dla panów z zarządu, którzy zamiast od początku rzucić Brind'Amoura na głębokie wody, długo pozwalali, żeby Peters rozwalał równo z trawą wszystko, co udało się zrobić Mullerowi), Colorado, Arizona (mimo takich kłopotów w ostatnich latach, że tylko zaorać halę i posadzić pomidorki, chłopaki się nie dają, a poza tym pamiętam czasy, jak w logo mieli wspomnianego Kojota, na szczęście bez Strusia), Tampa Bay... Ogólnie wolę drużyny z właściwej strony linii Masona-Dixona, może z wyjątkiem Rangerów. Z Kanadyjczyków mogą być Jets (na przekór złośliwym, którzy przypominają, że to tylko Atlanta Trashers, poza tym jest Maurice na ławce i mogę poczuć się parę lat młodszym) i Flames Przyznaję, że NHL oglądam coraz rzadziej (robi się z tego trochę takie wirtualne kibicowanie), bo od pewnego czasu kłopoty ze zdrowiem niekoniecznie pozwalają na zarywanie nocy, a oglądanie meczów z odtworzenia nigdy mnie nie kręciło. Powoli zostaje sprawdzanie, czy w weekend ktoś nie gra wieczorem naszego czasu. Cóż, takie życie, innego nie będzie, trzeba się nie dawać jak Yotes, nie? Za to często się skuszę, kiedy jest możliwość zobaczenia w akcji reprezentacji Finlandii (Heia Suomi!). Aha, miało być coś o sobie, więc może tylko tyle, że sztuka zwięzłego wypowiadania się jest mi obca (jak widać)... a żeby było jasne, na zainteresowanie koszykówką nikt mnie nie namówi W ostatnim słowie chciałbym powiedzieć, że nie, nie jestem fanem Jennifer Lopez! Pozdrowienia dla wszystkich kibiców hokeja, niezależnie od sympatii klubowych * Może będziecie się ze mnie śmiali, ale takiego strzału z nadgarstka nie widziałem u nikogo przez ostatnie kilka lat (chyba że po prostu za mało widziałem).
  23. 1 punkt
    już zażądał wymiany Butlera by grać sobie spokojniutko z Wigginsem na supermaxie to niech teraz się wykaże
  24. 1 punkt
    Mnie by najbardziej smieszylo jakby KD upadl i sobie glupi ryj rozwalil!
  25. 1 punkt
    Noooo top-2 NBA milfow razem ze stara Curry'ego
  26. 1 punkt
    Stary wez proszę przeznacz kieszonkowe na nie wiem, swiezaki, karty Panini, burdel, bo szkoda żebyś przelewał pieniądz na LP nie rozumiejąc czym jest koszykówka . Nie będę na to odpowiadał , ale to ze stawiasz Olynyka nad Drummondem świadczy tylko o tym ze masz nierówno pod sufitem, albo ze beGM za bardzo Ci wszedł w życie . Szanujmy się . pi****lenie pi****leniem, ale takie gowno co tu wrzucasz , to meh , wole obejrzeć Shreka 3 z córka yo
  27. 1 punkt
    Mam tylko LMA na sprzedaż. Za pomoc w utylizacji tego minusowego gracza ATL 2019 first unprotected Jeżeli trzeba będzie dopłace jeszcze Bertansem
  28. 0 punktów
    Ja tam niestety idę w Melo bo mi wszystko bardzo smakuje a ze gość mnie wozi przy wykańczaniu domu to i nerwy są.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...