Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 23.10.2016 uwzględniając wszystkie działy

  1. 18 punktów
    Patrzę, że kolejny mecz George Hill nagle daje dobre minuty z ławki, mimo że od prawie dwóch lat był najgorszym odpadem. Jest to dość dziwne, więc mój zmysł detektywa podpowiada mi oczywiste rozwiązanie - kończy mu się kontrakt. Wchodzę na salaries na hoopshype, a tu szok - kontrakt kończy mu się dopiero po sezonie 2019/2020. Niedowierzam. Czyżbym wysunął oskarżenia wobec niewinnego człowieka? W duchu kwestionuję, czy nadaję się jeszcze do tej roboty. "Ta sprawa śmierdzi" mówię do siebie patrząc przez uchylone żaluzje na dilerów handlujących na rogu Avalon i 190 ulicy. Temperatura w moim zadymionym biurze jest nie do wytrzymania. Poluzowuję już i tak mocno poluzowany krawat na mojej koszuli z rozpiętym guzikiem od kołnierzyka. Obiecałem sobie, że nie spocznę, dopóki nie wyjaśnię tej sprawy. Postanawiam przeanalizować wszystko od początku. Hill nie gra jak wagon gnijących śmieci - brzmi jak absurd, ale to prawda. Ma kontrakty na przyszły sezon - też się zgadza. "Nic tu nie trzyma się kupy" - z irytacją kreślę po walających się po biurku notatkach. On nie gra tak przez przypadek, klucz do rozwiązania tej zagadki musi wiec tkwić w kontrakcie. Przekrwionymi oczami całe popołudnie przeglądam pożółkłe akta podobnych spraw. Popielniczka wypełnia się kolejnymi filtrami po Camelach. W końcu, w gąszczu liter miga mi "Partially guaranteed". Nerwowo wklepuję "George Hill contract details" w wyszukiwarce. "2019/20 $1 million guaranteed" XD
  2. 16 punktów
    @fluber Witamy za sterami nowego GMa Hornets! Kolejny wielki powrót do gry
  3. 15 punktów
    Z 30 starting PG jest 7-8 lepszych w obronie niz Curry. Gra sie na Curry'ego bo to lepszy matchup niz Iguodala i Klay... Tym bardziej imponujace, ze gosc tak obciazony w ataku i jeszcze targetowany na switchach daje zawsze full effort w obronie, zamiast chillowac jak to robia prawie wszystkie konie pociagowe. Jeden post o tresci "kolejna dobra seria w obronie" - okropne propsowanie przez Chytruza. Rzekl nie kto inny jak january, czlowiek, ktory obrzydzil wszystki D'Angelo na dystansie jakichs 700 postow o tym samym w styczniu i lutym
  4. 15 punktów
    Odpowiadałem już na tego posta, ale przegapiłem dobrą okazję, więc jeszcze raz: *Ekhem* Lepszy niż te wszystkie ogóry, których LeBron klepał na Wschodzie przez ostatnią dekadę XD *airhorns* *airhorns* *airhorns* Chytry: 1 Lorak: 0 LMAOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO
  5. 15 punktów
    Jeśli jest jeszcze ktoś, kto nie wierzy w impact Curry'ego, nawet jeśli rzuca 0/50 z gry, to w ostatnie 3:15 meczu były 4 akcje, które skończyły się layupami/dunkami Looneya i Greena, wszystkie wzięły się z SC ściągającego dwóch obrońców. Za to w boxscorze ma z nich 1 asystę. Szkoda mi za to trochę Blazers, klepnęli na luzaku Thunder ("TRZECIO SIŁO ZAHODU!", "RYWOL DLA GSW W PO!"), potem #2 seed po ciężkiej serii bez HCA i dzisiaj to prowadzenie pewnie by dowieźli, gdyby ich rywalem był ktokolwiek inni niż Warriors. A potem po każdym ich meczu człowiek czyta jacy to są mega c***owi, cośtam o drabince i że Polski Cukier Toruń by ich zesweepował.
  6. 15 punktów
    następnym razem pooglądaj 4 minuty meczu i daj znać co ciekawego zauważyłeś
  7. 15 punktów
    Aż rozbiorę na czynniki pierwsze. Simmons jest w wieku graczy z draftu '15 (tzn. Russell czy Turner są kilka miesięcy starsi, a Booker jest młodszy, gdyby Simmons się przekwalifikował w HS to mógłby przystąpić do draftu '15), a po trzech sezonach w NBA (niby kontuzja, ale przecież mógł pracować nad rzutem, np. Embiid bardzo poprawił rzut nie grając w koszykówkę) rzuca dalej osobiste gorzej niż w HS i college'u, nie posiada jakiegokolwiek midrange i trójki, a jego szumne zapowiedzi z offseasonu (np. "będę rzucać kilka jumperów na mecz") okazały się bs. Zresztą, nie mówię o tym, żeby handlować nim teraz, a gdy okaże się, że po kolejnym offseason dalej jest najgorzej rzucającym PG w lidze. De facto Simmons jest w trzecim sezonie w NBA i w wieku, w którym topowi prospekci są w czwartym. To już nie brzmi tak sexy. Co masz na myśli? Rok temu Simmons miał obok strzelców (Covington, Belinelli, Redick, Saric, Ilyasova) i dominującego centra (Embiid) a zagrał fatalną serię z Bostonem, teraz nawet w primary lineupie pełni rolę soft-Draymonda Greena w ataku. Wiadomo, jakiś James Ennis czy Greg Monroe nie pomagają, ale pls, mówimy o podobno-allstarze i podobno-franchise playerze, a Simmons ma problem ze zdobywaniem pojedynczych koszy. Rok temu Sixers mieli idealny roster i styl gry dla Simmonsa, więc to dużo bardziej ogólny problem. Trochę strzał w stopę, tzn. jak zakładasz (słusznie), że Harris i Redick są lepsi w ataku od Simmonsa (a to poziom ~trzeciej opcji w ataku contendera), to ja się z tym zgadzam, ale chyba powinno Ci dać do myślenia, że słabszy w ataku od Tobiasa Harrisa gracz za rok ma pewnego maxa od Sixers. A że na razie jest po prostu dobrym obrońcą, no to na poziomie drugiej rundy na Wschodzie masz (prawie) 23-latka z dobrą obroną i rolesa w ataku. Dalej brzmi absurdalnie handlowanie nim, gdy za rok musisz dać mu maxa, a ktoś na niego może się połakomić i dać legit allstara, który dużo lepiej pasuje do Twojego rosteru? I don't think so. Nazywajmy rzeczy po imieniu, nie ma jakiegokolwiek impaktu. Przesadzona hagiografia, tak to działa, że jak zaczyna się gra o poważne rzeczy, to w normalnej konferencji spotyka się poważnych przeciwników. Wstawić tutaj Bucks i byłoby podobnie. Raptors mieli 5. defensywę w RS, po prostu quality contender. A tam, gdyby Simmons grał jakiś lockdown D na Leonardzie, to można go byłoby w uzasadniony sposób bronić, a on gra basicowy, dobry (z wpadkami) D na Leonardzie, to nie powinno powodować, że 23-letni topowy atleta nie ogarnia w ataku, gdzie i tak nie jest ani pierwszą, ani drugą opcją. A tam, tak naprawdę bardzo realny jest scenariusz, że Simmons w ofensywie nie będzie dużo lepszy niż jest teraz. Jak Simmons miałby trajektorię progresu rzutowego a'la Blake Griffin, to wtedy faktycznie miałby szansę na poziom superstara, ale tutaj bardzo realny jest impakt jakiegoś Johna Walla, czyli hype, fajne statsy i brak skilllsetu na playoffy. Mówimy o graczu bez jakiegokolwiek rzutu i bez jakiegokolwiek progresu rzutowego na dystansie 4 lat, nie jest przesadzonym założeniem, że za 4 lata będzie tak samo. Sixers i tak nie mają kontraktów pod dużą wymianę, więc to i tak akademicka dyskusja. Simmons to w tym momencie 50/50 czy będzie z niego coś poważnego, a to słaby fit z Embiidem i Butlerem. Jak w CY, po kolejnej wtopie w playoffach, dalej będzie rzucać ~60%FT, to raczej nakazywałbym danie sobie spokój z takimi jak powyższa tezami. Do tego momentu faktycznie daję mu kredyt zaufania, ale margines błędu ma niewielki.
  8. 13 punktów
    Nuggets taki fajnie grajacy, likeable team, a pol forum szcza pod siebie z radosci, ze odpadli, bo ich julek za mocno trollowal, hehe.
  9. 13 punktów
    Przegapiłem okrągłą rocznicę, ale chcę ponownie wrzucić tutaj najlepszy post, jaki kiedykolwiek został napisany na tym forum
  10. 12 punktów
    E tam. Ja wiem, że z boku Biid może być irytujacy trochę - przez sposob żartowania, przez te swoje samoloty, celebracje, trashtalki, przez to, że ludzie nieco na wyrost wrzucają go może na ciut wyższą półkę niż już jest... Inaczej wygląda to, kiedy poczyta się o nim więcej, gdy spojrzymy na niego przez pryzmat tego jak krótko gra w kosza, jak cholernie trudny były jego pierwsze 2 lata w lidze - poważne kontuzje stopy, przybranie na wadze, podważanie work ethic i właściwie nikt nie dawał mu szansy na choćby jeden zdrowy sezon, jakby tego było mało w międzyczasie śmierć brata. To jak Embiid wygląda w social media, na jakiego pyszałka czasami wygląda, teksty o Dudleyu w stylu 'he is nobody' to na swój sposób zaklinanie rzeczywistości. Próba zrobienia z siebie nadczłowieka, dominatora, zastraszenia rywala i pomocy sobie w ten sposób na wszelkie możliwe sposoby mentalnie. Embiid to nie jest kolejny wyskakany durny czarnuch, u niego między uszami i emocjonalnie w nim dzieje się dużo. To nie Westbrook pałujący 30 rzutów na mecz i goniący triple double, to człowiek, który mimo, że jest ewidentnie zajechany przez Bretta (który od początku sezonu wie, że gra o pracę) najpierw w RS potem 40mpg w PO na jednym kolanie i po infekcjach próbuje grać right way, który wnosi gigantyczny impakt w obronie, potrafi zrezygnować z rzutów dla dobra zespołu, potrafi zagrać kluczowe posiadania po jednej lub po drugiej stronie. Przede wszystkim uwielbiam jednak Joela za to, jak bardzo oddany jest temu co robi, jak prawdziwy w tym jest, za to że po tym wszystkim schodzi zaryczany jak dzieciak, bo tak bardzo chciał wygrać, bo tak mocno grał przeciwko swojemu ciału, swojej kondycji, przeciwko specom ktorzy reglarnie go podważają. Widzę w tym jakiś heroizm, jakąś taką wielką determinację, oddanie, chęć wygrywania, stawania się lepszym, jakaś taką prawdziwość, którą ja kupuję w całości. To idealny człowiek dla Philadelphii, której publika jest wymagająca, to człowiek z serduchem Iversona, ale lepszy koszykarsko, mądrzejszy, bardziej ułożony, swiadomy swoich wad i chcący nad nimi pracować. Mam w pamięci porażkę w ubiegłorocznych PO, to jak pracował latem i ile się poprawił, ile potrafił wniosków wyciągnąc, jak potrafił ze stuffem zidentyfikować swoje słabości. Myślę, że ta seria nauczy go jeszcze więcej - on court i off court, myślę, że tą serią zbudował swój autorytet u teamates, ale i u rywali (Gasol długo do niego gadał, pocieszał go) widać że i JJ i Butler mają do niego naprawdę duży szacun i wierzę, że jeśli tylko ciało mu pozwoli to za rok wróci jeszcze lepszy, jeszcze bardziej zdeterminowany, odrobinę bardziej dojrzały, z lepszym ciałem, bardziej doceniający, świadomy ile detali ma znaczenie, jeszcze bardziej skoncentrowany. Wierzę, że ta self awerness to coś co odróżnia go od tych bardzo dobrych graczy i pozwoli mu się wspiąć na absolutnie najwyższy level. Joel ma 24 lat, przegrał drugie PO, mimo, że nie dominował w ataku dominował w obronie i był mimo całego szacunku dla Jimmiego w tej serii jedynym powodem, dla którego Sixers grali 7 spotkań. Natomiast sama gra z Jimmym sądze, że dużo mentalnie da mu w dalszej perspektywie. Jestem dumny że do nas trafił, z tego co pokazał i widzę to jako gigantyczny bodziec do dalszej pracy, jako poważny, przyspieszony kurs dojrzewania i na boisku i jako lider gdzieś tam w szatni.
  11. 12 punktów
  12. 12 punktów
  13. 12 punktów
    "Troche" jest tutaj kluczowe. Nadal jest to bardzo daleko moze przedstawie moze obrazek ;] Czaisz?
  14. 11 punktów
    Można już? Chyba można. Loteria, playoffy, a przecież niektórzy już są myślami w offseason. Droga Nets na Brooklynie to niezła sinusoida. Najpierw nastroje imperialne, najgłupszy deal ever, potem dół i marność, która miała nie mieć końca... Nets byli jak zbłąkana owieczka, która odłączyła się od stada drużyn NBA i miała zostać przerobiona na baraninę (tzn. ugotowana i wywieziona do innego miasta). Takie ploty były jeszcze w 2016, gdy organizacja była na sportowym dnie, a Car Mihaił ogłosił, że chce Nets sprzedać. W roku 2019 sytuacja jest zupełnie inna. Organizacja ma stabilne podstawy finansowe i sportowe. Trwa procedura przekazania udziałów Josephowi Tsaiowi, właścicielowi Alibaba Group, w skład której wchodzi chociażby AliExpress.com. Facet wydaje się pasjonatem i chyba ma zdrowe podejście, co można sądzić po jego Twitterze. Poza tym on naprawdę lubi basket: "At the end of the day, there’s nothing better than having the joy of going to games. I love going to basketball games. My family loves it. My kids love it. It’s just great. Right now, we’re sitting here in Barclays Center, about to see a game". To nie jest poza. To może być super właściciel. Tsai także jednoznacznie wypowiedział się, że nigdzie się z Brooklynu nie wynosi. Idzie to zrozumieć. Organizacja według Forbesa jest szóstą najbardziej wartościową w lidze (opublikowane w lutym 2019), a to samo źródło stwierdziło dwa lata temu, że dla Nets wystarczy „być” w NY, żeby długofalowo przynosić korzyść właścicielowi. Miało to znaczenie również dla nowego nabywcy. Dlaczego Tsai wybrał Nets, chociaż mógł podobno kupić także Rakiety z Houston? “Financially, it made sense. Business-wise, it’s very interesting”. Równie optymistycznie jest, gdy weźmiemy pod uwagę poziom sportowy. Po latach zbierania przypadkowej zgrai najemnych cyganów na żebry w lidze, są tu talenty z potencjałem All Star, które trzeba rozwijać. Goście charakterystyczni, mogący być w przyszłości twarzą organizacji. Mówiąc o podstawach sportowych warto wspomnieć, że „zaplecze” klubu, Long Island Nets, już w trzecim roku istnienia dotarło do finału G-League, w którym uległo utytułowanym Rio Grande Valley Vipers. Sean Marks i Kenny Atkinson wyprowadzili Nets z niewoli marności i niedoli szorowania dna wprost do Ziemi Obiecanej, którą były tegoroczne Playoffy. Kto by pomyślał parę lat temu, że wspominając sezon 2018/19 będę myślał „sukces”? Tym większy, że nie zbudowany na przypadkowych grajkach, a mający solidne podstawy na przyszłość. KRÓTKIE PODSUMOWANIE SEZONU 2018/19 6 miejsce na Wschodzie Playoffy i inauguracyjna wygrana serii w Philadelphii D’Angelo Russel zagrał ASG Joe Harris wygrał podczas ASW konkurs rzutów za trzy, ponadto skończył sezon z najlepszym % skuteczności trójek Ekipa fajna do oglądania, ze świetnym klimatem, który widać nawet na smartfonie PRZED SEZONEM 2019/20 Ważne kontrakty: Joe Harris Jarrett Allen Caris LeVert Rodions Kurucs Spencer Dinwiddie Dzanan Musa Deron Williams Allen Crabbe Zastrzeżeni wolni agenci: D'Angelo Russell Rondae Hollis-Jefferson Wolni agenci: DeMarre Carroll Jared Dudley Ed Davis Theo Pinson Draft: Nets maja wybory: 17, 27, 30. POTENCJALNE WZMOCNIENIA, OFFSEASON Jest hajs, są spore oczekiwania, ale na moje nic spektakularnego się nie wydarzy. Jeżeli mam się bawić we wróża Macieja, to Kawhi Leonard zostanie w Raptors, a Durant i ewentualnie Kyrie Irving wylądują w Knicks. Nets wraz z Clippersami będą walczyć o pozostałe warte uwagi nazwiska. Co prawda jak to napisałem na Netsowej grupie, to chcieli przyjechać do mnie ze stanów i mi wklepać, ale trudno. Tak właśnie myślę. Przy czym muszę dodać, że Nets wcale nie są na straconej pozycji. Główna bolączka tej ekipy to brak kogoś wysokiego, kto mógłby powalczyć o zbiórki i zrobić różnię w pomalowanym. Widać to było gdy zabrało Eda w serii z Sixers. Allen ma w tym temacie sporo do narobienia. Tymczasem takich wartościowych ludzi będzie na rynku kilku... Może stary ziom DLO, Julius Randle? Facet ma opcję zawodnika w Pelikanach, ale może szukać dużej kasy i nie jest wykluczone, że ją znajdzie. Może właśnie na Brooklynie. A Nikola Vicevic lub Tobias Harris? Pierwszy pewnie zostanie w Magic, ale angaż Harrisa w Sixers nie jest taki pewny. W dodatku facet dobrze rzuca za trzy, a to przy stylu gry Nets niezwykle ważne. Prasa już doszukuje się związków tego drugiego z Brooklynem - okazało się, że ma tam rodzinę. Oczywiście wiemy, ile to znaczy, J.J. ma nieopodal Barclays Center chatę, a Durant ma swojego opiekuna duchowego na Brooklynie. Mimo to rok temu nawet nie chciał z Marksem gadać. Wolnym agentem będzie także Thaddeus Young. Szczerze mówiąc chętnie bym zobaczył Thaddiatora znów w koszulce Nets i mam nadzieję, że jeżeli nie wyjdzie z innymi, młodszymi, to on będzie opcją. Właśnie kogoś takiego brakowało w tym roku, żeby podjąć walkę z Sixers. Oczywiście powyższa lista potencjalnych targetów ma sens tylko wtedy, gdy zostanie DLO. Jeżeli Marks będzie budował skład bez D’Angelo, to zupełnie może się zmienić cel transferowy i tu obawiam się, że coś jest w plotkach o Kyrie... Głównie dlatego, że koleś chce być liderem absolutnym, a tego u boku Duranta nie osiągnie. Dlaczego nie chcę Irvinga? Powodów mam kilka. Wiele wskazuje, że to on psuł klimat w szatni Bostonu. Przecież mówił, że irytuje go np. to, że po meczu jego kumple od razu siedzą w smartfonach. Różnica pokoleniowa? Heh, ale w Nets takich młodych ziomków jest pełno. Dlaczego tu ma czuć się lepiej niż w Bostonie? Marudził też na zaangażowanie ekipy. To nie jest to, co widzę w Nets. Gościu jest podatny na kontuzje. Niby to nic nie znaczy, bo to zawsze niewiadoma, ale jednak. Całkiem możliwe, że facet ma jakiś przerost ego. Obnażyła to dobitnie seria z Bucks. Jaką on miał tam skuteczność? I co to za tekst, że „mógł rzucać jeszcze więcej”, gdy pozycje wybierał źle i mało co wpadało? Podsumowując, obawiam się, że ewentualny angaż Irvinga rozwali drużynę, popsuje klimat i przekreśli szanse na coś większego za jakiś czas. To nie jest facet, wokół którego chciałbym budować organizację. Spodziewam się, że mogą się wydarzyć także inne rzeczy. Być może Marks będzie chciał pozbyć się Crabbe’a? Ma pewne atuty. Pytanie: po co? Musiałby mieć nagrane naprawdę duże kontrakty, żeby pozbywać się picków, z których świetnie korzysta. Nie zdziwi mnie przedłużenie wolnych agentów na jakiejś korzystnej umowie, szczególnie Dudley’a i Carrolla. W przypadku ich odejścia trzeba będzie poszukać kogoś innego o podobnej charakterystyce za małe pieniądze. Zastrzeżeni? Najpierw RHJ, o którym się często zapomina. W sumie słusznie, bo facet strasznie obniżył loty i nie spodziewam się, że ktoś zaoferuje mu jakiś solidny kontrakt. Mimo wszystko dodaje ekipie atletyzmu i jego brak, nawet w takiej formie, będzie zauważalny. Tak, Nets powinni w offseason celować w... mięśnie Oczywiście osobny temat to D’Angelo Russell. Dać maxa? Czekać? Odpuścić? Każda opcja jest do obronienia. Dla mnie DLO jest jednak pewnym symbolem odradzających się Nets. Zagrał w ASG. Zwrócił uwagę na organizację. Osobiście chciałbym, żeby został. Nawet na maxie. Raz, że nikt nie wie, jaki będzie DLO za parę lat i na moje warto zaryzykować. Dwa, że byłoby szkoda, żeby wątek o Nets opuścił January Nie mogę się doczekać tego offseason... Let's Go NETS! Miłej dyskusji
  15. 11 punktów
    typowy wywiad z Gortatem: 80% albo więcej kontentu to naprawdę fajne / sensowne rzeczy, jak te które mówi o wysiłku / rodzinie / wielkim poświęceniu dla treningów, ale w tych pozostałych powiedzmy 20% wali takie głupoty że koniec końców ludzie bardziej pamiętają te głupoty niż te rzeczy które powiedział z sensem. Mój osobisty głos na greps wywiadu idzie na: Odpowiadam: Nawet przez to, gamoniu, że niby jechałem z tymi trzema laskami do hotelu, to ty masz w Stanach przetarte szlaki. Bo powiesz, że jesteś z miasta, w którym wychował się Polish Hammer Marcin Gortat i jeśli trafisz na kibica, to jeszcze ci piwo postawi. Albo powie, co warto zwiedzić w tym mieście.
  16. 11 punktów
    Weź idź gdzieś indziej z takimi idiotycznymi komentarzami.
  17. 11 punktów
  18. 11 punktów
    Aż się zarejestrowałem na forum jak czytam te głupoty. Witam. Klayowi być może powinni gwizdnąć ze dwa faule ale on przynajmniej skakał do tych rzutów Hardena. Jak nazwiesz to co widzisz niżej? Ułatwieniem lądowania? Harden nawet nie próbuje skakać do bloku tylko ordynarnie podsuwa Curremu nogę. w miejsce gdzie ten ląduje. Na skrócie meczu jeszcze lepiej to widać. Z tym, że to już nie pasuje do Waszej narracji. Co nie? Jeszcze kilka materiałów odnośnie podobnych zdarzeń na boisku: https://streamable.com/112wg
  19. 11 punktów
    Kawhi faktycznie nie jest człowiekiem
  20. 10 punktów
  21. 10 punktów
    Mogą wygrać, ale i przegrać. Brawo dla Ciebie, milionow kibicow i dla mojej sktomnej osoby, która też to przewidziala. OkoloLeonardowe zasoby zaczynaka grac w kosza. Może ewentualna potyczka z Warriors będzie ciekawa.
  22. 10 punktów
    Czasem jak czytam te komentarze po pojedynczych meczach to się robi niedobrze. Sedzia nie gwizdnal dwóch fauli w meczu na wyjeździe drużynie żyjącej z wymuszanie fauli - wniosek liga chce dynastii GSW. Goście jak Giannis grają zajebisty sezon, nie wyszedł im 1 mecz obsral się, jaki tam z niego MVP, ukamienowac. O co tu chodzi? Teraz nie ma co wymyślić przy drugim meczu Gsw to na pewno Green celowo oslepil Hardena. WTF? Houston żyje z trójek i wymuszanie fauli w związku z tym czasem przez brak jednych i drugich przegrywają. Czemu teraz jikt nie pisze, że pomimo super skuteczności za 3 Houston, Gsw byli w stanie wygrać ten mecz. Wymusił masę strat, ten opluwany Green gra na razie na super poziomie a Igoudala wygląda jakby był kilka lat młodszy. Cp3 oprócz tego że jest wkurzają y i non stop dyskutuje z sędzia i nie gra jak gość za połowę swojego kontraktu. Ile można hejtowac GSW za to, że po prostu są dobrzy.
  23. 10 punktów
    Nie pamiętam, kiedy ostatnio ktoś miał taką serię totalnie badass momentów w nba: - wszyscy spisują Cię na straty i nie doceniają (as usual) - niszczysz bricka i rzucasz coldblooded gamewinnera z połowy boiska - machasz papatki ławce OKC - przychodzisz na konferencję z małym dzieckiem - a na koniec cytujesz Sun Tzu scenariusz jak w filmie z Jasonem Stathamem
  24. 10 punktów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...