Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 05.09.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. 5 punktów
  2. 4 punkty
  3. 4 punkty
    wystarczy prześledzić jego twittera z ostatnich dni to można się załamać. facet o takiej pozycji mógłby stać się żywą legendą a przypomina faceta z ulicy , który pierdoli głupoty
  4. 2 punkty
    inteligencja jest przydatna i nic nie ma do wychowania. nie mam wysokich wobec niego oczekiwań ale nawet Ci przytoczeni przez Ciebie murzyni z gett potrafią się wypowiadać przynajmniej "neutralnie" w mediach, Gortatowi najprościej w świecie odpierdala.
  5. 2 punkty
    @Tecu łobuz no trudno: 7. Darius Garland next: @piotreksuper
  6. 1 punkt
    I tak c***a dostaniesz a nie odpowiedź
  7. 1 punkt
    Mein Kampf został wydany w 1925 r. Serio uważasz, że można w 20 wieku zdobyć i sprawować władzę "oralnie". W ten sposób można zostać sekretarką prezydenta USA. Temat był wałkowany wielokrotnie przez polskich historyków - jak Cię to interesuje, znajdziesz bez trudu. Mniej więcej pod tym kątem pisałem, tyle, że Czechy, Szwajcaria miały przemysł. Hitler chciał polskiej armii (słabej, ale mającej doświadczenie w walce z bolszewikami). Tak więc raczej układ musiałby być inny. Polska nie miała przemysłu ciężkiego/precyzyjnego, miała strategicznie dobre położenie (tak jak Szwajcaria). Propozycje antykominternu były składane kilkukrotnie w 1938 i 1939, tak więc można (czy trzeba nie da się ocenić nawet z tej perspektywy) byłoby osiągnąć kompromis gdyby Beck brał to pod uwagę. Historycy też raczej nie rozpatrują tego pod kątem zaangażowania militarnego, bardziej zwracając uwagę na możliwość uniknięcia tragedii, poprzez wykorzystanie okazji. Dzisiaj można jedynie oceniać tą sytuację, pod kątem skuteczności polskiej dyplomacji, tym bardziej, że zdawano sobie sprawę ze skali zagrożenia. Na jakiej podstawie zakładasz (w wielu postach), że ktoś ma ochotę rozbierać semantycznie Twoje konfabulacje? Słuchaj, nie interesuje mnie forumowy "podryw", jestem na to za stary, za duży i za brzydki.
  8. 1 punkt
    Też mi coś. Nie takie rzeczy się robiło na pegasusie 25 lat temu.
  9. 1 punkt
    Myślę, że Evi na 90% wygra tę ligę. Natomiast ja nie jestem nawet faworytem co do drugiego miejsca (zwłaszcza, że jak zauważyłeś, mam tylko 4 graczy do rotacji). Przy dobrych wiatrach mam szansę na top5 Oj, pytałem CVBE, a on jakiś czas temu oddawał pewne 55FP LMA za 0FP DMC Więc one man's trash is another man's treasure A co do szrotu: Hoe Markless: Skoro Paul George ma coś opuścić, to te minuty dostanie Hoe? Podobnie jak z opuszczonymi minutami z powodu load management Kawhiego. Więc, średnio spokojnie 30mpg. Bruno Caboclo Dwa dni temu wytarł sobie parkiet obecnym MVP ligi Giannisem. Zasił go w obronie jak peta. Memphis celowo zatrudnili asystenta coacha Bux, żeby budować zespół w podobny sposób wokół Bruno, jak Bux wokół Giannisa (żeby jednak być fair wobec tej dwójki, warunki fizyczne podobne, ale Brudno potrafi rzucać). Allonzo Trier Ile rookich rzucało 30pktów w kilku meczach? No właśnie. Cheick Diallo PF - C w Suns. Troy Brown loteryjny pick z zeszłego roku, co grał świetnie jak miał minuty i w SL. Kolo waŻY 16fp a zrobi 30FP. Dodatkowo Jego nazwisko rymuje się z clown, za co dodatkowy plus. Christian Wood Wedle tłumaczenia to chrześcijańskie drewno?
  10. 1 punkt
    Wiesz. Obrażać posłów, a obrażać wyborców to inna bajka.
  11. 1 punkt
    Na TT włączył się w spór pływaków z Chin (Sung Yang) i Australii (Mack Hoton) i stanął po stronie rodaka. Chińczyk oskarżany jest o doping
  12. 1 punkt
  13. 1 punkt
    niestety personalizowanych koszulek kadry nie ma lada dzien bedzie dostawa pustych koszulek kadry na sklepie koszykarza namierzylem firme, ktora obsluguje pzkosz, wiec jesli beda w stanie wykonac takie same nadruki dam znac w kwestii gortata nie chce sie juz wypowiadac, bo mam calkowicie odmienne zdanie. gosc mowiac o szansach na wygrana z chinami mial na mysli, ze to gospodarze i sedziowie beda duzo robili, by ich przeciagnac, i tak bylo. na papierze chinczycy rowniez lepiej prezentowali sie od polski, wiec to byly chlodne prognozy kalkulacje a nie hejt w strone kadry.....
  14. 1 punkt
    6. Brandon Clarke Fantazja zwyciężyła nad rozsądkiem next @cvbe
  15. 1 punkt
    Czyżby ktoś był zaskoczony wyborem Johnsona?
  16. 1 punkt
    Myśle, że skoro dał radę grać 39 minut na takiej intensywności jak z Chinami, to jest na to spora szansa. bo Pepicki to nie są leszcze, Stefan
  17. 1 punkt
    Właśnie sektory górne w NYC są świetne i dużo lepsze niż kanapowe sektory dla bogatych. Nie obawiaj się o brak biletów bo to mit. Nigdy nie miałem problemu z kupnem godzinę przed w kasie lub od Murzyna przed wejściem ( taniej nawet ) Informacje o sold out to fake W pierwszym przypadku kup najtańszy bilet i zmień po pierwszej kwarcie sektor Metoda na dwa piwa Masz ręce zajęte i babcia nie sprawdzi sektora bo nie masz jak podać kwita a ze kupiłeś dwa piwa za 26 dolarów to widać ze stać Ciebie na bilet w sektorze za 750 Są takie bilety z ulicy socjalne za 12 $ co chodzą w ostatnich sekundach przed meczem za 40 tuż przy bramce wejściowej ... miej gotówkę W banknotach 5$ i negocjuj. to fajny smaczek jest
  18. 1 punkt
  19. 1 punkt
  20. 1 punkt
    Ejjjj wlasnie otworzylem paczke po urlopie. A tam moj 1 a wasz 2 numer. Na wypasie! Plakat jest od razu do garazu go na sciane rzucilem. Super robota ✌
  21. 1 punkt
    Co do Howarda w LAL za pierwszym razem - jeżeli ktoś spłyca problem do 2-3 izolacji w poscie, które chciał zagrać to nie rozumie problemu. Ale po kolei - po pierwsze 2-3 fatalne izolacje w poscie to potencjalnie kilka punktów w plecy (a to często różnica pomiędzy wygranymi, a przegranymi). Po drugie to zabicie ataku i ruchu piłki, bo cała czwórka musi zejść na drugą stronę, by Howard miał miejsce i by go nie podwajali. Gdyby Howard był z post upu dobry to można ponieść taką cenę, ale nie w przypadku jak był po prostu gówniany w tym. Po trzecie to Howard grający w poscie to kłopot dla defensywy, bo jak on nie trafi (a na ogół nie trafia) to jest zmęczony przepychaniem się, jest głęboko zakopany pod koszem rywali, a przeciwnicy nie będą czekać aż Howard wróci. No i po czwarte to Howard rzucający haka czy oddający rzut z 2-3 metrów to drastycznie ogranicza możliwość zbiórki ofensywnej. On powinien taki rzut zbierać, a nie oddawać. Przy #2 - jak nie on to ceglił, kto inny. Może i to fakt. Ale o wiele łatwiej zaakceptować drużynie, że ktoś przycegli po zespołowej akcji i znalezieniu pozycji Gasolowi czy MWP niż po izolacji na post upie kogoś, kto nie umie tego robić. Gdyby teraz Embiid uparł się grać w jakimś meczu ciągle post upy to koledzy będą dalej go karmić. A dlaczego? Bo wierzą w niego. Wiedzą, że jak się przełamie to zacznie punktować, a także dużo widzi i umie podać, więc otworzy im pozycje na obwodzie albo cutterom. Howard dokarmiany w post upie to mała szansa powodzenia, jeszcze mniejsza na otrzymanie podania zwrotnego i jeszcze jego pretensje do całego świata. A potencjalne wymuszenie przez niego faulu to kolejny problem. Bo jak ktoś ma problem, by mieć 55-60% z FT to piłki powinien mieć jak najmniej, by jak najrzadziej wędrował na linię. A Howard nie dość, że kaleczył w poście to jeszcze z FT i nie podawał. Więc każde jego nieudolne posiadanie w post upie psuło chemię i cierpliwość bardziej niż cegła z open looka MWP. #3 - wiem, że walcząc na ofensywnej zbiórce też mógł nieraz nie zdążyć do obrony czy się zmęczyć. Ale drużyna jest w stanie pozwolić sobie na powstrzymywanie kontr i szybkich ataków, bo Howard walczył z 3 rywalami o zbiórkę ofensywną i przegrał. Ale nie jest w stanie pozwolić sobie na jego nieobecność (bądź spóźnioną obecność) w obronie, bo wszystkie siły i zaangażowanie włożył w przepchnięcie rywala i oddanie cegły z 3 metrów. Mentalnie to rozpieprza chemię strasznie, że gościa nie ma, bo robi coś czego nie umie i nie powinien. Jak robiłby coś z pożytkiem dla ekipy, to reszta będzie chciała udźwignąć minusy z tym związane, bo wiedzą, że robi to dla drużyny, czyli dla nich też. Jak robi coś pod siebie i jeszcze go nie ma, to jest irytacja i brak cierpliwości. I to głównie Kobe mu zarzucał. Nie lubię Kobasa i sam ma wiele na sumieniu, ale o to pretensje miał słuszne. Gościu nie był zwycięzcą ani dominatorem ofensywnym. I to wszyscy byli w stanie zaakceptować. Ale po co oczekiwał traktowania jakby nim był? Nie chodziło o zmarginalizowanie go do roli Tysona Chandlera. Chodziło o to, by grać z nim do nieskończoności p'n'r. Tak jak teraz Harden z Capelą. Wszyscy wiedzą jaka to broń... A Nash jeżeli chodzi o tego typu zagranie to ikona. Howard - jeśli mowa o możliwości kończenia p'n'r to też ścisła czołówka. Nawet Kobe potrafił grać p'n'r i szukać wysokich... Przy takim gościu jak Howard to każdy by to mógł grać. I nie chodziło o ograniczenie jego roli, a o maksymalne pozytywne wykorzystanie. Facet z p'n'r z backcourtem i z put backów mógł spokojnie mieć po 15-20 rzutów w meczu... I mniejsze ryzyko, że go sfaulują, bo piłkę miał mniej w rękach... Same plusy. Ale on chciał grać z piłką w rękach. Co było ze szkodą dla drużyny i też dla jego statystyk. Jedyne, co poprawiało to jego ego. Nic poza tym. #4 - Haki czy rzuty z bliższego (czy czasem dalszego) półdystansu powinien oddawać Gasol, a nie Howard. Gasol rzucający, a potem Howard walczący o pozycję do zbiórek. Brzmi idealnie. Ale ktoś się wyłamywał. W ogóle to ta dyskusja przypomina mi trochę - czemu Curry to niby dobry obrońca, skoro to Klay kryje najlepszych PG rywali...? No i tutaj mamy odpowiedź - Curry mógłby to robić, czasem lepiej, czasem (pewnie częściej nawet) gorzej. Ale po co ma robić coś, co ktoś inny może zrobić lepiej? Nikt od Dereka Fishera nie oczekiwał, że będzie playmakerem i rzucał po 20 punktów na mecz czy nikt od MWP nie oczekiwał, że będzie ogrywał 1 na 1 Jamesa czy KD. Ba... Nie tylko nie oczekiwano, ale wręcz tego nie chciano. A dlaczego? Bo tego nie potrafią. Oczywiście, gdyby próbowali to zostaliby ustawieni do pionu i byliby krytykowani za przerost ego i szkodzenie drużynie. A dlaczego Howard tak grał jak grał? No właśnie... Długo się z nim cackano w Orlando, a potem w Lakersach. Próbowano mu właśnie te 2-3 piłki więcej dać, próbować pracować nad nim, szukać systemów, by czuł się jak najlepiej. W końcu w Lakersach miał 27 lat, stał się dojrzałym koszykarzem jeżeli chodzi o wiek i doświadczenie (przynajmniej powinien) i zaczęto oczekiwać efektów. A on dalej grymasił i narzekał. Ktoś przypomniał wejście Magic do finałów... Ale to było na kompletnym luzie... Nikt od nich (więc też od Howarda) nie oczekiwał aż tyle, ciągle mówiono, że mają czas... Wykorzystali zbieg szczęśliwych okoliczności i zameldowali się w finale. Tylko u niektórych taka przegrana może wyzwolić chęć rewanżu, rozwój nad sobą, dojrzałość i skupienie na celu. A przypadku Howarda to co mu dało...? No nic. Oczywiście, słynne już treningi z Hakeemem, ale widać było od początku, że trenuje tego dużo, ale bez przełożenia tego na mecze. No i widać było, że w Orlando zaczął się kłócić o swoją rolę. Co już jest oznaką pierwszych kłopotów... Bo jakby się rozwinął z FT, post upu, midrange'u to nie musiałby prosić o większą rolę. Wszyscy z ochotą by mu ją dali. Facet zamiast rozwinąć się i naturalnie przejmować posiadania innych, bo byłby w tym lepszy niż koledzy w swoich, to zaczął wiecznie narzekać i ciągle mu było mało. Nie zrozumiał, że gdyby rzucał FT z 70%, a na post upie grał jak Hakeem to Jameer Nelson, Hedo Turkoglu i SvG z ochotą pozwalaliby mu oddawać po 25 rzutów w meczu. Nie sabotowaliby drużyny i siebie, by zrobić mu na złość. Howard jak to duże dziecko, któremu zawsze podkładano wszystko pod nos to sądził, że jak coś idzie nie po jego myśli, to ktoś robi mu na złość. Bo każdy zawsze się na wszystko godził, bo wielki talent z HS, bo najlepszy center... Dlaczego Rudy Gobert nie rzuca więcej punktów teraz? Hmm... Bo nie umie? Gdyby miał rzut jak Horford to Snyder pozwalałby mu na rzucanie regularnie. Gdyby miał jakiś swój arsenał ofensywny to czasem by go wykorzystywał. Ale skoro go nie ma (lub ma go na bardzo nieprzekonującym poziomie) to tego nie może robić. To nie zarzut wobec niego. Po prostu nie umie. Nie każdy wszystkiego się może nauczyć. Nie każdy wszystkiego chce się uczyć. Może mu w zupełności wystarcza bycie zajebistym rim protectorem? Może treningi gry defensywnej absorbują go na tyle, że nie ma sił/czasu/możliwości na rozwój czegokolwiek w ataku? A może trenuje i nie potrafi, bo dany trener (bądź cały system) nie umie do niego dotrzeć? Jest cała masa różnych czynników. I wiem, że Gobert ostatnio na treningach trójki trafiał Ale rok temu też, a jakoś w lidze tego nie praktykował. Więc jednak nie czuje się na tyle pewnie albo zdaje sobie sprawę, że za słabo to potrafi lub po prostu nie ma zielonego światła od trenera. Ale Gobert nie płacze, że chce grać na post upie. Nie płacze, że chce rzucać. Bo gdyby zaczął to by został szybko sprowadzony na ziemię. Ale Howard (bo o nim tutaj mowa cały czas) to inna bajka. Odkąd pamiętam to zawsze mu pobłażano. Gościu rozrósł się do wielkości ciężarówki jeśli chodzi o mięśnie i szerokość, ale koszykarsko się nie rozwinął. Też były opinie, że Howard świetnie pracuje na siłowni, ale koszykarsko to tak mniej ochoczo, więc nie dziwią mnie opinie LeBrona, że tak wymiata na siłce. Zawsze wymiatał. Ale koszykarsko to niewiele się nauczył odkąd trafił do ligi. No trochę tego pokracznego haka, czasem półdystans, no i trochę atletyzmu. W czasie posuchy podkoszowej to doprowadziło go do tytuły najlepszego centra na kilka lat. Gratulacje. Ale w końcu gość zaczął mieć 26-27 lat, trafił do największej ekipy w lidze, która rok-dwa wcześniej walczyła skutecznie o pierścienie, a on miał dać jej nowe tchnienie. Więc żarty i żarciki w cenie, bo są przydatne, ale głównie koszykówka i wynik. Ale nie jakiś tam wynik. Tylko mistrzostwo. Więc zasuwamy od początku. A Howard? A to po kontuzji, a to nie chciał FT z Nashem ćwiczyć, a to narzekał na to, że ma za mało piłki... Przecież Kobe niechętnie, ale potrafił się dzielić piłką z Gasolem. Bo wiedział, że może Hiszpan czasem wygląda soft w obronie, czasem nie jest tak ekspresyjny, ale go nie zawiedzie. Nawet jak ktoś trochę grał słabiej w danym momencie to byli sprawdzeni w boju. Wszyscy wiedzieli, że mogą na siebie liczyć. A tu przychodzi ktoś nowy i narzeka na system, na mało piłki, na Kobasa, na wszystko. Jak to miało nie rozwalić szatni? 2 czy 3 piłki w meczu by tego nie załatwiły. To Howard nie chciał się dopasować, a oczekiwał, że cały świat ZNOWU dopasuje się do niego i jego zachcianek. W Lakersach nie było mowy, by to miało miejsce. Nie to miejsce, nie ten lider i nie te wyniki. P.S. Pisanie, że Kobas chodził na winko z Gasolem po tym jak ustawiali Howarda i gnoili go jest o tyle śmieszne, że Kobe i management Lakersów bardzo chciał tego Gasola wymienić na niejakiego CP3. I co? Gasol wiedząc, że jego dni mogą być w każdej chwili policzone to postanowił "zjednoczyć się" z Kobe'm w gnojeniu Howarda, choć sam był przez lata marginalizowany, a kilka miesięcy wcześniej ten sam Kobe zamarzył sobie BIG3 jego kosztem? Jak już ktoś coś pisze to logiki więcej prosimy!
  22. 0 punktów
    Trudno nawet to napisać, ale rezygnuję. Dzięki za kilka sezonów emocji wszystkim rywalom i życzę powodzenia w tym sezonie, a dla @wiLQ specjalne podziękowania za coroczne organizowanie zabawy dla tylu ludzi i mam nadzieję, że kolejne sezony będzie trwała ta zabawa
  23. 0 punktów
  24. 0 punktów
    Ktoś słabo udaje Greka TVP to koszmar bo kolejny mecz z dogrywka nie nagrany cały.
  25. -1 punktów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.