Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość od 19.08.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. 17 polubień
    1. Aktualny stan kadry. Zwróciłbym tutaj uwagę na kwestię luxury-tax. Organizacja Timberwolves aktualnie wystawiona jest na sprzedaż, a rok temu nieznacznie przekroczyli próg luxury. Wciąż nie wiadomo jak będzie wyglądało SC 20/21 (wstępne pogłoski są o podobnym do sezonu 19/20), więc można byłoby zakładać, iż docelowo (oczywiście można handlować podczas sezonu) Rosas będzie pod znaczną presją, by zmieścić się poniżej +- 132 mln$. Jest to bardzo ważne w kontekście potencjalnego przedłużenia RFA - Beasleya i Hernangomeza, możliwych wymian oraz ewentualnego wyjątku mid-level exception. 2. Where are we? Standardowe pytanie, które warto sobie zawsze zadać przy zakładaniu tematów o poszczególnych drużynach. Czy to contender, team walczący o jak najlepszy wynik, drużyna na początku, bądź w środku przebudowy? W przypadku ekipy z Minnesoty wydaje się, iż można skłaniać się ku dość ciężkiego połączenia dwóch sytuacji - oddany (top 3 protected) do Warriors 1st rounder zmusza wręcz organizację do prób walki o awans do rozgrywek posezonowych. Jednocześnie jednak nie sposób nie myśleć o tym teamie na chwilę obecną inaczej niż "Młode Wilki". Poza spadającą za rok (zakładam, iż oczywiście podejmie swoje player-option) umową Jamesa Johnsona w rosterze nie ma nikogo powyżej 25 roku życia, a najbardziej doświadczeni zawodnicy grać będą swój 6 sezon w lidze. Dodatkowo teoretycznie skład zasilić może kolejnych 2-3 rookies. Na chwilę obecną Rosas spełnił swoje pierwsze zadanie - czyli zadowolił franchise-playera Wolves Karla-Anthony'ego Townsa sprowadzając do Minnesoty jego BFF Russella. Wokół tego duetu (*jeśli nie sprowadzą do nich dodatkowo trzeciego uznanego gracza) budowani są Timberwolves, a pozostałe klocki układanki... cóż wygląda to na ciekawe i mozolne próby ściągania "assetów" - korzystania z wszystkich możliwości, by ściągać tu młodych graczy, dodatkowe picki etc. Owe assety mogą samoistnie przerodzić się poprzez rozwój w bardzo fajnego gracza/graczy, ale można też użyć je w ewentualnych wymianach jeśli nadarzy się ku temu okazja. Gerson Rosasa działa na rynku bardzo aktywnie, więc poza szybkim oddaniem kogoś z duetu DLO-KAT (oczywiście nie jest to półka graczy untouchable jak chodzi o NBA, ale dla Wolves obecnie jak najbardziej) nie można wykluczyć absolutnie niczego. 3. Jedynka draftu. Celebration - Wolves pierwszy raz w historii podskoczyli w loterii i od razu ją wygrali, jedyneczka draftu, fanki rzucają biustonoszami! Niestety jednak ten draft jest dość specyficzny i jak chodzi o topowych prospectów po prostu wstępnie słaby i nie da się tego inaczej ująć. Nie ma żadnego prospecta, przy którym z marszu mówisz "brać z #1 i uciekać". Cierpi też na tym potencjalne trade value owego picku. Cóż, przy posiadaniu #1 w grę wchodzą trzy opcje (odpada oczywiście trade-up) - handel po gracza "na teraz", trade down, wybór. A jak powiedział po wygraniu loterii sam Rosas: "We’re not locked into anything." Rozważyć więc warto te 3 scenariusze: 3.1 Handel pickiem po "gwiazdę". Zupełnie szczerze bardzo wątpię w taką opcję patrząc zarówno na to jacy zawodnicy mogą być dostępni na rynku, na to jakie preferencje budowy składu mają Wolves oraz na niestety wstępnie niskie trade-value #1. Wydaje mi się, iż po udanym bubble Suns odpada obecnie scenariusz ataku po Bookera. Wizards wcale nie spieszą się z oddawaniem Beala, wstępnie odrzucali lepsze oferty, a i w wyścigu o Bradleya Minnesota raczej zostałaby przelicytowana przez kogoś innego. Powątpiewam w dostępność Bena Simmonsa mimo (no, jest dopiero 0-3) fatalnego rozczarowania jakim będzie wylot Sixers w 1R PO. Innych "legit stars" dostępnych nie widzę. Jrue Holiday, Aaron Gordon, Zach LaVine, Victor Oladipo (przy problemach po kontuzji, to nie ten sam gracz)? To już nie ta półka jak chodzi o trade, by iść po nich 1 pickiem. Oczywiście mogą być jakieś skomplikowane multi-way wymiany, ale na chwilę obecną po prostu nie widzę takiej realistycznej opcji, pamiętając o tym kogo w zespole mają już Wolves i jak (Towns jako jedyny wysoki) zamierzają grać. 3.2 Trade-down. Wartość #1 pod trade-down jest niższa niż zazwyczaj i nie wiem czy ktoś się na tyle zajara Edwardsem/Wisemanem/Ballem, by zaoferować tu dobrą wymianę. Multum scenariuszy, których nie ma za bardzo co opisywać (w kontekście wszystkich teamów z przedziału powiedzmy 3-8 w lotto), dodatkowe value dla Wolves - prawdopodobnie rzucić trzeba by jednak całkiem ładną paczkę. Wszelakie okazje typu PJ+#3, Huerter+#6+future FRP, #8+ future FRP - no ja bym klepał patrząc też na potrzeby Wolves w tym drafcie. Czy w ogóle będą takie, bądź zbliżone do nich oferty? Nie wiem, plus jest taki, że wystarczy ledwie jeden GM zafiksowany na trade-up po #1, by móc klepnąć dobry deal. Zobaczymy, czy Rosas coś fajnego wymyśli. Po ewentualnym trade-down paleta wyborów jest dość szeroka - od Hayesa i Haliburtona, przez Avidję, Okoro i Vassella aż po Pokusevskiego i Okongwu. Nie ma co spekulować na zapas szczerze mówiąc, ale takiego Haliburtona czy Hayesa wybranych kilka miejsc niżej widziałbym w Wolves bardzo chętnie. 3.3 Wybór. Zakładając, iż żaden trade nie dojdzie do skutku to kogoś z tą #1 trzeba wybrać. Oczywiście w takim scenariuszu Rosas może bardzo zaskoczyć i usłyszymy inne nazwisko z #1 niż Edwards/Ball/Wiseman. Byłaby to spora niespodzianka, ale w takim drafcie zawsze to możliwe. Oby to jednak nie był case Thabeeta czy Bennetta idących tak wysoko znikąd. Wolves zamierzają (powtarzane wielokrotnie przez całą organizację) grać systemem, który w mojej opinii z marszu eliminuje Wisemana. Brak rzutu, drugi wysoki - nie pasuje tu. Jak coś to w mojej opinii bardzo dobrze. LaMelo vs Edwards? Cóż, trochę lepiej pasuje tu Edwards, większy potencjał w mojej opinii ma Edwards... No z pistoletem przy głowie musząc uderzyć w kogoś z nich brałbym Edwardsa błyskawicznie. Ale z dużymi obawami i niechęcią. Podsumowując... no jednak wyraźnie liczę wstępnie na jakąś wymianę. Nie skreślam opcji, że Edwards będzie świetny, ale red flags biją po oczach prawie tak bardzo jak przy LaMelo i Wisemanie. 4. Inne potencjalne wymiany i pozostałe picki draftu. Wolves mają spadający kontrakt Jamesa Johnsona, #17 i #33 pick, wielu młodych graczy - naprawdę można na tym budować przeróżne paczki po niezłych zawodników. Fajnie byłoby nie przepłacić w razie czego, za raczej przeciętnego (bez dodawania do wymiany #1, Russella i KATa na jakieś gwiazdy nie ma co liczyć) gracza. Przede wszystkim mam nadzieję, iż zostanie w Wolves Culver, jego trade value spadło znacznie niżej niż to jak go oceniam, jak naprawi ten rzut i się wzmocni fizycznie (a cały czas w wakacje ponoć nad tymi 2 elementami pracuje). Jakiś w miarę tani handel (#17 + #33 + bieda leszcze, typu Nowell, Spellman, Evans+ JJ) po przykładowego Aarona Gordona? Jakby się pojawiła taka opcja to jak najbardziej #17 + #33 to dość fajnie umiejscowione picki - high 2nd roundery w każdym drafcie są bardzo przyjemne, a midfirst w tym drafcie może pozwolić na uzyskanie dobrego prospecta. Zakładając, iż te picki nie pójdą na handel to z #33 polowałbym na sleepera/kogoś kto się obsunie, a z #17 na jednego z graczy mogących grać na PF (powinna jakaś fajna opcja się ostać), gdyż tam jest największa potrzeba pozycyjna dla Minnesoty. Bey, Pokusevski, Smith etc, etc - raczej będzie z czego wciąż wybierać tutaj. 5. Free Agency. Aktualnie Minnesota ma dość ograniczone pole manewru jak chodzi o podpisywanie umów podczas offseason. Właśni zastrzeżeni wolni agenci - Beasley i Hernangomez oraz wyjątek MLE. Jak to zwykle bywa z kontraktami RFA trzeba ściskać kciuki, by ktoś nie sypnął grubszą ofertą dla Beasleya i Juancho. Obawiam się jednak, iż może się znaleźć ktoś kto rzuci dość chorą kwotę dla Beasleya i decyzja będzie ciężka. W końcu solidnie za niego Wolves zapłacili i niestety uwzględniając to, iż był po CY oraz znaczne mankamenty w grze (zwłaszcza fatalną obronę) może się to skończyć umoczeniem długoterminowym pieniędzy. Z drugiej strony jest tu potencjał i jakaś fajna umowa dla niego mogłaby być później wręcz znamienitym oparciem dla dalszych wymian. Zwłaszcza, iż Beasley sprzedaje się wizualnie znacznie bardziej od faktycznego poziomu gry, co widać było nawet w tym króciutkim okresie już w Minnesocie. Znacznie mniejsze pieniądze otrzymać winien Juancho, ja osobiście nawet w przypadku możliwej decyzji Hernangomez vs MLE (by znaleźć się poniżej progu luxury) bardzo zastanowiłbym się czy nie postawić na MLE. Nie przekonuje mnie Hernangomez jako fit do tego zespołu na dłużej, a jak ktoś rzuci mu niezłą umowę to trudno, pożegnać. Może lepiej spróbować iść w ciekawy potencjał typu Derrick Jones Jr? Niewątpliwie jednak najważniejszą kwestią FA dla Wolves będzie nowa umowa (lub mimo wszytko jej brak!) Beasleya, ciekawe na jakiej wysokości się skończy. 6. Powody do pesymizmu. 6.1 Siła zachodniej konferencji. Czy ktoś widzi aktualnie zespół, który nie ma uzasadnionych nadziei na walkę o PO na zachodzie w przyszłym sezonie? Może Thunder czy Kings spróbują pójść bardziej w rebuilding, ale na chwilę obecną to mamy tegoroczne PO-teamy (7 całkiem silnych ekip w RS + prześladowani przez kontuzje cały sezon Blazers, finalnie przecież mocni), rozwijający się Grizzlies, Suns i Pelicans. Spurs pod Popem zapewne będą chcieli powrócić do rozgrywek posezonowych, Kings rok wcześniej otarli się o PO, a też mają pewien potencjał. No i oczywiście powrót Warriors.Tutaj naprawdę awans do 8ki, a nawet zaciekła walka o niego do końca będzie wymagała wstępnie bardzo, bardzo mocnego sezonu. 6.2 Defensywa. No szału delikatnie mówiąc nie ma z podkoszowym Townsem i obwodowymi DLO (i pewnie jeszcze gorszym Beasleyem) obok. Istnieje poważne ryzyko, iż obrona będzie okropnie ciągnąć w dół Minnesotę, jak naprawdę źle wyglądało to w ostatnim sezonie to wiadomo. Do jakiejkolwiek walki o PO konieczny jest tu znaczący progres. Ciężkie zadanie przed sztabem szkoleniowym. 7. Powody do optymizmu 7.1 Potencjał i Motywacja. Mniej więcej 9 miesięcy. Tyle czasu musi upłynąć, byśmy znów na parkietach NBA mogli oglądać koszykarzy Timberwolves. Oczywiście były problemy pandemiczne, ale to dwukrotnie dłuższa przerwa niż klasyczny offseason. A Wolves mają wielką ilość młodych graczy, teoretycznie wciąż będących przed swoim szczytem kariery. Postęp nie postępuje linearnie, ba zawsze ktoś może się wręcz cofnąć w rozwoju, ale tak długi czas na szlifowanie swych umiejętności daje nadzieję, iż przynajmniej część graczy Minnesoty na starcie przyszłego sezonu będzie zdecydowanie lepsza niż w rozgrywkach 2019/20. Liczyć można także na motywację duetu KAT-Russell. Mają swój zespół, grają razem tak jak tego chcieli, są odpowiedzialni za ten projekt w Minnesocie, a w dzisiejszych czasach doskonale wiedzą za co (przede wszystkim defensywa) są krytykowani w mediach i przez kibiców. Trywialnie rzecz ujmując - może naprawdę będą zapieprzać do upadłego. 7.2 Siła ofensywna. Jak dotąd Townsa i Russella oglądaliśmy razem na parkiecie ledwie jeden raz, a i tak wtedy mocna defensywa Raptors straciła wiele punktów. Potencjał tego duetu w grze pick&roll oraz pick&pop jest wielki i przy otoczeniu tego 2-3 shooterami na papierze z marszu tworzy świetny atak. Jeśli będą zdrowi to akurat o tę stronę boiska fani nie muszą się chyba obawiać. Jednak jak wiadomo liczyć będzie się finalny balans ataku i obrony. Powodzenia Panie Rosas, powodzenia Młode Wilki:)
  2. 16 polubień
    LAC - Los Angeles Chockers. Oprócz zmiany hali zalecałbym im zmianę nazwy. Ta powyżej imo bardziej pasuje. 3 mecze przy prowadzeniu 3 - 1 prowadzili kilkunastoma pktami. I za każdym razem przegrali i to nie na styku, a sami dostają kilkanaście w plecy. WOW. Murray po game5 powiedział, że zrobią tak w game6 i gama7 i wydawał mi się bucowaty, a on po prostu wyłożył fakty na stół. Meanwhile szczekające pieski Morrisy, Harrely, Beverle jakoś ucichli. Ciekawe co powiedzą po tym meczu. Kawhi z niedocenianego gracza stał się mega przeceniany. W sumie dla Jego legacy nadal może lepszy taki obrót, niż jakby dostał 4 - 0 od LBJa. A tak ludzie nadal będą pamiętać jeden fartowny rzut z philly, a nie np to że akcję wczesniej zchokował osobiste, jak i inne Jego przeciętne występy w game7/czy elimination games. Wystarczyło, żeby został w świetnych Raps, na ich plecach sobie odpoczywał i na koniec dostawał cały kredyt (imo Kawhi z Raps to byłaby ekipa numer 1 mimo wszystko w NBA, świetnie zbilansowana itp). Piękna też ironia losu, że te całe Cali nie ma znaczenia, bo przez te dwa lata głównie grał/będzie grać w bubble No ale, zamienił consistency na kolesi, co mogą raz rzucić 15-20, a innego razu 5-20 (w tym meczu sam się do nich dostosował). BTW, jakby liczyć Lebrona jako pół boga, a nie człowieka, to dwóch najlepszych graczy obecnie w NBA jest biała eat that shit BLM clowns. Na koniec, gratulacje i pozdrowienia dla fanów Denver Lucasa, JulkaStepa i LewegoBiodregoSmoka. Szykują się vajne finały konferencji.
  3. 13 polubień
  4. 12 polubień
  5. 9 polubień
  6. 9 polubień
    Widze ze nie tylko ja wtopilem kupe siana na okc w finale
  7. 6 polubień
    Dziwi mnie, że o taką głupotę rozpętała się tak mocna dyskusja. Ja nie uważam się za członka jakiejkolwiek grupy, raczej utrzymuje dobry kontakt ze wszystkimi, mimo że też często wymiany zdań z wieloma userami mogą wyglądać na kłótnie. Jeśli już to bardziej wbijam szpilę forumowych autorytetom jak Chytruz i BMF, ale też przeważnie w granicach koleżeńskiej złośliwości. Po prostu lubię zwalczać niektóre forumowe schematy, stąd czasem uchodzę za lovera Melo, DeRozana czy ostatnio nawet Drummonda. A początki każdy user ma ciężki. Jak ja zaczynałem na forum sześć lat temu, to też Kubbas i Przem mnie ostro przeczołgali kpiąc z 90% moich opinii, część z Nich lądowała w łapu-capu, a niektórzy nawet myśleli, że jestem troll kontem Rappara. eF był moim zdaniem irytujący w sposobie w jaki przedstawiał swoje zdanie, wielu osobom to przeszkadzało i zwracano mu uwagę, coś jak Ignazz i jego miłość do spacji i interpunkcji. Nie spodziewałem się jednak, że słowo tłuk tak go ubodzi. Dziwi mnie, że eF z tego powodu opuścił forum, a tu trwa tak gorąca dyskusja na temat upadku forum. Wydaje mi się, że chociaż poziom dyskusji na przestrzeni lat mocno spadł, to ja nie widzę jakiś podziałów i wielkich forumowych kłótni, a raczej dość sielankową atmosferę. A takiej odpowiedzi eFa to szczerze powiedziawszy spodziewałem się prędzej czy później po tym swoim śmieszno-gorzkim komentarzu, także luzik z mojej strony
  8. 6 polubień
    Dziękuję GMom, którzy głosowali na Orlando Magic za docenienie mojej drużyny. Gratuluję GMowi New York Knicks @człowiek...morza awansu do II rundy playoffs i życzę powodzenia.
  9. 6 polubień
    Dla tych co narzekają tu, że ktoś (Kemba/Siakam) się nie stawił w meczu, polecam go obejrzeć, a nie opiniować na podstawie boxscoru. Jeśli oglądając niektóre mecze MIA z Bucks czy IND miałem wrażenie, że była mega (jak na dzisiejsze przepisy) intensywność w obronie, to w tej serii mecz nr 6 był chyba tym, gdzie cała liga powinna się uczyć jak bronić i... umiejętnie wychodzić z trapowań. Ilość drobnych smaczków, matchupow, decyzji trenerów, decyzji rzutowych, w kontekście obrony to było istne dzieło. Oglądając mecz miałem wrażenie, że w każdej chwili muszą pęknąć, bo nie da się tak grać cały czas, a oni dopiero w 2OT zaczęli się słaniać ze zmęczenia. Kemba został całkowicie wyłączony z ofensywy, widać to było na każdym kroku, a efektem czego było trochę więcej miejsca dla Smarta czy Browna, którzy dzięki temu mieli swoje hot streaks. Niemniej Kemba robił swoje "po cichu" - umiejętnie ściągał uwagę, zamęczył FVV, którego notabene bdb bronił. W ogóle Kemba w Celtach jest poziom lepszym defensorem. Po drugiej stronie podobnym celem był podwajany Siakam, który zdecydowanie chciałby zapomnieć o tym spotkaniu. Brown był świetny w defensywie a Tatum i Theis go podwajali ilekroć próbował pod kosz wejść. W pewnym momencie ograniczenia technicznie zaczęły dawać znać i Pascal zaczął podejmować b.złe decyzję. Na szczęście w defensywie odbierał co tracił. Można się oczywiście zachwycać skutecznością Smarta/Browna czy końcówka Powella, ale Lowry był głównym bohaterem tego meczu. Nie grał na siłę, podejmował dobre decyzje, podawał kiedy trzeba, walczył 51 min o każdą piłkę. Dalej nie mogę uwierzyć jak on to dograł! Powiem szczerze, że ta gra w bańce ma swoje zalety, brawa dla trenerów, brawa dla zawodników, dla takich meczów oglądam NBA!
  10. 6 polubień
    Napisał kolo, którego główny argument to: "YYYY LEBRON OBSRAŁ ZBROJĘ!!!!" lol
  11. 5 polubień
    Taka cisza w temacie, a chyba jest co świętować ? Na Spurstalk lekkie dejavu: 2013/2019 - mega żałoba z powodu pechowego finału / mistrzostwa 'nephewa' (taką ma tam ksywkę). By zaraz po roku: 2014/2020 - euforia z powodu mistrzostwa / wtopu nephewa Mój ulubiony diss Kawhiego to chyba: Przypomniał mi się jeszcze cytat z zeszłego roku: Niby dodał, że ten sam wiek, ale nadal to brzmiało bardzo słabo, biorąc pod uwagę Tim Duncana i to, że ma Jego FMVP.
  12. 5 polubień
  13. 5 polubień
    a najbardziej zadziwiające jest to że jakimś cudem i tak przegrywa
  14. 5 polubień
    Powinni to zamknąć w game5, chociaż duży minus ze stracili prawie 20pkt przewagi w jakieś 5 minut. To jak Lakers wyeliminowali Hardena i trójki Rockets, piękna sprawa
  15. 5 polubień
  16. 5 polubień
    Z tą subtelną różnicą że magic to nie heat. Także wydaję mi się że Heat urwą jeszcze ze 3 mecze z Bucks.
  17. 5 polubień
  18. 5 polubień
  19. 5 polubień
    Nie mam nic przeciwko temu ze gracze sie oburzaja na brutalnosc sil porzadkowych. Nie bylem nigdy w Stanach, ale zdaje sobie sprawe jak tam musi byc pod gorke bedac czarnym. Jednakze, oni maja social media zeby dotrzec do milionow ludzi na calym swiecie i wyrazic swoj sprzeciw. Nie potrzebuje patrzec na codzienne klekanie do hymnu, BLM na parkiecie czy cringowe napisy na koszulkach typu "Say Her Name". Chce obejrzec mecz, a nie byc przypominanym na kazdym kroku ze czarni w US sa przesladowani. To ze nie sa, to rozmowa na inny temat. Ze juz nie wspomne o hipokryzji. Pieprzenie na kazdym kroku o sprawiedliwosci i innych tego typu haselkach, ale jak dochodzi do Chin to trzymaja mordy na klodke. Ja mowie dosc. Nie wiem jak reszta userow, ale przez ten cyrk daje sobie spokoj z NBA na jakis czas. Nie mam zamiaru generowac nawet centa przychodu lidze ktora jest przesiaknieta polityka z hipokrytami u steru. Przez ponad 10 lat zobaczylem pierwsze mistrzostwo Celtics, repeat sp. Kobe'go, wspanialy run Mavs po pierscionek, rzut Allena w g6, Spurs' redemption w 2014, 4 letnia dominacje Warriors i rzut Leonarda z Sixers. Fajnie bylo, ale jako przecietny kibic nie chce wiecej brac udzialu w takim czyms.
  20. 5 polubień
    Prime Messi to fałszywa 9tka, a we wczesnych początkach nawet prawoskrzydłowy, któremu Riijkard zabraniał schodzenia w miejsce Etoo czy głębiej w środek pola. Messi post Guardiola to z roku na rok bardziej creator niż scorer więc jak ktoś nie rozumie piłki nożnej to podsumuje to "apogeum formy Xaviego i Iniesty". To nie Messi gasł w raz z Iniestą i Xavim, a cała Barcelona. Messi indywidualnie nadal był brutalny po tym jak ta dwójka po wygraniu Euro 2012 zaczęła zjeżdzać do bazy. 91 bramek w 2013r i gro asyst do tego. Pokaż mi piłkarza, który z zabójczego scorera wchodzi w buty genialnego playmakera dokładając regularnie 30+ bramek w sezonie. Wystarczy sobie obejrzeć jeszcze raz chociażby dwumecz Liverpool Barca by zobaczyć, że Messi był absolutnie decydujący tak jak w czasach tryumfów tylko wtedy nikt nie odpierdalał takiej błazenady w obronie jak Alba czy w ataku Dembele i Suarez, którzy mieli finał na nodze po genialnych podaniach Argentyńczyka. Nie jest bez wad wiadomo, że w kilku ważnych dla siebie momentach nie wyglądał jak on i ludzie liczyli na moment geniuszu, który nie nadszedł. Pele grał z wybitnymi piłkarzami w swoich czasach. Zawsze bawi mnie jaranie się MŚ jako olimpem piłki nożnej patrząc jak bardzo poziom piłki reprezentacyjnej odbiega od piłki klubowej. Oglądałem pełne mecze z MŚ 70 74 78 czy 82 i dziękuje, ale postoję. Tego się nie da porównać z dzisiejszą piłką pod żadnym względem. Legenda Pelego to 3x MŚ i dominacja w lidze brazylijskiej. Wygooglaj sobie składy Brazylii z tamtych mundiali i co dla tamtejszych kibiców znaczą takie nazwiska jak Vava, Garrincha, Jairzinho, Tostao, Zito czy inne legendy południowoamerykańskiej piłki, którzy są tam uwielbiani i wspominani po latach, a wiadomo, że mało kto o nich pamięta w Europie. Zajebiści piłkarze nie żadni średniacy, których za uszy wyciągnął wielki Pele. Taka Brazylia z Ronaldo, Ronaldinho, Cafu, Roberto Carlosem. Wielkie zespoły szczególnie ten jego ostatni tytuł to duża zasługa innych piłkarzy niż samego Pele. Maradona wygrał 1 MŚ i 2 Mistrzostwa Włoch przecież to jest śmieszny dorobek przy Messim i jego longevity. Gość jest Prime Maradoną przez 12 z 15 lat grania w piłkę, a ma być numerem dwa bo Higuain czy Palacios zjebali setki w finale i jest tylko vce MŚ ? Wielkość Messiego i Ronaldo polega na tym, że oni grają TOP TOPÓW od 10 lat albo i dłużej niezależnie czy akurat ich zespoły funkcjonują należycie i dojeżdżają do ich poziomu. Tacy piłkarze w pojedynkę zapewnią ci 30 punktów w lidze, sklepią Getafe czy Burnley, czasem większe zespoły jak Tottenham czy Seville, ale nigdy w pojedynkę nie będą wygrywać najważniejszych trofeów dlatego zawsze bawiło mnie wypominanie Ronaldo, że nie jest decydujący bo przegrał z United z Barcą Messiego, a nasiliło się to jeszcze bardziej po odpadnięciu za Mourinho w 1/2 LM. Po latach wygrywania i funkcjonowania w lepszym zespole to samo spotkało Messiego. Też pojawiły się głosy, że nie jest już tak decydujący itd. No, a tak w temacie Jordana to chciałem dodać, że to zwykły szmaciarz jako człowiek, który nie potrafi docenić tego jak wielką zasługę w jego wygrywaniu miał Jerry Krause co uwiecznił doskonale przedstawiając go w dokumencie tak jak go przedstawił mimo, że facet nie mógł się nawet bronić, a jedynie chyba Toni Kukoc, który ma zasadniczo wyjebane czy Michael się obrazi czy nie powiedział, że to bullshit. Śmiesznie to wypada z tym co Michael prezentuje przez grube lata jako zarządca. Bez Krause, Jacksona i zajebistego supportu nie byłoby Jordana 6/6. Lebron rozumie koszykówkę jako sport drużynowy od liceum i ma jako sportowiec o wiele większą klasę od MJa, którego Phil Jackson musiał uczyć, że c***a osiągnie jak rzuci 60pkt, a Paxony oddadzą 10 rzutów na 3 mecze. Lebron 11 lat spędził w Cavs z czego 7 zjebali mu całkowicie. Nikt chyba nie podważy tego, że Jordan miał większe szczęście jeśli bierzemy pod uwagę pod kim grał i kto zarządzał klubem, a czy ktoś ma MJa jako nr 1 czy LBJ to mnie powiewa bo takie dyskusje to jest niekończąca się batalia upodobań, interpretacji "faktów", gdybania z domieszką liczb i gadką o mentality. Lebron nie trafiający na GSW z Durantem prawdopodobnie miałby dziś 5 pierścieni i wypominano by mu 2011r jako niechlubny rozdział. Jordan nigdy nie mierzył się z tak silną ekipą. Lebron kariery nie skończył więc ewentualny tytuł z LAL bardzo dużo zmieni w tej debacie. Tak przy okazji to czy Jordan pogodził się z Barkleyem czy nadal 60 latek się gniewa za komentarz, że kapkę c***owo zarządza organizacją ?
  21. 4 polubienia
  22. 4 polubienia
    Ty mistrzu widziałeś kiedys żeby ktoś taki jak Lillard w contenderze odpoczywał w PLAY OFF? Nie bądź taki cwany lepiej, bo zaraz w drugą stronę Ci zaliczymy, że skoro nie złapał kontuzji w I rundzie, to nierozgrzany Lillard złapie ją w pierwszym meczu II rundy.
  23. 4 polubienia
  24. 4 polubienia
  25. 4 polubienia
    Swojego czasu trochę siedziałem nad problematyką kotła bałkańskiego i powiem Tobie że to jest bardziej pokręcone niż logika kobiety. Wojna na początku lat 90-tych to tylko jedna z odsłon tego konfliktu. Polecam poczytać o obozie Jasenovac oraz o tym do czego służyły srbosjeki (czy tam serbioszki) i o "zawodach", które wygrał franciszkanin Petar Brzica - ale to dość makabryczne tak tylko ostrzegam. Zrobił się trochę offtop, ale m.in. dlatego tak miło widzieć ich wszystkich razem jako kumpli
  26. 4 polubienia
  27. 4 polubienia
    Ta, tak samo ja Muggsy Bogues, Mark Price, Reggie Miller i Mahmoud Abdul-Rauf zgineli smiercia tragiczna lub poniesli trwale kalectwo z reki najntisowych mordercow. Oh wait.
  28. 4 polubienia
    k****. Generalnie całość spierdolił nam Colangelo i na siłe przyspieszanie 'processu'. Nie podobały mi sie już takie 'win now' trejdy jak Jeramiego za Ilyasove, czyli talent za tymczasowe wzmocnienie. Sixers za szybko chcieli zrobić contendera. Przecież nawet LeBron, Kobe, Shaq, czy MJ zaczęli wygrywać będąc pod 30, a w Philly srali się, żeby obudować mającego 100 spotkań w NBA Embiida i 21 letniego Simmonsa i grać o mistrzostwo. Potem okazało się, że wystarczyło naprzeciw Biida postawić Horforfda, Bena kryć na radar i uważać na transition c*** - po contenderze. Prawda jest taka, że Embiid koszykarsko dopiero zaczyna być dojrzały na PO. Dojrzał po porażkach z Celtics, Raptors. Wreszcie potrafi dobrze rozrzucić po double teamie mniej traci głupich piłek, mniej wbiega w jakies durne ofensy. Dopiero teraz/przed sezonem (skoro nie udało się pozyskać LBJ/Kwhai/George) powinna się na spokojnie rozgrywać sprawa wzmocnien i szukania na spokojnie okazji, by wyciągać allstarow. Mimo to.... no nie chce mi się wierzyć, że ten roster jest tak c***owy jak to wygląda. Al był pomyłką, ale też mając na uwadze problemy zdrowotne Embiida był w jakimś tam sposob zrozumiały. Tylko że jak szybko wyszło, że Al na PF nie działa, to powinien go błyskawicznie ustawić jako zmiennika Embiida i zrobić killer 2nd unit, który nie tylko nie będzie trwonił strat bez Joela na boisku, ale będzie potrafił i budować przewagę. A jak już gramy z Biidem (co wbrew pozostom da się zrobić) to absolitnie nie grać wtedy Simmonsem. Tymczasem wchodizmy świetnie w G2... A Brown wyskakuje z lineupem z Horfordem i Neto zastepuje znakometego Burksa, który wchodzi dopiero jak jest już po meczu. Brown mając 2 dpoty caliber obrońców + świetnego Horforda, Thybulla, bardzo dobrego J-Richa nie potrafi zrobić dobrej obrony, nie potrafi do końca sklecić dobrych piątek. Na siłę unika grania ballhandlerami, efektywnych pick n rolli. Ataku też nie potrafi zrobić, bo jak patrzę na G1, gdzie Sixers dogrywając na low post tracą w 1Q 10 piłek to chyba nie jest OK? Zawodnicy ewidentnie grubymi okresami nie wiedzą co mają robić. Albo gramy wyłącznie przez Biida i NIC więcej, albo Biid w 4Q G1 nie dotyka praktycznie piłki. Browna nie interesuje gra 4 shooterami + Biidem - bo będiemy niby łatwiejsi do broniena?! Browna nie interesuje gra Burksem po trejdzie mimo że desperacko brakuje mu ballhandlingu i trójki w lineupie. Odwracając powiedzenie Marca Zumoffa, komentatora Sixers - Brown turns gold into the garbage - co nie wieźmie w ręce to jest gorsze niż było wcześniej. Sixers nie potrafią z Celtics wygrać deski, nie potrafią wykorzystać miażdżącej przewagi fizycznej i pod koszem. Dla mnie Stevens ogrywa Bretta w każdym spotkaniu totalnie. Słuchając Stana Van Gundy miałem wrażenie, że chętnie wziałby się za coaching Sixers. Chwalił Simmonsa, że to DPOTy level. wskazywał trafnie sporo błędów koncepcyjnych SIxers. Tzn nie wiem czy bym mu zaufał we współczesnej koszykówce, ale pewne jest, że dla Bretta miejsca w Sixers już nie ma. Dla Branda też. Tylko cholera nie ma ich kim zastąpić a najgorsze co może być to spaść z deszczu pod rynnę... Hinkie wróć! Już nie będę się pastwił nad 5 letnim kontrakcie dla Harrisa, gdzie wiadomo, ze nikt by mu tyle nie dał. Ani nad Fultzem bo to ewenement w historii, zeby gośc mający taki sexy jumper nagle przestał rzucać. Natomiast za 2-3 lata niewykluczone że też pożałujemy oddania go za fryty. Po prostu grajmy dobrą koszykówkę. Można przegrać, ale pod warunkiem wykorzystania w 100% swoich atutów. Powinniśmy robić miazgę w pomalowanych, na desce, grać elitarną obronę, rozsądne Lineupy - wtedy zrozumiałbym jak C's bylooby lepsi. My gramy kupę , bez ładu i składu, bez werwy, po timeoucie nie wiadomo co mamy zrobić. Tego nie jestem w stanie zdzierżyć... PS; k**** jak ja nie trawie Doris Burke. G1 miałem ochotę oglądać bez komentarza.
  29. 3 polubienia
    Zmiana od sezonu 2033: Jako że nawet nowi GMowie zatracili już wszelki idealizm i znów 2nd roundery traktowane są jak ścierwo przez - z grubsza - wszystkich to wprowadza się taką zmianę: - graczy wybranych w drugiej rundzie można zwolnić bez żadnych konsekwencji (bez zobowiązań w salary) przez pierwsze pół roku od wyboru (do ASG).
  30. 3 polubienia
  31. 3 polubienia
    Westbrook (w tym zestawieniu) to joke.
  32. 3 polubienia
    Zapraszam do komentowania Wschód: 1. Heat vs 8. Hawks Imho serio bez większej historii (szczególnie patrząc na kontuzję 2giego najlepszego gracza Hawks). Typ 4-0 2. Pistons vs 7. Wizards Super seria powinna być. Mega się cieszę że uniknąłem tych Wizards, którzy są najbardziej niedoszacowanym teamem tych PO. Typ 2-4 3. Magic vs 6. Knicks Młodzi i piękni Magic vs starzy i brzydcy Knicks. Wbrew pozorom pewnie będzie ciężko, bo jednak Krzmo każdą pozycję fajnie obstawił (ale rezerw poza Foxem to tam nie odnotowałem -> Okur, czyli najlepszy 6th man w historii, będzie szalał w 2nd unicie!) Typ 4-3 4. 76ers vs 5. Cavaliers W pełnych składach pewnie 76ers powinni to luźno przejść, jednak będą grali bez trzeciego muszkietera. Super furtka dla Cavs -> fajnie jakby skorzystali. Typ 2-4 Zachód: 1. Nuggets vs 8. Mavericks Raczej bez historii. W Nuggets jest trochę mniejsza (i lepsza!) geriatria i to powinno załatwić sprawę. Wielki Payton pewnie urwie jeden mecz xD Typ 4-1 2. Suns vs 7. Jazz Jazz to dziwny mix geriatrii i młodzieży 'drugiego sortu'. Suns powinni to szybko ogarnąć. Typ 4-1 3. Spurs vs 6. Grizzlies Trochę chamsko trafili Spurs, bo Grizzlies są jakoś 3 razy lepsi od teamów z miejsc 7 i 8 a pewnie i od tych 4 i 5 . LBJ musi w końcu odpalić w POs. Typ 1-4 4. Kings vs 5. Warriors Na papierze jedna z bardziej wyrównanych par. HCA powinno zadecydować. Typ 4-3 jbc to pamiętajcie moje zeszłoroczne osiągnięcia w typerze i się nie przejmujcie xD
  33. 3 polubienia
    Niezły timing. Na 2min przed koncem wali mega airballa z 9metra z obronca przed soba, po czym ponawia taki sam rzut na game winner. Kolejny raz nie czaje, czemu taki jest wybor na koncowa zagrywke.
  34. 3 polubienia
    patrząc na historię Rockets to największym błędem było zatrudnienie Mike’D
  35. 3 polubienia
  36. 3 polubienia
    Akurat to w świecie aktorskim nie jest nowością .
  37. 3 polubienia
    Bez przesady niech będzie w top 30 i tak to jest maks...Żadnego naprawdę dobrego skilla.Overralovo to gość na poziomie prime Millsapa jeśli nie niżej.Do tego trzeba dodać że grając z Giannisem który często absorbuję dwóch trzech obrońców ma jednak też sporo łatwiej o w miarę przyzwoite posiadania w ataku.Z defensywą też bym uważał fakt jest inteligentnym gościem umie dobrze się ustawić czy czytać grę ale ma jednak też spore braki atletyczne i siłowe co w pojedynkach z niektórymi graczami wychodzi aż za bardzo.Dla mnie to impact na poziomie DeRozana może jest tylko trochę łatwiej go wkomponować w plusową obronę i atak przez posiadanie trójki.
  38. 3 polubienia
    Ty w ogóle mecze widziałeś bo zaczynam wątpić. 1. Bledsoe to kompletnie inny rodzaj gracza niż Dragic, bdb obrońca, z bdb zbiórka jak na swój wzrost i bardziej drugi do rozegrania niż pierwszy. Do tego gra z kontuzją w ekipie gdzie trochę przy dominującej roli Giannisa nie wykorzystywany jest jego potencjał (wiele razy pisałem że tu nie pasuje i Brogdon byłby tu lepszy, ba może nawet Teague do gry z ABC byłby lepszy). 2. Dragic to.naturalny strzelec, dobry rozgrywający i przede wszystkim gracz o wysokim BBIQ. Niemniej mało fizyczny, z przeciętna do słabej defensywa (choć w MIA wygląda całkiem przyzwoicie). I chyba pierwszy raz od dawna gra w PO bez kontuzji. Gdybym tu chciał przytoczyć "x" cytatów z tego forum to od kilku lat jednoznacznie więcej byłoby opinii, że Eric to lepszy gracz od Dragica (który wg wielu się skończył), którego tylko pojedyncze osoby (w tym ja) doceniały mimo kontuzji i gorszych okresów gry. Teraz raptem gra fajna serie i za moment w Twoich (i 3/4 userow forum) oczach urośnie do rangi Stefka Currego 2. Szkoda że wcześniej nie pisałeś jaki to AllStar Dragic jest.. Od początku widać było że Bucka grają lepiej, drużynowo bez Giannisa i to w nim był problem, a dziś dostałeś policzka od tego nic nie wartego wsparcia... W końcu jest ruch piłki, w swoje role wchodzą strzelcy a Eric mógł grać swój basket. Do tego cała ekipa świetnie broniła - naprawdę brawa dla kozłów!
  39. 3 polubienia
    W komentarzach na blogu Islanders wpadłem na taką ciekawostkę, że w przypadku pojedynków w PO, gdzie wynik był wyciągany z 1-3 na 3-3, bilans g7 to 28-29, tak że (statystycznie) wiemy, że nic nie wiemy Co do meczu Wyspiarzy. Ale jestem wkurzony. Mieli już przeciwnika na widelcu i taki głupi błąd Toewsa w 3 tercji (niewymuszona strata na niebieskiej), Laughton świetnie wykończył sam na sam. W OT też sporo pecha. Mayfield złamał kij, poszła kontra, zamieszanie, wycofany krążek, Provorov najechał i pum, mamy g7. Ciekawe czy Trotz zmieni bramkarza przed ostatnim meczem. Ja jestem za tym, żeby wyjechał Greiss, bo Varly, krótko mówiąc, dwa ostatnie mecze bez szału. Ale nerwy się szykują w nocy z soboty na niedzielę... A wcześniej oczywiście trzymanie kciuków za Lawinę i Orki
  40. 3 polubienia
    O co Wam chodzi? Wasz były(?) kumpel nietrafnie was podsumował? Pewnie, że podał najbardziej skrajne wypowiedzi, ale reszta płynie tym samym brudnem nurtem, tylko się bardziej kontroluje. Nie wiem, chyba jedynie barcalover i może Ely próbują jakoś racjonalnie podejść do sprawy.Policjant strzelił kolesiowi z bliska w plecy 7 razy. To jest sprawa nie do wybronienia.
  41. 3 polubienia
    Ciekawe czy gracze mieliby jaja, aby zejść z parkietu kiedy na trybunach siedziałby 15 tys ludzi i czekało na mecz. Fajnie tak sobie nie grać, jak pusta hala, pandemia wszystko usprawiedliwi, ale w innej sytuacji nie byli by do tego zdolni.
  42. 3 polubienia
    tera Murray jest goat Mitchell idzie w odstawkę
  43. 2 polubienia
    I po przeczytaniu tych wszystkich dyskusji musiałeś użyć kolejnego inwektywu ? To co napisałeś można obrócić? "Wdawać się w wielkie spory w polityce, gdzie ludzie osiągają sukces manipulacjami, kłamstwami masy ludzi bez żadnych konsekwencji. W koszykówce to rozumiem - mimo że gracze mają swoje poglądy, to jednak to co osiągnęli to efekt zwycięstwa loterii genetycznej jak i później wielu ciężkich i długich treningów.' Punkt widzenia zależy od pktu siedzenia, imo nie ma zbyt dużej róznicy. there is no right or wrong there is only popular opinion.
  44. 2 polubienia
    Ale żenada. Ten 'dunk' Jamyhala i akcja po tym pięknie podsumowuje ich.
  45. 2 polubienia
    Rozumiem Twoją narrację porównywania wszystkiego do reala i do 76ers 0-4 z Bostonem. To jest Twój argument na wszystko. Tylko, że to jest słaby argument i nieuczciwy. Łączą mnie z tą drużyny Embiid, który zagrał dobrą serię w beznadziejnie dopasowanej do niego drużynie, Richardson, który się starał a za 3 miał przyzwoite 36% będąc w sumie jedynym przyzwoitym strzelcem z dystansu i parę minut na mecz Korkmaza, który faktycznie nic nie trafił. Ciebie łączy tak samo mało z realnymi Toronto Siakam i VanFleet. I jak VanFleet zagrał dobrą serię ze słabymi Nets (z Bostonem mu już słabiej idzie) to Siakam zagrał bardzo słabo rzutowo zwłaszcza z Nets a jeszcze gorzej z Bostonem w której to serii głównie zawodzi. Jakiś dowód? Embiid rzucał w PO ponad 15 fta. Serio nie potrafisz sobie wyobrazić Embiida otoczonego strzelcami takimi jak Klay (co ma ACL do rzutu), LaVine (co ma pozycja do rzutu) RoCo 50% za 3 w PO nie rzucające go lepiej niż w otoczeniu Harrisa 13,3% za 3 czy Horforda 0 trafionych 3jek w czterech meczach? To nie wiem za bardzo czy chcesz sobie to wyobrażać. A to nie trafianie Embiida to 60 TS czego specjalnie nie chcesz zauważyć. Nie będę się Klayem z nim ścigał w kontrach, mam do tego lepszych wykonawców. W HCO odpuszcza go za 3 a wjazdy kieruje na jego słabszą rękę. Wystarczy mądra obrona Klaya i bardzo dobry zespół w help Defence oraz rim protektor.
  46. 2 polubienia
    No niby usprawnienie jest, ale dopiero po trzech czy czterech komentarzach innych userów - wiec traktuje to jako adjustment po trzecim-czwartym meczu
  47. 2 polubienia
    zdumiewa mnie twoja agresja wobec Ignazza. nazywanie go bufonem też, bo akurat spokojnie, bez żadnej pychy, tłumaczy swój punkt widzenia, mimo że jest przez tyle osób atakowany.
  48. 2 polubienia
  49. 2 polubienia
    Może znęcanie się nad zwierzętami? Albo ludobójstwo?
  50. 2 polubienia
    lol, oglądałeś Last Dance? Bo te trójki co MJ tam rzucał, to były takie, że stał sam na linii i myślał "c***, odpalam", a jego obrońca się patrzył z opuszczonymi rękami dwa metry dalej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.