Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 23.01.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. 21 punktów
    w zasadzie jedyny problem jaki ja tu widzę jest taki, że widzisz problem w tym że ktoś odczuwa pewne sprawy / emocje inaczej niż ty. trochę LOL rozumiem, gdyby ktoś tu wpisał że dręczył psa i bardzo mu się to podobało, albo że jechał w nocy samochodem bez włączonych świateł i na lekkiej fazie i były fajne emocje, albo że obudził się specjalnie w nocy na mecz Knicks vs. Atlanta - weird shit, każde z tych zachowań jest dziwne i można podejrzewać że jak ktoś coś takiego robi to grubo z nim nie tak. Ale mniejszy lub większy żal po niespodziewanej śmierci idola / kogoś kogo się przez wiele lat podziwiało, o kim czytało sie książki etc.? nie widze w tym nic szczególnie szokującego.
  2. 12 punktów
    Nie no Panowie, ta cała sytuacja to gruby absurd jest MB- robią gruby szum ~ rok przed premiera, puszą się jakby ogień wynaleźli, wrzucają sentymentalne (bardzo dobre zreszta) video, chwała się ze zatrudniają najlepszych (w tym Kuboslawa)- ogólnie projekt ma wjechać na wielkiej pizdzie. Pan Zarychta, zarzeka się, ze wszystko mu się kalkuluje, ze jest wyliczone ze trzeba sprzedać tyle i tyle, żeby hajs się zgadzał i będzie bajlando, choć w międzyczasie nazywa osoby pożyczające sobie magazyn złodziejami, lol - no ale co się potem dzieje: Magic Basketball zalicza wtopy od 1 numeru, ktory cześć dostała gdzieś w okolicach ukazania się 3 numeru Po drodze kolejne przeszkody, które pokazują ze logistycznie ten projekt był prowadzony przez uczniów z podstawówki (nie elitarnej do tego) w ramach projektu klasowego. Nie mija pol roku, a projekt zupełnie upada- czy Twórcy czuja się w ogóle temu winni? A k**** skąd! Jeszcze się bardziej ośmieszają tym oświadczeniem Ludzie, jak można w oświadczeniu o upadku wielkiego projektu napisać ze: Ludzie którzy zapłacili za rok prenumeraty a dostali 3 numery nie otrzymają zwrotu za resztę Nie przyznac się do tego, ze się jest Januszem Biznesu i ze się to zwyczajnie spierdolilo, a jedynych winnych widzieć w tym ze w Polsce koszykówka jest niszowym sportem - LOL, jest 2020 rok, serio, był ktokolwiek kto jest zdziwiony? Przyznac się za to, ze zaczęto szukać sponsorów dopiero po ukazaniu się 1 numeru- ja jebie, to nawet nie jest śmieszne, skoro był rok na promocje magazynu, pozyskiwanie tuz polskiego dziennikarstwa jak wspomniany Kuboslaw, czy ładowanie baterii na wczasach, to chyba można było ruszyć trochę głowa i zacząć szukać sponsorów za wczasu, zamiast porywać się z motyka na słońce. Soraski, ale to zachowanie Twórców MB to jest taka bieda, ze aż żal to czytać, w normalnym kraju osoby odpowiedzialne za to zniknęły by na zawsze z mediów, no ale tutaj tak nie będzie- minie miesiąc, dwa i to szambo znowu wypłynie, a jak ktoś przypomni to jeb, banik na TT i sprawa zamieciona pod dywan. No i na koniec, ja osobiście jestem przeciwko zakładania sprawy przeciwko MB, no nie oszukujmy się dla wiekszosci z nas te 150-200 złotych to są c*** nie pieniądze, żadnemu z nas to życia nie uratuje ani go nie poprawi w znaczący sposób, a jak poszedłby proces zbiorowy to Pan Piotr (bo nie znam reszty odpowiedzialnych za te amatorkę) ucierpi (czego akurat mi by nie było żal bo uważam ze skoro ryzykujesz to musisz liczyć się z porażka i konsekwencjami) ale przede wszystkim odczuje to jego najbliższa rodzina, a karanie dzieci za to, ze się nie udało ich rodzicom to c***owa sprawa. Z mojej strony tyle, oczekuje ze Pan Zarychta (I reszta odpowiedzialnych) zniknie z mediów społecznościowych i z wszystkiego co jest związane z koszykówka na skale większa niż spotkania f2f z kolegami, bo dla mnie wszyscy którzy stoją za ta, nie bójmy się tego słowa, kompromitacja powinni na dluuuuugo zniknąć, ja bym tak zrobił, bo bym się spalił ze wstydu
  3. 11 punktów
    To może ja napiszę laurkę dla Kobego. Uprzedzam, będzie długo Nie będę oryginalny piszący, że to dzięki niemu zacząłem się interesować koszykówką, ale od początku. 20 lat temu kosz nic dla mnie nie znaczył, nie potrafiłem w niego grać ani rzucać piłką, mimo, że byłem wysoki na swój wiek. Grałem w siatkówkę. W 2000 byłem z tatą na wycieczce w Warszawie i poszliśmy na stadion X lecia gdzie kupił mi m.in. Nba live 2000 na PC z okładką po rusku i tak sobie zacząłem grać. "Nawet w sumie fajna ta koszykówka i ten koleś z zespołu z afro w fajnych kolorach ma śmieszne imię i robi wsady" Z czasem zacząłem wychodzić na "boisko" pod blokiem gdzie były dwa kosze z drewniana tablica na wysokości 275 na szutrze i próbowałem grać piłka do siatki i do nogi. W tamtych czasach na takich podwórkach dzieciaki jeszcze grały w sporty więc zawsze ktoś tak był i było z kim grać, mimo, że śmiali się że.mnie że jestem wysoki i gram jak ciota. Oprócz NBA live zacząłem też oglądać mecze na TVN oraz NBA action w sobotę na dsf, miałem już ulubionego gracza więc czekałem na top10 akcji tygodnia bo na pewno będzie gdzieś tam Kobe. Oprocz wsadów podobało mi się jak rzucał i pierwsze czego się nauczyłem w koszu to rzut z wyskoku z nadgarstka. Nie potrafiłem kozłować ale rzucać umiałem, z czasem grałem coraz lepiej, oczywiście dalej trenując siatkówkę co na pewno tez pomogło w koordynacji. Później zaczął się etap Kobe. Nr 8 na plecach, na treningi w koszulkach koszykarskich, w jego butach, z czasem kosz stał się dla mnie sportem nr 1 ale nie było w okolicy żadnego klubu, tylko gra na podwórku na sksach itp. Mimo, że odnosiłem jakieś tam sukcesy w siatkę to nie kochałem tego sportu tak jak kosza. Z czasem przestałem grać ale miało na to wpływ wiele czynników ale gdyby nie Kobe i kosz to gdybym miał taki sam zapał do siatki to myślę, że mógłbym daleko zajść ( leworęczny rozgrywający) znajomi z boisk i drużyny grają w kadrze Polski (no Kurek, Wojtaszek) Od początku fascynacji koszem liczyli się tylko Kobe i Lakers. W dobie internetu oglądałem praktycznie każdy mecz, rano przed szkołą nastawiałem torrenta i czekałem na mecz, co pokaże Kobe i tak trwało to wiele wiele lat. Byłem z drużyną i Kobe na dobre i złe. Oczywiście nie byłem ślepym fanboyem, z czasem widziałem też jego wady na boisku, głupie zagrania, często również głupio przegrane przez niego mecze ale akceptowałem to bo wiedziałem, że gdyby nie on to czasami nie byłoby szans na zwycięstwo itp. Nigdy gwiazda na skalę kraju w kosza nie byłem ale w lokalnym mieście, na turniejach, w ligach amatorskich dawałem radę i nie będę oryginalny jeśli powiem, że cała nauka gry w kosza, zachowania sposób gry, rzuty przez ręce nauczyłem się od niego, starałem się grać tak jak on. Do tej pory na każdej gierce źle się czuje jak nie odjebie jakiegoś fadewaya przez ręce w stylu Kobe. Oczywiście nie muszę mówić w jakich koszulkach i w jakich butach zawsze grałem. Pamiętam po zerwanym achillesie jakby zapał do oglądania meczów trochę zmalał. Kobe często nie grał, Lakers ssali, pod koniec bylo mi bardzo przykro jak nie w niektórych meczach nie potrafił się odnaleźć, ceglił rzuty na siłę i wiekszosc wylewała na niego wiadro pomyj, że jest rakiem itp. Kiedy wiedziałem, że to jego ostatni sezon to delektowałem się każdym udanym zagraniem, mimo, że większośćj jego męczy mogła być c***owa. Po zakończeniu kariery śledziłem co tam porabia, jak mu idzie, oglądałem każdy wywiad,.każdy news nawet jak się pojawił raz na jakiś czas na meczu to było mi przyjemnie. Mimo, że jestem dalej fanem Lakers od 20 lat to ostatnie sezony już mnie tak nie pociągały, fakt, że grali trochę piach i miałem nadzieje na lepsze jutro ale bez Kobego na boisku to już z wypiekami nie oglądałem meczy. Może to że "Starości" nie wiem. Nawet teraz kiedy Lakers znowu są na szczycie to nie czekam z utęsknieniem i nie odpalam od razu rano meczu tak jak wcześniej czy to przed zajęciami czy od razu w pracy na dzień dobry. ( Nocek nie zarywalem, zawsze oglądałem mecz z odtworzenia bez spoilerów) Mocno mnie zabolała ta śmierć, patrząc na te wszystkie tribute od zawodników, świata sportu i reszty ludzi. Tak jakby zginął dobry przyjaciel, chociaż nie płakałem, może dlatego, że kiedy parę lat temu umarł mój ojciec to za wszelką cenę starałem się nie płakać więc może głupio byłoby mi przed nim pokazać że płacze za kimś innym. Mocno zabolała mnie też śmierć Gigi bo widziałem ostatnio na fejsie czy ig jak poświęcał się dla niej, dla klubu mamba academy, dzięki niej znowu mógł rywalizować poniekąd ucząc ją kosza. Zabolało mnie też dlatego, że sam mam małą córkę i oglądając ich filmiki mówiłem sobie ze jak dorośnie to też będę z nią pykał w kosza tak jak Kobe z Gigi. Dzięki jeśli doczytales mój wpis do końca, życie musi toczyć się dalej i tak samo dalej na gierkach z kolegami i amatorskich ligach dalej będę śmigał w butach Kobego i oddawał czasem głupie rzuty w jego stylu bo zawsze mi to sprawiało radość kiedy wpadały. Dzięki Kobe za to, kim byłeś i poniekąd za to, że pokochałem koszykówkę i NBA
  4. 8 punktów
    Parafrazując klasyka: We in here talkin’ about Dion Waiters. I mean listen, we talkin’ ’bout Dion Waiters. Not a point guard, not a playmaker, not an NBA player. We talkin’ about Dion Waiters. Not the playmaker. We talkin’ bout Waiters, man. I mean how silly is that?
  5. 6 punktów
    jeszcze 4 i będzie suma jego zwycięstw w trymestrze
  6. 6 punktów
    Skoro tak jest ze więcej wydajesz w weekend na browary, to odpal mi tez jakaś stówkę za free
  7. 6 punktów
    Mnie rozbawił ten komentarz
  8. 5 punktów
    Najśmieszniejsze w sumie jest to że CM musi dawać staty Juancho i Malika sprzed lat by walczyć o bilans 15-10 xd
  9. 5 punktów
    Uncle Eld wpadł na nowy pomysł. Na samej górze, praktycznie nie rzucający się w oczy pojawiło się "Archiwum". W domyślę lądować tam będą między innymi wszystkie stare i zakończone serie plaoffs aby Alonzo nas nie zamęczał, no nie ważne. Łatwiej będzie się odnaleźć w gąszczu tematów. Jeśli ktoś ma pomysł co by można było tutaj jeszcze wrzucić, pisać śmiało.
  10. 5 punktów
    Wielki Andre Drummond, center klasy all-nba ("ten sam poziom co Jokic") oddany za dwoch nonejmow i pick drugiej rundy draftu. Nominuje usera @kcp78 do skomentowania zaistnialej sytuacji. xD
  11. 5 punktów
    Znalazłem taki post Camby'ego z 2017 roku i teraz jestem w kropce:)
  12. 5 punktów
    Dzieje się tak ponieważ: 1. Zawodnicy częściej niż rzadziej opowiadają totalne pierdoły i ich autorytet jest od dawna totalnie skompromitowany. 2. Jak Durant mówi, że Jordan i Kobe to 1A i 1B, a Channing Frye, że LeBron jest GOATem, to co niby mamy z tym faktem zrobić? Dyskutować, który wie lepiej?
  13. 5 punktów
    @MichaelSwanson dla ESPN: Jak tam eksperci? Komentarz Chrisa Paul, gdy dowiedział się o wynikach głosowania beGMowych ekspertów, wiedząc że osoby znające się na koszykówce go wybrali do NBA All Star Game. „Nawet mi ich nie żal”
  14. 5 punktów
    Na Brooklynie kwiaty, na miejscach gdzie podczas grudniowego meczu NETS - HAWKS siedział Kobie, i Gianna.
  15. 5 punktów
    Świetnie zrobione.
  16. 4 punkty
    Davis akurat podpisał normalny kontrakt z Raptors, nie 2-way, no i zrobił to po tym jak zagrał w Summer League dla Nuggets. Ja jestem na nie, żaden gracz nie zgodzi się na podpisanie 2-way jeśli ma w perspektywie podpisanie normalnej umowy (a tego nie wiemy w czerwcu). Jak podczas draftu chcesz kogoś złowić, to nie żydź, tylko se skołuj jakiś pick i zgarnij typka. Twój pomysł to de facto nieobowiązkowa trzecia runda draftu. Teraz to jednak działa w miarę ok, bo mamy czas zobaczyć tych gości choćby w tym Summer League, gracze mogą sprawdzić rynek i zobaczyć czy dostaną gdzieś gwarantowaną umowę, a jak nie, to wtedy dopiero 2-way. Tak jest najlogiczniej.
  17. 4 punkty
    CLEVELAND CAVALIERS 2 TRYMESTR Skład PG Terry Rozier / Avery Bradley / Tremont Waters SG Buddy Hield / Denzel Valentine / Kyle Guy SF R.J. Barrett / Adam Mokoka (2-way) / Talen Horton-Tucker PF Rui Hachimura / Chris Boucher / Justin Anderson C DeAndre Jordan / Jakob Poeltl Rotacja (zakładana, taka jest tylko w 5 meczach - NIE BRAĆ POD UWAGĘ) PG Terry Rozier 32 / Avery Bradley 16 SG Buddy Hield 34 / Avery Bradley 8 / Kyle Guy 6 SF R.J. Barrett 32 / Denzel Valentine 16 PF Rui Hachimura 28 / Chris Boucher 20 C DeAndre Jordan 24 / Jakob Poeltl 24 Absencje z powodu kontuzji Rui Hachimura 20 meczów R. J. Barrett 9 meczów DeAndre Jordan 5 meczów Pozostałe nieobecności reszty graczy spowodowane były zwykłym nie załapaniem się do rotacji. Realna rotacja Podczas absencji Hachimury (20 meczów): PG Rozier 34 / Bradley 14 / Waters SG Hield 34 / Bradley 10 / Guy 4 SF Barrett 32 / Valentine 16 PF Boucher 28 / Anderson 10 / Mokoka 10 C Jordan 24 / Poeltl 24 Rotacja podczas absencji Hachimury i Barretta: PG Rozier 36 / Bradley 8 / Waters 4 SG Bradley 20 / Valentine 18 / Guy 10 SF Hield 34 / Valentine 8 / Mokoka 6 PF Boucher 30 / Anderson 10 / Mokoka 8 C Jordan 24 / Poeltl 24 Gracze Terry Rozier - 25 meczów, 35,5mpg, 18,6ppg, 4,3rpg, 3,9apg, 0,9spg, 37,5 3p%; Bardzo podobny trymestr do pierwszego - podczas nieobecności Barretta i Hachimury będzie musiał wziąć na siebie więcej rzutów niż w pierwszym trymestrze, więc tak jak wtedy pisałem, że prawdopodobnie względem RL skoczyłyby mu wskaźniki asyst a spadły punktów, tak teraz pewnie byłyby to podobne staty co w RL - więcej pkt, mniej asyst - ktoś te punkty musi w Cavs rzucać, a Rozier akurat gra solidny sezon w przyzwoitej drużynie - nie można na niego narzekać, jest pewniakiem do S5 ma robić tą robotę którą robi. Avery Bradley - 25 meczów, 22,1mpg, 8,3ppg, 1,9rpg, 1apg, 43,2 3p%; Wciąż nie jestem pewien czy w fatalnych Cavs grałby w równie dużym zaangażowaniem co w RL contenderach z LA, jednak jako siedemdziesiąta opcja ofensywna Lakers radzi sobie bardzo solidnie i to powinno przekładać się na grę w Cavs - w drugim trymestrze zaskoczył znakomitą skutecznością rzutów za 3, w Cavs ma podobną rolę, nie ma brać na siebie zbyt dużo gry. Tremont Waters - 7 meczów, 7,2mpg, 2,7ppg, 0,7rpg, 1apg, 11,1% za 3; Pojawia się czasami w rotacji RL Celtics, w zależności od matchupów. W pierwszym trymestrze przy gorszej grze Bradleya, łapał regularne minuty - teraz może liczyć jedynie na garbage time. Buddy Hield - 25 meczów, 32,8 mpg, 19,6ppg, 5,1rpg, 3,3apg, 40,5 3p%; W RL Kings zaczynają się problemy, Hield z ławki, słabe wyniki, brak pomysłu na grę, nerwowa atmosfera. Szykuje się tam trade request co, nie ukrywam, bardzo by mi odpowiadało bo w tym szambie ciężko o pewną, dobrą grę. Mimo tych wszystkich zawirowań, Buddy wszedł na wyższy poziom skuteczności rzutów za 3 niż w pierwszym trymestrze, ponadto poprawił wskaźniki asyst. W Cavs nadal jest niekwestionowanym liderem i zostały mu obiecane wzmocnienia zespołu, tak aby mógł on spełniać swoje ambicje nawet w zimnym Ohio. Denzel Valentine - 16 meczów, 11,2mpg, 4,3ppg, 1,6 rpg, 27,1 3p%; Wrócił po kontuzji i pojawiał się i znikał w rotacji Bulls przez cały trymestr. W Cavs będzie graczem do łatania dziur, a tych w tym trymestrze jest bardzo wiele. Jego umiejętności przeprowadzenia piłki przydadzą sięw lineupach z Bradleyem jako PG, jednak nie liczymy tu na fajerwerki - znamy jego słabości i też czytaliśmy te artykuły o „najsłabszym graczu w NBA” - nie zgadzamy się z tym i liczymy na niezłą grę choćby przez ten trymestr. Kyle Guy - 2 mecze; 2 mpg Debiut w RL mamy za sobą - w Cavs w pierwszym trymestrze mógł liczyć na regularne minuty, a jako że oczywiście nie zawodził (jak nikt w begmowych opisach), to nie wypada z rotacji i w każdym meczu zalicza swoje większe lub mniejsze minuty. Tu powtórzę: „Wiadomo, że jest fenomenalnym strzelcem i jeśli trafi w swoich minutach przykładowe dwie trójki to gra więcej, jeśli nie trafi to schodzi - póki co nie ma co do niego większych wymagań. Ma wyjść i rzucać.” RJ. Barrett - 16 meczów, 28,3 mpg, 13,1 ppg, 4,8rpg, 1,7apg, 0,7spg, 36,4 3p%; To był bardzo podobny do pierwszego trymestr naszego diamentu. Trochę spadły mu wskaźniki, analogicznie do spadku minut na boisku w RL, jednak znacznie skoczyła jego skuteczność za 3, rzut wygląda coraz pewniej, więc jego przyszłość rysuje się w kolorowych barwach. Adam Mokoka - 6 meczów, 3,6mpg, 2,5ppg Nasz 2-way - ze względu na straszliwe braki w rotacji w 2 trymestrze, zostaliśmy zmuszeni do wezwania go do gry - nie stanowi zagrożenia w ataku nawet w G-League, jednak jest ciekawym all-around playerem, więc liczymy na solidny rozwój. Talen Horton-Tucker - 1 mecz, 2,8mpg W G-League radzi sobie już znakomicie (po początkowych problemach), jednak w RL Lakers nie ma oczywiście szans na minuty - cierpliwie czekamy na rozwój naszego mini czołgu. Rui Hachimura - 5 meczów, 26,9 mpg, 13,6ppg, 6,8rpg, 42,9 3p%; Zdecydowana większość trymestru stracona przez kontuzję - nie ma tu wiele do opisywania - bardzo podobny trymestr do pierwszego, ale te 43% za 3 w tych 5 meczach wygląda nieźle. To jednak małą próbka, więc zobaczymy czy faktycznie rzut rozwinął się po kolejnym trymestrze. Justin Anderson - 3 mecze, 5,6mpg Na chwilkę załapał się do rotacji RL NBA, jednak nie grał tam za dobrze i trochę za bardzo próbował się przebić zamiast robić to co umie najlepiej. W G-League wymiata, ale jako że to żaden wyznacznik to te minuty w Cavs są mocno na słowo honoru - gdyby grał kupę to na PF będzie grał Valentine/Mokoka. Chris Boucher - 20 meczów, 14,9mpg, 8,2ppg, 4,9rpg Zdarza mu się wypaść na pojedyncze mecze z rotacji Raptors, jednak jeśli gra, robi to bardzo dobrze - miał mecze gdzie dominował na parkiecie - w słabszej rotacji niż ta Raptors na pewno mógłby grać bardzo solidne minuty. W tym trymestrze będzie podstawową opcją Cavs na PF, ze względu na absencje Ruiego. Cavs są szczęśliwi że odrzucali wcześniej wszystkie oferty za niego. DeAndre Jordan - 20 meczów, 21,5mpg, 8,2ppg, 10,4rpg, 1,8apg Kolejny naprawdę niezły trymestr gracza, na którym wszyscy postawili krzyżyk. Nieco nawet lepszy od pierwszego. Gra bardzo solidne minuty i ma mentorować Poeltlowi, który ma następnie wejść w buty starszego kolegi. Jakob Poeltl - 25 meczów, 15,9mpg, 5,2ppg, 5,1rpg, 1,5bpg Kiedy gra więcej, gra znakomicie - to że u Popa zdarza mu się dostać 10mpg jest efektem braku rzucających graczy w rotacji - u nas nie ma tego problemu - tylko on i Jordan nie grożą rzutem (a nigdy nie grają oczywiście razem), więc u mnie wciąż pewne 24 minuty/ mecz i prawdopodobnie średnie w okolicach d-d + topowa obrona pomalowanego. Analiza zespołu MOCNE STRONY: 1. Spacing - no jest nieźle - w tym trymestrze naprawdę większość rotacji rzucała na dobrych procentach. 2. Nasi gracze często byli pomijami w swoich wcześniejszych zespołach, więc mają coś do udowodnienia - zawsze gramy o wynik, nigdy nie tankujemy 3. Przyszłość. SŁABE STRONY: 1. Obrona - próbujemy to łatać przyzwoitymi pojedynczymi obrońcami, jednak na ten moment Hield, Barrett i Rui nie są tytanami defensywy - to może być problem zwłaszcza że są to pewniacy do rozpoczynania meczów. 2. Rotacja, a w zasadzie jej brak - nagle po kilku wymianach próbujących ratować finanse klubu, okazało się że nie ma za bardzo kim grać. 3. Kontuzje młodzieży - Rui i Barrett wypadli na trochę z gry, jednak szczęśliwie nie były to ciężkie kontuzje i mamy ich z powrotem. Terminarz Tak jak w pierwszym trymestrze terminarz mieliśmy dramatycznie ciężki, tak teraz jest sporo lepiej, jednak nadal gramy na wschodzie (mimo postulatu o przeniesienie na zachód), co sprawia że terminarz nigdy nie będzie super-łatwy. Pewnie gdyby nie problemy z rotacją, proponowałbym coś bliżej .500, ale cóż... PROPONOWANY BILANS: 7-18
  18. 4 punkty
    Dziękuję Rosas. I żeby było jasne, wcale nie wierzę, że DLO cudownie odmieni te ekipę, ale... 1. Nie ma Wigginsa 2. Przynajmniej rok zostanie KAT. 3. Nie ma Wigginsa 4. Został Culver. 5. Nie ma Wigginsa. 6. Są Vanderbilt, Juancho i Malik 7. Nie ma Wigginsa. 8. Jest DLO. 9. Nie ma Wigginsa. 10. Nawet James Johnson cieszy bo 11. Nie ma Wigginsa. Dziękuję raz jeszcze Rosas i idę się najebać. A nie przepraszam już to zrobiłem...
  19. 4 punkty
    Juancho i Malik w Socie, k**** większego beku nie mogłem oczekiwać
  20. 4 punkty
    Zgadza sie, akurat u Ciebie nic się nie zmienia, wciąż ciągniesz Pelicans tylko w 1 kierunku
  21. 4 punkty
    W przeszłości mogło tak być. Niemniej moje poglądy zmieniły się.
  22. 4 punkty
    Ja wiem że istnieje, wiem że koszykówka ewoluuje i takie tam Ale nie będę czuł się winny że mi się teraz nie podoba rzucanie trójek 6 na 10 posiadan, akcje po 10 sek i tym podobne Rozumiem zmiany, akceptuje je bo nie mam wyboru, ale mi się zwyczajnie dzisiejsza koszykówka nie podoba i z żalem przyznaję że coraz mniej mam ochotę ja oglądać Nie chodzi o szybkość akcji ale o ten sam powtarzający się do usrania schemat przebiegnie rzuć za trzy albo podaj i on rzuci za trzy Fajnie że teraz każdy razi rzutem ale przez to w mojej subiektywnej ocenie piękno gry na tym traci, mam do tego prawo Nic na to nie poradzę że wolę książki zamiast ebooków, samochody bez umiejętności parkowania za kierowcę, sporldnke normalnej długości bez wystających skarpetek, i tym podobne stare rzeczy Lubię też swoje vhsy i kasety varius manx przewijane na ołówku Oczywiście że w transporcie lepszy ebook, sam mam kondla na wyjazdy służbowe i tym podobne ale jednak kiedy siadam w domu w warunkach komfortowych, zawsze sięgnę prędzej po cegłę o zapachu drukarni niż deseczkę o zapachu wyzysku w magazynie Amazona
  23. 4 punkty
    Mój pierwszy ulubiony koszykarz. Setki i tysiące godzin, właściwie cała pasja do NBA, miłość (ostatnio trochę mniejsza już) do organizacji Lakers dzięki niemu. Cóż - dzięki za wszystko Kobe, straszliwie mi smutno, że w ogóle muszę napisać to już drugi raz (po 2016r), a co dopiero już teraz.
  24. 3 punkty
  25. 3 punkty
    Na PG za Rondo, gorzej nie będzie.
  26. 3 punkty
    Los Angeles Lakers Przed trymestrem II nastąpiła jedna zmiana w rosterze - dalszego rezerwowego Hutchisona zastąpił sprowadzony na pozycję centra Meyers Leonard, wzmacniając strefę podkoszową Jeziorowców. Ze względu na fit (bardzo chciałem tu stretch5 pod koszem w s5) z marszu wskakuje do pierwszej piątki, podobnie jak w RL Heat. Zasadniczo gra 11 zawodników. Z pozostałych: Pau Gasol to najlepszy mentor w szatni, poprawia atmosferę, przynosi kolegom misie pluszowe, te sprawy. Carsen Edwards głównie ogrywa się w G-League, ale również zbiera garbage-time wraz z Jerome’m Robinsonem i Nicolasem Claxtonem. Gwoli ścisłości, Edwards zagrał kilkadziesiąt minut w tym trymestrze w RL Celtics, Robinson zaś blisko 200 min w 2T w RL Clippers przed transferem, ze względu na zaskakująco dobrą defensywę. Bardzo fajnie przez krótki okres czasu (absencja D. Jordana) w RL Nets jako backup C pokazał się za to Claxton. Cały tercet ogólnie jest u mnie poza stałą rotacją, niemniej w razie czego poza garbage time któryś z nich spokojnie może dać kilka minut w jakimś tu meczu, skoro i w RL je dawali w naprawdę mocnych zespołach. Jak chodzi o absencje (które podobnie jak w 1T uwzględniam przy przydzielaniu minut) to wszystko się zgadza z rozpiską flubera, poza tym, że Olynyk i Dedmon po prostu zbierali DNP, a więc Kelly ma 0 absencji, a Dewayne bodajże 1 z powodu choroby tak naprawdę. Depth Chart (uwzględniający absencje! Tradycyjnie po 47min, dając te 25 minut blowoutowych na cały trymestr). PG Russell 23 Butler 5 Brown 19 SG Butler 17 Huerter 30 SF Ingram 24 Butler 6 Korver 17 PF LeBron 32 Ingram 8 Olynyk 7 C M.Leonard 18 R. Lopez 12 Olynyk 7 Dedmon 10 Basic Stats + krótka charakterystyka graczy. Gwiazdy LeBron James 23g 35,1 min 23,8/8,4/11,0 56,2 ts 2,69 a/to, 33,6% 3pt (6,2 3Pa) Jimmy Butler 21g 33,0 min 20,1/7,2/5,6 61,1 ts, 3.1 a/to, 18,5% 3pt (1,3 3Pa) Brandon Ingram 23g 34,5 min 24,8/5,6/4,9 60,4 ts 1,59 a/to, 40% 3pt (7,0 3Pa) D’Angelo Russell17g 33,2 min, 25,6 /4,0/6,3 57,4 ts 2,23 a/to, 39,6% 3pt (11,0 3Pa) Tak ogólnie to zakładam, że wszyscy mniej więcej ogarniają co się dzieje w RL NBA, więc tylko skrótowo. U moich superstarów - Brona i Butlera zmian niewiele, poza tym że pierwszy ma jeszcze bardziej kosmiczny impact na grę Lakers, większy od kogokolwiek w lidze by far i to po obu stronach parkietu (net ortg-drtg: 118-108 z nim, 111-115 bez niego…), a Butler w miarę dał sobie spokój z rzucaniem za 3, za to jest znacznie bardziej efektywny jak chodzi o scoring. Podobny constans u Ingrama, z tym że jego dobre statystyki, gdy gra na parkiecie razem z Zionem, mam nadzieję zamykają oczywistą kwestię fitu. Dodatkowo są to małe próbki, ale gdy pojawiła się na PF brakująca masa w Pels Ziona, to i defensywa BI zaczęła wyglądać świetnie (kwestia również mniejszego obciążenia w ofensywie Ingrama – podobnie jak powinno to wyglądać w przypadku Brona i Butlera, w sensie powinni być jeszcze lepsi w D). Znacząco natomiast poprawiła się efektywność Russella w porównaniu do 1T, zwłaszcza jak chodzi o rzut za 3 i grę bez piłki z 11 trójkami per game…(podaję tylko staty z GS, łatwiej mi będzie przerzucić te 2 nadprogramowe mecze w Wolves do 3T). Podsumowując jak chodzi o kozack starpower Lakers to jest jeszcze lepiej niż w 1T. Obwodowi rolesi z ławki Kevin Huerter 25g 34,0 min 14,8/4,9/3,2, 56,0 ts, 2,0 a/to 41,6% 3pt (6,6 3Pa) Bruce Brown 22g 29,1 min 9,7/4,1/4,5, 54,1 ts, 2,82 a/to, 35,1 3pt (1,7 3Pa) Kyle Korver 24g 17,5 min 6,9/2,5/1,5, 62,6 ts 1,89 a/to, 43,0% 3pt (3,9 3Pa) Chyba największa poprawa u mnie w porównaniu do 1T. Przede wszystkim wyzdrowiał i grał bardzo dobrze Huerter, jest cholernie efektywny offball (a i z piłką grać potrafi jak najbardziej). Największe problemy miał dwutorowo – w defensywie przyciężko się gra jako SG przy Youngu, za to absencje Trae przed przybyciem Teague’a powodowały zbyt duże obciążenie dla niego w ataku i wtedy miał mecze zaniżające mu staty. Niemniej świetny roles, często ze względu na czyjeś nieobecności wskakujący do s5 u mnie. Również znacznie, ale to znacznie lepszy trymestr w Bux miał Korver, legit rezerwowy roles w contenderze na 17-18 min, u mnie to samo. Brown poza wiadomą defensywą skończył z byciem kompletną pokraką w ofensywie, naprawdę legitnie rzuca te swoje trójeczki z rogu poza tym. Podsumowując jest to świetna ławka, znakomicie dopasowana do moich gwiazd. Fajnie, że ktoś tam ostatnio poruszył też temat, iż wszyscy rolesi muszą robić więcej – a u moich absolutnie nie ma problemu z grą na piłce jeśli zachodzi taka potrzeba. Wysocy Meyers Leonard 21g 22,7 min 6,7/6,3/1,1 60,1 ts, 62,1 rimprotection, 38,1% 3pt (3,0 3Pa) Kelly Olynyk 19g 15,5 min 6,3/4,3/1,1, 60,0 ts, 64,0 rimprotection, 35,3 3pt % (2,7 3Pa) Robin Lopez 21g 13,5 min 5,3/2,3/0,7 54,8 ts, 44,3 rimprotection 26,1 3pt % (1,1 3Pa) Dewayne Dedmon 12g 19,2 min 5,4/6,7/0,6, 44,8 ts, 48,1 rimprotection 13,0 3pt% (1,9 3Pa) Oczywiście największa zmiana to przybycie Meyersa. Starter w RL contenderze z Heat, wiadomo – stretch5+mięsko pod koszem do zbierania. Jest to co najwyżej solidny pozycyjny defensor, choć zaskakująco w tym Miami mobilny. Dużym negatywem natomiast był spadek formy Olynyka, który w RL zaliczał nawet DNP, a dużą część jego minut przejął dodatkowo z wzrastającą rolą w Miami co ciekawe właśnie Leonard. Słabszy trymestr KO, ale dalej to roles na paręnaście minut w contenderze, dość zależny od matchupów. Podobnie z kolejnym rolesem z mocarnego teamu- Robinem Lopezem, który w Bux w jednych meczach był bezużyteczny, a w drugich bił w matchupie przykładowego Embiida. Powrócił do życia Dedmon, miał bardzo dobry w defensywie trymestr pod każdym względem, natomiast nie wróciła mu jak dotąd trójka, co oczywiście obniża jego wartość. Podsumowując mam aż 4 wysokich, więc foul trouble i pojedyncze absencje nie są dla mnie problemem. Mogę ich także dostosowywać regularnie do poszczególnych matchupów, a no nie ukrywajmy, że przy takich kreatorach jakich mam to ich gra ofensywna powinna iść do góry. Plusy Shooting – nie bez powodu +90 percentile spotup są Korver, Huerter, Russell, 80+ Ingram, a oni wszyscy robią to na dużym volume z zajebistymi wynikami w catch and shoot i niekontestowanymi rzutami. Dodatkowo to nie są stacjonarni shooterzy z rogów (jak Tucker, czy Brown), defensywa kryjąc ich offball (gra offscreen Russella i Korvera) ma mega ciężko, gdy oni jeszcze bez problemu ogarniają minięcia po contestach i dalszą akcję wtedy. Playmaking (od Brona, poprzez Butlera/Ingrama/Russella aż po Huertera/Korvera/Browna z ławki w roli tertiary ballhandlerow) – no tu jest ogień jak chodzi o kreację, zwłaszcza w połączeniu z „łamaczami defensywy” i elite shooterami wokół. Mocarna ofensywa przez 48 minut – 4 de facto „łamaczy defensywy rywali”, których tu nie może jak w RL kryć zawsze najlepszy defensor rywali, elite shooterzy (nie muszę chyba pokazywać jak kryci na milimetr są Korver, Russell bez piłki, Huerter etc?), dribble+pass+shoot od wszystkich, wjazdy pod kosz gwiazd (niesamowita ilość ft). + moi gracze są overall bardzo efektywni jak chodzi o scoring. No ogólnie macie przerąbane : ) Starpower – wiadomo. Głęboka rotacja – tu znaczna poprawa z obwodowymi, a i pod koszem doszedł Leonard (co z nawiązką nadrabia słabszy trymestr KO), obudził się trochę Dedmon etc. Minusy Trudniejszy terminarz – ja pisałem jak oceniam terminarz, ale obiektywnie mam trudniejszy w tym trymestrze. Mimo więcej sił graczy na D vs RL, no nie jest to żadna eliteD Obniżka formy Olynyka Dalej trochę absencji Proponowany bilans Ile tam dacie, tyle dacie, dość znaczna przewaga nad #2 na zachodzie (2-3W?) w tym trymestrze. Nie wiem, 21-4?
  27. 3 punkty
    Byli i lubiani tez moga byc, @człowiek...morza handluje Beasleyem i Juancho zamiast zrobic z nich legendy Knicks i oddac tego patałacha Irvinga No i Plumlee > Drummond, wiec jak dobrze CM_owi doplacisz to moze cos wyjdzie
  28. 3 punkty
    Ogólnie jak już kiedyś pisałem byłem zawsze team Ingram, bo już przed draftem widziałm go jako super fit do Embiida, z kolei Simomnsa nie widziałem w ogole... ...potem okazało się, że Simmons może i nie rzuca, ale za to świetnie broni i overall ma duży wpływ na grę od pierwszego spotkania. Dzisiaj trochę mnie bawi dzisiaj spuszczanie się nad Ingramem, który: a) przegrał póki co karierę w lottery teamie, b) dopiero w tym roku wszedł na poziom produkcji Simmonsa z pierwszego sezonu c) nigdy nie decydował o sile dodatniego zespołu d) nigdy nie powąchał PO, na podstawie których hejtowany jest Ben Do tego... Ingram jest owszem rok młodszy, ale w NBA gra rok dłużej. No i co ciekawe ten 4ty rok, którego Simmons jeszcze nie rozegrał okazał się dla Ingrama breakoutowy. Jak już Ingram wejdzie za rok, dwa, albo za 4 lata zagra w PO nagle może się okazac, że jest tam za miętki, wiecie o co mi chodzi? Oczywiście zdaję sobie doskonale sprawę z tego kim jest Simmons i jakim problemem jest jego non-shooting niemniej jednak... gość gra od wejścia do ligi 3 sezon na poziomie All-star, blisko DPOTY level w obronie, realnie stanowi o sile contendera, ma wszelkie narządzia, żeby być jeszcze lepszym... no i bądź co bądź mimo wszystko rozwija się... choćby w D także o Simmonsie można powiedzieć, że już jest nieco 'zweryfikowany', Ingram natomiast jeszcze tej weryfikacji nie podlegał i dopóki nie zobczymy go ciągnącego Pelicans do PO (a w NO jest ekipa, która przy odrobinie zdrowia o PO powinna lekko walczyć) to póki co można pi*****ić o toptierze życzeniowo. Simmonsa na dobrą sprawę dopiero PO zweryfikowały... i to wcale nie pierwsza runda... i nie powiedziałbym jeszcze że ostatecznie. Owszem - jako pierwszą opcję tak, ale z drgiej strony gość oddając ledwie 13 rzutów nadal miał rok temu 118ORTG i 106DRTG, zakładanie więc że Brown wycisnął z niego 100% jest IMO błędne. Generalnie Simmons uderzył póki co trochę w ścianę - tj jest TYLKO allstarem, gdzie każdy po takim wejsciu widziałby go już chętnie w top5. Podobnie jest z Embiidem, który dzisiaj nie tylko nei wygląda na top10, ale ledwo na top30. Chemia w zespole i konstrukcja ma niestety spore znaczenie jak to wszystko odbieramy.
  29. 3 punkty
    Przynajmniej ten klub ma dobrą historię, kilka mistrzostw na koncie i to zdobytych każdorazowo w unikalny jak na NBA sposób, czyli głównie dzięki team work, bez mega gwiazd. Także proszę psów nie wieszać na tłokach
  30. 3 punkty
    Ale skoro w regulaminie wyraźnie było pokazane jak wygląda trzylatka 17/18 18/19 19/20 a następna to 18/19 19/20 20/21 to nie rozumiem o co teraz jest ta dyskusja? Przez ponad 2 lata wszystko było ok a nagle jest źle? Czytanie ze zrozumieniem się kłania
  31. 3 punkty
    +1, plus po raz kolejny przypominam, ze taka sama interpretacje przedstawiał Marcus Camby w cytowanym poście przez Flubera. Natomist do teraz nie doczekaliśmy się tych dzięsiątków postów wyjaśniających na czym ma to polegać które rzekomo były w tym temacie, wiec podsumowując; Mamy w Regulaminie zapis którego interpretacje ładnie wyłożył Tecu Mamy post Cambyego potwierdzający te interpretacje i mamy nowa interpretacje Januarego który przedstawia ja po niemal 3 latach od stworzenia przepisu- i to ona ma być interpretowana, a cała wina spływa nie na pomysłodawcy tego rozliczenia tylko na to, ze ci którzy czytają ze zrozumieniem musza się dopytywać Januarego co autor miał na myśli. BAREJA
  32. 3 punkty
    UWAGA! Do naszych arkuszy w zakładce bilans finansowy ekip wkleiłem (pod obliczeniami dla BeGM) swoje obliczenia dotyczące bilansów finansowych (wysokość salary brałem z hoopshype, więc pewnie pojawią się jakieś niedokładności) ekip z RL NBA na podstawie ich aktualnych wyników w lidze ( 2 poprzednie lata brałem zgodnie z wynikami play-offs, aktualny rok założyłem, że najlepszy bilans w sezonie regularnym = mistrzostwo, itd. itd.) zgodnie z zaproponowanym przez Januarego systemem. Na czerwono ( w arkuszu) zaznaczyłem drużyny z długami. Wyniki są następujące: 17 drużyn kończy pierwsze rozliczenie na minusie 4 drużyny na minusie mają prawo do wykonania resetu, pozostałe 13 drużyn bankrutuje, z czego aż 12 ma dług przekraczający 30 milionów dolarów. Wniosek jest prosty: jeżeli mamy w jakikolwiek sposób sugerować się kontraktami z RL NBA przy naszych głosowaniach na FA, to system rozliczeniowy jest do zmiany.
  33. 3 punkty
    Ta gra ma być dla 30 osób a nie dla 4
  34. 3 punkty
    No ja ogladam to co sprawia mi przyjemnosc - ale w zwiazku z tym nie czuje potrzeby, zeby po forum krzyczec ze Jok all-time to w zasadzie polka Jabbara (moze kiedys - stay tuned!) a przykladow z goli w pilce noznej na prawde nie musisz powtarzac bo sa mocno bez sensu
  35. 3 punkty
    jak ktoś wrzucał, to przepraszam, mam spore zaległości, ale na pewno można polecić, Bartek trochę zbytni patos na wstępie, ale potem jest już gites
  36. 3 punkty
    No ja na mejscu Januarego to bym się martwił o 1 miejsce po RS. Wolves przy takim Lillardzie stają się poważnym zagrożeniem, a z tego co słyszałem, szykują się też fajne wzmocnienia.
  37. 3 punkty
    W sumie nie mam zamiaru polemizować z tytułem wątku, bo przynajmniej od kilku sezonów sprawa jest już rozstrzygnięta na korzyść Jamesa, ale zastanawia mnie trochę jak to jest, że tutaj na forum trwa wieczne przerzucanie się cyferkami i udowadnianie, że Bryant to taki w sumie tier Garnetta/Dirka, po czym sam Nowitzki siada do wywiadu i mówi, że w ciągu 20 lat, które spędził na parkietach NBA, Kobe był najlepszym zawodnikiem przeciwko, któremu grał. No i ja jeszcze byłbym w stanie zrozumieć to, że to odosobniony przypadek i jakieś wyjątkowe okoliczności, ale jak to się dzieje, że kompletnie pomija się w takich dyskusjach opinie gości, którzy najlepiej wiedzą jak to jest mierzyć się z danym rywalem? Nie zrozumcie mnie źle - nie twierdzę tutaj, że zaawansowane statystyki nie mają podjazdu do opinii Charlesa Barkleya, który po 10 pączkach opowiada, że LeBron bez dodatkowego pierścienia nie przeskoczy Bryanta w rankingu All-Time, a innym razem typuje Pistons do TOP4 wschodu (nadal śmieszy), ale nie wydaje Wam się, że to wieczne spoglądanie na zawodników przez pryzmat cyferek zaburza Wam nieco rzeczywistość?
  38. 3 punkty
  39. 3 punkty
    Hola hola. Pistons nie zgadzali się na żadnego multiwaya i nie mają zamiaru brać udziału w złodziejskiej wymianie
  40. 3 punkty
    Wydawało mi się, że znam siebie samego na tyle, że mając prawie cztery dychy na karku śmierć kogoś kto nie był członkiem mojej rodziny, kogo nawet w życiu nie spotkałem, nie rozmawiałem, po prostu nie znałem nie jest czymś co może mnie jakoś specjalnie uderzyć poza zwykłym w takiej sytuacji stwierdzeniem, że szkoda człowieka, chwilą zadumy nad ulotnością życia itd, ale jednak okazało się, że człowiek może nauczyć się czegoś nowego nawet o sobie samym w każdym wieku... Kobe nie był ani powodem dla, którego zainteresowałem się basketem, nie był nawet głównym graczem, który sprawił, że zostałem kibicem Lakers chociaż nastąpiło to za sprawą przyjścia do LA Shaqa w tym samym czasie. Dlatego dla mnie numerem 1 był wtedy zdecydowanie Shaq, potem Eddie Jones, Van Exel, a Kobe był dla mnie po prostu jakimś arogantem, który lubi się popisywać i kopiuje Jordana. Wiadomo, że dostęp do bieżących informacji nt NBA wtedy był dość ograniczony, ale moja percepcja na jego temat jak tak staram sobie to teraz w głowie odtworzyć była mniej więcej taka. Nawet jego rzuty przeciwko Jazz wtedy nie odbierałem jako czegoś co było oznaką jego silnej psychiki, tego, że jako młody łebek nie bał się brać na siebie odpowiedzialności, ale bardziej zarzucałem mu, że się wyrywał przed szereg i zawalił sprawę. Tak naprawdę jak sobie teraz myślę to szacunek i docenianie go pojawiło się u mnie w drugim sezonie za sprawą tego jak grał przeciwko Jordanowi najpierw w Chicago, a później w ASG, nie byłem nigdy fanem Jordana idąc trochę pod prąd w tamtych czasach i zaimponowało mi to, że ten gość się go wcale nie boi, nie zamierza bić mu pokłonów, a wręcz przeciwnie chce mu skopać tyłek. Kolejny mecz jaki utkwił mi w pamięci to następny sezon i wyjazd do Orlando, po tym meczu nie miałem już wątpliwości, to nie będzie jeden z wielu niewyróżniających się niczym specjalnym zawodników. Sezon 1999/2000 - to dla mnie Kobe jako idealny sidekick, gwiazda będąca idealnym uzupełnieniem dla supergwiazdy, ale sidekick, który w końcówkach zaczynał już przejmować mecze, czasy oglądania meczów na DSF. Kolejne lata to następne dwa mistrzostwa, kapitalne PO 2001, rywalizacje z Sacramento i San Antonio, Kobe wskakujący na półkę z tym już ścisłym topem ligi, budowanie historii clutch playera i gościa, którego byle urazy nie zatrzymają co tym bardziej zacząłem doceniać po latach jak przyszły czasy load management... Pamiętam do dzisiaj jak już dostępu w naszej TV do meczów nie miałem jak w środku zimy na balkonie o 5 nad ranem odgarniałem śnieg z anteny żeby obejrzeć mecz Lakers chyba na jakiejś czeskiej stacji Po porażce w 2003 Lakers wiadomo jaką ekipę zmontowali, przystępowali do sezonu w roli wielkich faworytów, ale to również niestety był sezon po jego akcji w Colorado, przepełniony kontuzjami, rosnące napięcie między nim i Shaqiem, ale jak grali wszyscy to naprawdę przyjemnie się tą drużynę oglądało, pamiętam, że miałem wtedy w kompie jakiś dekoder tv zamontowany i tak oglądałem mecze, ale ni cholery nie pamiętam jak to funkcjonowało. Później z z Lakers odszedł Shaq, Kobe został ja już byłem wtedy na etapie, że bardziej do gracza przywiązałem się do drużyny, no i nie wchodząc w szczegóły podejście do kwestii koszykarskich KB bardziej mi już odpowiadało niż to Shaqa. Jak nie było jak oglądać meczów to potrafiłem wstawać na mecz słuchać go w radiu, śledząc jednocześnie box score, tak byłem wtedy wkręcony. Pamiętam, że chłonąłem wszystko co się dało o Lakers, codziennie na zajęciach rano raporty z obozów treningowych, wywiady, w trakcie sezonu wiadomo kiedy był coraz lepszy dostęp do meczów, w zasadzie można było oglądać wszystko tak właśnie robiłem, nie miało znaczenia czy Lakers grali o 4.30 u siebie czy gdzieś na wschodzie o 1 czy 2, a ja miałem rano zajęcia, kolokwia czy inne pierdoły wtedy oglądaniu Lakers i Kobe podporządkowywałem wszystko inne. W pierwszych latach jak zacząłem pracować też specjalnie to się nie zmieniło, może tylko mniej na żywo oglądałem meczów na wschodnim wybrzeżu. Nie wspominając już o tych wszystkich dyskusjach, kłótniach na forum o to czy lepszy ten czy tamten Najlepsze, że na mój poziom zaangażowania w śledzenie tego wszystkiego jak tak sobie myślę teraz nie miało specjalnego wpływu to czy Lakers walczyli o PO z Lamarem, Smushem i Kwame, byli contenderem z Gasolem czy później tankowali i ogrywali młodzież, zawsze wstawałem i oglądałem Lakers bo obawiałem się, że jak nie wstanę może ominąć mnie jakiś kolejny niesamowity wyczyn KB i nie chciałem tego później żałować, tak jak prawie odpuściłem 14 lat temu styczniowy mecz z Raptors, ale w ostatniej chwili postanowiłem jednak obejrzeć... W ostatnich paru latach wiadomo, że ten zapał nie był już taki sam, nie wiem na ile na to miało wpływ to jak wyglądały ostatnie lata gry KB czy już jego zakończenie kariery, ciągle kibicowałem Lakers i oglądałem jak najwięcej, ale to już nie był ten fanatyzm jak wcześniej, nie wiem czy to był brak KB, na ile wpływ miał mój wiek, rodzina, ale za każdym razem jak wspominam nawet teraz te czasy cieszy mi się gębą. Nie spodziewałem się szczerze mówiąc, że Kobe tak odnajdzie się w życiu po NBA, nie tylko biznesowo ciągle prosperował, ale wydawał się autentycznie nie pogodzony, ale wręcz szczęśliwy i zadowolony z obecnego życia i spędzania czasu z rodziną. Napisalem na początku, że to był ktoś kogo nie znałem, ale z drugiej strony przez połowę swojego życia i to tą kojarzącą mi się jednocześnie z beztroską i możliwością robienia tego na co miałem ochotę byłem mega zaangażowany w to co się działo w jego życiu, przeżywałem i złościłem sie jak przegrywał, cieszyłem jak wygrywał dlatego tak trudno mi się z tym wszystkim pogodzić i przejść do porządku dziennego bo odszedł ktoś kto dostarczał mi przez tą połowę życia niesamowitych przeżyć i emocji i tego mu nigdy nie zapomnę.
  41. 3 punkty
    było ich conajmniej kilkadziesiąt, tutaj lista obejmująca tylko 'airliners'. Wypadków prywatnych samolotów różnych klas czy helikopterów pewnie było conjamniej drugie tyle. https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_accidents_and_incidents_involving_airliners_in_the_United_States Tylko że pewnie w żadnym z nich nie zginął nikt o rozpoznawalności Kobe'go nawet jeśli powiedział, to nie jego wina. Pilot przechodzi długi kurs, nie taki jak ty na prawko, i jeśli warunki zagrażają bezpieczeństwu lotu, to nie powinien się na niego zgodzić.
  42. 3 punkty
    Też mieliście podczas meczu z Nets wrażenie, jakbyście oglądali Sin City?
  43. 2 punkty
    świetny generał na boisku, bardzo dobrze czuje grę w ofensywie i wie kiedy co trzeba dołożyć, no i jest liderem zespołu w +- w clutch situations a kto to to już bez znaczenia czy Melton czy Paul
  44. 2 punkty
    Hill w Bucks to już dawno nieaktualny temat, Wojnar coś słabo poinformowany.
  45. 2 punkty
    Macie dwa dobre kebsy (jeden obok drugiego) niedaleko na Górczewskiej Wujek Dobra Rada
  46. 2 punkty
    w koncu, ktos normalny odpowiedzial, masz racje lebron wypada w numerkach lepiej, dzieki za te statystyki, i rozumiem jak Lebron moze byc dla ciebie przy tych argumentach lepszy nie moge tych numerkow zdebunkowac, przy czym ja uwazam ze strata kobego w cyfrach nie jest na tyle miazdzaca zeby nie brac pod uwage eye testu i rzeczy o ktorych wyzej pisalem, lepszych koszykarskich umiejetnosci i nie stawiac ich na tej samej polce od poczatku dyskusji mowie ze rozumiem jak ktos moze stawiac lebrona wyzej, walcze z narracją typu gdzie ten Kobe przeciez Lebron go wyprzedza o lata swietlne, nie wedlug mnie nie wyprzedza o lata swietne i jest obaj sa na tej samej polce
  47. 2 punkty
    No niestety ale wasze myslenie sprowadza sie do takiego porownania Krzysztof Piątek strzela 17 goli w serie A dobijając piłki na pustaka do bramki, Cristiano strzela 15 wali 3 główki nad 2ma obrońcami, strzela 4 razy zza pola karnego Piątek jest lepszym piłkarzem od Cristiano bo wchodzi barkiem jak taran na kosz, Cristiano nie jest lepszy bo ma pełny warsztat ofensywny i atakuje z każdego miejsca Pete Sampras wygrywa 70% punktów po 1 serwisie, 50% z tego to asy, Federer serwuje pierwszym 40% , 20% asów reszte wygrywa z gry bo ma zajebisty backhand, forehand, skrót, minięcie, i gre kątową Sampras jest lepszym tenisistą nie Sampras jest efektywniejszym tenisistą, lepsze umiejętności ma Federer i jest lepszym tenistą Lebron jest efektywniejszym koszykarzem, Kobe ma lepsze koszykarskie umiejętności jak dla was efektywniejszy to lepszy to Lebron jest lepszy, ja jak bede gral mecz w kosza to biore goscia gdzie w 4 kwarcie moze isc na high post low post mid post ma turnoaround w lewo w prawo i jak obrona zacznie sie zaciesniac to wiem ze ma lepsza szanse na pomoc mojej druzynie tak samo jak Federer ma lepsza szanse na wygranie punktu z gry gdy wymiana jest przejebana i trzeba wyjac punkt z dupy i minąć z backhandu przeciwnika ktory idzie na siatke pelnym sprintem a i jeszcze jedno, jesli Kawhi jako ze jest jedynym ktory fizycznie dorasta Lebronowi i pokazal juz to nie raz, w PO go zamknie, to niestety ale mozecie wrzucic do kosza lebron over kobe, bo jesli jest lepszy niz kobe to ze swoimi warunkami i skillem o ktorym mowicie ze ma lepszy, to musi kawhia ojebac, nie ma innej opcji, jak na razie 2 mecze w rs totalnie w pizde Kawhi Leonard 37:55 11 19 .579 5 7 .714 8 8 1.000 3 9 12 5 1 0 3 4 35 +13 LeBron James 38:50 9 24 .375 2 12 .167 3 4 .750 3 6 9 10 2 1 2 3 23 +3 Kawhi Leonard 31:33 10 19 .526 1 5 .200 9 10 .900 1 5 6 5 2 1 6 5 30 +5 LeBron James 36:00 7 19 .368 1 5 .200 3 4 .750 1 9 10 8 1 1 5 3 18 -8 plus totalny no show mentalnie, ale to eye test to nie wiem czy mozna w ogole cos mowic, przeciez tego nie ma w cyferkach no pojdzmy tym tokiem myslenia, choc to moze byc niezla hiperbola z tym mysleniem to lebron ma 9 na 24 i trojke kyriego plus trojke allena i udawanie kaszlu gdy dirk byl przeziebiony, ale tu akurat nie musze sie rozpisywac bo sam dirk go wyjasnil mozemy sie tak dlugo bawic
  48. 2 punkty
  49. 2 punkty
  50. 2 punkty
    Jak to dobrze że mi się udało ocyganic cygana przy dealu z Barea
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.