Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 13.12.2021 uwzględniając wszystkie działy

  1. 4 polubienia
    Zna perfekcyjnie swe ciało na tyle, że wie na ile sobie pozwolić i jak regenerować się optymalnie. Powiedział: "Spałem od północy do 8 rano. Wstałem, zjadłem śniadanie i znowu poszedłem spać od 8:30 do 12:30" James został najstarszym zawodnikiem w historii, który zanotował triple-double (36 lat i 346 dni). Poprzednim rekordzistą ligi był Bryant (36 lat i 99 dni) Lebron mimo rozegrania zaledwie 16 z 28 meczy RS jest w czołówce graczy sezonu z meczami 30+ pkt.(8 meczy) Lepsi od niego tylko Durant (11), Young (11), Tatum (10), Giannis (9), Curry (9). Ale oni grali więcej meczy. Średnia punktowa Lebrona obecnie to już 26,1 pkt czyli wyższa niż przy dwóch ostatnich sezonach w Lakers.
  2. 3 polubienia
    Ludzie litość czy wy myślicie, że wszyscy żyją simka 24h i siedzą tyle na forum? Co sezon ta sama śpiewka, że za długo ile można etc. Draft wystartował oficjalnie tydzień temu a my kończymy już w sumie pierwszą rundę. Nie wiem co byście zrobili jak by teraz występowały sytuacje sprzed kilku kilkunastu sezonów (przez 3 dni draft stał bo nie poszedł normalny wybór ani autopick).
  3. 3 polubienia
    Spurs - Clippers SAS in: 1st SAS 40 (1-7) SAS out: 1st BOS 36 Clips out: 1st SAS 40 (1-7) Clips in: 1st BOS 36 @SzuLcU Spurs - Pacers SAS in: Young, Andersen, Vasquez, Carroll, 1st SAS 40 (8-29), 1st Ind 38, better 1st Ind/SAS 39 SAS out: Love, worse 1st Ind/SAS 39 Ind in: Love, worse 1st Ind/SAS 39 Ind out: Young, Andersen, Vasquez, Carroll, 1st SAS 40 (8-29), 1st Ind 38, better 1st Ind/SAS 39 @elwariato
  4. 3 polubienia
  5. 3 polubienia
    Jest niedziela, godzina 17, pogoda nie sprzyja do grania w piłkę xd, ale do oglądania już jak najbardziej, warszawska legła znów poległa (odwróć tabelę... xd), więc humorek dopisuje, siadam szybko do kompa i puszczam na forum przekaz dla Was. A z jakiego to powodu? Zbliża się koniec pierwszego trymestru, za chwilę zaczną się „przepychanki” i chcę przedstawić własną perspektywę tego, co się dzieje. W zeszłym sezonie nie miałem szans o nic powalczyć to i raczej spokojnie obserwowałem, co się dzieje, mocniej się nie przejmując, tym co mi się nie podoba. Ale obecnie rozpocząłem nowy etap w tej gierce. Z wpisami niektórych osób zgodzić się nie mogę i podzielę się swoimi spostrzeżeniami na ten temat. Pod lupą ląduje Zachód, a konkretnie grupa, która najbardziej mnie interesuje, czyli zespoły 5-12. Od razu mówię, że to nie będzie typowy ranking, ale bardziej skoncentruję się na problemach tych zespołów i nawiążę od razu do opinii niektórych osób na temat mojego zespołu. Zacznijmy od przeglądu zespołów. Houston: Na papierze naprawdę mocne s5. Głębia wielkim atutem nie jest. Naliczyłem tu 8 zawodników, którzy mają regularne minuty i odgrywają ważną rolę w swoich zespołach w rl (Beal, Bam, Brown, Rozier, Nance, Hart, Plumlee, Markieff). Są jeszcze Rondo oraz Ish Smith, ale oni już mają trochę problemów z regularnym graniem. Reszta to absolutnie tylko liczba w rosterze jak na razie. Przejdźmy do problemów. W moim odczuciu można powiedzieć o dwóch rzeczach. Beal jest na razie cieniem gracza z zeszłego roku (on i tak da swoją wartość, jednak jest liderem tego zespołu i jego słabsza forma może być odczuwalna, tym bardziej, że tu nie ma typowego PG w s5 i to pewnie Beal odgrywa tę rolę). Druga rzecz to oczywiście poważne absencje. Liczę, że te ~7 meczów (1/4 trymestru) to już zauważalna nieobecność dla zespołu. Jak to wygląda w Houston: Brown (14-15 absencji), Bam (10), Rozier (9), Hart (7), Plumlee (8), Markieff (18). Katastrofa. Trzech starterów I dwóch ważnych rezerwowych tyle nieobecności. Ale dramat to się zaczyna na dobrą sprawę w końcówce trymestru, gdzie w jednym czasie wypadają Bam i Plumlee, a w tym czasie nieobecności w kilku spotkaniach odnotowali też Brown, Rozier, Hart i jeszcze Ish, a nieobecny cały czas jest Markieff. Tu będzie problem, żeby w tym czasie w ogóle piątkę grywalnych zawodników do gry skompletować (Rondo, Beal, Nance – no są takie mecze, od biedy dołączy Nwaba na trochę minut), nie mówiąc już o ławce… Mam wrażenie, że Houston to największe rozczarowanie pierwszego trymestru u nas, oczywiście powód jest oczywisty (zdrowie), no i skończą bardzo nisko. Memphis: Z pozytywów. Sprowadzenie Draymonda. Barton gra dobry sezon. Edwards się bardzo fajnie rozwija. Ale reszta to już niestety słabizna. Sorki, jeszcze oczywiście Lee się przyda oczywiście, bo ma regularne minuty w rl Warriors. Lamb i Bates-Diop już ze sporymi problemami w swoich klubach. No niestety, taka grupa to raczej nie ma szans na walkę nawet o play-in w tym roku. Dwóch centrów (DAJ i Gibson) to spory niewypał. Payton się nie łapie do rotacji rl Suns, Culver w rl Grizzlies, a Marshall w rl Pels. MPJ dobrze wiemy co się stało. Fultz nadal nie gra. Ten zespół ma ogromne luki. Brak PG, ogromne problemy na centrze (no nic, najlepiej jakby Draymond fulltime w trzech rolach grał w sumie, jako PG, PF i C). Atak ma ciągnąć duet Edwards+Barton, który wsparcia praktycznie nie ma (może Lamb, ale on w rl ma spore problemy z grą, co zaważy na ocenie jego osoby). Oprócz MPJ i Fultza to z absencjami nie najgorzej, bo tylko Lee i Gibson w miarę zauważalna liczba (po 6). Ciężko to widzę. San Antonio: To nie jest najmłodszy zespół w lidze? Najstarsi Murray i Collins, odpowiednio 25 i 24 lata. Reszta to już sami małolaci i to raczej nie talenty z wysokiej półki. Żadnego weterana w składzie… Co do stanu obecnego. Trzeba docenić rozwój ww. Collinsa. Murray też zrobił postępy i pewnie na tej dwójce ignazz będzie budował przyszłość. To już są mocni gracze, ale całościowo patrząc to jeszcze nie jest czas tego zespołu. Oni w pojedynczych spotkaniach napsuć krwi mogą wielu zespołom, ale w tym roku nie namieszają. Sam ignazz chyba spokojnie obserwuje i się nie nastawia na jakąś walkę, ale są perspektywy na rozwój w kolejnym sezonie (dojdą prawdopodobnie dwa wybory z loterii + spada ogromny kontrakt DAJ z dead money). Od tankerów będą lepsi znacznie, więc skończy się to pewnie pickiem w podobnych okolicach jak rok temu (no chyba, że loteria tym razem dopisze). Ale patrząc na to, jak ignazz rozegrał ostatni draft to i tym razem pewnie coś wymyśli. No Wagner muszę przyznać mi się podoba. Pamiętam, że kilka osób krytykowało, że to tylko roles itd. Brawo za ten wybór! Oklahoma: Drużyna, o której w czasie offseason chyba najgłośniej było w całej lidze. Sorki Eld, ale co tam się działo u Ciebie. Jeden wielki chaos. Ale do rzeczy. Na papierze oczywiście fajny team z szerokim składem (Shai, Powell, OG, Randle, Capela, Brook, B. Brown, Mills, Burks, Lou, Neto, A. Holiday, Reid). Niemniej, sporo problemów tu było. Najpierw o absencjach. Lopez cały trymestr z głowy. OG praktycznie połowa trymestru. Brak tego drugiego trochę komplikuje sprawy, bo w składzie jedyny grywalny PF to Randle, który w takim przypadku będzie musiał grać chore minuty, a ławka to już pewnie z przymusu ustawienia z graczami, którzy grają jednak na niższych pozycjach (od biedy jakiś Roby wskoczy na trochę). Przejdźmy do oceny gry. Niestety liderzy zespołu na razie notują regres w swojej grze. Randle jest cieniem siebie z zeszłego roku. Pojawiają się nawet opinie od niektórych kibiców, że cancerował wiele meczów rl Knicks w tym sezonie. Młoda gwiazda tego zespołu, czyli Shai też nie zachwyca (słabo ten jego rzut wygląda), choć ofc, tutaj lepsze otoczenie niż w swoim zespole w rl, więc lekką poprawkę na to trzeba wziąć. Capela to również nie jest poziom z zeszłego roku. W s5 brakuje typowego PG, co w sumie nie wyjdzie na zdrowe SGA. Mam wrażenie, że ten zespół, i w ofensywie, i w defensywie (Randle słabiutko broni, są opinie, że nie wkłada tyle wysiłku w grę, co rok temu, Capela to nie poziom z zeszłego roku i ciężko będzie łatać, wypada jeszcze OG) może mieć swoje problemy. Jeszcze w ramach ciekawostki. Najważniejsi gracze tej drużyny występują w rl, w drużynach, które raczej zawodzą dotychczas. Randle (Knicks, bilans na minusie), Capela (Hawks, 0.500 na ten moment, poniżej oczekiwań jednak), Powell (Blazers, bilans na minusie), Shai (Thunder, mimo wszystko tendencja wśród ludzi jest taka, że raczej gracze z tankerów „obrywają”), OG (Raptors, do kontuzji miał 7-8 bilans, w sumie nie wiem czy to zaskoczenie, ale no team przeciętny jednak). Szału nie ma… Golden State: Pisząc o tej drużynie, oczywiście nie można nie wspomnieć o tym, co mogło tu być, gdyby nie doszło w offseason do poważnych wymian. Ale co się stało to się nie odstanie. Widzimy tu nowy zespół, który ma naprawdę dobrych graczy, ale niestety głębia składu nie istnieje. Tu jest 7 grywalnych graczy. LaVine, który przejmie pałeczkę lidera od Stefka + Sabonis, Ingram, Ingles, Green, Dort, Noel. Jako 8 dochodzi fatalny Harkless, który w dodatku ostatnio wypadł całkiem z rotacji rl Kings. Reszty nie można rzetelnie ocenić i traktować jako grywalnych graczy, bo jednak zbyt mało grali w rl. No fatalnie, jeśli chodzi o głębie to wygląda. Dodajmy do tego, że absencje też ich nie oszczędzają. Ingram i Green (po 7 meczów, z tego widzę, że w okresie g8-g10 nakładają się te nieobecności). Noel pół trymestru stracił. Tyle meczów grać w 5-6 zawodników praktycznie (na siłę się naciągnie kogoś jeszcze, typu Richards, ale na niezbyt znaczące minuty)? No sory, musi się to odbić na wyniku. Drużyna ma też swoje słabości w moim odczuciu. Jest kilku graczy, co dobrze czują się na koźle, ale brak jednak typowego PG w tym zespole. Obrona też pod znakiem zapytania. Ingram na PF jako wsparcie dla grającego na centrze Sabonisa (nawet przy jakimś progresie Sabo to dobrze to nie wygląda)? Green, Ingles to już zaawansowani wiekowo gracze, już nie ta jakość w defensywie (trzeba też dodać, że to już są gracze na ~24-25mpg maksymalnie). Jest jeszcze pasujący tu bardzo dobrze Dort, a także Noel, który jednak miał swoje problemy zdrowotne, jest kolejnym zawodnikiem na (w przybliżeniu) dwie kwarty w meczu i tak naprawdę, poza jakimiś tam pojedynczymi występami na początku sezonu, również nie zachwyca i jest non-factorem w ataku. Dopasowanie do Sabo też nie najlepsze, więc bardziej go tu widzę w tych meczach, kiedy jest dostępny, w większości jego minut jako backupa po prostu. Phoenix: Kolejny zespół, którego GM stawia na stabilność. Nie ma tu na razie gwiazd, ale jest to grupka dobrych graczy. Dinwiddie, Bane, Bogdan, Barnes, Harris, Jaren, Thybulle + fajny rookie Giddey. Z graczy, którzy mają stałą, zauważalną role tylko JaMychal Green jeszcze, ale on wygląda akurat fatalnie. Bardzo brakuje w tym zespole głębi. Pojawiają się absencje, Bogdan (8 meczów), Thybulle (7), Tobias (9) i jest problem, tym bardziej, że w trzech meczach nieobecności Tobiasa i Thisse’a się pokrywają, a w jednym spotkaniu Tobiasa i Bogdana. W zasadzie nie ma kim ich zastąpić, bo reszta rosteru to gracze mający ogromne problemy z grą w rl, no ale będą musieli grać. Jednak największy problem tego zespołu jest pod koszem. Jaren, gdyby mógł grać jako fulltime center to w rl byśmy to widzieli, a on jako center gra bardzo mało. JaMychal to słabiutka opcja nawet na backup na ten moment. Harris i Barnes to tweenerzy, a nie gracze podkoszowi, więc też nie są opcją, żeby być wsparciem pod koszem. Z perspektywy czasu, szkoda oddania dziadka Horforda rok temu, głębi może dalej, by nie było, ale byłaby bardzo fajna 8-osobowa (przy zachowaniu zrowia ofc) rotacja pod kątem playoffs bez luki na bardzo newralgicznej pozycji. Co do graczy jeszcze. Dinwiddie fajnie zaczął sezon, jednak im dalej w las, tym gorzej to wygląda. Rola backupa dla Giddeya na start kariery to bardzo fajna opcja. Zwiększyła się rola Bane’a w rl Grizzlies i utrzymuje bdb efektywność, potrafi coraz częściej brać trudne rzuty na siebie. Cieszy mnie to bardzo, że się rozwija! Miał trochę problemów w grze obronnej, zresztą jak większość graczy rl Grizzlies, ale ostatnio wygląda to lepiej. Tobias sporo opuścił i forma na razie nie jest optymalna (nie siedzi mu trójka). Jaren poniżej oczekiwań, szczególnie na początku sezonu, ale on już rośnie i będzie rósł, a przebłyski pokazuje cały czas. Podsumowując, kolejny zespół z poważnymi problemami, jeśli chodzi o głębię składu, zespół z dość poważną luką w składzie w moim odczuciu. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Teoretycznie jest spore pole manewru, jeśli chodzi o wymiany, tylko z drugiej strony tak sobie myślę, że to nie będzie wcale łatwo handlować, szczególnie w trakcie sezonu, bo tu może nie być chętnych, żeby przyjmować do siebie graczy bez przyszłości w lidze (czy z bardzo wątpliwą przyszłością na ten moment), którzy mają jeszcze, co najmniej dwa lata umowy, a nie są to minimalne kontrakty. Kontrakt Greena też zrobił się kiepski niestety. Sacramento: Bardzo szeroki na papierze zespół. Na obwodzie: Schroder, Rubio, Clarkson, KCP, Harris, Milton. Skrzydło: Morris, T. Young, Bazley, Prince. Pod koszem: Gobert, Bjelica. Cenię ten zespół za stabilność, solidność i właśnie tę głębokość, jednak wyraźnie czegoś im brakuje, żeby zrobić krok w przód. To zespół z gatunku: wysoka podłoga - niski sufit. Oni wielkiego bilansu nie zrobią, a mam wrażenie, że jakimś pojedynczym ważnym spotkaniu czy serii, mieliby problem, żeby przechylić szalę na swoją korzyść. Ale przejdźmy do konkretów. Jeśli chodzi o zauważalne absencje to przede wszystkim duet Harris+Morris. Pierwszy stracił pół trymestru, drugi nawet trochę więcej, bo 16 meczów (a jak gra to widać, że forma nie najwyższa). Kolejny Milton na ten moment 5 nieobecności, więc stosunkowo mało, a i tak nie jest podstawowym zawodnikiem raczej w tej układance. Kings mają głębię, więc na oko ma kto wypełnić lukę po Harrisie (KCP pewnie zostanie przesunięty na trójkę) i Morrisie. Minus jest taki, że to jest dwóch z trójki czołowych shooterów z tych podstawowych zawodników. Może tego braknąć, bo jednak najlepiej, by było, żeby Gobert miał obok siebie czterech graczy z rzutem, w tym przynajmniej trzech bdb shooterów. Co do zawodników. KCP oczywiście fajny roles, dobre wzmocnienie. Rubio pokazuje, że mimo słabych %, można mieć fajny wpływ na grę, choć zaczyna być widoczna zadyszka u niego. Schroder się poprawił względem gry w rl Lakers, ale jako 1 opcja ataku to mnie zupełnie nie przekonuje. No i też w podstawowym zestawie (wydaje się, że Schroder-KCP-Harris-Morris-Gobert) jako jedyny ballhandler to trochę meh. Clarkson jest słaby. Naprawdę ciężko tu będzie z atakiem. Rezerwowi skrzydłowi nie zachwycają krótko mówiąc, raczej nie wyklarował się jakiś główny zmiennik za Morrisa, więc chyba przyjdzie grać rotacją na trzech graczy po prostu i jechać na intensywności (może ten Nnaji dostanie jakieś minuty, chociaż on na tyle mało zagrał w rl, że jednak nawet mimo przebłysków, ciężko będzie go poważnie traktować na większych minutach). Bjelica fajny jako backup dla Goba oczywiście. Ogólnie jeszcze nawiązując do tego zespołu. Wydatki są spore, nieadekwatne do jakości. Nie wiem jak tam z finansami stoi Sacramento, ale wydaje mi się, że jakiś etap się kończy, ten zespół zacznie niestety tracić i po tym sezonie raczej będzie się trzeba zastanowić nad jakąś przebudową. Last Dance? LA Clippers: Nie, to nie jest szczyt rankingu. Kolejność opisywania zespołów była przypadkowa, a teraz czas na klamrę tej części wpisu, czyli napisanie, co tam u mnie słychać. Za dużo tu pisał nie będę, bo od tego będą raczej opisy. Do rzeczy… Moi Clippers to zespół z dobrą głębią w tym roku. Aż 12 zawodników grających regularnie spore minuty w swoich zespołach, w rl. Garland, Cade, KPJ, NAW, Fournier, Langford, Wiggins, Javonte Green, PJ Washington, Robinson-Earl, Vucević, Dedmon. Mam w składzie ważnych graczy z: top2 zespołu ligi (Warriors), innych mocnych zespołów (Bulls, Heat, Cavs), z zespołów, z realnymi szansami na playoffs (Hornets, Celtics, Knicks jak się ogarną). Fajnie to wygląda pod tym kątem (szczególnie jak się porówna, co było u mnie w zeszłym roku). Garland obrał kurs na ASG, kapitalny jest. Co wejdę na forum to na skrzynce oferty, zapytania o niego. Wiggins gra życiową koszykówkę. Mam fajnych rookasów i wiele innych rzeczy, ale to już szerzej przy okazji opisów. Ale przejdźmy też do negatywnych akcentów. Zauważalne absencje moich podstawowych podkoszowych w tym samym okresie. Vucević nieobecny przez covid w 7 meczach, PJW stracił praktycznie połowę trymetru. KPJ jeszcze 6 meczów. Cade zaczął też sezon z opóźnieniem i stracił kilka gier. Na pewno bolą nieobecności moich dużych, ale rotacja jest na tyle szeroka, że nie będę musiał grać ważnych minut (sporadycznie coś tam mogą dostać Goga czy Winslow na przykład, żeby chwilę pobronić, ale nic ponadto) zawodnikami, którzy w rl nie wąchają prawie parkietu, bo mam regularnie grające zastępstwo na każdej pozycji. Jeszcze w sumie dobrze się zgrały takie rzeczy, jak dobra dyspozycja JRE akurat w czasie nieobecności Vucka i PJ, a także dość fajny terminarz, więc powinienem przetrwać to nie najgorzej (w opisie na pewno to przeanalizuję dokładnie, żebyście widzieli, generalnie mam fajny terminarz w tym trymestrze, co też będzie na plus). Z negatywów od strony sportowej. Vucević przede wszystkim. Forma rzutowa strasznie słaba i on sam jest tego świadomy. Post upy, haki, które zawsze wpadały, teraz zazwyczaj są za krótkie. Półdystans z okolic 45%, spadł minimalnie poniżej 40%. Trójka okolice średniej ligowej, więc w sumie nie ma tragedii, jednak regres odczuwalny. Ale overall było też sporo dobrego od niego w tym trymestrze, co przedstawię już innym razem. NAW to spory zawód, ale przy mojej głębi będzie ciężko o minuty tak naprawdę. Niemniej, zdecydowanie lepiej mieć w głębi składu gracza zawodzącego w dużej roli, w rl, niż graczy, którzy prawie w ogóle nie grają, czy nawet nie ma ich w rl, bo i takich przypadków sporo w naszej gierce. KPJ przerosła rola, którą mu narzucono w rl. Też na pewno oberwie od większości, ale w moim zespole będzie miał głównie inną, mniejszą rolę, lepszy zespół. Fajnie, że w obronie się rozwija i ze swoim rozmiarem, długością i fizycznością daje mi naprawdę dużą uniwersalność pozycyjną. W jego talent nie tracę wiary. Cade też miał sporo pecha i swoje problemy na starcie, na pewno też przyjdzie krytyka, ale to bardzo duży talent, tak czy siak, on tu będzie ważnym i cennym graczem. Na razie starczy. W opisie swojego zespołu po T1, z pewnością rozwinę wiele kwestii. A teraz lecimy do podsumowania całości… ………….. Małe grono osób wrzucało tu swoje rankingi, opinie. Był podział na tiery. Z grubsza wynikało z tego, że jest wyraźny podział na zespoły 5-9 oraz 10-12 na zachodzie. Clippers byli tym 10 zespołem, a za ich plecami Grizzlies i Spurs. No niestety nie mogę się zgodzić. Myślę, że dostarczyłem wiele informacji, że tak naprawdę każdy zespół ma swoje problemy, słabości, kilka z nich większe od Clippers. O ile się zgadzam, że Grizzlies i Spurs trochę odstają, o tyle, jak już wrzucać jakiś trzeci zespół bliżej tego towarzystwa to będą to Rockets… tak, tak, właśnie Rockets. Ja wiem, że tam jest bardzo dużo talentu na papierze, nawet na top4 konferencji, ale nie ma szans, żeby przeskoczyli swoje ogromne problemy. Mocno pechowo się to dla nich ułożyło i skutki powinny być okropne. Tak więc, widzę swój team spokojnie w tierze 5-9 po tym trymestrze. Jestem świadomy swoich problemów, ale problemy ma każdy, o czym wyżej pisałem. Jednak jestem świadomy również swoich atutów, na których skupię się na pewno w opisie. Nie analizowałem jeszcze terminarzy innych drużyn, ale u mnie z pewnością działa to na plus. Po krótce, nie jest on zbyt trudny + zdecydowaną większość meczów gram u siebie w tym trymestrze. To musi być atut. W mojej opinii tabela będzie niezwykle płaska po tym trymestrze. Nie ma szans, żeby z tej grupy ktoś wyraźnie odskoczył. Tu każdy ma tak naprawdę szanse zarówno na bycie, na playoffowym top6 miejscu, jak i może zamykać tę stawkę 9 drużyn, ale różnice będą minimalne. Mocno plusowych bilansów tu nie będzie. Jeszcze jedna kwestia. Uważam, że szeroka rotacja, głębia składu (w ramach przypomnienia, liczę tu graczy, którzy rzeczywiście w rl grają regularnie, znaczące minuty) to musi być atut w naszej gierce. No sory, ale to jest właśnie przewaga względem przeciwników w rs. Natomiast zespoły, które mają w tym aspekcie ogromne problemy (nawet jeśli talentu mają bardzo dużo) będą traciły, szczególnie w kolejnych trymestrach. Nie może być tak, że oramy w 7-8 (a jeszcze dochodzą absencje) zawodników i nie odbija się to w jakimś stopniu na wynikach. Ja na pewno będę sobie skrupulatnie notował, jak to wygląda u nas, zespołom z szeroką kadrą należy się bonus, jak psu buda. Kończąc, łatwo się domyślić, jakie teamy widzę w top4 Zachodu, ale jeszcze muszę się zastanowić, jak te miejsca ostatecznie rozłożyć. Niemniej, na pewno nie będzie tu sytuacji, o której wspominał january, w stylu, że idzie na jakieś 23-5. No nie, zdecydowanie nie widzę aż tak dobrych bilansów w czołówce u nas. Szykuje się naprawdę płaska tabela po T1. .... ps. Nie obrażajcie się, nie bombardujcie pretensjami, bo ciężko będzie siedzieć i odpisywać na wszystko. Poświęciłem trochę czasu (a w sumie zbyt dużo go obecnie nie mam i mogłem, co innego porobić) i przedstawiłem własny punkt widzenia, myślę, że obiektywny. Wyszedł trochę tasiemiec, ale mam nadzieję, że ciekawy. Miłego czytania. Pozdro!
  6. 3 polubienia
    Netflix i Amazon to rak. W sumie nic na nich nie ma, jak dla mnie poziom seriali znacznie spadł od pojawienia się streamingu. Najgorsze jest to, że nawet nie ma starych seriali więcej i w sumie jak ktoś chce cokolwiek obejrzeć, i tak wraca się do torrentów
  7. 2 polubienia
    Przecież on już w reprezentacji grał.
  8. 2 polubienia
    gdzieś też mignął mi stat, że Nuggets z Jokiem na boisku mają 2 atak i 2 obronę, niesamowite jest to jakie on robi postępy z sezonu na sezon,gdy w zasadzie każdy może poza Giannisem ma swoje lepsze i gorsze momenty jak ktoś jeszcze nie widział show, które Gruby dał ostatnio w San Antonio to wypada nadrobić
  9. 2 polubienia
    ma matkę Polkę, która go samotnie wychowywała u nas, w Małym Imperium fajnie się patrzy na tego dzieciaka jeszcze tu kilka opinii:
  10. 2 polubienia
    Nie myl pracy z dyżurami
  11. 2 polubienia
    @ely3 też myślałem w 3k przy plus 10 że już po meczu Sixers są o Lillarda od wielkich rzeczy. Ciekawe czy Dame to widzi i ma jakiś wpływ na to gdzie go wytrejduja A i swoją drogą Draymond miał problemy z faulami ale co gość siłowo potrafi ustać takiego kogoś jak Embiid nie dać się przepchnąć w paru oczywistych sytuacjach gdzie kogokolwiek innego przepycha jak szmatę To wow po prostu
  12. 1 polubienie
    @memento1984 Nie intereusje mnie Okoro. To, co fani NBA uważają za asset/dobrego zawodnika często się różni od tego, jak jest w rzeczywistości, więc to może jeden z tych przypadków. Możemy nawet założyć, że THT jest niesamowicie przereklamowany (jest), idc.
  13. 1 polubienie
    Tia, ciagle tylko slychac jaki to z niego nie “target”, niedostepny a gosciu jest ledwo 40%FG i 27% 3pt grajac w druzynie z Panem koszykarzem Lebronem. fajnie, ze go dziennikarze sympatyzujacy z LAL pompuja ale badzmy powazni. btw zrob experyment - wstaw tam Okoro (te same staty i wiek) i powiedz mi jaki to gruby “target” for as many as 7 teams, “ciezko do wyjecia”
  14. 1 polubienie
    Przestawił też zegar i często sypia na meczach. To te cykle sterydowe?
  15. 1 polubienie
    No ale jakie to ma znaczenie, skoro ostatecznie wychodził i grał? A Lakers lubią trzymać gwiazdy na injury report, żeby w razie czego móc je posadzić bez ryzyka, że liga im wlepi karę. Grantem są faktycznie zainteresowani.
  16. 1 polubienie
    Faktycznie RPA to prawdziwa utopia w porównaniu do Polski
  17. 1 polubienie
    Lara Fabian jest potworem. Nie znałem.
  18. 1 polubienie
    Niby WHO już zdążyła się kilka razy skompromitować. Tyle, że poszczególne warianty (serial loki ) znacząco się od siebie różnią parametrami (R) a niektóre powodują inny obraz kliniczny. Inny obraz to z kolei w nomenklaturze lekarskiej nowa choroba vide sepsa itd. Tak więc do końca pozostanie przy wariantach bez nowego nazewnictwa choroby, może być najmniejszym złem. To po prostu pierwsza (chociaż hiv było wcześniej) zmiana rezerwuaru wiremii na ludzi, która mutuje mniej niż grypa i hiv, ale znacząco zmienia parametry. Przeważnie pandemie trwały 2 lata, ale tutaj mamy nowy patogen, a zamknięcia i ddm zmniejszyły transmisje (i śmiertelność też), więc pewnie się jeszcze trochę poczeka. Mamy pecha jako pokolenie. Płuca mają to do siebie, że znajomy palacz dowiedział się o nowotworze w ostatnim stadium, żyjąc z nim latami bez objawów. Co prawda szybko się regenerują, ale niekoniecznie dają objawy choroby.
  19. 1 polubienie
    @Mar - aż musiałem sprawdzić czy wszystkie komórki w xlsie się zgadzają, ale wygląda na to, że faktycznie miałeś zajebisty tydzień
  20. 1 polubienie
  21. 1 polubienie
    sam się wystawiasz pisząc takie rzeczy, wiedzac, że jesteś na cenzurowanym, natomiast jeśli masz zły dzień, to może nie próbuj na przyszłość polepszać go sobie dyskusjami o cba? "nie jesteś stroną" - nie bądź śmieszny, nie oczekuje od Cb c*** wie czego, ale nie musisz na każdym kroku udowadniać jakie to masz wyjebane jajca na krytykę czas ochronny elfów dawno się skończył
  22. 1 polubienie
    Dobrze, że ktoś z uznaną renomą mówi otwarcie, to co dla mnie jest oczywiste. Wielokrotnie mówiłem o tym czemu Davisa nie traktuje jako pełnoprawnego superstara, a bardziej super-elite rolesa, także nie chce się powtarzać. Jednak jako uzupełnienie bardzo mocnej układanki przy optymalizacji jego skillsetu, a ma do tego w BeGM Mavs warunki powinien wyglądać dużo, dużo lepiej.
  23. 1 polubienie
    na przyszłość życzyłbym sobie jednak abyś zaprzestał sugerowania zrywania dealów tylko dlatego, że znowu czegoś nie wiedziałeś i jeszcze to boldem podkreślasz
  24. 1 polubienie
    To nie beGM Tutaj to nie zadziała
  25. 1 polubienie
    Lakers: moim zdaniem realnie pakiety moga zlozyc Pacers i Cavs, z czego Pacers maja wszystko lepsze (Levert, Sabonis!) od Cavs budujacych pakiet wokol Love'a. Tylko po co Pacers Simmons, chyba ze ida w picki i prospekty - to moze 3-way IND-CLE-PHI : )
  26. 1 polubienie
    Lakers. XD Pacers w sumie ciekawa opcja pod względem desperacji, ale pod względem fitu to już not so much, Blazers to opcja od lata, która się nie zmaterializuje, a reszta meh.
  27. 1 polubienie
    No przecież oni wyjaśniają że to są pacjenci którzy powinni leżeć w szpitalu nawet gdyby nie mieli covida bo chorują na coś innego. W sensie kto wymyślil alfabet grecki czy kto wymyślił że od liter tego alfabetu będą nazywać mutacje?
  28. 1 polubienie
    To była naprawdę głośna sprawa polityczna w Rzeszy i Kimmich nie miał dobrej prasy. Mówię o nagonce medialnej, czy "normalni" ludzie mówili co innego, pewnie tak.
  29. 1 polubienie
    i nazw.. nie zapominajmy o nazwach delta, omikron mówię Ja czekam na odmiane marsjańsko- peruwiańską, przyjmę wtedy 10 dawek szczepionki, przypominające, utwierdzające, nawet uśmiercającą.
  30. 1 polubienie
    Kimmich to akurat nie miał żadnych objawów i dopiero profilaktyczne badanie płuc wykazało nacieki.
  31. 1 polubienie
    Wypier.... Koelner z tym lajeczkiem, bajzel robisz a no i potwierdzam
  32. 1 polubienie
    @julekstep @SlaKB @Krzemo Powinniście wprowadzić Z MIEJSCA przepis jak w BeGM zwany u Nas "Batum rule". Zawodnik przez bodajże pół sezonu nie może wrócić do wytransferowanego klubu. Ucięto by te krętactwa raz na zawsze.
  33. 1 polubienie
    Ale ja nie zaprzeczam, po prostu z taką "pomocą" od Bottasa jaką dostał Max od Checo to zamiana pozycji w Abu Dhabi nie miałaby znaczenia.
  34. 1 polubienie
    Deal Spurs - Pacers - dawno nie było
  35. 1 polubienie
    Z ciekawości , jak Ty pracujesz tyle godzin w roku, to gdzie znajdujesz czas na jakiś serial, film czy mecz NBA, cokolwiek nie mówiąc o śnie? Brałeś praktyki z zarządzania czasem?
  36. 1 polubienie
    @Kubbas, poniekąd miałeś rację parę tygodni temu, tzn. z nieskreślaniem LeBrona, trochę to zajęło, ale z biegiem sezonu fizycznie faktycznie wygląda jak przed tą kontuzją z poprzedniego sezonu, sam mówił o tym ostatnio, więc jak będzie zdrowy to powinniśmy dostać chociaż jeszcze jeden fajny sezon.
  37. 1 polubienie
    To nie muszą być sprzeczne informacje ale covida miał na pewno i to chyba dwa razy. A z tego co czytam to zszedł z powodu silnego kaszlu.
  38. 1 polubienie
    Pelicans idą na 4 sezon poza play in z rzędu po tej wymianie także gratuluję ustawienia sobie poprzeczki.
  39. 1 polubienie
  40. 1 polubienie
    Nie no nie ma tak, nie liczę tych cieniasów poniżej 40
  41. 1 polubienie
    10! Tylko w dziesiątej musieliby się przestać opierdalać liderzy
  42. 1 polubienie
    Solaris- . Kiedy Poznań ogłosił przetarg na ponad 100 autobusów to zmusił zwycięzców Man i Neoplan by postawili fabryki wokół Poznania.. Man postawił montownie, Neoplan z jakiegoś powodu wszedł w spółkę z rodziną Solange która negocjowała przetarg. Oni pracowali dla Neoplana kilkanaście lat. Znali firmę i rynek od podszewki. Kiedy Man kupił Neoplana to w ramach zgody na fuzje musieli się pozbyc fabryki w Polsce. Solange kupiło od nich fabrykę. Ale ponieważ w wyniku fuzji miały być redukowane etaty w sprzedaży to szybko pojechali do ludzi których znali i kupili całą sieć sprzedaży Neoplana we Włoszech. Większość ludzi w Niemczech odpowiedzialnych za sprzedaż dalekobieżnych. Dużą częśc na Bałkanach i Beneluksie. Na dodatek Neoplan miał dużo wygranych przetargó które realizował Solaris. więc oni przez pierwszy rok mieli zapełniony portfel a w tym czasie szukali własnych przetargów. Oni kupili połowę sieci dystrybucji Neoplana. Jechali długo na tym ,ze są ex Neoplanem. Oczywiście chwała dla Solange ,że wykorzystali okazje i kupili szybko właściwych ludzi. Super też ,ze rozwijali własne biuro konstrukcyjne dzieki czemu zaczęli tworzyć własne dobre autobusy elektryczne. Na dodatek znając strukturę ceny Neoplana niemieckiego wiedzieli jak ustawiać ceny w przetargach by by minimalnie tańsi. Ta strategia sprzedawania dużo po minimalnej marży ( oni mieli kiedyś rok gdzie sprzedali za ponad miliard a zysk mieli niecałe 5 mln) skończyła się jak w Polsce ludzie zażądali podwyżek . Dla nich podwyżka spawaczom o 300 PLN na miesiąc była nie do przeskoczenia wiec sprzedali firmę Hiszpanom Solaris to fajna historia ale nazwanie tego zbudowaniem polskiej marki od zera to spore nadużycie
  43. 1 polubienie
    mozna tez zrobic interpretacje ala Deltus:
  44. 1 polubienie
    LeBron jest stary + gra i tak najlepiej z tej trójki, a w nast. tygodniach powinna być dalsza tendencja zwyżkowa. Westbrook jest stary i średni, ale prawie każdy mógł to przypuszczać. Davis nie jest stary i powinien być liderem, a jest past prime/coastuje od ponad roku.
  45. 1 polubienie
    to popatrz misiek czasem inne mecze i co może wyniknąć z takiego 'stnadardowego obijania żeber' (a.k.a wpierdalania się w bok kolana) -> szczególnie jak dramatyzujesz o tym że 'mogło dojść do tragedii' bo macho-Morrisek przy aktorzeniu za bardzo głową machnął o tu przykład podobnego wejścia, tylko że 5x lżejszego i nie poza grą: Kawhi nie gra do dziś. no ale jak w sporze Jokic-Morris bezmózgiem nazywasz tego pierwszego to chyba jednak nie ma co podejmować dyskusji cała liga Was wyśmiała i bardzo dobrze śmieszna pato-organizacja pseudo-gangsterów Mourning się przewraca w....gdziekolwiek tam jest
  46. 1 polubienie
    Amerykanie dbaja o to byśmy czasem nie kupili sobie czegoś użytecznego, dbają równiez o to by nam kasa w MON nie zalegala niepotrzebnie
  47. 1 polubienie
    Komunikat 55: --------------------------- Terminarz 1-szego trymestru: 20 XII do 26 XII godz. 23.59 opisy 27 XII do 2 I godz. 23.59 głosowanie 3 I do 5 I godz. 23.59 okienko transferowe
  48. 1 polubienie
    No i prowadzę tę swoją samotnę misję opisywania Jazz.. Nie wiem po jakiego grzyba Bev z Antem postanowili skrytykować Goberta jako obrońcę po meczu w którym dostali łomot 30 pkt.. Na dodatek jeszcze Edwards stwierdził ,że on nie wie dlaczego tak mało atakowali kosz bo Gobert to słaby obrońca.. Trochę się obawiałem tego meczu z 76ers. Nie dość ,że drugi mecz z rzędu to jeszcze Jazz kończyło mecz w Socie , leciało do Fialdelfii gdzie jest jeszcze różnica czasowa. Fizycznie mieli mniej niż 20 godzin pomiędzy meczami Ale Jazz tak naprawdę w drugiej połowie wyglądali świeżej od 76ers. Ogólnie Jazz w 4 kwartach robi demolkę. Wtedy przyspieszają zarówno w obronie i ataku i odjeżdżają. Joel wyglądają na zmęczonego walką z Hassanem ( rewelacyjny mecz w jego wykonaniu) i Gobertem ( choć ten miał problemy z faulami). Ja wiem ,że w 3 kwarcie poszedł do szatni Mitchell , który został graczem tygodnia na Zachodzie może w tym tygodniu znowu zdobyć ten tytuł. Jest w rewelacyjnej formie zwłaszcza jeśli rywale tak jak 76ers bronią dropem. W ogóle bronienie w ten sposób vs atak Jazz to samobójstwo...Jazz nawet przeciwko swichowaniu generuje sporo cyzstych pozycji za 3 a przy dropie to właściwie juz można dopisa trzy punkty po stronie Jazz Jazz miało 16 zbiórek ofensywnych a 76ers zebrało 28 po swojej.. Dominacja Jazz w zbiórkach , rzutach za 3 praktycznie nie dało szans Filadelfii. Jak wspomniałem Joel wyglądał na zmęczonego.. Drummond był fatalny i Niang musiał biegać jako center co nie kończyło się dobrze. Jazz więcej switc***e niż w poprzednich latach ( z wyjatkiem Inglesa który ogólnie nie rusza sie zbyt aktywnie w obronie choć 1 na 1 nadal broni przyzwoicie ale nie rotuje i Gobert musi często pokrywac jego lenistwo)
  49. 1 polubienie
    Chyba? Sto razy lepsza Prime KG to potwór ogólnie KG jako gracz patrząc na każdy aspekt gry był lepszy w każdym od Duncana No ale koszykówka to gra zespołowa
  50. 1 polubienie
    Nie ma już innego gif-a w internetach zią?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.